22:51 / 16.03.2005 link komentarz (0) | ON...
Przychodzi najczęściej przed nocą.
Rybie oczy wyłupia na papier.
Brzydzę się nim.
Jedynym facetem,
co patrzy inaczej. Na mnie.
Z rozczłapanym serduchem
w towarzystwie księżyca.
Mówi - oddychaj - samotność też moze być twórcza.
Nocą. Srebrne krople ociera z policzka.
Jest jak senna przystań.
Bez przed i po, uporczywego milczenia w listach.
Szczery do pierwszej gwiazdy bólu.
Bywa kochankiem, przyczyną i skutkiem.
Wierny i oczywisty jak przygarnięty psiak,
zostaje ze mną do początków dnia.
Mądrzy ludzie nazywają go SMUTKIEM.
*znalezione....
|