13:51 / 30.12.2008 link komentarz (9) | Ładna zima. Była by cudowna gdyby było dużo więcej śniegu. Dwa poranki po świętach były ciężkie pod względem wstawania, ale obudził mnie budzik! ! ! A nie chwila stresu o godzinie 5:02. Najważniejsze rozmowy wydają się zostawione z tyłu. Liczę dni do końca i myślę, jak to będzie TAM? Będzie trochę stresu, ale w sensie takim, że umowa na 3 miesiące i oby potem kryzys mnie nie zwolnił i oszczędności gromadzone skrupulatnie nie zostały wykorzystane na zasiłek dla bezrobotnego.
Dzisiaj jednak to nie w głowie NAM. Jest ciepło i spokojnie. Kiedy przychodzisz do domu się cieszę i jest mi dobrze. Oddycham.
Święta minęły dobrze, tylko nie było takiego mega relaksu rano, bo kot dawał sygnały. Niemniej nie można tego traktować jako coś złego na tyle, żeby popsuło tą żywą choinkę w dużej donicy, skromnie ozdobioną. Dostałem 4 płyty - w tym jeden 3-pack, zero hip-hopu ale bardzo dobrze mimo to! Trochę kursowałem naszym autem z radiem i można było posłuchać w czasie jazdy, a już nie długo to będzie codzienność, droższa, ale przyjemniejsza. Coś za coś. No i dostałem jeszcze koszulkę reprezentacji Brazylii kupioną w Brazylii, co sprawia, że choć fanem canarinhos nie byłem to cieszy bardzo taka pamiątka. Zawiśnie obok koszulki z Chin reprezentacji Chin (sport to sport , a w Tybecie powinien być pokój - w drodze wyjaśnień). Tylko czemu idiota jak ja nie kupił koszulki Chorwacji w Chorwacji? To znak, że do Chorwacji trzeba wrócić, chociaż szybko to nie przyjdzie chyba.
I muszę wrócić do twórczości jakiejś. Lenistwo jest w tej kwestii nie dobre. Ale zero mobilizatora, zero bitów no i to część mojego spowolnienia twórczego.
|