kecaj_kecaj // odwiedzony 35850 razy // [nlog/eye nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967295 sztuk)
10:16 / 11.05.2009
link
komentarz (4)
niby nie ma załamka, ale... co tam , jedynch martią jakieś tam problemy ze szkołą, z pracą, z dziećmi, z tym czy tamtym, a ja mam problem z tymi cholernymi meczami. bo jest stres i spięcie, kiedy leci do mnie ta piłka. najgorsze jest to, że już się grono przyzwyczaiło, że jak ktoś nie trafia to ja. w sensie , ze jak inni spartolą to powiedzmy jest ciszej, a mi się obrywa. nie cierpie tego bo to tylko pogłębia kryzys. a teraz nie prędko będzie możliwość, żeby się odegrać i udowodnić swoje. a tak bardzo mi zależy. najlepszy byłby psycholog sportowy, ale na pewno jest drogi poza tym, rany, może nie przesadzajmy? fakt faktem, spadło mi morale, znowu ma mi co się śnic po nocach, znowu mam o czym rozmyślać przed snem i w wolnych chwilach. charakter prawie jak żurawski co się w reprezentacji spinał, ja nie mam reprezentacji, mam treningi i mecze, więc na treningach jest ok, a na meczach dramat. no to nara