08:52 / 24.02.2002 link komentarz (2) | J. mnie zirytował. Do tego stopnia, że mam ochotę szczerze nakopać mu w to jego głupie dupsko. Żebym tylko miała niezbitą pewność, że to coś da...
Na razie jestem w trakcie oziębiania naszych wzajemnych stosunków. To mi da na pewno święty spokój na jakiś czas. Tak to jest, jak człowiekowi odbije i jest za dobry... Szwagierek się rozbestwił.
Ale ja sobie z tym poradzę, nie po raz pierwszy zresztą. |