qqmaq // odwiedzony 42820 razy // [xtc_warp szablon nlog7 v01f beta] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (105 sztuk)
20:03 / 10.03.2006
link
komentarz (1)
moje gg 1221691 :> --------> Summer_of_my_life ---nlog :)
22:32 / 29.01.2006
link
komentarz (2)
Do miłosci mozna podejsc racionalnie albo dac sie poniesc...
ale jezeli podejdziemy do niej racionalnie to czy nie traci ona calej swojej magi ??
06:31 / 27.01.2006
link
komentarz (0)
Ostttro jak poczytałem to co pisałem na tym nlogu wczesniej . Ostro w znaczeniu jak by usiasc na pudelko gwozdzi zapakowanych w reklamowke :) to jest ten hory klimat... chory ?? nigdy nie przywiazywałem wagi do szczegułow... raz przywiazałem wage do koloryfera :"))) kaloryfer sie połamał !!!
To chyba jeden z najbardziej chorych... Onych... Pokur... Onych... ebanych... po... tego no wiecie na nlogu blogow dzieki bogu amen zjadlem piuro i wypiłem atrament :>
Wracajac na stere tory now kolejka trzeba mozcno zatrabic... odbytnica :))))
mam katar :( moj nos dostał miesiaczki i leje sie z niego jak z dziury budrzetowej wydatki ;p
Maxymalny hardcore ?? :)))) ale co ja tu moge hardcorowego napisac... kocham zwierzeta a krówka pekła ??:) znacie kawał o krówce ??? nie to wam napisze duzo tego bedzie ale dzielny jestem niczym LK Dj in da SM hall ;)

TO pewnego razu... nie chce mi sie pisac za dlugo moge na skype opowiedziec wizelwizel hehehe
A najlepsze jest to ze nie trzeba nic pic i walic w nosa
WHou Ju Bi ... BIacz Im a Pi aj EM PI ;D
06:04 / 27.01.2006
link
komentarz (0)
ale jazda pamietalam chaslo po roku .. czy juz wiecej zaraz zobacze na date a moze bede prowadzil trzy nlogi rownolegle :)))
03:04 / 26.01.2004
link
komentarz (0)
Reaktywacja ile to już będzie :]]]]]] ale chasło pamiętałem więc comon comon ;]]]]
Jedyny i niepowtarzaly najlepszy z najgorszych ( no nie przesadzajmy ,0)...;,0)
Tatuś wrucił ;]
Yeeeeeep To ja jeszcze lepszy jeszcze szybszy jeszcze mocniejszy jeszcze większy... The one end only !!!!!!!! ;]
Pamięta mnie ktoś jeszcze ?;]]]]]] Yak złoto ;D
To do jutera.. :] wielkie YOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ( po fińsku TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK ,0) ;]
21:40 / 10.12.2002
link
komentarz (4)
Hmmmmm to będzie mój SETNY WPIS !!!! TARARARARA :} z tej skromnej okazji przygotowałem cos specialnego ( hehe włściwie to dopiero teraz zobaczyłem ,że to setny wpis ale co tam nawet sie dobrze złożyło ,0) nabezgrałem dzisaj opowiadanie , powiecie opowiadanie jak opowiadanie ;p no ale moje ma w sobie cos specialnego :D wiem wiem sie przechwalam ;p no nic czasami trzeba - to pierwsze jakie napisałem ;p CZytaliście kiedyś "Mikołajka " ??? Euzebiusz , Joachim , Rosół , Ananiasz... i reszta brygady Sempe & Goscnny . Ostatnio znów to wziołem do ręki i nie ma co ukrywać ryczałem przy tym ze śmiechu jak bubr wiec postanowiłem sie wyprubować :] ( nie ma to jak nowe sytułacje ;p ,0) no i powstało to cos ponizej.
Ahia jeśli ktoś zdecyduje się już to przeczytać :,0) ( warto nie wart...:P ,0) i przebrnie przez początk który jest do dupy moim skromnym zdaniem ( pózniej mnie wieksza wczówa złapała ,0), nie zrazi się błedami których jez wiecej niz chińczyków na placu czerwonym to byłbym bardzo szcześliwy żeby we czy tam w wpisie ;,0) napisał co myśli ;] Tak tak prosze się nie bać i jechać mnie ostro :D hehe najwyżej zaprzestane pisania tego typu chłamów czyli OPINIA MILE WIDZIANA :D

PALILIŚMY "PAPIEROSA"

Dzisiejszego dnia gdy szedłem do szkoły spotakełem Alcesta . To muj kolega który jest gróby bo strasznie dużo je . Powiedział,że musi mi pokazać jedną żecz ale musimy pujść w jakieś miejsce żeby nas nikt nie zobaczył bo barzdzo się boi . Powiedziałem mu żebyśmy szybciej szli bo nie chce się spuznić do szkoły . Alcest powiedział , że dobrze ale nie za szybko bo musi jakoś jeść rogalika którego właśnie wyciągna sobie z kieszeni . Wiec poszliśmy w inną stronę przez jedną uliczke , drugą , przeszlismy koło sklepu pana Buhume u którego moja mama kupuje konfitury . Ja badzo lubie konfitury najbardziej truskawkowe , Alcest też lubi konfitury ale on lubi wszystko co da się zjeść . Ten Alcest .
Nareszcie doszliśmy na plac . Mówiłem wam o naszym placu . Jest okropnie duży ogrodzony drewnianym płotem , jest tam masa żeczy którymi morzna się bawić puszki , skrzynki , koty ( tzn kotamami ciężko jest się bawić bo one zawsze uciekają kiedy nas zobaczą ,0) i stary samochód który stoi na cegłach , to jest baqrdzo fajny samochód można wsiąść do niego robić "brum brum brum " i udawać że sie nim jedzie , badzo lubię ten samochód .
Na placu alcest zaczą grzebać w kieszeni i po chwili wyją białe zawiniątko podobne do papierosa mówiąc - patrz co mam
- patrze - powiedziałem - a co to właściwie jest ?
- właściwie to nie wiem - powiedział Alcest - to wyapdło ze spodni mojego brata który przyjechał do nas na pare dni w odwiedziny , troche przypomina papieros .
- i mamy to palić tak - powpowiedziałem - Pamiętasz jak się czuliśmy kiedy spalilismy cygaro ?
- pamiętam - powiedział Alcest wyciagając z kieszeni nastepnego rogala - Ale to pewnie przez to , że cygara są wielkie i gróbe , a to nie jest nawet w połowie takie jak tamto cygaro . A czy rodzice ci wtedy zabroni palenia cygar .
- No mi nie - powiedziałem - Ale mama zabroniła tacie palić fajke kiedy zobaczyła jak się czuje i kiedy powiedziałem , że to przez dym.
-No widzisz - powiedział Alcest troche niewyraznie bo właśnie odgryzł pół rogala i pruboując go przezuć prubował takze mówić co mu jednak zbyt nie wychodziło - Tez nad tym myślałem i jeśli znów bedziemy się tak paskudnie czuć to nigdy więcej nie wezme żadnego papierosa do ust ( W sumie to sie trochę dziwiłem co do tych cygar i papierosów bo są to chyba jedyne żeczy których Alcest nie połyka mając je w ustach ,0)
- No dobra - powiedziałem na wpuł przekonany - tylko chyba znów o czyms zaponnialiśmy to znaczy ty zapomniałeś
- O czym - powiedział Alcest przełykając już ostatnie kęsy rogala .
- Zapałki - .
- Nie muj drogi tym razem byłem już na to przygotowany - powiedział Alcest wyjmując z kieszeni nowiutkie pudełko zapałek - kiedy mama nie patrzyła szybko wziołem pudełko z szafki .
- Dobra ty zaciągasz się pierwszy - powiedziałem przeczuwając nadchodzące wydarzenia .
- Nie ma sprawy - powiedział Alcest - W końcu to muj papieros , i nie jestem takim boiduszą jak ty.
No i zaczeło się podpalilismy papierosa i zaczeliśmy my się "zaciągać" . Zaciągać to może za dużo powiedziane ale bardzośmy się starali raz udało mi się prawie wypuścić dym nosem tylko , że potem tak się zakaszlałem , że aż zaczołem turlać się po ziemi . Kiedy zobaczył to Alcest to tak się zaczął smiać , że aż się zacharczał . Troche mnie to zdenerwowało i powiedziałem mu żeby żeby sam sprubował jak jest taki madry . Jemu tez za bardzo nie wyszło , co mnie okropnie rozśmieszyło , pierwszy raz widziałem , że człowiek może być taki czerwony od kaszlania , Alcest teraz przypominał troche szyld sklepu z wędlinami gdzie co sobote chodzimy z mamą zeby kupić jakieś mieso .
Po wypaleniu połowy papierosa postanowilismy pujść do szkoły nie czuliśmy się tak jak ostatnim razem , co nie znaczy , że czuliśmy sie normalnie ale stan ten nie był na tyle nienoramalny żebyśmy normalnie mogli pujść do szkoły. Reszte papierosa wyrzuciliśmy , a kiedy przechodziliśmy przez dziórę w płocie na ulice , patrząc na Alcesta zauważyłem jedna niepokojącą żecz - Alcest nie miał oczu , to znaczy miał ale te dwa prześwity milimetrowej szerokości bynajmniej nie wskazywały , że w jego oczodołach znaujduje się coś poza ziejącą pustką .
- Alcest twoje oczy zniknęły - powiedziałem zakładając za soba deske .
- Jak to zniknęły przecież wszystko widze , a ty lepiej spujż na swoje , wygladasz tak jak byś miał zaraz zasnąć - powiedział Alcest wyciągając z kieszeni biszkopta - a wez je szeroko otworz .
Otworzyłem oczy jak najszeżej umiałem .
- Oj cos chyba naprawde nie tak Mikołaj z twoimi oczami są całe czerwone - powiedział Alcest pałaszując nastepnego biszkopta ( ktoś mugł by się dziwić z kad Alcest ma w kieszeniach tyle żeczy Poniewaz Alcest barzdo lubi jeśc a jedzenia nie wkłada do torby bo zawsze mu się tłuszcz ksiąki ( które i tak są tłuste ,0) , a dlatego , że tak dużo je ma duże spodnie z dużymi kieszeniami , i im wiecej je tym robi sie grubszy a im robi się grubszy tym ma wieksze spodnie do których moze wkładać wiecej jedzenia , które potem je i grobieje i kupuje wieksze spodnie . Ach ten Alcest.
- Trudno dzisaj mamy klasówke z Arytmetyki i tak musze iść , a kiedy ktoś zapyta mnie czemu mam takie oczy powiem , że sie nie wyspałem bo się uczyłem - powiedziałem z dumą . bo to był dobry plan , a kiedy plan jest dobry to człowiek robi się dumny.
- Masz racje - powiedział Alcest - ale teraz musimy się spieszyć jak chcemy zdążyć
No i poszliśmy szliśmy dość szybko ale nie za szybko bo Alcest musiał jakoś jeść rogalika którego wyciągną z kieszeni .
I szliśmy tak przez jedną uliczke , przez drugą uliczke , przez trzecią uliczke , obbok jakiegos sklepu gdzie na wystawie stało pełno telewizorów , i przez nastepną uliczke aż się zatrzymaliśmy .
Alcest a gdzie my tak wałaśiwie idziemy ? - zapytałem ze zdziwnieniem
Z usta Alcesta dało się usłyszeć jakiś niewyrazny bełkot i kiedy przełkną swoją czekoladową babeczke ( którą oczywiście wyciągną z kieszeni ,0)plując okruchami powiedział - chyba do szkoły.
Tak to pocieszające ,że wiesz gdzie tylko dla czego właściwie idziemy tedy kiedy szkoła jest dokładnie w drógim kierunku ?
- powiedziałem
Alcest popatrzył na mnie wzrokiem dziewietnastowiecznego mysliciela i podsumował mnie najlogiczniej jak chyba mógł - nie wiem ale musimy szybko poszukać jakiegos sklepu( czytać : jakiejś cukierni ,0) żebym mugł kupić coś do jedzenia.
No to co ja mogłem powiedzieć . Ach ten Alcest .
Tym razem po przeanalizowaniu sytuacji udaliśmy się w stronę szkoły , szło nam to dość sprawnie bo Alcestowi skończyły się rogaliki , biszkopciki i babeczki ale i tak za bardzo nam to nie ułatwiło podróży bo Alcest ciagle mówił , że nie może tak szybko iść jak się naje . Ach ten Alcest a ma to to dopiero 11 lat .
Jakieś 3 przecznice od szkoły zauważyliśmy sklep ( czytać cukiernia ,0) to znaczy Alcest zauwarzył bo ja nie miałem już najmniejszej ochoty na żadne przystanki zwarzywszy na to że byliśmy i tak już spuznieni , no ale co zrobić poszliśmy do cukierni .
W środku było całkiem sympatycznie za ladą stała starsza pani ubrana w biały fartuch . Troche przypoinała mi Bunie to znaczy babcie . Moja babcia to kochana osoba zawsze przysyła ma jakieś ciekawe prezęty ostanio przysłała mi fajowe pudełko kredek , które niestety sie albo połamały albo pogubiły ale pudełko i tak jest fajowe jest na nim kowboj z lassem .
Bardzo lubie ta moją babcie .
Pani odezwała się do nas ciepłym głosem takim jak ostatnio mówiła do mnie mama kiedy jako jedyny dostałem 5 z klasówki z Historii - Może cos wam podać chłopcy ?
- Zaraz na razie się zastanawaiamy co wybrać - odpowiedziałem
- A co się stało z twoim kolegą dla czego ona tak dziwnie patrzy się na te pączki ? - zapytała miła starsza pani w białym fartuchu
- Zaraz zapytam - odpowiedziałem grzecznie .
Alcest zeczywiście wyglądał troche dziwnie spoglądał na te pączki jakby nie widział jedzenia od dwóch dni no moze od trzech ale to porównanie nie jest chyba dobre bo nikt nigdy nie widział Alcesta który nie widział jedzenia dłużej niż 3 godziny nie licząc stanu kiedy śpi ale wtedy nic nie widać ale za to wtedy mu sie pewnie sni .
- Alcest bierz cos i chodz szybciej z tego sklepu bo spuznimy sie na lekcje - Ponaglałem go
- Popatrz na te pączki - powiedział Alcest - sa tak wielkie jak arbuzy które ostatnio kupiliśmy z tatą na rynku , a może nawet wieksze - i oblizał sie przy tym jezykiem .
- Co ty bredzisz ten papieros chyba naprawde ci zaszkodził - powiedziałem podirytowany - to są normalne pączki jakich są dziesiątki , setki a nawet tysiące , bierz kilka i spadamy .
-Przypatrz się uwarznie Mikołaj a zresztą po co mi kilka takiego jednego bede chyba jadł całą długa przerwe - powiedział Alcest z dzikim uśmiechem na twarzy
- dobra ide do lady wziąść jednego
- Psze pani po ile są te wielkie pączki ? - Zapytał Alcest
- Wielkie ? No ale zalezy jak na nie popatrzeć 20 franków - powiedziała miła starsza pani w białym fartuchu
- To poprosze jednego - powiedział Aclest i z radoscią podsuną pod lade otwarty plecak - prosze go tu włożyć - powiedział.
Biała pani w starym fartuchu to znaczy miły fartuch w tej białej pani eee Stara babcia tzn pani przy ladzie ( z moją głową zaczeły się właśnie dziać jakieś dziwne żeczy ,0) dziwnie patrząc na Alcesta włożyła pączek do torby i wzieła od niego pieniądze przy czym spoglądała raz na swoja rekę w której trzymała pieniądze a raz na Alcesta . Nie wiem czemu ale ci dorośli to są czasem tacy dziwni .
Nie mówiłem wam o tym ale Alcest ma jeszcze jedna wade strasznie nie trzymają się go pieniądze , może nie tyle że zawsze je na coś wydaje ale dla tego że mam strasznie tłuste ręce i mu po prostu mu sie wyślizgują , najgorsze w tej jego wadzie jest to , że zawsze te pieniądze pogubi , a puzniej jak nie ma na jedzenie to pożycza . Ach ten Alcest.
Kiedy wychodziliśmy ze sklepu Alcest zapytał czy jak się lepiej przyjżałem tym pączkom nie zauważyłem jakie są ogromne ? powiedizałem , że dalej bredzi głupoty i że żadnych ogromnych pączków tam nie było , eklerki tak , napoleonki tak , strucle w czekoladzie tak , ptasie mleczko tak ale pączki ? gdzie on widział ogromne pączki . chyba za dużo je ten Alcest.
Do szkoły mieliśmy już blisko wszyscy byli zadowoleni wiec postanowiliśmy sie kokretnie spreżyć i troche podbiec . Pod wejściem do szkoły ogarneło mnie jakieś takie zwątpienie i powiedziałem Alcestowi żeby się zatrzymał .
- Co chcesz Mikołaj , cała drogę darłeś się jak stare prześcieradło żeby szybciej iść a teraz przed samym wejściem zatrzymujesz ? - powiedział Alcest w którego oczach widać było niekwestionowaną radość z tego jak na przerwie pochwali się swoim pączkiem przed chłopakami , a jeszcze wieksza bo puzniej go zje.
Alcest to mój najlepszy kolega i podzieli sie z wami wszystkim... czego nie da się zjeść , a o takim pączku inni moga sobie wyłącznie pomazyć .
- chyba nie ide do szkoły jakoś mi się nie chce - powiedziałem
- co ? teraz mi to mowisz przed samym wejściem ? a zresztą rób co chcesz , ja tam ide , chłopakom gały na wierzch wyjda jak zobaczą mojego pączka , a jak pomyśle , że puzniej go zjem całego . To co idziesz ? - powiedział Alcest
- nie ide do domu poloże się -powiedziałem
- No to na razie , do jutra Mikołaj trzymaj się -powiedział Alcest i poszedł
- Na razie Alcest - odkszyknąłem i poszedłem w swoją stronę
Do domu szedłem jakimś takim cieżkim krokiem coś jakby czas złamał nogę i wlukł sie tempem Alcesta po zjedzeniu pięciu rogalików no może ośmiu . Ale koniec końców nareszcie do domu doszedłem otworzyłem drzwi ( rodzice byli w pracy ,0) zrzuciłem kurtke , zdiąłem buty i poszedłem do mojego pokoju na pietrze . Jedyną żeczą jaką chciałem teraz zrobić było położenie się na łużku. Przypomnniałem sobie , że jutro mamy zaplanowaną klasówke z Francuskiego więc ostatkiem sił z pod sterty książek na biórku wygrzebałem tą od Francuskiego i położyłem się na łużku.Odszukałem odpowiedni rozdział tam gdzie była bajka o "Serze i Lisie" i zacząłem czytać cztałem ją dość długo bo kiedy popatrzyłem na zegarek minęło już 25 minut od kiedy wziąłem ją do ręki , a ja wciąż czytałem to samo zdanie , wciąż czytałem to samo zdanie , wciąż czytałem to samo zdanie , wcąż cztłem to sao zdnie , a do tego ciągle gubiły mi się litery. Po 30 minutach tej żmudnej nauki i walki z tą książką postanowiłem dać sobie spokuj bo nawet nie pamiętałem o czym było to zdanie które wciąż czytałem . Odłożyłem książkę i po chwili juz smacznie spałem .
Z Alcestem spotkałem się puzniej na podworku , powiedział mi , że pączek był z jakimś defektem albo w plecaku coś go musiało przedziurawaić i zeszło z niego powietrze , niestety do reklamacji go nie zaniusł bo był tak na niego zły że go zjadł , a kiedy zaszedł spowrotem do tego sklepu "pączków" już tam nie było . To był dziwny dzień .

PS. Wczoraj w szkole Alcest coś mówił , że z kieszeni spodni jego brata który przyjechał do nich na kilka dni wypadł jakiś malutki woreczek z białym proszkiem ( Alcest twierdzi , że to cukier ,0) którym brat podobno wsypywał do picia . Mówił , że jutro przyniesie go do szkoły . Powiedziałem , że dobra ale nie wiem czy wezme bo jutro mamy dzień sportu . To jest taki dzień kiedy zamiast lekcji biegamy , żucamy piłeczka , gramy w piłkę i wogle robimy mnustwo ciekaweych żeczy , a moją specialnością jest bieganie na krutkie dystanse , dokładnie na 40 metrów tyle ile ma długość szkolnego placu . I nie chcę zle wypaść na zawodach a co do Alcesta to to dobry chłopak był... dopuki brat do niego nie przyjechał i z jego dziórawych kieszeni nie zaczęły wypadać dziwne żeczy .

PROSZE O OPINIE :D
18:21 / 05.12.2002
link
komentarz (6)
Chwila reflexi czyli chwila reflexu i... czegos tam jeszcze , reflektując tą sprawe uważam , że świat zmierza do zagłady a wszystkiemu winne sa pokomony . EXKALIBUR 12 : 06 --- Poniedziałek
Wezmy czegos pare kropel
A na drzwiach wywieśmy potem
, że ruszyliśmy w sobote... ( daleko jeszcze do tej soboty ;p,0)
Chce być idolem , bożyszczem tłumów
swoją osobą pozbawiać rozumu
wielkiego formatu jak Andrzej Lepper
I jak wałęsa mieć taką krzepe
przystojy niczym Olechowski
I mądry tak jak Gabriel Janowski
A wszystko co nas spaotyka przychodzi spoza nas... :] Ale MAM FART ! :P --- 22:13 --- Środa
Przypominam teraz troche jeżozwierza który wstał rano i zapomniał sie uczesać ;,0) Trzeba cos w kułko zmieniać , żeby żaden dzień nie był taki sam :D
Porn Kings & DJ Mixes - THE POLICE King of Pain Club 69 Bootleg Remix --- 15:24 --- Czwartek
16:13 / 01.12.2002
link
komentarz (3)
Be or NOT to KURWA be pytanie zadawane sobie przez wszystkich ludzi od milionów lat... no może od czasu kiedy to narodził się Szekspir . Ale pomińmy kto to wogle takie cos wymyśla ;,0)
Hit The road Jack end don't you come back... no more co powstanie jeśli zmieszamy piwo , musztarde i sok z cytryny ???? nieeee niestety nie bedzie to napalm tylko napój alkocholowy o smaku (nie wiem niestety jeszcze nie piłem,0) takze czekam na propozycje ---- skrzynka pocztowa woronicza 17 warszawa z dopiskiem " kawa czy cherbata , marichuana czy amfetamina " ta odrazu mozecie przysłać koperte zwrotną... ha ha ha wiem nie ma to jak być dowciapny/cipny czy cóś takiego;p
Brakuje mi ciebie powiedzieła dupa na zatwardzeniu do papieru toaletowego... najlepsze ciastka to cukierki tzn landrynki :P( pommyliło mi się ,0) mój sposób odreagowywania jest co najmniej dziwny , a na co odreagowywuje ( o boże jakie cięzkie słowo :PPPPPPP ,0) na pewno nie śa to zmiany stanu akcji na giełdzie , a może to tylko depresja pociążowa i czuje się taki niechciany... hmmmm a może ja reaguję żeby poprawić sobie reflex tak pytań jest wiele tzn odpowiedzi tzn pytań jest zawsze mniej niż odpowiedzi któr notabene ( tak to słowo tez lubie zaraz zobacze w słowniku co ono oznacza ;,0) są trzy : tak , nie i może . Chociaż jak by pujść dalej tym torem to troche tego bedzie przypuszczajc , że tak jakby , niby nie można tego potwierdzić ani temu zaprzeczyć to wszystko wydaje się logiczne ;,0) eee o czym ja pisałem ...?
Sobota... co można robić w sobote ??? zawsze jak jesteście potrzebni to was nie ma znów musze sam wszystko wymyślać ;p to w sobote mozna się... z kimś kochać w pozniedziałek środe niedzie piątek wtorek i czwartek też ( pominąłem coś ;,0) ale w sobote jest najfajniej ;P mozna piwo pić (albo pic piwo jak ktos woli ;,0) duuużo piwa , można tez jezdzić konno w klubie Wu T Ka SOPLICA a pózniej dla rozrużnienia wtyruszysć w rej do okoła stołu... eee świata łudką BOLS , można całą noc grać w pokera z kumplami raz za razem przegrywając swój nieobliczony majątek tak tak mowa tu o zerze absolutnym , mozna być też królem parkietu , cassanova dyskoteki , don chuanem imprezy , grzegorzem szaranowiczem parapetówy ;p sie rozpędziłem juz ;p , mozna zalać się komplenie w trupa i rozszyfrowywac zagadkę czy to my właśnie przed chwila ruszylismy ziemię czy cierpimy na bezwład szyi i to tak samo , można grać w jakąś czaderska gierke na kompie taaa najlepsze bedą strip pokery ;,0) wiem wiem lubie chazard co ja poradze , że kiedyś zalozyłem się z bratem o to że babcia jest samcem .On tez nie wierzył ale podszedłem do babci i zapytałem sie czy może mieć dzieci . odpowiedziała - nie . No sami widzicie... , a może nie miałem racji ???? totalna załemka widzicie co mozna robic w sobote ... , a która z tych żeczy robie ja ??? SMS na nr 68589 z chasłem "NIC'' - do wygrania łuzko wodne dla dwóch osób afrykańskiej firmy "wydma " niestety podczas transportu z afryki woda gdzieś wyparowała :P
Trzymajcie mnie bo uciekne...
so long suckers meybe im the only sucker left :P

18:36 / 21.11.2002
link
komentarz (6)
"Są dni kiedy mówie dość...
żyje sobie chyba sam na złość
wciąż gram , pisze , jem i śpie
tak naprawdę jednak nie ma mnie

Wciąż jestem obcy...
zupełnie obcy tu... niby wróg
Wciąż jestem obcy...
Wciąż bardziej obcy wam... i sobie sam

Któś znów wczoraj mówił mi
Trzeba kochać przecież coś by żyć...
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin z tąd...

Wciąż jestem obcy...
zupełnie obcy tu... niby wróg
Wciąż jestem obcy...
Wciąż bardziej obcy wam... i sobie sam "

Lady Pank - Wciąż bardziej obcy


Poskładane z wiary nasze życie jest
Czarne słońce wyszło , czujesz zimny dreszcz
Czarne wielkie chmury suną przeciw nam
W oceanie głebin nasze życie trwa
Zamazane niczym na mokrej kartce tusz
Rozświetlone czasem w tej odchłani mórz
Życie nie jest łatwe bitwa ciągle trwa
Z sercem i z sumieniem diabeł w karty gra
Czarne słonce wzeszło , zimny księżyc zszedł
W dali coś zabłysło tam ostatni bieg
Cieżcy jak kamienie my spadamy dziś
W wielką przepaść czasu by za światłem iść
Gdzieś za jedną z gwiazd skrył się życia sęs
Kiedy patrzysz w niebo widzisz to co chcesz
Na rozstaju ścieżek piekła nieba bram
Wciąż stoimy sami patrząc w siną dal

jakos tak mi dziwnie dziś
nie wiem co mam robic i dokąd iść
wciąż bardziej obcy sobie i wam
wciąż bardziej obcy... z kądś już to znam
16:24 / 18.11.2002
link
komentarz (2)
I krutko jade ten wpis przy bitach Mr.President(e,0) ;,0) , a co se bede żałował ;p - Got a litle love... hmmm ja tam wole już lots love give to beybe , żeby nie mówiła , że za mało ;p dobra na Bech Boysów sobie przełączyłem w końcu kiedyś trzeba łykać klasyke , a nic się tak do tego nie nadaje jak zamulaszczy niedzielny wieczór...:p
Lubicie niedziele ???? ;,0)
ja nie nawidze , poniedziałków też , w sumie tydzień mógłby składać się tylko z piatków i sobot ;,0),0),0),0) tylko ciekawe jak długo bym wytrzymał ;p pewnie po jakichś hmmm 4 tygodniach ( 8 dniach ;,0) by mnie na odwyk wywiezli brrrr ja tam odwyków nie lubie... ostanią żeczą od której odwykłem jest nauka ;P ciekawe jak się nazywają rzeczy odwrotne do odwyków... przyzwyczajenia :P ( a co myśleliście , że mie wiem :PPPP,0) ale mi chodzi o takie PRZYWYKOWNIE ;,0) jedną z takich przywykowni jest moja szkoła... którą notabene( tak tak takie trudne słowa tez musze tu wstawiać od czasu do czasu , żeby was troche ukulturalnić ;p no dobra nie musicie dziekować ;,0) jutro odwiedze ;p tez sie ciesze ;p
Ale bym sobie ftryteczki teraz skonsumował ;p ma ktos jakieś fryteczki ???? bushi bushi :,0),0),0),0) z keczupikiem albo solone albo to i to :,0) i pyfko :,0) aaaa mażenie ściętej głowy ;p bede się musiał chyba zadowolić moją kanapeczka ;p dobra nie bede zgredem macie troche tylko se zebów nie polamcie na tym monitorze ;,0)
NIE NO TERAZ TO NIE WYROBIŁEM ;p zzapusciłem sobie VIRUSa - Ruchki hehehe a leci to tak ;D "nu gdzie wy ruczki nu gdzie te wasze ruczki , dawaj podnimiem ruczki i budziem tańcować" ;,0),0),0),0),0) Her we go agin !!!!! agin !!!! :D
nie no wymiekam przy tym texcie reszta tez jest nie do wyjebania ;P
dobra nastrajam sie How deep is your love... nieeeee bo sie zaraz jeszcze zamule ;p i tak tu siedze sam ;p hmmmm T Love ze stokrotka załatwia sprawe stokrotka wszystkim wpier.. spuści ;,0),0),0)
SKONSUMUJMY TĘ NOC INACZEJ :D
dobra poddaje się nie pisze wiecej już...]
ale jak ja mam nie pisać jak mam jakś manie no dobra już was nie bedę nudził a teraz kawałeczek textu z kochaj mnie - Prerfektu ;,0)

"...kochaj mnie nieprztomnie...---->>>> jak księżyc w oknie śmiej się i płacz , na linie nad przepaścią tańcz... aż w jedną krótką chwilę pojmiesz po co żyjesz <<<------- "
i o to w życiu chodzi....
14:31 / 18.11.2002
link
komentarz (2)
hehe wymyśliłem właśnie swoje pierwsze prawo : jak sie ogląda za dużo łesternów to się chce zostać kowbojem... prawda or false yes : Prawda . A co ja mam z tym wspólnego ??? A mam i to całkiem sporo ...
Zaczynało się niewinnie jedna fifka na głowe dla poprawy nastroju ot zaczynało się...
pózniej wiecej i wiecej a tu człowiek chlast nie wie na jakim świecie żyje , gdzie jest podłoga gdzie sufit gdzie piekło gdzie raj , zawis na maxa.
Oni nic nigdy nie czuli ,a od czego sa ruskie fajki?? zawsze cos mozna było nasciemniać... impreza się kreciła wszyscy byli heppi pewnego dnia się zaczeło ... nie to by było pocieszajace na koniec...zaczeło się hehe nawet sie nie skończyło. Właśnie nic się nie zmieniło NIC byliśmy dokładnie jak te kwiatki w doniczkach , że żeby gdzies dojść ktos musi nas podnieść iść z nami całą droge , a jak juz nas postawi my dalej bedziemy tylko tym samym kwiatem....Dzień za dniem dym coraz barzdziej nas odprężał , czerwień zmieniła się w biel , ogień zmnienł się w obłoki ,piekło stawało sie niebem chcieliśmy kiedyś z tąd uciec odlecieć , odpłynąć , odjechać... odejść tylko gdzie , po co , przeciez można się tak ładnie oszukiwać teraz jest dobrze , a co bedzie potem , jutro za godzine , za chwile coraz bardziej zatraceni w tym niebie... nirvana. Niby wtedy wszystko sie już skończy spełnienie ostateczne...rozkosz maxymalna.Tylu ja chciało znalezć tylko ilu się to udało ??? Bo jeśli ból podnieśniony do pewnej granicy staje się rozkoszą to nadmiar rozkoszy staje się bólem...jeśli anioły stały się diabłami to dla czego diabeł nie może stać się spowrotem aniołem chcociaż na chwilę , nawet za cene unicestwienia.
Zastanawialiście się kiedyś nad sensem życia , pewnie nie jeden i nie dwa razy a do czego doszliście ?
miłość , pieniądze . bóg , dzień dzisiejszy , pomoc innym... w sumie to chyba żadna z tych żeczy nie ma najmniejszego sęsu jeśli nakreślimy podziałke na której nakreślimy 80 kresek w najlepszym wypadku nikt nie powiedział , że długopis nam się nie wypisze po 20
i co jak juz dojdziemy do końca niestety nie ma szansy pójść po drógi długopis i zacząć wszystkiego od początku piekło czy niebo , a może pustka ? A co z tymi którzy nie poznali nawet 1% procentu "życia" jeśli ktoś urodził się spraliżowany , niewidomy , niemy wtedy karzdy dzień to przeciez meczarnia... i co wtedy odpowiecie Bóg tak chciał... ale jak juz umże to pujdzie do nieba i bedzie na wieki szczęsliwy.
A co on takiego niby zrobił , że bóg tak chciał ??? za morderstwo dostaje się 25 lat a nawet i dożywocie niech bedzie nawet śierć . śmierć za śmierć i chyba już wolał bym wybrać tą ostatnią możliwość niż to co przeżywają ci ludzie , a właściwie dla czego Bóg tak miał chcieć jeśli on jest niby uosobieniem miłości pewnie wiekszość ludzi wolała by sama zginąć niż zabić kogoś patrząc mu w oczy a on on może jest inny niz my...
Ale wracając do trematu bo juz się rozpisałem czas płynie my stoimy w miejscu w gestej chmurze dymu nie widzimy niczego na około tylko dym. Z karzdym oddechem barzdiej nie mamy ochoty wyjść i rozejżeć się do okoła karzdy dzień jest tak samo szary , karzde słowo jest tak samo szybko połykane przez dym , karzda obietnica o tym ,że jutro juz się zmienimy jest tak samo pusta , karzda miłość tak samo krutka , a karzdy nastepny oddech co raz bardziej uspaokajajacy nasza wola walki która pólsuje nam w żyłach zostaje zastąpiona dymem , zwykłym szarym dymem nasza skura kiedyś jeszcze różowa też nabiera odcienia szarości , oczy kiedys jedszcze wesołe zaczyna spowierać szara mgła teraz spoglądaja już chłodno...
I my z tymi swoimi smiesznymi obietnicami , że jutro wszystko się zmieni z marzeniami zaprzeczajacymi prawom fizyki osiagniemy coś nie ruszając się z miejsca...ale jeszcze drzemia w nas okruchy życia które sie obudzą... jeszcze drzemią...
15:09 / 16.11.2002
link
komentarz (3)
Sekumanama czy cuś w tm stylu ;,0) stare Hinduskie przywitanie ;p ja wiem ja wiem czas na kwas... Kolejny dzień kolejny wpis kolejna faza czyli wszystko w jak najlepszym pożądku ;,0) swojskie klimaty ;p
Popykał bym sobie w star ocean 2 ;p ale mi gdzies sidik zagina ;p niedobry sidik ;p
Ale nuda nawet nie ma o czym pisac ;p
a jak nie ma o czym pisac trzeba pisac o niczym ...:D
CO TO JEST NIC ??? PÓŁ LITRA NA DWÓCH :P
- co piłeś ???
-NIC :P

Przychodzi zajaczek do sklepu...
- Poprosze dwa kilo nic'a ;,0)
- Niedzwiedz zdezorientowany nie wie co dzieje sie... niestety nie ma :P
Na drógi , trzeci dzień , czwarty dzień sytułacja się powtarza...
Aż niedzwiedz poszedł po rozum do głowy( i tak NIC w niej nie znalazł ;,0) i schował wszystkie towary do piwnicy
A następnego dnia przyszed zajączek...( terz miał niezle we łbie najebane ;p nie mieć co robic tylko w kółko do jednego sklepu po NIC przychodzic ;p,0)
- Poprosze dwa kilo nic' ;,0)
- hmmm widzisz coś tu zajaczeek ???
- NIC :P
- to bierz dwa kilo i spierdalaj :P( na twarzy niedzwiedzia pojawił sie dziki uśmiech... który po chwili zrzedł... bo co on teraz biedny bedzie robił jak juz ostatniemu klientowi dowalił ..;,0)

Zaczą bym cos pozyteczniejszego robic niz tutaj te bzdury wypisywać ;p

ide sie poobijać ;,0),0),0),0),0),0),0),0),0)
15:08 / 16.11.2002
link
komentarz (1)
A dzisiaj lista(y,0) przebojów ;p moich ulubionych kawalkow a co se bede zalowal ;,0)
Top 10 - Najlepsza Najeba :D

1.Thunderdome - Back to the Top
2.Hi-Per - Gimme More (Klubbheads Remix,0)
3.aquagen - party alarm
4.starsplash - Hands Up (M-Jay Edit,0)
5.overdose - AQUAGEN,DJ ALLIGATOR,BALLON,LAFTHOUSE
6.thunderdome - Kill Tha Noise
7.dj waxweazle - spread your wings
8.KLUBBHEADS - BUDDY JOE
9.Beam Vs. Cyrus - Thunder In Paradise Part 2 (DJ Scot Project Remix,0)
10.Coca(Loca,0) Galaktika ;,0)

Top 10 - Na wczówe

1.DENKI GROOVE - NOTHING'S GONNA CHANGE (LEXY & K-PAUL,0)
2.RAVE ALLSTARS - I NEED YOU LOVE 2001
3.SUNBEAM - ONE MINUTE IN HEAVEN
4.messiah - i feel love
5.Aphrodite - King of the Beats
6.thunderdome - Overdose
7.persistance of vision feat. joachim j - sanctuary (after on sunday georges mix-ktmp3,0)
8.TranzWorld Techno - Jetset - Lost In A Trance
9.DJ Liquid - I Can't Stop Raving
10.Ayla - Angel falls

Top 10 - hh

1.2Pac - In the Air Tonight
2.xibit - Im an Alchoholic
3.Xzibit - Paparazzi - Instrumental.
4.Cypress Hill - Low Rider
5.Big pun feat Fat Joe and Terror Squad - Glamour life
6.PAKTOFONIKA - Jestem Bogiem
7.Camp Kill Yourself - Bran's Freestyle
8.cypress hill - rock superstar
9.DJ Remix-Ludacris Ft. DMX, Pimp C, & DJ Paul-Southern Hospitality (Remix,0)
10.Dr Dre ft Snoop Doggy Dog - The Last Episode.mp3

Top 10 - wolne kawalki

1.Cindy Lauper - Time After Time
2.Cindy Lauper - Total Eclipse of the Heart
3.Cyndi Lauper - All Through The Night
4.Gloria Gainor - I Will Survive
5.ERIC CLAPTON - Tears in Heaven
6.Ode To mMy Family - Cranberries!
7.Everly Brothers - All I Have To Do Is Dream
8.Die Toten Hosen - You'll never walk alone
9.Green Day - Time of Your Life
10.Leonard Cohen - Dance Me To The End Of Love

Top 10 - polskie kaWAalki

1.Jacek Kaczmarski - Pan Kmicic
2.SDM - Moze sie stanie raz jeden cud
3.P.Gintrowski-Zmiennicy
4.Katarzyna GRONIEC - AMSTERDAM
5.anna maria jopek - bossanova do poduszki
6.Katarzyna Groniec - Sztuczny miód
7.Magda Umer - Oczy tej malej
8.SDM - Jak
9.wolnosc
10.Myslovitz- Peggy Brown

dobra all bo mi jeszcze odbije i 10 innych list wymysle ;p ;,0),0),0),0),0)
15:07 / 16.11.2002
link
komentarz (1)
Oto opis najbardziej zjebanej imprezy roku... przynajmniej dla nas 4
Zaczeło się niewinnie jak zwyle od planów ochó i ahów... jakie to dupy będą zajebiste , jaki bedzie ostry melanż , zajebista muza te sprawy...
Po obaleniu literka na 3 ( a na samym początku było nas 6,0) wszystko jak zwykle szybko nabrało kolorów...jezyki sie rozwiązały...przyszedł chumor... ble ble ble o tym o tamtym i o czyms innym od poczatku do konca i spowrotem... Nieustanne Repleye... Ujęcia w zwolnionym tępie... a jak jeszcze co do czego przyszło to po 4 bibkach byliśmy łaaaadnie zbici...Ktoś spojżał na zegarek , rozkład... padło chasło " Za 15 min mamy ałtobus" my dorównując prędkością wodzie klozetowej byliśmy już gotowi po 5 minutach No i szli śpiewali... Let's the Nightmare Begin...
Oczywiście długo nie mogliśmy wytrzymać bez przypału... jakieś kilka metrow od klatki poszła szyba w BETEZETOWSKIM poldku hmmmm....
ładna dzióra została... Do przystanku doszlismy bez wiekszych komedi... chyba... bo za bardzo nie pamietam jak tam do niego szliśmy....a wogle ktos coś pamięta ???
CHAPTER 2 : ---->>> A Ł T O B U S (czerwony jego kolor... kiedys moze był czerwony teraz tylko smród i odór...,0)
Do ałtobusu weszlismy z pełna kultura... zajeliśmy miejsca... siedzace stojace i jakie tam jeszcze były i podbilismy do jakichs kolesi... no i sie zaczeło...W sumie ałtobus był pełny do połowy ( tylko pleców nie głowy...,0) ale jak nas ludzie zobaczyli to... no co ja bede pisał... a co ty bys zrobił/a w takiej sytułacji...wyjscie było jedno przetransportowac sie przynajmniej na przód... jeśli komus aż tak bardzo zalezalo na obsłuchaniu naszego repertułaru a nie powiem bogaty był... ZAWSZE I WSZEDZIE...( mix baj dj Smalec,0) ŻÓŁTO CZERWONE ( mix baj dj Morda ,0) i REZERWA ( mix baj dj Wazyl czyli ya,0) oczywiscie było tego o wieeeele wiecej... Gładziutko by starczyło na nagranie platynowej płyty no ale nie karzdy musi sie znać na muzyce... może w innych okolicznościach
CHAPTER 3:---->>> Huj im w dupe... bo byliśmy wkórwieni na maxa
Pod Hevenem podbili do nas jacys dwaj kolesie czy jeden nie pamietam chyba jakis kibic cos tam pierdolił o policji o lewych zaproszeniach o tym ze nikogo nie wpuszczaja...ale nikt go za bardzo nie sluchal... wkórwienie na jego twarzy było takie same jak nasze kiedy dowiedzielismy sie ze to wszystko prawda... W pierwszej chwili shiz był ostry ale w naszych klatach dodniła jeszcze nadzieja , że może ze zaraz ktos wyjdzie to wejdziemy... ta nasramy na srodku pokoju... W pewnej chwili padła nawet propozycja zeby skombinowac cegłoweczki i w sumie jezeli było tam tak duzo ludzi jak mowili to mieli by darmowe wietrzenie... ale co my bysmy z nimi zrobili... Staluiśmy około 1,5 godziny... podobno mielismy nieorginalne zaproszenia... moze moze zebym ich jeszcze z reki jubilata nie dostawal... ale oni wiedzieli lepiej...
Pruby wciagniecia nas do srodka przez zagadanie z ochrona tez nic za bardzo nie dały ieden wszedl drogi sie wepchał i została nas 4...Poprostu dupa blada... no to co szli śpiewali ??? a jak... trzy zaproszenia poszły w strzepki a jednoi zostało ,żeby nim sobie rano podetrzec dupe... a koszmar wciąż trwał...
CHAPTER 4:---->>> Co Dzieje sie ???? mysmy tez nie wiedzieli
Po pierwszych 15 minutach zdarzylismy sie juz pogubic dioładnie to wsiąkła jedna sztuka ludzi...pruby znalezienia jej spełzły na niczym... Wrucilismy nawet pod heven a na pytanie gdzie jest odpowiedzieli : "poszedł "... krutko... ale twardo go trzeba było znalezc bo cos miał...
Rozdzieliliśmy sie na 2 fronty jeden miał iść aleja a drógi Lipową... ja zostałem tym frontem który pocinał główną ulicą w sumie to nawet niezłą broń miałem 0.75 Wyborowej ktora miała byc prezetem...miała...mielismy sie spotkac na piłsudzkiego na nastepnym skrzyzowaniu...i ich tez zgubiłem... albo oni mnie... nie wnikam w karzdym razie sie nie zalamalem i poszedlem na oskarka...po konsumpci udałem sie na podwórko i... tak jak myslałem stali tam... Po króciutkim acz treściwym przywitaniu " Gdzie wy kórwa byliscie???" " A ty kórwa gdzie byłeś???" kontynułowaliśmy poszukiwania... w domu niestety kolesia nie było...no cóż to telefonem... zoonk... padł plan zeby cos jeszcze przyjarać... ale jak to w życiu bywa...Ich wczesniej spisali a lufa została wyrzucone w nieokiełzną czeluść trawnika...tez jej puzniej nie znalezliśmy...i poszlismy do domu...
EPILOG czy tam PROLOG
Obudziłem sie rano zero kaca ale jak tu miec kaca jak sie 2 , 5 godziny po mrozie lazilo człowiek szyyybciutko wytrzezwiał...I doszły mnie widomości co i jak...
Zguba sie znalazła o 8 rano w najdrorzszym hotelu w białym...
Impra podobno była zajebista...muza , panienki...
I na zaproszeniach pisało zeby przyjsc do 20... to jest jedyne usprawiedliwienie jakie moge przyjac...czyli bylo tam tez troche naszej winy... co nie zmienia faktu ze ochroniarze to buraki...

Dobra jutro wtorek dzis jeszcze mamy te 0.75 i zaproszenia do diademu i cos ktos gadal o jakiejs domowce... ide na podworko wybadac co i jak...

Wruciłem...byłem na dziesiecinach po zaproszenie i teraz to mi wisi gdzie idziemy ale na peno gdzies dpjdziemy melanz dziesieciny albo diadem dicho obstawiam melanż ;p
10:08 / 14.11.2002
link
komentarz (2)
Nowy wpiss soon a tak na marginesie to obadajcie czas wpisu :P czemu ja nie w budzie ??:P ide ;,0),0),0)
18:09 / 05.11.2002
link
komentarz (7)
AŁ bI BAck ---- In tHIZ SAmEr ;,0) Trzeba było troszeczkę się odświerzyć i oto spowrotem wracają normalne wpisy ;,0) hmmm czy one są tak do końca normalne to nie wiem ale napewno te jednolinijkowe wpisy normalne nie były :P
Dobra tam pomijając sprawy normalne przejdzmy do żeczy czyli : co , jak , gdzie , kiedy i z kim ;,0)
W sumie na Pytanie CO można by powiedzieć... To co zawsze
Jak??? Szybko ;,0),0),0),0)
Gdzie ;p A gdzie się tylko dało :D
Kiedy... No a kiedy jak nie teraz ;,0)
Z kim... looz ludzie ci sami :,0)
Czas sie toczy płynie życie... i niech se płynie dalej oby jak najlepiej i jak najfajniej ;,0) zle nie jest można by sie pokusić nawet o stwierdzenie , że dobrze jest choć mogło by być lepiej... ale co ja narzekam inni nawet tak nie maja ;P
Hmmm przdało by się wybic na jakąś pożądna DIScotEkE tyko , że ja na żadną pożądną jakos nie moge sie wbić ostatnio ;p do fryzjera tez jakoś dojść nie mogę... ale to temu , że jak sie owale to mi zimno w czaszke bedzie ;p i czeba bedzie czapke jakąś pobrac ze sklepu brrrr strace moje owłosienie głowowe ;,0),0),0),0),0) Jedyna ,żecz do ktorej jakos ciągle się wbijam to empik ;p PSX EXTREME :D wtajemiczeni wiedza o co biega :D
Szkoda , że konsolowe czasy juz mineły buuuuu a tak było fajnie ;p ale sie ludzie porozlazili... i ło i tylko mi ISSek został:,0)
Dobra trzeba napisać coś mądrego chociaż z raz... NieCH HalERa WIedzO Że U naS NA Łsi Tesz KUlTura Je... powaliło mnie na stare lata ja już wiem przez co to wszystko :,0)
Dzień mamy ładny słońce świeci , ludzie dreptają po ulicach na co ciekawszych sztukach można nawet zawiesic oko ;,0),0),0),0) KUrDe PomYsŁy Mi sie koncza ;pppp
Znaczy nie mam zadnych na ten wpis... :P mmmmm Wiem WIEM WiEm:D
KaWAŁ---->DoWciP---->ŻArT---->(ale czy śmieszny to nie wiem w karzdym razie stary ;,0)

Rozmowa dwóch kumpli
- Słuchaj dzisaj mam wolną chate panienka ma do mnie przyjść .Coś czuje , że ostro będzie;,0)
- No to spoko spoko jutro opowiesz ;,0)
Na drógi dzień
- I jak i jak było ???
- Super Człowieku:,0) dosłownie wszędzie w kuchni na stole , w wannie , w pokoju , na korytarzu... ledwo żyje...:,0)
- A ona ???
- Co Ona ???
- No ona... ???
- a ona... Ona nie przyszła...

:P
i jak ;,0) hmmm troche musiałem improwizować bo tylko koniec pamietałem ale chyba dobrze a jak nie to nie żucać mi w monitor pomidorami ;pppppp
Okea TU The NekzT TajM :]
11:59 / 03.11.2002
link
komentarz (0)
kurde nieee nie napisze tego :,0) juz mi sie to znudzilo ;p napisze cos innego :,0)

W POLSKE IDZIEMY - kabaret DUDEK

W tygodniu to jestesmy cisi jak ta ćma...
W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna
A jak sie człowiek przejmie rolą sam pan wisz...
To zaraz plecy go robolą albo krzyż
W tygodniu to jesteśmy szarzy jak ten dym
W tygodniu nic sie nie przydaży bo i z kim
I życie jak koszula ciasna pije nas
Aż poczujemy mus by... raz na jakiś czas

W POLSKE IDZIEMY DRODZY PANOWIE W POLSKE IDZIEMY
Nim pierwsza seta zaszumi w glowie dróga pijemy
Do dna jak leci za fart za dzieci zaaa zdrowie żony
Było nie Było... w to głupie ryło... w ten dziób spragniony

Świat jak nam wisiał teraz nam nie jest wszystko jedno
Śledziem sie przeje kumpel sie smieje dziewczyny bledna... CDN ( jak sciagne reszte ;,0),0),0),0)

I jak mi zalezy to nigdy nic nie wychodzi...

15:53 / 31.10.2002
link
komentarz (3)
25 % --- jednak duuuzo za duzo , a to co gadal tamten koles to juz wiedzialem wcześniej.
Fakt Sami na dno jak najbardziej... ale nigdy kogos jeszcze . Tylko w życiu przewaznie tak bywa , że jak już my spadamy to oprucz nas tracą osoby którym na nas zależy...
Dooobra koniec tam tego :P

Apel Do wszystkich ludzi kturzy mają dooooły jakieś z jakiegoś POwodu !!!!!

wiecie co... najlepsze jest to ze jak to teraz czytacie to na waszej twarzy zaczyna pojawiac sie usmiech :,0),0),0),0),0),0) i wszystko sie ulozy... a doly beda byly i byc musza i U S M I E C H tez musi byc :,0),0),0),0),0),0),0),0)
20:12 / 30.10.2002
link
komentarz (5)
czasami chcesz sie pozalic... ale nie ma do kogo
09:03 / 27.10.2002
link
komentarz (2)
Za wszystko co było --- głupie i złe...
20:24 / 25.10.2002
link
komentarz (3)
Nie trudnym zmienić słowo
W cos bardziej wyniosłego
Gdy tylko ruszyć głową powstaje cos z niczego
Na nowo i na nowo

Nie trudnym zaznać miłości
Rozkoszy w warg splotach gorących
trudniej doszukać się jej w oczach marzeniem patrzących
I zabrać ja do przyszłości

Nie trudnym czasem skłamać
sumienia nie dotykając
Trudniej prawde powiedzieć fałsz z serca wyrzucając
I wtedy sie przełamać

Nie trudnym przejść przez życie
Umrzeć za pare lat
Trudniej rozbudzić człowieczeństwo by rozkwitło jak kwiat
I zwiędło w innych zachwycie

Nie trudnym glorie odnieść
Gdy armia okrzykiem trwoży
Trudniej jest wygrać wojne gdy zwątpienie sie mnoży
z popiołów się podnieść

Nie trudnym doknąć nieba
Gdy w obłokach lecimy
Trudniej zobaczyć choć niebo gdy na dnie pieła stoimy
Nic nam innego nie trzeba





.... mam chwile zwatpienia i chwile radosci jedyne czego mi brakuje to chyba milosci ;D
23:00 / 24.10.2002
link
komentarz (3)
Troche nie wiem co dzieje sie dooobra czas nadrabiac oto jakis stary wpis :,0),0),0)

Tak sie zastanawiam Czy ten deszcz za oknem nie ma nic innego do roboty tylko pada i pada i pada i pada... tak w kółko i bez końca. Ja bym sie znudził po 30 min a on juz tak do rana i to nic że zaraz 22 wybije... jakis ten deszcz niewyrzyty ;p Padał by przynajmniej normalnie a to tak anemicznie te krople spadaja... targedia kto to wymyslil taki madry ten descz niech jemu na glowe pada nie mnie ;ppp i zimno na dodatek... jak tu zyc umierac tez nie ma jak bo jak mnie pochowaja to sie w tym wszystkim jeszcze utopie... noc jest ciemna , woda jest mokra , a ten deszcz jest upierdliwy na maxa .A ciekawe drogi czytaczu tego bloga czy u ciebie pada pewnie nie ;p to moze jak ladnie poprosisz to zacznie . Dobra ogłaszam konkurs kto zabierze odemnie ten deszcz dostanie piwo no moze byc jakis sonk ziemniaczany jesli ktos piwa nie pije ;p ( a tacy sa ;,0),0),0) Nie rzebym ja deszczu nie lubil nawet tak go lubie ze parasolki nie nosze ale po dzisiaj wczoraj przedwczoraj i przedprzedwczoraj to chyba popadne w jakas paranoje schizofrenje czy jeszcze inna chorobe umyslowa pochodzenia niewiadomego ;p Pojechal bym sobie na jakies wyspy fiji ale pewnie z moim szczesciem tafil bym na pore monsunowa i... znow deszcz... deszcz deszcz deszcz... zaspiewal bym sobie deszczowa piosenke ale puzniej pewnie jeszcze wiekszy by sie rozpadal ( ma sie ten glos ;,0) no dobra zamiast deszczowej piosenki sprubujemy napisac deszczowy wiersz ;,0) nie tam smutny a gdzie tam smieszny ma byc i tak tu wystarczajaco smutno ;,0) no to jedziemy

bede na razie wstawial co nieco zeby cos tam bylo :,0)
21:52 / 21.10.2002
link
komentarz (3)
qq to jeszcze raz ja moze ktos mi wyjasnic czy to w sierpniu zginie czy nie ????
15:12 / 05.10.2002
link
komentarz (2)
Miało być tak fajnie a G… ;p wyszło………………… ale już mi przeszło ;p ale żałuje że mnie nie było a cos czuje ze było -->OOOsTrOOO<-- hmmm szkoda :PPPPPPP ale jak się temu przyjrzeć dokładniej to : na imprezce nr 1 nie byłem bo nie wiedziałem za bardzo gdzie to jest i mi się szukać nie chciało , na osiemnastke nr 2 spuzniłem się jeden dzień ;p , a na nr 3 zoonk z zaproszeniami ;p widocznie tak miało być ;,0) są w przyrodzie żeczy o których nawet śpiochom się nie śniło
Dobra a teraz najbardziej sfazowana rzecz tego całego dnia chyba  polazłem do kumpla po numer do Mańka no i dał mi ten numer… poszedłem do domu zadzwonić i To wyglądało mniej więcej tak :
Wazyl : Dzieńdobry czy zastałem Mariusza ???
????? : Tak
W: Siema co tam słychać 
????? : To ja go zaraz poproszę…
W: ( nie wiem o co biega ale łokej ,0)…
Maniek : Halo
W: Siemanko
M: Cześć . Kto mówi???
W: Wazyl
M:Co??
W:Wazyl
M:Kto???
W: a ty Maniek jesteś ???
M: Nie Marcin…
W: To weź Mańka daj…….
M: Maniek chodź do telefonu . Co ty mi tu debilu ludzi dajesz jak do ciebie dzwonią!!!
W: Cześć Maniek!!!
M:No cześć…
W:Ty nie wiesz co się stało z Agnieszką , Breniakiem i zaproszeniami???
M:Co????? A kto mówi???
W : ( W tym momęcie zwątpiłem…,0) Wazyl…
M: ale ja cie nie poznaje jaki Wazyl ???
W: No co ty nie jarzysz ???
M:Nie ja nic nie rozumiem….
W : Ty kurwa coś piłeś????
M:….
W : ( odłożyłem słuchawkę a potem gnilec…,0)

I co się stało po jakichś 10 min znów do kolesia zaszedłem a on mi mówi , że w komórce miał dwóch mańków to widocznie dał mi tego ze swojej klasy … Gnilec ;,0) --- I poszedłem do 40... tam hmmm dupa była troche przymulony siedziałem…pogadałem z ludzikami dokładnie to z całymi dwiema osobami ;p ( z innymi mi się nie chciało :P ,0) chętnych do metra nie było ;p Jak wracaliśmy z gościem to powiedział że jednak jedna osoba była ale… już mi się nawet tam nie chciało i wróciłem do domu przed 22… Tragedia
Ale jak jest już zle na maxa to dalej może być tylko lepiej i Po obejrzeniu „Wtorku’’ humor mi się poprawił a teraz właśnie przesłuchuje sobie nowe 3 Gb muzy,0),0),0),0),0),0) FAAAJNEJ ;,0)

Novaspace –To France
Top Models - L’Esperanza
Tixiana- Everytime we otuch
Groove Coverage-Moonlight Shadow

Fajne przeróbki ;,0) Stracony w tą sobotnią noc
W śród cichych głosów , księżyca blask
Bezczelna samotność znów zawitała
Niebo splecione blaskiem gwiazd

Jesienny wiatr , złocisty szelest
Pomruk nadziei dobiega do mnie
Puchowa kołdra otula wszystko
Noc położyła się koło mnie

Żółte latarnie , blade neony
Tlą się w tym jednym z tysięcy miast
Księżyca cień okrywa wszystko
Chciałbym gdzieś odejść ten jeden raz

Wśród ciemnych ulic , brudnych zaułków
O czwartej rano na samym dnie
W tym trochę smutnym lecz prawdziwym
Długim , spokojnym , zaspanym śnie

00:55 / 02.10.2002
link
komentarz (5)
Buuuuu niedziela wieczór eh jakos nie lubie tej pory dnia , a wiecie co jest jeszcze gorsze od niedzieli wieczor ???;,0) niedziela popolunie no moze jeszcze poniedzialek rano jak trzeba wstac do szkoly;p szkoła kto to taki madry wymyslil ;,0) nie no jeszcze czasem da sie przezyc szczeulnie jak sie ma fajnych ludzi w klasie...:,0),0),0)
zobaczymy czy piatek wypali ;p
wlasnie sie obudzilem jest 4 rano poniedziałek na ulicach puściutko cicho a ja tu znow jakis bzdury pisze hmmmm.... zaraz cos sprawdzimy ;,0)

Biegnąc po wolność , wśród ciszy dnia
Tym samym torem , dzien za dniem
wśród strzępków gazet , zbitego szkła
Za jednym , drugim straconym snem

Wskazówki wciąż do przodu gnają
już nowe słońce wzejść zdąrzyło
niby tak dużo jeszcze jest czasu
Lecz dzisiaj znów nic się nie zmieniło

już siódmy dzien , juz dzięwiętnasta
zaraz nam minie kolejny tydzien
Po co układać jakieś plany
Jeśli i tak nic z nich nie wyjdzie

W odgłosie wiatru co w drzewach tanczy
słyszeć się da jeki rozpaczy
Jeżeli Teraz nic nie zmienimy
sumienie kiedyś nam nie wybaczy

heh i wsio ;,0) o tej 4 rano , ide spac dalej ;,0),0),0),0),0)
jednak nie poszedlem ;p slonce troche puzno wstalo chyba rowno o 6 fajnie fajnie :,0),0),0),0) 7 40 ;p i człap człap do budy...
" Nie bój sie chodzenia po morzu , nie udanego życia... Bo wszystko co nas spotyka przychodzi spoza nas... "
9 15 wrucilem do domu ;p ( ale zaraz spadam ;,0),0) 1 lekcji nie było na rele nie chodze na matmie mam jazde ;p hehe zyc nie umierac ale jeszcze 4 pracownie ;pppp ale jakos sie przezyje ;,0)
Dj Promo - Bad Guy - " ...You need People like me YOU NEED PEOPLE LIKE ME So You cant poit your facken finger end say that's the BAD GUY!!! ..." ;,0),0),0),0),0)
15:50 / 28.09.2002
link
komentarz (2)
Meine zeit will kommen in jahre 2010 :,0),0),0),0) piernicze za długo bn bn bn bn bn bn cw <<<--- to efekt wydłubywania kawłka mojej kanapki z pomiedzy klawiszy klawiatury ;p
No to jedziemy od poczatku : ( kiedy to sie skonczy...;p ,0)
CzWaRtEK: ZDYYYYYYYYYCHAŁEM :PPPP zdychałem przez duuuuuze YYYY no yyyy i Zet De Ce ;p totalna masakra HOrror ZoMBi From Th(C,0)e CrypT --- chyba sie czyms zatrułem ( bez skojazen prosze ;p ja tam nic nie pilem ... oprucz piwa oczywiscie Ale w ten dzien to nawet piwa nie widziałem na oczy ;p,0) eeee przynajmniej sie wyspalem od 11 wieczorem do 16 ale od 10 rano to był taki pól sen , że nie wiem co dzieje sie iiiiii oczywiscie pieć milionow telefonow i cztery tysiace razy ktos domofonem zadzwonil ;p ale pierwszych ludzi to zobaczylem dopiero po 18 ( dobrze ze sam w chacie bylem caly dzien przynajmniej nikt mi nad glowa nie jeczal czy chce jakas tabletke albo tabletka ;,0),0),0),0) jak juz odrzylem troche nagralem sidika dal kumpli a oni towar wyjmuja... ( niestety zaklecie :SilNa Wola nie podziałało... :((( ale za to Czar SzYbKi SEN trafił w samo sedno :,0),0),0),0),0)i o 21 byłem już konkretnie ululany i łeb mnie przestał tak boleć ale to juz mniej wazne bo wlasnie zasypiałem...:,0),0),0),0)
PiĄtek: Zaczą się ZaJeBIŚciE wstałem jak nowonarodzony przynajmniej do 14 bo puzniej znow mnie zaczela glowa bolec ale zaraz przestala ;p heh ( z moimi bólami głowy to jest tak jak z kanarami w ałtobusie kontrole widzialem 4 razy w zyciu a jezdze po pary razy dziennie altobusami ;p ,0) do budy niestety nie poczlapalem ( wolalem jeszcze jeden dzien na obserwaci w domu zostac ;p :,0),0),0),0) a mielismy mecz w puchaze szkoły który i tak pregralismy 6 ;1 a jak mielismy wygrac jak mnie nie bylo ;ppp a tak na marginesie MaRgiNes--->>> ucze sie w tej szkole 6 lat i przez ten czas ani w zawodowie ani w technikum nie doszlismy dalej niz do 2 fazy pucharowej ....---->>> koNIeC MArGinEsU
dobra gdzie ja skonczylem ... a no mam ;,0),0),0) no to dalej z tym keksem to jest koksem lecimy do 18 nic sie ciekawego nie wydarzylo ( czyTAC : sLuChaŁem Muzzy na Full albo na maxa jak kto woli ;p i wpadl kumpel i pirat działa ;,0),0),0),0) a o 18 znow sie zaczelo ...
-siema
- siema. co tam ???co robimy ???;,0),0),0),0)
- nie wiem.
- to wpadaj
- ble ble ble
- ble ble ble...
- to ty juz zdrowy po wczoraj:,0),0),0),0)
- a czemu ???
- znowu zakrecony ;,0),0),0)
-;PPPPP
przez 15 minut zdazylismy w MaŁyszA zapykać a tu telefoniren anrufen ;,0),0) czy jakos tak hmm kumpel przyjechal to wpadajcie no spoko za 15 min bedziemy ;p
no to co mielismy isc z pustymi rekoma ( czy rekami no ale mniejsza z tym zawsze bylem slaby w te klocki ;,0),0),0) a wiem ręcyma ;,0),0),0) no to zakupilismy 0,5 --- normalnej sklepeowej wodki ---- , i nawet nie zapowiadala sie jakas popijawa gdybysmy sie nie dowiedzieli u niego na miejscu ze on ma jeszcze litra ... czystego spirytusu... heh no i poszlo
Co To jesT nIc ??? 1litr na trzech ;,0) w sumie to gdzies tyle wszylo bo bylo wiecej ludzi ( ALe One MieTkie Byli ,0) kolesia żony siorka ( gosc jest w moim wieku ale sie ochaitał niedawno ,0) taki tekst do swojej sioski puscila ( nie zamotalem za bardzo ;p ,0) jak im to za malo bedzie jak oni tyle to chyba tylko na smaka ;p ( e to ja wysiadam... wogle to mialem takie zalozenie zeby tak kulturalnie co 2 dzialke ale szedlem leb w leb do ostatniego ;p ,0) a jak nam sie te 1,5 skonczylo to poszlismy do kuchni jeszcze rozrobic ;p tylko ze jak nam wyszedl litr 57 % ( kumpel mial miarke taka splawikowa ,0) to ... panstwu juz podziekujemy modllilismy sie nad nia chyba z 20 min ;p i po jednym kielonku zostawilismy reszte na jutro ;p ( juz na dzis w razie jak sie bedzie do jakiegos diademu czy kregu wbijac ... wracajac ulica okolo 23 spotkalismy fumfil :,0),0),0),0),0),0),0) aaaa ostro zdutych ;,0),0),0) troche pogadalismy kumpel poszedl odprowadzic kolezanke do domu ( daleko nie mial bo mieszkaja w tej samej klatce ;,0),0),0) a ja no coz za mocno sie tamtym sprzetem nie narabalem... to przylaczylem sie do 2 brygady:,0),0),0),0) spotkalismy jeszcze 1 kolesia ;p 23 w nocy a tyle ludu biega :,0) poczekalismy z kolesiami na altobus oni sobie pojachali a ja znow zawedrowalem spowrotem na to samo podwurko i nawet do tej samej klatki tylko ze 2 pietra wyzej ;,0),0),0) tam u gosia sie pozamulalismy przy rodzimym hh ;p a ja walsnie oni sie totalnie zduli na klatce jeszcze ja sie zakrecilem ...;,0),0),0) no iiii przez to ze sie nawalem z kumplem na zarty zapomnialem mojej kurtalki ;,0),0),0) czapki przez tych pajacy ;PPP ;,0),0)tez szukalem chyba z 15 min ale kumpel buta nie duzo krucej szukal ;,0),0),0) no ui tak okolo 1 dotoczylem sie do domu ...i lulu ;p
SoBotA : jest 10 45 wlasnie 45 minut temu przysiadlem sie do kompa zeby napisac te badziewie ;,0) musze skoczyc po kurtalke bo jak go faka mdadaka nie zastane to bede caly dzien zmarzniety chodzil ;p za 30 min jestem ustawiony ( powinienem napisac chyba powinienem byc bo ja tam chyba za 30 min to slabo dojade no ale do ffffffryzjera jeszcze musze ;p,0) na stadionie to samo co tydzien temu tylko ze wtedy nikogo nie znalazlem ( bo nie szukalem ... ;,0),0) ee wtedy to nawet mi sie nie chcialo ,0) znow ktos cos tam gdzies tam bedzie gral na czyms tam ;,0) --- zebym ja z taka checia wypracowania pisal ;,0),0),0) no to czas konczyc albo zaczac moja zupke chinska ktura juz zdarzyla chyba zamarznac ;p skonsumowac ;,0),0),0),0) partie tabletek typu C :,0) i wAPnO ( BiaŁystOk PozDraWia WszYsTkiCh WaPniaKóW;,0),0),0),0),0)
dobra ten skok dedykuJE DLA PoWoDziAn!!!!!:,0),0),0),0),0),0),0),0),0)
I sKo(ń,0)Czyłem...

17:23 / 22.09.2002
link
komentarz (2)
AAAAAAAAA jak ktos jeszcze raz do mnie zadzwoni to go chba udusze...;ppppppp 11 30 niedziela aaaaaaaaaaa tu sie tele Dusze !!!! dusze!!! zabije...:PPPPPPPPppppp yyyyeeeeee nie no dusic... za łatwo inne im tortury powymyslam ;p
Ten dzien zaczą sie zaaaaaaaaaajebiście...;p
A dokładnie to się zaczą o 3 rano kiedy skonczyliśmy grać w hirołów...( następna zajebista sobota ;p,0) a żeby odespać sobie te dni to zjaraliśmy dwie biby no to jak po tej trzeciej walnąłem w kime to 7 niebo było:,0),0),0),0),0)
No ale długo nie dane mi sie było oczywiście nacieszyć( co to za porypany dzien ;PPP - ale ja i tak ... o znow telefon dzwoni pier.. niechce mi sie odbierac ;p niech zadzwoni za 30 min jak sie wykompie ;p,0)
o 6 przyjechał koles z ziemniakami... JAK stara wpadła do pokoju ja zaczela krzyczeć żeby wstawać szybko te worki znosic...
Daje słowo , że przez pierwsze 2 min jak by mnie ktos zapytał jak sie nazywam to bym powiedział ze nie wiem ;,0)
( jak ja jeszcze teraz za bardzo nie wiem co dzieje sie ;,0) znieslismy worki z tym kartofel-menem ;,0),0),0) wdrapałem sie po schodach na moje pierwsz pietro wszedlem do mieszkania... popatrzyłem w lusterko... niech mi ziemia lekka bedzie... poszedlem spac ( gały to miałem takie przywalone MASAKRA;,0) iiii po 5 godzinach 30 minutach znow zostałem brutalnie zbudzony... przez te telefony ( jeszcze braciak podobno do mnie zachodził o 10 i 15 mi w drzwi walił ale nic wiecej poza pocałowaniem klamki nie zdziałał..,0)
Co wiecej moge napisac ;p
New nightmere begin!!!!!! :,0),0),0),0),0),0)
15:05 / 21.09.2002
link
komentarz (5)
I znUFFFF nloga w chacie pisze ;p hmmm fajna dziś pogoda wyskoczyć trzeba gdzieś;,0),0),0) moze do 40stek ?:,0) a jak nie to libacja ;p ale mi sie chce do pubu ( ale niestety sporo mojej floty "na dno" poszlo ostanio;,0),0)
Ale mam niezła faze na Pisanie
Zobaczymy co zaraz z tego wszystkiego powstanie;,0)
hmmm na poczatku napisze ze... cos ulega zmianie
TAkie tam sobie w cos innego przeistaczanie
A nie koniec juz rymow na anie
Zaczniemy z innej strony rymowanie
Przy tej zielonej ścianie
Taaak:,0) niech karzdy przy niej stanie
Czuje zmelanżowanie ale farmazony pisze ;p
Jeszcze jeden dymek i dalej się pokołysze
W tępie muzyki (hmmm a tu co wjebać ?,0):P
Trzeba świrować eee... rymy mi sie skonczyły :P kończe nie mam pomysłów i nie mam też siły ;p
- Jestem powalony w kinderczaszke ;,0),0),0)TERMOS :,0)
Dobra teraz jest już hmmm jak "jeszcze dobrze widze" to za 16 minut czwarta rano ;skończyliśmy z kumplem właśnie grać w hirołów a mi sie przypomniała bardzo ciekawa żecz ;p JUTRO (tzn Dzis ,0) JESTEM NA USMĄ rAnO umóWioNY na JAZde ;ppppp the best ;,0)
ale co tam sprawdzimy jak się jezdzi kiedy troche brakuje snu;puuuuuauuuuaaaa :,0)Ej no nudno o tej czwartej rano ;p a że mieszkam centralnie w śródmieściu przy ulicy to co raz można jakieś ciekawe usłyszeć ludzików co z dyskotek wracają;p(heh kto o tej godzinie z dyskoteki wraca;,0),0),0),0),0)( no w sumie jak by się szło z pod jakiegos diademu ;p
brrrrrr zamarzam przy tym otwartym oknie ale fajnie fajnie jest tak właśnie lubimy ;,0)
No to jedynka dwójka trójka czwórka piątka wsteczny i pojechali !!!!!!!!:,0),0),0),0),0)
CZarNY BlueS O cZwartej NAd rAnem

"Czwarta nad ranem , może sen przyjdzie...
Może mnie odwiedzisz...
Czemu cie nie ma na odległość ręki
Czemu mówimy do siebie listami
Gdy ci to śpiewam u mnie pełnia lata
Gdy to usłyszysz będzie środek zimy
Czemu się budze o czwartej nad ranem
I włosy twoje prubuje ugłaskać
Lecz nigdzie nie ma twoich włosów
Jest tylko blada lampka - łysa śpiewaczka
Śpiewamy blusa bo czwarta nad ranem... tak cicho żeby nie zbudzić sąsiadów
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
Myślał by kto że rodem z manchatanu...
(...,0)ref
cherbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta .... itd ;pppp :,0),0)

eee nie chce mi sie juz pisac:,0) chyba sobie jednak odpuszcze ;p
Ciekawe co dziś przyniesie dzień???:,0),0),0),0) ( może coś miłego :,0),0),0)- "Może sen przyjdzie... może mnie odeiedzisz... "

No i już po kabaretach;,0) nie ma co koleś dziś pierwszym pytaniem zabił mnie ;p " wyspałeś się???";,0),0),0),0),0)
- "Taaaa... mniej wiecej ;,0),0),0) "
ale luz mistrz kierownicy dziś trzaskał po mieście całe półtorej godziny :,0),0),0) iiii nawet mi niezle wychodziło ;,0) A może podać na nlogu godziny kiedy będę jezdził...??? w końcu trzeba ludziom dac jakąś szanse;p
dziś mi się chyba pedały będą po nocach sniły ;,0),0),0),0),0),0) --- sprzęgła i hamulca oczywiście :,0),0),0)
---->>>You Spin Me Round<<<----
A teraz zbijam pod lodowisko... kumple będą na stadionie grali w.... tzn na... ale i w...tez moze byc ;,0),0),0),0) no wiecie o co chodzi nie ????spoko :,0),0),0),0),0),0),0),0),0),0) bo ja to z tego nic nie qqmam ;,0),0),0),0)
---->>>I Turn To You<<<----


16:31 / 18.09.2002
link
komentarz (3)
zimno , szaro i ponuro tylko sie powiesic... nie ma tu nkogogo z kim by mozna zgrzeszyc ;ppp a jak przydal by sie jakis taki gooooracy grzeszek na jedna noc bo zaraz chyba zamarzne ;,0),0),0),0),0),0)
ale chlapa na dworze totalna zawiecha ;p
ja sie tam nie przejmuje mam nowe plansze do heroskow nowe pomysly pod kopula i iii cos tam zawsze jeszcze mam;,0)
dzisaj z kolesiami mielismy taka faze ze fajnie by bylo zeby ktos nas pozmniejszal i wyslal spowrotem do 1 klasy podstawowki z tym co teraz w lepetynie mamy;,0),0),0),0) ale jazda;,0),0),0),0)
co tu dzis porobic ;,0),0),0),0) czekam na pomysly ;p byle jakies ciekawe;,0),0),0)
ziiiiimno mi kto mnie przytuli????:,0)
20:04 / 17.09.2002
link
komentarz (6)
Its like a dream to me:,0),0),0),0)
szaruga na dworze ;p totalna zwala
Jakas impreza by sie przydala ;,0)
Nic najzwyczajnego moze byc jaas popijawa
Byle by tylko z tego byla jakas zabawa
Bo kur... szkola działa juz na mnie
Nie powiem po co gorszyc ludzi ;p
Jak ja nie lubie na zegarek patrzec
Kiedy co rano musze sie budzic ;,0)
Wiec na impreze trzeba wyruszyc
Trzeba cos zrobic ciekawego
Trzeba sie gdzies ulokowa ;p
I w jakims fajnym towarzystwie
Przed ta szaruga ostra schowac
Wiec troche mazen nam sie przyda
zeby te dni nam rozswietlily
i troche hehehe no o tez mam zeby miec po tym sporo sily ;,0)
dobra juz koncze moje wywody bo wy i tak mnie nie sluchacie;,0),0),0),0)
wiec wstaje z tego szarego kibla na dupe swoje naciagam gacie;,0)
i ruszam w miasto wposzukiwaniu jakiejs odmiany
wiem wiem co mi powiecie ;p
znow bedziesz koles zmelanzowany;,0),0),0),0)
22:10 / 16.09.2002
link
komentarz (3)
Żyyyyyje (ale fajna muza bije ;p __INCOMPLETE___1 DJ DESTRUCT - HARD TECHNO TRANCE MIX - MAY 30 2002 - FUCKED!- MIXED LIVE - DJDESTRUCT@HOTMAIL.COM ,0) yeeeee to mi sie podoba :,0)

dobra a teraz od poczatku czemu mnie nie było ??? bo troche zeczy sie wydarzylo ;,0)
przewaznie melanze , ognisko sztuk jeden, i takie tam inne ;,0)
wyslalem wiersze na konkurs obadamy co z tego wyjdzie ;p
doobra a teraz cos ciekawego ;p
Do tragedii w new yorku doszlo 11.09 1+1+9=11
Dzien 11 wrzesnia byl 254 dniem roku 2+5+4=11
samolot ktory uderzyl w werze pulnocna mial na liscie lotow 11 numer
smolotem tym lecialy 92 osoby 9+2=11
na pokladzie samolotu ktory uderzyl w wierze poldniowa bylo 65 pasazerow 6+5=11
stojace bok siebie blizniacze wieze przypominaly cyfre 11
nazwa "New York City" sklada sie z 11 liter

i to koniec nowinek matematycznych ;,0),0),0) z okazji dnia arytmetyka ;p szkoda ze juz mnie tu malo bedzie ale jakos tak jak kiedy u siebie zaloze neta toooooo bedzie mnie wiecej a tak:,0)
23:08 / 04.09.2002
link
komentarz (8)
CZYtaAĆ poprzednie ;p
stoie i myśle co tu zrobic jak mnie ta działeczka już rozgrzała ;,0) długo myśleć nie musiałem patrzac na innych wiedziałem jakie należy podjać kroki ( tylko że po przeszukaniu kieszeni ktoe były puste to zamiast podjac kroki do sklepu skierowalem sie do domu po kase ;,0) zawijam sie do kaltki a tu z mieszkania na parteze wyskakuje sasiadka i prosi zebym cos z drzwiami zrobil bo sie nie zamykaja... ( nie mam pytan..;p,0) to powiedzialem zeby wyniosła młotek i jakiec kombinerki ... i tu wymieklem ... wynioslem mi mlotek chyba 50g ;PPPPP nic no uawlilem sie w smarze i polazlem do domu ;p drzwi jakos tako zrobilem ( musialem improwizowac ;,0) dobra czapeczka na glowe kaska do kielni i zbijam po te piwko i do nich na gorke ;,0) po drodze zaszedlem do 2 kumpli nikogo nie bylo no to wbijam sie do AtOsU a tam kumpel z browarami stoi;p
-zachodzilem teraz do ciebie ;p
- a ja do ciebie dzwonilem ;p
- ale koles gdzie ty laziles ;p
-kupuj piwo nie pierdol idziemy ;,0)

i zakupilem sobie 4 WaReCzKi STRONG :,0) ( 2 razy mi sie reklamowka prz kasie porwala jak wkaldalem piwo ;p az ludzie z tylu zaczeli gnic ;p ,0) wychodzimy a tu... nasza baba od pkmow ;p
- wiedzeze poczatek roku opijacie :P( powiedzial to ktos kto na lekcji na zapleczu wisnowki smalil ;p,0)
- tak trzeba jakos rok szkolny zaczac ;p
Na wzgórek ;,0) dotarlismy bez wiekszych niespodzianek puzniej ( tearaz trzeba troche to skrucic czyli najwazniejsze wydarzenia :,0) ,0) wpadly menty przywalily pala kumpal po dupie tak na pospieszenia powylewali piwo cos am poburkali i poszli ( kumpel zanim przyszli wstawil piwo za murek zeby mu nie wylali i jak poszli juz chce brac a tu baba co zbiera puszki wlasnie mu browar wylewa... :,0),0),0),0) .... reszta jutro ;p
22:47 / 04.09.2002
link
komentarz (0)
dobra to zaczne od... poczatku;,0) chociaz koniec był o wiele fajniejszy no ale początek zawsze ma sie ku końcowi;p a tak BTW ( życie to ciekawy kawałek krakersa zajebiście szybko możne popadć z jednej skrajności w drógą... no ale to innym razem ;,0)

Wiec wszystko zaczeło się o 9 rano w polsce dokładnie w wojewudztwie Podlaskim a jeszcze dokładniej to w Białymstoku a tak wogle naj naj naj dokładniej to na ul.Lipowej i nie o 9 a o 7.30 coś ;p
No wiec wstałem ( to bedzie dluuugi wpis ;,0) a puzniej a puzniej otworzylem oczy ... mozliwe ze wodwrotnej kolejnosci nigdy nie przykladalem wagi do szczegulow znaczy reki tez nie a jesli juz mowimy o raczkach ;,0)
to nastepna zecza było myju myju ;,0) tak piku piku ( sie za duzo pokemonow naogladalem ... i nie chodzi mi wcale o te z polsatu...;,0)
ubrałem sie wyszedłem z domu ... i oczywiscie jak by nie było ( najleszy jestem dawno to mowilem;p,0) szybka pogon za altobusem do przystanku:,0) altobus udalo mi sie okielznac i szczesliwie dotarlem do przybytku rozpasania i rozpusty... eee sie szkoly znaczy ;,0)
Z daleka dalo sie juz rozpoznac znajmoe geby koczujace pod brama :,0),0),0) siema siema jak tam co tam ciach bajera, krotka pilka pojechalim na apel...;p z ktorego pamietam jeden text "szanowni kapłani ( best of ;p ,0)
Puzniej do klasy babka cos popitolila i nerka zbijamy do domu
Do domu nie dojechałem na razie ;p znalazlem sie z dwoma kumplami na " wzgórku magdaleny " ;,0),0) a tam juz impreza nie wiadomo od ktorej trawala... jak tylko weszlismy na gore slysze ktos mnie wola w tlumie wypatrzylem kumpla z panienka podszedlem stoi i reszta brygadki ( 2 kumpli z klasy zgbilem ;p ,0) no to :,0) polali mi działke jelcyna do kubeczka ;,0) tawardy byłem poszła bez zapoi ...;,0) i sie zaczelo...
15:37 / 01.09.2002
link
komentarz (5)
oj nie bylo mnie nie było a wczoraj towar sie palilo
'60 sekund' ogladalo i przy "przekrecie" piwsko zlopalo
I taki byłem zduty wieczrem ze zasnolem przed telewizorem
mialem isc na dico ale tylko niezbyt sie udalo
Bo na mini bibce w chacie sie siedzialo
dzisiaj zwalka klepie a ja tu bzedety pisze
wypije jeszcze zdrowie za szkole i wrytm sie pokolysze ;p
nerka ;p
14:54 / 29.08.2002
link
komentarz (3)
co tu napisać... napisze prawde;,0) a jak wiadomo prawda boli:,0) ojjjj boli chyba bardziej niz ... niz co ??? hmmm bardziej niz i (jak ja mam cos tu wymyślec jak mnie nic nie boli w chwili obecnej??? ;p ,0) dobra pominmy ten temat ;p
PiErNiCzoNa SzkOła JEBAnany ktos tam gdzies tam ;,0) jeszcze rok mi tylko został , rok maturlny ;p
Odrazu na myśl przyszla mi teoria wzglednosci po egzaminach z fizy ;p
Pare GoDZiN Nauki = Rok
do tylu albo do przodu... ;,0)
To są najkrutsze wakacje mojego życia 5 dniowe ;p ale lepsze takie niz zadne;,0),0),0),0)
Czy ktos wie ile mozna przez 5 dni imprez zrobic ;p
1 ZAJEBISTA :p 2 SPOKO ;,0) 3 Fajne :,0)
co tu jeszcze napisac ;p
Dzieki dla wszytkich ktorzy we mnie wiezyli babci mamy taty dziadka cioci wojka stryja szwagra tesciowej ... o jebut sie rozpedzilem ;p
W Karzdym razie dzieki wszystkim ktorzy trzymali kciuki... piwa ( nie potrzebne skreslic,0) i inne czesci nie koniecznie ciała za mnie ;,0),0),0),0),0)
OJ Bedzie Bal Oj beDzie Bal...:,0),0),0),0)


A to cos sie zwie;p
MOJE POPRAWKi

Następny dzień gdy praży słońce
Na ulicach stada aniołów
A ja wciąż kłuje matme i fize
I jeszcze długo nie stane od stołu

Strzela mnie już nie powiem co
Bo chyba dawno mnie to strzeliło
Teraz DyFrAkCja i InTeRfErEnCja
O nie przepraszam , To to już było...

Wertuje książki sprawdzam zeszyty
W nauki topie się głebinach
No i z godziny na godzine
Co raz mi bardziej żednie mina

Zamiast z kumplami na zimnym piwie
Siedzieć wtulony w gorące ciało
Siedzę przy biórku i kłuć to musze
Bo wtedy uczyc mi się nie chciało

I tak od ciągów poprzez atomy
A kończąc gdzieś na nierónościach
Szczękościsk już mnie Kur... łapie
Strzyka mi coś we wszystkich kościach

Ciag daleszy tej chistori smutnej
Też nie jest wcale za wesoły
Bo zdałem Kur... te poprawki
I dalej musz chodzić do szkoły...;,0)


i pooooooooooszło :,0)
15:43 / 25.08.2002
link
komentarz (3)
No iiiii juz niedlugo... a tak nawisem mówiąć --- nawias ;p ( kto wymyślił poprawki na wakacjach :P co za młotek ... pewnie ten sam co wymyślał polska gramatyke i ortografie ;pppppp ale co ja biedny moge na to poradzic ;ppp
No i się ucze fiiiiizy maaaatmy... fizye sie wyumiałem juz prawie a matmy ... ten tego pominmy to ;p w poniedzialek sie wyumiem na wtorek ;p jak mi sie uda tooooo chyba ... pujde na piwo ???:P eee tam na piwo ... odrazu na 10 ;,0) a puzniej oooostra jazda a jak mi sie nie uda bo nie kolana ;p to jest jeszcze pare wariantow ;p dokladnie jeszcze 2 moziwosci z ktorych bede zadowolony ... a jak nie toooo jest jdena na 100 pewna ... :,0) ale nie Wojo ;ppppp
jeszcze 18 godzin... czy jakos tak ;p
aaaaaaaaaaaaaaaa puzniej jeszcze matma....;pppppp

przed odejsciem oczywiscie biore moje kola ratunkowe
1 siekiere ;,0) jak by komus cos nie pasilo to go pól na pól ;p
2 odpowiednio opłaconą bande kiboli ;,0) -Ej chłopaki czy ja naprawde nie zdałem...???to wiecie co robic;,0)
3 a telefonu od przyjaciela nie wezme bo nie zaplacil rachunku i mu odcieli... mial szczescie ze tylko telefon ;p

dooooobra ide dalej motac sie w tych ksiazkach zeszytach i innych drzeworytach ;,0)
14:25 / 23.08.2002
link
komentarz (1)
zmieniaj mi sie sny... ja sie zmieniam cool :,0) i na razie wszystko na lepsze :,0)chyba...:,0),0),0) no ale po porawkach cos wiecj wwale :,0)

prostych slow sie boi najwiekszy nawet twarzdiel... proste slowa z gardla nie chca wyjsc najbardziej
Mówią ,że mnie kochasz i że mna nie wzgardzisz ...
jedyna moja miłośc nazywa sie Ajrisz :,0),0),0),0)
15:31 / 22.08.2002
link
komentarz (0)
buuuuu za 4 dni :p PoPraWkI a ja ... co ja a ja sie uczyc prubuje ;p
Miałem sen ... ciekawy ;p ale to kiedy indziej na razie Czas Mnie gooooni ;p ideeeeeee
13:10 / 21.08.2002
link
komentarz (1)
Nie ma to jak ciekawie zaczacdzien... ;p obudziłem sie ( w ubraniu... bo zasnąłem czytając ksiażkę Artur.D.Clark a tytuł chyba "opowiesi z 10 światów " :,0) a tan nawiasem mówiąc zajebista sf :,0),0) i jak otworzyłem tytlko jedno moje przyklpniete oko to pierwsza żeczą jaka zrobiłem była dalsza lektura knigi :,0) zdarzyłem przeczytac 1 opowiadanie a tu wbija mi sie strara do pokiku i coś tam mówi żebym skoczył do piewnicy po jakieś wiadro ... spoko spoko nie pali sie zaraz skocze dajcie wy mi sie ludzie tylko przebrac i sie umyc ;p p0 15 mim juz zwarty i gotowy postanowilem ze przy okazji skocze tu z tWardzielem i glosnikami bo kompa i tak na tydzien schowalem sobie ( trzeba sie uczyc a nie muzy sluchac ...;,0),0) odrau mówie ze SAM schowalem a nie po jakims nakazie :p jedyne co mi teraz karza w domu to nie wracac puzno... hehe to wracam wczesnie...:,0),0),0)
no to skoczyłem po wiadro zapakowałem Speker'y do torby z dyskiem zalozylem moja nowa fazerska czapeczke i naaaa ryby nie na lwy by ??? ... hmmm w karzdym razie na przystanek do parku pokursowałem:,0)
i czekam sobie czekam altobus jak gąsienica wypełza z za rogu oczywiscie przeczowalem ze o 9 rano w huj ludzi bedzie no nic jakos tam sie wcisne... oko stoje ałtobus podjezdza staje iiiiiii zoooooonk....:,0),0),0),0),0),0),0),0) dwuch kanarow spisywalo sobie przed moim nosem jakichs kolesi:,0),0),0),0),0) drzwi sie otworzyły i tak przez pare sekund patrzyłem na kanarów ludzie na mnie... nagle koś powiedział Przepraszam... i sie ocknąłem zobaczyłem ze blokuje z deczk wejscie...:,0) To co miałem zrobć zgniłem sobie i poszedłem na inny przystanek ;p wsiadłem w inny ałtobus przyjechałem tu podłaczyłem głośniki włożyłem twardziela... i kuna faka ... Głośnik Coś mi jeden nie teges ...:P buuuu no nic jeszcze siez tym bawie:,0) wchodze na ForUm a tam :,0),0),0),0),0),0) zwyciestwo na całej linji :,0) ciekawe czy ktos jeszcze wyskoczy z jakimis czerstwymi tekstami :,0) nooooo i na razie tyle a jest 11 ;p
Aby do wieczora :,0)
Miami PoP :,0),0),0),0),0),0) spox wejscie :,0),0),0)
You not the one hawing FUN ;p
21:45 / 20.08.2002
link
komentarz (3)
co tam jak tam :,0)
wykrecilem walka bo mi siorka wykrecila i nie bylo impry 11 osob po 30 min ( pod fontannami ,0) do domu sie rozeszlo... bywa
ja tam sobie na piwo z kumplem poszedlem :,0)
hmmm ucze sie ucze:,0) i mnie na forum POJECHALI :,0)
ale ten sie smieje kto sie smieje ostatni...:,0)
look to NOWY TEMAT /be POLCIA :,0)
a na razie :,0)
I GOT BROKEN OBONES :,0) Alex K :,0) YEEEEEE
16:38 / 18.08.2002
link
komentarz (6)
ANGEL IN MAY HEART!!!!!!!!! ANGEL IN MAY HEART!!!!! ANGEL IN MAY HEART !!!! yeeee z kad dzis taki chumoooooor ;p
13:53 / 18.08.2002
link
komentarz (8)
Sie uśmiałem ze śmiechu :p Ja wiem co tu jest !!!! Tu nic nie ma... , a tak właściwie to dziendobry chociaż chyba bardziej na miejscu było by dziendobrywieczór... łeb mi juz od tego techno pęka ;p a może to przez te egazminy co za tydzień będą...??? ;,0) Ich weis nicht ;p
Next Sundey a ja w chacie siedze ;p i słucham jakiegoś Superassbassmather Bruklin Bałnca :,0) nie ma to jak zachować właściwą pisownie ;p
Hmmm Telewzor mi się zjebał w pokoju... :,0) a( i tak go nie oglądałem prawie ;p,0) to dziś cos mnie naszło poogladać ze starymi i... co sie dowiedziałem , że w jakimś wydaniu milionerów Pytanie za 1 000 000 było z kad pochodził Conan barabarażyńca ???? .... Zna ktoś odpowiedz ???? no dobra jeszcze macie 5 sek... hmmm coś tam świta;,0) Cymeria ;p a tamten gościu niestety nie wiedział a tak jak juz jestem przy Conanie ;,0) to R.E.Howard ( a tak nawiasem muwiąc hehe pisząc ;p to mój ulubiony pisarz ;,0)
Stworzył jedna z czterech nieśmiertelnych postaci książkowych obok Sherlocka Holmesa , Tarzana i Jamsa Bonda... Tak sobie pomyślałem ,że jak by Mickiewicz się trochę przyłożył to z Kmicica można by było zajebistego bochatera zrobić w końcu te cechy którymi go obdarzył były spoko spoko w większości negatywne ;p hmmm I mieli byśmy poczytnego pana Babinicza ;p obudzić w tamtej starej Polsce jakies Ziemowity czy inne Popiele dodać sporo magii i :,0),0),0),0),0) hehe ciekawe co by z tego wyszło ;p no ale heh Mieckiewicz troche za wcześnie się urodził na takie fazy ;p dobra kończe juz tą rozprawke ;p
A no dobra jeszcze jedno :p Howard oprucz Conana wymyslił jeszcze jedną postac ale niestety napisał z nią tylko 5 czy 6 opowiadań i to krutkich ale nie ma się co dziwić jak się sobie strzela w łeb przy 30 z powodu śmierci psa...:,0) tak trzymać :,0),0),0) lubimy świrów a wogle to prawie wszyscy wielcy pisaze mieli jakies ostre odchyły :,0),0),0),0) i jeszcze raz sparawdza się moja teoria :,0) normalni ludzie nie piszą ;p
O a terazki mi juz na Winapie Leci Bobi Mc Ferrin ;p ( dopże napisałem ;p,0) Don't worry be happy :,0) nie ma to jak być hepi hipos pujść do Hałfhałfu i kupić płyte Bobi marleja ;,0),0),0),0),0) hehe i tak nikt nie kapuje a mysmy z tego na ławce gnili przez 15 min chyba ;p
Sandstrom ;p Co ja tam ponastawiałem w tym Winapie ;p troche to sttttttare ;p
O mam nowy pomysł czas zmienić nicka na innego ;p QQmaQ MerQryQ jakies takie ... hmmm moze mi się juz przjadły ale jeden za bardzo zakrecony a drugi za długi hehe czuje że rym mi pasuje ;p na jakis inny chociaż przezwisko od tych Q to Qqryk dostałem ale... mam coś lepszego :,0),0),0) Uwertura taaaaaaaaaaaaaa rararararara tutututuuuu baaaaaaam AMEN :,0) i jak nowy nick ;p od takiego zajebistego kawałka z Tunnel trance force hmmm Vol.19 Hot Nights i około 32minuty się zaczyna ;p
GIVE ME YOUR AMEN !!!!
yep to jest ciekawe pisze nloga u siebie na kompie z pozniej na dysk go i na net ;p
Za pare lat chyba od tej muzy ogłuchne... i bede musiał słuchac jeszcze głośniej...;,0) sąsiedzi mnie zabija;p jak kupie sobie lepsze głośniki ;p a co do muzy to juz mam jakieś 350 min samych mixów ;p mało może może ale to ściagnołem przez ostanie 2 tyg ( ujowe łącze ;p ,0) a na twardym hmmm mam na 40stce z 20 giga muzy ;p z czego 3/4 to techno i hardcore ;p
Miłość to wariacja ale tylko idioci nie wariują ;,0) ooo i jeszcze kilka cytacików
Miłość jet tyle warta ile kosztuje...
Uśmiech to pół pocałunku...:,0),0),0),0) hehe peeeeeewnie ja lubie dziewczyny które duuużo się usmiechają ale pocałunki to wole w całości ;p
Nic tak nie zatrówa powietrza jak rozkładająca się przyjazn... tutaj to bym polemizował ktoś kto ma talent do "gazowania";,0) może tu cos zwojować;,0) no ale sie zgadzam
Życie jest jak koło musi sie toczyć by nie upaść... a jak już stanie to cięzko je podnieść i znów zacząć turlać...;p
Karzda droga ma dwa końce z wyjątkiem drogi na cmentaż... alternatywa karzdy kij ma dwa końce a proca ma trzy ;p hmmm albo cos innego karzdy kij ma dwa końce a patyk dwie drogi z czego karzda droga ma dwa wyjścia z wyjątkiem procy która tych wyjść ma trzy ale jeśli żadne z tych wyjść nie prowadzi na cymentaz to wyjść z procy jest nieskonczenie wiele a liczbe wejść na cmentaz mozemy obliczyc ze wzoru gruboś patyka razy długoś kija dzielone przez kat rozawrcia miedzy dwoma krutszymi patykami procy a wszystko to podniesione do potegi rownej liczbie grobow na cmentazu postawionych po roku 68 i od tego oczywiście odejmujemy 22% wat nooo to na temat tego chyba juz wszystko...;p
Jeśli nie można pisać lepiej tzrzeba pisać gorzej... ale ja już gorzej nie moge ;p
Najlepsze płutna to te nienamalowane... a może niezamalowane ;p noooo w sumie te czyste sa najlepsze a pozniej jak je kto tymi farbami taaaak pochlapie...;p patrzec nie moge ;p a takie ladne mogły by byc z tego przescieradła..;,0)
Nie zawsze jest się kowalem własnego losu, przewaznie bywa się kowadłem... a ja chyba młotkiem w głowe dostałem i klepki mi sie poprzestawiały ;p
06:17 / 16.08.2002
link
komentarz (9)
uuuu co ja tutaj robie... spiewał tytus sienkiewicz czy kuba wojnowicz a moze kuba sienkiewicz a tytus wojnowicz wszystko sie moze o 4 z kawalkami poprzestawiac pod czacha...;p a czacha dyyyymi ;p
czemu nie moge spac... hmmmmm co czemu czemu czemu ???
pewnie temu ze spei sam ;p nie mam sie do kogo przytulic ale nic to kupie se miska to znaczy miskowa dmuchana najlepeiej ;p bede mougl ja robic w balona ;,0),0),0),0)
nie no ja sie tak nie bawie... ja chce spac ;p i juz a w domu jeszcze mam baizel po imprze wynioslem ylko smieci zostalo pomysc podlogi i stoly (sztuk jeden ,0) i poodkurzac... jutro jak wstane ;p a wstane jak zasne a jak nie zasne to nie wstane i nie poodkurzam.... ech ;ppp no coz tkie zycie symbada zeglaza wino a po winie i kac sie czasm zdarza...
nie ma lekko trzeba sie wziasc za ciezkie zycie a najlpiej jak takie schudnie przynajmnij o tyle zeby dalo sie je jakos dzwigac na barach ;p zostala 1/4 wakacji ;pppp a jak bede studiowal to bedzie miesiac i 1/4 wakacji czyli lie ...:P
nie ma to jak powypisywac bzdur na tym nlogu ... pytanie za 100 ptk --- kiedy ja spowaznieje ???:P
kiedys ??:p
no nie wiem ja bym tak szybciej chcial :p ale moze po co na razie...:,0)
chcemy byc soba wreszcie chcemy byc soba jeszcze...
hmmmm SKONCZYC Z NLOGIEM CZY NIE OTO JEST PYTANIE :P
kartki pocztowe z odpowiedziami prosze przysylac na adres
Woronicza 17 skrytka pocztowa nr 15 z dopiskiem " Polskadla polaków ziemia dla ziemniaków a ksieżyc dla księży" a jak komus sie nie chce moze nic nie dopisywac ;P
potrzebuje POMOCY od dwuch lat jestem ciezko chory... dokładnie to mam kaca i zbieram na piwo ...;p
aaaaaaaaa koncz wasc wstydu oszczed.... im czy nam ??? hmmm im tego ze czytaja nam ze my to piszemy .... ;,0)
no to POZEGNANIE Z AFRYKĄ :,0) do widzenia lwie do widzenia drwalu i ty tez dowidzenia strachu na wruble....
( za tresc bloga nie odpowiadam zazalenia prosze kierowac do jecezji podlasko karkonoskiej pod wezwaniem sw. Brygidy z Homozumo do ksiedza proboszcza prałata kardynała prymasa Stasia mowia o nim w miecie co z niego za typ wciaz chodzi pijany nie wie co to .... eeeee chyba pomylilem pioseki...
to OVER bez O D Bio Ru (UbiorU ,0) ---- kto to wogle czyta ??:p
ahia a na koniec ECHT - 2010 :,0) musze to sciagnac dobrze ze sobie o tym przypomnialem ;p
01:33 / 16.08.2002
link
komentarz (4)
ziuuuuuuuuuu wpadam na nlogajedna druga noga i o dla boga trzeba cos napisac zeby zapelnic tego nloga ;,0)
to na poczatek cos co dzis napisalem jak sie nudzilem ;p

W twych włosch wiatr zachodni chuczał
Oczy płoneły żądzą krwi
W umyśle diabeł modlitwy mruczał
Mrok szeptał cich o śmierci ci

Niebo ta otchłań dzisiaj bez iskier
Tańczące demony wśród stosów ciał
W zachodnim wietrze słyszałm słowa
Ktoś zginąć dzisaj z rąk twoich miał

Bezkresna przestrzeń z szarych betonów
Złożony świat pod płachtą zła
W śród oschłych szkarłatnych eonów
Teraz dopiero sam sięgniesz dna

Gromy rysują choryzont już
W oddali widać nieba gniew
Z lekką zadumą z radością w sercu
Wpatrujesz się w czerwoną krew

Zachodni wiatr znów głośno chuczy
Gdzie tajemnica mordu tkwi
W nieznanych ludziom szponach nocy
A może w słodkim smaku krwi...


ja wiem mam nawalone ostro pod tym sufffitem ale co tam ;p jak nie ma o czym/kimpisac to terzeba pisac o byle czym weentualnie o bele czym ;p a pozniej na zawody w plywaniu na bylebele czym... chyba takie jakies w elku sa;p eeeee co ja juz tu wypisuje ;p
nuuuuudno dzis bylo 4 godziny muzy sluchalem lezac w wyze ;p
a pozniej hmmm na podworko o 20 wyszedlem potem na piwko kuplmi a potem siedzialem i pisalem tego nloga :,0)

To jest moja droga to jest moje przeznaczenie
Nikt tego nie zmieni ja tego nie zmienie
Patrzysz na mnie i co widzisz człowieka
Kogos kto całe zycie przed czyms ucieka
Przybyłem z daleka nikt na mnie nie czeka
Zycie jak rzeka dla człowieka
Dniami i nocami ciagle tacy sami
chodzimy własnymi drogami udeptanymi sciezkami
Patrzymy w przyszłość lecz to gesta mgła
Zycie to po prostu złożona gra
Nie ma przegranych sa tylko ci ktorym sie nie udało
Bedziesz miał wszystko i tak powiesz mało
Twarze w tłumie jednostki w sytemie
Ja tutaj chyba dużo nie zmienie
wody na wino nie zamienie
Jeden drugi trzeci raz wpadka i wiezienie
Co dziennie budzą nas nadzieje
Ktoś nam się prosto w oczy śmieje
Ambicje rosną w miare sukcesów
Kasowy przebój lista excesów
Niezaleznosc powolna ewolucja
Na kocu wykonana na tobie egzekucja

Jest jak jest a my sie staramy
myśli na papier przekładamy
rozpisujemy nasze przemyslenia
nic sie nie zmienia nic sie nie zmienia
Czy jestes na szczycie czy na samym dnie
Problemy i tak dosiegna cie
Nie uciekniesz przed nimi przed tym sie nie ukryjesz
chyba ze juz dawno w czarnej ziemi gnijesz
pijesz moze to jest jakies rozwiazanie
wtedy woda jest na pierwszym planie
dom rodzina przyjaciele wszystko to nic nie znaczy
boisz sie ze ktos cie w tym stanie zobaczy
a moze ci wytłumaczy powie cos po pizdzie
Jestes kurwa nikim!!! sam to wiesz oczywiscie
zmien sie a wszystko sie wyprostuje
zycie powoli sie staczamy
zycie szansy nie mamy
zycie nadzieja ze jakoś to bedzie



i to tez dzisaj powstalo wszystko z nuuuuudofffffff eeeee ;,0),0),0),0) ioioioioioioi jada po mnie ;p uuuuuuciekam ;p


AAAA to jeszcze ja ;p Edycja wpisu...hmmm zapomnialem dopisac dzisiaj
Mark Oh - Tears Don't Cry 2002 (dj's @ Work Mix,0) :,0),0),0) a u nas hmmm kiedys pamietam była mała odwrotność tego
J.Laskowski - Świat nie wieży łzom ;p
Ale fazka
E.Clapton - Tears in Hewen ;,0),0),0),0) sie cos tam zna a co jeszcze znam ze łzami...
hyba nie no to tyle ;p

14:55 / 14.08.2002
link
komentarz (1)
no i po imprezie ;p jak zwykle narobiłem kabaretow ;,0),0),0) o na poczatku zakochałem sie... nie tak na samym pozatku dokladnie to po 4 wareczkach i pol litra i fifce ogarna mnie ten blogi stan... to była miłość od pierwszego przytulenia i trwała chyba ze 3 godziny w odsepach 30 minutowych... nie mogłem się od kibla oderwac;,0),0),0),0)
pozniej pozniej to spalem ;pppp
a jak sie obudzilem to ... to było juz jasno...;,0)
to reszta niedobitkow sztuk 3 poszlo sobie do domu ;p ( w tym ja,0) w lekko zazielenionej podkoszulce..;p o 9 rano przez srodek miasta... no comments;,0),0),0)
zaszedlem do domu po drodze spotkałem starych stara mi dała klucz wszedłem do domu poszedlem do pokoju wlaczylem kompa rozebralem sie polozylem naciagnolem sluchawki na uszy i podglosnilem muze i w kime... obudzil mnie stary po 2 godzinach... co sie okazalo...
ze zamknolem drzwi oni nie mieli kluczy is atli 2 godziny pod drzwami sie dobijali a ja w błogim stanie snu ze sluchawkami na uszach smacznie sobie spalem a stary przeszedl do domu oknem od sasiadow... ;,0),0),0),0)
no i jeszcze sprzatac... ;ppppp kto mi pomoze ;pppp
dobrze zaplace ...;,0),0)
tunel trance force jednak dalej jest the best
iiii TEY :,0),0),0),0) spoko oko :,0)
10:25 / 14.08.2002
link
komentarz (0)
chodzili my po polu zbierali kapuste a tera bedziem mieli pieciolatki tluste:,0)
w poznaniu w poznaniu koziolki na wiezy panie sekretazu u nas na wsi nikt w boga nie wiezy :,0),0),0),0)
17:32 / 13.08.2002
link
komentarz (1)
to jest mój wpis... mój... nie nie jego eeee mój a zreszta co ci będę tłumaczył;p

wiem co zrobie!
przypale sobie:,0),0),0),0)

neeee juz sie dzis zbuchalem :,0),0),0),0)
az miałem dwie fazy :P raz sie zamysliłem jak szedłem z kumplamui do mc Donalda i po 50 m zobaczyłem ze sam ide ;P a drogi to na przejsciu zagapłem sie na jakies panienki ja sie odwracam a ludzie juz sobie przeszli heh gdzie te 10 s zniknelo :P a pozniej ludzie z przed antykwariatu takiego centralnego looka na mnie walneli... ale ja ... WCALE SIE NIE NABUCHAŁEM ;p

kabarety wczoraj na klawiature wylalem goracy kubek iiii mam teraz kalwiature o smaku barszczu czerwonego ;,0),0),0)

a dzis impreza bedzie ;ppp kto chce przyjsc niech wpada ;,0) bedzie piwo ;,0),0),0),0),0),0) i chyba starczy ;p aDRES ul.blotna mieszkanie zachlapane;,0)

wstep tylko z 0,5 l . no nie stety wymogi uni eurpejskiej sami rozumiecie ... ;p

chłopcy zli bandyckie mordy wy
gdzie te peiniądze te dziewczyny gdzie te piękne dni:,0),0),0),0)

aha i tak poza tym TuNeL tRaNcE fOrCE i changes [trance remix] 2paca zadza ;,0).............a jutro kac ;p



19:51 / 11.08.2002
link
komentarz (3)
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa CEnzura ^%#$@# &^$%*^% &^%%$$ i jeszcze %^*^%* :PPPPPP
pochlastam sie suchą bułką zaraz :PPPPP
konczyłem właśnie pisać nloga a tu... niespodziewanka ikomp mi sie zresetował ;pppppp
nie ma to jak mieć szczescie :PPPPP
i od poczatku :,0),0),0),0),0) to jeszcze raz
REPLEY
to na poczatku bog stworzył niebo i ziemie... przewijam .srrrrrrrrrrrrrrrru o tutaj sie zatrzymam
mamy rok 2456 ... eeee chyba za daleko ;p spowrotem ziiiiiiiiiiu o yest ;,0)
to działo sie nie duzo i nie mało sporo się piło i mało spało;,0)
nie ma to yak wrucic na stare smieci :p
ale oczywiscie wruciłem a wszyscy gdzies sie porozlazili a ja pogubiłem nr telefonow ;pppp cały ja :,0),0),0) ale jutro to juz wszystkich znajde ;P
a dzisiaj zapowiada sie muzyczny wieczor jakies gigaz kawałkami nowych mp3 i damy CZADU !!!
to słonce mnie juz denerwuje caly czas sie na mnie patrzy ... czego ono o demnie chce nie mogło by sobie swiecic z innej strony :P no cuz musze wytrzymac yestem w dobrych stosunkach z chmurami kumulusy te sprawy ;p
za hmmm 19 dni po wakacjach bedzie AAAAAA co ja zrobie ...:P chyba znow pojde do szkoły ostani rok YEEEEEEEEEEE matura studia i adios amigos spierdalam z tego kraju huj wie jak huj wie z kim huj wie kiedy huj wie po co ale zbijam ;,0)
co by tu jeszcze napisac :p nie wiem .... wiem napisze ze nie wiem eeee juz napsalem ;p
najtanszy sposob zdobycia dziewczyny - blyszczec najgłebszy - rozmarzyc...:,0),0),0),0)a najlepszy to kiedy sie rozmazy w błysku hmmm hipnoza moze moze ;ppp
23:06 / 03.08.2002
link
komentarz (2)
Because the night belong to lovers because the night belong to us....
22:46 / 01.08.2002
link
komentarz (1)
To będzie jeden z osatnich moich wpisów, na wakacjach a może nawet w ogule , nie wiem zobaczymy przynajmniej postaram sie żeby w miare normalnie wygladał.
Włśnie minęło dokładnie pół wakacji zostało mi jakieś 29 dni do poparawek a ja jeszcze nic nie zrobiłem... nie no raz poczytałem fize i przygotowałem tematy do matym a pozatym nic.wogle na tych wakacjach nic nie zrobiłem ciekawego... poza paroma imprezami...paroma textami(musze sie jeszcze podszkolic w tym temacie...,0)i aproma wierszami no ale akurat kogo to wali... ???bez dobioru.a nie no sory jeszcze przeczytalem z 50 stron BLADE RUNERA II nawet nawet ale kto by pomyślał ze jest kontynułacja tej ksiazki(ja akurat widziałem tylko film ,0).
zaczyna sie powoli sciemniac niebo przybiera taki fazerski różowawy kolorek... teraz do domku zaniesc twardziela pozniej pobiegac... a pozniej zobaczy sie moze jeszcze nawet na imprezke gdzies.
I zostanie tylko kłuć kłuć kłuć... w sobote do ełku na grob babki w niedziele na wioske... posiedze troche poucze sie , pojade na roweze do białowiezy ,wruce i zrobie jeszcze jedna impre.
do dupy dzis dzien przez pare kawalkow caly przy kompie praktycznie przesiedzialem ale odpoczolem sobie troszke od imprez ... bo jutro szykuje sie ostra libacja na działeczce u kumpla . mam zamiar tak sie ostro najebac zeby na drugi dzien nie wygladac po co po prostu zeby bylo ostro.
gdzie sie dzis moj chumor podzial ???pewnie sie napromieniował i umarl ale jak sobie pobiegam bedzie dobrze chyba...
marnuje tylko zycie ... duren zemnie skonczony... jeszcze nawet do niczego w nim nie doszedlem... no coz teraz sproboje to jakos zmieniac... zobaczymy rezultaty za jakies pol roku.
tak sobie ostanio myslem ze pisza chyba tylko ludzie ktorzy maja jakies ze soba problemy... centralnie ktos kto ma wszystko ulozone zyje sobie spokojnie z dala od wywalania tego wszystkiego z siebie na papier... chociaz nie twierzde ze to jest regula , ale stosunek takich ludzi to chyba z 5 :1 zobaczymy na jak dlugo mi jeszcze wystarczy pomyslow...zobaczymy
to chyba jeden z najmniej optymistycznych wpisow ale co tam zycie niesety takie kolorowe nie jest caly czas i karzdy ma jakies upadki i wzloty...a ja sie dzis chyba mocno potluklem ;p
chyba juz czas konczyc CZAS...

przytuleni do gwiazd
idziemy pod rękę
z samotnością

fajne znalazlem na stronce... to do zobaczenia kim kolwiek jestes :,0)
12:02 / 01.08.2002
link
komentarz (3)
JEST JEDNA ŻECZ DLA KTÓREJ WARTO ŻYĆ ....... I NIE ZMIENIA SIĘ NIC ;,0)
hmmm a przeróbka dla dziewczyny brzmi tak :,0)

JESTEŚ JEDYNĄ ŻECZĄ DLA KTÓREJ WARTO ŻYĆ I NIE ZMIENI SIĘ NIC :,0)
i wtedy przyszedł maj zaszumiał w mojej głowie....chyba sierpien...1 sierpnia

WŁAŚNIE MINĘŁO PÓŁ WAKACJI :PPPPP

krótki wpis na dziś...:,0)

13:17 / 31.07.2002
link
komentarz (2)
Biutifol :,0) a co fajnie dziś :,0),0),0),0) a w winapie ramp leci ;p Scooter -ramp:Pjak by ktos nie qqmał;,0) mix siakis Dj Josip(a co to kuna za nazwa ;,0),0),0)

Wszedzi do okoła czycha pokusa goła...;,0) człowiek jak wychodzi na miasto to nie wie w która strone patrzec...:,0),0),0),0)niedługo szyja mi sie odkreci chyba ;ppp

od ostaniego czwartku co dziennie z tym samym kumplem powtarzam ten sam motyw ;p kupujemy 4 wareczki idziemy do parku pijemy a pozniej przypalamy...;,0),0),0)
zyc nie umierac :,0),0),0) ale trzeba powiedziec STOP wszystkim skrytożercom parówkowym ;,0),0),0) bo po tych bronkach jakosłabo się biega ;,0)noż widelec... granek ???spoko;p

dzis jest dobry dzien zeby umzec... fajne słoneczko swieci za goraco nie jest:,0),0),0)to zobaczymy zobaczymy jak wyjdzie ;,0),0)

mo prysznic ooo to jest fajny kałek dokładnie mixik

Safri Duo Vs Scooter - Posse come alive (vinyl,0) niezły niezły;,0),0)

to co ja tam pisałem ;p aha cos o prysznicu ( nie ma to jak rano byc przy zdrowyc zmysłach jeszcze wykręcony po wczoraj ;,0) to prysznic teskni ;ppp ja chyba ide do niego pod niego znow sie pochlastac zimna woda :,0) zimna woda zdrowia doda ;p super texty chyba z przedszkola ;,0),0),0)

a po drogiej stronie za oknem na balonie biega jakis brzdac i z uporem prubuje połknąc piłke ktora jest wieksza od jego głowy...no no moze wyrosnie nam drogi coprfield jak mu sie uda ;,0)

to moze panu juz podzękujemy... JUZ!!! ALE JA NIE CHCE!!!!! AAAAA JA CHCE JESZCZE..
01:22 / 31.07.2002
link
komentarz (4)
siemanko niezle wdzianko kolezanko...
na wstepie chcialbym zauwarzyc ze mozna by sie we dwoje na tym sloncu posmazyc...
powietrze w parku zeskie zdrowe...
fontanny niekiepskie kolorowe...
jeszcze jedno piwo...
dla polepszenia nastroju???...
nie damy wam nawet chwili spokoju...
gadka sie kreci...
jest co raz gorecej...
a my wciaz chcemy wiecej i wiecej...
wiec za ciosem podazamy...
na razie slowami was rozbieramy...
pozniej inna gre zaczynamy...
ale na razie tylko sie oswajamy...
sprwadzamy chociaz mamy plany...
ten dzien naprawde jest piekielnie goracy...
czoje juz twoj oddech powolny i drzacy...

cdn ...:,0) i to sie dzis robilo ;p

11:21 / 30.07.2002
link
komentarz (3)
Barcode Brothers - sms (dj Digress remix,0)

a tak poza tym mamy wtorek czy srode ??? eeee jeszcze za wczesnie ;p na myslenie moze zacznie dzialac jak prysznic wezme;,0)zimny

kapusta tylko po co ja tak czesto na tym nlogu bezgram ale.. co mi tam jak siedze przy kompie to i tak nic innego nie robie tylko gg i nlog;p mIRC sucks ;p

co dzis porobic...??? zarazki do domku a pozniej do kumpla i bedziemy dzilac ;,0)iiii jeszcze mam te 0.5 litra w plecaku ;ppp to tylko ja tak umiem nosze w nim ostatnio tylko 2 zeczy twardziela i te 0.5 litra ale chyba dzis je wywale ;ppiwa nie chce pic a na wodke nie moge patrzec ;,0),0) zostalo??? hmmmm amaretto bym sie napil z pare kiliszkow taiego czekoladowego mmmmmmm to alkochol ;,0),0),0)

jeszcze jeden dzien i na silownie;,0)

mam nadzije ze taki chumor do konca dnia bedzie ;,0),0),0)
i wczoraj zagrałem w ISSA:P od uj wie kiedy yeeeeeee i wygralem 3 mecze z 4 ;p to jest jak jazda na roweze tego sie nie zapomina ;,0),0),0),0)

ab ab tin quadin tin tin tin quadin... i kto wie o co biega...:,0),0),0),0)
02:42 / 30.07.2002
link
komentarz (1)
codzienna woja codzienne zmartwienia
urojenia przewidzenia
oddalenia przyblizenia
codziennie patrzysz w to samo slonce
ile jeszcze razy przed jego koncem
codziennie idziesz ta sama droga
czasem nie warto byc jednak soba
toba??? moze nawet nim...
zastanow sie wato byc... kim ???
raz lepiej raz gorzej
raz dziele raz mnoze
dodaje odejmuje
patrze na innych... czegos mi brakuje
oni dzialaja innymi zasadami
zdawalo by sie ze wszyscy oprucz mnie chodza normalnymi sciezkami
przejsciami... znow czerwone swiatlo...
przez zycie wcale przejsc nie tak latwo
chcesz juz isc ktos podklada swinie...
czsem zycie taki motyw wywinie
minie... to zle i to zajebiste
ranek czas zaczac pisac a kartki czyste
przejzyste oczywiste
ze dzis nic nie zdzialamy ???
czemu...pewnie znow powiemy ze rady nie damy...
spadamy...wypadamy...z obiegu
czasem udaje sie nam jechcac na ostanim biegu
paliwo jest drogie... i gary sie zdziraja
ale wszycy na kacu sobie rade daja...
popatrz w lustro... co widzisz po drogiej stronie???
jeszcze ci sie nie trzesa dłonie...
zycie tonie...zanuza sie w falach...
nastepna niewykorzystana szansa na zawsze sie oddala...
wypala w tobie dziory zwatpienie...
zycie...wolnosc czy wiezienie ???
zamiast krat problemy trudne do spilowania
trzeba dzialac...juz koniec wachania
rozmyslania...patrzenia w niebo...
nigdy wiecej nie mow... po co i dla czego??
niech raz impuls pokieruje dzailaniem
czasem to jest fajne... przyjnajmniej moim zdaniem...
nic nie wartym... a moze...
pozno zaraz sie poloze jeszcze skoncze...
pare slow tu wkleje...
znow zrobiles blad i znow ktos sie smieje...
takie zycie wszyscy sie potykamy...
i wszyscy twarza w gono czasami padamy...
latwo jest przegrac trudniej grac jeszcze gdy sie przegralo...
pare chwil z twojego zycia walsnie wprzeszlosc odjechalo...
tracisz czas czytajac te bzdury...
wez sie za zycie... zacznij przeskakiwac mury...
nie ma problemow nie do rozwiazania...
jesli wezmiesz sie teraz do dzialania...
wszytsko co chesz bedzie twoje...
bo nie wazne czyje co je... na razie martw sie o swoje
moje tez niech cie nie obchodzi...
karzdy jak umie chodzi... my jeszcze jestesmy mlodzi...
wiec co nam szkodzi...
nic do stracenia... tyle do zsykania...
konic stagnacji nadchodzi czas dzialania

hmmmm to bieganie pobudza szare komurki ;,0),0),0),0),0)
hie hie ostro godzina hmmm prawie pierwsza a ja sobie siedze przed kompem slucham Dr.Dre the next episode(instrumental,0) i sobie pogwizduje :,0),0),0),0) ale fazka ;p i 100 raz dzis na nloga wchodze ;p
02:07 / 30.07.2002
link
komentarz (0)
bigałem sobie znow troche pozno ---ale--- lepiej pozno niz wcale ;,0)

ale rym fajny fajny ;,0)

kuna no naladowalem sie pozytywnie po tym biganiu chumor wrucil a i sporo przebieglem wieksze 3/4 trasy czyli z jakies 2 kilosy za jednym zamachem ;p

CZasem mi ciebie brakuje...
w taka noc jak ta...
Czasem kiedy pogoda zrobi sie cała ze szkła...
brakuje mi czegoś...
Miłości co śnieg by stopiła...
I ogniem ciała strwiła...
Czegoś jeszcze ... zaufania...
Trzeba szukać...
gęsta mgła drogę przesłania...
i nie chce mi sie juz pisac ;,0),0),0),0),0),0),0)nich ktos do tego wymysli zakonczenie ;,0)
21:45 / 29.07.2002
link
komentarz (1)
nuuuda ;p trzeba sie zbierac do drogi;,0) bedzie troche lipnie ale coz trzeba... isc ... ;p pisac mi sie nawet jakos nie chce ;p
21:16 / 29.07.2002
link
komentarz (0)
One day in the life...
12:12 / 29.07.2002
link
komentarz (0)
co ja tam wczoraj wypisywałem...;P a dzis kolejny dzien o 9 rano ...eee juz o 10 ;,0)wszyscy jedza batoniki ...nie pamietam ;p przepalilem se mozg juz 4 dzien najarany ;ppp

Scieżki instrumentalne(podkłady,0) z kozackich teledyskow zadza;,0),0),0),0) zaczołem chyba nowej muzy sluchac ;p podkladow;,0),0),0),0)

ile trzeba ruchow zeby wlozyc slonia do lodoki ???
troche trzeba a mi sie nie chce z krzesla schodzic to niech jeszcze pobiega na wybiegu ;,0)

napisalem next text hh ciekawe czy fajny fajny...;ptaki troszke dziwny moimzdaniem ale..;,0),0) trzeba mic swoj styl ;,0),0),0)

a ja wlasnie kimalem w opakowaniu ;ppp i do domu zaraz ;,0),0),0)ah uczyc sie trzeba a sie wlasnie imprezy zaczely...reakcja lancuchowa ;,0)od mojej sie zaczelo ;,0)

jakies panny w branickich zajebiscie graja na fletach (bez skojazen,0) podoba mi sie to je tu upamietnie ...hehe... ale zaszczyt je kopna ;p pogadam z nimi niech mnie tez naucza ;,0),0),0),0)
03:13 / 29.07.2002
link
komentarz (2)
pożno no nie wiem... jestem właśnie po 4 tatrach ;ppp (nie dobre piwo ...chyba że zimne,0) i po jednej fifce słucham sobie podkładu Xzibita- paparazzi i zaczynam pisac tego nloga...
mam kaszaniaste zycie... totalnie do dupy...nie wiem czemu za karzdym razem jak wstaje to chumor mam na 110... nie wiem jakim cudem ja to robie...juz tak mam...moze i fajnie... nie wiem jakim cudem udaje mi sie takie wiersze pisac...chociaz w zyciu to mi nie idzie tylko z jedna zecza...a tak to do czego sie przyloze...jakos ponad norme wyciagam...tylko sek w tym ze nie do wszystkiego chce mi sie przykladac...zdolny len ze mnie i brakuyje mi osoby przy ktorej mogłbym sie jeszcze wybic...dal ktorej mogl bym sie wybic...ktora pomogła by mi bardziej uwiezyc w siebie...
romantycznosc w dzisiejszych czasach... szczeze ... zecz chuja warta...ostro??? moze byc ostrzej...chociaz teraz pisze co mysla inni... bo dla mnie to raczej zawsze bedzie cos... jakas czesc mnie... bo ta druga to nie jest za bardzo romantyczna raczej harddcorowo imprezowa... moze sie komus nie podobac ze n imprach maniany odwalam jak jestem na totalnym luzie...ale ja juz tak mam... a zreszta co mi zalezy...nikogo wiecej... wiec jestem sam... a wtedy chulaj dusza ;p
zderzenie dwoch natur... jednej ktura sie wytworzyla przy samotnosci a druga... to chyba bunt... ktury powoli wylazi na wirzch...raczej juz wylazl a ja sobie z nim doskonale daje ostanio rade z pomoinieciem paru zeczy...i chyba juz czas polaczyc te dwie zeczy...
i kto mi uwiezy ze zeby ludzie ktorych znam zobaczyli to co ja pisze to by im szczeny opadly do ziemi ???i jeszcze msial bym im udowadniac ze to moje... i chyba dla takich paru zeczy czas zakonczyc jakis etap tego zycia... trzeba zrobic pare krokow do przodu...nawet jesli jest zagrozenie ze mozna na zawsze stanac w miejscu... a moze jeszcze chwilke poczekac...
15:56 / 28.07.2002
link
komentarz (2)
Wróc przynajmniej w tę jedną noc
kochana... popatrz pamiętasz ten koc
to miejsce
oddechy przeplatające sie między drzewami
pamiętasz... byliśmy tu sami
oblani marzeniami
leżelismy... myślami po życiu żeśmy błądzili
w miłości nie raz swoje ciała zatopili
pamiętasz...???
dni noce...gwiazdy...nigdy nie liczone...
myśmy patrzyli zawsze w inną stronę
gdzieś tam w niebie
nie... tutaj gdzieś blisko...
pare krutkich chwil... runęło to wszytsko
wjechalas... na zawsze...nigdy nie wrucilas
odeszłaś... tylko wspomnienia mi zostawiłaś
deszcz...łez...kiedy na ciebie patrzylem
wzroku od ciebie nie odrywałem...
nie wstydzę się tego powiedzieć...pózniej jeszcze czesto płakałem
tworzyłem cię znow w swojej wyobrazni...
jesteś tak daleko...a ja wciąż widzę cię tak wytraznie...
twoje oczy... barkuje mi ich spojżenia...
Boże zebys ty wiedziała jak brakuje mi czasem twojego pocieszenia...
twojego dotyku... twoich cudownych usmiechów...
ciebie... calej ciebie...namiętnego grzechu...
czasem myslałem żeby odpłynąć tam za tobą...
inni czasem tak robią...inni tak robią...
nie mogłem... za karzdym razem z powrotem sie cofałem...
ktoś mi uwieży , że to ciebie tam widziałem...
jeszcze raz mnie uratowałaś...
chociaż odeszlaś...jednak we mnie zostałaś...
bedziesz w karzdej łzie którą kiedyś uronie...
ten ból w nich niech po wieki tonie...
będziesz w karzdym moim spojżeniu...
karzdej nocy będziesz w moim sercu ...w karzdej minucie życia...
karzdym oddechu...kazdym snie...
będziesz w tych wierszach... słowach...będziesz w nich na wieki...
to moj ostani pocałunek...kochana...
żegnaj na zawsze...
ślepy los zamknął twoje oczy...
żegnaj na zawsze...
byłaś , bedzesz moim zyciem , marzeniem które na chwilę pochwyciłem...
zegnaj na zawsze...
może spotkam cię jeszcze raz... bedę szukał...spij już...ja dziś wszystko straciłem...

17 pazdziernika 1998...
14:37 / 28.07.2002
link
komentarz (3)
Wczoraj zrobilismy z kumplem mala powturke z rozrywki ;,0),0),0) ale prawdziwy REPLEY jeszcze w drodze;,0)
zajebiscie było ;,0)
Trawa jest gorsza od(a jest ;p,0) wodki czy piwa???... czemu bo to narkotyk ???i wkrada sie moralnosc ??? bo ktos kiedys sie przecpal i skoczyl z okna... bo niszczy szare komurki ???
ja tam wymiekam juz przy takich textach... a wodka to nie narkotyk ??? tez sie mozna uzaleznic... tez niszczy zycie... a ci menele o 5 rano pod sklepem czekajacy na reszte kumpli zeby sie zlozyc na belta...a watroba to co ??? tez kieys wysiada od picia...i po trawie nie ma przynajmniej kaca ;,0)...no dobra to co napisalem to i tak dla kogos malo znaczy bo to wszytko to sa wybory w zyciu... ja tam nigdy nie patrzylem na to ze trawa np uzaleznia czy cos tam z toba robi oprostu palilem albo nie....tak samo bylo ze wszystkim... cale zycie che poznania/zrobienia czegos innego nowego...faza na pisanie...a co do moich przygud z dragami to troche ich bylo ale mnie jakos nic do konca nie wciagnelo...zawsze cos nowego cos nowego;,0),0),0)ech czas konczyc...;,0)
Xzibit - X kozacki kawalek ;,0),0),0)
nich ktos w polsce zacznie takie kawalki robic ;PPP bo co my mamy za hh ...;p
i zaczolem sobie sciagac podladziki do roznych kawalkow hh juz mam xzibita - paparazzi(ucz mnie mistrzu jak taki podklad zrobic miazga jak dla mnie na calej lini...,0) i szykuje sie jeszcze rap superstar - cyprys hill pobawie sie w domku troche ...;,0),0),0),0),0)
16:15 / 27.07.2002
link
komentarz (0)
i malo nie zwatpilismy jak tu nikt przez 15 min ni przyjerzdzl ;PPP az tu nale jak chcileismy juz isc i werbowac jakies dziewuszki ... wytacza sie z altobusu trzecia czesc ludzi ;,0),0),0)siema siema myslelismy z juz nie przyjdziecie oko oko i idziemy;,0)
doszlismy do domu i zaczelo sie...;,0)pozniej zapadly jeszcze 3 osoby ;,0)- dostalem pouczenie ze bylo za głośno... pewnie temu ze nie zaprosilem sasiadow ;PPP zemscili sie ;,0)aha pojechalismy z kolesiem na mete po wodke na lipowa we dwoch o 11 w nocy :PP- chyba nawet nic pozniej z tego nie wyilem ale co tam ;,0),0),0) i tak mi starczyło jak jeszcze z gosiami przypalilismy ;,0),0),0)
Impreza skonczyla sie o 3, 4 ... ale ze wszyscy przykimali ( ja oczywiscie na fazie zaczalem sprztac o 4 w nocy ...;PPP (bez przypalu ;,0),0) to ostanie osoby wyszly o 9 rano ;,0),0),0) ja z dwoma kumplami... jk szlismy przez miasto to ludziki sie tak fajnie na nas patrzyly... mi sie porwaly spodnie i szsedlem z taka spora dziura w gaciach ...drugi kumpel ledwo zyl... a trzeci tez nie wiedzial co dzieje sie ... no ja tez nie za bardzo wsytulacji bylem zorientowany ;P
Pozniej miale schiza i jak przyjechalem do domu polozylem sie na pare min a pozniej przeralem sie i pojechalem sprzatac...:P(twardo :P,0)pomylem podloge...boshe ledwo ledwo a i tak jeszcze sie klei ..;P i posprzatalem pokoj...i troche kuchnie i pojechalem o 11 spowrotem do domu spac...wstalem o 13 ;,0),0),0),0) kac juz mi mina... znaczy nie kac ;,0) kapec w mordzie kaca nie mialem :,0) a kapec to od towaru ;PPPP
i poszedlem na miasto sie przejsc... troche swierzego powietrza ...;,0)
zaszedlem do kumpla dzwonie domofonem i zaczelismy rozmowe...
-siema bielak;,0)
siema
-co robisz???
a nic kurwa zdycham
-nie pierdol wylaz
nie wyjde kurwa zdycham...
i odlozyl sluchawke...;,0),0),0),0)
(ja nie wiem czy ja mam taki mocny leb czy ja poprostu umiem talk pic zeby wszystko oko bylo na drogi dzien...nie wiem nie wiem :PPPP,0)
to poszedlem do domu polozyle sie poogladalem DAS BOOT- z 30 min i sam zasnalem :PPP
obudzilem sie o 17 poogladalem TIME MACHINE z 30 min i zasnolem :P
obudzilem sie 23 cos poogladalem DUNE z 30 min i zasnalem ;,0),0),0),0),0)
i tak to bylo niedlugo trzeba bedzie powturzyc...:,0),0),0)
a chaslo imprezy to:
8:30 budzimy sie koles przciera oczy centralnie nie wie gdzie jest... i text: "O kurwa ale melanz...";,0),0),0),0)
i ostre gnicie na zwalke ;,0),0),0),0)
a dzis musialem szwindowsa zainstalowac bo... wirusy :PPP NERKA ;,0)
15:56 / 27.07.2002
link
komentarz (0)
I po party juz... a bylo fajnie fajnie ;,0),0),0)
to od poczatku... najwiekszy problem byl z ludzmi ale cos tam przyszlo i imprezka zyskala status popijawy takiej ostrej , no to jak powiedzialem od poczatku ...;,0)
do 13 zakupilem juz alkochol... z braku laku(czyt: kasy ,0) trzeba bylo improwizowac ( improwizacja sie udała,0);,0)
to na mecie zakupielm jedna krowke i poszedlem po cos normalniejszego na jurowiecka na bazar... i jak na zlosc pierwszy raz kiedy szedłem przez rynek nik nie potrzedł do mnie z textem... papierosy , wodka ,cieło ;P... cieła to miały same przyjsc na impre to po co mi , palic nie pale ... a wodka taaaaa gdzie byla wodka..
Po krotkiej konwersacj (kaziu masz jeszcze te JELCYNY...zooonk:p,0) udało mi jednego wytaszczyć koles wzia wodeczke tak na wszelki wypadek no i zakuilem Dopel Corna 38% litrowego ( wyszlo na to ze byla to zajebista wodeczka ;,0)
Kasa mi sie skonczyła a zapomniałem o zapoji... hmmm i znów improwizorka( moze ja zaczne grac jazz ;P,0)pojechalem do domu po cole i orazade... było troche za malo ale sobie poradzilismy :P
Przeskakujac pare kartek w tym dniu przechodzimy do czasu za 10 min mamy byc z kumplem na przystanku a my jeszcze kroku nie zrobilimy...to oko polecielismy przez park na przystanek bo jak na zlosc na lownej ulicy to wtamta strone chodzi tylko jeden altobus :PP padaka... dotarlismy do przystanku posiedzielismy ...
nagle przyjerzdza 3 wsiadamy gnijemy...( gnilismy ol drogi ;P,0) jedziemy...jedeb przystanek...drugi..trzeci i... zoooooonk ;PP "prosze wysiadac - Przystanek koncowy" no i dalej z buta ;PPPP
Dochodzimy pod przystanek tak zosyalo nam jeszcze 100 m wygladamy... cos slabo z ludzmi...(gnijemy ;,0),0),0)dochodzimy patrzymy... a tu moj kupel z kalsy siedzi z panna ( zlapalem go na gg to przyszedl ;,0)-w co troche watpilem ;Pale oko ;,0) to posiedzielismy poczekalismy ...
12:46 / 25.07.2002
link
komentarz (1)
Dzisja robie impre...hehe trzeba od czasu do czasu działać;,0)
Alkocholu pełne nieba... ;,0) zobaczymy jak bedzie... mam przynajmniej nadzieje :P( nie lubie juz tego slowa ;,0) ze bedzie o czym opowiadac ;,0),0),0),0),0)
a co zakupic... wodeczke ale jaka... chyba sklepowe zeby nie byly za menelskie klimaty ... ale ludziki tezapadna z zaopatrzeniem
no to do 20 a na razie sprzatam ;P
22:55 / 24.07.2002
link
komentarz (0)
dzis byl dzien jak co dzien ;ppp prawie caly przesiedzialem w domu --- pisałem sluchałem muzy grałem w dowolnej kolejnosci mixowane na przemian i jak kto chce ;,0),0),0),0)
chumor spoko spoko ;,0)
a co do biegania to wymyslilem taki ciekawy texcik
jak ktos ma za salba kondyche i za dobra wyobraznie to...
wystarczy zaczac biegac w jakims ciemnym miejscu i troche jej uzyc... efekt gwarantowany...;,0)
Przez las biegiem pędze
Krew z mej twarzy spływa
Gałęzie ją chłoszczą
Jej wzrok na mnie spoczywa

I rwe co raz prędzej
Wciąż w błoto wpadając
Rękoma we krwi
Gałęzie chwytając

Choć deszcz z nieba leje
I krwią pluć zaczynam
Choć pot po mnie spływa
Biegnę i się zginam

Bo czuję oddechu morderczego ciepło
I słyszę jak z rykiem gałezie przecina
A gdy się odwracam jej kły wielkie widzę
Jak ludzi tych z tyłu bestialsko zarzyna...

RAVES ALL STARS - I NEED YOU LOVE zajebisty kawałek stary ale jary zmixowana wersia 2001 ;,0)7min cos ;,0)

I NEED YOU LOVE... I NEED YOU LOVE... I NEED YOU LOVE... I NEED YOU LOVE.......
a na konieccos ostrego na ciemne zimowe ( letnie wiosenne jesienne ;,0)wieczory


Nocami trzeszczą dachy,
Słoniowe kroki mierząc.
I wzdrygam się ze strachem
W pościeli ciepłej leżac.
Dachówki stare trzeszczą,
Muskane ich skrzydłami.
I jęczy strop złowieszczo
Deptany kopytami.

Justin Geoffrey:Ze Starego Kraju

to do jutra ... nlogu ;,0) brrrum brrrum brrrum ;p JAZDA :,0)
01:00 / 24.07.2002
link
komentarz (1)
Sie nabiegałem... komedia ... drogi raz pamietac trzeba ... ZEBY NIGDY NI JESC PRZED BIEGANIEM ;,0)

Kiedy będe wracał za pare minut ulicami miasta ,znow echo bedzie roznosic odgłosy moich krokow...Będzie wpychać je do najczarniejszych zakamarków.
Co jakis czas usłysze przezdzajacy samochód , może nawet zobacze kilku ludzi idacych wolno chodnikiem okrytych swiatłem latarni...
Będę szedł wono przez uśpione miasto , co raz wolniej i wolniej i wolniej... w drodze zaczne liczyc gwiady... a kiedy juz skonczę będę sobie smacznie spał... Razem z moim uśpionym Miastem...

JACKI CHAN - rzadzi ;ppp ;,0),0),0),0)
a ktorego to EURO sie zacznie ???hmmm nie pamietam ...;P ale chyba jeszcze troche ... ja chce juz turniej w ISSa... almusy glupie ruszajcie szybciej ta sprawe ...:PPPP
Impreza impreza dj laski namierza...zobaczymy w czwartek znaczy juz jutro ;,0)
Spaaaaaaaaaaac mi sie chce --- zieeeeeeeeeef ;p
a moze nie wracac do domku ???
texta musze napisac ;PPP słowo sie zeklo ;,0)

i na koniec znaczy na poczatek tak na poczatek konca:,0),0),0) takie cos ;P

czy w twoim sercu jest dla mnie miejsce ???
malutki kacik do zamieszkania...
czy czyjes jest juz twoje serce ???
ja nie mam tutaj nic do gadania...

Czarne słońce , czarne róże
Czarne myśli , czarne bórze(bóże,0)- dysorografia :p
Czarne kuki , czarne noce
Czarne miłości owoce...

Serca splone na popiół
W piekle samotności
Gdzie chłod lodowaty
Strawił płomienie mi łości

Dusze nasze zakłute
W łańcuchy z marzeń rozwianych
Przykłute do sztolni piekieł
Dawno już zapomnianych...

troche go skrocilem bo tamto to ja naprawde nie wiem o czym bylo.....

kto mi powie o czym to jest ma piwo ;PPP
To sa skutki dziecinstwa bez warzyw a i nie powiem ze do szkoly to miałem z górki...;,0),0),0),0),0)
20:23 / 23.07.2002
link
komentarz (0)
Czekanie... na to co sie stanie...
Czekanie... na odpowiedz...
Czekanie... na jakies rozwiazanie...
Czekanie... na zakochanie...
Czekanie... jesli nam zalezy to jedno wielkie zamartwianie...
Czekanie... wszystko jutro jasne sie stanie...
Czekanie... wszytsko co nam zostało...
Czekanie... żeby wszystko sie dobrze poukladalo...
Czekanie... a może pojść spac... po co to nicnieznaczace rozmylanie...
Czekanie... nigdy zwatpienia...
Czekanie... a życie jak szalone kolory swoje zmienia...
16:54 / 23.07.2002
link
komentarz (0)
Dzisiaj obudziłem sie uuu pozno pozno chyba z 10 po 9 ;p
Ale niestety nie mogłem zobaczyc jaka była pogoda bo za oknem była mgła i padał deszcz... ;,0),0),0),0)
nie no nawet fajne słonce świeciło tylko wiało troche...
Wstałem - połamałem prześcieradło na pół nastepnie wsunąłem je pod łóżko potem założyłem moje wolnostojące skarpetki i poszedłem do kibalka za potrzeba natspnie umyłem ząbki i ... zaczął się wtorek..;,0)
Miałem dziś ostro zeschizowany sen ;P
Na poczatku zawalił sie dziesieciopietrowy blok w ktorym byłem ( dokładnie wiatrg go przewrucił...:,0)ja sie uratowałem zazyłem dobiec do piątego pietra i wyskoczyłem przez okno jak spadał ;ppp
a pozniej sniło mi się że powypadały mi wszystkie ząbki i nie mogłem gadac tylko to zaczalem sobie wklejac zabki i sie obudzielm... heh shizzzzzz ;,0)
najfajniej bylo jak patrzylem przez okno bloku i byl wyjebisty krajobraz to mnie w snie zmiarzdzylo ;,0)

wherewer you going
wherewer you'll be
Yoy whon't forget me ...;,0),0),0),0),0)

a wieczorkiem jeszcze tu wruuuuuuuuuce ;,0),0),0),0)
Kocham koty za te ich powroty ....;,0)
00:53 / 23.07.2002
link
komentarz (3)
biegalem znow i znow pisze po bieganiu ....eeee ....eeee juz ledwo sapie juz ledwo dysze
a jeszcze dudnienie serca swego slysze :P

End wenn the rain begin to fall
You be may sunshine in the sky...

Jeszcze dzień i może zmieni się zycie
Jeszcze dzień poczuje koło siebie twojego serca bicie ;,0)
Jeszcze dzień a może to tylko sen na jawie ???
Jeszcze dzień i świerszcz zagra koncert w trawie...
17:39 / 22.07.2002
link
komentarz (0)
w radiu leci jakis wolny kawałek na kompie leci The Fly is dead... ladne kontrasty cos musze wylaczyc bo sie nawet myslec nie da przy takim zaplontaniu muzy...
padło na radio Yeeeeeaaaaa ;,0)

Kill the dance....Fly!!!!

W zwiazku z samotnoscia...

żyje przegraną miłością
żyje a może umieram???
ile jeszcze razy ???
coś czuje że jeszcze nie raz ...
żyje bo musze żyć
choć serce wyje z rozpaczy...
Nikt po mnie tego nie widzi
i nigdy nie zobaczy
Żyć tak jak ja to katorga
najsroższa ze wszystkich kar...
wiersze... a co to jest ???
zawistny życia dar
bym mógł o tym pisać
a nie w sobie to kryć ...
ciekawe czy ktoś inny dałby rade tak żyć
nie wiem z kąd biorę nadzieje
nie wiem z kąd sile mam
i czemu jeszcze normalnie
w tym całym cyrku trwam
może tak musi być..???
Nie nic w życiu być nie musi
samotność nawet jest fajna
tylko czasami dusi
wtedy trzeba się wyrwać poszukać jakiejś miłości
lecz ja za każdym razem
wracam do samotności...
tak jakby jakiś łańcuch trzymał mnie na uwięzi
serce warczy szczeka
nikogo nie oszczędzi
a może pewnego razu
pęknie ta smycz goryczy
w życiu człowiek samotny - porostu sie nie liczy
i wtedy wściekle wyrwę... w stronę najgorętszej miłości
zapomnę za parę lat o tamtej samotności
zostawię za horyzontem
te nienajlepsze dni
o tworze w swoim życiu jakieś nowe drzwi
zamknę je za sobą by już się nie otworzyły
by żadne wspomnienia z tamtych dni w śnie nie powruciły
i będę żył jak inni
cos zgaśnie
cos zniknie
me wnętrze ochłonie
a tamten czas niech na zawsze spłonie
może to co napisałem wyda się komuś oschle
głupie bezsensowne mdłe może żałosne...
lecz to jest moje życie...
ja mam takie problemy
słyszę znów serca bicie...
gdzie Tym razem dojdziemy ???

a poza tym nie mam juz wiecej innych zyczen ... bo wszytsko juz mam ;,0),0),0),0)

Być miesiącem na niebie
Co noc przychodzić do ciebie
Spoglądać przez okno w twą stronę
Dni , lata , niezliczone
W nocy patrzeć jak śpisz
Jak słodko o czymś śnisz
Twoje myśli zgadywać
Z tobą w marzeniach odpływać
Zabierać cię nie raz ze sobą
W noc , długą mleczną drogą
Opleść cię uczuciami jak siecią pajęczą
Niech słowa wierszy w twoim sercu dźwięczą
Oddać z tobą gorącej miłości
Zabrać cię stąd do lepszej przyszłości

Usłyszeć od ciebie jakieś ciepłe słowo
Poczuć twą głowę na swoim ramieniu , kiedy zmęczenie cię dopadnie
Lecz kiedy , kiedy to nastąpi
Jeśli ma mądrość ktoś niech zgadnie...

i starczy jak ze mnie na dzis...;,0),0),0),0)
13:37 / 22.07.2002
link
komentarz (0)
ale sie wczoraj nabiegałem za wszystkie czasy....;,0)
ale sie dzisiaj nabiegam za wszystkie czasy.....;,0)
ale najesc sie to sie nie najem za wszystkie czasy ...

dobra
kto tam ???hipopotam

Even superman shot himself... nawet nawet kawalek ;,0) Powerman 5000

I help you in time of your life..

Czekanie... na to co sie stanie...cos ulegie zmianie ???
13:40 / 21.07.2002
link
komentarz (0)
no no no fajne widoki mam naprzeciwległym balkonie...hehehhewcale a wcale niezle :PPPPPP i juz :PP zooonk

pogoda taka sama jak wczoraj czyli fajna tylko niebo bardziej zachmurzone... ale dobrze jest ;,0)
wczoraj znow do domu przyczłapałem o 1 z biegania...
dzis pewnie na jakies piwo ale jk do pubu to na soczek...:,0)
nie myslalem ( ja nigdy nie mysle;,0) ze tak trudno utrzymać diete...:,0),0),0)

wszedzie do okoła czycha pokusa goła:,0),0),0),0)

Trzeba brac sie za nauke juz... eeee takie zycie ;p...;,0),0),0)

ale mi ostatnio czas wolno leci...działa jak nasza PKP heh ale moze to i dobrze... dłużej pozyje ... toria wzglednosci ;,0),0),0) ktorej nie uwzgledniłem ze wzgledów uwzględniających wzgląd na te względy... przepraszam o co tu chodzi ????
01:21 / 21.07.2002
link
komentarz (1)
Text dnia który wymyśliłem...
Nastepny dzień w piekle... następne piekło w tym dniu...
hmmmm może nie jestem taki głopi na jakiego wygladam...;,0)

Biegam już trzeci dzien:,0),0),0),0) a yeeee jeszcze z 11 i wejdzie mi w nawyk ;,0)

Miłość jest jak kwiat nie podlewany wiednie a pielegnowany i tak kiedys przekwita....

to tez sam sam sam :P tylko koniec moze jest troche nie prawdziwy , ale czy ja wiem moze byl prawdziwy...50 lat temu...

dobra starczy juz... na dzisaj ...:,0),0),0),0)
jeszcze i tak tylko 45 dzisaj i juz jutro bedzie :PPP

:P cos nie mam weny ;P
i wanny tez nie mam ...
tylko prysznic ...
ale jak to mowia lepszy prysznic niz nic...czy rydz...eeee za duzo swierzego powietrza...;,0),0),0)
15:04 / 20.07.2002
link
komentarz (0)
Bez jedzenia umieramy po 14 dniach...
Bez wody po 7...
Bez miłośći... niestety nie możemy umrzeć... musimy z tym zyc...
14:36 / 20.07.2002
link
komentarz (0)
I mamy nowy dzionek 20 lipca - sobote
Pogoda całkiem całkiem taka troszke pochmurna... czyli taka jaką lubie:,0)
wczoraj udało mi się znow pobiegać... przy okazi z tego biegania wruciłem do domu o 2 w nocy...
chyba to troche jednak za pozno sie wybieram...na to bieganie...;,0)
no i zoonk od wczoraj juz nie pije browara ---- przynajmniej na jakis czas ...
ile dikladnie nie wiem ale ... bez bowcow tez mozna zyc ... popracuje troche nad kondycha ...:,0) jednak brdziej mi odpowiada przebiegnicie sie po parku przed spaniem nie zbrowarek...
coz zobaczymy ile wytrzymam... aby jak najdluzej
Z tymi cwiczeniami to juz mnie naprawde wzielo...
wieczorem bieganie ... rano chyba tez zaczne ... cwiczenia poranne ;p ... a za 10 dni dojdzie silownia ... o i jeszcze dieta... no no moze cos z tego wyrosnie...
Najfajniejszy sposob na zycie jak sie nikogo nie ma... to znalezc sobie tyle zajec zeby nie miec czasu nawet dla siebie...wtedy przynajmniej za duzo czlowiek o samotnosci nie mysli...
tylko to i tak ma wade ... te pare chwil przed snem... no coz nic nie jest doskonale....
Problemy... najlepszy sposoba na problemy to sie nimi nie przejmowac... i chyba najwarzniejsza zecz nie dopuszczac do nich ... a jak juz sie zdarza to olac...do pewnego stopnia
Ufam tylko dwom osobom .... sobie i ... tej drogiej jeszcze niestety nie poznałem...
dzisiaj sprubuje zorganizowa sobie troche zycie... jak wruce nakresle plan dnia ...;,0)musze sie systematycznosci wyuczyc...
Zmiany... Zmiany... Zmiany... bo co innego zostało ???
17:22 / 19.07.2002
link
komentarz (0)
Serpentyny i pobocza wyczówamy
raz na ziemi raz pod ziemią drogi kręte
Radio taxi proszcze czekac - zaczekamy...
Coś być musi coś być musi DO CHOLERY ZA ZAKRETEM!!!!

T o T a L n Y N i E f A r T
do...
i tylko do...

gez n
u
d
a
ale luz bedzie lepiej ... kiedys... aby do wieczora i znow na piwko... i znow do domu ... i znow nuda... i na piwko... i do domu ... moje kurwa cale pierdolone zycie ...i nie chodzi o nude...( o piwo tez nie ;p,0)

Pojde na koniec swiata
dziejszej lipcowej nocy
pojde na koniec swiat
dojde bez niczyjej pomocy
pojde na koniec swiata
tam gdzie nie ma juz nic
pojde na koniec swiata
i tam bede sam zyc...

hmmmm troche przeszlo ;,0),0),0),0),0) stay fresh be qll or be ther or be square ;,0),0),0),0)
16:12 / 19.07.2002
link
komentarz (1)
czasami... nie umiemy poradzic sobie z problemami
czasami... marzenia sa tylko marzeniami
czasami... zostajemy sami
czasami... ale tylko czasami...
09:48 / 19.07.2002
link
komentarz (0)
heh i znow pisze nloga po przebudzeniu i niech ktos zgadnie co napisze :PPP
taaaa
wykrecony jestem :P i hmmm slysze glosy w ojej glowie
karz mi pisac karza mi gadac
pieprzyc trzy po trzy opowiadac ;,0)
hehe jest dobrze ...
nawet sie spac nie chce ;p
hmmm a co by tu... nie jeszcze na to za rano ;,0),0),0),0),0)
tylko znow sie trzeba wybrac pod prysznic ;,0)
hmmmm zadze sobie zadze sam w tym domu :,0)
jednak - z dala od starych w ( swoim;p,0) mieszkanku jest fajnie :,0),0),0),0) - nikt mi nie zrzedzi nad uchem nikt nie karze nic robic :,0),0),0),0)
tylko czegos jeszcze brakuje ... heh chyba raczej kogos ;,0)
pozyjemy zobaczymy...
heh a wczorajszy text dnia jak dla mnie to :P
koles- : ty juz kiedys cos wydales ???
ja-:tak pieniadze na piwo :PPP
heh i jak ???
no w karzdym razie nie jest tak zle zeby nie molo byc lepiej ( gorzej,0);,0)
i gdzie ty jestes ???:PPPty ty wiesz o kim ja mowie ;,0)
hmmm a teraz leci cyprys hill You can't hold me down :PP yeeee mnie tez nikt nie zatrzym nie dam sie ;,0),0),0)
i nawet jesli wszystko sie kiedys spierdoli ja odbuduje to wszystko powoli ( tylko ciekawe czy dam rade ,0) - ale samemu to watpie...
na koniec napisze cos smiesznego
COS SMIESZNEGO :,0),0),0),0) - czasami sie zastanawiam kiedy z tej nibylandi na swiat wyplyne :PPPP
no ale co mi tam ;,0),0),0) jest dobrze to impreza nie pogrzeb przynajmniej troche inny jestem :P chyba... ;,0),0),0),0)
01:50 / 19.07.2002
link
komentarz (0)
The rain will fall like tears from the star on the non the rain will say...
czasem... patrzymy na pieknego ptaka z ukrycia a on nagle odfruwa... czasem...czekamy zbyt dlugo ... czasem ... wszystko układa sie nie po naszej mysli... czasem... nie mamy nawet szansy... czasem...inni nam jej nie daja ...czasem...cos sie skonczy zanim sie zacznie ...czasem...zycie jest takie nisprawiedliwe...czasem...zycie jest jednak Piekne ;,0),0),0),0),0),0)
14:55 / 18.07.2002
link
komentarz (0)
a dzisaj jak rano wyszedlem z domu to troche mna zucalo z lewa na prawo.... heh to przez te piwo i zarcie heh jakie zarcie ???;p
a no i gacie mi troche piwem zajedzaly ;p
14:54 / 18.07.2002
link
komentarz (0)
wczoraj byl smieszny dzien z warzniejszych zeczy :
1 pozar na lipowaej kolo mojej chaty
2 komp sie zpiernicyl
3 zaczolem biegac
4 spalem 3 godziny ;,0)
10:51 / 17.07.2002
link
komentarz (0)
Pod niebem jest pięknie dzis... od westchnien i prosb...
Pod niebem ulotnie jest od marzen jak ptak
Czasem spadnie nam deszcz jakby pękły nam chmury łez
Nie budzcie marzen gdy spia spia po ciezkiej
nocy...potrzebne beda przed snem ;,0)
Ile trzeba mieć sił by tak żyć...
fajny fajny kawalek ;,0)
09:45 / 17.07.2002
link
komentarz (1)
Jak to muwią kto rano wstaje - ten się nie wysypia ;p
Ale minie jakaś mucha wkurzała gezzzzzzzz brzeczała i brzeczała
ziiiiiiiiiiiief
czema zombki umyc bo taki kapecik delikatny w mordzie..
jakies dzis zachmurzone niebo;ppp
Czas zacząć nastepny dzień zycia ;,0),0),0),0)
aaaaaaaaa :,0) jeszcze troche nie kontaktuje...
jakas muze moze zaloncze
I wypadło na Thundrerdome - The Illegal Alien - Your Secret Fantasy ... hmmm
What's your secret fantasy ????
hmmm a gdzie ja mam king of pain wsadzonego ;ppp cos nie moge znalezc ale od czego wszukiwarka ;ppp --- pozniej na razie Trzeba działać;,0),0),0),0)
jump jump a little higher... dj Waxweazle ;,0)- niech sie budza sasiedzi co tak spac beda ;]
00:56 / 17.07.2002
link
komentarz (0)
heh WSTAWILO ale nie bede tamtego wywalał tyko cos innego wcisne

dobra wywalilem to BEZ ZAMULANIA ... zamiast sie amulac wole sie oszukiwac(oszkiac wstawilem wczesniej taaa szkoda ze jeszcze nie osikac ;ppp tak lubie sie osikac hehe ;,0) ze cool jest a nie yest ??? hmmm czemu ??? wlasnie jest :PPPP


heh czasami sie zastanawiam czy ja aby normlny jestem ;ppp ale coz takie zycie ;]]]] trzeba swirowac :>>>
00:53 / 17.07.2002
link
komentarz (0)
cos tu na tym nlogu sie pierniczy doli jebie... ;pppp a ciekawe czy to wstawi :PPP
13:18 / 16.07.2002
link
komentarz (0)
... fajnie bylo ale sie skonczylo ... i po piwie ... heh ;pppp
gdzie sie podzial moj chumor ...?????
pewnie znow gzdzies sie paleta ;ppppp

ten typ tak ma;PPPP wada fabryczna defekt uboczny;ppppp
co ja za bzdety pisze dopra pozniej cos fajnego naniose teraz hmmm ;,0),0),0),0) cool :,0)

19:55 / 15.07.2002
link
komentarz (0)
Wielkie sny i wielkie ambicje
niejnoznaczne propozycje
Morza pieniedzy , piekne panie
Do tłumów przed kamerą gadanie
Nawijenie o niczym dla mas
Karzdy chciałby to przeżyć przynajmniej raz
Przynajmniej skosztowac pieprzonego życia
Na chwile się wyrwać za ciemnego ukrycia
Zabłysnąć raz na panteonie
Usłyszeć oklaskujące go dłonie
Płoniesz juz na sam myśl o tym
Lecz w koło tylko pierdolone kłopoty
Brak kasy brak czasu brak poszanowania
Karzdy za pracą jak za złotem gania
Uznania niestey nie uswiadczamy
Na smierć sie czasem życiem zamartwiamy
Mamy swoje odskocznie od rzeczywistosci
Sa tylko przykrywką doskonałości
Parogodzina ucieczka do innego swiata
Innego??? tego samego
Tylko rozmyteego
z potrzeb wyuskanego rozbitego czasmi na szklo
patrzac do kieliszka widzimy tylko dno
a moze wlasnie tam sie zycie odbija
kąsa nas prawda jak żmija
rozwija w nas zwatpienie
kolejne o przyszlosci w glowie urojenie
wiezienie -nie jeszcze nie tym razem
u kogos w chacie smierdzi gazem
walsnie ktos wybral krutsza droge przez zycie
ustalo czyjes serca bicie
czemu ludzie lubia proste rozwiazania
gdzie sie podziala ta chwial wachania
ta chwila zwatpienia
umzesz a tu nic sie kurwa nie zmienia
i wszysto kreci sie kreci wiruje
nastepny czlowiek osiagnac cos prubuje
przez ciernie do gwiazd krople potu na czole
pniemy sie coraz wyzej lecz wciaz jestesmy na dole
osamotnieni w swoich staraniach
nikt nie poslucha naszego blagania
nie do wytrzymania
ale my wytrzymujemy jeszcze do przodu idziemy
przemy przepychamy sie w tlumie
karzdy robi to co umie
rozowe okulary dawno rozwalone
dni na plan zycia tez juz naniesione
wkorzenione starania
trzeba wziasc sie do roboty juz koniec gadania

i ło :PPPP next text powstal jakies 30 min temu wymyslalem go na nlogu ;pppp ale tez jeszcze nie to.... gdzie tu refren ???? i za krutki z 3 razy tyle i cool by bylo ;,0),0),0),0),0) idem teraz na piwko chyba zasluzone ;,0)








16:27 / 15.07.2002
link
komentarz (0)
Piechotą do lata będę szła... i tak to jest jak sie nie ma biletu tylko piechotką zostaje ale jak juz sie dojdzie do tego lata to się chce zimy hmmmm tak samo zreszta jak ze szkoła jak jest to nudno i jak nie ma to nudno :P

Nadajemy prognoze pogody : wiatry będą wiały jak będą chciały ( niestety cos im się nie chce ,0) ;P
Tempratura w cieniu chyba ze 100 stopni na słońe/ce :P
lepiej nie wychodzić...
A możę na grzyby na ryby albo na lwy by ???
heh za gorąco najwyzej na lody i piwo ostetecznie może byc same piwo :P

dorwałem jakis nowy szpil coś to HEROSO podobne - pogramy obadamy ;]

Turniej w ISS sie wlecze jak pijak pod górke - "na wakacjach jeszcze bedzie " heh cos słabo widze :P chyba ,że pod koniec... trzeba bedzie wygrac :,0),0),0),0),0)

BASS POWER dzisiaj zadzi na całej lini :,0),0),0),0)

nagrałem dzis prawi idalną kasetke do łokmena z jednej strony Cypryss hill ( dopshe napisalem ;p,0) a z drugiej Thunderdome , a czemu prawie idealna bo za krutka :,0),0),0)

co jeszcze tu skrobac ??????? chyba o czym ....
POSZły sŁoNIE PO BALKOnie;pppp
13:57 / 14.07.2002
link
komentarz (2)
Kochaj mnie - bez miłości
Nie sercem a ustami
Pożądaj mnie - nie całe życie
Ale tylko nocami
Nie mów nic o sobie
Pieść do nieprzytomności
Może dzisiaj tylko tak można
Kochać się bez miłości...

jakis siako taki mi wyszedł :P
ale co tam lepszy rydz niż nic ;,0)

nexte

Zmianiasz się zmieniasz z karzdą chwilą
Wszystko się oddala mila za milą
Patrzysz za siebie lecz wszystko ginie
Życie jak rzeka jak potok płynie
Prąd cię porywa nurt cię pochłania
Z dnia na dzień zmieniasz przekonania
Zmieniają się wyobrażenia
Życie się zmienia i ty się zmieniasz
Nawet ulica twoja sie zmienia
Nie wszycy na niej dostapią zbawienia
Pamiętasz tamte stare czasy ???
Te szare na ulicach masy
I tamto życie co gdzieś uleciało
Tylu znajmoych w świat gdzieś wywiało
Te pierwsze skręty i pierwsze dymy
Kiedy mówiliśmy - Tu żądzimy
Te białe scieżki gorące noce
Kiedy sie grzeszne zrywało owoce
Przejazdy furą przez srodek miasta
Kiedy błyszczała nasz gwiazda
Urwane filmy gdzieś na baletach
Kąpiele w jeziorze na waleta
Kiedy ją pierwszy raz zobaczyłeś
Kiedy jej ciało całe pieściłeś
Kiedy ci To powiedziała
Kiedy pierwszy raz ci się oddała
---Kiedy policja na chate ci się wjebała
Czy to pamietasz czy czujesz klimat
Życie nie raz cię jeszcze wydyma
Zżednie nie raz ci jeszcze mina
Wybije twoja ostatnia godzina
Więc popatrz w tył co już straciłeś
Jlu żeczy jeszcze nie zrobiłeś
Drugiej szansy niestety już nie dostaniesz
Bez twojej pomocy nic w tym życiu nie ulegnie zmianie
Z tyłu masz przeszłość przyszłość przed sobą
Nie daj się zmienic musisz być sobą
A kiedy gdzies tam przy broważe
Odpłyną w przeszłość wasze twarze
Powiecie - kurwa zajebiscie było
Lecz teraz wszystko sie zmieniło...

i jak dopry dopry jestem :PPP chyba sredni ale bede pracowal zeby dopry byc :> narazki ;,0)

13:04 / 14.07.2002
link
komentarz (0)
ALEX K - ALEX K BITCHIN
12:19 / 14.07.2002
link
komentarz (0)
Właśnie wstałem jakieś... 10 :,0)min temu i nie wiem o co chodzi jakby;P
ide siem kompać znaczy preysznic wziąść
THUNDERDOME Kill Tha Noise sobie leci - ta muza jednak wymiata :,0),0),0),0),0),0)
a teraz zmiana
THUNDERDOME Love to get stoned ... ;P
za wolne
Go with the flow szyyyyyyyyybsze ;,0),0),0),0)
dopra koniec kropka ide ale I'm back nie e to sie inaczej pisało :P I be back ;,0) czy jakos siakos tak ;p
00:46 / 14.07.2002
link
komentarz (1)
no i jestem wruciłem i sie opaliłem puuuuuuuuuuuf jak gorąco było .
wioska co tej jest wioska ??? hmmmm to 7 domów na skrzyz w kturych mieszka 4 ludzi a ich średnia wieku to 70 pare lat i to jest takie totalne zadupie , że nawet burze przechodzą obok ale zadupia mają to do siebie ( no nawet fajnie tam ale po 3 dniach się nudzi :,0) , że można znależć trochę spokoju a tego tam nie btrakuje 7 kilosów od szosy a w około co kilometr takie same klonie ;pppp
Co lubimy robic jak na wsiorce jesteśmy ???? JEZDZIC NA ROWERKU ;]]]] heh po 40 kilosach dziennie człowiek od razu zaczyna doceniać miekkie łużeczko
ten tego tylko szkoda ,że w mieście co krok nie rosną jagody i poziomki przynajmniej można by zaoszczedzic na jedzeniu
a co powiecei na diete np cos takiego rano kanapka z hehe solona słoninką ;]]] ile to tam ma kalori ten tego a pozniej coz wedzony boczek kuaska z zieniaczkami a na staros miazdzyca hehe
wioska jak pisalem to fajna odsocznia od codzienosci na krutki czas ale dzieowal ja tam mieszkac z tymi ludzmi tematy rozmow nie wychodza dalej niz moda na sukces czy jakis tam "klan"... no coments
rozleklamowałem sie na jakichś nlogah przed wyjazdem i ludzie mi poodpisywali co niekturzy ;;ppppp spoxik ;]]]]
tenxik
no wiec wypoczynek udal sie udal mam dopry chumor dopre nowe pomysly i nie mam pifa ;pppp
no co0z bez piwa tez da sie zyc ........ aaaaaaaaaaaaa umieram ;]
11:26 / 10.07.2002
link
komentarz (2)
jade sobie na wsioke gwałcić mordować i zdobywać łupy na biednych niewiastach.... brrrrrrr to może lepiej w domu zostane bo tam na tym zadupiu żadnych nie wiast nie ma ;,0)
spoczko powinno być polaze po lesie pojedze po lesie odpoczne od CYWILIZACI zostane na pare dni tubylcem ;ppp heh a co mi tam poucze się troche o ;pppp musze a jak wczesniej zaczne to wczesniej koncze ale czy aby na pewno ????
fajny dzionek sie dzis zapowiada tylko ta pustka... tez bol w srodku... heh jeszcze nie dzis ;p
I'm wanna fall o i anglika sie doucze ;ppp bo jednak chce wznowic nauke i maturke z niego napisac ;,0),0),0),0)
ciekawe czy znow mnie dadza do takiej wywalonej grupy hehe pewnie nie bedzie tego goscia co bird mnie swedzi ;]]]]] ale ja tez zly nie bylem na łuk booo what's is a bo .... chwila skupienia i padaka na maxa ;,0),0),0),0) moze jakieś fajne pnny w grupie będą ten tego szmery bajery dętki rowery ;]

A ziemia toczy toczy swój garb uroczy toczy toczy się los
Ty co płaczesz a żeby śmiać mógł się ktoś juz dość już dość już dość
Odpędz czarne myśli odzruć błędny wzrok niech to wzystko zabierze już noc
Bo nowy dzień wstaje Bo nowy dzien wstaje BO nowy dzien wstaje bo nowy dzien wstaje ... w sercach pełnych marzeń
SDM - Nowy wstaje dzień

może kiedyś też jakś taką piosnke nabezgram ;]]]]
ino się na gitarce musze nauczyc grać ;p

to ja już mykam narazisko
ioioioioioioio jada po mnie !!!!!!! ratujmy sie uciekajmy do doma !!!!!
21:19 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
co mi tam trzeba sie rozkrecic na razie przynajmniej na blogu :ppppp
oki wiec



TU WCHODZIC
http://www.wiersze.i4.pl/index.php

i qqmaq w wyszukiwarce ;]]]]

przyjemnego czytania :>
17:03 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
a co dzis naskrobiemy ???
Nareszcie włączyli tego nloga :PPPP buraki jedne

dobze wiec od poczatku sie wie
jeszcze ludziska nie znacie mnie ...ps to chyba nie ta tasma ;ppp
oglnie jest fajnie tylko tyle ze goraco i biwka brak znaczy brak z kim by te piwko wybic ale co robic tylko narzekac w takim upale ;]]]]

wiec tak w Nwn DOSZEDLE DO POLOWY 2 CZAPTERU wylaczylem capsa i na stronke wrzucilem nowe bezgroly

Piosenka koncowa z filmu MONSTERS zadzi !!!!! na calej linji
Trzeba jakas fajna panne znalezc na to piwo ;>
19:47 / 03.07.2002
link
komentarz (0)
hehe i mi sie tak samo nacisnelo jakos :PPP
no to sie ten tego konczyc a moze cos jeszcze
dzis widzialem kolesia jak rozowym maluchem pocinal ---bez przypalu :,0)

NIE DA CI ZIOŁO NIE DA DZIEWCZYNA TEGO CO DA CI AMFETAMIA:>
19:37 / 03.07.2002
link
komentarz (0)
Turum Turum ;]]]

przez ten NWN nerwicy dostane chyba ;PPPP
a na poczatku bylo tak ladnie :>>>>
a pozniej grrrrrrrr :,0)
wrrrrr i brrrrr
o czym ja tam pisalem :P
a no tak drabianie komitetu w szkole pelen wpas ;p nie ma to jak przez 6 gdzin nosic drzewo ;]]]]
ale przeszlo minelo :]
hmmm hmmm hmmm piwo by sie jakies przydalo i nawet nie jedno no moze ze 2 jak posmakuje to trzecie tez bedzie a ponie do pary to 4 i jeszcze jedno zeby nie zamulac
16:58 / 01.07.2002
link
komentarz (0)
spotkanie po latach ;,0),0),0)

a moze jeszcze jest nadzieja
a moze jeszcze polonie gdzies swiatlo
znow trzeba bedzie samemu isc
i znowu sercu nie bedzie latwo

lecz nic zarazic na to nie mozna
nie mozna zmienic czyjejes milosci
choc dzis samotnosc przenika cialo
do bialych watlych juz teraz kosci

umarlem w twoich ramionach
ramionach samotnosci
zdusil mnie dzisiaj uscisk
odrzuconej milosci ....

4 min na napisanie dopry jestem ;]

:((((( papapa
12:56 / 24.06.2002
link
komentarz (1)
ktoś kiedyś powiedział , że po burzy przychodzi słonce a mi po slońcu przyszła burza :(
smutno nudno szarawo :P
heh gadu gadu gdzies mi sie po drodze zagubiło :P
o życiu nie wspominajac
ale moze coś jeszcze się zmieni :P
wczoraj był nono - nono dey czyli taki sobie :] nawet fajny tylko przy koncu samiutkim jak zaczelo byc fajnie jak zwykle coś sie zrypalo :P
Ciekawe czy kiedys jeszcze będę pamiętał ten dzien jak spojże na ten wpis a moż już nie będę go musiał pamietać...

DUUUUUUUUUUUUUUULLLLLLLLLLLLL :(((((((
nawet sie plakac nie chce :p
;]]]
:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP JESTEM dzis *%#@&*^ i ^%&%*&^(* i grrrrrrrrr :,0) dopra juz mi przechodzi ;]]]]
16:21 / 21.06.2002
link
komentarz (0)
so to za dzien byl :PPPP swiadectwa nawet w budzie nie dostalem :P a bilans klasy taki 31 osob z czego 11 dostalo swiadectwa 10 nie dostalo bo poprawki i 10 nie ma podpisanych do konca obiegowek :PPP hmmmm a najsmieszniejsze ze z dwoma poprawkami srednia wyrzsza niz 3.0 ;]]]]]]

a pozniej zakupy :PPPP jak ja sam nie lubie lazic po skepach do puki sie nie rozkrece przynajmniej :]]]]
no i zamiast putow kosulki i spodni kupilem po 2 godzinach lazenia 3 koszulki i 1 wsciekle gacie :]PSX extreme po odwiedzeniu empiku i obstawilm kupon z 10 zyli na hiszpanie niemcy :PPPP jak dopshe pujdzie to 2 paki na czysto wyciagne a to 2 mecze tylko :P

hmmmm a so dzis wieczorem bedziemy robili jeszcze nie wiemy ale planow mamy duzo :PPP

tak patrzac na siebie to zauwarzylem ze jestem hazardzista pijak farciaz narkoman ;]]]]] czy nie pasuje do portretu doskonalego mezczyzny :PPPP

na ryby na grzyby do lasu by sie szlo ..;]]]]]]]
21:54 / 20.06.2002
link
komentarz (0)
JesT SuPeR :,0) wtajemniczeni wiedza o so biega ;] i na 18 nastke ;P
15:18 / 20.06.2002
link
komentarz (1)
JA TO MAM DOPSHE ;]]] najebane pod sufitem ;P nie ma to jak otworzyc puszke piwa z bani ;] odrazu darmowe mycie wlosow mialem tylko czemu ten zapach do rana mogl juz sie sobie ulotnic ;]
hmmmm picie bylo spokojowe zaczelismy w mandali przez slonko a skonczylism o 3 rano na srodku boiska mechaniaka siedzac i gadajac :P (jeszcze dalismy rade;,0)

ale kapec w mordzie przez pol dnia mialem kompletny boshe i ten upal :PPPP

nie ma to jak jechac przez miast zatloczonym altobusie scisnietym jak sardynka w uszce w 30 stopniowym upale PO pRoStU Cuuuuuuuudo nirvana i jak tam to sie jeszcze inaczej zwie ;P

przydalo by sie zapykacjeszcze dzis w isska :]]]]

i zrobic jakies poprawiny ale to juz jutro;]

so by tu popsuc...;]
21:15 / 19.06.2002
link
komentarz (1)
moj najdluzszy pamietnik przetrwal hmmm az6 miechow tylko ze sie raz na miesiac wpisywalem bo po tygodniu mi sie odechcialo :P dzis jest lepiej gorzej nie lepiej nawet spoko a bedzie jeszcze lepiej najlpeiej nie nie najlepiej ale dobrze awet moze bardzo bardzo nie nie bardzo ale fajnie no moze git albo luzzz hyba sie gdzies zgubilem... hmmm jeszcze 45 min :P MANDALA i SIDOR LISO end ya WASZka ;] bedziemy w pelni usytacyskcionowani ( kto dakie kurna slowa wymysla pokierane ???? ,0) zakonczeniem roku szkolnego ktory jeszcze trwa ;]]]

wszstko jsne i logiczne uczesane piekne sliczne

a jutro trzeba bedzie materialow na preac dyplomowa poszukac :PPP i i cos jeszcze skombinuje

dzisiejszy bilans meczow w issa z kumplem 4 : 3 dla niego ale ja na mistrzostwach i tak gram niebo lepiej ;]]]

Argentyna czy francja o to jest pytanie ;]

hmmm i pomoglem dzis pwenej milutkiej osubce :,0)jak takie cos mozna pomoca nazac ale zawsze to yakis plus

PLUS CZY MINUS TEZ KOSINUS :P

dopra ide komu w droge temu trampki na noge
so ja bredze !!!!!
eeeeeeeee
:P
;]
23:58 / 18.06.2002
link
komentarz (0)
boshe ale nudaaaaaa nikt nie chce pojsc na piowo :PPP sie chyba sucha bulka pochlastam ;]
no ale coz to dopieo przedsmak tego co na wakacjach bedzie jak wszyscy gdzies wybija :PPPP
zostnie tylko iss ;]] tylko ile mozna w to grac i tak tam najlepshy jestem ;,0)
ciekawe co jutro bedzie i czy mnie dopuszcza do poprawek ??? pwenie tak;]
to chyba NUDA STULECIA ostatnia taka notowano w 1894 ;p
ehhh aby do jutra aby do jutra ;]]]]ALE ILE MOZNA :p