kaczak // odwiedzony 52230 razy // [nlog/Prozac/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (121 sztuk)
00:16 / 09.06.2007
link
komentarz (0)
Strzeż mnie przed wrogiem, który ma coś do zyskania i przed przyjacielem, który ma coś do stracenia.
___
Leżę sobie i rozmyślam o paru rzeczach związanych z dzisiejszym dniem. Bo dzisiaj w Sopocie byłem, w Aquaparku, brata mieć na oku przez jakiś czas, trzeba go pływać nauczyć, etc. A potem poszliśmy na jakiś obiad. I tam wziąłem sobie mrożoną herbatę do popicia. I ona była cytrynowa, podana z lodem i plastrami cytryny jeszcze. I było dobre dość, więc zacząłem się zastanawiać, czy brzoskwiniowa Nestea podana z brzoskwinią też byłaby dobra? Kiedyś trzeba będzie wypróbować...
Potem zacząłem się zastanawiać, kiedy w telewizji swoje usługi będą reklamować prostytutki (w pierwszej wersji tego wpisu użyłem innego słowa), bo poziom niektórych ads po godzinie 23 jest żenujący...
A na końcu, oglądając jakieś wiadomosci w tvn24, myślałem o wizycie George'a i tarczy antyrakietowej, a raczej o jej przeciwnikach. I doszedłem do wniosku, że ta banda debili ma takie samo pojęcie na ten temat jak ja - nie wiedzą totalnie nic, a zachowują się jak Rosja (coś się dzieje, znaczy trzeba protestować). Przecież to ma chronić ich dupska, o co więc takie halo, palenie kukły Busha, antyamerykańske hasła i takie, takie? A gdyby na nich spadła rakietka od Wujka Yang Zing Woo - psioczyliby, że tarczy nie było. I jak tu takiemu dogodzić? Chyba tylko trudniej jest dogodzić kobietom. Grabię sobie?
'Polyltyczny' wpis wyszedł?