01:10 / 17.05.2002 link komentarz (4) | eheheheheheh, ale wstawiony jestem....
To miał być zwykły szary czwartek. NIE BYŁ. wróciłem ze szkoły, pograłem w pożyczonego tonnego hawka 3, popołudniu wyszedłem na rowerek, i jak zwykle kogoś spotkałem. tym razem był to Vinczenzo z.t.j. zabójca, pogadaliśmy troszke, okazało się że mają zaraz dyskoteke szkolną i że właśnie idzie sie z kolegami przygotować do niej, hehehe, no to ja oczywiście poszedłem odstawić rowerek, wziąść hajs i na bro. jeden drugi ibyło już miło przy okazji poznałem tyle osób że nie wyminiłbym ich nigdy. no i wkręcili mnie na ten melanż w szkolny, wbijamy się i pozytyw, ciemno, ultafiolet, stroboskop, jakieś tam lampy obrotowe, gorące cycki i wyginające się tyłeczki, aaaj, pozdrawiam tu kasie przy okazji, która kręciła dupą najlepiej ze wszystkich panienek, no oczywiście dla baliego po dwóch bronxach raczki miały zajęcie, hehehe, później spotkałem koleżanke ze szkoły, która też sie wkręciła, zatańczyłem z nią wolnego, hehehe weronika fajny masz tyłeczek w dotyku, ha! później jacyś kolesie zaczęli tańczyć breka, wśród nich był murzyn który tańczył najgorzej, disco skończyło sie ileś tam po 20, ale melanż sie nie skończył, z vinszenzem, skwarkiem i arturem chyba, no i jakimiś maniurkami poszliśmy na zakupy po bro, wzięliśmy najtańsze, tym razem były to Steffle, w sumie nienajgorsze, poszlismy na jakąś miejscówke, śmiechy, piwko, pijane sztuki, bali skorzystał z okazji i przylizał się (hmm dość kurde długo,0) z taką inną kasią, następnie były grane szybkie palce przez chwile, hehehe, odprowadziłem cipke na przystanek jeszcze sie całująć, pojechała, wracam, pod społemem widze jakaś ekipa stoi, gra w zośke i nagle słysze "oooo kogo ja widze?" to byli Boxa i Kuba, kolesie z mojego osiedla których poznałem w drodze do austrii, heheh, przyłaczyłem sie do zochy, śmiechy gadki, poznałem sie z koleżkami którzy w zesżłym roku chodzili do mojego liceum do 4klasy, no i wróciłem, ściemy jakieś staremu, bo pytania "eee, z kim sie szwędałeś tyle czasu?!" no i siedze przed kompem i pisze tego zasranego nloga, jutro czeka mnie lekki kacyk z rana.
NIE MA LEPSZEGO AFRODYZJAKU OD ALKOHOLU!!! |