22:50 / 09.11.2005 link komentarz (1) | pojechało moje słońce w odległy świat
i rozjechały mi się wieczory
które często spędzalismy na pieprzeniu głupot-
naszym wspólnym hobby.
więc zajałem sie naszym innym wspólnym hobby
które jednak można uskuteczniać w pojedynkę -
zjadłem zupę.
ale żeby jej nie było przykro to nie jej ulubioną ogórkową czy zalewajke ale zwykła i banalną pieczarkową.
do jedzenia podłączył sie moj interlokutor współlokator Robson.
gotowanie było dośc męczące i niedośc przyjemne żebym miał to zrobić wkrótce ponownie, aczkolwiek zupa ta wyborna wkrótce ponownie ubierze mnie w kuchenny fartuch.
miłośc słodki ma smak a pieczarkowa przesolona.
|