biggus_dickus // odwiedzony 421459 razy // [nlog_pierwszy_vain szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (1835 sztuk)
08:48 / 16.06.2004
link
komentarz (4)
Bylem dzisiaj w kinie na "Świcie żywych trupów". Film bardzo ambitny, ale moze zaczne od historii. Pierwsza czesc ukazala sie pod tytulem "Noc żywych trupów", druga "Powrót żywych trupów" (i te dwie ogladalem - jedynka to swietny horror, jeden z bardzo niewielu, na ktorych sie balem; dwojka to juz bardziej komedia, ale tez film na 5), trojka z tego co wiem to "Poranek żywych trupów" (i tej niestety nie bylo mi dane zobaczyc). Jesli chodzi o "Świt żywych trupów", to film zaczyna sie jak horror. W rzeczy samej dla niektorych osob pewne sceny mogly faktycznie wydawac sie straszne, czy odrazajace. Akcja rozkreca sie bardzo szybko, co jest duzym plusem tego filmu, gdyz nie ma zadnego walkowania z fabula (podobnie jak na przyklad w pierwszej czesci, kiedy to 5 minut nie minelo, a juz mozna bylo zobaczyc akcje z zombie). Z poczatku jako minus potraktowalem fakt, iz zombie poruszaja sie dosc szybko i tak samo tez sie budza do ponownego zycia po ugryzieniu (gdzie w "Nocy" byli powolni, ale silni i mimo wszystko przerazajacy). Z czasem jednak ich szybkosc i zwinnosc dodaje tylko uroku. Zeby nie przedluzac ani nie opisywac fabuly powiem tylko, ze dla fanow tego horroru to powinna byc pozycja priorytetowa w repertuarze, jesli chodzi o wyjscie do kina. Nie jest to co prawda juz ten klimat, co przed laty, ale ma to tez swoje dobre strony. Podczas, gdy niektorzy patrzyli na ekran z obrzydzeniem, ja wybuchalem szalonym smiechem, tym samym rozbudzajac gdzieniegdzie podobne odruchy. Moze i jest to chore, ale pewne motywy z rozwalaniem glow, czy tez akcja z pila motorowa po prostu rozbawialy mnie do lez. A i jeszcze jedna akcja, kiedy to z moich ust padlo cichutkie "holy shit", co po chwili wypowiedzial jeden z bohaterow filmu - mistrzostwo :) Zeby zrobic scene w filmie, ktora wywola w mozgach publiki haslo, po chwili dopiero wypowiadane glosno na ekranie... majstersztyk :) No ale dosc o tym filmie. Na pewno nie ma co liczyc na ambitne kino, choc wbrew pozorom fabula jest i to nawet fajna. Polecam - tak jesli ktos ma ochote na bezmyslna akcje i odrobine (bardzo) dobrego humoru.