bali // odwiedzony 41194 razy // [nlog_pierwszy_vain szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (152 sztuk)
17:59 / 19.03.2002
link
komentarz (2)
pierwszy wpis na nloga z cudzego kompa. coś z kompem mi sie rozpieprzyło, mam nadzieje że wszystko sie naprawi, bo boje sie o bity i produkcje które są na dysku. łikend był spox. z maćkosem, kamilem i jackiem pojechaliśmy do rondla, a tam wielkie napinanie mięśni przez jakiegoś frajera który nie mógł przeboleć że mając 28 lat był słabszy od 16 letniego kamila - mistrza wschodnich sztuk walki. najpierw sie przypieprzał do naszego taj-boxera ex-dżudoki, a potem do suchego bo sie krzywo spojrzał, no ale tydzień temu byłA już prawie bójka bo ladzik sie zbyt głośno smiał. a tak wogóle, to bardzo mi sie nie podoba to co bajor napisał o rondlu na swoim nlogu, ale nie ważne, przecież chyba nie chcemy sie kłócić przez net bo to by było bardzo prostackie, może kiedyś pogadamy jeszcze przy browarku co? aaa hitem soboty okazały sie wykręcane orzechy za zeta, maćkkkos vel broszka zapomniał plecaka.

dziwny dziś dzień czuje sie wyśmienicie, ale jakoś coś mi mówi że potrzebuje zmian, do mojego życia wkradła sie jakaś rutyna! codziennie to samo, każdy tydzień taki sam plan, nawet łikendy wyglądają tak samo.

dziś usłyszałem że zezgredziałem. no cóż. ale opowieść "pojechaliśmy do promenady najebać jakiś typów których wogóle nie znałem, potem zgarneły nas suki, pojechalimy na mendownie na umińskiego na rozpoznanie, wypuścili nas, pojechaliśmy zpowrotem do anina na melanż, zjadłem extaze opiłem sie goudy itd. itd. (wpleć "kurwa" w co drugie słowo,0)" to jakoś mnie nie jara. niektórzy są tak tępi że głowa boli...