izunya // odwiedzony 7515 razy // [nlog/Świat momentami jest piękny/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (23 sztuk)
22:52 / 09.05.2008
link
komentarz (0)
Z każdą chwilą zamieniam się w pustą i milimetrową lalkę, która nic nie rozumie co się do niej mówi oraz czego oczekuje. Stałam się roślinką. I dlatego już mnie nie ma.
22:58 / 05.05.2008
link
komentarz (0)
Żałuję.
Lepiej niech ktoś wyciągnie mnie z tego bagna, które pożera mnie pochłaniając 10 cm sześciennych na sekundę. I to szybko.
23:19 / 03.05.2008
link
komentarz (0)
Spotkamy się na YouTube...
Zobaczymy się na YouTube...














say what?
09:21 / 01.05.2008
link
komentarz (0)
Ide na sesję z Mart. :D
aaaaaaa:* :D
07:45 / 28.04.2008
link
komentarz (0)
Całkiem przyjemnie jest nie zdążyć na poranny autobus. Ogólnie to mam taką wewnętrzną barierę, która nie pozwala na swobodne zachowywanie się i zmusza do publicznej "nieobecności". Powoduje natłok zduszonych, a czasem zupełnie bezsensownych myśli. Przez nią czas ucieka mi między palcami jeszcze szybciej. To się nazywa marnotrawstwo.


Sama, nie-sama. Krzyczę "pomocy", bo czuję że schodzę na dno i niebawem utopię się w tym krajobrazie złośliwości. Chwile przyjemne zostały zsunięte na drugi plan, zasłaniają je paranoje ówczesnego nieszczęśliwego świata.


I lepiej niech dzisiaj, teraz wyjdzie słońce bo inaczej powyrzynam wszystkie wrony na podwórku. Ze złości, ot tak.
20:47 / 26.04.2008
link
komentarz (1)

w herbacie
zatapiam dzień
i czekam
aż przyjdzie sen








aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa happy;] nie ma to jak siedziec w centrum Kielc, wpierdalać tortille z MC'donaldsa i mieć kurwa wszystko w dupie:D
19:17 / 22.04.2008
link
komentarz (0)
Piszę do Ciebie
bo wiem, że już czas
zgasić ten płomień
co ciągle tli się w nas
żegnaj więc...
Jedyny Mój
może na 100 lat
kiedyś zrozumiesz
tak miało się stać...
22:21 / 21.04.2008
link
komentarz (0)
Z powodu nerwów dostałam wysypki na całym ciele. Nie mogę dotknąć się ud, tam najbardziej mnie wysypało. Wszędzie czerwone kropki... Nie od jedzenia, bo nic nie zjadłam od śniadania. I nie jestem alergiczką. A zdenerwowałam się tak cholernie, że nawet nie mam siły....
To nie jest miłe jak po roku czasu dowiadujesz się, że Twój facet w każdej niemiłej sytuacji szuka sobie pocieszenia...






Wiecie co?
Chcę umrzeć.
21:34 / 20.04.2008
link
komentarz (4)
Czuję się dobrze. Mimo, iż mam pewne zaległości i za dużo lenistwa w sobie. Ale to co najważniejsze ciągle mi towarzyszy. Wiem, że nie jestem sama na tym pustym świecie. Ostatnio nawet zdałam sobie sprawę z tego, że jestem jeszcze gówniarą. I że może na wiele spraw dopiero przyjdzie czas. A teraz... żyję dalej i czekam na to, co pokaże mi jutro.




Nie komentujecie. No cóż, trudno:)
22:06 / 19.04.2008
link
komentarz (0)
Ja być szczęśliwa:D


Cichutkie „Dobranoc"
do żony za ścianą
wyszeptał mąż
spoglądam za okno
ulice znów mokną
i moknie kot

...pewnie ktoś
miał go dość...
22:51 / 11.04.2008
link
komentarz (0)
Gorąca woda, świeczki, muzyka, która właśnie w takich chwilach uspokaja moje zmysły. Kąpiel uwalniająca ciało od nieprzyjemności całego dnia. I utapiająca smutki- kłopoty.



Tak się ogromnie cieszę, że mogę w końcu spokojnie odetchnąć. Przynajmniej to jedno mam już za sobą- udało się. Wróciły. Obie, moje przenajsłodsze Perełki:* Dwie przyjaciółki, które udało mi się odzyskać:) Nie pozwolę już nigdy na utratę czegoś tak ważnego jak przyjaźń. NIGDY!


A miłość... To tylko krótkotrwały stan psychiczny? Pole do popisu umysłu? Wmawiana przez miliony lat, a tak naprawdę nieistniejąca? Być może to tylko przyzwyczajenie, które z utratą tej drugiej osoby po prostu mija...

Nie. Ja wierzę w miłość. I wierzę w nas R. Kocham Cię...

;(
00:50 / 11.04.2008
link
komentarz (0)
Więc jaki sens
W kochaniu jest
Gdy wokół miejsca brak
Dla spalonych serc
?
12:56 / 10.04.2008
link
komentarz (0)
Małe tęsknoty, ciche marzenia, zwiewne jak obłok, kruche jak dym,
Nieodgadnione w nas duszy westchnienia, kto by nie znał ich...







Żałuję. Bo w ciągu sekundy straciłam miłość i przyjaźń. A teraz zrobię wszystko, żeby to odbudować.
11:16 / 09.04.2008
link
komentarz (1)
Nigdy nie rań tego, co możesz zabić.
22:34 / 08.04.2008
link
komentarz (1)
Totalna chujówka.
Po co się tak cieszyłam jak jakaś piszcząca nastolatka. Po co pisałam jakieś głupoty, że się zakochałam i że w końcu chce ułożyć sobie życie z kimś na stałe. Po co. Skoro i tak teraz zapełniam reklamówkę zużytych chusteczek i mam czerwone policzki bo zdarłam już z nich naskórek. Po co? Taka naiwna, ufająca spełnionej miłości, która w końcu się przytrafiła. Aż nagle "bang!" i wszystko poszło w pizdu. Poszło moje szczęście, poszła moja miłość i poszedł mój Mężczyzna. A ja nie chce, żeby już wracał. Jak można być zapatrzonym tylko i wyłącznie w swoje potrzeby? Jak można być takim materialistą? Dostawać co miesiąc pensję i ciągle narzekać! I to jeszcze w tak brutalny sposób. "Wiesz Kochanie, kupiłem sobie laptopa- pomyślałem, że ładniej wygląda na biurku niż ten duży i stary komputer"; "Wiesz Kochanie, nie wrócę taksówką, bo szkoda mi pieniędzy"; "Kochanie dzwonie do Ciebie przy okazji bo wyszedłem z pracy i idę do najbliższego baru kupić sobie obiad, na jedzenie mi nie szkoda pieniędzy". Ludzie. Ratunku.


W życiu nie miałam pechowych 13-stek. Do dzisiaj!
11:10 / 08.04.2008
link
komentarz (0)
Patent na blond!!!
Już niedługo...:)


Wiecie co?
Kocham....... Bardzo szczerze Kocham...... :*
I jestem super szczęśliwa już tyle czasu. Pewna tego uczucia jak nigdy dotąd. Kocham:* Tylko nie przyznawałam się do tego;]

Dziś mija kolejny miesiąc w kolejnym roku:)

KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!
KOCHAM!



Stop and stare
I think I'm moving but I go nowhere

Yeah I know that everyone gets scared
But I've become what I can't be...
18:24 / 07.04.2008
link
komentarz (1)
W sumie to trochę mi lepiej. Faktycznie mój stan zdrowia jest zachwiany, wysmarkałam 3 rolki miękkiego papieru toaletowego. Pogrążam się w niejakich ciężkich myślach, dlatego psychika też mi szwankuje. Ogólnie czuję jakbym stała w jednym punkcie z niewiedzą w oczach. I chyba tak jest. Sama nie wiem do czego teraz dążyć bądź czego oczekiwać. Obawiam się, że za jakiś czas nie będę stała w tym punkcie tylko cofnę się do tyłu.

Boli mnie głowa za bardzo;P
21:28 / 06.04.2008
link
komentarz (2)
I tylko oczy mokre od łez...
11:49 / 06.04.2008
link
komentarz (3)
Nie jestem w stanie patrzeć na ekran komputera. Wszystko mi się rozmazuje. Moja rzeczywistość istnieje za oszronionym oknem, zaparowanym, bądź pełnym kropel deszczu. Czuję się bardzo źle pod względem fizycznym. Osłabiona...
Wczoraj leżeliśmy razem w łóżku. ON też choruje.

Piątek spędzony na dyskotece, jedno piwo i pół paczki papierosów. Zdenerwowana byłam. Za dużo przeżyć związanych z szanowaniem drugiej osoby. I za mało wiary w lepsze dni.

Aktualnie czuję się... wolna. Ogarnia mnie taki wewnętrzny spokój. I z tego co chyba dobrze mi się wydaje- szczęśliwa. Wiele czynników wpływających na takie moje samopoczucie jest nieznane. I całkiem nowe.
Dobrze mi z tym.



Każdy kto kocha jest słaby.
Bo wtedy Świat opiera się tylko na jednej osobie.
22:43 / 03.04.2008
link
komentarz (1)
Zniewieściały tłum krzyczący: daj se babo spokój.
Za dużo nieznajomych uczuć, jakiejś dziwnej niepewności o swoim losie. Zbyt niemądre decyzje podejmowane w szybkim tempie. Świadomość o tym, że wcale jeszcze nie dorosłam i przede mną długa droga. Czuję się jak gówniara, która kompletnie nie wie co zrobić z własnym życiem. Bo każdy, codziennie powtarzający się dzień stwarza rutynę. Jakby świat przestał się kręcić, zatrzymał się w miejscu, a ja ciągle stoję w jednym i tym samym punkcie. Oczekuję zbyt wiele; żeby wreszcie dostać jakąś wskazówkę- co dalej?

Piszę tu tylko dlatego, że nikt mnie nie widzi. Jestem pod zasłoną anonimowości...

I chyba się zakochałam.