listonosz // odwiedzony 37621 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (124 sztuk)
23:15 / 09.04.2016
link
komentarz (2)
Powracam po 8 latach..

Obecnie już nie mieszkam w Wawie, ale w stolicy pracuję i to na poczcie, ale prywatnej. Noszę głównie rachunki, a rejony mam zmienne i duże. Firmy publicznie nie mogę podawać, ale zrobię podpowiedź: taka z czarnymi wózkami dla listonoszy i mają oni automaty do paczek..
16:04 / 04.06.2008
link
komentarz (0)
Od wczoraj mam przymusowe wolne, bo jest strajk w Poczcie Polskiej. Na urząd nie przybywają żadne odprawy, bo stoi transport oraz CER. Tylko rano wpadam podpisać listę i od razu zmykam (jak też i inni listonosze).

15:59 / 23.05.2008
link
komentarz (0)
W środę otrzymałem telefon z Towarowej, żebym się stawił w kadrach jak najszybciej. Dzisiaj byłem i dowiedziałem się, że wracam do gry od czerwca. Nawet dostałem lokalizację, gdzie będę pracował. I znów przywdzieję mundurek.....

22:38 / 05.05.2008
link
komentarz (0)
Hmmm, obecnie pracuję jako kurier, no i jestem nadal handlowcem w HOOP. Mam bardzo poszarpany dzień pracy, więc tylko okazjonalnie szukam skrytek GEOCACHE.....
18:30 / 25.04.2008
link
komentarz (2)
Dzisiaj mam swoje święto - mam 30-te urodziny! Biorę nawigator GPS do kieszeni i idę szukać skarbów Geocache.....

14:22 / 12.04.2008
link
komentarz (1)
Ciąg dalszy przemian technologicznych - wczoraj kupiłem w Saturnie nową wieżę stereo marki Philips o mocy 2 x 200 W. Posiada deck 1-kasetowy, radio z RDS oraz odtwarza płyty CD, CD-R, CD-RW, MP3 i WMA oraz ma wejście USB. Kolumny obudowane są drewnem, co zapewnia bardzo dobrą jakość dźwięku (szyby drżą na połowie mocy). Teraz mam pełne możliwości - laptopa sprzęgam z komórką i wieżą. Gry mają realistyczny dźwięk, telefon dostaje nowe MP3 ściągnięte z sieci, a i jest frajda ze słuchania starych kaset magnetofonowych z czasów dzieciństwa.....

22:02 / 31.03.2008
link
komentarz (1)
Stuningowałem sobie dzisiaj w serwisie laptopa - mam teraz 2 GB RAM, nagrywarkę DVD-HD, dysk twardy 160 GB oraz Windows Vista Home Premium i pakiet Microsoft Office 2007 w pełnej wersji. Z neta coraz częściej korzystam z hot-spota w centrum handlowym na Bielanach. Żyć, nie umierać!
02:22 / 29.03.2008
link
komentarz (0)
Uwielbiam szaleństwo moto-bicycle-auto!

Spal kapciora
21:21 / 27.03.2008
link
komentarz (2)
Nadal pracuję jako doręczyciel druków bezadresowych w "Promotion Plus". Dziennie po 8 do 12 godzin muszę dostarczyć ulotki reklamowe do kilkudziesięciu bloków. Dziś miałem 78 bloków plus domki jednorodzinne w Śródmieściu Południowym - 10 godzin zasuwałem (3240 reklam RTV Euro AGD). Waga wózka z towarem bagatela 74 kg! Wychodzę o 8 rano z domu, a wracam po 21-ej (dojazdy do biura i na rejon oraz odstawienie wózka do biura i powrót to 3 godziny, czyli 13 godzin poza domem). Dziś jeszcze do kafejki wpadłem, by zaktualizować stronę o tramwajach.....

20:07 / 18.03.2008
link
komentarz (3)
Przez kilka dni chorowałem na paskudną odmianę grypy, ale mój mocny organizm już ją zwalczył - jeszcze czasem mam ataki kaszlu, ale to pikuś.....

Na czas pobytu w kraju załatwiłem sobie pracę związaną z pocztą - roznoszę ulotki do skrzynek w firmie będącej podwykonawcą dla Pamaru. Dziennie zarabiam na rękę 50 złotych. Owszem, trzeba się nachodzić po blokach nawet i osiem godzin, gdy dostanie się rejon złożony z niskich bloków. Codziennie jednak robi się gdzie indziej, a do objęcia jest cała lewobrzeżna Warszawa (Praga Półnoć i Południe odpada). W tej pracy nie ma się żadnego uniformu - jedynie identyfikator z imieniem i nazwiskiem oraz logiem Poczty Polskiej.....

Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa życzy Listonosz!
17:08 / 12.03.2008
link
komentarz (0)
Dzisiaj wraz ze znajomym reżyserem z osiedla byłem na pogrzebie wybitnego aktora Gustawa Holoubka. Na warszawskich Powązkach zebrało się kilka tysięcy osób, w tym wielu artystów oraz mieszkańców. Po mszy świętej w asyście Kompanii Honorowej Wojska Polskiego nastąpiło wyprowadzenie trumny do grobu rodzinnego. Wojsko oddało salwę honorową, arcybiskup przemówił, orkiestra zagrała Hymn RP, a następnie opuszczono trumnę do grobu. Wieńce złożyli żołnierze, artyści oraz mieszkańcy (ci ostatni najczęściej kwiaty). Ja też złożyłem kwiaty. Szkoda, że tacy wybitni ludzie odchodzą.....
14:48 / 10.03.2008
link
komentarz (2)
Egzaminy zaliczone!

Wczoraj przyjechaliśmy do Warszawy, bo nie mielibyśmy za co w Londynie żyć. Obecnie mieszkam u Karoliny i jest nam razem bardzo dobrze. No i wreszcie możemy częściej korzystać z internetu, bo przecież są biblioteki, w których stuka się za darmo.....
14:38 / 07.03.2008
link
komentarz (0)
Dzisiaj wreszcie zakończyliśmy szkolenia. Jutro mamy egzaminy, ale jestem z Karoliną dobrej myśli. W Londynie, jak to w Londynie, ciągle pada i jest mgła. Dlatego też rzadko kiedy wyściubiamy nosy na zewnątrz. Najczęściej siedzimy w pokoju robotniczym i czytamy polskie gazety.....

Po zdaniu egzaminów wracamy do kraju. Jak Royal Mail zawiadomi nas listownie o terminie podjęcia pracy, to wsiądziemy w autokar i wyjedziemy na stałe. Prawdopodobnie zaczniemy od kwietnia (jak słyszeliśmy od kierownictwa).....
15:34 / 29.02.2008
link
komentarz (0)
Uff, dziś jest piątek i przede mną i moją Karoliną dwa dni odpoczynku. Zamierzamy trochę pozwiedzać Londyn, aczkolwiek za bardzo nie możemy się rozpędzać, bo tu jest strasznie drogo. Internet na polskie to jakieś dziesięć złotych za godzinę (dla Anglików to taniocha). Za to żywność jest koszmarnie droga - bochenek chleba kosztuje dwa funty, czyli prawie 12 złotych.....
15:02 / 28.02.2008
link
komentarz (0)
Dzisiaj jest czwarty dzień mojego pobytu w Luton, a trzeci dzień szkoleń w Royal Mail. Przy okazji zaliczam szybki kurs angielskiego, bo czuję się jak analfabeta wśród tych wszystkich Anglików.....
16:37 / 14.02.2008
link
komentarz (4)
Dzisiaj dosyć sporo roboty miałem, no i dużo awizacji zużyłem, ale zbytnio się nie zmęczyłem. Teraz w necie, a potem jadę do swej dziewczyny. Walentynek nie uznaję - niech tam kapitaliści się rajcują tym pseudo-świętem. Niech zarabiają na tym cwaniaki, co to sprzedają propagandę w kształcie serca. Ja obstaję przy prawdziwym, słowiańskim święcie zakochanych jakim jest Noc Kupały.....
15:06 / 13.02.2008
link
komentarz (2)
Zbombardowałem się wczoraj solidnie z kumplami z osiedla, a dzisiaj musiałem na kacu jechać do marketu po zakupy ;) Jutro mam robotę, bo właśnie przed chwilą dostałem sms-a od kierownika, że listonosz z rejonu ulic Powsińskiej, Goraszewskiej i Bonifacego zachorował i mam go zastąpić. Rejon ten dobrze znam, bo mieszka tam jeden z moich znajomych, Szymek N. Może i do niego będę miał jakiś polecony?
17:49 / 12.02.2008
link
komentarz (1)
No dziś zlecenia nie dostałem, więc i jutro mam wolne. Wczoraj zaś z kumplami bawiłem się w Bierhalle

Tak dobrego piwa już dawno nie piłem ;)
19:42 / 08.02.2008
link
komentarz (0)
Shit! Właśnie wróciłem spod Arkadii, gdzie miał być zjazd absolwentów (umówiony wcześniej przez net). Wystałem się prawie godzinę i nikt nie przyszedł! Chrzanię to - wolę posiedzieć w necie i pograć w GTA2.....
15:48 / 06.02.2008
link
komentarz (0)
A jednak musieli mi wczoraj zadzwonić z urzędu i dzisiaj w tą paskudną pogodę robiłem. Na szczęście nie było wiele poczty - zaledwie pół worka zwykłych i garstka poleconych. Prawie nie awizowałem. A że ciągle pada, to w domu założyłem kurtkę z zaprzeszłego sortu, bo jest wygodna, nie przemaka i ma dużo kieszeni (oczywiście w rejonie noszę obecny sort mundurowy, który zostawiam na urzędzie).....

Po pracy wpadłem na poprzedni urząd, by spotkać się z Karoliną. Okazało się, że jest na chorobowym, bo grypa ją dopadła. Ups, a ja wczoraj z nią siedziałem prawie do północy. Chyba trza zacząć brać Rutinoscorbin w pokaźnej ilości ;)