18:17 / 24.07.2002 link komentarz (0) | Dzisiejszy dzien okreslam jako dzien odpoczynku...wylaczylam telefon..nie reaguje na dzwoniki do drzwi i jest mi z tym starsznie dopsze...doszlam rano do wniosku ze dzien bez znajomych dopsze mi zrobi;]
Tymbardziej ze jak zwykle wszytsko sie skomplikowalo...czy ktos zna odpowiedz na nurtujace mnie pytanie? Jak to mozliwe ze kocham i nienawidze jednoczesnie? Beton.
Kocham nie wiem wlasciwie za co..chyba za to ze jest...Pojechal nie dzwoni...zdaje sobie sprawe ze jest w srodku lasu i nie ma skad ale jakby chcial ze by cos wymyslil.
Zreszta ja tesh nie jestem taka swieta...bawilam sie bez niego az za dopsze..
Czas to skonczyc. Poplacze poplacze i mi przejdzie.
Lenistwo mnie dzis ogarnia...mialam pojsc na aerobik rozmyslilam sie, wybralam sie do stadliny pojezdzic troche, w polowie drugi mnie cofnelo.
Brakuje mi silnej woli;]]
Dzieki temu ze siedze dzis w domq moze zazegnam problemy z staruszkiem. Wczoraj jak wyszlam z domuw ieczorem bylo zle, dzis siedze caly dzien i tesh jest zle, chyba znowu czegos nie rozumiem;]]
"Ta milosc"
ta milość jest skazńcem
zasądzonym na śmierć
umrze
za krótkie dwa miesiące
na świecie jest przestrzeń i czas
odejdziesz ode mnie
na świecie jest niemoc i konieczność
nie zatrzymam Cię
żadnym pocałunkiem.
|Halina Poświatowska|
ehh...wariuje... Wracaj słonko jak najpredzej!!!
|