KolageN & Krux blog  / odwiedzony w cholerę razy /n-log home   --< < KOLAGENOWA STRONA GŁÓWNA > >--   Dodaj do ulubionych

pokaż: wszystkie wypociny | ostatnie 20 | ostatni miech |

2008.12.14 11:53:44
link
komentarz (0)

Dojazd do pracy (Zmiennicy) - popraw sobie humor na poniedziałek. Inni mają gorzej :P

Dalszy ciąg kącika kulinarnego oszczędnego pracownika serwisu :P
Doszedłem do tego ze "Kociołek" trzyma fason i jest po prostu dobrym żarciem (nie ma co się bawić z rozdzielaniem na 2 dni zarcia które tak czy siak kosztuje mniej niż obiad - nie jestem na diecie do kroćset!).
Sphagetti Bolognese z mięsem - poczułem się w obowiązku przetestować. Makaron z warzywami i śladowymi ilościami mięska... Nie warte ceny (lepsze są makarony Winiary instant). Jem na dwa razy, ale tylko ze względu na to że większa porcja przekracza limity syfu.
To nie są czasy gdy kupowaliśmy z ojcem wafelki "jedynka" zamiast "Familijnych", bo starczały na dłużej (powodem nie było to ze opakowanie było większe tylko ze po prostu nie były aż tak pyszne i się je wolniej jadło).

Chwila powagi. Tak, zdarza się - po prostu coś mądrego: Barack Obama o religii w polityce.

Coraz bliżej Święta!!! Wyżerka :D
No i prezenty :D
O prezentach (przestroga dla facetów).
Mam kompleks małego MP3playera... może cosik prezentów ze sfery elektroniki?? Może wreszcie sam sobie sprawię ten kabelek do D900i?
Na razie wielką radochę sprawiły mi zakupy w Carrefurze (przynajmniej do momentu gdy mierzenie spodni zaczęło mnie ostro wkurzać - czemu od razu znikają wszystkie W32?)
Zakupiłem wielki zapas różnego rodzaju obiadków - trzeba będzie przetestować i opisać. Opisać tak dla siebie, bo coś trudno mi zapamiętać co lubię i co kupować - dłuuuugo mi zajęło zakodowanie że lubię sery żółte takie jak morski, podlaski, zamojski (mmm, wędzony), salami (no, ujdzie) i gouda (hehe, najtańszy w Carrefurze. Swoją drogą przebicie cenowe na serach olbrzymie: Carrefur 10-12 zł, a w Biedronce 17-20zł i to nie mówię o wynalazkach typu "produkt seropodobny") a w przeciwieństwie do serów z dziurami i przeważnie różnych *merów.
Tymbarków smaki ciekawe (jabłko + czerwona porzeczka) i to jeszcze tańsze i zdrowsze niż Pepsi (a co ciekawe Tymbarki w butelkach 2l są tańsze od kartonów o takiej samej pojemności).
MMmmm, no i jeszcze najlepsiejsza sałatka pod słońcem - wiosenna (8,89 zł za kilo, usilnie nazywana przez system cenowy sałatką z kalafiora). Muszę zczaić co prócz sałaty, ogórków i kukurydzy jest (bo kalafiora na pewno nie ma tam :P ), żebym mógł sam sobie robić :P
Allegro wygrywa jeśli chodzi o ofertę ładowarek do baterii - poniżej 25 nie ma, a o gratisowych akumulatorkach można powiedzieć że jak są to mało i słabe. Z drugiej strony tylko droższe ładowarki mają blokadę (wyłączają się po naładowaniu akumulatorków). Oczywiście pan w RTVAGD mi kit wciskał że NIE MA baterii 3000 mAh. Otóż są i to nawet w zestawach jako gratis (lub na odwrót - to ładowarka jest gratisem do akumulatorków... i to CZTERECH!). Tylko że to wszystko oferty z allegro, ale i tak dużo tańsze nawet po doliczeniu przesyłki. Teraz tylko zdecydować czy brać 4 kanałową (można ładować nieparzyście) czy patrzeć też jakie dodają akumulatorki (są nawet 3800 mAh!).
Szukam też jakiegoś fajnego plecaka miejskiego. Z Carrefura nie biorę tym razem, bo ten sprzęt chciałbym żeby troszkę wytrzymał. W Intersporcie (dawniej MAKS) oczywiście markowe ceny, ale takie NIKE moro za 149zł całkiem, całkiem... Tyle że w Decathlonie dokładnie ten sam typ tylko inny kolor za 99zł (tu niestety taniej ale wybór mizerny). Może jednak allegro? Tylko jednak plecaczek to bym wolał namacalnie sprawdzić... poza tym, ceny tutaj już na kolana nie rzucają (a jeszcze przesyłkę dodać to w ogóle).
Oczywiście dopiero po powrocie do domu zobaczyłem że niedawno kupione buty wyglądają jakby się miały już rozpaść (a nawet już zaczęły).
Może dlatego że też zdejmuję buty tak - Papcie?

Watts Zap! Zawsze mi się kojarzy to ze świętami... Pewnie dlatego, że zwykle święta spędzałem u babci, gdzie w bloku była kablówka - jedyne dla mnie źródło dostępu do towarów takich jak Eurosport (nie mówiąc o DSF i bardzo ciekawych reklamach po 22, ale zboczuchy w tych niemczech).

Filmik: Work in progress.
Miejsce Śmierci.

Ostatnio czytałem o badaniach burzących stereotyp jakoby kobiety nie potrafiły dobrze jeździć. Teraz mam dodowy na poparcie tej teorii: Kobieta kontra holownik. Blokady na koła nie dadzą rady :P
Krystyna rządzi!!!

Kącik psychodeliczny:
MUU! Czyli CYRIAK dalej w świetnej formie.
Vitalic - Poney Part 1 czyli psychopieski :P
d(^_^)b Funkphoic :)

I teraz coś dla odprężenia :)
Richard Cheese - Darth Vaders Imperial march Theme.
Brighton Wok : The Legend of Ganja Boxing. Wygląda na ciekawe offowy film.

Zajmij informatyka:
– Przeczytaj zdanie poniżej.
– Przeczytaj zdanie powyżej.

BSOD - miszcz!
No i wreszcie muszę się pochwalić że udało mi się użyć w pracy lutownicy i nie wypalić sobie oka (firma też nie spłonęła... no, przynajmniej jeszcze stoi).
Teraz tylko opanować drżenie rąk (hmmm, może setkę? :P ) i może następnym razem jak mi kabel od słuchawek się popsuje to uda się już mi samemu naprawić.

Piłka nożna (Ajlawju), heh, rzeczywiście na boisku język uwalnia się z pęt kulturowego kagańca. No to do wtorku :D

PS. Nawiązując do wspomnień o grach z popszedniego wpisu można zacytować Bulka: Wychowany na vibovicie i tym :D
Ja tam Visolvit wolałem :P
[ KolageN ]

 

by KolageN & Krux