23:39 / 09.02.2005 link komentarz (4) |
Wynik dobry. Nie pozytywny. Po prostu dobry...
Samotność podobno można wypić do dna...
Tęsknię...
Za Nim...
Za przyjaciólmi, któzy nagle gdzieś wszyscy zniknęli...
Mogłabym zgnić w domu, albo zostać pożarta przez owczarka alzackiego a nikt by nawet nie zauważył...
Cóż... dobrze wiedzieć jak ważnym jest się dla... bliskich...
Telefon milczy, smsy wysyła mi tylko era zachęcając do zakochania się w walentynki :/. Nawet komputer włączam tylko po to, żeby mi coś buczało, żeby zrobić coś z ciszą...
Nie, nie użalam się nad sobą. Po prostu zrozumiałam, że od kilku miesięcy cały dzień praktycznie wypełniał mi ON... Godziny rozmów przez telefon, weekendy spędzone razem. A teraz nie ma nic...
Boli mnie główka, w ogóle obrzydliwie się czuję.
Spać...
Dobrze, że chociaż Morfeusz czasem o mnie pamięta i daje zapomnienie....
|