kecaj_kecaj
komentarze
Wpis który komentujesz:

Znowu świeci słońce, ale jak wstaję jest jeszcze ciemno, a jak pomykam do pracy samochodem to dopiero się rozjaśnia czyli...też jest ciemno. Przede mną kolejny dzień, a znowu czułem stres przed samą pracą.Cóż zwiększyła się odpowiedzialność, wzrasta stres, wzrosnąć ma wypłata - coś za coś, choć parcie na papier to nie moja domena. Jest wtorek, jeden z wielu, leci radio. Koledze urodził się kilka dni temu syn, a na mnie kiedy czas przyjdzie? Marzę o popołudniowej drzemce , na którą pozwalam sobie rzadko, a od czasu kiedy po domu buszuje kot, to już prawie wcale. Szkoda mi niby czasu, a i tak go marnuję. Dlaczego? Nie wiem.
Siedzę i stukam w klawiaturę te słowa, chociaż jest to nie do końca w porządku podczas pracy nie? Jakoś zleci potem trening, na który teraz nie chce mi się jechać, ale jak już na nim będę , to odetchnę pełną piersią i poczuje się dobrze na tą godzinę (bo robi się ciemno szybciej, dobrze, że w sobotę ostatni przed przerwą zimową mecz. Mecz o wszystko prawie. Znowu.

Powrót do zeszytu z rymami okazał się nie łatwy, bo najpierw zabierałem się do tego kilka dni, a teraz okazało się, że każdy wers jest inny rytmicznie i trzeba dopasować to pod brudny bit i ogólnie muszę wpaść w tryby taktów i sampli znowu, żeby to co się ułoży w głowie miało ręce i nogi.
Więc prę na przód bo jest wschód , bo mi każą bo podpisałem umowę o pracę, bo muszę zarobić żeby zjeść, mieć na paliwo, jakoś dożyć jutra, a jutro będzie wschód , któremu piękna odbierze znów perspektywa tych ośmiu godzin.
Bo (nie zaczyna się zdania od BO ale co mi to?) jak byłem jeszcze w podstawówce to w testach predyspozycji zawodowej nie wyszło mi, że mam pracować w imporcie, handlu srandlu chińszczyźnie srińszczyźnie, tylko, że mam coś TWORZYĆ, ale kto mi za to zapłaci? A może inaczej? Dlaczego nie poszedłem np. do liceum plastycznego, a potem na jakieś ciekawsze studia i do pracy przy sztaludze, dźwiękach, czy innych duperelach. Po prostu świadomość, że trzeba zasuwać , żeby coś osiągnąć, przyszła w momencie kiedy moja ręka już się tapla w nocniku. I śmierdzi.
Dlatego czekam na lepsze czasy, na jakieś lepsze samopoczucie.
A kiedy przyjdzie po mnie zegarmistrz świata to zostanie po mnie kropla w morzu potrzeb, bo wszyscy zapamiętają mnie jako humorystę jajcarza co coś potrafi, ale nikt nie wie co się kryję wewnątrz. Bo w drugiej połowie podstawówki przestałem ufać i szukać przyjaciół, wylądowałem w tak zwanej dupie i tak to jest. Jednocześnie chciałem być klasę wyżej będąc więźniem własnych chęci.
Kiedyś przyjdzie taki dzień, że napiszę jaki to ja nie jestem spoko, ale nie dzisiaj bo dzisiaj jest szaro - niebiesko, bo wszystko jest szare i tylko to słońce tę szarość zmienia w niebieski, błękitny kolor moich oczu z resztą ulubiony.

A żeby nie było, że nie mam poczucia humoru, to:

Kurcze ? Jakiś gej to pisał czy coś? Ah (ruch nadgarstkiem) ależ Ty jesteś słodko wrażliwy, Słonko (ręce na klatce piersiowej i uśmiech homoseksualisty)!

Inni coś od siebie:


Nie można komentować
To stwierdzili inni:
(pomarańczowym kolorem
oznaczeni są użytkownicy nlog.org)
sensualite | 2008.10.22 14:01:45

samo określenie "prostozserców' wzbudza zainteresowanie, wiesz prawda, zawsze pociąga

będę sprawdzać Atmosphere

limitowanych cytryn zazdroszczę

kecaj_kecaj | 2008.10.22 13:35:10

Ok, dzięki, to na razie na spokojnie, bo mam robocze wersje moich takich "prostozserców" ale waham się czy je wrzucić .
A cytryny pomalowane na złoto sa rewelacyjne. Natomiast fenomen tego zespołu polega na tym, że płyty są różnorodne i na innych można odkryć coś innego w innym klimacie, choć na każdej znajdzie się kawałki podobne do:
Fuck you Lucy, God loves Ugly, Tryin` to find a ballance, i tak dalej :):) Polecam.

Lubię się tym chwalić więc podkreślę -
Cytryny mam oryginał w limitowanej wersji ...mniammm:)

sensualite | 2008.10.22 13:21:55

co do Atmosphere to jestem na etapie wsłuchiwania się w cytryny bo narazie tę płytę dorwałam (muszę prosić o to swojego mena, a On,jakby to napisać,nie rozumie moich preferencji muzycznych...) i w totalnym zauroczeniu słucham jej już chyba 6 raz!

byłam na myspace i przesłuchałam proletaryat 3 razy i jest dobrze, chyba nawet bardzo skoro odciągnąłeś mnie na chwile od Atmosphere

kecaj_kecaj | 2008.10.22 12:38:46

Atmosphere - ja oszalałem jakoś na początku roku bo wcześniej posłuchiwałem tylko ale ale słuchałaś tylko tego co na Youtube? bo jest masa utworów , które tak biją po sercu i umyśle, że aż szok że można tak bezpośrednio się wyrazić.
A Myspace.com/kecajj już jest , ale waham się jakie kawałki tam dać :)
a na zakochanie się w moich rymach... to marzyć mogę a nie liczyć ponad 10 lat doświadczeń mówi mi samo za siebie...życie jest brutalne

sensualite | 2008.10.22 12:14:59

chciałam tylko napisać, że zakochałam się w Atmosphere. Pożądam więcej takich dźwięków! może jesteś w stanie zaspokoić moje potrzeby? ;)

nie obawiaj się, twórz, a może ktoś kiedyś zakocha się w Twoich rymach, nie byłoby fajnie?

kecaj_kecaj | 2008.10.22 08:33:32

Ogólnie to obawa przed niezauważeniem , krytyką nie koniecznie konstruktywną. Jak się ma ciągłe poczucie niedowartościowania to tak potem wychodzi.
Niestety

ranggun | 2008.10.21 19:26:42

dni są coraz krótsze - cóż, zima za pasem...

sensualite | 2008.10.21 17:06:29

oj przed szerszą publicznością już się obnażałeś, więc nie przesadzaj, a krytyka hmmm, jeśli będzie konstruktywna, to chyba dobrze, że będzie...
a hejterzy byli są i będą
No bo chyba nie mojej krytyki się boisz, ja to się naprawdę słabo znam, a daleko mi do takiej hipokryzji, żeby się w Boga bawić.
Ale mogę napisać czy się podobało czy nie :-) Nawet szczerze :-)

kecaj_kecaj | 2008.10.21 16:28:10

wkrótce wrzucę na myspace kawalki które to pasuja do tego opisu....aż się boję obnażenia i fali krytyki zarazem :)

sensualite | 2008.10.21 16:17:57

jakie życie taki rap, tak?
Twoje życie, wszystkie te obłędy, niepokoje, paranoje, komercjalizm, materializm, merkantylizm, nie dla Ciebie te przeboje, zrób z tegu syfu użytek, zrymuj i rób swoje!

:-)