01:36 / 02.12.2005 link komentarz (0) |
Miał być dziś wpis...
Planowałam od godziny, co napiszę...
O rozmowie z NIM... Jego uśmiechu, wirtualnym bukiecie kwiatów, za to że jestem... o tym, że w końcu przyznał ze tęskni... że wspomina nasze spotkanie tak samo jak ja...
O rozmowie z "teściową", która przywitała mnie dziś tekstem " I jak tam? Zakochany kociaku?"... (Oczywiście twardo nie rozmawiamy o Jej synie i ja się do niczego nie przyznaję ;))..a później posnuła wspomnienia o swoich partnerach, kcohankach, opisując ktorzy byli lepsi w łóżku i dlaczego, o braku sexu i Jej małym różowym przyjacielu :D( o którym wiem tylko ja .. no i wszyscy czytelnicy mojego bloga ;))
O tym, że znalazłam dziś zarąbisty rysuneczek na necie...w moim ulubionym blogu trzaskapraska ... i stwierdziłam, że ja też jestem wulkanem sexu :D
Chciałam pomarudzić, że ciągle boli mnie nóżka i ciągle puchnie i jak tak dalej będzie to się naprawdę na nią obrażę i ...nawet nie chce mówić co jej zrobię...
Ale... tak pospiesznie zostawię tylko malutki ślad, że byłam i uciekam marzyć.. śnić... wizualizować....
I słuchać.. Wodeckiego.. Chyba już wiem, dlaczego moja Mama była w nim zakochana :)
" Z Tobą chcę oglądać świat"....
|