12:52 / 08.02.2002 link komentarz (1) | Przyszedł rano A. i przyniósł mi dyskietkę z materiałami na ostatni egzamin. Jednak mam jeden w plecy z przyczyn ode mnie niezależnych :(
Z tym, że u mnie drukarka is dead, czego pamięć A. jakoś nie zarejestrowała. Na szczęście kochany A. posiada takowy sprzęt, więc biedak musiał przeszło godzinę czekać, aż doprowadzę się do porządku (czyt.: zrobię się na bóstwo nadające się do wyjścia na świat,0) - z prysznicem i makijażem włącznie.
Gdy już byłam "zrobiona", zerknął na mnie i stwierdził, że taka piękna kobieta jak ja może sobie darować tapetę.
Ależ urosłam. :,0),0)
Ten to wie, jak płeć piękną połechtać... ;,0) |