su // odwiedzony 32521 razy // [czuje|sie|wymiety nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (4294967212 sztuk)
14:37 / 23.04.2019
link
komentarz (3)
Trudno o jakikolwiek komentarz.. coraz częściej mam ochotę usiąść i stwierdzić, że jednak popełniłam błąd. wiem, są osoby, które nigdy, przenigdy nie powinny pracować w szkole, ale tak samo niektórzy nie powinni być lekarzami, prawnikami a nawt paniami na stoisku z mięsem. bo po prostu się nie nadają. ale nie można wszystkich jedną miarą.. płakać mi się chce jak słyszę, że pracuje trzy godziny dziennie i piję sobie kawkę. kawkę piję, owszem w domu o szóstej w pośpiechu, bo potem nei mam nawet czasu kanapki czasami zjeść i po 6, czy też 7 godzinach orientuję się, że od śniadania nic nie jadłąm. fakt, raz w tygodniu kończe wcześnie, bo o 11:15. ale od początku roku nie udało mi się wyjść o tej godzinie ze szkoły. nikt mi nie płaci za rozmowy wieczorne z kuratorem mojego ucznia, czy też z rodzicami, którzy sobie z dziećmi nie radzą.. nie wspomnę już o tych testach, sprawdzianach, kartach pracy. chcę , aby moje lekcje były ciekawe, wyszukuje różne apki, strony, robię grafnotki, itp to wszystko wieczorami w domu,a le i tak słyszę, że jestem nierobem i to nawet od strony znajomych..
jestem złą matką, bo zawsze obce dzieci na pierwszym miejscu.. nigdy nie byłam na jasełkach mojego syna.. bo wigilie klasowe.. nigdy nie byłam na zakończeniu. rozpoczęciu roku mojego syna... nawet na pasowaniu na ucznia nie byłam,...