Dziś jakbym się trochę uspokoiła. Do czasu... ;,0)
Zdaje się, że dziś z kolei L. ma "ruję", ale ja sobie już wcześniej zaplanowałam ból głowy - jutro chę wcześnie wstać i dokonać szturmu na gabinet dziekana. Nie będzie mi jakiś profesorek po głowie jeździł. No!