18:57 / 10.03.2002 link komentarz (1) | Zapomnieliśmy się trochę z A. Na szczęscie udało nam się jakoś odzyskać zimną krew i oderwać ręce od siebie.
Poniosło. On ma coś takiego w sobie... Czasem udaje mi się nie zwracać na to uwagi, ale czasem nie mogę przy nim trzeźwo myśleć.
Mam nadzieję, że przez ten incydent nie stracę przyjaciela. Może nie...
Do tej chwili na wspomnienie tego pocałunku robi mi się gorąco. |