duza // odwiedzony 22195 razy // [nlog/Świat momentami jest piękny/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (66 sztuk)
15:04 / 16.11.2009
link
komentarz (0)

ndjbf
fdfggh
njfbgjng
nhfjbgfjbgfvd
19:28 / 24.12.2005
link
komentarz (1)
A poza tym to W E S O Ł Y C H Ś W I Ą T !!!
12:22 / 16.11.2005
link
komentarz (4)

Zawiodłam się na kimś, ale nie tak jak to do tej pory bywało. Chyba oczekiwałam od człowieka, żeby był kimś więcej, żeby mnie, to co piszę "podziwiał", żeby zaglądał tu z uśmiechem. No ale jak to bywa w życiu zrobił coś co przesądziło o jego zwyczajności, coś co go sprowadziło do przeciętnego nlogowicza. Nie jest mi smutno:) Nawet się uśmiecham, bo dochodzę do wniosku, że nikt kto tu zagląda nie jest kimś, kto może się wybić. Ale to tylko moje zdanie, nie mające na celu obraźić kogokolwiek, tylko udowadniające, że chcąc niechcąc wpadamy w kanony nloga:) Nlog żądzi:) A Ty mam nadzieję, że wiesz, że mówię o Tobie:)
21:33 / 11.11.2005
link
komentarz (3)

Wyczeroała limit smutków na cały rok:) poza tym: ile mozna???:) Dziś wszytsko naprawie, poza tym nie mam zamiaru się przejmowac głupotami, bo co się stalo, to się nie odstanie:) A patrząc opytmistycznie: ile rzeczy się nauczyłam:) więc niniejszym zamykam wątek: przytul mnie, jestem głupia, wstyd mi i inne takie;) Ale kciuki trzymajcie:D
21:51 / 10.11.2005
link
komentarz (1)

Przytul mnie i powiedź, że nie jestem taka glupia, jak myślę...
09:07 / 10.11.2005
link
komentarz (5)

Czuję się bardzo, bardzo źle... Psychicznie... Tzw. kac moralny...
11:57 / 09.11.2005
link
komentarz (0)

Zawsze myślałam, że to ja jestem dojrzała w tym związku, a tu zaskoczenie jak nigdy. Pozostałam bez argumentów, poczułam się jak mała dziewczynka, więc co mi pozostało? Popłakać się:) Teraz się śmieję z tego, ale to mi naprawdę dało do myślenia:) a może mi Go podmienili???? Co nie zmienia faktu, że powiedział o jedno słowo za dużo:) Więc jeszcze jest się czego nauczyć! tak czy inaczej nadal zostaje pod wrażeniem...
21:30 / 07.11.2005
link
komentarz (3)

Wróciłam w niedziele, niewyspana strasznie [jak się cały dzień biegało po Kirmes, a potem do 2 siedziało przy kartach, jedzeniu i innych takich, to co się dziwić], z dodatkowymi 2 kilogramami [warto było:) mniam:)], z żelakami, skarpetkami palczastymi, a do tego zakochana po uszy:) Brakuje słów:) Poza tym "teściowa" została "poinformowana", że też tam będę. Grunt, że dzieli nas prawie 300 km:) Tasak tak daleko nie doleci:) a tak serio, to martwi się o mnie:) I nie pozwala mi samej koło Żaczka chodzić[ kto z Krakowa to wie o co chodzi], więc może to tylko niechęć:P

Mam ładne zdjęcia, Schnappiego wielkiego co mi Ten Mój wygrał i rogi, i kajdanki różowe, i jestem szczęśliwa:) A Temu Mojemu się na amory zbiera:) No to pa:)
09:58 / 29.10.2005
link
komentarz (4)

Wolne:) wyłożyc się brzuchem do góry i nic nie robić:)

Co nowego?:> ah trochę...:) przede wszystkim w końcu podjęłam ważną decyzje w moim życiu i zrobiłam to bez wahania. W czwartek lece do Niemiec, na jakiś coś tam Fest:) Zapowiada się miła zabawa u Jego boku:) Wszystko się udaje, szczęście mnie nie opuszcza, a jeśli tak to na bardzo krótko, czuję się piękna i doceniana, czego chcieć więcej?:>

I jedna negatywna rzecz: niektórzy faceci w chory sposób pojmują dumę. Szkoda tylko, że przy tym potrafią tak ranić i wykorzystać otępienie miłością.
15:18 / 25.10.2005
link
komentarz (2)

Zmęczona
13:56 / 22.10.2005
link
komentarz (2)

Jak się dobrze w internecie poszuka, to można znależć przydatne rzeczy:) Numer telefonu komorkowego swojego wykładowcy, jego inne miejsce pracy...:) Tylko nie mogę znaleźć plakatu..:)
21:29 / 21.10.2005
link
komentarz (3)

Uf... Spełniona, zmęczona, zabiegana i zirytowana codziennie, ale w gruncie rzeczy jest O TAK:)Wieczorek integracjny wypadł bardzo dobrze:) Tyle tylko, że chłopcy się nam wykruszli, ale Ania z Kasią stały na posterunku:) Wnioski: taniec mnie uszczęśliwia:)

Pan Wojtuś [prawoznawstwo] nie działa na mnie jak wykładowca..:) Chyba inteligencja mnie pociąga:)Szkoda tylko, że złote kółeczko świeci mi na palcu:) nie zmienia to faktu, że jest na kogo popatrzeć i kogo posłuchać;)

I dziękuję, że wiesz jak mnie udobruchać:) Cium:*
11:54 / 16.10.2005
link
komentarz (2)

Macie tak czasem, że uśmiechacie się od ucha do ucha i nie wiecie dlaczego? Ja tak właśnie mam:) i czuję się bardzo szczęśliwa!
20:02 / 15.10.2005
link
komentarz (1)

Uf.. Niby Sebastian [po tym jak do mnie zadzwonił przeszliśmy na ty:)] mówił, że postara się załatwićmi akademik, ale nie uśmiecha mi sie taki na Nowej Hucie, albo na miasteczku AGH, bo każdy wie jakie panują tam warunki, gdy nie jesteś z AGH:) ale nie ma się co martwić, bo znalazłam bardzo ładne mieszkanie, za przyzwoita cenę i mam 10 minut do Niego i jakiąś 1 do Niej:) Jeden problem, że wszyscy którzy tam mieszkają są na 5 roku:) ale może przyjmą mnie pod swoje skrzydła i nie wykorzystają:D Poza tym póki nie podpisałam umowy, to mogę się z dnia na dzień wyprowadzić;)

Miałam bardzo ładny piątek i sobotę rano:) zostało mi zaserwowane romantyczne śniadanko i nie przeszkadzał nawet wygląd parówek:) a teraz idę się zagłębiać w ustawy..:)

16:35 / 08.10.2005
link
komentarz (4)
Dziękuję, że ktoś nadwyraz mądry wymyślił weekend:) Dzień mojej wolności, odpoczynku i leniuchowania:) Szkoda, że może ten sam wymyślił, że w soboty się sprząta;/ ale jakoś to zniosłam, z tym nie wiąże się hałas, kolejki i wszytkie rzeczy, które w ostatnim tygodniu sprawiały, że ktoby nie zagadał, zostawał zjechany z góry na dół:) Mam nadzieję, że naładuję baterię, no i że będzie lepiej:) Choć po cichu muszę przyznać, że są chwilę gdy życie studenckie jest niepowtarzalne:) i dla tych chwil warto znosić menopauzy pań z dziekanatu:D
11:37 / 30.09.2005
link
komentarz (6)

Pakowanie rozpoczęłam:) I choc akademik przyznają mi [jak będę mieć szczęście] po 10 października, to patrzę na to optymistycznie;) nie jest źle, bo do Krakowa mam 40 km, więc na razie można by było dojeżdźać, ale jest jeszcze lepiej, bo siostra mnie przetrzyma, a od niej mam 5 minut na wykłady:)

Co do wykładów, to jeszcze z dwa, trzy przedmioty muszę wybrać:) ale znalazłam dla mnie ciekawe. no i muszę się zmierzyc ponownie z łaciną, żeby miec z głowy, póki "coś" pamiętam:)

Niektórzy nie chcą się zreformować:D i powinnam być zła, ale że już mam obiecane, że zostanie mi to wynagrodzone, to jakoś nie potrafię się złościć;) może tak trochę, żeby nie myślał, że jestem taka podatna na przekupstwa:D
08:37 / 26.09.2005
link
komentarz (1)

Wczorajszy dzień, jak przedwczorajszy przezyty w bólach. Łóżko, obywatelski obowiązek, łóżko, obowiązek dziewczyny siatkarza, łóżko:) Należą się gratulację naszym siatkarką, bo w końcu jakoś dynamiczniej było. Komisji obwodowej za to nie bardzo, bo o mały włos a zostałabym pozbawiona prawa głosowania:)

A brzuszek boli mniej, gdy On jest obok...
20:24 / 23.09.2005
link
komentarz (2)

WOLNA


Oprócz tego, że czuję się szczęśliwa cały czas [mimo bolącego brzucha], to dziś w końcu to poczułam;-) Jestem wolna:) zwyczajnie wyzwoliłam się z tego, co mnie tak długo gnębiło i zjadało od środka;) a dziś porozmawiałam z pewną osobą i poczułam, że nie rusza mnie to co ma do powiedzenia i to co zrobiła;) Pełna dumy i zadowolenia udaję się pod prysznic:>
15:46 / 23.09.2005
link
komentarz (1)

Zdecydowanie powinnam coś zrobić z moimi huśtawkami nastroju. Można zrozumieć, że się popłakałam na filmie, po to są, ale żeby podczas oglądania programów wyborczych??? Co gorsza wzruszyłam się już od Samoobrony... Dobrze to to się nie zapowiada... Kobietą przed i w trakcie okresu powinno się odbierać prawa wyborcze;D

20:56 / 21.09.2005
link
komentarz (4)
Jeśli nadal bedzie szło tak gładko, jak do tej pory, to naprawde uwierzę w szczęście na zawsze:D Jutro ostatnie spotkanie z UJ przed pażdziernikiem:) Mam nadzieję, że ostatnie;) A teraz oddam się błogim zajęcią:p I dam Ryjciowi jeść:)
21:47 / 20.09.2005
link
komentarz (7)
Od dziś jestem pełnoprawna studentką;) co prawda jeszcze bez akademika, ale to się wytnie:) a jakby tego było mało [ostatnio mam tylko szczęśliwe dni], to dostałam miła niespodziankę od Niego:) na coś się jednak przydaje jeszcze:D Więc lecimy sobie w listopadzie do Niemiec, tyle tylko, że będę musiała opuścić dwa dni zajęć:) ale nie ślubowałam, że będę przykładna:) To znikam świętować i napawać się szczęściem:) Buziaki:*
21:45 / 19.09.2005
link
komentarz (3)
Żeby coś załatwić na jakiejkolwiek uczelni, to trzeba mieć nerwy:) Jutro drugie podejście i liczę, że nie powróce tam szybko:) Może ktoś coś w końcu będzie wiedział, a nie 1 paździenik się zbliża, a pierwszoroczniacy nie wiedzą gdzie, kiedy i jak:) i żeby coś z akademikiem wyszło, a jak nie to pozostaje mieszkanko:) Trzymajcie kciuki nie tyle za powodzenie, co za moje nerwy:) I mi dobrze:>
20:32 / 16.09.2005
link
komentarz (2)
Chciałabym ogłosić światu wspaniałą nowinę;) otórz ja, właśnie ja, dostałam dziś ładną biała kopertę, a w środku był ładny biały papierek:) jak to odczytać? odwołanie rozpatrzono pozytywnie [spróbowaliby nie:)] i od dziś śmiało mogę powiedzieć, że jestem studentką pierwszego roku studiów dziennych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku prawo:) a łatwiej? marzenia spełniają się częściej niż myślałam:)Czuję się świetnie:) a studentka to brzmi dumnie:) Buziaki:*****
09:22 / 12.09.2005
link
komentarz (1)
Wróciłam!!! Przed czasem, ale strasznie się cieszę:) Było bardzo, bardzo fajnie;) co prawda nie szlifowałam niemieckiego, jak to miało być, ale inne języki też są ważne;) Trochę więcej, trochę później, bo mam strasznie dużo do zrobienia:) i nadrobienia:)A Polska jest taka piękna;D
08:26 / 30.07.2005
link
komentarz (1)
Nie wiem czy przez te 2 miesiące coś napiszę, ale się postaram:) w każdym razie bądźcie ze mną choć myślami:) boję się...
22:10 / 29.07.2005
link
komentarz (0)
Trzymaliście bardzo mocno:) ale teraz nie ejstem pewna czy to dobrze... Uf... w każdym razie jadę do Belgii na 2 miesiące, teraz trzymajcie kciuki:*
13:43 / 28.07.2005
link
komentarz (2)
Trzymajcie kciuki:) jak Wam dobrze pójdzie, to dziś wieczorem napiszę o co chodzi:)
14:36 / 25.07.2005
link
komentarz (3)
Wczoraj z ciekawości, która o mało co nie doprowadziła mnie do piekła, postanowiłam wyjść na strych. Niby banalne, a jednak:) Zchodziłam, a że w koło ciemno i że moja wyobraźnia podpowiedziała mi, że właśnie tu będzie następny stopnie, to pełna pewności siebie stanęłam... ale stopień był niżej... Efekt: cały wieczór siedziałam na poduszce, siniaki na udach i bolące plecy:) dziś przynajmniej mogę się poruszać:)Ale nago, to się dlugo ne pokażę;p
21:10 / 24.07.2005
link
komentarz (2)
Troszku mi źle... Nie, że jakiś konkretny powód, tylko może za duże stężenie zmęczenia, stresu, emocji...
09:25 / 24.07.2005
link
komentarz (2)
Wczoraj miałam bardzo ładną wpadkę:> Pisałam właśnie sms i pech chciał, że poszedł do innego adresata:) Muszę przyznać, że dawno nie czułam się tak zażenowana:) ale grzech został "wybaczony" z uśmiechem na twarzy:D choć śmiać się będą ze mnie jeszcze trochę:)

Tryskam energią:) Niedługo nad morze się wybieram, akurat wtedy kiedy zaczny tam padać:) ale to coroczny standard;) Tym razem Ryjcio jedzie ze mną:) Ale cicho! jeszcze o tym nie wiem, a takie małe zwierzątko trzeba delikatnie przygotoywać:)

Dziś planuję się wybawić, tylko jeszcze nie wiem czy będzie to w Krakowie [tam trzeba dojechać i w ogóle wrocić, a poza tym zimno, szaro:)] czy bliżej u siebie;) W każdym razie mam dziś humor, żeby pohumorzyć na imprezie!:)
12:20 / 23.07.2005
link
komentarz (4)
Buntuję się, nie sprzątam:) zreszta do poniedzialku sie wysprząta;) a jak nie to jest młodsza siostra:)
POza tym wcinam lody i myśle, co by tu zrobić, żeby sobie umilic sobotę..:> pomysł jest i to bardzo przedni..:) zobaczymy co z wykonaniem:)
22:09 / 22.07.2005
link
komentarz (0)
Nadzieja

Odpisałam godziny przyjazdów pociągów, którymi mógłby przyjechać.

Posprzątałam w domu, żeby cały weekend mógłbyć tylko dla Niego.

Kupiłam jajka na omlet, dla Niego na śniadanie.

Pościeliłam mu koło mnie.

Zadbałam o siebie.


Ostatni możliwy pociąg już dawno przyjechał, a ja się dziwie, choć przecież od początku mówił, że nie może przyjechać.
Tylko trochę mi smutno... Ale mam Ryjka:)
20:53 / 21.07.2005
link
komentarz (1)
Z przerażeniem patrze na moją rodzicielkę;> bardziej spontaniczna niz jej własna córka, wstyd i hańba:) Dziś postanowiła, że jedzie do Włoch ze znajomymi w interesach powiedzmy. Wracają za 4 dni, czyli czas zejdzie im tylko na jeździe... Pięknie;) Muszę coś wymyślić, żeby być lepszą;) Może skorzystam z domu tylko dla siebie;D
08:39 / 20.07.2005
link
komentarz (0)
Dziś zaczynam nowe życie:) Tysięczny raz, ale teraz mam więćej siły, dużo motywacji:) a to wszytsko przez sen:) Po pierwsze zjadam smakoły, o którym zdąrzyłam już zapomnieć: jogurt naturalny z miodem:) dobrze, że miodu Ci u nas dostatek! Śniło mi się, że mnie teściowa zaprosiła... Ale całe szczęście poczekam jeszcze z 2 lata:)Jakoś niespecjalnie mi się spieszy;) Wystarczy, że wie, że istnieje:) I powiedziała, że pewnie jestm mądrą dziewczynką:) haha:) Koniec zachwytów:)Jaki będzie drugi krok? Pójdę na basen:)No to do dzieła!!!;)
22:50 / 18.07.2005
link
komentarz (3)
"Pamietaj o tym ze jestes wart tego zeby Cie kochano takim jakim jestes!"

Czasem się o tym zapomina i pakuje tam gdzie nie ma miejsca:) Oby zawsze ktos byl, kto powie Ci te slowa!:D

13:15 / 17.07.2005
link
komentarz (1)
Przyjaźń


Nie taka zwykła, bo między kobietą, a mężczyzną. Niech każdy mówi, jak chcę, ale dla mnie czysta przyjaźń bez tzw. "domieszek" nie istnieje. zawsze jedno, albo drugie coś poczuje. Nie mowię, że coś z tego wyjdzie, czy druga strona się o tym dowie, ale zawsze pojawia się fascynacja drugą osobą, z która się przyjaźnimy. Bo w końcu spędza się dużo czasu ze sobą, rozmawia, ociera łzy, pociesza. I choć dajmy na to dziewczyna nic, to chłopak coś. Nikty nie było i nie będzie "czystej" przyjaźni. Ale to moje zdanie;)Aha! i proszę nie mylić koleżeństwa z przyjaźnią:)

Sama mam przyjaciela, który mnie... hmm.. pociąga:) ale nic poza tym:) I nie sni mi się po nocach i nie ślinie się na jego widok, i w pewnym sensie to jest coś platonicznego:) a przy tym wszytskim jestem z kimś i nie czuję się ani trochę winna, bo nie widzę potrzeby:)
17:49 / 06.07.2005
link
komentarz (1)
haha:) Uśmiech zagościł na mojej twarzy:) I energia wstąpiła w każdą najmniejszą część mojego ciała:) Szczęśćie nadciąga wielkimi krokami:) I nawet Wergilusz to czuje;) Więc umykam się nacieszyć:)
13:33 / 04.07.2005
link
komentarz (2)
Jeszcze jedna refleksyjna notka:) prosze o wyjaśnienie mi jak można leżeć godzinami na słońcu??? Sprawdziłam! Wytrzymuje 15 minut leżąc plackiem. jeszcze można zrozumieć, że basen, jezioro, rzeka, jest coś żeby się ochłodzić, ale żeby leżeć na działce, leżec tylko po to żeby leżeć??? Normalnie przygrzało kogoś raz i tak mu zostało:D Jeden argument mogę przyjać, że może ładnie się wygląda. Poza tym nie rozumiem i nie pojmę:) a mimo to zostało mi przykazane, żeby leżeć:/
08:15 / 04.07.2005
link
komentarz (0)

Mnie tu poważna chcica bierze, a ten się smieje:)

Całe życie myślałam, że farba do włosów nie zmywa się tylko robią się odrosty... a tu niespodzianka, może i się zmywać z minimum odrostam. Powinnam się cieszyć:D

Siostra usiłuje mnie przekonać do oaz, ruchu i tym podobnym, nie pomaga, gdy mówię, że za stara jestem. Ale ja sama muszę to poczuć i na dłużej niz 2 dni.

Chciałoby się rzec: "Stop playing Got" [Exili], ale przeciez z tego zawsze ma coś dobrego wyjść.

Żeby wszystko było tak słoneczne, jak dzisiejsza pogoda:)
09:01 / 01.07.2005
link
komentarz (1)
Chciałabym coś bardzo wesołego napisać, ale nie bardzo mogę pokonać zaczątków depresji, która naskoczyła na mnie już z tydzień temu, ale jakoś odeszła, a właściwie się schowała i niespodziewanie, kiedy wszytsko już było kolorowe wyskoczyła... w każdym razie nie mam na nic siły, nie pomaga nic na dłużej i zwyczajnie mam dość. Żeby tylko jakiś promyczek nadziei.. Chyba dużo nie wymagam???
19:17 / 21.06.2005
link
komentarz (1)
Radość z tego co się ma?? Ostatnio coraz więcej otacza mnie smutasów.. I niby fajnie im, ale mogłoby byc lepiej.. Zawsze może:) nawet jakby było "najlepiej", więc nie pozaostaje nam nic innego jak pokochać to co się ma i docenić:)
Gałęzie dziś piłowałam:)
22:38 / 19.06.2005
link
komentarz (0)
W ramach sprostowania:) Bo wyszlo, że jestem żona z dwudziestoletnim stażem:) co to, to nie:D Nie pali się i nie śpieszy:) A zamiast "ja" wyobrazcie sobie "jak":)) i niech to jak zostanie zapamietane;P
12:16 / 19.06.2005
link
komentarz (1)
Ja żona z dwudziestoletnim stażem będę czekać na niego przez pół nocy:) tyle, że nie z wałkiem:) Kobieta zakochana, to głupia kobieta:)
A poza tym udzielam się językowo i jestem z siebie dumna;) no i właśnie dlatego dostałam konto za darmo:)
Jutro P. kończy sesje i do zobaczenia we wrześniu:) Ale ja w niego wierze;D
19:19 / 17.06.2005
link
komentarz (1)
Usłyszeć od swojego chłopaka, że wygląda się jak wieśniara, to chyba nie za dobrze... Ale ponieważ on nie wyglądał lepiej z tymi widłami, to nawet śmiesznie było:) Natomiast w niedziele nie zamierzam wyglądać jak rolnik...:> pora na zaskoczenie po okresie żonowania:) Umykam obmyślać plan Usidlenie;)
22:56 / 14.06.2005
link
komentarz (1)
Właśnie wróciłam z wycieczki... Było cudnie:) O tym potem, bo padam z nóg i piszę zasypiając:)
10:21 / 13.06.2005
link
komentarz (3)
Zanim ja się doczekam korzyści z tego związku, to wczesniej umre z wycieńczenia:) co z tego, że deszcz, grad i pioruny - my idziemy na kamyczki:) jeden plus, ktory w tym widzę, to to, że może się to przełoży na ubytek kilku kilogramów;) a poa tym jak już wrócimy tacy zmeczeni, to zawsze jest akcja: opieka nad Ania:) i fajnie jest:D
A teraz do pracy rodacy, pora trawe zwozic, jak przystało na roli czterdziestotysięcznego miasta:)
10:44 / 11.06.2005
link
komentarz (2)
Chyba zrobiłam coś złego:) chyba, bo jeszcze nie wiem czy mi sie za to po uszch dostanie czy nie:) po drugie trzymam mocno kciuki, bo dzis cos jakby mój egzamin:) ale nie moj, bo o geofizyce to ja nie mam pojecia:) jak dobrze pojdzie, to bedzie stypendium:) wiec i mi powinno zależec, bo więcej pięniążków, to więcej możliwości do kochania mnie:D 11.30 cała Polska trzyma kciuki:D
11:35 / 05.06.2005
link
komentarz (4)
Ciekawe co mnie dziś miłego spotka?:> Ja mam masę pomysłów na ciekawy dzień, ale muszę jeszcze poczekać na realizatora..:)

Zbliżają się Dnia mojego miasta, więc zapowiada się fajna zabawa, co nie idzie w parze [na ogół] z dobra muzyka na rynku:) choć może tym razem miasto zaszaleje..:) a jak nie to się do kina wybiorę, byle tylko z dala od nudy:) Czas się bawić!:P
13:21 / 04.06.2005
link
komentarz (2)
Właśnie zostałam nazwana leniem:) co ja poradzę, że mi się tak nie chcę...:) Ale musze przyznać, że czytałam całe pół godziny książkę:) i nie, że dla przyjemności, choc też trochę, ale dla głębszych idei:)

Mimo to jest mi co chwile powtarzane: ZROB COS, więc niniejszym idę zjesc lody:)
11:23 / 03.06.2005
link
komentarz (0)
Można się oduczyc obsługi nlog, jak się tyle czasu nie pisało:)
Brakuję mi bliżej nieokreślonych ludzi... Że nie wspomnę o tych kosiarzach, co mieli być, a ich nie ma:) Ale do nich nie czuję sentymentu:) Wracając do temtau, to muszę pomyśleć poważnie i sobie ułożyć:) I wymyśleć, co to za osoby:)
Brakuję mi jeszcze szaleństwa... Takiego w doborowym towarzystwie:) a że najpierw więziła mnie matura, teraz rola, to jeszcze sobie poczekam:)
08:48 / 14.11.2004
link
komentarz (2)
I znowu do szkoly, znowu do Krakowa...;) Z jednej strony bardzo fajnie, ale z drugiej... Ja potrzebuje tygodnia odpoczynku:)))
Snu co najmniej 10h...:) Co poradze, ze kocham spac:) Milosc nieodwzajemniona, bo jakos ciagle go nie ma przy mnie:)
10:54 / 01.11.2004
link
komentarz (1)
15:15 / 30.10.2004
link
komentarz (0)
Jedna wielka D. pokonana. Od razu lżej na sercu. Czysto. Została jeszcze jedna.
Strasznie refleksyjny ten tydzień:)
20:37 / 29.10.2004
link
komentarz (0)
Mleko + miód + masło + chlebuś;) Mniam:)

A to nastraja na plus jak i na minus:


21:31 / 23.10.2004
link
komentarz (2)
Gardło, kaszel i zmęczenie..;/



Bóg jest obecny w każdym człowieku, który jest ci przychylny,
dla którego jesteś wart trudu, który z tobą idzie i pozostaje, kiedy zapada wieczór.


Phil Bosmans

12:03 / 23.10.2004
link
komentarz (0)
Przyjść

Usiąść z otwartą duszą

Być
22:25 / 16.10.2004
link
komentarz (0)
A dziś mnie wzięło na rozmyślania o głupocie ludzkiej:) a właściwie o głupocie dziewczyn:) te to się nigdy dogadać nie mogą:) to chyba za trudne siąść i pogadać. Lepiej się kłócić, dogadywać i robić sobie na złość:) eh.. na własne życzenie:) tylko czemu ja musze z tego powodu cierpieć??? i budzić się przed 6, bo tej się zachciało umyć głowę:))KObiety są złośliwe niebywale:) I to piszę przedstawicielka tejże płci:))
21:16 / 15.10.2004
link
komentarz (2)
Ace of Base
"Angel eyes"
I czy trzeba więcej??:>



I know that I'm not the first one
You've had love in your life befoe me
But when your lips touched my lips
It felt like I was kissing destiny

Angel eyes with your angel eyes
Will you always be there to hold me
Angel eyes, I am satisfied
I don't want to hear your story
'Cause I can see the things
I really want to see
I am in love

I believe in what I'm feeling
I'd give everything up just for you
Love is devoted to those who see
That the last dance you dance with a truth

Angel eyes with your angel eyes
Will you always be there to hold me
Angel eyes, I am satisfied
I don't want to hear your story
'Cause I can see the things
I really want to see
In your eyes

Angel eyes just want you here to hold me
Angel eyes...
09:31 / 26.09.2004
link
komentarz (6)
Od miesiąca wekkendy spedzam szukajac w internecie moich wymarzonych studiów:) i kończy sie na ogół kłótnią z domownikami...:) a najgorsze, że zaczynam myśleć i wymyslilam sobie zamiatanie ulic:) to po co mi matura??:> musze to przemyslec:) Chcialabym, żeby czas sie zatrzymal i bylo jak jest a nie, ze juz sie musze denerwowac:)))
Bleh.. Matura..
09:20 / 25.09.2004
link
komentarz (0)

Zagubiona w lesie słów
Tak jak dziecko co szuka snu, płakałam kiedy brakło sił
Serce kiedyś jak ze szkła, dziś jak hartowana stal
Już nie modlę się tylko czasem krzyczę, krzyczę...

Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Może lepiej się łudzić, że Bóg był jednym z ludzi
Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Łatwiej karmić się prawdą, że On jest - tylko zasnął

Więcej żądasz, więcej masz, więcej kochasz, więcej dasz
Tego nikt nie zmieni
Proszę przytul mocno mnie i ukołysz przerwany sen
Śniłam o nadziei...

07:45 / 25.09.2004
link
komentarz (0)
W poniedziałek ważne zadanie:) Będę przewodniczką po Nowej Hucie:) Może nie dostanę sekierą:) Trochę czarny humor, ale kto mi zabroni??:>
18:26 / 23.09.2004
link
komentarz (1)
No tak.. nie trafilam ani jednej:) to juz trzeba byc mna;) ale czego sie czepiam:D odliczam czas:> i ogolnie mi wesolo, choc jak sie dzis okazalo skasowali mi nieodwracalnie bloga.. chyba tu zostane, bo nie mam sily tworzyc go od nowa.. a ich do sadu powinni podac:) a gdzie prawo do swobody wypowiedzi???:> w ogole za co mi go skasowali?? moze za tlo:)
21:37 / 18.09.2004
link
komentarz (3)
ups.. nie wiem gdzie jest kupon:) ale raczej nie wygralam;) jak zawsze obstawialam 27 to dzis nie....;/ gdzie ta sprawiedliwosc:D
21:33 / 18.09.2004
link
komentarz (1)
Losowanie lotka:) Moze wygram:) Jasne..:) To by bylo za duzo szczescia na raz:D Nie mozna wymagac za duzo, bo ktos na gorze stwierdzi, ze ot po prostu taknie moze byc:) Rownowaga zostalaby zachwiana, a tego bardzooo nie chce:-)



Ale tak 1 000 000 nie zaszkodzi:D
22:00 / 17.09.2004
link
komentarz (2)
Kilka słów za dużo. Nie słów, raczej emocji, jakie towarzyszą zwykle tak burzliwej wymianie zdań. Wspólne oskarżenia, argumenty, których nikt nie słucha, trzeba tylko iść do przodu.. Nienawiść.. Dziękuję za tamto, ale tego nigdy Ci nie zapomnę..

A u mnie wesolo:) Troche źle reaguje na temat matura, ale Maturzystka to brzmi dumnie:) Wiec z racji, że chyba szybko mi nie wroca mojego bloga, to posiedzę tutaj:)
11:11 / 12.09.2004
link
komentarz (1)
Zlikwidowali mi czasowo bloga;/ a ze musze gdzies cos napisac, to chyba tutaj:) Cala sobote wyrzucalismy rodzinnie smieci do wielkiego kontenera:) sprzatalismy stodole, dom..:> niektorych smieci jednak sie nie dalo, niektore okazaly sie przydatne, a do niektorych bylo sie przywiazanymi, pozostale zwyczajnie sie nie daly:) i zmeczona wrocilam z mysla o snie:) zeszlo mi jednak do polnocy, bo poczulam sie steskniona po tygodniu "ani widu, ani slychu"...
A teraz nastepny tydzien, kolejny, kolejny i...:)