KolageN & Krux blog  / odwiedzony w cholerę razy /n-log home   --< < KOLAGENOWA STRONA GŁÓWNA > >--   Dodaj do ulubionych

pokaż: wszystkie wypociny | ostatnie 20 | ostatni miech |

2007.12.20 16:34:58
link
komentarz (0)

Uczelnio - ojczyzno moja, czyli (przed)ostatni zajazd na UEK) ;)
Rano udało mi się znaleźć miejsce na samochód w okolicach uczelni (prócz poznania paru kruczków Worda jak marginesy lustrzane, konspekt i numeracja zewnętrzna to jedne z podstawowych umiejętności magisterkowicza).
Potem rozpoczęła się WIELKA SZTAFETA po dziekanacie, sekretariach i innych przybytkach biurokracji administracyjnej (w końcu WF dawno się skończył to troszkę poruszać się trzeba :P ).
Szybka wizyta u promotora po podpisy na pracy, potem do biblioteki po wypis że nie przetrzymujemy książek (ech, no i musiałem obiecać PISEMNIE że doniosę kartę biblioteczną) i dotarliśmy do kolejek w dziale opłat.
No i oczywiście czas na opieprz że wpłaty teraz robimy gotówką, a nie (tak jak pododno trąbi na stronie UEK i wirtualnym dziekanacie) poprzez przelew. Hmmm, to właściwie po co kasa wpłat na uczelni? No i tekst: "no i panowie nam dodają pracy". Hmmm, czy mi się wydaje ale to właśnie JEST sens tej pracy? I jeszcze "trudno poinformować wszystkich studentów o tym że mają tak płacić" - taaa, a korespondencja seryjna i listy adresowe poczty elektronicznej to po co jest? Jeden klik i jest :P
A na uczelni opłatki, wigilie i jeszcze imieniny (Adama), a tu taki nawał studentów (chyba pół roku spotkałem). Telefon w dziale opłat: "No nie dam rady... czarno... czarno widzę... kolejka... no dziś wszyscy na wariata oddają te magisterki" :P Dokładnie - po to są terminy ostateczne żeby się ich trzymać :D
Jeszcze musiałem ciąć fotki (oczywiście w Carrefurze nie zrobią tego... przynajmniej uzbierałem kupony*) na kolanie u Halinki (swoim, nie Halinki) i można było biegać po sekretariatach i zostawić prace do recenzji. Ufff!!
Pamiątkowa fotka:

KolageN, Pasza i niesamowite prace magisterskie :D

Po ostatniej piłeczce niedosyt (zwycięstwo nawet dziewięcioma bramkami smakuje gorzej jak się gra w przewadze liczebnej)... Po WWO. Oj, takiego kacora jak po tamtym wtorku to już nie chce mieć. Przynajmniej w tym roku ;)
Piłeczka na wysokim poziomie: Gole Ligi Mistrzów. Nie trzeba komentować :D Ruud Van Nistelroy profesor po prostu, bomba Silvy, przekładanka Manciniego LOL i rajd Kaki. Pikne.
Top 10 bramek z ostatnich meczy LM. 10 - po prostu mistrzoski film "jak wypykać obronę przeciwnika". 7 i 5 (zwodzik C.Ronaldo i Ben Arfy) też niezłe. No i czyj ten rajdzik z "1"?
Dominik Hasek pokazuje jak grają bramkarze hokejowi :D YEAH!
I inny sport: Drift (wiejska wersja) :D

*na pieska. A jak to jest na pieska?
Kara Sutra :D

*a tak serio to chodzi o pluszaki wy zboki.
[ KolageN ]

 

by KolageN & Krux