link | 2002.09.06 17:09:01
komentarz (4)

Zawieszenie.
   
link | 2002.09.06 15:43:01
komentarz (2)

how to love without pain?

   
link | 2002.09.04 05:37:59
komentarz (3)

survive tonight - czy naprawde na tym ma polegac moje zycie?
nie!
wiec jeszcze nie wiem ale cos wykombinuje...
a co? nie stac mnie? (c,0)v
:,0)

a dopoki nie wykombinuje... musze byc dzielna!

   
link | 2002.09.03 04:32:35
komentarz (3)


o czym teraz snisz? ...


   
link | 2002.09.02 05:13:07
komentarz (1)

na litosc boska nie wierzcie we wszystko co widzicie!

read my lips

   
link | 2002.08.31 04:01:59
komentarz (0)



cale moje cialo jest dzisiaj ustami
ktore glosno krzycza Twoje imie ...




   
link | 2002.08.29 20:14:31
komentarz (2)

Czesc. Mam na imie Ewa. Jestem emocjoholiczka.

   
link | 2002.08.17 02:14:58
komentarz (1)

cztery daty:
30 grudnia 2001
1 maja 2002
9-10 czerwca 2002
21 czerwca 2002
...ktore przyczynily sie do skrocenia mojego zycia.
o ile?
tego jeszcze nie wiem ... i na razie nie spieszy mi sie zeby sie dowiedziec ;,0)

..oddaje teraz swoje ciało
Ona strawi je dokladnie..


ojjj nie tym razem. jeszcze nie. :D

poza tym to wcale nie jest TA ¦mierć tylko TEN ¦mierć...

¦: no! wreszcie ktos mnie docenil!
e: a moze przecenilam?..
¦: tak czy inaczej biegniesz prosto w moje ramiona
e: tak szybko nie pozwole Ci sie dotknac skarbie.
¦: nie oszukuj sie. przeciez nie potrafisz mi sie oprzec.
e: Moj Drogi.. to ze flirtuje z Toba, a moze nawet Cie pragne, wcale nie musi oznaczac, ze juz jestem Twoja.
¦: ile mam czekac? wiesz ze pragne Twogo ciala bardziej niz ktokolwiek na swiecie...
e: czy Ty probujesz mnie uwiesc?
¦: raz mi sie juz prawie udalo..
e: wykorzystales chwile mojej slabosci!!
¦: ..co nie zmienia faktu ze chcialas tego.. wiem ze teraz tez chcesz...
e: nie pojdzie Ci ze mna tak latwo! o mnie trzeba powalczyc..
¦: z kim?
e: ...z Miloscia
¦: tylko tyle?? pestka!
e: nie badz taki pewny siebie. Ona mnie mocno trzyma. Nie wyrwiesz mnie Jej tak szybko.
¦: jestem pewny. bo to ja jestem tym ktory Cie uwolni.
e: raczej zniewoli.
¦: nazywaj to jak chcesz. oboje wiemy ze marzysz o moim pocalunku.
e: Milosc jest zbyt silna.
¦: Ona tak.... ale Ty jestes slaba.
e: wiec zapre sie rekami i nogami. Nie dostaniesz mnie!
¦: nie musze... sama do mnie przyjdziesz... jestem kochankiem idealnym.
e: potrafie nie ulegac pokusom.
¦: ale jak dlugo?
e: zobaczymy...

zobaczymy...

   
link | 2002.08.14 22:10:02
komentarz (0)

.believe.in.me.lenny.kravitz.mp3.roz.je.by.wu.je.mnie.

   
link | 2002.08.12 20:55:01
komentarz (2)

I want a perfect body..
I want a perfect soul..


   
link | 2002.08.09 02:49:30
komentarz (0)

Prawda nie ma oczu
nie ma twarzy
nie ma jezyka

prawda nie ma skrzydel
wcale nie mieszka
za siedmioma morzami lasami gorami

mysle ze prawda
to jest raczej ta dokuczliwa narosl
ktora uwiera cie w srodku

mysle ze to jest wlasnie to
co lepkie
zwiniete w klebek gdzies tam pod twoja skora

nieprzyjazne wygodzie
nagle nabrzmiewa
daje ci rozpaczliwe znaki
ciemne jak migowy szyfr gluchoniemych

to boli
to dlawi cie
nie mozesz juz dluzej milczec

krzyczysz


nie moge juz dluzej...

   
link | 2002.08.08 02:02:34
komentarz (0)

Bo my jeste¶my stworzeni do zmartwychwstań. Jak trawa. Odro¶niemy nawet wtedy, gdy przejedzie po nas ciężarówka. [J.Wi¶niewski]

218 razy zaczynalam zycie od nowa. ciagle.. ciagle musze walczyc z soba ze swoja rezygnacja. kazdego ranka musze mowic sobie: jeszcze nie dzisiaj... wyglada to tak jakby mi sie to udawalo. a skoro tak to wszystko jest w porzadku. jestem silna. skoro tyle juz przezylam wszystko przetrwam. ale Wy nie rozumiecie... z kazdym nie-poddaniem-sie-tym-razem jest mnie coraz mniej.. ulatuje.. rozsypuje sie na jeszcze drobniejsze kawaleczki.. rozmiazdzam sie jeszcze bardziej..
czasem wydaje mi sie ze juz nic nie moze mnie bardziej zabolec.. a potem dzieje sie cos co rozrywa ostatnie strzepki. wydaje sie ze sa juz tak drobne ze bardziej sie nie da ich rozerwac. ale nie! ciagle dzieje sie cos co je jeszcze drze na pol i znowu na pol i znowu i jeszcze... ale przeciez kiedys w koncu znikna zupelnie?
ile tych ciezarowek moze po nas przejechac? jedna za druga... caly sznur... nie zdaze odrosnac bo juz jedzie nastepna i coraz bardziej mnie wgniata w grunt...
teraz juz chyba nie poddaje sie tylko z przyzwyczajenia.. a moze dlatego ze czekam?.. bo ja czekam na cos. cos co bedzie ostateczna ciosem ale jednoczesnie wyzwoleniem - latwiej jest Ci opuscic brzeg morza juz po zajsciu slonca niz wtedy gdy jeszcze ostatni promien sie chowa za horyzontem i mimo ze coraz ciemniej to ciagle jeszcze gdzies to piekno jest...wtedy jeszcze chcesz zostac.. jeszcze chcesz patrzec...

Bede mowic to co chce o tym co wciaz boli mnie, krzykne prosto w oczy Ci bol syf dusi mnie! jestem inna, czuje to. nie rozumie mnie juz nikt wcale nie dbam o to wiec pieprz sie! milcz! giń! [A.Chylinska]

kiedys ciagle pretensje slyszalam tylko dlatego, ze mowilam o tym co czuje. mialam to w dupie. nikomu sie nie narzucalam. nikt nie musial mnie sluchac jesli nie chcial. wszyscy oczekiwali ode mnie, zebym sie zamknela w koncu albo udawala ze jest wszystko w porzadku.. dlaczego?.. pewnie dlatego ze nie wierciloby im to dziury w brzuchu, mieliby swiety spokoj.
lubili popatrzec na ta tragikomedie ale jak sie okazywalo ze ja jestem realna... ze ja naprawde czuje, juz nie bylo tak wesolo i sie wycofywali.
teraz siedze cicho. nie dlatego ze ktos mi kazal. dlatego ze nie mam juz sily ani ochoty rozklimiac, zwierzac sie, wywnetrzniac.. dlatego ze kocham.. dlatego ze nie chce nikogo ranic..
ale w srodku ciagle krzycze.. w glowie rozwalam krzesla o sciane.. roztrzaskuje mlotkiem komputer...okladam kogos piesciami... i krzycze krzycze....
czasami wydaje mi sie ze niektorzy to slysza bo za dobrze mnie znaja. ale nie wiedza co z tym zrobic albo obchodzi ich to tylko przez sekunde... wtedy probuje za wszelka cene ich ogluszyc. niech nie slysza. nie chce sie nikomu tlumaczyc.. nie bede!

To tylko wiem że nie potrafiłbym żebrać nawet o miło¶ć. (...,0) nie tylko nie prosiłbym, ale wprost nie przyj±łbym wyżebranej ofiary z czyjego¶ serca. Takie dary zwykle bywaj± tylko połowiczne... [Wokulski]

godnosc? czy ja ja jeszcze posiadam?.. nie wiem ale nigdy nie bede blagac o milosc - tego jednego jestem pewna!
tak. potrzebuje ciepla dotyku bliskosci oddechu. tak bardzo mi tego brakuje... zapomnialam juz prawie co to znaczy czulosc... teraz jeden gest ciepla wywoluje u mnie fale wzruszenia... nauczylam sie myslec ze na nic takiego nie zasluguje.. przyzwyczailam sie juz ze to wszystko jest nie dla mnie. nie dla mnie... do tego stopnia ze az dziwnie sie czuje gdy ktos mnie przytula... przeciez mnie sie nie przytula... przeciez mnie nie trzeba...
pragne akceptacji.. poczucia bezpieczenstwa w czyichs ramionach... ale nie litosci!!! nigdy litosci!!! jezeli ktos sam tego nie pragnie, ja go o nic prosic nie bede.. nigdy!
..byc wolnym i dawac wolnosc..

i nawet kiedy bede sam nie zmienie sie to nie moj swiat...

tak naprawde jestem, bylam i bede ...

   
link | 2002.08.07 03:52:28
komentarz (3)

MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC MAM DOSYC..............................
   
link | 2002.08.06 14:31:45
komentarz (0)

I wish I was special...

But I'm a creep
I'm a weirdo
What the hell am I doin' here
I don't belong here


   
link | 2002.08.06 02:08:54
komentarz (0)

boze jakas Ty zmarnowana...kiepsko wygladasz.. [c]friend
ja tylko nie sypiam

ale Ty musisz byc silna skoro tyle(...,0) [c]friend
ja tylko nauczylam sie grac

   
link | 2002.08.05 15:21:33
komentarz (3)

lubie z Toba przebywac...
tylko tyle.


az tyle?

   
link | 2002.07.31 03:56:02
komentarz (0)

1001 powodow dla ktorych faceci nie powinni wyginac:

..........?

   
link | 2002.07.30 14:38:05
komentarz (0)

zdaje sie, ze niektorzy wykorzystuja moje uczucia i moja naiwnosc dla swoich - nie tylko im wiadomych - celow...
mi sie przy tym przeciez krzywda nie dzieje wiec wszystko w porzadku prawda?
ale ok. pozwole na to. czemu nie? poudawajmy troche. zrobmy sobie maly teatrzyk :,0)

   
link | 2002.07.27 17:37:56
komentarz (0)

uciekam dzisiaj na koncert O.N.A.
jutro uciekne na DZEM [ktorego nawet nie lubie].
planowana od dawna ucieczka na Woodstock prawdopodobnie nie dojdzie do skutku wiec zmienie jej kierunek na Poznan.
pozniej znowu uciekne - na Mazury.
albo w odwrotnej kolejnosci.
nie wiem jeszcze co wymysle.
byle uciec.
   
link | 2002.07.26 13:58:29
komentarz (2)

wstrzymuje oddech ...
   
link | 2002.07.24 17:14:00
komentarz (2)

2 tygodnie wylegiwalam sie na greckiej plazy, na 2 tygodnie zniknelam dla swiata [choc swiat niestety nie zniknal dla mnie], 2 tygodnie gwalcily mnie moje wlasne mysli.... z jakim skutkiem? lekki balagan w mojej glowie zmienil sie w prawdziwy burdel.
nowy mezczyzna. wlasciwie chlopak. poznany kilka tygodni temu. spotkanie przed samym wyjazdem do Grecji. nigdy wczesniej nie znalam tak niezwyklego czlowieka. nigdy nie wiem co powie, co zrobi w nablizszej minucie. jest nieprzewidywalny. sa chwile w ktorych wydaje mi sie, ze znamy sie od wiekow i zaraz potem robi cos co burzy zupelnie obraz jaki wczesniej zbudowal w mojej glowie. nie w negatywnym sensie. po prostu jest tak wielowarstwowy. ciagle odkrywa przede mna nowe rozdzialy siebie. bardzo trudno do niego dotrzec, ale mi na to pozwala. jestesmy z dwoch kosmicznie roznych swiatow a jednak potrafimy porozumiewac sie prawie bez slow. tak krotko sie znamy a sytuacji, w ktorych poczulismy sie bardzo blisko siebie starczyloby na kilka lat dobrego malzenstwa. przy Nim swiat jest niebieski... nie potrafie wytlumaczyc co mam przez to na mysli. po prostu niebieski. nie wiem co czuje. nie uzywam juz slowa milosc w stosunku do plci przeciwnej.....
owszem. biegalam po tej plazy na drugim koncu Europy i myslalam sobie: co ja tu robie do jasnej cholery!? tesknilam i chcialam juz poczuc Jego usta na swojej szyi. a jednak wiecej wsrod moich uczuc jest strachu i niepewnosci.
Jego oczy. patrzy na mnie tak, ze wszystkie moje krwinki szalu dostaja. po prostu zawstydza mnie. oniesmiela mnie. juz wiem jakie to uczucie gdy musisz spuscic wzrok bo nie mozesz wytrzymac jego spojrzenia. znam meskie spojrzenia. te zakochane czy pragnace tez sie zdarzaly, ale to nie to. tego, co widac w Jego oczach nie da sie opisac zadnymi slowami. to cudowne uczucie. tylko chodzi o to... ze ktos juz kiedys tak na mnie patrzyl... tak samo.
dlatego tak cholernie trudno jest mi zaufac. nie potrafie.
pozwolilam mu podejsc do siebie tak blisko, jak juz bardzo dawno nikomu nie pozwolilam. zaryzykowalam choc wiem ze to co polamane juz nigdy sie nie zrosnie. zaryzykowalam, bo chcialam smiac sie dla siebie nie dla innych. i On mi to dawal. ale gdy zaczal mowic: kocham cie i bede.... polozylam mu palec na ustach.
wie juz, ze nie chce sluchac takich slow. wie, ze jesli tylko uslysze od niego jakas obietnice czy deklaracje po prostu odwroce sie i odejde....
liczy sie tylko to co jest tu i teraz.. da sie tak? da sie zaangazowac bez marzen o przyszlosci, ktorej moze w ogole nie byc? walcze z Nim o to. walcze z Nim, zeby razem ze mna potrafil dostrzegac ta radosc, ktora mozemy sobie dawac teraz. bez zadnego pozniej. da sie tak?
   
link | 2002.06.30 16:02:28
komentarz (3)

jutro egzamin na studia...
tym razem nie bedzie nikogo, kto bedzie sie stresowal razem ze mna, kto bedzie w tej chwili o mnie myslal, do kogo bede mogla zadzwonic po wszystkim [albo kto do mnie zadzwoni] i powiedziec jak mi poszlo, kto bedzie to przezywal tak jak ja... ze wzgledu na mnie a nie na ambicje rodzinne [tak jak np.rodzice]
jakie to uczucie byc samemu z soba?... obce...
pierwszy raz tego doswiadczam.. jest dziwne. tak jakby na swiecie oprocz mnie nie istniala zadna inna osoba. to tak jakbys zostal zamkniety w szesciennym pomieszczeniu bez okien i drzwi ale z nozyczkami w reku, jakbys sie skaleczyl i nie mial komu o tym powiedziec, nie mial komu pokazac rany, albo zamiast nozyczek jakbys mial ksiazke, przeczytalbys ja i nie mial komu opowiedziec o czym ona byla, podzielic sie wrazeniem jakie na Tobie wywarla. rozgladalbys sie na poczatku z nadzieja, ze moze ktos sie gdzies ukrywa, ale z kazda chwila coraz bardziej docieraloby do Ciebie ze w pomieszczeniu jest pusto, ze nikogo tam nie ma i nawet nie wiesz czy jest ktos poza nim, bo nie widac co jest za sciana bez drzwi i okien.
dziwne uczucie. przykre..
ale - nie wiem czemu - dodaje mi ono sily.
   
link | 2002.06.30 01:28:36
komentarz (0)

rodzi sie we mnie uczucie, ktorego wczesniej nie znalam.......nienawisc.
rodzi sie we mnie uczucie, ktorego wczesniej nie znalam[?]........milosc.

do tej samej osoby.
   
link | 2002.06.25 11:07:19
komentarz (0)

...a kiedy juz sie spelni bezkarna tak i naga przejde ulica....
   
link | 2002.06.24 16:51:18
komentarz (0)

i gdzie sie nagle podziali ci wszyscy, ktorzy nazywali siebie moimi przyjaciolmi?..............
pojawil sie problem.. tym razem powazniejszy niz dotychczas.. tym razem zdruzgotal mi doszczetnie wszystkie kosci.. nie tylko te male w palcach.. tym razem bolalo tak, ze juz nie dalo sie powstrzymac krzyku.. i nagle wszyscy znikneli...
..why have you forsaken me
in your eyes forsaken me
in your thoughts forsaken me
in your heart forsaken me.....

dziekuje przyjacielu..

co ja tu jeszcze robie pod tym niebem???.....
okres cudownego[!?] oczyszczenia.... jezeli TO mnie nie zabije bede łz±.
   
link | 2002.06.21 23:34:52
komentarz (2)

I feel, I feel
I'm never gonna be enough for you
I feel, I feel
I'm never gonna be enough for you
   

last 20 - this month - all