laflen // odwiedzony 14981 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (107 sztuk)
19:04 / 29.08.2015
link
Cześć.
Zagubilem sie. Wiesz, gdy bylem mlodszy nie utrzymywalem kontaktu z rowiesnikami. Mogłem rozmawiać z dwunastolatkami, a mogłem rozmawiać przez internet z osiemnastolatkami. Dużo lepiej gadało mi się z nimi.
Próbowałem cos ułożyc z ludźmi w moim wieku, serio. Zawsze jednak czułem ze cos nie gra. To były dzieci, kiedy oni grali w chowanego, ja czytałem ksiazki. Kiedy oni ekscytowali się dyskoteka, na których grupka ludzi wykonuje dziwne ruchy do słabej muzyki, ja nie potrafilem. Gdy jednak udało mi się cos zbudować, wszystko zostało zniszczone gdy mój kumpel przelizal dziewczynę o która walczylem tak dlugo.Nie mogłem się z nim dłużej zadawać, a inni woleli trzymać z nim niż ze mną. 3 lata piłem sam jak kretyn. Codziennie na dworcu, z 4 piwami lub tanim winem, whatever. Słuchałem muzyki i zatapialem się w samotności.
Potem chciałem to skonczyc. Nie pasuje do tego świata, po prostu. Z jednej strony jestem dość inteligentny, oczytany i w ogóle. Z drugiej jestem a społecznym wrakiem. Uchodze za gbura to zresztą dość śmieszne. Ludzie są świecie przekonani ze się wywyzszam, ze uważam się za kogoś lepszego.A ja po prostu nie potrafię z nimi rozmawiać. Tylko tyle i aż tyle. Potem kodeina, która w moim przypadku jest respiratorem. Przywraca mnie do życia, daje mi możliwość życia z innymi ludźmi. Tak, jestem wrakiem na opiatach i co z tego? Nigdy juz nie uloze sobie życia z nikim. Miłość ma różne formy, wybacz patos. Mogą to być ładne nogi Twojej kobiety, może to być Jej uśmiech, cokolwiek. Dla mnie to zawsze było wyroznianie się. Uwielbiam poznawac ludzi podobnych do siebie. Inteligentnych i zagubionych, walczących z życiem. Tylko kto chciałby zadawać się z tak zniszczona osoba jak ja? Ci bystrzejsi wiedza, ze lepiej mnie unikać. Miałbym przestać brać? Byłem taki sam gdy byłem wolny od uzależnień, wiec to nie ma znaczenia.
A teraz jestem w Anglii, samotny jak zawsze, zmęczony tym wszystkim jak nigdy.
Ok, poplakalem sobie, wracam pracować na magazynie.
A co u Ciebie?