17:53 / 26.02.2026 link komentarz (2) | Nie umiem powiedzieć, czy miałam z moją mamą zdrową relację, nie wiem czy w ogóle ktokolwiek może tak powiedzieć, bo trudno ją do czegoś porównać. Byłyśmy do siebie bardzo podobne, darłyśmy się czasami na siebie i rozłączyłyśmy się bez ostrzeżenia, żeby kolejnego dnia do siebie znowu dzwonić, wiesz, bez jakiegoś dochodzenia, która miała rację (oczywiście zawsze ja miałam). Lubiłyśmy to samo jeść, robiłyśmy makijaż przy tym samym lustrze. Teraz, kiedy już jej nie ma i czasem mi się wydaje, że zapominam jej twarz, wystarczy że patrzę w to lustro i ona tam jest.
Kiedy umarła zrozumiałam, dlaczego huragany nazywa się imionami ludzi. Wszystko jest normalnie, a potem nagle się rozglądasz i nie masz pojęcia, gdzie podział się twój dom. |