06:11 / 13.06.2004 link komentarz (3) | Kolejny zajebisty poranek..
Ojczym i jego "zły dziń"... Poleciało kilkanaście kurew bez powodu (znaczy powód był, oczywiście złośliwość rzeczy martwych, a to łyżka spadła, a to talerza nie mógł znależć, woda za ciepła w kranie...)
Mogłabym się kurwa w końcu przyzwyczaić do takiej pobudki..... :|
Umarł też kolejny mój kwiatek...
Był taki wątły i słaby.... i po prostu się złamał....(
Dziwne... dokładnie tydzień po Grubym, koło którego stał... Odszedł w nocy...
Czy kwiaty też mają swoje niebo? Jeśli tak, to mam nadzieję że wpuszczą do niego mojego Śmierdzioszka:)
Pss...tylko jedna dobra rada.... nie dotykajcie go bo wtedy okropnie śmierdzi :D
A tak w ogóle to w domu wszyscy zdrowi, naprawde. Jak dotąd żadnej choroby psychicznej nie stwierdzono w moim rodzie:P
Zawsze mogę być pierwsza, no nie? :)
Esh.. ide do pracy....
A może nie pójde...:>
Napisze mi ktoś usprawiedliwienie?:>
Że z powodów osobistych ( w końcu śmierć w rodzinie:P)...
Dopra... pójdem....
Paaaa |