kecaj_kecaj // odwiedzony 35961 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
09:38 / 23.03.2009
link
komentarz (0)
Rany taka straszliwa pogoda! jeżeli nawet ja na nią narzekam to już coś w tym musi być.
Wracam do pracy po weekendzie i wciąż czuję się na wpół ślepy. Najgorsza jest obawa, że w końcu ktoś, coś , kiedyś mi wytknie nie zważając na ową ślepotę tak? Nic tam, to tylko praca! Najwyżej zrobię C i będę jeździł na Dżemsie w jakiejś Sokołowskiej Bazie i miłość tym, którzy to dobrze odczytali.

Wczora, z wieczora, wpadły do zeszytu zwrociny, całkiem niespodziewanie. Jak siądę i pomyślę, to potrafię. Trochę mi szkoda, że nie udało mi się bo i nie za bardzo miałem jak pomóc dzieciakom z domu dziecka w zoorganizowaniu studia, ale sam mam z tym problemy. Wyjazdy, abstynencja, kontakty pouciekały jak ptaki na zimę.
Ale i tak jestem gościem dyskutującym ze sobą non stop w głowie na temat powstającego projektu i katującym ta samą playlistę w winampie. Jednocześnie walczę z tym, że widząc jak nie jestem w temacie czasem i w klimacie jeżeli chodzi o ten cały teatrzyk to raz się martwię i potem uzmysławiam sobie, że to jednak dobrze, bo jestem wolny od schematów, a bycie w tym nie jest koniecznością. Jeżeli tylko jest ktoś kto Cię wesprze jak mnie obecnie stary znajomy, który odwoził nas po koncercie w 2001 roku na Dworzec w tym mieście na północy.
Pojawia się też kolejna walka. Myśli, że coś z tego będzie kontra, myśli, że będzie jak zawsze. Nie wiem jak to rozumieć, ale jedyne co pozostaje to robić swoje.

Podróżuję palcem po mapie i myślę czy tym razem się uda. Znaczy czekaj, powtórzę uda się, to wtedy na serio tak może być!

Wracam do treningów, prób i nagrywek , jak tylo będzie gdzie, jak.

Ambitne założenia na 2009, nie gadam, siadam i działam.

Ale proszę zero żartów, że wahania, że coś tam tylko udowodnij, że jednak ok.