desperatka // odwiedzony 52795 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (162 sztuk)
23:01 / 03.03.2006
link
komentarz (1)

Szczęśliwa....
Może za dużo powiedziane... ale w końcu spokojna, wyciszona, nie oczekująca, pogodzona z przeszłością...
Gdy byłam już na dnie, po raz kolejny brutalnie odrzucona, nie chciana, kiedy nie wierzyłam, że kiedykolwiek spotka mnie coś dobrego, kiedy zaczęłam zatracać się w sobie i najbardziej ze wszystkiego chciałam zniknąć, znalazł się ktoś kto wyciągnął dłoń... Pomógł stanąć na nóżki, patrząć mi w oczka podciągnął moją brodę wysoko do góry, scałował łzy... powiedział, że nie odejdzie... dał uśmiech...
Spokój...
Ale i... świadomość, że jestem wyjątkowa, ważna... piękna, cudowna, interesująca... że warto się o mnie starać, mimo że wokół mnie jest gruby mur trudny do pokonania...
Cieszę się chwilą....




*********************************************************************************


Nie kocham jeszcze, a już mi jest drogi,
Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonę
I duszę pełną o niego mam trwogi
I myśli moje już tam, w jego progi
Lecą stęsknione...
I ponad dachem jego się trzepocą
Miesięczną nocą...

Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane...
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia.

Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,
Że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć sie trzeba,
W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyraje
Do tego nieba,
Które gdzieś czeka, aż nas ukołysze
W błękitną ciszę....