uszol // odwiedzony 103064 razy // [znowu_cyan nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (558 sztuk)
15:17 / 13.11.2000
link
komentarz (1)
no i pierwszy raz od dlugiego czasu zjawiam sie tutaj.przed wyjazdem probowalem tu wejsc,ale chyba serwer padl i nic sie nie dalo wpisac.tak to o 23.15 w srode wyjechalismy w koncu do szklarskiej.przed tym wyskoczylismy z kumplami do pubu jeszcze na piwko,uzupelnilismy zapasy do ppociagu i zjawillismy sie spoznieni na zbiorke o 5 minut.w pociagu niezle nawet bylo,pizda w glowie juz niezla,troche zabakana na dodatek,bylo swietnie jednym slowem.zaczely sie nawet powoli scenki milosne z pewna kobietka.jak dojechalismy wyjebalismy w jakies gory,tam kumpel nabil jeszcze fifeczke i o wiele lepiej podziwialo sie swietne widoki.potem noc ,bardzo ciekawa,z ta tez sama osoba doznalem wtedy apogeum jezykowe,ale w glebi serca siedzila inna osoba,ktora takze byla na tym obozie,ale jakoss nie wychodzilo,najgorsze,ze ona patrzale na moje ywczyny z ta pania,ale na szczescie nie zrazila sie ode mnie.w ta sama noc z kumplem zaliczylismy niezla wpadke,o 2 w nocy z kumplem wyjebalismy na drugi koniec miasta po browarki,wracamy a tu trener siedzi i czeka na nas,15 minut wykladu(on zreszta tez mial faze,0)i stwierdzil ze mamy u niego wyrok z zawiasach.nastepny dzien to typowe zamulanie,8 godzin w gorach,nogi odpadaly,ale jakos sie przezylo.nocka jeszcze ciekawsza od poprzedniej,na dicho poszlismy ,ale po godzinie stwierdilismy ze idziemy po browary i do osradka wracamy,do tego doszedl busz i w ogole malo pamietam z tej nocy,siedzielismy dop piatej.na nastepny dzien wypad na granice,kupilem 10 zlotychh bazantow na droge i pare na popoludnie.wtedy tez trener wynajal sale i godzine sie trza bylo poruszac.droga powrotna jeszcez ciekawsza,pizda w glowie totalna i tak oto wrocilem do bydzi.z dworca zabralem sie z ojcem kumpeli,mialem jedno zadanie w samochodzie--"ej uszol masz gume i nie oddychaj bo moj stary cie zjebie"ja na to spokojnie postaram sie.pospalem do 4 popoludniu,kumpel wpada ,mowi ze ma fure i jedziemy do pewnej pani ,tej ktora patrzala na moje wybryki z druga pania.pogadalismy troche i wrocilismy do nas.dzisiaj w szkole strasznie nudno,pogadalismy o wycieczce z baba od angola i tak oto siedze tutaj.Ogolnie wrazenia po wycieczce-bylo swietnie,poznalismy sie troche bardziej z ta jedyna,moze sie jakos bardziej rozwinie ta znajomosc,pozyjemy zobaczymy,w piatek sie chyba znowu bedziemy widziec.dzis jeszcze mecz,zobaqczymy jaka bedzie kondycja