eia // odwiedzony 16243 razy // [trez|by|vain nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (67 sztuk)
08:15 / 20.06.2017
link
komentarz (0)
jestem jak pies
taki bezpański
którego nikt nie kocha
bo i po co

jestem jak pies
bezpański taki
na którego się patrzy
i nie widzi

jedyne pieszczoty
to te skradzione
słońcu

jedyne zainteresowanie
to te złapane
przez hycla

jeśli zniknę…
09:20 / 16.05.2017
link
komentarz (0)
inwentaryzacja czyli spis z matki natury (aktualizacja po latach)

winien

żyje
dwa albo trzy nałogi
pisuje (mówi się że zbyt mało)
rozmawia (ponoć zbyt dużo)
nie nudzi się (nigdy)
czuje (za dużo)
zajmuje miejsce (za dużo)
zużywa wodę i powietrze
wymydla mydło

ma

urodziła się
odżywia się (czasem nawet zdrowo)
sypia (też czasem, acz nie wiadomo czy zdrowo)
widzi i słyszy (to pierwsze gorzej)
myśli (z przerwami gdy fale alfa biorą kontrolę)
coś robi
odzwyczaja się (od kilku rzeczy)


do uzupełnienia za dekadę
20:59 / 04.11.2009
link
komentarz (0)
zmarł, wziął i zmarł, to nieuczciwe, nie byłam na to gotowa, jeszcze nie teraz
22:01 / 04.02.2007
link
komentarz (0)

śmierć ma
oczy
patrzące w dal

20:44 / 25.08.2006
link
komentarz (0)


odnaleźć się w swoim życiu,
cóż może więcej chcieć człowiek?

19:43 / 25.11.2005
link
komentarz (0)
2002-09-11 18:36:12

Następstwa naszych czynów biorą nas za łeb, zupełnie nie dbając, że tymczasem się poprawiliśmy
16:51 / 15.02.2005
link
komentarz (0)

Najpierw cztery zdania
Później pięć
I znowu cztery


18:20 / 30.08.2003
link
komentarz (0)

Być może to ostatni dzień mojego życia
Wznosząc prawą dłoń pozdrowiłam Słońce,
Lecz nie słowem żegnaj
Uczyniłam tylko znak, że lubiłam je oglądać.
Więcej nic.




16:33 / 16.06.2003
link
komentarz (5)

Teraz w słowach nie ma płomienia, one milkną nim jeszcze w krtani się pojawią.

09:22 / 14.12.2002
link
komentarz (1)

Mieszkam w uśmiechu.
W swoim uśmiechu i w uśmiechach innych
Dziś mieszkam...
A jutro?
Będę się starać

19:32 / 20.08.2002
link
komentarz (12)

kocham
trochę twojej twarzy
zabrudzone kąciki ust
i skronie
tętniące niebiesko
może jeszcze coś
ale nie pamiętam

to niespotykana i wielka miłość

00:27 / 31.07.2002
link
komentarz (5)

papieros w ręce, zmięta kartka na stole,
scyzoryk wbity w stół obok kolorowych kartek

19:36 / 26.07.2002
link
komentarz (2)

"chciałem dać ci różę -
roześmiałaś się tylko;
daję ci moje ręce i usta,
które błądzą bez końca
po twoim rozpalonym ciele"

Tak napisałeś w smsie - niech tak będzie... dziś i jutro...

W oku uwiązł wędrowny pyłek,
piekąca drobina czystego kryształu.
Przeglądamy się w nim. Ty i ja

nadzy, w nierozerwalnym uścisku.
Tak cicho przybywasz. I w skupieniu,
na nowo rodzisz się we mnie

a ja w tobie...

19:39 / 19.07.2002
link
komentarz (2)

Nagłość zdarzeń i ich siła wytrącały mnie kiedyś z normalnego rytmu życia, powodując lęk i cierpienie. Teraz przypomina to bardziej sen niż życie – spontaniczne i gwałtowne, nagłe i wyjątkowe, poza granice poznawalności.
Teraz obserwuję życie przez pryzmat Ciebie. Smażę konfitury i głośno z Tobą rozmawiam; próbuję na łyżce słodkości i śmieje się na myśl o Twojej minie, gdybyś mnie właśnie zobaczył – z umazaną buzią, rozwianymi włosami, rozgrzaną twarzą od ognia. Składam ubrania, myślę – byłby ze mnie dumny, że mam porządek. Czytam książę – muszę Tobie dać ją do przeczytania.
To wszystko jest bardzo silne, patrzę na świat Twoimi oczami.
Boję się tego?
Nie. Jesteś spowici sobą – i wtedy, i teraz, i później. I to jest właśnie moje miejsce.


14:27 / 18.07.2002
link
komentarz (2)

Stoisz na baczność przede mną,
spocznij, powiedziałam,
spocznij, rozkazałam,
spocznij, krzyknęłam,
co chcesz robić, zapytałam się
przecież TU jesteś! powiedziałam lekko przyciskając mój mostek
tu, trochę w lewo jest twoje miejsce


15:32 / 17.07.2002
link
komentarz (2)

i wciąż cię widzę z zamkniętymi oczami
z otwartymi o tobie śnię

pozwólmy czasowi, by nas w sobie zamknął

11:50 / 14.07.2002
link
komentarz (9)
Nie moje... ale moje

i słońce, i śmiech, i księżyc, i zaduma,
i smutku cienie między liśćmi brzozy,
i figlarne oko między igiełkami jałowca,
i srebrne drżenie na wodnej powierzchni,
i piasek szeleszczący między palcami,
i oddech ukryty w dalekim szumie miasta,
i puste miejsce pod ręką stęsknioną,
i robaczki liter, i głos ze słuchawek,
i pragnienia, i lęki, i marzenia, i plany,
i wszystko, co w słowa chcieć zamknąć –
gdy ich szukam – zamienia się w Ciebie

21:33 / 12.07.2002
link
komentarz (10)

szukałam słów
a znalazłam Ciebie
20:40 / 02.07.2002
link
komentarz (4)

Będę

23:30 / 01.07.2002
link
komentarz (12)

Postanowiłam TO zrobić. I zrobiłam. Zawsze chciałam, a teraz chciałam dokładnie TO. I mam. Kosztowało mnie sporo – grymas bólu, skurcz mięsni – i tak przez jakiś czas. Teraz pozostała euforia. Zespolenie w jedno - marzeń i uczucia.