20:30 / 14.03.2002 link komentarz (2) | Kaca mam, zdaje się. Konsekwencja wczorajszego wieczoru. Liczyłam się z tym. ;,0)
Mimo wszystko dzisiejszy dzień jest fajny. Kici po moim artystycznym strzyżeniu sierściucha już odrasta.
Żólwie mają się lepiej.
A pies... Hm... L. dziś kupił sobie na obiad golonkę, w związku z tym szczekający czworonóg został obdarzony wielką wieprzową kością. Nie muszę chyba dodawać, że została ona zeżarta w całości?... ;,0) |