duza // odwiedzony 19460 razy // [nlog/Świat momentami jest piękny/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (66 sztuk)
15:04 / 16.11.2009
link
komentarz (0)

ndjbf
fdfggh
njfbgjng
nhfjbgfjbgfvd
19:28 / 24.12.2005
link
komentarz (1)
A poza tym to W E S O Ł Y C H Ś W I Ą T !!!
12:22 / 16.11.2005
link
komentarz (4)

Zawiodłam się na kimś, ale nie tak jak to do tej pory bywało. Chyba oczekiwałam od człowieka, żeby był kimś więcej, żeby mnie, to co piszę "podziwiał", żeby zaglądał tu z uśmiechem. No ale jak to bywa w życiu zrobił coś co przesądziło o jego zwyczajności, coś co go sprowadziło do przeciętnego nlogowicza. Nie jest mi smutno:) Nawet się uśmiecham, bo dochodzę do wniosku, że nikt kto tu zagląda nie jest kimś, kto może się wybić. Ale to tylko moje zdanie, nie mające na celu obraźić kogokolwiek, tylko udowadniające, że chcąc niechcąc wpadamy w kanony nloga:) Nlog żądzi:) A Ty mam nadzieję, że wiesz, że mówię o Tobie:)
21:33 / 11.11.2005
link
komentarz (3)

Wyczeroała limit smutków na cały rok:) poza tym: ile mozna???:) Dziś wszytsko naprawie, poza tym nie mam zamiaru się przejmowac głupotami, bo co się stalo, to się nie odstanie:) A patrząc opytmistycznie: ile rzeczy się nauczyłam:) więc niniejszym zamykam wątek: przytul mnie, jestem głupia, wstyd mi i inne takie;) Ale kciuki trzymajcie:D
21:51 / 10.11.2005
link
komentarz (1)

Przytul mnie i powiedź, że nie jestem taka glupia, jak myślę...
09:07 / 10.11.2005
link
komentarz (5)

Czuję się bardzo, bardzo źle... Psychicznie... Tzw. kac moralny...
11:57 / 09.11.2005
link
komentarz (0)

Zawsze myślałam, że to ja jestem dojrzała w tym związku, a tu zaskoczenie jak nigdy. Pozostałam bez argumentów, poczułam się jak mała dziewczynka, więc co mi pozostało? Popłakać się:) Teraz się śmieję z tego, ale to mi naprawdę dało do myślenia:) a może mi Go podmienili???? Co nie zmienia faktu, że powiedział o jedno słowo za dużo:) Więc jeszcze jest się czego nauczyć! tak czy inaczej nadal zostaje pod wrażeniem...
21:30 / 07.11.2005
link
komentarz (3)

Wróciłam w niedziele, niewyspana strasznie [jak się cały dzień biegało po Kirmes, a potem do 2 siedziało przy kartach, jedzeniu i innych takich, to co się dziwić], z dodatkowymi 2 kilogramami [warto było:) mniam:)], z żelakami, skarpetkami palczastymi, a do tego zakochana po uszy:) Brakuje słów:) Poza tym "teściowa" została "poinformowana", że też tam będę. Grunt, że dzieli nas prawie 300 km:) Tasak tak daleko nie doleci:) a tak serio, to martwi się o mnie:) I nie pozwala mi samej koło Żaczka chodzić[ kto z Krakowa to wie o co chodzi], więc może to tylko niechęć:P

Mam ładne zdjęcia, Schnappiego wielkiego co mi Ten Mój wygrał i rogi, i kajdanki różowe, i jestem szczęśliwa:) A Temu Mojemu się na amory zbiera:) No to pa:)
09:58 / 29.10.2005
link
komentarz (4)

Wolne:) wyłożyc się brzuchem do góry i nic nie robić:)

Co nowego?:> ah trochę...:) przede wszystkim w końcu podjęłam ważną decyzje w moim życiu i zrobiłam to bez wahania. W czwartek lece do Niemiec, na jakiś coś tam Fest:) Zapowiada się miła zabawa u Jego boku:) Wszystko się udaje, szczęście mnie nie opuszcza, a jeśli tak to na bardzo krótko, czuję się piękna i doceniana, czego chcieć więcej?:>

I jedna negatywna rzecz: niektórzy faceci w chory sposób pojmują dumę. Szkoda tylko, że przy tym potrafią tak ranić i wykorzystać otępienie miłością.
15:18 / 25.10.2005
link
komentarz (2)

Zmęczona
13:56 / 22.10.2005
link
komentarz (2)

Jak się dobrze w internecie poszuka, to można znależć przydatne rzeczy:) Numer telefonu komorkowego swojego wykładowcy, jego inne miejsce pracy...:) Tylko nie mogę znaleźć plakatu..:)
21:29 / 21.10.2005
link
komentarz (3)

Uf... Spełniona, zmęczona, zabiegana i zirytowana codziennie, ale w gruncie rzeczy jest O TAK:)Wieczorek integracjny wypadł bardzo dobrze:) Tyle tylko, że chłopcy się nam wykruszli, ale Ania z Kasią stały na posterunku:) Wnioski: taniec mnie uszczęśliwia:)

Pan Wojtuś [prawoznawstwo] nie działa na mnie jak wykładowca..:) Chyba inteligencja mnie pociąga:)Szkoda tylko, że złote kółeczko świeci mi na palcu:) nie zmienia to faktu, że jest na kogo popatrzeć i kogo posłuchać;)

I dziękuję, że wiesz jak mnie udobruchać:) Cium:*
11:54 / 16.10.2005
link
komentarz (2)

Macie tak czasem, że uśmiechacie się od ucha do ucha i nie wiecie dlaczego? Ja tak właśnie mam:) i czuję się bardzo szczęśliwa!
20:02 / 15.10.2005
link
komentarz (1)

Uf.. Niby Sebastian [po tym jak do mnie zadzwonił przeszliśmy na ty:)] mówił, że postara się załatwićmi akademik, ale nie uśmiecha mi sie taki na Nowej Hucie, albo na miasteczku AGH, bo każdy wie jakie panują tam warunki, gdy nie jesteś z AGH:) ale nie ma się co martwić, bo znalazłam bardzo ładne mieszkanie, za przyzwoita cenę i mam 10 minut do Niego i jakiąś 1 do Niej:) Jeden problem, że wszyscy którzy tam mieszkają są na 5 roku:) ale może przyjmą mnie pod swoje skrzydła i nie wykorzystają:D Poza tym póki nie podpisałam umowy, to mogę się z dnia na dzień wyprowadzić;)

Miałam bardzo ładny piątek i sobotę rano:) zostało mi zaserwowane romantyczne śniadanko i nie przeszkadzał nawet wygląd parówek:) a teraz idę się zagłębiać w ustawy..:)

16:35 / 08.10.2005
link
komentarz (4)
Dziękuję, że ktoś nadwyraz mądry wymyślił weekend:) Dzień mojej wolności, odpoczynku i leniuchowania:) Szkoda, że może ten sam wymyślił, że w soboty się sprząta;/ ale jakoś to zniosłam, z tym nie wiąże się hałas, kolejki i wszytkie rzeczy, które w ostatnim tygodniu sprawiały, że ktoby nie zagadał, zostawał zjechany z góry na dół:) Mam nadzieję, że naładuję baterię, no i że będzie lepiej:) Choć po cichu muszę przyznać, że są chwilę gdy życie studenckie jest niepowtarzalne:) i dla tych chwil warto znosić menopauzy pań z dziekanatu:D
11:37 / 30.09.2005
link
komentarz (6)

Pakowanie rozpoczęłam:) I choc akademik przyznają mi [jak będę mieć szczęście] po 10 października, to patrzę na to optymistycznie;) nie jest źle, bo do Krakowa mam 40 km, więc na razie można by było dojeżdźać, ale jest jeszcze lepiej, bo siostra mnie przetrzyma, a od niej mam 5 minut na wykłady:)

Co do wykładów, to jeszcze z dwa, trzy przedmioty muszę wybrać:) ale znalazłam dla mnie ciekawe. no i muszę się zmierzyc ponownie z łaciną, żeby miec z głowy, póki "coś" pamiętam:)

Niektórzy nie chcą się zreformować:D i powinnam być zła, ale że już mam obiecane, że zostanie mi to wynagrodzone, to jakoś nie potrafię się złościć;) może tak trochę, żeby nie myślał, że jestem taka podatna na przekupstwa:D
08:37 / 26.09.2005
link
komentarz (1)

Wczorajszy dzień, jak przedwczorajszy przezyty w bólach. Łóżko, obywatelski obowiązek, łóżko, obowiązek dziewczyny siatkarza, łóżko:) Należą się gratulację naszym siatkarką, bo w końcu jakoś dynamiczniej było. Komisji obwodowej za to nie bardzo, bo o mały włos a zostałabym pozbawiona prawa głosowania:)

A brzuszek boli mniej, gdy On jest obok...
20:24 / 23.09.2005
link
komentarz (2)

WOLNA


Oprócz tego, że czuję się szczęśliwa cały czas [mimo bolącego brzucha], to dziś w końcu to poczułam;-) Jestem wolna:) zwyczajnie wyzwoliłam się z tego, co mnie tak długo gnębiło i zjadało od środka;) a dziś porozmawiałam z pewną osobą i poczułam, że nie rusza mnie to co ma do powiedzenia i to co zrobiła;) Pełna dumy i zadowolenia udaję się pod prysznic:>
15:46 / 23.09.2005
link
komentarz (1)

Zdecydowanie powinnam coś zrobić z moimi huśtawkami nastroju. Można zrozumieć, że się popłakałam na filmie, po to są, ale żeby podczas oglądania programów wyborczych??? Co gorsza wzruszyłam się już od Samoobrony... Dobrze to to się nie zapowiada... Kobietą przed i w trakcie okresu powinno się odbierać prawa wyborcze;D

20:56 / 21.09.2005
link
komentarz (4)
Jeśli nadal bedzie szło tak gładko, jak do tej pory, to naprawde uwierzę w szczęście na zawsze:D Jutro ostatnie spotkanie z UJ przed pażdziernikiem:) Mam nadzieję, że ostatnie;) A teraz oddam się błogim zajęcią:p I dam Ryjciowi jeść:)