myxa // odwiedzony 21246 razy // [mindbitter.mumik nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (51 sztuk)
22:49 / 03.08.2002
link
komentarz (0)
Dzien zakupow . Cathleen wpadla w szal na pchlim targu . Tyle dobr wszelakich i wszystko dla niej . Kuoilismy mase szmatek , ledwie donieslismy do domu . Teraz siedzi na gorze i wszystko przymierza , pewnie polowa nie pasuje , ale warto bylo . W Jej oczach bylo tylko szczescie . Niczego wiecej nie potrzebowala .
Prawde napisala K. - Cathleen powiedziala dzis to samo : " YOU ARE THE PERFECT DRUG " . Strasznie mnie to cieszy . Zaczyna myslec w miare pozytywnie . Coraz czesciej ma dobry humor ...
Nie bede sie rozpisywal . Wczoraj byly drobne klamstewka . Probowala mi wmowic , ze wziela tylko jedna tabletke , podczas , gdy wziela trzy . Boi sie , ze bede robil wymowki , zabranial ...
Sam mialem zamiar powiedziec , zeby wziela tabletke , widzac jak Ja telepie ...
Znam to cholerstwo , male klamstewka przeradzajace sie w niekonczacy sie potok klamstw . Mam nadzieje , ze uda mi sie Ja uspokoic , pozbawic leku ...
Ufff... a mialo byc optymistycznie .
Wazne , ze jest szczesliwa . Dzis kupilismy obraczki . Dosc egzotyczne , srebrne . Jeszcze tylko wypad do Polski i bierzemy slub ...
No i koniec na dzis . Ukochana , nadchodze ;o,0)
21:48 / 31.07.2002
link
komentarz (0)
Dzis odbyl sie pierwszy , samodzielny wypad Cathleen do miasta . Wlasnie wrocila . Wiedzialem , ze wroci czysciutka jak lza .
Byla w socjalu , u Walk Manow i w paru cpunowskich miejscach . Musiala troche spraw pozalatwiac i chciala sie sprawdzic . Test zdala na piatke . Odmawia prochow , nawet Jej powieka nie zadrzy ...
Wczoraj pewien idiota czestowal Ja kreska , ale to nie byl prawdziwy test . Bylem przy tym i nigdy by sie nie skusila na moich oczach ...
Wszyscy sie Nia zachwycaja . Cera sie poprawia z kazdym dniem , nabiera rumiencow , twarz lekko sie zaokragla . Ma wilczy apetyt . Wczoraj zjadla 2 mango , 3 jablka , 3 banany i chyba ze 2 kilo nektarynek . Poza tym kompleks witamin , wapno , magnez itp...
Wczoraj wieczorem zapytala , czy ma sobie zrobic zastrzyk antykoncepcyjny . Nie wiem , musimy sie jeszcze poradzic lekarza . Ona uwielbia dzieci . Marzy o przynajmniej trojce . Wie jednak , ze minie jeszcze sporo czasu , zanim bedziemy mogli sobie pozwolic na chociazby jedno ...
Gdy jestesmy w miescie , strasznie nam odbija . Drzemy sie na cale gardlo , pare razy skakalismy po samochodach , Cathleen ( jak zwykle ,0) wszystkich pozdrawia i pyta o samopoczucie , Przysiadamy sie do zebrakow i opieprzamy przechodzacych ludzi za to , ze nie rzucaja drobnych ...
Cathleen jest niesamowita . Na ciaglym glodzie , z ciaglymi dreszczami , jest tak radosna , ze nie moge sie nadziwic .
Ciagle sie Jej przygladam a Ona ciagle pyta o czym mysle . A ja mysle sobie : moj Ty piekny Rudzielcze , jak to mozliwe , ze jest tak , jak jest ?...
Cathleen ...
... uda sie nam , wiem ...
13:11 / 30.07.2002
link
komentarz (0)
Slub odbedzie sie w pozniejszym terminie . Ze wzgledow zdrowotnych i czesciowo przez biurokracje .
Cathleen nie dopuszcza mnie do komputera . Twierdzi , ze nawet 10 minut to zbyt wiele . Nie wytrzyma tyle , nawet , gdy siedzi obok . W sobote probowalem cos napisac , ale zaczela stukac w klawiature razem ze mna i sam nie wiedzialem , co wlasciwie chce napisac .
Teraz jest jeszcze na gorze . Wstalem wczesniej , wzialem prysznic , zrobilem sniadanie i obudzilem Ja . Teraz krzata sie , robi porzadki w swojej szafie . Jeszcze jakies 15 minut spokoju .
Sobota byla dosc ciezka . Wpadala w depresje . Probuje Jej wytlumaczyc , ze nie moze od razu odrzucic tabletek . W ten sposob sie nie da . Wczoraj wieczorem wziela pol nasennej i przynajmniej nie miala dreszczy .
Ma ciagle wielkie zrenice . Po metadonie zmniejszaja sie na godzine lub dwie . Potem wszystko wraca .
Strasznie sie katuje . Nigdy Jej niczego nie zabraniam . To Ona trzyma sie w takim rygorze .
Bert powiedzial , ze za 2 - 3 tygodnie moze juz isc na detox . Troche sie obawiam , ze to jeszcze za wczesnie . Cathleen mowi , ze pojdzie , tylko , ze nie wytrzyma beze mnie . Kombinuje , jak mnie wciagnac na detox . Chce , zebym powiedzial , ze jestem alkoholikiem .
Jest dzielna . Ma twardy charakter . Mam nadzieje , ze damy rade ...
Na razie koncze ...
23:22 / 26.07.2002
link
komentarz (1)
Nie mam teraz zbyt wiele czasu . Cathleen spi .
Spedzilismy w lozku noc , dzien i noc . Mialem goraczke . Cathleen opiekowala sie mna jak mogla .
Cholernie sciska mnie w gardle , gdy widze jak sie stara . Metadon to wieczne znuzenie . Pol godziny po wypiciu oczy zaczynaja sie zamykac . Oczy robia mi sie wilgotne , gdy widze jak kreci dla mnie papierosa , albo probuje napisac do mnie list , zmagajac sie z opadajacymi powiekami ...
Jestem z niej dumny . Wczoraj demonstracyjnie oddala swoja fajke . Powiedziala , ze jej nie potrzebuje , bo juz nie pali cracku . Faktycznie , od niedzieli nie pali . Drastycznie zmniejszyla dawki tabletek . Wczoraj nie wziela ani jednej i dzis do 14.30 oblewaly ja poty i miala okropne dreszcze . Dzis wziela jedna , niedlugo po metadonie . Rzucic tabletki jest znacznie ciezej niz heroine . Nie tak ciezko , jak metadon jednak ...
Jestem szczesliwy . Z kazdym dniem , z kazda godzina jestem coraz bardziej przekonany o slusznosci swojej decyzji . Wlasciwie nie decyzji . To raczej stalo sie bez udzialu mojej woli . Po prostu sie stalo ...
Wszyscy mowia , ze Cathleen coraz lepiej wyglada . Nie musza mi mowic widze zachodzace w niej zmiany z kazda mijajaca godzina ...
Co 2 - 3 godziny biega pod prysznic . Zimna woda sprawia , ze moze funkcjonowac normalnie przez jakis czas . Przybiega z piskiem , cala mokra , do lozka ...
Wczoraj , gdy spalismy , Peter przyszedl do pokoju i robil dzialki z hery . Obudzila sie , opieprzyla go strasznie i wygonila .
Nauczyla sie kilku slow po polsku i jest z tego ogromnie dumna . Mowi : " Wir fahren mit tramwaj ? " albo " Ist das zielona cebula ? " Strasznie ja to bawi , zwlaszcza ta cebula ...
Ciagle sie smieje , na ulicy pozdrawia wszystkich , pyta co slychac ...
Nawet , gdy jest jej zle , usmiecha sie , mowi , ze wszystko w porzadku , ze nic a nic nie boli ...
Nie skarzy sie na nic . Wszystkim opowiada , jaka jest szczesliwa ...
A ja ? Jeszcze nigdy nie czulem takiego spelnienia , takiego szczescia . To wszystko jest szalone , wiem . Niektorzy znajomi pukaja sie w czolo , ale nie wiedza , co mowia . Ja przez to przeszedlem , znam ta droge bardzo dobrze . I nie chodzi o to , czy bede mial jeszcze ochote za miesiac , czy dwa . Ja ja kocham i wiem , ze damy sobie rade . Wiem ...
I jeszcze jedno . To jest szalone nieco , ale jesli sie uda , jutro odbedzie sie nasz slub . Postanowione jakies dwie godziny temu ...
Wszystko jest mozliwe !!!..........................
18:16 / 24.07.2002
link
komentarz (5)
Duzo sie wydazylo od mojego ostatniego wpisu . Wpis zawieral niezbyt wiele konkretow . Nie oczekuje zrozumienia , ale napisze , co sie wydazylo .
Zamienic urocza Brazylijke na narkomanke ?...
... na narkomanke bez gornej jedynki , z lekko zapadnitymi policzkami , lekko podkrazonymi oczami , z codziennymi 130 gramami metadonu , uzalezniona od tabletek uspokajajacych ? TAK !!!
Zrobilem to , bo ...
... nie potrafie zyc bez komplikacji . Nie moze byc tak prosto , zwyczajnie ...
Kocham Cathleen od kilku miesiecy . Myslalem , ze jest to milosc bratersko - siostrzana , ale ...
Wiem juz , czego chce . Chce wyprostowac Jej Zycie . To jest trudniejsze , niz trafic szostke w lotto . Wiem to . Kilka dni i nocy , spedzonych wspolnie , przekonalo mnie o trafnosci mojego wyboru . Wiem , ze potrafie Jej pomoc . Po prostu wiem ...
Cathleen jest niesamowita . Jest swietna aktorka , uwielbia ludzi , smieje sie pomimo bolu , wpatruje sie w moje oczy , slucha zachlannie mojego glosu , jest teraz na ciaglym haju ( dzieki mnie ,0) bez zadnych prochow , kocham Ja i jestem szczesliwy .
Mozna powiedziec , ze to utopia , glupota , ale nie potrafie inaczej ...
Jesli ktos mialby ochote mnie skrytykowac - czekam . Jesli ktos , byc moze , mnie zrozumie - bede wdzieczny . Nie znaczy to , ze czekam na glosy zachety , poparcia . Jestem przekonany w 100% , ze ide w dobrym kierunku .
Koniec ...
23:04 / 19.07.2002
link
komentarz (0)
Dzieje sie duzo , duzo sie dzieje , nie mam czasu , dzieje sie duzo ...
Napisze cos pozniej albo jutro ...
... a tak w ogole to zamiast nloga wyswietlal mi sie wojewodzki osrodek czegos tam ...
20:54 / 16.07.2002
link
komentarz (0)
Mialo byc o narzekaniu . Nie bedzie . Prawie bylo PLUM ale sie rozmyslilem . Powiem tylko , ze po niedzielnym upadku na rampie piszczel nie daje o sobie zapomniec .
Rozmawialem z kilkoma osobami z personelu . Twierdza , ze spodziewali sie od dawna , ze sobie pojde . Obiecalem , ze bede przychodzil w miare mozliwosci dosc czesto . No , ale to na razie przyszlosc . Nie wiadomo jak odlegla . Tydzien , dwa ...
Kocham tych ludzi . Duzo znaczy dla mnie to wszystko , co z nimi przezylem ...
No i wyjazd w odlegle krainy odkladam w daleka przyszlosc ...
Teraz dokad ? Do pracy ? Niektorzy mysleli , ze to jest moja praca . Tak , tylko , ze nie biore za nia ani centa . Siedze tu , gadam , slucham , czasem cos gotuje , czasem cos w miescie zalatwie , czasem przetlumacze cos , czasem ...
... ale zawsze bezplatnie . Mieszkam tu , to wszystko ...
..." Daylight " jest niesamowity ...
Chyba wybiore sie do Marokancow . Kiedys proponowali mi prace . Musze w koncu sie zdobyc na znalezienie lokum . Glupio bedzie samemu w czterech scianach .
Trzeba wrocic do " zywych " , koniec urlopu ...
17:49 / 16.07.2002
link
komentarz (1)
Czas remanentow.
Nie lubie nieodpowiedzialnosci.
Drobne problemy z komputerem zostaly rozwiazane przez Tanie. Narkomanka z bankowa przeszloscia. Okazalo sie, ze Tania pracowala w jednym z tutejszych, duzych bankow i komputery ma w malym palcu.
" Daylight " - Stone The Crow w sluchawkach. Polecam. A takze tejze grupy " Jonathan " i " in one " ...
W poniedzialek - stwierdzenie : ograniczenie alkoholu. Do tej pory ani kropli. Do soboty. Do nastepnej dyskoteki. Byc moze wroce do klubowego zycia...
Balagan w mojej glowie powoli zamienia sie w czystosc, porzadek. Nie wiem, czy to dobrze. Lubie ten balagan...
Potrzebowalem tego impulsu.
Nie wiem jeszcze, co z tego bedzie. Nie rozumiem jeszcze, dlaczego nie bylo nic erotycznego. Byc moze rzeczywiscie panuje nad soba. Dazylem do opanowania emocji, do trzezwosci umyslu. Wstrzemiezliwosc seksualna prawie 100%. Jednak tego nie rozumiem : kobieta idealnie w moim typie, ten typ urody, ten kolor wlosow, oczu, skory...
Nie wiem. Mysle...
16:13 / 16.07.2002
link
komentarz (0)
Zmieniam sie. Jestem skoncentrowany. Mam czysty, niezasmiecony umysl. Czuje zachodzace zmiany.
Weekend byl pouczajacy i bardzo potrzebny. Olbrzymi wybuch energii i emocji. Bez zadnych barier i bez kontroli.
Dostalem ogromny zastrzyk nowej, swiezej energii. Potrzebowalem tego. Teraz zaczyna sie przemeblowanie. A wlasciwie meblowanie mojego zycia od nowa. Dotarlo do mnie, ze nie bede sie dluzej bawil w to wszystko. To zbyt obciaza psychike. Poza tym czas wrocic do zycia.
Tak, to kobieta. Nie, to nie zakochanie.
Banalne spotkanie przerodzilo sie w przeplyw emocji, mysli ...
Pozbawione erotyzmu. Nikt nie probowal nikogo uwiesc. Czyste poczucie wspolnoty. Malo slow. Wszystko rozumialem...
17:22 / 13.07.2002
link
komentarz (0)
Z powodu awarii dzis nadajemy z muzeum telekomunikacji . Maja tu oczywiscie lepszy sprzet niz moj zdezelowany komp ale maja chyba gorsze lacza ...
Dzis od rana biegalem za nowymi plytami . Na bazarku prawie nic nie wybralem , wiec poszedlem do mojego ulubionego sklepiku . Przegladam single i oczom swoim biednym nie wierze ! Singiel Edyty Gorniak ! A jaki drogi , cale 50 centow . Alez popularna ta artystka , nawet poza granicami kraju , hoho ...
Wczoraj rano dostalem dokladna relacje , co sie w miescie wydarzylo . Otoz znaleziono dwoch martwych gruzinow w parku , Marokancy zastrzelili policjanta i byla jeszcze jakas strzelanina , tym razem bez trupow .
Cholera , przeciez to takie spokojne miasto !!!
I przez to wszystko przetrzepali wszystkie punkty w miescie .
Tobias powiedzial , zebym sprawdzil , dlaczego internetu nie ma . Personel pracowac nie moze . Maja mnie za eksperta , bo przeciez siedze za kompem calymi dniami . Powinienem chyba sie nieco orientowac a ja nic a nic . Umiem postukac w klawiature , wlaczyc , wylaczyc i niewiele wiecej ...
Czuje , ze mnie przeziebienie wezmie . Kto normalny o czwartej rano jezdzi na rowerze ? Dodajmy jeszcze : w deszczu i bez kurtki . Kto ? Ja , oczywiscie . A kto smiga dzis po miescie w koszulce , mimo tego , ze wychodzac mial swiadomosc , ze pada deszcz ? No , bez komentarza . Wypilem chyba z 10 koktajli witaminowych + moj zdrowy tryb zycia = powinienem przezyc .
No coz , czas na piwo ( a prawie napisalem : na piknik ,0)...
Zdrowko na lodce ! ( kto ogladal , ten wie ,0)
pozdrawiam wszystkich , ktorzy to czytaja i maja ochote byc pozdrawiani .
... co za bzdury .........
16:55 / 11.07.2002
link
komentarz (0)
Ok . Wszyscy przezyli . Wlasnie odbyl sie najwiekszy chyba w historii Eastside nalot . 10 policyjnych busow dla kilkunastu cpunow . Przetrzasneli caly budynek . Wszystkich przeszukali , rozebrali ...
Wiekszosc z tych policjantow na pewno pierwszy raz brala udzial w takiej akcji . Dodawali sobie animuszu gumami do zucia i groznymi minami ale w oczach bylo widac nieporadnosc , treme , zaklopotanie .
Zaszokowalo co niektorych , gdy pokazalem papiery na telefon , discmana i tym podobne .:o,0)
Dobra , zmagan z materia ciag dalszy ...
11:30 / 11.07.2002
link
komentarz (1)
Jak juz wspominalem - od rana HTML . Strasznie mi sie podoba ta praca nad strona , choc nic z tego nie rozumiem i nic z tego nie wychodzi .:o,0)
Wieczorem przyszedl do mnie Mario . Pozalil sie , ze ukradli mu sprzet - pompy , fajke , filtry itp. Bedzie uzywac teraz tylko zwyklych szpryc .
Skrecilem joincika , wypilismy po piwku i po malu naprowadzilem go na inny tor . Po godzinie zapomnial o nieszczesciu . W koncu po to tu jestem , nie ?...
Hexe juz mieszka w moim " domu " . Zapytalem : Przychodzisz z wlasnej , nieprzymuszonej woli ? Odpowiedz byla twierdzaca .:o,0)
Chyba jednak sie skusze ....
23:33 / 10.07.2002
link
komentarz (0)
Moj poziom inteligencji pozostawia wiele do zyczenia ...
Byc moze jest to efekt czerwonego , studenckiego , wytrawnego ?...
Bawie sie w HTML . NIC z tego nie rozumiem , znaczy wydaje mi sie , ze rozumiem ale niewiele z tego wychodzi :o,0)
Doszedlem do wniosku , ze gdyby nie moja aktywnosc na www.S , liczba odwiedzen na tym nlogu spadlaby o jakies 90% , niektorzy chca wiedziec kim jestem a tego obecnie nawet ja nie wiem ...
Jutro od rana HTML ...
17:44 / 10.07.2002
link
komentarz (0)
Wczoraj Cathleen poznala mnie z Felicity . Spotkalismy sie w miescie i musze przyznac , ze zrobila na mnie wrazenie . W koszulce z napisem HEXE ( czyli wiedzma :o,0) ,0) i z tym zaczepnym sposobem bycia ... faktycznie sprawia wrazenie wiedzmy :o,0)
Jest kuszaca i moge sie zlamac . Smirnow juz zakrecil Cathleen maksymalnie . Chca urzadzic jakies male party i zaprosic Felicity . Sam nie wiem ...
15:26 / 10.07.2002
link
komentarz (0)
Ale sie porobilo ! Hehe , jak juz wspominalem , te mroczne srodowiska ...
Strasznie sie rozleniwilem . Telefon ciagle wylaczony . Nawet mi sie nie chce go naladowac . Trzeba przyjsc osobiscie i zglosic chec odbycia rozmowy telefonicznej - byc moze wtedy , w swej laskawosci , wlacze telefon . Ewentualnie mozna probowac zawiadomic mnie mailem o checi przeprowadzenia takiej rozmowy ...
...slowo " odbycia " jakos mi dziwnie brzmi ...
Cholera . Mam wszystko , czego mi trzeba . Kawe , herbate ciagle mi donosza . Przynosza tyton , przekaski . Jedyne , co mnie jeszcze odciaga od kompa to bilard . Dzis zdazylem rozegrac jakies 15 szybkich partyjek . Wieczorem jeszcze troche treningu , pare nowych sztuczek a pozniej rower , bo mi sie , ze tak powiem , nadmiar kalorii gromadzi ...
12:11 / 10.07.2002
link
komentarz (1)
Mroczne srodowiska sieci sa niesamowite . Ziewam juz od ciaglych szokujacych afer . Tyle .
W nocy Simone przyprowadzila mi goscia , ktory sobie wpompowal jakies tabletki dozylnie . Trzy razy kladlem go na lozko a on za kazdym razem kladl sie na podlodze . W koncu dalem mu spokoj . Jesli tak Ci wygodnie - nie bede zalowal tego kawalka podlogi ...
Siergiej zle wyglada . Jego uklad odpornosciowy chyba ma sie nienajlepiej . Przegadalismy prawie cala noc . Opowiadal o swoich wypadach do Essen i Dortmundu . Juz nie jezdzi do Holandii ...
...a w sluchawkach Waits opowiada o duchu sobotniej nocy ...
20:25 / 09.07.2002
link
komentarz (1)
Co to za Ktos , kto odwiedzil mnie dzis wiele razy ?
Mily gosciu , powiedz : ktos Ty ? :o,0)
Tesknie . Mialem nadzieje , ze juz przeszlo . Nie przeszlo . Ciezko jest nie wiedziec , co TAM sie dzieje . Musze sie przyznac , ze raz wszedlem ( ok , wlamalem sie ,0) na konto mailowe X . , zeby choc troszke sie dowiedziec . Nie ma reakcji na razie . Oby to pozostalo nie zauwazone . Wiecej tego nie zrobie . Nie ma mnie . Zniknalem i niech tak pozostanie ...
Smirnow jeszcze nie przyszedl . Byc moze probowal dzwonic . Dzis jednak nie wlaczam telefonu . Jesli ktos chce sie spotkac , musi sie pofatygowac osobiscie ...
Juz nie jest tak optymistycznie . To przez Waitsa , zaspiewal mi do ucha taka fraze , ze zaczalem grzebac sie w przeszlosci . Oczywiscie pojawilo sie lekkie poczucie winy . Wiem , ze TAM doskonale radza sobie beze mnie , ale ...
18:23 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
To juz zaczyna byc podejrzane . Ciagle optymistycznie . Mam niesamowicie pozytywne nastawienie do wszystkiego i wszystkich . Co do cholery ?...
Mam ochote cos zmienic . Przyszlo mi do glowy , zeby sciac wlosy ( rytualnie , hehe ,0) ale szkoda mi ich .
Juz jestem pewien , ze kupie nowych peppersow . Wiem , co mi sie tak spodobalo : harmonie , na wczesniejszych plytach nie bylo takich ...
Ostatnio obserwuje net pod nieco innym katem i ciagle odkrywam jakies zaleznosci , znajomosci ...
Znalazlem pewna znajoma mi osobe . Znajoma z " dawnego " wcielenia/zycia . Mam nadzieje , ze sie nie domysla ...
...a niektorzy wciaz mnie bawia swoim zachowaniem _jak_gdyby_nigdy_nic_ i juz mnie nic nie zaskoczy i nie wprawi w oslupienie ...
16:50 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
Policzylem dokladnie - 100 ( slownie : sto ,0) dni . Teraz moge spokojnie powiedziec , ze odstawilem to , co chcialem , bez zadnych komplikacji . Moja psychika na tym nie ucierpiala , cialo wyraznie lepiej reaguje na bodzce . Jestem pewien , ze moglbym rownie latwo odstawic tyton i alkohol . Na razie nie odczuwam takiej potrzeby .
Coz ...
Wyniki badan w normie . Czego wiecej chciec ?...
15:00 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
Dwie noce spedzone nad jeziorem daly mi duzego kopa energii . Wyszlo na moje . Nie wzielismy namiotu , tylko spiwory . Rozgwiezdzone niebo , chwilami dyskusje , chwilami cisza , czasem rzucona bez zwiazku z czymkolwiek mysl ...
Zetkniecie z natura , wyjazd z miasta zawsze mnie zachwyca . Jestem uzalezniony od zycia w miescie ale uwielbiam wies ...
Bezruch , lenistwo przy akompaniamencie zab i swierszczy ...
Chlodzace sie w jeziorze piwo , poranna rosa , brzydkie kaczatka wychodzace na brzeg , komary ...
I woda . Chlodna , przynoszaca orzezwienie , przyjemnie muskajaca cialo . Proby dotarcia do dna i bol w plucach . Pozniej pozwalam uniesc sie wodzie daleko , daleko ...
Lenistwo , lenistwo , lenistwo ...