2021.06.26 11:18:30 :: link ::komentarz (0)

Co za chujowy plot-twist.

*


2021.04.10 21:16:35 :: link ::komentarz (5)

Czy ktoś może nas wrócić 15 lat wstecz?

Wiele rzeczy zrobiłabym inaczej.

Niekoniecznie dobrze, ale inaczej.

*


2021.03.20 22:12:03 :: link ::komentarz (2)

Ojej.

*


2021.03.14 21:52:03 :: link ::komentarz (6)

Dolej wina.

Białe? Czerwone?
Bez różnicy.
Byle gruzińskie i półwytrawne.

*


2021.01.31 20:40:49 :: link ::komentarz (0)

No to już prawie rok, naszej apokalipsy. Zbiorowej.
Ale przecież każdy z nas przerabiał swoją własną, kiedyś, gdzieś, w pewnym momencie.


No i czy, wzorem swojej własnej, nie możesz wzruszyć ramionami i iść dalej, do przodu, w tym zbiorowym bagnie?

Przestań się mazać.


*


2021.01.05 22:59:37 :: link ::komentarz (0)

Czkawka.

*


2020.12.06 02:16:40 :: link ::komentarz (3)

Tak sobie myślę, że dzisiaj wiele ludzi uwielbia cierpieć ból istnienia, bo siedzą w domu z tanim chardonnay, paczką chipsów i oglądają produkcje Netflixa, gdzie ból istnienia trwa 68 sekund przy muzyczce od papierosów przy seksie.
A co się dzieje po tych 68 sekundach?
Albo na przykład, po siedmiu latach?
Tak wiem, nie powinno się zaczynać zdania od „a”.
Wielu rzeczy na „a” nie powinno się robić 🤷🏻

Ps: Z doświadczenia wiem, że tani chardonnay nie jest fajny.



*


2020.11.01 16:48:19 :: link ::komentarz (6)

***** ***

*


2019.05.03 23:50:40 :: link ::komentarz (4)

No hej.

Wyszłam za mąż.
Nie zamierzam nigdy wracać.

Szach i Matt.


*


2019.04.05 22:04:42 :: link ::komentarz (0)

Spring'19
Ten dizajn ma już 10 lat.

U mnie?
Jest dobrze.

18 dni.


*


2017.09.24 21:28:11 :: link ::komentarz (1)

Ten moment.
Kiedy dowiadujesz się, że to nie twoja wina.

#podmuchprzeszłości

*



2017.06.24 19:03:59 :: link ::komentarz (2)


:)

Bez zmian.

:)


*


2016.09.24 22:47:49 :: link ::komentarz (8)

Jestem w opór szczęśliwa.
Opór przez duże o.


Mam nadzieję, że wy wszyscy, którzy macie tutaj swoje linijki, również.

Chociaż tak szczerze?
Tak serio, to mam nadzieję, że karma was dopadła.
Przynajmniej ciebie.
Ciebie przede wszystkim.
Jeżeli jeszcze się to nie stało, to bądź(cie) cierpliwy(a)(i).
Ja już odcięłam swój kupon.
Nic bez powodu.
Nic na darmo.

#palmtrees


*


2016.01.18 19:44:19 :: link ::komentarz (5)

To nie dzieje się naprawdę.

*


2015.12.28 21:17:45 :: link ::komentarz (1)

Ale o so chozi?

*


2015.11.03 19:37:20 :: link ::komentarz (2)

Kończę się.
Powoli.

*


2015.08.21 18:26:37 :: link ::komentarz (8)

Dzisiaj jest piątek.

*


2015.08.12 20:49:18 :: link ::komentarz (6)

Każdą osobę, którą spotykamy w życiu, spotykamy w jakimś celu.

Może celem naszego spotkania, było to, abym dowiedziała się, że chleb pumpernikiel trzyma się w lodówce - wtedy jest dłużej świeży.
Albo, żebym dowiedziała się, że kanapki z żółtym serem i dżemem porzeczkowym wymiatają?
Albo, żebym dowiedziała się o istnieniu tej strony z pogodą, która zawsze się sprawdza co do minuty.

Albo, żebym raz na zawsze utwierdziła się w przekonaniu, że ludziom nie wolno ufać.

*


2015.07.12 09:59:37 :: link ::komentarz (13)

Kilka dni temu zdałam sobie sprawę z tego, że nikt nigdy o mnie nie walczył.
Przez trzydzieści jeden lat mojego życia, nikt nigdy nie powiedział "zostań, nie odwracaj się ode mnie". Zawsze, kiedy postanowiłam zakończyć jakąś znajomość, jakiś etap w swoim życiu i komunikowałam to drugiej stronie, spotykałam się ze wzruszeniem ramion. Nawet człowiek, z którym spędziłam ostatnie jedenaście lat życia, zapytał mnie tylko (smsem) czy aby na pewno dobrze wszystko przemyślałam. Kiedy odpowiedziałam twierdząco, po prostu znalazł sobie mieszkanie, spakował się i wyprowadził. Ani razu nie podjął walki o to co było. Z resztą tym charakteryzowała się ta relacja - brakiem jakiejkolwiek aktywności z Jego strony, więc nie wiem dlaczego jestem zaskoczona.
Koleżanka z pracy twierdzi, że to moja wina, pośrednio, bo bezpośrednio chodzi o mój charakter. Jestem postrzegana jako osoba zdecydowana, silna i taka która nie daje sobie wchodzić na głowę, więc jeżeli taka osoba podejmuje decyzję, że czas coś skończyć, to tak widać ma być. Że nie daję nikomu cienia nadziei na to, że gdyby spróbował, nie zostałby odrzucony. Nie wiem czy to prawda, nie postrzegam siebie w ten sposób. To że mam ciętą ripostę i mało co mnie wzrusza, nie oznacza przecież, że jestem z kamienia. Faceci naprawdę wolą słodkie idiotki? Takie, które są chwiejne emocjonalnie i ciągle potrzebują we wszystkim pomocy?

Z jednej strony jest mi aktualnie mega dobrze, sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem i śrubokrętem jak to mawia moja ulubiona internetowa rysowniczka Magda Danaj.
Ale z drugiej strony, to takie trochę przykre, że nikt nie widzi we mnie niczego o co warto byłoby Rzym podpalić.

Reasumując i tak wiadomo, że pogardzam tym wszystkim i zajmuje mnie to tyle co napisanie tej notki.
Ale...czy na pewno?

*


2015.07.01 19:42:17 :: link ::komentarz (7)

Mam złamane serce - obczajasz?

*