22:31 / 22.08.2009 link komentarz (0) | nie zajebał mnie kłusownik
a zarżnął mysliwy
inteligentny, chłodny,
dobry , uczciwy.
wywróciłem się na grzbiet
wywaliłem ozor
jak to mogło brzmieć,
gdy sapałem ponoć?
głupi, wybiegłem na polanę
naiwny, wiedziałem
ża jak w każdy poranek
będzie polowanie
żyję, z przetarganym futrem
zostawiam krew
pomiędzy dzisiaj a jutrem
i idę gdzieś...
widziałem niebo ziemskie
czułem ściółkę
mógłbym chwile ciężkie
zakończyć umrzeć
prawda, jeśli jest, głosi
że wszelkie próby
by zwierzę zniosło nierówności
wymaga bycia jednym z ludzi. |