mona // odwiedzony 225036 razy // [nlog/tak trudno kochać nlog/by/zbirkos] // n-log home
pokaż: ostatnie 20 | wszystkie z tego miesiąca! (0 sztuk) | wszystkie (967 sztuk)
22:44 / 09.06.2008
link
komentarz (1)
no i znowu upaly, tyle tylko, ze 3 lata pozniej...i z taka roznica, ze tym razem wyjatkowo dobrze je znosze :)
20:32 / 30.05.2005
link
komentarz (5)
okropnie znosze te upaly- jak nigdy...

na szczescie pogoda ma sie zmienic

...
17:20 / 22.04.2005
link
komentarz (1)
spedzilam tydzien w Gdyni-Orlowo
wprawdzie na kursie, ale w bardzo milym otoczeniu i towarzystwie (Kamil pojechal ze mna)

polecam wszystkim, ktorzy nie znaja polskiego morza poza sezonem

jest tam tak uroczo, spokojnie i czysto, ze z trudem odnalazlam sie z powrotem na Slasku...

czyste powietrze, jod, czysta plaza,ryby, labedzie, wiatr i spokoj
...


dla takich chwil warto zyc


:)
08:59 / 10.04.2005
link
komentarz (0)
Santa Maria Ora Pro Noster Papa et Nobis




...
02:23 / 31.10.2004
link
komentarz (0)
no i tak

malo czasu na wszystko
nawet na myslenie nad zyciem..ale w moim wypadku nawet moze i dobrze, bo jak zacznam za duzo myslec, to nic dobrego z tego nie wychodzi hehe

w kazdym badz razie bez wiekszych zmian
w sprawach sercowych dalej z Kamilem
w sprawch zawodowych mnostwo pracy i wlasciwie gowno z tego kasy, ale ciesze sie,ze zdobywam w dalszym ciagu doswiadczenie
w sprawach zyciowych...no coz, jak tak dalej pojdzie ,to za kilka lat wyjade, pomimo, iz zaklinalam sie, ze nie
jeszcze nie wiem
nie mam czasu nawet sie nad tym zastanowic, ale jezeli nasz rzad dalej bedzie prowadzil taka polityke, to najprawdopodobniej sie zmyje ,przynajmniej na pare lat

odnosnie wakacji, to zakochalam sie w Egipcie i czeka na mnie mnostwo ksiazek na polce na jego temat do ktorych w miare wolnego czasu zagladam

w przyszlym roku planuje ponowny wyjazd

pozyjemy, zobaczymy
a teraz do wyra marsz!!!


logout
i
dobranoc


?)(*&%%$>
13:27 / 30.09.2004
link
komentarz (4)
ostatnio zaczynam na nowo wierzyc
w rozne rzeczy
w ludzi


:)
17:04 / 22.09.2004
link
komentarz (0)
wlasnie wrocilam z Egiptu
nie planowalam wyjazdu, ale nie bylo innych ofert, a czas naglil, wiec z dnia na dzien wplacilismy kase i polecielismy

ogolnie bylo super
gdyby nie wczorajsze awaryjne ladowanie i 7 godzinne koczowanie w poczekalni w Hurghadzie

jestem wykonczona, wiec wiecej opisze pozniej


logout
.
02:50 / 05.09.2004
link
komentarz (0)
Osetia
nastepny przyklad, ze czlowiek jest tylko srodkiem do celu...

kazda jednostka ludzka jest moca!!!
pierdolic system , ktory tego nie rozumie i ludzi , ktorzy wzbogacaja sie na wojnach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



!!!!!
02:22 / 05.09.2004
link
komentarz (0)
wydaje mi sie , ze tym razem dobrze wybralam
jednakze czas pokaze, czy mialam racje...


...

wiem, ze czeka mnie jeszcze z tego powodu wiele wyrzeczen i zmian, ale czyz w zyciu nie jest najwaznieze spelnienie i danie komus szczescia, ktore wroci bumerangiem?




???


ps. a jak nie wroci, to sama satysfakcja z uszczesliwienia?
02:14 / 05.09.2004
link
komentarz (0)
w skrocie:
ojciec Kamila zapobiegl wlamaniu do jego wlasnego mieszkania i wyladowal w szpitalu ze zlamaniem czaszki( kosci skroniowej i ciemieniowej) oraz innymi( "mniej" waznymi zlamanamii na urazowce)
do dzisiaj go codziennie odwiedzamy

w zeszla srode:
tel.od jednego z pacjentow z sali,gdzie lezal ojciec: nie moga zatrzymac krwawienia po odbarczeniu krwiaka, ojciec chce zeby Kamil przyjechal( jest najmlodszym synem z 3)

odwolalam wszystkich pacjentow
biore Kamila do auta i prosta do szpitala
w szpitalu wchodzimy do sali gdzie lezal ojciec i naszym oczom pojawia sie jeden, jedyny widok

puste lozko, cale oblane krwia...(do konca zycia nie zapomnie tego widoku..)

10 000 pytan "do"
pacjenci z sali mowia , ze jest na "zabiegowym"
pielegniarka, ktora raczyla wlasnie zmienic posciel mowi, ze nic nie wie i rzeczy jakich nie bede przytaczac, bo ze wzgledu na zawod pielegniarki i moj, jako ich "przelozonej " mam pewien szacunek, ktory na pewno do tej pizdy by nie pasowal, idziemy na zabiegowy, a tam Ojciec siedzi, wiec kamien z serca, ze zyje

pozniej lekarz dyzurny okazal sie moim kumplem
w sumie : teraz jest oki
ojciej odzyskuje sily i czuje sie coraz lepiej



kamien spadl z serca



ale jeszcze lepszy numer
szefowa Kamila, czyli jego szwagierka, nie chciala mu dac urlopu , wtedy, kiedy on chcial i mial ustalony od 5 miesiecy
chciala mu rozdzielic po pare dni do konca roku
na czym sie skonczylo
?





na tym, ze dzisiaj przetrzepalam cale biuro podrozy i we wtorek wylatujemy do Egiptu na 2 tyg
a pizda niech sie pocaluje w dupe, jezeli potrafi...
poza tym Kamil po powrocie sie od nich zwalnia


i bardzo dobrze


...

19:56 / 28.08.2004
link
komentarz (2)
dlugo mnie nie bylo...
zapracowana
na nic nie mam czasu
a jak juz mam to nie spedzam go przed kompem
od srody upragniony urlop, ale nie wiem, czy gdzies pojedziemy, bo ojciec Kamila zostal napadniety i lezy z rozwalona czacha w szpitalu, wiec trzeba go dogladac itp
jak jego stan sie nie polepszy, to poprostu po polowie urlopu wroce do pracy i poprosze szefa, zeby dal mi wolne np. w listopadzie, bo gdzies na pewno musze wyjechac, bo inaczej szlag mnie trafi

w tym tygodniu przyszly kije do billarda, wiec od poniedzialku zaczynam nauke :)

teraz jestem u Rodzicow i pomagam przy przyjeciu, a jutro back do Zabrza :)))
fuck! wlsanie mi sie przypomnialo, ze nie wypralam prania...
nara



.logout.
01:25 / 14.08.2004
link
komentarz (0)
w sobote urzadzilam urodziny w knajpie
bylo ok

poza tym praca, praca...az robi sie slabo, no ale coz

takie zycie...


...
10:32 / 04.08.2004
link
komentarz (0)
tak jak niektorzy ludzie sa interesowni, to az zygac sie chce

no ale w sumie to tylko ich problem i ich sumienie( albo jego brak...)



...

a na Weselu kuzyna bylo bardzo fajnie, nawet zaliczylam jeszcze dyskoteke w K-cach, bo nie chcialo nam sie wracac do domu, a moja mama powiedziala, ze nie pojedzie do domu, dopoki ja sie nie zbiore, ##
wiec o 3:00 w taryfe i na dycho hehehe, zwlaszcza, ze podklad juz byl
:)
11:20 / 31.07.2004
link
komentarz (3)
ciezki tydzien
noga Kamila jeszcze sie nie do konca wyleczyla, a w sobote idziemy na wesele mojego kuzyna...mam nadzieje, ze nie bedzie go bardzo bolec

tydzien ciezki, ale dzisiejszy dzien jak najbardziej udany- odebralam sukienke od szwaczki, jestem bogatsza o 100 zl, dzwonili z Wa-wy, ze moj artykul wyslany miesiac temu otrzymal pozytywna recenzje i go w najblizszym czasie opublikuja, a osoba ktora byla wielce na mnie obrazona, jakos sie dzisiaj przeprosila...gdyby nie , to mialabym ciezkie zycie w pracy
:)))


...
10:44 / 27.07.2004
link
komentarz (2)
2,5 godziny kurwa na deszczu!!!
bo Kamil zgubil klucze, a potem jak pojechalam do apteki i do szpitala taryfa po nici , bo rozwalil sobie noge i musialam mu zalozyc kilkdziesiat szwow,to zasnal nawalony i nie reagowal na dzwonek,nikt inny mnie nie mogl wpuscic,bo o tej porze prawie nikt tu nie mieszka
wiec stalam jak glupia przed domem i do oporu dzwonilam na domofon
zajebiscie
kurwa
i to zebym jeszcze byla nawalona, ale nie
kurwa trzezwa jak sam skurczybyk
KURWICA BIERZE!!!


!!!
10:13 / 27.07.2004
link
komentarz (0)
a tak a propos chodzi o to, ze moj Kamil sie nawalil i zgubil klucze od mojego mieszkania
bol w tym, ze ja nie pilam...



...
10:06 / 27.07.2004
link
komentarz (3)
"przyjaciol" poznaje sie w biedzie
dzieki za zatrzaskniecie drzwi przed nosem

.logout.
and nothing else



...
07:38 / 20.07.2004
link
komentarz (6)
"Will you be there"
Michael Jackson


piekne
po prostu
piekne

...logout



...
04:11 / 20.07.2004
link
komentarz (2)
szok

dzisiaj w pracy

przychodzi facet i mowi, ze jest z Niemiec i nie ma ubezbieczenia, czy moglabym go przyjac
kij
i tak przyjmuje kilkudziesieciu pacjentow dziennie, co mi zalezy, zwlaszcza, ze nie mam kasy od przyjetych pacjentow, tylko stala pensje, wiec i tak wszystkich traktuje tak samo dobrze, wiec faceta na fotel
tu boli, tam boli, taka a nie inna diagnoza, ma zrobic to i tamto(dla mnie chleb powszedni- w koncu pracuje na Klinice Chirurgii Szczekowej)wychodze z nim na korytarz, zalecam pewne leki bez recepty i mowie, ze jestem pewna, ze pomoze
juz sie oddalam w zbudowanym przed II Wojna Swiatowa korytarzem, aby udac sie na pietro, a on mnie lub za fraki i #dziekuje# wciskajac cos do lapy
szok, bo po 5 min dostalam 200 zl
owszem 5 min
ale jak to Kamil powiedzial 5 lat studiow, rok stazu, 3 lata pracy na Klinice...wiec te 5 min to po prostu moja wiedza i doswiadczenie
ja powiem jedno
oby takich pacjentow wiecej


...logout...
08:55 / 14.07.2004
link
komentarz (2)
Dowodem wysokiego wykształcenia jest umiejętność mówienia o rzeczach największych w sposób najprostszy.

(Ralph Emerson)
00:52 / 14.07.2004
link
komentarz (2)
polecam syrop: wodka,wycisnieta cytryna i cukier-krotko zagotowac i wypic
od razu pomaga
:)
09:55 / 13.07.2004
link
komentarz (0)
kataru prawie juz nie mam
za to "zeszlo" mi na oskrzela
mam weekend, zeby wyzdrowiec
pffff...tez mi plany weekendowe- szlag by trafil


logout
06:48 / 11.07.2004
link
komentarz (3)
mam caly dzien katar :(
apsssssssssssssssikkk!!!

...
12 godzin w pracy nie pomoglo mi w jego pozbyciu sie
05:59 / 09.07.2004
link
komentarz (1)
mam kolezanke, ktora wlasnie skonczyla studia, od roku jest sama i zaczyna szukac faceta za wszelka cene- zapisuje sie na rozne smieszne kursy typu golf, windsurfing, jazda konna itd
tez to przerabialam i strasznie jej wspolczuje, bo to juz tak jest , ze wtedy na pewno sie nie znajdzie (chyba ,ze zonatego obrzydliwie bogatego zakompleksionego kochanka- bo takich to jest na peczki)
czlowiek szuka milosci, stara sie, jak nie wychodzi, to wydaje mu sie, ze cos z nim nie tak
a to jest przeciez takie proste
milosc przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i wtedy, kiedy albo sie jej nie szuka, albo przestaje w nia wierzyc
:)
06:35 / 07.07.2004
link
komentarz (3)
jakos tak dziwnie...
mnostwo problemow do rozwiazania i to nie takich malych
jak na razie z 2 sobie poradzilam, ale to dopiero poczatek
musze sie mocno naglowkowac, zeby wszystko dobrze i logicznie poukladac, ale z drugiej strony przynajmniej nie moge narzekac, zebym sie nudzila
chociaz sa momenty, ze mnie to wszystko przerasta, ale wierze, ze dam sobie rade, bo ktoz inny, jak nie ja?
:)))
03:13 / 05.07.2004
link
komentarz (0)
osoby, ktore znecaja sie nad kims psychicznie poprostu bym wystrzelala...



...
01:14 / 02.07.2004
link
komentarz (3)
no i tak
wstalam o 4:00
zjadlam na sniadanie jajka na bekonie,zrobilam juz obiad, wymylam okna, mam ladny makijaz
a po poludniu pewnie bede miala zgon...


...
13:57 / 29.06.2004
link
komentarz (0)
wlasnie skonczylam poprawiac artykul, zaraz ide na urodziny brata Kamila, jutro rano o 10 do szefa dac mu artykul do poprawki( bo znajac go na pewno jeszcze jakies beda- sral pies ,ze sam czasami zmienia cos na cos, co wczesniej bylo- juz sie do tego przyzwyczailam...)
uuuuuu...ale lalunia sie odstawila
;)
(no coz poki mozna, to why not :)


...
07:56 / 23.06.2004
link
komentarz (2)
ciezki dzien, nawez nie bylam w pracy
wczoraj wieczorem strulam sie kielbaskami

fuj!!!


...
06:34 / 19.06.2004
link
komentarz (0)
wlasnie w mojej kuchni jest studio tatuazu (Kamilowi taka panienka poprawia dziare na ramieniu)
jak dobrze pojdzie, to o pierwszej skoncza...

a ja slucham muzy przyniesionej przez Michala i ta panienke i pisze artykul- ciekawe co splodze


?
20:21 / 14.06.2004
link
komentarz (0)
musze sie w najblizszym czasie dokladnie zastanowic czego chce
(ostatni najbardziej korzystny moment...pozniej bedzie coraz trudniej, nie mowie, ze nie mozliwe, ale na pewno bardziej uciazliwe,0)

...

12:58 / 14.06.2004
link
komentarz (1)
ale ze mnie zdolna bestia!!!
:)
dosyc, ze udal mi sie bigos, to jeszcze pierwszy raz nie poszlam do fryzjerki i sama sobie zrobilam odrosty- na szczescie z powodzeniem( chociaz istnialo lekkie ryzyko spaprania sprawy)

nie chce mi sie juz dluzej siedziec w domu

moze jakis spacer?


...
15:22 / 12.06.2004
link
komentarz (5)
przez ostatnie dni wyzywam sie kulinarnie
golabki, kotlety mielone, koktajle owocowe, a zaraz bede robic bigos
mniaaaaaaam
:,0),0),0)
18:33 / 12.06.2004
link
komentarz (2)
zycie jest tylko jedno
przyjdz na swiat, zrob z zycia cos najlepszego,co tylko mozesz
i umrzyj
(to takie proste)


:)
08:35 / 12.06.2004
link
komentarz (0)
wczoraj byl super dzien
lenistwo do potegi entej:)
spanie, ogladanie dvd, pyszne jedzenie i tak w kolko
twgo wlasnie mi bylo trzeba
takiego wielkieeeeeeeeeeeego lenistwa:)))

teraz byle do wrzesnia...


logout
21:02 / 09.06.2004
link
komentarz (3)
zaczyna byc coraz trudniej
ale czy ktos kiedys mowil, ze bedzie latwo?



...
17:26 / 05.06.2004
link
komentarz (7)
mam do dupy humor i wszystko mnie wkurwia
WSZYSTKO!!!

!
18:54 / 02.06.2004
link
komentarz (0)
z perspektywy czasu, w zwiazku z zebranymi na przestrzeni lat doswiadczeniami, dochodze do wniosku, ze popelnilam kiedys dawno temu bardzo duzy zyciowy blad
jednakze, jak sie tak dluzej zastanowie, to wtedy musialam tak zrobic, bo wydawalo mi sie to wtedy najlepszym rozwiazaniem i najlepsza decyzja, jaka WTEDY podjelam
wtedy...
dlatego nie mam czego zalowac,nawet jezeli DZISIAJ postapilabym inaczej
zreszta nie wiadomo, czy jezeli postapilabym tak jak teraz, to byloby dobrze
tak mi sie wydaje z dzisiejszego punktu widzenia, ale rownie dobrze moge sie mylic
krotko mowiac nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo i nie wiem jaka podejme decyzje, ale wydaje mi sie , ze podejme najlepsza decyzje dla siebie

"podejmowanie decyzji"- tak "dorosle"brzmi

(moment...przeciez ja jestem dorosla!!!,0)


...
14:58 / 01.06.2004
link
komentarz (2)
i to, ze jeszcze wczoraj rozbilam popielniczke, tez nie swiadczy o nadchodzacym szczesciu




(a moze jednak?,0)

:,0)

balet skonczyl sie o 23:30
byly owacje na stojaco
doszlismy z Kamilem do wniosku, ze jestesmy chyba za bardzo wymagajacy, jezeli wszyscy sie tak zachwycaja, a my nie za bardzo...
.
17:19 / 31.05.2004
link
komentarz (0)
na 20-ta idziemy z Kamilem na "Balet Kremlowski" i nie mam co na siebie wlozyc!!!

ps.rozsypanie cukru podczas slodzenia nie swiadczy o nadchodzacym szczesciu, tylko o mojej niezdarnosci

...
..
19:57 / 30.05.2004
link
komentarz (5)
wczoraj po pijaku zrobilismy sobie sesje zdjeciowa, a wlasciwie, to Kamil mnie zrobil
do obrobki komputerowej i do CKM-u hehe

...

dopiero teraz zaczynam do siebie dochodzic

...

ale od czasu do czasu trzeba sie odmozdzyc

..
.
05:55 / 30.05.2004
link
komentarz (2)
nowe odkrycie:
jak zamykam jedno oko, to widze pojedynczo

:,0)
05:50 / 30.05.2004
link
komentarz (2)
Kamil zasnal, a ja "prawie" wytrzezwialam, w kazdym badz razie nie chce mi sie spac
wiele sobie dzisiaj(wczoraj,0) wyjasnilismy
i...
zobaczymy jak bedzie


czas ´
pokaze




.
19:33 / 28.05.2004
link
komentarz (0)
psychiatrzy,psychoterapeuci,psychoanalitycy,kuratorzy sadowi i ja
nie wiem co ja tam dzisiaj robilam
dochodze do wniosku, ze chyba musze sie przejsc do psychoterapeuty,albo cos w tym stylu...
mialo to byc szkolenie, a czuje sie jakby ktos mi zrobil pranie mozgu
duzo pytan do samej siebie, duzo mysli , jestem po prostu zmeczona, wiec rzuce sie na godzinke do lozka, a potem wezme sie do pracy
CYa!
...
13:10 / 27.05.2004
link
komentarz (2)
wczoraj w pracy od 8 do 20
dzisiaj bylam juz w K-cach, jutro do K-c do 19-tej, po jutrze do 16-tej

a teraz ide spac:P


...
..
.
16:17 / 23.05.2004
link
komentarz (1)
no i znowu mnostwo pracy, zaraz musze zrobic na jutro tlumaczenie- nastepny weekend kurs w pt i sb ...
musze zaplanowac wrzesniowe wakacje, i zyc nimi , bo inaczej nie wyrobie


logout
14:21 / 22.05.2004
link
komentarz (3)
nie ma jak u mamy...
-najedzona, wyspana, teraz sie tylko wypiore, poprasuje itp
wieczorkiem musze skoczyc do znajomej okulistki, bo jak mi robili w czwartek okulary w Vision, to okazalo sie, ze mam astygmatyzm...a jakos nigdy nie mialam, a u okulistow bylam juz z kilkanascie razy w ciagu zycia, wiec wstrzymalam odbior okularow dopuki nie zrobie sobie jeszcze jednego badania

mama jest coraz bardziej za Kamilem(chociaz go jeszcze nigdy nie widziala, natomiast tata niekoniecznie,0)
pozyjemy ,zobaczymy
ja w kazdym badz razie na pewno sie do niego jak na razie nie przeprowadze, bo:
po pierwsze za krotko jestesmy ze soba
po drugie stracilabym swoja niezaleznosc
po trzecie sama wizja mieszkania w zajebiscie urzadonym mieszkanku nie powinna mnie"przekupic"
a po czwarte w wakacje chce sie nauczyc grac w billard, a na dole mam darmowy stol, wiec jezeli juz, to dopiero po wakacjach w pazdzierniku
a tak wogole ,to nie jestem pewna, czy chce mieszkac z Kamilem
dotychczas wszystkie moje ex-y mieszkaly u mnie, wiec nie bylo problemow z rozstaniem, poprostu sie wyprowadzali i tyle, jakby nie wyszlo z Kamilem, to nie wyobrazam sobie, zebym sie wyprowadzila(musialabym zamowic tira na moje buty, ciuchy itp hehe,0)
w zwiazku z powyzszym muszemiec 100% pewnosc co do bycia z Kamilem, zeby sie do niego przeprowadzic

...

20:44 / 19.05.2004
link
komentarz (0)
zmeczona
caly dzien w pracy
a jutro do Katowic na jakies sympozjum( nawet nie wiem dokladnie jakie, ale dostalam dzisiaj od sekretarki wychodzac w locie kartke gdzie i o ktorej, wiec spox ,0)

prysznic...taak, prysznic, to teraz najlepszy pomysl...

logout
20:14 / 17.05.2004
link
komentarz (6)
no i tak, jak wyszlam w sobote z testu, to zaczelam sie trzasc
przeszlo, jak zapalilam
znowu 10 000 osob na jedno miejsce w wojewodztwie
dzisiaj mialy byc wyniki w sieci, ale nie ma( szlag mnie chyba zaraz trafi z tej niepewnosci!,0)
korzystajac z tego ,ze bylam w K-cach zrobilam male zakupy i pedem na pociag do Zabrza
pozniej jak padlam do wyra ,to wstalam dopiero wieczorem i opiekowalam sie przez godzine Martynka( bratanica Kamila,0)-myslalam, ze mi rozniesie cale mieszkanie...ale to inna bajka
dzisiaj w pracy sajgon- pracowalam na 3 gabinety i ciesze sie, ze nie oszalalam
pozniej 2 godziny spanka, a teraz wrocilam ze spaceru z Kamilem i Martynka
Martynka(4,5lat,0) szalala na rolkach i poszlismy z nia zobaczyc mieszkanko- jak tam trwaja prace remontowe
oczywiscie kuchnia jeszcze raz do poprawy
a propos mieszkanka, to dzisiaj Kamil dal mi juz klucze...jakos powoli zaczyna mnie "zmuszac" zebym z nim zamieszkala, jak bedzie wyremontowane
a ja jeszcze nie wiem
w sobote troche popilismy ze znajomymi i bylo pare niezlych akcji
nawet pierwszy raz przylutowalam Kamilowi- podobno jestem pierwsza dziewczyna, ktora go uderzyla- jak to powiedzial, zawsze sie go dziewczyny baly, chociaz mialy powody, zeby mu sprzedac kotleta
ja wlasciwie powodu zbytniego nie mialam, wlasciwie wiekszy powod on mial, zeby sie na mnie obrazic i chcial wyjsc, a ja mu wtedy chlas w przedpokoju, ale juz wszystko ok
przynajmniej nie jest nudno, a taki zwiazek mi odpowiada
:,0)
20:04 / 13.05.2004
link
komentarz (0)
jestem zmeczona tym tygodniem, a musze miec sile w sobote na egzaminie...
nawet nie mam sily spac

...
20:29 / 10.05.2004
link
komentarz (0)
no i zmiana planow (jak zwykle...,0)
wlasnie sie dowiedzialam, ze w sobote mam egzamin, wiec mam czego sie uczyc i nie pojade do mamy na weekend




...
17:09 / 10.05.2004
link
komentarz (2)
no i nie bylo wczoraj karaoke, ale za to wyskakalam sie na imprezie hip-hopowej
wiem juz nawet gdzie sa najlepsze kebaby w Zabrzu :,0)

ta okropna pogoda mnie dobija...

logout


.
19:48 / 09.05.2004
link
komentarz (0)
zrobilam to
udalo sie!!!
wyprasowalam wszystkie rzeczy z szafy....ufff

wieczorem znowu na karaoke, ale bedzie ubaw, ale najpierw znowu na mieszkanko sprawdzic jak tam ida prace renowacyjne
:,0),0),0)
12:44 / 08.05.2004
link
komentarz (7)
jak juz powoli zaczyna mi sie w tym popierdolonym prywatnym zyciu jakos ukladac, to oczywiscie nie moze to zbyt dlugo trwac!!!

mama woli Kamila od kilku moich ex-ow(postep,0)
Kamil urzadza mieszkanko i z tego co widze,bedzie chcial, zebym z nim zamieszkala
a tutaj dzisiaj dostaje maila od prof.dr.dr(10 lat starszy ode mnie kawaler,0) z Uniwerku w Niemczech, ktorego zaczepilam we Frankfurcie i wcisnelam mu swoja wizytowke,bo wyczailam ,ze nie ma obraczki i mi sie spodobal... ze oczywiscie w kazdej chwili moge do nich przyjechac

to tak , zebym teraz kurwa sie zastanawiala

fuck!

...
19:51 / 06.05.2004
link
komentarz (3)
chcialam dzisiaj myc okna i prosze bardzo-pada jak z cebra!!!
spac mi sie chce jak cholera, ale nie mam czasu sie przespac
Kamil konczy prace dopiero o 22:00
spac....

dzisiaj w Gliwicach zaczepil mnie na ulicy pewien chlopak-jak sie pozniej okazalo, to ten z II LO, ktorego zarwalam wtedy w Bravo- czlowiek pojdzie raz na rok do Bravo zaszalec,a pozniej nie moze juz spokojnie wyjsc sobie na ulice hehe

krotki tydzien, ale nie moge juz sie doczekac soboty, zeby sie porzadnie wyspac...

...
21:15 / 05.05.2004
link
komentarz (0)
ale sajgon...!!!


...
00:35 / 04.05.2004
link
komentarz (9)
jestem w kropce
nikt z moich bliskich nie akceptuje Kamila
jedna przyjaciolka, zdzilwila sie, ze zadaje sie z taka cholata
druga byla zaskoczona
mama chce jak najlepiej, ale widze,ze jej nie pasi
ojciec, najprawdopodobniej podejzewa, ale i tak nic nie powie

a ja juz sama kurwa nie wiem
jak sie wkurwie, to albo wyjade gdzies tak daleko, ze nikt mnie nie znajdzie, albo sie kurwa zabije, to wtedy kazdy bedzie zadowolony-ale to by bylo odznaka tchorzostwa, a tego nienawidze!!!!( 10 000 wykrzyknikow,0)


(mam wszystkich gleboko w dupie!,0)

fuck

poprostu znowu dol i tyle

...



...
00:22 / 04.05.2004
link
komentarz (0)
bardzo chcialabym uszczesliwiac ludzi
:,0)
(bardziej niz dotad,0)


...
18:41 / 03.05.2004
link
komentarz (2)
czekam ,az ten bezsensowny dzien juz sie skonczy
jutro zakupy i back do Zabrza

powiedzialam mamie o Kamilu- jak podejrzewalam nie rozplakala sie ze szczescia, ale mnie to wali

humor mam nienajlepszy, wiec wyloguje sie, zanim kogos nim zaraze

logout
13:37 / 01.05.2004
link
komentarz (2)
wejscie do Uni powitalismy z Kamilem piwkiem, Martini, koncertem na dvd i leniuchowaniem do 11:00

POPROSTU BOSKO!!!

teraz trzeba zajac sie rzeczami przyziemnymi...back to work

.
15:41 / 29.04.2004
link
komentarz (2)
dzisiaj byl super dzien
najpierw wszyscy zachwycali sie moja multimedialka(z szefem na czele...uff,0)
pozniej poszlam na kurs BHP,ale mnie z niego wywolano, bo sobie nie radzili w poradni
pozniej dostalam od wdziecznego pacjenta przepiekne kwiaty, a od jednej pani 200 zlotych, bo powiedziala, ze nie wie, czy lubie kwiaty,a jest mi niezmiernie wdzieczna, wiec najlepiej jak sama sobie kupie
kase oczywiscie w drodze powrotnej wydalam(mam nowa pizamke i oczywiscie moja ulubiona sztuczna bizuterie,0)
potem odebralam z Kamilem mala(jego bratanice,0) z przedszkola, posprzatalam kuchnie, a teraz ide sie przespac, bo wstalam przed 6:00, zeby chociaz raz przeczytac multimedialke
:,0)
16:57 / 28.04.2004
link
komentarz (5)
bede musiala oddac na pare dni laptopa,bo mam jakiegos paskudnego wirusa- a pfuj...blee
ale to dopiero jutro bo jutro multimedialka(miala byc w piatek, ale przelozyli mi na jutro- no i dobrze, bede miala z glowy- problem tylko w tym, ze jest jeszcze niedokonczona -no coz...zaraz biore sie do roboty!,0)

mieszkanko Kamila jest po prostu zajebioza- jedyny mankament, to to, ze mogloby byc 50m dalej tzn przy deptaku, a nie przy ulicy, ale ogolnie spox

mam zgon
niewyspana, zmeczona i jeszcze musze myslec przy tej multimedialce( a jak wiadomo, myslenie boli, wiec....auu!!!,0)

musze kupic sobie polbuty, ale nie mam czasu na sklepy- moze w sobote po obiadku, bo nie moge chodzic albo w szpilkach, albo w kozakach- wprawdzie pod spodniami nie widac, ale nozka potrafi sie odpazyc

w sumie w pl mamy teraz albo zime,albo lato, ale na te pare dni a la wiosna lub jesien polbuty by sie przydaly, wiec w sobote do boju

oczy mnie bola, a jeszcze nie zaczelam z multimedialka(tssss...,0)

wlasnie zamowilam pizze i zaraz bede papusiac, wiec moze odzyskam sily

tyle w skrocie

acha...chyba sie zakochalam
dziwne uczucie, tak jakby zupelnie nowe,nieznane i niezrozumiane, szalone...nie wiem co sie ze mna dzieje i jest mi to obojetne- caly czas tylko czekam, zeby sie z nim zobaczyc...
pieknie?
niestety znajac swiat i moich rodzicow, to im sie Kamil nie spodoba
no ale...zawsze robilam to co chcialam, wiec;,0)


logout
15:12 / 26.04.2004
link
komentarz (0)
wczoraj jak sie dorwalam do mikrofonu na karaoke, to...ojjjj
:,0),0),0)
dzisiaj nawet mi sie nie chce spac,ale musze dokonczyc multimedialke
mialam jeszcze pojsc obejrzec mieszkanie Kamila,ale tez mi sie poprostu nie chce
kto to jest Kamil?
Kamil, to Kamil- znam go od ponad roku, od tygodnia troche bardziej "dokladnie"
poza tym spoko looz

...
18:20 / 25.04.2004
link
komentarz (0)
rozpakowana...aaaaaaaaale tego bylo
:,0)
pogoda ochydna, ale humor jakis taki wyjatkowo sloneczny
:,0),0),0)
22:46 / 24.04.2004
link
komentarz (0)
razem z Rodzicami w domciu
(slodko,0)


.logout.
17:20 / 21.04.2004
link
komentarz (3)
mam juz dosc samotnego wstawania
i bycia pierwsza osoba, ktora widzi, ze jeszcze zyje...





.
19:20 / 20.04.2004
link
komentarz (0)
dzisiaj niezwykle pracowity dzien- jak wrocilam ,to padlam
ach-wczoraj wlanczam TV i widze"Piekna Asie"-weszla w zeszlym tygodniu do Baru
(byla o rok nizej ze mna na studiach,0)

z "Niepelnoletnim" sie nie spotkalam, bo nie mialam sily- przelozylam na czwartek, no i w czwartek jeszcze spotkanie z idealna:,0)
oj, moje zycie towarzyskie zaczyna sie rozkrecac w niezlym tempie

a praca naukowa w tym tygodniu sie rzezbi( zaraz bede musiala usiasc i cos jednak zrobic...,0)

...
19:31 / 19.04.2004
link
komentarz (6)
wczoraj caly dzien zgon...
(starosc- nie radosc hehe...,0)
ale za to wybawilam sie, ze hoho
oczywiscie nie obylo sie bez "samookaleczen"
ok 5:00 jak wracalismy, zaczelam sie csigac z Kamilem po schodach i zaliczylam tzw glebe, wiec mam sliczne fioletowe kolana hmmm- do wesela sie zagoi,0)

poza tym jak pech do facetow, to pech

zarwalam na parkiecie fajnego faceta, juz sie z nim nawet umowilam na wtorek, dalam nr komorki...a tu sie okazuje, ze on jest w II klasie LO
moze ktos by powiedzial, ze wiek nie gra roli, ale 11 lat mlodszy!!!
to juz jest pedofilia!
(dlaczego ja tak mlodo wygladam, a on wygladal o wiele starzej???,0)
teraz nie moge go splawic
dzisiaj napisalam mu nawet sms-a, ze nie moge sie z nim spotykac, bo bym poszla do kryminalu, ale nie chce sie dac zbyc
chyba sie z nim jutro spotkam dla swietego spokoju i wytlumacze, ze niestety ,ale nie mozemy sie spotykac

...
10:02 / 18.04.2004
link
komentarz (5)
no to wczoraj poszalalysmy z idealna :,0)
nie wiem ja ona, ale ja ide dalej spac...

logout
21:16 / 17.04.2004
link
komentarz (0)
dzisiaj ide wreszcie potanczyc :,0)
ostatni raz bawilam sie na Slowacji...4 miechy temu
(jak mi sie udalo tak dlugo wytrzymac?,0)


...
00:26 / 17.04.2004
link
komentarz (4)
mialam byc dzisiaj w Krakowie, ale nie dalam rady
zmeczenie wygralo...
mam nadzieje, ze w ten weekend uda mi sie wyrobic z tym wszystkim i ze bede miec pozniej troche czasu dla siebie

wczoraj mialam okazje przekonac sie o tym, ze istnieja ludzie z natury zli- nie chce do tego wracac, zwlaszcza, ze dzisiaj znowu dostalam kwiaty od wdziecznej pacjentki i calkiem ladnie im w mojej kuchni:,0)

da sie jakos w kompie zablokowac dojscie do allegro i do ebay?...bo jak tak dalej pojdzie, to zbankrutuje- nastepny nalog

jutro musze gdzies wyjsc potanczyc, bo inaczej zwariuje


logout
00:19 / 13.04.2004
link
komentarz (0)
no i nie udalo mi sie dokonczyc pracy...no ale jutro tez jest dzien:,0)

...
19:35 / 12.04.2004
link
komentarz (2)
wyspalam sie, najadlam, cos tam porobilam
Swiat ze wzgledu na brak taty nie obchodzilam zbyt uroczyscie...
teraz dokoncze tylko tlumaczonko, zrobie multimedialke i pojde spac(znowu-to chyba przesilenie,0)
u "rodzinki" jak zwykle piszczy i skrzypie, wiec sie ciesze, ze jutro back do pracy


:,0)
12:04 / 10.04.2004
link
komentarz (2)
wszystkim zycze wesolych i spokojnych Swiat

:,0)
17:04 / 09.04.2004
link
komentarz (0)
niezle musialam byc zmeczona, bo dzisiejszy dzien prawie caly przespalam
znalazlam jednak czas na wymiane opon, zrobienie zakupow,obiadu,wymycie wlosow,jedno tlumaczonko, a zaraz przyjdzie kolezanka z podstawowki, ktorej musze usunac osemke i podciac wedzidelko wargi
pogoda zaaaaaajebista, wiec wyjde jeszcze na chwile na taras



have a nice day ( and night:,0),0)

.
19:41 / 08.04.2004
link
komentarz (0)
dzisiejsza bure szefa jakos przezylam...w sumie pierwsza taka sytuacja od 3 lat- wiec nie jest zle :,0),0),0)
przyjechalam po poludniu do mamy, wymylam auto, zaladowalam opony do zmiany, zaraz kapiel i do roboty
musze zrobic 2 tlumaczenia , jedna multimedialke i jezeli zostanie mi czas, to wzielam cala reszte(trzeba po Swietach jakos udobruchac szefa, wiec chce zablysnac hehe...,0)


.
20:57 / 07.04.2004
link
komentarz (0)
spierdolilam urzedowa sprawe i dostalam opieprz od szefa( zasluzony,0)
jutro ciag dalszy...
(fuck!,0)


!
22:52 / 05.04.2004
link
komentarz (0)
wrocilam, chociaz nie za bardzo mi sie chcialo opuszczac"wielki swiat" i 4-ro gwiazdkowy hotel
bogatsza w doswiadczenia, wiedze, znajomosci...jedynie z chudszym portfelem
dzisiaj na dzien dobry szef znmowu mi zlecil robote, wiec mam juz "zaplanowane" Swieta...

...
23:59 / 29.03.2004
link
komentarz (3)
dosyc pracy na dzisiaj
jutro musze sie spakowac, bo w czwartek rano wyjazd na sympozjum do Frankfurtu, a w srode nie bede miala czasu nawet na kichniecie...
jezeli jutro rano bedzie taka pogoda, jaka zapowiadaja, to chyba zaszaleje i zaloze jutro spodniczke :,0)


.
21:42 / 28.03.2004
link
komentarz (3)
pol godziny temu wrocilam i jestem padnieta- od 6 na nogach...na szczescie nie bylam osamotniona i jeszcze nawet udalo mi sie zablysnac inteligencja i dostac od pana prowadzacego kurs nagrode, ale mam juz dosc na dzisiaj i wiem juz teraz, ze bedzie mi sie snic w nocy szlifowanie zebow pod korony itp

logout
22:38 / 27.03.2004
link
komentarz (2)
laptop czesciowo naprawiony, ale najwazniejsze, ze dziala i ze nie stracilam danych
jutro na caly dzien na kurs
-musialam zwariowac, zeby zapisac sie na kurs w niedziele...

...
14:08 / 16.03.2004
link
komentarz (1)
super!
jestem tak zdolna, ze wylalam herbate na laptopa
...logo, ze nie dziala!!!
(odcieta od swiata, artykulow, multimedialek itp.,0)
dzisiaj dowiem sie na jak dlugo i za ile
fuck!
21:03 / 14.03.2004
link
komentarz (1)
wlasnie sobie sacze wino o troche moze za bardzo slodkim bukiecie, ale bardzo ciekawym o uroczej nazwie"1001 Nocy" z daktyli i fig...pije z ciekawosci i polecam, ale zbyt aromatyczne, zeby sie jeszcze kiedys raz na nie rzucic
;,0)
19:47 / 14.03.2004
link
komentarz (0)
pod haslem: predzej, czy pozniej, zawsze dostane, to , czego chce- zakupilam dzisiaj kurtke z Colmaru, ktora spodobala mi sie juz w grudniu
przecena o 800zl, wiec zalozywszy, ze sprawdza sie "przepowiednie" umieszczone na stronach Pentagonu, ze za 6 lat w Europie bedzie klimat syberyjski, przyda sie jak znalazl

:,0),0),0)
00:23 / 13.03.2004
link
komentarz (2)
a ja mam wsjo w dupie, bo slucham wlasnie Clubbed to death, ktore zawsze wywiera na mnie ogromne wrazenie, zwlaszcza ta wstawka piano
jezeli moje losy nie potocza sie inaczej , niz to zamierzam, to w najblizszym czasie sama naucze sie tego grac na piano




the best one



...
Milosz byl dzisiaj- znowu nalega, zebym do niego przyjechala, chociazby na jakis czas
mam urlpo we wrzesniu, wiec jezeli nie wymysle nic innego, to w sumie co mi zalezy, pojade do tego jego USA

a ja ...ach...sama juz nie wiem


...
00:12 / 13.03.2004
link
komentarz (0)
wczoraj byl taki dzien
jeden z tych niepotrzebnych...
nie wiadomo z jakiego powodu zaczelam przed snem plakac i nie moglam przestac
ale przeszlo
oczy dzisiaj rano nawet nie wygladaly najgorzej

...jak najmniej takich dni prosze( bo nie mowie, ze wcale ich nie che, bowiem wiem, ze jest to niemozliwe,0)


...
19:53 / 11.03.2004
link
komentarz (0)
koniec tygodnia(no bo "byle do piatku",0)
wczoraj nie moglam zasnac, dzisiaj bylam padnieta
przestawiam sie nie wiadomo w jakim celu na tryb nocny i wcale mi to nie odpowiada i nie podoba!
oddalam dzisiaj pierscionek do zmniejszenia, bo tak mi zeszczuplaly palce, ze myslalam, ze go niedlugo zgubie
mam teraz wdzieczny numer pierscionkow 13( na srodkowym palcu,0)
:,0)

19:56 / 10.03.2004
link
komentarz (3)
buuu!!!
ja chce do cieplych krajow na sloneczna, czysta plaze, pod zielone piekne palmy...
!!!
!!
!
21:40 / 08.03.2004
link
komentarz (4)
dzisiaj poznalam doglebnie budowe zamka do drzwi
i wiem juz co to jest wkladka
:,0)
musialam zmienic zamek ze wzgledu na zgubione klucze
poza tym dostalam dzisiaj w sumie 4 kwiatki i uwazam , ze dzien kobiet, nie zaleznie, czy jest to swieto komunistyczne, czy nie, jest bardzo milym swietem, wiec powinien byc
:,0)
21:40 / 07.03.2004
link
komentarz (2)
jestem ostatnio strasznie roztrzepana
komorke w piatek zostawilam w pracy w fartuchu, klucze gdzies zapodzialam...
nie wiem dlaczego, ale przynajmniej humor nie najgorszy
hmmm...moze dlatego , ze sie w weekend wyspalam
:,0)
mail od nowej"kolezanki" znowu czekal- tym razem zaprasza do swojego mieszkania...kurde, albo mnie juz odbija i ona cos ode mnie che, albo jestem przewrazliwiona, a ona chce sie tylko zaprzyjaznic..
sama juz nie wiem, zreszta wyjdzie w "praniu"
ciesze sie, ze ide jutro do pracy i szczerze mowiac tak juz sie do niej przyzwyczailam, ze trudno byloby mi sie bez niej obyc
a to juz polowa sukcesu, ze polowe dnia spedzam(przewaznie,0) w milej atmosferze
:,0)
03:23 / 06.03.2004
link
komentarz (3)
ze wzgledu na okolicznosci
ide spac dalej
pffff
03:23 / 06.03.2004
link
komentarz (0)
jestem zla
przyjechalam dzisiaj do mamy i polozylam sie na chwile spac
nie obudzila mnie, wiec wstalam dopiero teraz
a mialam jeszcze tyle rzeczy do zalatwienia,
przeciez teraz nie bede do nikogo dzwonic...
tstststs


...
22:25 / 03.03.2004
link
komentarz (4)
zamkneli kino"Roma"
budynek jest najprawdopodbniej do sprzedazy
ladny
w centrum
przedwojenny
od jutra wysylam lotka
jak wygram, to kupie
na gorze bede mieszkac, a na dole ( nie...nie bede miala gabinetow,0), tylko knajpe, gdzie beda grali bluesa, jazz i tego typu klimaty
nlogowicze wstep wolny :,0)
( tylko najpierw musze ta 6 w lotka trafic,0)



...
22:13 / 03.03.2004
link
komentarz (0)
jak wrocilam z pracy kolo 17:00, tak caly czas dzisiaj przed kompem
najpierw alone, pozniej ze Scorpiona, pozniej przyszla Asia
jutro znowu 10 000 spraw do zalatwienia, ale ogolnie giit

jest mi dobrze tak jak jest
oczywiscie zawsze mogloby byc lepiej, ale nie mam co narzekac
:,0)
zreszta co by to dalo hehehe ;,0)

jak na razie pelny looz
jutro znowu rano do pracy, w piatek znowu dluzej posiedze, ale i tak wsjo radno, bo nie mam do czego sie spieszyc
jakby jeszcze byla jakas impreza w planie, to owszem, ale na przyszle 2 tyg sie nie zapowiada, wiec

music

:,0)
18:17 / 02.03.2004
link
komentarz (4)
jednen z tych "spiacych" dni
caly czas zieeeeeeeeeewam

i niiiiiiic mi sie nie chce

pfff
17:18 / 01.03.2004
link
komentarz (2)
dzisiaj miedzy zdaniami na korytarzu pewien student powiedzial: ale pani dokor dzisiaj ladnie wyglada
spojrzalam sie na niego spode lba i juz chcialam sie zapytac, czego ode mnie chce,ze sie tak podlizuje, ale ugryzlam sie w jezyk udajac, ze nie uslyszalam, kontynujac poprzedni watek
pozniej myslalam, ze mnie szlag trafi, jak musialam zaplacic w banku 20 zl za przelew, ale niestety nie mialam innego wyboru, bo musialam do godziny przeslac faxem potwierdzenie przelewu, a na koncie internetowym nie mialam takiej kwoty
zeby bylo smieszniej, przed chwila dokonalam innego przelewu z mbanku i zaplacilam 0,50...wiec 19,50 poszlo sie rzezbic, ale odbilam sobie wracajac z pracy,bo kupilam przepiekne 2 sweterki
obydwa moherowe i bardzo oryginalne
jeden kosztowal 12, a drugi 15 zlotych- oczywiscie w ciucholandzie, do ktorego przekonalam sie po zakupieniu tam skorzanych niesamowicie dopasowanych na mnie spodni, za ktore wtedy dalam 27 zlotych
nikt mi nie chce uwierzyc jak sie pytaja skad i ile dalam, a ja nie majac zadnych oprow mowie gdzie, co i jak
u niektorych widze wtedy dziwne miny
chyba zaczne mowic, ze kupilam dane rzeczy w butiku i zaplacilam kilkaset zlotych- wtedy zamiast zgorszenia zobacze na ich twarzach zazdrosc hehe
oczywiscie zartuje
wali mnie co inni sobie mysla- jak mnie stac kupuje buty za 800 zlotych , bo mam na to kase i ochote, ale jezeli mam okazje kupic skorzane spodnie za 27 zlotych, a nie za 2700 to why not?
owszem buty, bielizne itp nigdy bym nie kupila w ciucholandzie( chociaz myszkujac i takie rzeczy juz tam widzialam,0)
przy okazji odkrylam hurtownie rajstop i po zakupach dodzlam do wniosku, ze w sklepach maja nawet 100% przebicie, zwlaszcza jezeli chodzi o te rajstopy ze wzorkami
jezeli ktos chce, to niech przeplaca, ja tam wole wyrzucic kase np na kosmetyki- co i tak robie
:,0)
23:32 / 29.02.2004
link
komentarz (1)
Pewien dupek powiedzial pewnej dziewczynie, ze jestem bi i zapytal sie jej czy nie przespalaby sie razem z nim i ze mna
dzisiaj dostalam od niej maila, ze chcialaby sie ze mna czesciej spotykac mniej oficjalnie( ostatnio mialam z nia zajecia,0)
chyba zaczynam sie bac...;,0)
ja tu czekam na wiadaomosc od faceta, a tu dziewczyna chce sie ze mna umowic...co sie zaczyna dziac z tym swiatem

poza tym wreszcie ogladam film, ktory juz wczesniej chcialam obejzec" Thelma & Luise"
och ten Brad Pitt...
tststst
19:41 / 29.02.2004
link
komentarz (0)
najlepsza zecza jaka dzisiaj zrobilam, to bylo ponad godzinne cwiczenie, zakonczone prysznicem i 5 minutowa solarka
zwrocilo mi to energie wykradziona przez ostatnie dni
a teraz dalej do pracy
:,0)
logo0ut


.
13:12 / 20.02.2004
link
komentarz (0)
niech zyja gwiazdy:,0)

...
21:35 / 18.02.2004
link
komentarz (2)
wafle ryzowe z dzemem i bita smietana- moze niezbyt zdrowe, ale przepyszne
polecam
:,0)
20:18 / 16.02.2004
link
komentarz (5)
juz jest dobrze
znowu jestem lagodnym barankiem
:,0)
16:24 / 16.02.2004
link
komentarz (0)
robiac herbate doszlam do wniosku, ze dawno nikt mnie tak nie wkurrrrrrwil!!!
zasmialam sie sama do siebie, bo sobie przypomnialam, ze to "dawno", bylo wlasciwie wczoraj
wczoraj wyladowalam zlosc cwiczac( dziwne, ze dzisiaj nie mam zakwasow,0)
dzisiaj puscilam na sluchawkach na calosc"Scream"

po kilku razach pomoglo

lzej

ale doswiadczylam wczoraj pierwszy raz w zyciu checi zabicia kogos, albo torturowania, bo smierc bylaby zbyt skromnym rozwiazaniem

doszlam jednak do wniosku, ze w duzej mierze przyczynila sie do tej nienawisci i zlosci moja wlasna osobista niezastapiona glupota, wiec dalam sobie spokoj
nauczylam sie czegos?
watpie


pffff


16:57 / 15.02.2004
link
komentarz (1)
juz wiem, dlaczego bardziej mi sie podoba Zabrze od Krakowa
- tu nie ma turystow
:,0)
18:06 / 13.02.2004
link
komentarz (3)
szef zgodzil sie na artykul i multimedialke odnosnie pewnego mojego pomyslu
ja jednak chce wiecej
chcialabym dostac na ten projekt dotacje ( na literature, zjazdy itp,0)
temat jest ciekawy, ale trudno bedzie mi przekonac szefa, ze chcialabym w tym kierunku poprowadzic moje nastepne badania i zajac sie tym tematem glebiej
dlatego ustawicznie ostatnio mysle pomimo mojego urlopu nad ta prezentacja, od ktorej beda zalezec przyszle losy mojego projektu
chcialabym, zeby to wypalilo, bo jak mam sie juz czyms zajmowac, to chcialabym, zeby bylo to cos, co mnie interesuje- wtedy poswiecony temu czas nie uwazalabym za zmarnowany
a teraz abstraahujac- urlop taki sobie
wiecej odpoczywam, niz robie cos innego, chociaz wczoraj wreszcie skonczylam zalegly artykul ,ktory przesladowal mnie juz od miesiaca
bylam 2 dni w Krakowie i poza tym, ze wydalam pensje( miedzy innymi na przecenione 2 pary butow-ach te przeceny,0) i obejrzalam ze znajomymi 3 filmy na dvd to doszlam do wniosku, ze Krakow mnie nudzi
chyba za dobrze go znam i nigdy nie chcialabym w nim mieszkac
moze to smiesznie zabrzmi,ale wole juz Zabrze
wracam do mojej lektury...jeszcze duzo pracy mnie czeka, zanim dokoncze prezentacje(ale mam do marca czas,0)wlasciwie jak na razie wszystko ukladam sobie w glowie no i na kartce, ktora nikomu innemu poza mna nic nie powie


logout
11:01 / 08.02.2004
link
komentarz (2)
no i URLOP!!!

:,0)
22:09 / 06.02.2004
link
komentarz (0)
jest spox
otworzylam sie i mi skasowalo wpis
jest ok,bo najwyrazniej tak mialo byc
co swiat obchodza moje probl
wiec

logout
23:11 / 04.02.2004
link
komentarz (0)
wychodze do pracy- ciemno
wracam- tez ciemno
dzisiejszy dzien mi uciekl
jutro i pojutrze bedzie tak samo
ale od soboty tygodniowy urlop( wiec jednak na cos sie przyda- postaram sie nie zgubic dni,0)


:,0)
20:58 / 03.02.2004
link
komentarz (0)
ogarnelo mnie dziwne lenistwo
nic mi sie nie chce tzn. nie chce wykonywac mi sie prac umyslowych(papierzyska leza na stercie,0), fizycznie nie narzekam :,0)
od wczoraj zaczelam znowu cwiczyc no i mam nadzieje, ze bede systematyczna, bo przez ostatnia chorobe straaasznie sie rozleniwilam ...
jutro i w piatek bede w pracy do 18:00, a potem niepotrzbny mi do niczego tygodniowy urlop
( nie wiedzialam , ze kiedys to powiem, ale nie chce mi sie wcale isc na ten urlop, zwlaszcza, ze nie mam zadnych pomyslow, no coz,0)


...
21:24 / 01.02.2004
link
komentarz (2)
mam wyjatkowo dobry humor :,0)
nie wiem, czy dlatego, ze udalo mi sie duzo rzeczy zrobic, czy tez dlatego , ze poszlam na 5 min na solarke (tzw "fototerapia",0), czy tez bez powodu
ale grunt, ze mam

:,0)
15:25 / 31.01.2004
link
komentarz (0)

za malo rak i oczu do pracy
za duzo pracy
czasu...wystarczajaco (zwlaszcza takiego...,0)
za malo kasy
za duzo pomyslow

jestem zmeczona
ide spac

.logout.
18:17 / 27.01.2004
link
komentarz (2)
dzisiaj przedstawilam szefowi 2 pomysly
chcialam, zeby jakis wybral, a on zaakceptowal obydwa...wiec czeka mnie mnostwo roboty przez nastepne kilka miesiecy



...
19:59 / 26.01.2004
link
komentarz (0)
praca napisana, jeszcze przetlumaczyc i wyslac, a druga juz czeka w kolejce ,no i jeszcze multimedialka
dobrze, ze nie mam innych zajec...
.
22:09 / 25.01.2004
link
komentarz (0)
wlasnie wymylam wlosy
uwielbiam ten zapach
:,0)
21:48 / 25.01.2004
link
komentarz (0)
zauroczyla mnie pewna rzecz, na ktora mnie nie stac(jeszcze...,0)
mozna ja obejrzec pod:
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2686605202&category=22266
sponsorow prosze o wplacanie kasy na : BRE Bank SA.M-Bank 52114020040000370232298176
albo od razu o wylicytowanie i wreczenie osobiste
no coz...zawsze warto probowac( a noz widelec,0)
:,0)
10:42 / 25.01.2004
link
komentarz (0)
polecam film "Klub Imperatora"
10:24 / 25.01.2004
link
komentarz (0)
dzisiaj mialam idealne sny, bo ich nie pamietam
:,0)
tak sie wlasnie powinno odpoczywac
yeeeeeeeees!
ziemniaki obrane, marchewka tez( czyli obiad tylko wlaczyc i juz,0)
praca napisana, trzeba tylko naniesc poprawki, powstawiac pic i tabele i bedzie giit
wiec...hehehe
niedziela ok

...
20:20 / 24.01.2004
link
komentarz (0)
wlaczylam tv
jak mozna sie tak ubrac i uczesac jak M.Molek
-tragedia
chyba znowu sie rozplacze hehehe
a tak na serio to poprawil mi sie humor...nie ma to jak "kabaret"
...
..
.
20:06 / 24.01.2004
link
komentarz (0)
nie wiem, co to ma byc, ale niech sie juz prosze skonczy


logout
20:02 / 24.01.2004
link
komentarz (0)
no i znowu plakalam
sama juz nie wiem,ktory raz w tym tygodniu, w tym dniu...
rozplakuje sie z byle jakiego powodu, ze wzruszenia, ze zlosci, ze smutku itd
nie wiem, czy to przez pogode, czy zespol napiecia przedmiesiaczkowego, czy jakies inne ciulstwo, ale wiem, ze mi sie to wcale, a wcale nie podoba!!!
na poczatku przynajmniej przeczyszczaly m isie ladnie zatoki, ale teraz?


tststst

21:37 / 23.01.2004
link
komentarz (2)
najwazniejsze, to miec nadzieje...


:,0)
23:15 / 22.01.2004
link
komentarz (0)
nie lubie realistyczno-okropnych snoof
pozniej przez moment nie wiem, co jest rzeczywistoscia
bleee


...
22:18 / 21.01.2004
link
komentarz (2)
smutno
pustka
nie mam o kim myslec
(bez sensu,0)

trzeba bedzie cos wykombinowac...
16:33 / 21.01.2004
link
komentarz (0)
no i tak- jezeli chodzi o smoki, to zostalam przelicytowana- trudno
natomiast jedzeli chodzi o prace, to jeszcze nie wpadlam w rytm- jestem tak padnieta, ze jedyne co jestem teraz w stanie zrobic, to tylko rzucic sie do wyra...co tez wlasnie robie

logout
17:43 / 20.01.2004
link
komentarz (2)
ach, zapomnialam
Pieknooki powiadomil mnie per e-mail, ze nie powinnismy sie spotykac, bo sie mnie boji
- nie skomentowalam, czyli nie zaprzeczylam
i tak nie mielismy o czym rozmawiac( przynajmniej juz wiem, jak sie buduje mosty:,0)

...
17:25 / 20.01.2004
link
komentarz (0)
w pracy mnostwo nowej roboty papierkowej,a tak to bz
na dworze dzisiaj bylo tak przepieknie, ze mozna bylo zakochac sie w Zabrzu( pod warunkiem, ze szlo sie do pracy na piechote tak jak ja, a nie jechalo autem,0)
stare kamienice wygladaly tak mistycznie i majestatycznie spod tego padajacego sniegu,ze az zapieralo dech w piersi- najbardziej utkwily mi w pamieci winogrona pewnego budynku pokryte bielutkim sniegiem- hehe...brakowalo tylko teczy
:,0)
19:27 / 19.01.2004
link
komentarz (2)
jutro pierwszy dzien do pracy po chorobie
( pewnie nic sie nie pozmienialo- zobaczymy,0)

:,0)
jestem jeszcze troche oslabiona, ale spox
(ile mozna chorowac? mam nadzieje, ze na ten rokk wyczerpalam juz limit,0)
...
22:38 / 18.01.2004
link
komentarz (0)
"jest ok"
-powtorzylam to dzisiaj chyba kilkadziesiat razy
...w koncu moze uwierze, albo sobie wmowie


logout
22:09 / 16.01.2004
link
komentarz (4)
mam nowe hobby: smoki
:,0)
wlasnie sie w nich zakochalam i tylko chodze po sieci i szukam...pare na aukcji juz tylko czeka, aby byc moimi

proba wstawienia obrazka ze smokami jak zwykle nieudana
ps.moze ktos mi powie, skad mam wiedziec jaki mam adres serwera?

...
01:29 / 16.01.2004
link
komentarz (2)
nudno
18:39 / 15.01.2004
link
komentarz (0)
to chyba przez ta pogode
sms od kolezanki pod tytulem "faceci to swinie"
...
dobrze, ze ja sobie dochodze do siebie w domku, bo nie wiem, co by mnie spotkalo w tym tygodniu
(niech juz sie skonczy ten tydzien! niech mona bedzie zdrowa! niech wszyscy beda zdrowi i szczesliwi!,0)

...hmmm, jakos naiwnie to brzmi, ale pomimo wszystko...

...
11:07 / 15.01.2004
link
komentarz (1)
jak to czasami niewiele potrzeba
jeden mail, jeden krotki telefon, a dzisiaj znowu sms od Pieknookiego, ze spal cala noc elegancko i ze juz sie "naprawil"i ze dziekuje

alez prosze
cala przyjemnosc po mojej stronie
po to ma sie przyjaciol
:,0)

.
17:36 / 14.01.2004
link
komentarz (0)
u Pieknookiego juz lepiej
przespal 7 godzin( od 3 dni wogole nie spal,0)
(podobno to dzieki mnie...,0)
w sumie nic dziwnego- kazdy kogos potrzebuje w najgorszych chwilach, chociazby w myslach - ciesze sie, ze jakos udalo mi sie mu pomoc i nie trzeba bylo wkraczac z farma, chociaz plan juz byl
:,0)
ja sie musze teraz zabrac za tlumaczonko, bo jak zwale w pn do pracy, to lojjj...ostro bedzie

...
01:28 / 14.01.2004
link
komentarz (2)
przynajmniej nadrobie braki w ogladaniu filmow
:0
11:14 / 13.01.2004
link
komentarz (0)
dostalam maila od Pieknookiego Tomka
ma dola ( podejrzewam, ze chodzi o jego byla dziewczyne,0)
szkoda, ze nie ma mnie w Z-u i ze nie moge z nim porozmawiac, bo chcialabym mu pomoc
mail byl napisany pozna noca, najprawdopodobniej po pijaku, ale wyjatkowo dolujacy
szczerze mowiac lekko mnie przestraszyl...
odpisalam, ze spotkam sie z nim zaraz w niedziele jak wroce do Z-a i ze porozmawiamy
( a na razie trzymaj sie Pieknooki,0)

...
22:24 / 12.01.2004
link
komentarz (0)
obejzalam "Quo Vadis"-nawet nie najgorsze- najlepszy byl Trela i Bajor

:,0)
10:27 / 12.01.2004
link
komentarz (3)
no i nie pamietam kiedy bylam tak powaznie chora
wczoraj jeszcze dostalam goraczki, ale po zmianie antybiotykow na silniejsze mam nadzieje, ze wsjo wroci do normy
...
w kazdym badz razie tydzien z glowy
nigdzie nie bede wychodzic, a do BB na pewno nie pojade
:(((((((((((
10:00 / 11.01.2004
link
komentarz (3)
no i sie doczekalam
zapalenie zatoki- przyjezdzaja po mnie i zabieraja do domu
i git
przynajmniej nie bede musiala sama kolo siebie chodzic( chociaz, kto wie....,0)

.
19:06 / 10.01.2004
link
komentarz (2)
na obiad zamowilam lasagne ze szpinakiem( mialo byc tez w srodku mieso...ale jakos nie udalo mi sie go znalezc,0)
zeby nie musieli w kolko przyjezdzac, to zamowilam od razu nalesnik z bakaliami, ktory zjadlam na kolacje
poza tym nic ciekawgo
posprzatalam lazienke- znalazlam szczoteczke do zebow Jareczka i chcialam umyc nia ubikacje, ale takie obrzydzenie mnie wzielo jak ja dotknelam, ze dalam rade doniesc ja tylko do kosza na smieci
dzisiaj wlasciwie tylko spie i spie
i dobrze, moze wracam do zdrowia
:,0)
12:43 / 10.01.2004
link
komentarz (2)
chcialam dzisiaj opuscic moj pokoj i wybrac sie na zakupy, ale zaczynam sie coraz lepiej czuc i nie chce, zeby takim glupim wyjsciem zepsuc efekty mojej kuracji
:,0)
pozostaje mi jedzenie na telefon....

.
18:19 / 09.01.2004
link
komentarz (3)
zajebiscie!
nie puscili serialu
wkurwilam sie, bo nawet na program tv nie ma co liczyc
pierdole
pierdole kurwa tv!!!

.logout.
18:12 / 09.01.2004
link
komentarz (0)
kurwa!!! wypierdalac z polsatu!
2 debili rozmawia o siatkowce i to takie pierdoly pociskaja, ze az...(!,0)
dawac mi serial!

( no i co z tego , ze przegraly!,0)

.
18:00 / 09.01.2004
link
komentarz (0)
za 5 min serial, ktory kiedys ogladalam, a dzieki chorobie udalo mi sie obejrzec wczoraj...czyli "Przyjaciele" :,0)
10:28 / 09.01.2004
link
komentarz (2)
nie mam nic przeciwko pedalom
mam za to wiele przeciw pedalom, ktorzy uwazaja, ze sa bi
( bo nie lubie tchorzy,0)
pfff
.
18:44 / 08.01.2004
link
komentarz (2)
... "To sztuka być lwem mocnym, a schować pazury i owieczce nikczemnej nie potargać skóry..."
-by NITEN

:,0)
18:02 / 08.01.2004
link
komentarz (1)
jak ja nienawidze Jareczka!!!
rozpowiedzial wszystkim cos, o co go prosilam, zeby nikomu nie mowil i byla to wlasciwie jedyna taka rzecz
on nie wie, ze ja wiem
a ja wiem, ze jakbym mogla, to bym mu tak przywalila za to z piesci w ten jego zaklamany pyszczek, ze szok!
albo przynajmniej powiedzialabym mu, ze przypierdolilabym mu, ale panieniek nie bije(hehe...to by pewnie bardziej zabolalo,0)
fuck!!!
gdybam tylko mogla...ale niestety nie moge :(

musze udawac obojetnosc, bo nie moge miec w nim oficjalnego wroga...pomijajac juz powiedzenie"lepiej miec 100 przyjaciol, niz jednego wroga"...zwlaszcza takiego zawistnego jak on, to jeszcze mi sie do czegos "przyda"
sam jeszcze o tym nie wie, a ja nie jestem jeszcze calkowicie pewna, czy go wykorzystam, ale lepiej dmuchac na zimne
(hmm...od kiedy ja sie tak a przewrotna zrobilam?,0)

...
13:39 / 08.01.2004
link
komentarz (0)
"akcja c."zostala przelozona przez samego c.
hehehe...czyzby opatrznosc nade mna czuwala?
nastepny raz jak juz dojdzie do "akcji", to zapewne bede zdrowa
:,0)
a juz myslalam, ze wlasnie mam byc chora, ale widze, ze musze powtorzyc "plan" i go podczas rozmowy zrealizowac
:,0)
09:26 / 08.01.2004
link
komentarz (0)
no i nie udalo sie
musialam dzisiaj zaczac zazywac antybiotyki, wiec nastepne 3 dni mam z glowy
"akcja c."dzis w poludnie, ale jestem tak oslabiona i padnieta, ze juz mnie to wali

...
22:03 / 06.01.2004
link
komentarz (3)
szkoda, ze jestem chora
chcialabym pocwiczyc brzuszek, tak zeby bylo widac jak najwiecej miesni( jak sie postaram i nie bede chorowac, to do wakacji powinno sie udac :,0)
ta...tylko pewnie znowu nigdzie na nie nie pojade :(

.
14:20 / 06.01.2004
link
komentarz (0)
no i jak zwykle, tylko tym razem lagodniej
wszystkie Ex`y dochodza po cos w ksztalcie "rozumu" do glowy jak nie jestesmy juz razem...
Jarek zaprosil mnie na impreze w srode pod pozorem oddania mi moich kluczy- zbagatelizowalam sms´a kladac nacisk na wyraz "klucze" i ze moze mi je oddac w piatek na zajeciach
:,0)
Pieknooki Tomek przyczynil sie wczoraj lekko do poprawy mojego zdrowia( lacznie z fervexem, winem , ktore przyniosl i pizza z czosnkiem :,0)
a "akcja c." przelozona na czwartek - i cale szczescie, bo plan jeszcze nie jest w pelni dopracowany, a musi byc perfekt!
za bardzo mi zalezy, zeby tym razem cos spieprzyc

mam jednak nadzieje, ze przelozenie akcji, nie spowoduje dobijania sie pewnego osobnika po pijaku do moich drzwi z srody na czwartek...co nie ukrywam znacznie zniweczyloby moj jeszcze nie w pelni perfekcyjny plan...
no coz...pozyjemy, zobaczymy, a co ma byc, to bedzie, nie zaleznie od tego, czy bede tanczyc na rzesach walca, czy twista
( no ale probowac zawsze mozna lol ;,0)

.

19:14 / 05.01.2004
link
komentarz (0)
katar ustepuje miejsca wypluwaniu pluc
prawie wcale nie pale, a to juz na prawde zle...
o 21:00 przyjdzie pieknooki Tomek- no coz zobaczy mnie dogorywajaca( ma przyniesc jakis film, wiec przynajmniej cos sobie obejrze, bo tv i tak jakos nie dziala, a na nic innego nie mam sily,0)

.
22:08 / 04.01.2004
link
komentarz (1)
juz prawie mam...
wprawdzie mozg mi sie zaczyna przegzewac, ale wydaje mi sie, ze najwazniejsze, ze mam juz poczatek, taki zalazek...jutro dokoncze,a we wtorek bedzie "akcja c."


( Boze pozwol, aby wszystko bylo dobrze ,0)

...
..
.
20:37 / 04.01.2004
link
komentarz (4)
mialam pewniem plan
udalo mi sie go zrealizowac, a teraz nie wiem co dalej...
( chyba bede musiala wymyslec nastepny ,0)

ach trudne jest zycie kobiety...
...
10:28 / 04.01.2004
link
komentarz (2)
ach, przez ten katar oczy lzawia
ide won od kompa

...
19:01 / 03.01.2004
link
komentarz (0)
ale mam katarzysko...blee
wyjazd zaczal sie do chlania w autokarze od godiny 8:00( poszlo kilkanascie butelek wodki ,0)
jak dojechalismy z Katowic do Krakowa, to chcialam wysiasc i wrocic do domu, ale dziewczyny mnie powstrzymaly
i dobrze
jestem dumna z siebie
nie obylo sie bez szykanowan, ale nawet nie chce mi sie tego opisywac
bylo-minelo
ogolnie giit :,0),0),0)

...
00:23 / 03.01.2004
link
komentarz (1)
WROCILAM!!!!


ledwo co zyje...ale zyje

siniaki od jezdzenia na nartach prawie wszedzie
miesnie wszystkie wytrenowane
-od nart
-od tanczenia
-od robienia pompek po pijaku ( wygralam z chlopakiem!,0)

ogolnie bylo spox ( co drugi dzien, ale zawsze,0)


:,0)

20:41 / 25.12.2003
link
komentarz (4)
no i skonczylo sie na ostrej wymianie zdan przez sms' y- zaczelam sie zastanawiac, czy jest sens w ogole jechac...
rozmawialam przez tel z Tomkiem
-powiedzial , zebym jechala
doszlam do wniosku, ze pojade, chociazby dlatego, zeby pokazac, ze niczego sie nie boje i nic mnie nie wystraszy( podejrzewam, ze chcial mnie zniechecic tymi sms'ami...tststs...zbyt twarda sztuka jestem :,0)
nie zrobie mu krzywdy , bo nie jest wart kolegium
ciesze sie, ze mam Tomka i ze jest za mna
:,0)
zycze sobie i wszystkim najlepszego Nowego Roku!!!
i Cya w NOWYM

logout
21:35 / 24.12.2003
link
komentarz (2)
ale chamidlo
-nawet nie zlozyl zyczen- a ja nie jestem od uczenia kultury( bylaby to zreszta nauka malo efektywna,0)

(dzieki Boze, ze mnie uchroniles od takiego...,0)

pieknooki Tomek jak na razie przoduje
wyjazd na Slowacje za 2 dni...dam jakos rade


musze



.
13:36 / 24.12.2003
link
komentarz (3)
zrobilam to
napilam sie pierwszy raz od 3 lat kawy
(wprawdzie b.slabej i wiecej bylo w niej cukru i mleka...ale zawsze,0)

jak na razie nie zbiera mi sie na wymioty, ale ...
(sama nie wiem co mnie wlasciwie podkusilo,0)

poprostu chcialam chyba sobie "zaszalec"

:,0)
03:36 / 24.12.2003
link
komentarz (4)
sa juz wyniki w necie
zabraklo mi 5 punktow( lepiej, niz jakby mi zabraklo 1...,0)
sral pies
nie moge spac
nie chce mi sie jechac na Slowacje
zastanawiam sie, czy nie przypierdolic Jareczkowi w pysk zamiast zyczen Noworocznych( ale ja panienek nie bije,0) poza tym raczej powinnam go ucalowac, bo sie ciesze, ze nie jestesmy razem
ach, juz 24
wiec wysle zyczenia
Wam rowniez wszystkiego NAJ!
23:21 / 22.12.2003
link
komentarz (3)
chyba sie zakochalam w pewnych oczach
...ale jak mi to ktos powiedzial"oczy Cie nie wyzywia"

...hmm
22:48 / 22.12.2003
link
komentarz (2)
zmusilam Tomka telepatycznie, zeby do mnie zadzwonil
:,0)
od razu poprawil mi sie humor
jutro ciezki dzien: wyjazd do Zabrza, zeby sie spakowac na Slowacje, bo wyjazd z Katowic, pozniej fryzjer,cos tam i jeszcze pare innych spraw
wieczorem moze spotkanie z Tomkiem,ale to raczej malo prawdopodobne, podejzewam, ze zostaniemy przy wersji spotkanie w Nowym Roku
ogolnie spox

:,0)
20:04 / 22.12.2003
link
komentarz (1)
po egzaminie
pierwszy raz nie mam pojecia jak mi poszlo, wiec moze dobrze

mam juz wolne
szef dal kobietom free przed Wigilia

a teraz sobie tankuje ze staruszkami ( jacys goscie do nich jeszcze przyszli,0)

i zaczynam znowu upijac sie na smutno, wiec wypadaloby przestac

nie,plakac nie bede, bo nie warto, zreszta sral pies


logout
19:27 / 21.12.2003
link
komentarz (0)
chlopcy maja nowa strone
zapraszam na www.bestmen.pl
(a jak bedziecie ich zamawiac, to mozecie powolac sie na mnie i beda oczywiscie znizki :,0)


:,0)
19:40 / 20.12.2003
link
komentarz (0)
jestem z siebie dumna
:,0)
(jutro minie tydzien jak ostro cwicze,0)
dzisiaj zrobilam swiateczne zakupy w jednym sklepie(w ksiegarni,0)i na dodatek przeslicznie mi te ksiazki zapakowali

jedyne czego mi sie nie chce i co robie z lekkim niedbalstwem, to sie ucze...ale doszlam do wniosku, ze co sie odwlecze, to nie uciecze i ze w sesji letniej bede mogla jeszcze raz podejsc
(zreszta, najwazniejsze, to sie nie denerwowac,0)

:,0)
19:48 / 19.12.2003
link
komentarz (0)
minely juz 3 lata od mojego pierwszego wpisu
chcialam sobie przypomniec co wtedy myslalam, czulam itd
o malo co mnie nie zemdlilo
czy to rzeczywiscie wtedy ja pisalam?...hmmm po co jest ten blog? zeby uswiadomic sobie, ze czlowiek i jego poglady jednak sie zmieniaja i ze nie warto przezywac niektorych rzeczy?
nie wiem....ale przestalam czytac
moze kiedys nabiore znowu odwagi zeby wrocic...ale troche mnie to przeraza
przerazaja mnie moje wlasne mysli i slowa...

...
12:00 / 19.12.2003
link
komentarz (3)
w poniedzialek mam egzamin do specjalizacji
ucze sie,ale idzie mi to jak krew z nosa...

do nauki!
won!
23:54 / 18.12.2003
link
komentarz (2)
ale on mial piekne oczy...
ide spac- moze mi sie przysnia
:,0)
09:28 / 18.12.2003
link
komentarz (4)
no i bylo bardzo milo
:,0)

umowilismy sie na "po Swietach"
( pozyjemy, zobaczymy ,0)



.
20:54 / 17.12.2003
link
komentarz (2)
za 15 minut mam randke z chlopakiem z polibudy z Gliwic
jestem lekko zdenerwowana- trzeba bedzie sobie cos strzelic w knajpie na "rozluznienie", bo inaczej , to chyba nie powiem slowa...

:,0)
20:42 / 16.12.2003
link
komentarz (2)

18:59 / 16.12.2003
link
komentarz (1)
jak juz ten ekran komputera tak swieci, to moglby przynajmniej opalac
pffff....

...
15:10 / 16.12.2003
link
komentarz (2)
za oknem snieg, a ja pierwszy raz nie potrafie sie nim cieszyc :(
-moglabym nawet zaryzykowac stwierdzenie, ze mnie wkurza...

jade w czwartek do rodzicow i mam nadzieje, ze moja kochana piesa przypomni mi jak to jest poczuc sie beztrosko radosnym baraszkujac w bialym puszystym sniegu (jezeli do tego czasu nie zostanie z niego brudne bloto oczywiscie...,0)



23:16 / 15.12.2003
link
komentarz (2)
...

zimno

...
21:16 / 15.12.2003
link
komentarz (7)
ale zle wiadomosci szybko sie rozchodza
dzsiaj dostalam jedne kondolencje i haslo" szkoda, ze nie jedziesz z nami w gory"
na to ja "moment, moment...a kto powiedzial, ze nie jade!"
wiec...szczerze mowiac jeszcze zastanawialam sie, ale teraz juz stowa, ze jade
bo dlaczego mialabym sobie zepsuc tygodniowy wyjazd, za ktory zaplacilam, tylko dlatego, ze bedzie na nim moj homo-ex?
poza tym nie za bardzo widze sie w Sylwka z mama przed tv
a tak, to pooddycham swierzym powietrzem, pospaceruje sobie i bedzie giit
( kogo ja oszukuje- boje sie tego wyjazdu i podejrzewam, ze bedzie fatalnie...,0)
no ale coz, do odwaznych swiat nalezy
:,0)
16:08 / 15.12.2003
link
komentarz (2)
ach zapomnialam dodac, ze dostalam dodatek miesieczny do pensji ze szpitala w zwiazku z doktoratem


cale 5 zl
:,0)


( hmm... wlasnie , ze moge cos za to kupic- caly jeden obiad na stolowce:,0)


...
16:06 / 15.12.2003
link
komentarz (2)
hallllo!!!
S Z C Z E S C I E ! ! !

gdzie jestes?
;,0)
22:13 / 14.12.2003
link
komentarz (1)
od kilku dni caly czas cos rozbijam( i to na trzezwo,0)
najpierw przepiekny wazon od Scorpiony, a teraz moj tonik" vitalizujacy"
-dosyc, ze smierdzi w calej kuchni, to jeszcze rozprysk szkla na cale mieszkanie

...jezeli tluczenie rzeczy ma przyniesc szczescie, to gdzie ono jest???


?
19:36 / 14.12.2003
link
komentarz (0)
za duzo pozostawialam przeznaczeniu i losowi
i pomimo, ze nadal w nie wierze, uwazam, ze niektore rzeczy trzeba by wziasc we wlasne rece
...
to chyba bedzie dobra, wybuchowa mieszanka


:,0)
19:08 / 14.12.2003
link
komentarz (0)
Depeche Mode
"somebody"

_*_
16:33 / 14.12.2003
link
komentarz (0)
hmmm
jestem wulkanem energii
smutek ,zal i w koncu pogodzenie sie z porazka( jakos caly czas mialam nadzieje, ze uda mi sie zrobic z bi hetero...,0)doprowadzilo mnie wlasciwie do poczatku, ale wychodzac z slusznego zalozenia, co nie zabija, to wzmacnia- odczuwam niesamowita sile
sile , ktora pomoze mi zrealizowac moj nowy plan, ktory wprawdzie musze jeszcze sporo doszlifowac, ale zalazek juz jest...
tak...
:,0)
na razie, zeby sie fizycznie nie "zapuscic", bede znowu cwiczyc codziennie( dzisiaj jestem juz "po"i czuje sie znakomicie:,0),0),0)
...
23:13 / 13.12.2003
link
komentarz (0)
ilez to rzeczy moze nagromadzic sie na przestrzeni lat
(wlasnie zaczelam odgracac dom rodzicow...ale marnie to widze,0)
2 godziny-2 szuflady....a gdzie reszta

przynajmniej pozyteczno-odmozdzajace zajecie
:,0)
19:31 / 11.12.2003
link
komentarz (3)
chyba mnie pojebalo
zamiast sie cieszyc , to wyje juz od 2 dni
leb napierdala, tak, ze aspiryna juz nie pomaga
w sumie z nikim mi tak dobrze dotad nie bylo, ale jak mnie nie kocha, to niech spierdala

poza tym nie wiem,, co kupic mamíe na gwiazdke- chyba nic nie wymysle, zreszta, co bym nie kupila ,to i tak jej sie nie spodoba, wiec kupie byle co

dla taty juz mam- dla niego nigdy nie ma problemu
wogole przeraza mnie wigilia i zyczenia typu: zebys znalazla tego swojego wymarzonego w tym roku
chyba juz na samym wstepie, powiem, ze nie zycze sobie tego typu zyczen

najgorsze, to to, ze nie moge spac...jak juz zasypiam, to nagle...

ach, a Jarek jeszcze byl na tyle bezczelny, zeby napisac sms`a jak mi minal dzien
odpisalam, zeby sobie odpuscil i nie udawal, ze go to interesuje, zreszta, po co ja to wszystko pisze
zygac mi sie juz tym wszystkim chce

ale nie pojde, bo nie lubie wymiotowac


logout
21:56 / 10.12.2003
link
komentarz (0)
"byc moze Bog chcial, abys poznal wielu zlych ludzi, zanim poznasz te dobra, abys mogl rozpoznac kiedy sie ona w koncu pojawi"

(bardzo optymistyczna sentencja,0)
a teraz sprobuje zasnac...chociaz bedzie ciezko


logout
20:23 / 10.12.2003
link
komentarz (0)
trzeba cos zmienic,wiec zmieniam skina


:,0)
20:21 / 10.12.2003
link
komentarz (0)
mam wspanialego ojca :,0)!!!
dzwoni i sie pyta jak mina dzien
ja no ,ze trzy razy"d"( dzien do dupy,0)
pyta sie dlaczego
na to ja: bo schlalam sie tak, ze nie poszlam do pracy i zerwalam z Jarkiem
tata: no wiesz, rozumiem, ze zerwalas z Jarkiem, ale czemu sie upilas?

(on jest poprostu rozbrajajaco kochany...,0)


:,0)
22:05 / 09.12.2003
link
komentarz (2)
chce wierzyc, ze jest dobrze, a bedzie jeszcze lepiej
...ale jakos nie wychodzi


...
18:36 / 08.12.2003
link
komentarz (0)
pierwsza czesc dnia byla beznadziejna- moznaby nawet zaryzykowac stwierdzenia, ze okropna, ale nie na tyle, zeby nie poprawic sobie humoru kupujac nikomu niepotrzebny tandetny blyszczacy pierscionek
niepotrzebny, a jednak wywolujacy usmiech na mojej twarzy nawet do teraz
wiec wrecz "niezbedny" :,0)
(wyglada jak niebieska blyszczaca sniezynka,0)
nastepnie jako wyraz buntu nie robilam nic
N I C
jedynie zmylam z siebie makijaz i obejrzalam przepiekny film"zrodlo mlodosci"
poplynely lzy
ale te "dobre"- bo wzruszenia

mam jeszcze jeden, wiec jezeli ogladanie filmow jest robieniem NIC, to zaraz z powrotem sie do tego zabieram

:,0)


23:05 / 07.12.2003
link
komentarz (0)
znowu zaczyna sie wszystko pierdolic
a wydawaloby sie , ze te okropne dni i czasy zaczely juz o mnie zapominac
ja juz mam kurwa tego wszystkiego dosyc
zaczynam odczuwac brak jakiegokolwiek sensu na wszystkich plaszczyznach
bol jest bolacy
jedno z nielicznych rzeczy, ktore sa pewne

chcialabym uciec gdzies daleko od tego wszystkiego, ale nie mam za bardzo wyboru...bo mam sumienie(dluzsza historia,0)

chcialabym byc znowu dzieckiem- tak cofnac czas o conajmniej 15 lat
wtedy byla nadzieja,marzenia
teraz zaczynam czasami powatpiewac
to czasami jest wlasnie teraz



...
14:02 / 07.12.2003
link
komentarz (2)
no i tak
dema porozwozilam po dyskotekach
(wspominalam, ze zostalam przedstawicielka stripperow z Warszawy na Gorny Slask?:,0),0)
jezeli kiedys dojdzie do mojego panienskiego tzn.jezeli bedzie to jeszcze w tym dziesiecioleciu i chlopcy dalej beda dzialac w zawodzie, to przynajmniej wiem, ze przyjedzie 5 pieknych cial zabawiac moje kolezanki :,0),0),0)


a teraz zabieram sie do pisania artykulow

*
17:48 / 06.12.2003
link
komentarz (1)
no i tak...
zaczelam Nowego traktowac z rezerwa- przyszlo mi to trudno, ale jakos sie udalo
...efekt jest taki, ze chyba to jemu teraz zaczyna bardziej zalezec(?,0)
chociazby w czwartek- przyszedl o 2:00 w nocy jak skonczyl sie uczyc tylko po to zeby wejsc do lozka(ma zapasowe klucze,bo czasami o roznych porach wychodzimy-poza tym obudzilam sie jak przechodzil nade mna na swoje miejsce i powiedzial, ze sorry, ze nie chcial mnie obudzic,0),zaczal chrapac ( uwielbiam jak chrapie,0), a zaraz jak go rano obudzilam uciekl, zeby jeszcze zdazyc sie przebrac przed zajeciami.
przez kilka minut bylam w ciezkim szoku, zwlaszcza, ze jeszcze tego samego wieczoru przyniosl mi kolacje( sam sie strul jakimis sledziami, wiec zrobil tylko dla mnie i patrzyl jak jem...,0)
jedzenia przyniosl tyle, ze jeszcze na drugi dzien wladowalam do sloika i przywiozlam mamie na obiad

hmmm
nigdy nie zrozumiem facetow
ale to nie zmienia faktu, ze dalej bede sie trzymac tego, co sobie ustalilam wczesniej



logout
18:05 / 04.12.2003
link
komentarz (1)
ale mnie boli podbrzusze...bleee


:(
(a co, tez sobie ponarzekam;,0)
ps.nie wchodzic na pietro Scorpiony i Mony
D A N G E R





D A N G E R
23:25 / 03.12.2003
link
komentarz (0)
nie wiem co dzisiaj wisi w powietrzu, ale wszyscy mnie caluja i to po szyi( najpierw Agata od tylu z zaskoczenia- tak po prostu-za nic, pozniej jeden kolega w pracy sie ze mna poklocil, wiec jak mnie zboczek przepraszal, to oczywiscie po szyi, a jak wychodzilam z pracy, to na "dowidzenia" i "zebym sie nie obrazala, ze przy mnie tak brzydko mowia" adjunkt tez pocalowal w szyje i tez od tylu-jakby sie wszyscy zmowili, chociaz zadne z nich nie widzialo pozostalych pocalunkow...,0)
zaraz przyjdzie Nowy i podejrzewam , ze bedzie kontynuowal to co inni dzisiaj rozpoczeli...( po szyi oczywiscie ;,0)


logout
20:02 / 03.12.2003
link
komentarz (0)
wczoraj byla impreza...obudzila mnie o 2:00 jakas siekanka
papierosek
korki do uszu
ale i tak sie nie wyspalam
:(
humor dd
21:38 / 01.12.2003
link
komentarz (0)
zaczynam sie chyba zmieniac(?,0)
zawsze przegladalam vel czytalam gazety od konca, a dzisiaj zauwazylam, ze jade od poczatku?
( juz wszystko staje na glowie...tststs,0)


.
poza tym swietnie zaczal mi sie nowy miesiac ( oby tak dalej!!!,0)

:,0)
23:01 / 30.11.2003
link
komentarz (0)
zapomnialam dodac, ze wczoraj wracajac z Katerdy w Gliwicach byla niesamowita mgla
...taki mistyczny nastroj
:,0)
20:55 / 30.11.2003
link
komentarz (0)
Chcialabym wierzyc, ze znam cala prawde...
czuje sie pewnie tylko wtedy,gdy wiem, ze nic nowego mnie nie zaskoczy
ten lek przed nieznanym jest chyba pewna nietolerancja i sprawia, ze w myslach dokonuje osadow
"Gdy sie boimy potepiamy to, czego nie rozumiemy"


...
23:37 / 29.11.2003
link
komentarz (2)
jakie mam trzecie imie?
Ave Maria
( moja mama ma na drugie Maria, ja na trzecie...,0)


:,0)
22:42 / 29.11.2003
link
komentarz (0)
pracowicie minal dzien
generalne porzadki, zakupy itp
na koniec dnia bierzmowanie

niesamowite uczucie :,0)

wprawdzie nie zostalysmy poinformowane o zmianie godziny i bylysmy juz w Katedrze o 15:30, ale dzieki temu zaliczylysmy "chinczyka"
o 18:00 zaczelo sie ...a teraz pije "krew Chrystusa", bo dane mi bylo tylko Jego "Cialo"
wiec Wasze zrowie pije winem przywiezionym przez "Nowego" z Czech "Klastorne Cervene"
:,0)




.
19:20 / 28.11.2003
link
komentarz (0)
mialam sie dzisiaj gdzies wybrac, ale nigdzie sie nie wybieram
mam duzo do roboty, ale zaczne dopiero jutro
po dlugiej popoludniowej drzemce, czas na chwile medytacji i ustalenie co dalej
nastepnie wykorzystam dzisiejszy wieczor na pelny relaks
:,0),0),0)
22:33 / 26.11.2003
link
komentarz (4)
"Jesli mialbys umrzec przede mna pierwszy...
Spytaj, czy nie mozesz wziasc mnie ze soba
Jezeli mialbys dozyc 100 lat...
Chce zyc o jeden dzien krocej,
Zeby nigdy nie musiec zyc bez Ciebie"


...
07:09 / 26.11.2003
link
komentarz (0)
no i po
:,0)
az tak zle nie bylo

jeszcze wczoraj bylam na KillBill...nie moge sie doczekac II czesci
:,0)
19:53 / 24.11.2003
link
komentarz (0)
jutro bede miec zabieg
niewielki( usuniecie czesciowo zatrzymanego zeba,0)
...ale i tak sie boje ( juz od wczoraj,0)


:(
23:23 / 23.11.2003
link
komentarz (10)
W piatek bylam w Krakowie- w PROZAKU ukradli/zgubili mi w szatni szal- troche zal, zwlaszcza, ze Nowy mowil, zebym go nie brala...,0)
no ale, rzecz nabyta...coz

dzisiaj troche lez
tez sie zdarza...

zauwazylam dziwna rzecz...zaczyna mi na Nowym zalezec i zastanawiam sie, czy z nim nie zerwac...a to tylko dlatego, zeby nie zostac zraniona
z jednej str to bez sensu, a z drugiej str pewien istynkt samozachowawczy...obronny...
sama kurwa juz nie wiem co robic...najlepiej byloby wziac wszystko z rezerwa... ale ja chyba tak nie potrafie
nie wiem
chcialabym zeby wszytko bylo takie latwe, a tu coraz bardziej zaczyna sie gmatwac i to przeze mnie
powinnam skupic sie bardziej na swoich sprawach
wiem
dlaczego wraz z wiekiem wszytsko zaczyna byc trudniejsze?
najwyrazniej tak musi byc


logout



.
01:50 / 20.11.2003
link
komentarz (0)
nieprzyjemna rozmowa, ale potrzebna


...przewaznie potrzebne rzeczy sa nieprzyjemne...
21:18 / 18.11.2003
link
komentarz (0)
wszystko sie pieprzy
no coz
czasami i tak musi byc
...
03:41 / 14.11.2003
link
komentarz (2)
wlasnie slucham"dziwny jest ten swiat" w wykonaniu Flinty


piekne



.
02:52 / 14.11.2003
link
komentarz (0)
Dzisiaj urodziny SCORPIONY!!!
!!!
!!
!
Prezenty sie podobaly,wiec spox:,0)
chociaz dobrze sie zaczelo:,0),0),0)
HAPPY BIRTHDAY!!!

.
01:05 / 14.11.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj byl u nas Zbirkos
cool
no comments
jedyny trzezwy w tym towarzystwie
...
11:07 / 08.11.2003
link
komentarz (1)
bylismy wczoraj na Matrixie- zakonczenie owszem, ale poza tym nic nadzwyczajnego...troche smiechu i tyle
.
(ale muza byla fajna,0)
.
20:32 / 05.11.2003
link
komentarz (2)
no i jak na razie ani Rzym, ani Krym
fuck!
.
22:37 / 03.11.2003
link
komentarz (5)
mam juz dosyc
(depresja jesienna?,0)

,.,
18:32 / 02.11.2003
link
komentarz (0)
odnosnie pracy naukowej, to mam juz plany
odnosnie zycia prywatnego- zadnych
.
16:35 / 01.11.2003
link
komentarz (4)
nie wiem co w dlugi weekend( od 7 do 11 listopada,0)
chcialabym poleciec do Rzymu
i jezeli polece, to znajac zycie nie tylko przeplace,ale i bede splukana
...no, ale raz sie zyje...
:
20:41 / 30.10.2003
link
komentarz (0)
Kto bowiem kocha, ten kieruje się wolą i życzeniami osoby kochanej. Nieliczenie się ze zdaniem i radami drugiego zawsze wyraża lekceważenie i brak miłości.
16:22 / 30.10.2003
link
komentarz (2)
wczoraj bylam o 19:00 na mszy- wprawdzie w kosciele prawie na drugim koncu miasta, ale byla bardzo mila atmosfera
szczerze mowiac, tego mi wlasnie brakowalo
:,0)
22:29 / 27.10.2003
link
komentarz (0)
dlaczego zawsze jak juz zaczyna byc super, cos sie musi spieprzyc?
czy nawet w takich sprawach srodowisko szuka rownowagi?
hmmm...no w sumie lepiej juz rownowaga, niz przewaga problemow,ale pomimo , ja pierdole
zygac mi sie chce juz tym wszystkim tzn tematem, ktorego ze wzgledu na cenzure nie opisze
musze cos wykombinowac...
no ale jutro tez jest dzien
:,0)
19:36 / 26.10.2003
link
komentarz (0)
tego sie nie spodziewalam
Nowy zabral mnie w piatek do Poznania(jechalismy 4 godziny i bylismy ok 2:00,0)
bylam wymeczona, ale zadowolna
wczoraj bylismy w Eskulapie i szczerze mowiac caly weekend bylby w pozo, gdyby nie sfinxburger, na ktorego wczoraj w nocy skusilam sie na rynku
...dzisiaj cala powrotna podroz go "zwracalam"
no ale teraz jest juz prawie ok
:,0)
19:34 / 24.10.2003
link
komentarz (5)
dziekuje wszystkim ,ktorzy trzymali kciuki
:,0)
od dzisiaj, a oficjalnie od nastepnej rady wydzialu wskoczy mi przed nazwisko dr.n.med

bylo nadzwyczaj milo
poczawszy od wczorajszej nocy, gdy Nowy przyszedl ze wsparciem duchowym na noc( jedynie nie dopilnowal mnie,kiedy podczas nocnego kaslania spadlam z lozka;,0)
rano nawet az tak bardzo sie nie denerwowalam
na obrone przyszly wlasciwie tylko bliskie mi osoby
nie obylo sie oczywiscie bez wpadek jezykowych
podczas odpowiedzi na jedno z zadanych mi pytan wlaczylam w wypowiedz " srednio na jeza"- dziekan mowil pozniej , ze nie zna takiej metody odwapniania twardych tkanek zebow i czy moglabym mu ja przyblizyc...
na sam koniec, jak dziekowalam (wlasciwie wszystkim - lacznie z paniami z dziekanatu za przygotowanie przewodu ze strony administracyjnej,0)dziekan powiedzial, ze nie podziekowalam jeszcze najwazniejszej osobie...nie musial dlugo czekac- moja pierwsza reakcja bylo:"dziekuje Bogu, ze tutaj jestem"
´cala sala w smiech, dziekan, ze nie o to mu chodzilo, ze zapomnialam podziekowac rodzicom- oczywiscie podziekowalam im, tylko , ze nie doslyszal,wiec powiedzialam, ze juz podziekowalam, moj promotor szybko potwierdzil
pozniej obiad
a do teraz zgon
najgorsze, ze nie moge sie przespac, bo jak tylko sie poloze, to zaczynam kaszlec
ale najladniej wyglada moja kuchnia
( jak kwiaciarnia,0)
ogolnie meczacy, ale bardzo mily dzien

:,0)


20:59 / 23.10.2003
link
komentarz (4)
jutro big day

nie jestem w dobrej formie-ale coz zrobic, pozostaje sie tylko modlic, zeby przeszlo jak najszybciej i bezbolesnie

logout
23:33 / 22.10.2003
link
komentarz (0)
przez chorobe mam okropnie ochrypniety glos( jakbym pila przez tydzien;,0)

dzisiaj wieczorem zaczelam sie denerwowac i wydeptywac sciezki w kuchni( Nowy jak to zobaczyl od razu wyial mnie na piwo- grzane oczywiscie,0)
niestety nie pomoglo...
chce miec juz to wszystko za soba...a czas tak sie dluzy
nie wiem jak dam rade do godziny 9:00 w piatek, zwlaszcza, ze choroba niestety nie opuscila mnie jeszcze na stale :(
juz sama sie zastanawiam, czy jestem tak oslabiona choroba, czy tak zde´nerwowana dr, ale suma summarum i tak sie denerwuje#wiec samopoczucie nie za bardzo...
:(


logout
22:36 / 21.10.2003
link
komentarz (0)
od soboty jestem chora
-do piatku musze wyzdrowiec- nie ma sily!!!
przeszlam juz etap kataru i temperatury
teraz tylko wypluwam pluca
(wracam do mojego inkubatorka,0)

...
21:01 / 16.10.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj mialam caly dzien zgon

a w weekend odcinam sie od swiata i stukam pokaz

:loout:
23:52 / 15.10.2003
link
komentarz (7)
ach , chcialam jeszcze dodac, ze jestem pania samej siebie
i zaden facet nie bedzie mi nigdy dyktowal rzadnych warunkow
( kurwa jak sie pisze rz(z,0)aden?- a huj z tym,0)
nigdy wiecej, rzadnych!
:,0)

hmm...ladniej wyglada przez same "z", ale czy to jest wlasciwe istotne???


...logout...
22:54 / 15.10.2003
link
komentarz (0)
ostatnio zanurzam sie w pewnej pozyczonej przez mojego kolege z pracy lekturze pt"samotnosc w sieci"
nie mam za bardzo czasu, ale zapowiada sie niezle
..
wczoraj postanowilam zaszalec i zamiast na 10 min poszlam na 15 na solarke
te 5 min dluzej bylo bledem
obecnie moge zaliczyc sie do rodziny pawianow
w pracy rano mialam problemy z siadaniem, wiec wiekszosc czasu poprostu stalam...
przynajmniej dzisiaj pomiedzy jedna, a druga praca, kiedy wpadl na chwile Nowy , poprawilam mu humor, jak zobaczyl moje piekne posladki pokryte gruba warstwa Panthenolu :,0)

obecnie da sie juz wytrzymac, no ale kolorek purpury pozostal...

poza tym drinkuje, bo jutro nigdzie rano nie musze isc

:,0)

19:58 / 14.10.2003
link
komentarz (0)
siedzialam dzisiaj na stolowce na przeciw pewnej Pani profesor
bardzo sedziwej i wlasciwie juz na emeryturze, ktora przychodzi sobie do pracy chyba tylko z przyzwyczajenia i dla zabicia czasu
i doszlam do wniosku, ze nie chce skonczyc tak jak ona
nie chce w jej wieku jesc obiadow na stolowce w towarzystwie obcych osob
nie chce , zeby praca byla moim zyciem az do ostatnich moich dni, moze byc dodatkiem, ale nie esencja

:

23:12 / 13.10.2003
link
komentarz (1)
jestem z siebie dumna
:,0)
odwalilam przez weekend i dzisiaj kawal dobrej roboty:,0),0)
teraz filtruje sobie nerki zielona herbatka i rzucam sie zaraz do wyra
...zebym tylko jeszcze mniej palila , to byloby super
(no coz- nie mozna wszystkiego naraz;,0)

jutro do pracy, do dziekanatu zaniesc wszystkie wypociny,a w srode sobie odpoczne

wczoraj zrobilam Nowemu masaz plecow- przyszedl wieczorem taki wymamlany i obolaly, ze mi sie go zrobilo zal
musze przyznac, ze sprawia mi niesamowita przyjemnosc masowanie takich plecow, ale mu o tym nie powiem- przynajmniej na razie
pozniej, owszem, ale wydaje mi sie , ze jak mu bede teraz nadskakiwac i prawic komplementy,to nie tylko go rozpuszcze, ale jezeli bedzie zbyt pewny siebie, to nie bedzie to mialo zbyt dobrego wplywu na nasz zwiazek

hmmm...zwiazek
tak, to juz jest wlasciwie zwiazek
jak na to nie patrzec
i w sumie dobrze mi z tym tzn w tym zwiazku, a wlasciwie to poprostu z nim
:,0)

14:46 / 12.10.2003
link
komentarz (0)
na wczorajszy wieczor 10 000 pomyslow
w koncu i tak okazalo sie, ze tak mnie boli glowa, ze nigdzie nie poszlam
za to dzisiaj wstalam wypoczeta i pelna energii, ktora zaraz przeznacze na dokonczenie multimedialki
ogolnie nienajgorzej
.
17:47 / 11.10.2003
link
komentarz (0)
centralnie jest kurwa zajebiscie


...
tym razem nie dalam sie zrobic w konia i jestem 60 Euro do przodu

:,0)
20:46 / 10.10.2003
link
komentarz (2)
sa rzeczy o ktorych nie chce myslec, bo tak bedzie lepiej
wiec nie bede tez o nich pisac

.
23:03 / 09.10.2003
link
komentarz (4)
dzisiaj byl parszywy dzien
dlugo w pracy i klotnia z kolega
pozniej ex straszyl samobojstwem

nastepnie dostalam ataku histerii i zaczelam sie dusic
pozniej wyplakalam sie u Ani

potem dowiedzialam sie, co wyprawial wczoraj moj nowy na imprezie( od niego oczywiscie,0)
pozniej zaopatrzylam reke jego babci, ktora sie przewrocila i porzadnie rozciela, ale nie trzeba bylo szyc

jeszcze tyklo godzina
ddd
(dzien do dupy,0)

...
06:40 / 09.10.2003
link
komentarz (3)
glupie sny
po wstaniu wkurwienie na maxa
(zajebiscie sie kurwa zaczyna dzien,0)

musze zadzwonic do fryzjera- pojde dzisiaj , albo jutro
trzeba cos zrobic z ta glowa...
jak nie od srodka, to przynajmniej z zewnatrz

...
21:07 / 08.10.2003
link
komentarz (0)
jakas taka skapcaniala dzisiaj jestem
przepracowana

wymeczona psychicznie
mam nadzieje, ze poprawi mi sie zaraz humor


:,0)
18:21 / 07.10.2003
link
komentarz (2)
zdalam egzamin
teraz musze zrobic jeszcze multimedialke

nie chce mi sie
nic mi sie nie chce

.
07:11 / 06.10.2003
link
komentarz (0)
a jednak udalo sie wstac

:,0)
16:59 / 05.10.2003
link
komentarz (0)
z imprezy pojechalismy do klubu
i wrocilismy nad ranem,
mamy zalatwione karty klubowe
a wstalam dzisiaj o 14:00, i to tylko dlatego, ze bylam glodna

przed chwila wrocilam w tej ulewie samochodem do mieszkania- nie wiem jak mi sie to udalo hmmm

ciekawe jak jutro wstane rano do pracy o 6:30...to bedzie dla mnie przeciez srodek nocy
:,0)
w kazdym badz razie teraz ide dalej spac
a weekend

wyjatkowo udany

yeeep!
15:22 / 04.10.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj obudzila nas mama telefonem o 12:00
:,0)

niestety nie za bardzo sie wyspalam, chociaz wczoraj bylo "srednio"

za oknem deszcz
w glowie tylko glupoty
w pokoju smierdzi fajkami pomimo, ze okno otwarte na osciez

czekam na sms`a od mojego fryzjera, czy przyjdzie mnie wieczorem uczesac, bo zapowiada sie impreza...chociaz nie wiem, czy chce mi sie na nia jechac- ale chyba pojade autem, wiec nie bede duzo pic, zeby jutro moc wrocic

przynajmniej znowu zaczely sie "ciekawe" i odmozdzajace weekendy
:,0),0),0)
22:07 / 02.10.2003
link
komentarz (6)
zaczelam chodzic ze studentem z mojej uczelni-mlodszy ode mnie o 4 lata i nie wiem, czy chce z nim dalej nawiazywac hmmm..."znajomosc"- pozyjemy, zobaczymy

nie wiem co mnie ciagnie do mlodszych(ex byl mlodszy o 6 lat, teraz tylko 4,0)

wlasciwie, to ja ostatnio malo rzeczy wiem
...
22:05 / 30.09.2003
link
komentarz (0)
jutro wreszcie do pracy
nie wiem czy mam siecieszyc, czy nie, ale zawszecos innego:,0)
zapowiada sie ciezki miesiac, bo oprocz pracy gonitwa zwiazana z dr
pfffff jakos przezyje, najwyzej ponarzekam, powkurzam sie, ale powinnam przezyc, wiec
logout
#

.
18:54 / 29.09.2003
link
komentarz (3)
zalatwione
mam juz odpis chrztu i komunii
w tym roku pojde do bierzmowania
:,0)
08:59 / 29.09.2003
link
komentarz (0)
w sobote przyjechala do mnie kolezanka i poszlysmy na dyskoteke, gdzie "zaprzyjaznilam" sie podobno z najwiekszymi zabijakami w miescie, co jak sie pozniej okazalo przyczynilo sie do "uratowania" mordki mojego kuzyna
w sumie dobrze miec takich ludzi po swojej stronie
:,0)
17:37 / 26.09.2003
link
komentarz (0)
tak przy okazji ponizszego tematu przypomnial mi sie film "Frida"

w pewnym sensie tez chodzilo o to samo

.
17:31 / 26.09.2003
link
komentarz (3)
caly czas trapi mnie cos, co niedawno uslyszalam
sex nie ma nic wspolnego ze zdrada

wydawaloby sie wtedy, ze sex w ogole nie ma nic wspolnego z niczym, poza zaspakajaniem seksualnym

cos jakos nie tak(?,0)

a moze to jednak ja sie dotychczas mylilam sadzac inaczej

nie no, poprostu kurwica mnie bierze jak o tym zaczynam myslec...
bo w sumie sa pewne za i przeciw, dlatego zaczynam miec dylemat
za jest to, ze np. jezeli zwiazalabym sie na stale z mezczyzna, ktory by mnie nie zdradzal, tylko zaspakajal swoje rzadze z przypadkowymi osobami, a przynajmniej takimi na ktorych emocjonalnie by mu nie zalezalo, to nie byloby problemu, ze kiedys mnie zostawi np. z moja najlepsza przyjaciolka, tylko daltego, ze chcialby sie z nia przespac( tzn jak juz tak to teoretycznie rozwazam, to nigdy nie wiadomo, bo w sumie jakby sie w niej zakochal, to i tak by mnie zostawil, ale wracajmy spowrotem do tematu zdrady...,0)
czyli jezeli zgodzilabym sie na zwiazek z osoba, ktora sex z kims innym nie uwaza za zdrade, to nastepne"za", ze ja tez bym miala "otwarta furtke" i moglabym sie przespac z kims, kto mnie tylko po prostu pociaga i nie byloby dla mojego partnera problemu
(uff...juz mi sie zaczyna znowu gmatwac,0)
bo to, ze mozna sie z kims przespac bez milosci, to wiem z autopsji...ale nigdy mi sie to nie zdarzylo jak bylam z kims w zwiazku
wiec powinnam chyba postawic sobie pytanie, czy chce sie wiazac z kims, dla kogo zdrada nie polega na przespaniu sie z kims innym
hmm...chyba nie

chociaz...no i wlasnie znowu wracam do poczatku

problem polega chyba na tym, ze sama zaczynam nie wiedziec czego chce!!!
mialam caly czas wyrobione pewne zdanie, ktore teraz zaczyna sie gdzies oddalac, bo poznalam faceta, ktory odpowiada mi pod wieloma wzgledami, ale nie jego pojeciem zdrady


.
oj, niedobrze

...


19:50 / 25.09.2003
link
komentarz (0)
pojechalam na 2 dni do Zakopca
plan zrealizowany: chodzenie po Krupowkach od knajpy do knajpy, dyskoteka do bialego rana,sex, basen, spanie, jedzenie i tak w kolko
hm...zastanawiam sie dlaczego czuje sie niewypoczeta;,0)
jedynym bledem bylo zamowienie szampana przez taryfe...tak przy okazji prezerwatyw


mama zawsze mowila, zeby nie mieszac...no coz- tak to jest jak sie nie slucha rodzicow

...

09:59 / 23.09.2003
link
komentarz (1)
dzisiaj wszyscy mi dziekuja, pomimo, ze nie jestem w pracy

przed chwila nawet otwarlam jogurt, a tam na wieczku pajacyk i napis "dziekuje"

:,0)
09:30 / 23.09.2003
link
komentarz (0)
skomentowalam pewien artykol na wp- nie wiedzialam , ze znajde tylu fanow

...dzieki...


:,0)
09:17 / 23.09.2003
link
komentarz (0)
w nocy nie moglam spac, a teraz na dodatek zlapal mnie skurcz miesni- poskrecalo mnie w s-flores i mam nadzieje, ze jak zrobie goracy kompres, to pusci

:(
21:37 / 22.09.2003
link
komentarz (2)
no i znowu...u kosmetyczki pocieszalam pracownice- ja nie wiem co we mnie jest
od razu przeszla ze mna na ty i zaczela o swoim ex´ie
a moze to nie tylko wobec mnie byla tak wylewna- nie wiem, w kazdym badz razie znowu wysluchalam i skomentowalam
czy pomoglo- nie wiem
ale wydaje mi sie , ze przynajmniej to, ze ja wysluchalam to jej pomoglo

a u mnie?
u mnie zaczyna sie rozkrecac cos co jeszcze niewiadomo jak sie skonczy

ale mam nadzieje, ze nie skonczy sie zle, bo mam ochote w moim zyciu na happy end
scorpiona- na taka operetke lol ;,0)

:,0)
15:46 / 22.09.2003
link
komentarz (0)
na 19-ta jestem umowiona do kosmetyczki
-nalezy mi sie
:,0)
19:26 / 21.09.2003
link
komentarz (0)
plany zrealizowane- odespalam caly tydzien :,0)

.
20:21 / 19.09.2003
link
komentarz (0)
mam fajne plany na przyszly tydzien i pozniej po obronie
....znajac zycie nie wypala-no a moze jednak , tym razem?
:,0)
16:27 / 19.09.2003
link
komentarz (0)
i znowu 2 dni spokoju...mam w planach odsypianie tygodnia
w poniedzialek dalsza bieganina

nie wiem czy przez ten upal, czy tez odreagowuje zmeczenie, ale boli mnie glowa, wiec moze juz teraz zaczne odsypianie




:,0)
23:18 / 18.09.2003
link
komentarz (0)
Skonczylam
przynajmniej na dzis
czuje pewna satysfakcje i radosc, ktorej niestety nie mam z kim podzielic:(
tstst...znowu mam ochote sie czegos napic, ale na szczescie niczego nie mam w domu, a do sklepu za ciemno;,0)
ogolnie pomimo zmeczenia mam w pewnym sensie dobry humor
w pewnym sensie, bo nie moge powiedziec, zebym tryskala radoscia, ale nie jestem tez zalamana ( hehe taki zloty srodek,0)
czyli da rade :,0)

zauwazam, ze coraz lepiej daje sobie rade z samotnoscia- nic dziwnego, ze na poczatku nie moglam sie do tego przyzwyczaic, jezeli 24 godziny na dobe bylam z ex´em

ale teraz musze przyznac, ze nie tylko zaczyna mi sie to podobac, ale chyba poprostu przyzwyczajam sie i tyle


logout
15:30 / 18.09.2003
link
komentarz (0)
dr wlasnie sie drukuje od ponad 2 godzin
...zrobie chyba przerwe biednej drukarce...

jutro jeszcze do tlumacza, grafika i...

DO INTROLIGATORA!!!

(YEEEEEEES!,0)



:

21:48 / 17.09.2003
link
komentarz (1)
nie wiem dlaczego jestem autorytetem w sprawach sercowych, jezeli sama sobie za bardzo z tym nie radze...?
nie mam odwagi podejmowac za kogos decyzji, ale doradzic zawsze moge, zwlaszcza najblizszym przyjaciolom...i szczerze mowiac nawet to lubie- moglabym byc psychologiem :,0),0),0)

poza tym gonie resztkami sil- jeszcze tylko pare dni i praca do introligatora :,0)

(jestem the best!!!,0)

hehe...nie ma to, jak zawyzona somokrytyka:,0),0),0)





...
00:09 / 17.09.2003
link
komentarz (3)
praca,praca,kino,praca

teraz pozostaje mi tylko walnac sie do wyra, chociaz wolalabym sie schlac
ale, ze jestem osoba w miare rozsadna, to ide poprostu spac

niektorych spraw nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem
wkurwia mnie ten zaklamany swiat, te wszystkie pozory

a mogloby byc tak przyjemnie

:,0)

mogloby

.
21:53 / 15.09.2003
link
komentarz (2)
samotnosc czasami jest wrecz zbawienna, jednak czesciej prowokuje do robienia rzeczy, ktorych robic sie wlasciwie nie powinno, a jezeli juz, to nie czesto
chodzi mi o zastanawianie sie nad swoim zyciem
-nie ma nic bardziej przygnebiajacego, przynajmniej w moim wypadku
dlatego nienawidze samotnosci


...
18:37 / 14.09.2003
link
komentarz (3)
no a teraz back to work


...
17:58 / 13.09.2003
link
komentarz (0)
tego mi bylo trzeba - prawie caly dzien w lozku, albo przed animal planet

:,0),0),0)
09:32 / 13.09.2003
link
komentarz (0)
ach zapomnialam
jak bede miec dr , dostane dodatek do pensji 30 zl brutto

cool...


.
09:31 / 13.09.2003
link
komentarz (0)
zajebisty kurwa urlop
zastanawiam sie po co mi wlasciwie ten dr( chyba tylko dlatego, ze na katedrze tylko ja jeszcze nie mam...no i co z tego- wprawdzie i tak juz blizej konca, niz poczatku, wiec mam nadzieje ze kiedys to zaprocentuje,0)

jedyne czym teraz zaprocentuje, to zazdroscia innych, ze juz w tak mlodym wieku mam dr, a poza tym...ach

ja chce na WCZASY!!!

buuu :(
22:07 / 11.09.2003
link
komentarz (0)
jak w kalejdoskopie...

nie na moje nerwy



.logout.
16:59 / 11.09.2003
link
komentarz (0)
bo przez chwile bylo fajnie, wiec musialo sie spierdolic



FUCK!!!
20:29 / 10.09.2003
link
komentarz (0)
SKONCZYLAM!!!

mniejsza z tym, ze bylam juz pod koniec tak zakrecona, ze o malo co nie zrobilam herbaty w popielniczce...ale teraz juz ok

zaraz ide na zasluzona kolacje :,0),0),0)
13:39 / 10.09.2003
link
komentarz (1)
oj tak...tego mi bylo potrzeba

totalna wyzerka, obrzydliwie tuczace, tluste, a zarazem pozywne jedzonko
...a teraz ide lulu :,0)


logout
12:03 / 10.09.2003
link
komentarz (0)
juz mi sie wzrok pogorszyl przez to notoryczne siedzenie przy komputerze...ciekawe co bedzie nastepne

:(
10:05 / 10.09.2003
link
komentarz (0)
musialam byc naprawde zbyt zajeta praca, ze nie zerwalam z nim wczesniej
...tragedia
nie dziwie sie, ze jego swiat sie zalamal
mial u mnie jak u Pana Boga za piecem
no coz...nie wykorzystal szansy,wiec teraz niech spada
za pozno
nawet nie chce mi sie z nim przyjaznic
owszem , finansowo moge go jeszcze wspierac, dopoki nie stanie na nogi, ale pozniej jak najdalej ode mnie!!!
won!


...a ja wracam do dr...blee

...
18:27 / 09.09.2003
link
komentarz (0)
a ja tylko pisze ten dr i pisze, i poprawiam i chyba zaraz zwymiotuje...bleee


...
10:53 / 08.09.2003
link
komentarz (0)
w piatek na dyskotece do..? jakos tak kolo 4:00
w sobote na weselu ...tak do ok 7:00 w niedziele, pozniej spanie, kac...dobrze, ze mam urlop, bo jeszcze dzisiaj dochodze do siebie
:,0)
22:11 / 04.09.2003
link
komentarz (5)
wysprzatane mieszkanie na cacy!!!
Scorpiona- jak przyjdziesz, to niczego nie dotykac!
hehe...albo nie zdziw sie jak bede chodzic ze sciereczka i wszystko pucowac:,0)

mam nowe wlosy z czerwonymi pasemkami- nie moge sie przyzwyczaic...ale pewnie po kilku myciach zejdzie :,0)

poza tym nastepny ponury dzien...chociaz promyk slonca skads tam dochodzi :,0),0),0)


:,0)
23:19 / 03.09.2003
link
komentarz (2)
stres niezbyt dobrze odbija sie na moim zoladku

...trudno sie go pozbyc

ciekawe, czy kiedys nadejda czasy, kiedy nie bedzie stresow...
chcialabym :,0)

chcialabym miec urlop i wypoczac, a nie denerwowac sie i pracowac, wprawdzie nie fizycznie,bo umyslowo- ale tez wykanczajace

juz od kilku miesiecy snia mi sie wkacje...

ach ide spac, moze znowu sie przysnia:,0)


.logout.
16:16 / 02.09.2003
link
komentarz (3)
no i zaczyna sie na nowo!!!
2 lata spokoju i znowu
...zoladek napierdala tak, ze szok( juz od tygodnia,0)
znowu bede musiala zrobic kuracje p-wrzodowa

:(
09:05 / 01.09.2003
link
komentarz (0)
wstalam dzisiaj wypoczeta i z bardzo optymistycznym nastawieniem
mam nadzieje, ze tak bedzie przez caly dzien:,0),0),0)
zaraz sie zabieram do cwiczen, pozniej miasto, porzadki
...nudzic sie dzisiaj na pewno nie bede

...
14:43 / 31.08.2003
link
komentarz (0)
panienskie tragiczne
10 bab pijacych i gadajacych o glupotach
ja robilam za barmana, dj'a, a o 24:00 zadzwonilam po taryfy i pojechalysmy na dyske
pozniej skombinowalam faceta, ktory obtancowywal seksownie panne mloda( nawet nie chcial kasy :,0)
motyw byl taki, ze ponad pol godziny obserwowalam frajerow- ci przystojni byli albo z panienkami, albo nawaleni...ale w koncu moje sprawne oko wypatrzylo w tlumie gugusia, ktory, jak sie okazalo zrobilby nawet striptiz, ale to juz przwatnie hehe
przyszla panna mloda na poczatku strasznie sie wstyszila, ale pozniej gugus ja rozkrecil
w domu bylam ok 4:00
a do teraz mam problemy z trzymaniem sie pionie
-ciekawa jestem jak reszta towarzystwa sie czuje, bo to ja polewalam i nalewajac sobie troche oszukiwalam
najwazniejsze, ze zainteresowanej sie podobalo
:,0)
10:01 / 30.08.2003
link
komentarz (0)
ide dzisiaj na panienskie(wlasciwie pierwszy raz w zyciu...,0) i nie mam zielonego pojecia co jej kupic
powlocze sie troche po Krakowie, to moze cos znajde

...
17:32 / 29.08.2003
link
komentarz (1)
dzisiaj szlam objuczona reklamowkami z tapetami
wprawdzie niedaleko, tylko klikaset metrow, ale mialam trudnosci
przechodzio obok mnie wielu facetow i zaden nie zechcial pomoc
zaczelam sie wtedy zastanawiac, czy 100 lat temu, w tym samym miejscu ( ktore notabene od tamtego czasu sie nie zmienilo,0)tak samo by zareagowali?
wydaje mi sie, ze nie
ludzie sie zmieniaja, miejsca tylko w zaleznosci od por roku


....
17:06 / 29.08.2003
link
komentarz (0)
moze i dobrze, ze nigdzie nie moge jechac na urlop, chociaz i tak mam zamiar odpoczac
jutro wieczor panienski mojej kolezanki, a pozniej zapowiada sie wielkie odsypianie zaleglosci:,0)

.
06:45 / 29.08.2003
link
komentarz (4)
podobno bliskosc Marsa wzmaga ochote na sex
nic dziwnego , ze mam takie, a nie inne sny
...nawet pewnie gdyby Mars nie byl w poblizu
:,0)
22:47 / 27.08.2003
link
komentarz (0)
Skonczylam!!!
Zygam kompem, wiec

logout :,0),0),0)
14:20 / 27.08.2003
link
komentarz (0)
juz mi sie nie chce...jeszcze tylko 2 dni wstawania przed 7.00
-jedyne pocieszenie


..ö..
21:40 / 26.08.2003
link
komentarz (0)
"Uwe a Willi"

Uwe a Willi w jednym familoku żyli
Uwe na wierchu a Willi na dole.
Uwe spokojny nie wadził nikomu.
Willi larmowoł choćby w stodole.
To hund, to hazok, ciepoł w nich ryczkami,
ryczoł i wrzeszczoł i durch trzaskoł drzwiami.
Znerwowoł sie Uwe i złazi do niego
i pado " Willi, jo nie strzymia tego."
A Willi na to:" Co komu do jemu, co jemu do komu,
ty pieroński giździe jo jest u sie w domu."
Nazajutrz Willi na szislongu chrapie
a tu mu z gipsdeki coś na kichol kapie.
Zerwoł sie z szislonga i leci na góra.
Klup, klup. Zawarte. Filuje bez dziura.
"Herr Jezus" co widzi, cołko izba w wodzie
a Uwe z wędkom siedzi na komodzie.
"Was machst du, Uwe?" "Fisze sobie łowie".
"Ale Uwe, dyć mie kapie po gowie"
A Uwe na to: "Co komu do jemu, co jemu do komu,
ty pieroński giździe jo jest u sie w domu"

> > >
23:49 / 25.08.2003
link
komentarz (0)
Evanesence....to jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje przed zasnieciem

( dobrze, ze sasiadow na razie nie ma hehe...,0)

...

"Bring me to life"



.logout.
20:57 / 25.08.2003
link
komentarz (2)
juz mi sie nie chce pisac tej pracy doktorskiej...ale to juz koncowka, wiec moze jakos wytrzymam

najgorsze, ze nigdzie nie bede mogla pojechac na urlop buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

:(((
21:29 / 24.08.2003
link
komentarz (0)
rozlecial mi sie telefon :(

...ale juz zakochalam sie w nowym:
Siemens SL55

- taki ladny,okraglutki...poprostu slodki:,0)

.
22:37 / 23.08.2003
link
komentarz (2)
chyba stalam sie wyrafinowana i ostrozna

a wszystko przez facetow

ps.perkusiste od Ricky' ego tez bym wpuscila do lozka
....tym razem na pare dni i adios :,0)


-logout-
22:24 / 23.08.2003
link
komentarz (0)
skomentuje koncert Ricky Martina:
wpuscilabym faceta na jedna noc do lozka
tylko na jedna
i to bez sniadania :,0)
20:29 / 20.08.2003
link
komentarz (0)
nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo


.......
20:46 / 19.08.2003
link
komentarz (1)
dostalam ladny obrazek znad morza

juz sobie wisi na scianie w miejscu widocznym zaraz po wejsciu do mieszkania
( dzieki Scorpiona :,0)

a ogolnie to syf
nic mi sie nie chce
przyszlosc mnie przeraza
syf i tyle


.
23:42 / 16.08.2003
link
komentarz (0)
Dedykacja dla Ex´a
Kasia Kowalska: Pieprz i sol!!!


!
22:57 / 16.08.2003
link
komentarz (0)
i znowu sie zaczely sms-y...
napisal, ze przyjedzie

jak przyjedzie, to pierdole i zadzwonie po policje-niech oni sie nim zajma

.
20:50 / 16.08.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj spedzam dzien na nic robieniu...przychodzi mi to ciezko,po ostatnich dniach pelnych wlasciwie wszystkiego
wszystkiego, na co tak dlugo czekalam i myslalam, ze juz nigdy takie rzeczy mnie nie spotkaja
zachowuje jednak zimna krew- pewnie dlatego, ze jednak na przestrzeni tych lat, zycie nauczylo mnie, aby nie cieszyc sie zbyt szybko, ze radosc zbyt ogromna i nieokielznana, szybko przeradza sie w smutek
w zwiazku z powyzszym
ciesze sie i mi milo
ale nie az tak bardzo :,0)
11:25 / 16.08.2003
link
komentarz (1)
glodna jestem...
22:28 / 13.08.2003
link
komentarz (0)
dzisiejdzy dzien na wysokich obrotach...nie wiem, jak go przezylam i na dodatek ponad 30 C

(kiedy u nas wreszcie wprowadza siesty?,0)


...
22:00 / 12.08.2003
link
komentarz (1)
wrocilam z solarki
slonca nie brakuje, a ja nawet nie mam czasu wystawic twarzyczki...wiec chociaz sztucznie...zeby sie nie rzucac tak bardzo w tlumie...
jutro napiety charmonogram- mam nadziejem ze sie ze wszystkim wyrobie
a w czwartek...ach

.
22:59 / 10.08.2003
link
komentarz (2)
wkurwiajace
sms´y
od exa
niech spierdala i da mi spokoj!!!


....
poza tym giiiit
szykuje sie...hahha :,0)
19:35 / 07.08.2003
link
komentarz (2)
piekny dzien
to byl piekny dzien..trararara


:,0)
16:02 / 06.08.2003
link
komentarz (3)
dzisiaj fajny dzien , nie tylko dlatego , ze mam urodziny, ale dlatego , ze dostalam wiele sms-ow z zyczeniami, nawet od osob, po ktorych bym sie tego nie spodziewala
w pracy multum pacjentow, teraz ide sie zdrzemnac, a pozniej w rejs po knajpach ze znajomymi


.logout.
22:43 / 04.08.2003
link
komentarz (0)
mam nowe zajecie( bardzo odstresowujace,0)
najpierw tancze, az pot sie ze mnie leje, a pozniej cwicze z kasety, musze tylko pamietac, zeby uzupelniac plyny

wyjdzie mi tylko na dobre

:,0),0),0)
14:37 / 04.08.2003
link
komentarz (0)
wszystko byloby ok, gdyby nie te sms-y, szantaz emocjonalny i zwiazana z tym moja szybsza przemiana materii- dzisiaj ostatnie kilkadziesiat metrow, to bieglam do domu...


.
19:00 / 03.08.2003
link
komentarz (3)
wiem,ze jest pelnia lata,ale oczekuje juz troche nizszej temperatury
.
23:14 / 02.08.2003
link
komentarz (8)
dziwnie meczacy dzien
wywalilam faceta po 2 latach mieszkania razem

poczatek dobrze sie zapowiadal
spakowal sie i poszedl
po 2 godzinach ,jak juz sie uspokoilam wrocil z kwiatami i sie kurwa zaczelo
w koncu wypersfadowalam, zeby pojechal do domu, a ja sie zastanowie, czy dac mu 2 szanse

wiem, ze nie dam
ale nie chce , zeby cos sobie zrobil
a na litosc mnie na pewno nie wezmie

dobrze, ze mieszka kilkaset km dalej tzn mam nadzieje, ze pojechal, a nie sterczy gdzies w krzakach pod oknem( juz jeden taki byl, z krorym jak zerwalam, to sie tak zachowywal, wiec nigdy nic nie wiadomo..,0)
bleee



logout

20:11 / 29.07.2003
link
komentarz (1)
zabraklo cukru !


-trzeba bedzie pozyczyc, albo wytrzymac do jutra bez
:(
15:01 / 28.07.2003
link
komentarz (1)
w piatek na karaoke, potem na dysce do 4:00
w sobote taki zgon, ze nawet zapomnialam o imieninach Scorpiony...zrozumie i wybaczy :,0),0)
jutro jej zloze zyczenia
w niedziele pranko, prasowanko i pakowanko
noc nieprzespana przez ten upal
teraz po pracy tez ledwo, wiec do wyra

logout

19:44 / 23.07.2003
link
komentarz (5)
musialam usunac, bo adres byl od razu z moim kontem
ale fajna Leni, prawda! i za taka cene!!!
(kto nie widzial ,jego strata :p ,0)


:,0)
23:40 / 22.07.2003
link
komentarz (3)
ale fajna burza :,0)
14:21 / 22.07.2003
link
komentarz (0)
smutek?
rozgoryczenie?
rozczarowanie?
zespol napiecia przedmiesiaczkowego?
a moze to tylko przez ta pogode?

poprostu wkurwienie i tyle

na co ?
sama nie wiem
na siebie?
na sytuacje?
na czas?
na wszystko?

nie wiem,kurwa nie wiem
i pierdole ,ze nie wiem

Logout
20:18 / 21.07.2003
link
komentarz (5)
znowu dzisiaj dostalam od wdziecznej pacjentki kwiaty
herbaciane roze - ladne
milo...ale gdy na nie patrze to wywoluja we mnie smutek

nie lubie cietych kwiatow, pomimo, ze wygladaja pieknie, ale niestety krotko
dlatego jezeli juz kwiaty - to w ogrodzie


...
20:56 / 20.07.2003
link
komentarz (0)
znalazlam sukienke!!!
:,0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0)
( teraz musze ja jeszcze tylko wylicytowac!,0)
wiec, zeby nie zapeszyc, nie pokaze...
22:14 / 19.07.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj ze Scorpiona nastepne zakupy pt."buty"
( na sukienke to i tak nie mam co liczyc- dzisiaj przejzalam nawet amerykanskie www i nic mi sie nie podoba,0)
jedyna szansa to wymyslec cos i dac uszyc...

pozniej sprzatanie

zmeczona jestem
ide lulu
logout

22:18 / 18.07.2003
link
komentarz (3)
mozna sie wsciec
jak czlowiek nie chce nic kupic, to mu sie napataczaja na oczy przerozne rzeczy
a jak chce teraz sobie kupic sukienke na wesele, to nie moge znalezc
cena wlasciwie nie gra roli
Krakow caly przeszlam wzdluz i wszerz i nic mi sie nie podoba
poczekam jeszcze 2 tygodnie i jak nic nie znajde, to poprostu sobie uszyje tzn ktos mi oczywiscie uszyje
:,0)
albo pojde w tej zastepczej..ale ona jest raczej do kosciola, a na impreze przydalaby sie jakas bardziej sexi
najwazniejsze nie panikowac
szukac i nie panikowac!


.
13:54 / 18.07.2003
link
komentarz (2)
no tak, piatek popoludnie, a ja jeszcze w pracy...
mam nadzieje, ze lekarz dyzurny niedlugo przyjdzie ( pacjentow nie ma juz od pol godziny, a ja jestem tak zmeczona, ze mi sie nawet nie chce siedziec przy kompie,0)
oj...zle
bardzo zle
jak mi sie juz przy kompie nie chce siedziec

poza tym w domu nie ma nic do jedzenia, wiec perspektywa powrotu , robienia czegos...nie- chyba kupie cos gotowego, zreszta jak pojde na tenisa, to wszystko spale

wprawdzie nie powinnam oszukiwac mojego biednego zoladka,no ale moze nie zauwazy?


:,0)
logout
22:36 / 17.07.2003
link
komentarz (4)
suuuuuuuuuuper dzien!!!

najpierw bardzo sympatycznie w pracy( pewnie dlatego , ze na kacu...hehe- no wczoraj troche poszalalysmy ze Scorpiona- w billarda- remis :,0)

pozniej super erotyczny sen...
i niesamowicie udane zakupy ( tez ze Scorpiona,0)

...


oby wiecej takich dni
:,0)
21:00 / 04.07.2003
link
komentarz (1)
chyba sie dopiero obudzilam...zobaczymy do czego to doprowadzi


logout
18:39 / 03.07.2003
link
komentarz (0)
juz teraz sie dowiedzielismy, ze w grudniu raczej nie dostaniemy pensji
dosyc, ze jest nie adekwatna do niczego, ale zawsze jest
kurwicy mozna dostac
adjunkt powiedzial, ze on to jest juz za stary, ale mlodzi to powinni stad spierdalac jak najdalej, bo nawet jezeli juz sie wydaje, ze w Polsce bedzie lepiej, to i tak sie wszystko pieprzy...

nieoficjalny cytat pewnej pani minister z Wa-wy:
"za Gierka na Slasku bylo zycie miodem plynace, wiec teraz powinnismy za to zaplacic"

nie skomentuje

.
22:31 / 01.07.2003
link
komentarz (1)
w pracy sajgon, dodatkowo trzeba bylo opisac 2 z intensywnej, ale za to pozniej zakupy ze Scorpiona i dwoma samcami i to udane!!!
wprawdzie Malemu niezbyt sie moje nowe rzeczy podobaja, ale walic to

....
21:51 / 30.06.2003
link
komentarz (4)
od dzisiaj zaczyna sie "akcja wesele"
(mojej kolezanki we wrzesniu,0)

trzeba sie bedzie doprowadzic do porzadku
- do wrzesnia powinnam zdarzyc

:,0)


09:52 / 30.06.2003
link
komentarz (0)
zepsuly mi sie papucie ( buty na koturnach,0)
w sumie przezyly prawie 3 lata, wiec mialy prawo
problem w tym , ze teraz nie dosiegam do najwyzszej pulki w lazience
rozwiazanie problemu: trzeba dzisiaj pojechac na zakupy i kupic nowe buty
:,0)
20:58 / 29.06.2003
link
komentarz (0)
dzisiaj przespalam sie na swiezym powietrzu na hustawce
ogolnie byloby fajnie, gdyby nie spadajace na mnie caly czass jakies huj wie co z winorosli i mrowki

pozniej grill w domu, ale tym razem bez alkoholu

jutro back to reality


.logout.
01:55 / 29.06.2003
link
komentarz (0)
wczoraj grill
prowadzenie samochodu

dzisiaj powtorka + taryfa = pierwszy raz od ponad 2 lat pilam wodke i ...


i...


nic

w sumie moglabym jechac, ale nie chcialam , bo wiem, ze pilam

ogolnie giit
moze lekka faza, ale nic poza tym

dziwne uczucie
pic i sie nie upic
hehe..a moze to o to wlasnie w tym wszystkim chodzi
grunt sie dobrze bawic i tyle

8 osob
w przyszly piatek jedziemy na karaoke
ta osoba, ktora sie nie pojawi placi kazdej innej 500 zl

hehe...wydaje mi sie, ze beda wszyscy lol :,0)


.
01:25 / 28.06.2003
link
komentarz (5)
zauwazylam co roku to samo zjawisko( a myslalam , ze to tylko moj rok byl taki zwichniety,0)
jak konczy sie ostatni rok studiow, zaczyna sie tzw. lapanka
wiekszosc osob, ktora byla sama na sile szuka partnera, zarecza sie i krotko po tym hajta
zal mi ich

powoli zaczyna wychodzic to wszystko na wierzch tzn. zaczynaja sie rozwody, zdrady itd.

co ich do tego sklania?
opinia publiczna?
strach przed zyciem w samotnosci?
moda?
rodzina?

co by to nie bylo, wydaje mi sie , ze nie jest warte, zeby spieprzyc sobie zycie

.

06:59 / 25.06.2003
link
komentarz (0)
po wczorajszym nie moglam spac
paskudne sny
ogolnie bleeeee

.
23:23 / 23.06.2003
link
komentarz (0)
wisi

:,0)
00:23 / 23.06.2003
link
komentarz (1)
no tak
niedziela, a ja dorabiam "na czarno" hehe ;,0)
wrocilam o 22:00
w srode okaze sie , czy bylo warto lol

poza tym nareszcie skoncze obraz ( moze jutro, a pojutrze zawisnie na scianie,0)
mniej detaliczny od poprzedniego, taki bardziej leniwy, ale kolorystycznie jak najbardziej
przynajmniej nie bedzie sie kurzyc w kacie

wiem, wiem Scorpiona- Twoje zamowienie w nastepnej kolejnosci...ale znajac moje tempo... :,0)

slodkich snoof

.
11:45 / 21.06.2003
link
komentarz (1)
wiadomo
kazdy wie( ucza nas juz tego w przedszkolu, w szkole,0), ze wyglad to nie wszystko, ze liczy sie "wnetrze" czlowieka

piekne

zbyt piekne, aby bylo prawdziwe, a przynajmniej nie w calosci
znam osobiscie kilka osob, ktore sa wizualnie poprostu piekne
oczywiscie kwestia gustu,ktos moze powiedziec, ze piekna to moze byc tylko np. muzyka, a nie czlowiek- ale to tez kwestia gustu
niektorzy mowia , ze ktos nie odczuwa piekna- nieprawda, on odczuwa, tylko ze inne piekno i inaczej, niz wiekszosc...ale wracajac do osob
chodzi mi o to , ze osoby z natury (tak, pokusze sie na uzycie tego wyrazu ,0) przepiekne maja o wiele latwiej w zyciu
od malego slysza: jakie piekne dziecko
w szkole wszyscy sa w nich zakochani, kazdy chce sie z nimi kolegowac i to nie dlatego , ze sa madrzy, dobrzy, inteligentni, tylko dlatego, ze sa poprostu piekni
czasami z takiego pieknego dziecka wyrasta przepiekny mlodzieniec lub dziewczyna(chociaz nie jest to regola i na odwrot- kazdy zna bajke o brzydkim kaczatku,0)
i wtedy tez maja latwiej, chyba ze zadrosny osobnik tej samej plci probuje im to beztroskie zycie utrudnic, ale to tylko na arenie uniwersyteckiej czy tez zawodowej
w zyciu osobistym sa nadal piekne
piekne dla rodzicow( ladniejsze od pozostalych dzieci,0), dla plci przeciwnej, ktora traci dla nich wszytskie zmysly, a czasem i zycie

jezeli one same tak uwazaja, to staja sie narcyzami, ale to nie jest trudne, jezeli caly czas tylko slysza jakie to one sa piekne, a przez to "wspaniale"
czesto pozniej jako partnerow dobieraja swoje "lustrzane "odbicia i wydaje sie, ze idzie ulica para blizniat, a nie "para" ( osobiscie znam 3 takie przypadki,0), a z osob publicznych wezmy np. takich panstwa Ibiszow( jakby bylo przyciemnione swiatlo, to nie wiem, czy odroznilabym jedno od drugiego,0)
takie osoby nie kochaja wtedy partnera, tylko samego siebie, czyli posrednio partnera tez , ale nie za jego osiagniecia, tylko za wyglad przypominajacy im ich samych
osoby piekne sa czasami natchnieniem artystow i same sa swiadome swojej wladzy, ktora posiadaja nad innymi
czasami, jak ktos nie nabierze sie na ich wdzieki, albo poprostu ma inny wyznacznik piekna, zalamuja sie
ale na krotko, bo zaraz ktos inny przypomni im o ich pieknie

patanie , ktore mnie nurtuje: czy jestesmy w stanie tak na prawde poznac wnetrze osoby tzw przepieknej?
czy jej uroda nie zaslania, zacmiewa pewnych rzeczy, ktore w innych okolicznosciach zauwazylibysmy bez wiekszego problemu?

wydaje mi sie, ze chyba po wielu latach obcowania z taka osoba, ale to tez nie zawsze, bo ciagle bedzie to piekno, ktore z wielkim trudem pozwoli na zobaczenie ukrytej brzydoty,albo poprostu...
nie pozwoli



***
13:59 / 19.06.2003
link
komentarz (0)
nie no, teraz to juz przesada...
od herbaty z sokiem malinowym dostalam wysypki( wprawdzie wypilam moze pare litrow za duzo,ale tak fajnie rozgrzewala...,0)
no coz, teraz wypije wapno

............ :(
07:54 / 19.06.2003
link
komentarz (0)
bola mnie plecy i troche mnie poskrecalo
wyleze
wypoce
przejdzie

znowu snily mi sie jakies glupoty- moze by tak zaczac spisywac, a pozniej zrobic konkurencje Lynchowi..hehe


:,0)
23:13 / 18.06.2003
link
komentarz (3)
odnosnie jutrzejszego dnia, doszlam do wniosku, ze pojde sie zapytac jakiegos ksiedza jak to wyglada z bierzmowaniem
bo jakos mnie tak ominelo

chrzczona bylam w domu przez jakiegos biskupa
do I Komunii tez poszlam
a jak ludziska sie bierzmowaly , to mnie nie bylo w kraju



wypada nadrobic i lepiej pozno, niz wcale...zwlaszcza, ze jak bede sie kiedys chciala heitnac, to zeby nie bylo problemow - chociaz z tego co slysze to i tak przewaznie sa

********
06:38 / 14.06.2003
link
komentarz (2)
4 godziny snu, to dla mnie stanowczo za malo, ale najpierw nie moglam zasnac, a teraz nie moge spac...

caly czas chodza mi rozne glupoty po gloweie i tak stukaja obcasami, ze doszlam do wniosku, ze przynajmniej wlacze sobie kompa

nie wiem skad nagle tyle roznych mysli i pomyslow przesciga sie, zeby wzbudzic moje zainteresowanie...ale nie,
nie podziele sie z nikim jakie


logout
11:37 / 12.06.2003
link
komentarz (2)
nie bede komentowac pracy "fachowcow" od ukladania plytek
najwyrazniej trafienie wzorkiem na wzorek jest dla nich zbyt duzym wyzwaniem, a zrobienie splywu do splywu, a nie w kat rowniez
no coz
dzisiaj beda zrywac plytki
( moze lubia?,0)

???
13:49 / 11.06.2003
link
komentarz (3)
musze zerwac z moim kilkumiesiecznym nalogiem, a mianowicie licytowaniem na niemieckiej gieldzie

wprawdzie tylko same udane transakcje, ale to juz przesada, zeby kilka razy dziennie sprawdzac notowania...

tzn znajac zycie dalej bede, ale nie wydam juz ani zlamanego eurocenta ( powiedzmy tak, przez 3 miechy- zobaczymy, czy dam rade,0)

;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
22:19 / 09.06.2003
link
komentarz (0)
wczoraj:
-opalanko
-glosowanko...jakby ktos mial watpliwosci , to na TAK
-posiedzonko z rodzicielami ( to bylo najtrudniejsze,0)
...weszlismy na temat spadku, ubezpieczen, dlugow itp.
najtrudniejsze, bo w pewnym sensie najsmutniejsze, ale nieodwracalne i pewne, ergo:

czuje sie dumna , ze potrafilam wziasc udzial w tej rozmowie
wiem, ze Bog tylko wie, co nam jest pisane...ale po mimo wszystko...

dzisiaj:
-spanko
-wkurwionko
-zawieziatko brygady na impre
-a teraz opierdalonko i pisanko

jutro:
-pakowanko
-i wypierdalanko na Slask


a teraz :

logout'anko


:,0)


23:18 / 04.06.2003
link
komentarz (0)
wreszcie zrobilo sie tak przyjemnie chlodno, chociaz powoli zaczynam sie przyzwyczajac do tych upalow

:,0)
21:14 / 03.06.2003
link
komentarz (3)
nie mam cos ostatnio szczescia do kosmetykow:
szampon+odzywka = smierdzi jak kocie siki
balsam do ciala + dodali cos cytrusowego =uczulenie
krem do stop + w skladzie cos herbacianego = smierdzi bardziej niz..blee pfuj!

tak to jest jak sie kupuje co popadnie, a nie rzeczy wyprobowane


,*,
16:51 / 02.06.2003
link
komentarz (3)
mam nowe wlosy( jak Jennifer Aniston z "Przyjaciol",0)
jeszcze tylko troche slonca na moja alabastrowa cere i bede wygladac jak czlowiek

nie wiem jeszcze co bede robic, ale dopiero jutro zaczne sie uczyc

zreszta...ah


logout
02:39 / 01.06.2003
link
komentarz (1)
a propos dnia dziecka...robilam porzadek w moim pokoju w domu rodzicow i powywalalam wszstkie maskotki i tym podobne ...no dobra... zostawilam 2 barbie, jednego misia i stonoge- ale reszte ewakuowalam na strych


czas dorosnac


!
02:33 / 01.06.2003
link
komentarz (0)
bylam dzisiaj na koncercie- tak spontanicznie - poprostu - z braku laku i z ochoty wyjscia -poprostu-gdzies

Maly kupil piwo z sokiem , pozniej szaszlyka- pozaczepialam ochraniazy zespolu- pozniej do domu

teraz wszyscy spia,lacznie z piesa, ktora wlasciwie to powinna chyba pilnowac domu, no ale w drodze wyjatku ja popilnuje- troche- poki mi sie oczka nie zamkna
***

chodzi mi po glowie nie tylko zmiana koloru wlosow , ale i pewnych rzeczy w zyciu osobistym

nie wiem, czy jestem zbyt spiaca, czy mi sie nie chce, czy poprostu przeraza mnie fakt zaczynania od nowa

ale jezeli nie jestem szczesliwa, to chyba powinnam

a jezeli nigdy nie bede szczesliwa, tylko sie poprostu szybko nudze?

nie wiem

najprawdopodobniej nigdy sie nie dowiem, albo moze nie chce sie dowiedziec...







***


22:23 / 30.05.2003
link
komentarz (0)
no i pomimo wielu utrudniej chyba zdalam - wyniki za tydzien, ale mysle , ze poszlo nawet b.dobrze


pozyjemy, zobaczymy


`
22:20 / 29.05.2003
link
komentarz (0)
no i tak
podroz sentymentalna zaklocil Maly
wrocil i wkurwienie tez wrocilo...


.logout.
22:00 / 29.05.2003
link
komentarz (3)
najpiekniejsze czasy to wiek ok 13-18 lat- dopiero pozniej zaczelo sie wszystko pierdolic i tak jest do dzisiaj

jak slucham piosenek z tamtych czasow , to wszystko zaczyna mi sie przypominac, wszystko powraca, nawet usmiech na twarzy( Martika"Toy soldiers",0)


zycie bylo przede wszystkim beztroskie
czlowiek mial wprawdzie plany na przyszlosc...ale to wydawalo sie tak odlegle, ze wrecz nieistotne :,0)



wiecej tapety na pysku, niz moze twarz udzwignac i pierwsze falszowanie legitymacji zeby wejsc na dyske od 16 lat
piwo z kola(einen Weizen bitte,0)
mowienie rodzicom , ze sie spi u kolezanki, a potem spanie w aucie najwiekszej i pierwszej milosci(spanie....dobrze powiedziane, nawet oka nie zmrozylam ze szczescia...,0)
pierwsze kontakty z policja( jako swiadek, oczywiscie,0)plywanie na golasa w basenie ok 2:00 i uciekanie przed psami ciecia- rozerwanie jeansow na plocie

wszystko bylo wtedy takie nowe, zakazane i przez to wspaniale
czlowiek mial nadzieje, ze wszytsko w zyciu i tak sie ulozy...ze jeszcze biust urosnie...hehe jakos sie nie doczekalam lol:,0)
bylo sie takim nieswiadomym wielu rzeczy i przez to szczesliwym
najwiekszym problemem byla walka o dobro zwierzat, protetst przeciwko wojnie w Jugoslawi,pryszcz w najbardziej widocznym miejscu na nosie, zakup sukienki,wybor najlepszego srodka do depilacji nog i czytanie madrych ksiazek ( kazda byla madra lol ,0)

tak

mialam pomimo braku rodzicow bardzo udane, mile i szalone dziecinstwo , czy jak to tam nazwac...wiek dojrzewania moze lepiej



°´^



21:38 / 29.05.2003
link
komentarz (0)
juz sie nie bede uczyc
troche popisze, poslucham muzy,powlocze sie po sieci pozniej kapciu i lulu

ostatnio ogladalam wywiad z Michaelem Jacksonem
i zalamalam sie

moj Idol
od 12 roku zycia moje natchnienie,uczenie sie angielskiego na jego tekstach, jego wrazliwosc porownywalna z moja i ta jego muzyka...
w LO spelnienie moich marzen, III sektor na koncercie w Warszawie...muza na full jak bylam przygnebiona, zla, szczesliwa...byl i towarzyszyl mi w pewnym sensie zawsze

...a teraz, on jest naprawde chory
(do czego moze doprowadzic wrazliwosc, a raczej nadwrazliwosc,ludzie i depresja,0)

fuck!powoli wszystko w co wierzylam zaczyna sie wykruszac- niedlugo niewiele mi juz zostanie

:(

21:27 / 29.05.2003
link
komentarz (0)
chyba zmienie kolor wlosow


...jeszcze nie wiem na jaki...
21:26 / 29.05.2003
link
komentarz (0)



PINK "Family Portrait"




***************************
19:46 / 29.05.2003
link
komentarz (0)
jutro mam egzamin
od tygodnia tak zgrzytam zebami, ze bola mnie wszystkie miesnie twarzy

dzisiaj zaszalalam i poszlam do kosmetyczki na masarz twarzy, zeby mi te wszystkie miesnie wymamalala i rozluznila

jest nowy zaklad
ceny promocyjne-25 zl za ponad pol godziny( pol roku temu w innym zaplacilam 50,0)
poszlam ,zrelaksowalam sie, wrocilam

i kurwa koniec relaksu
jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze-tylko dlaczego zawsze o moje ?!

jak sie komus nie podoba, to niech spierdala!
to sa MOJE pieniadze i bede z nimi robila co zechce


no i kurwa poszlo o 25 zlotych...no coz
nie ma to , jak spierdolic komus dzien
dzieki Maly!
23:43 / 24.05.2003
link
komentarz (2)
nie no...ta Eurovizja to wszystko smiechu warte!!!

zeby Austria odniosla takie wysokie notowania, Holandia prawie na koncu


owszem, kwestia gustu, ale pomimo wszystko


SMIECHU WARTE!!!


poza tym, nie powiem co o tym sadze


Why ja to tak przezywam???

chyba rzeczywiscie nie mam nic lepszego do roboty


logout
22:48 / 24.05.2003
link
komentarz (0)
sa momenty, ze jestem dumna z tego, ze jestem Polka

nawet, jezeli Ich Troje nie wygraja Eurowizji, to uwazam, ze wykonali utwor perfekcyjnie!
Jako pierwsi pokazali, ze maja glos na zywo, zwlaszcza ona.


kiedys podobalo mi sie pare piosenek tego zespolu( wpadaly w ucho i tyle- do dzisiaj nie mam plyty,0)
pozniej , jak na tvn´e zaczal leciec"jestem jaki jestem"...pomyslalam, ze a... poogladam czasami "malpe przed kamerami",
z biegiem czasu Czerwony zaczal zdobywac moj respekt
nie wiem, czy rzeczywiscie "jest , jaki jest"...ale uwazam, ze facet ma leb na karku
a za to ma ode mnie plusa




23:31 / 21.05.2003
link
komentarz (2)
u mnie chyba nic sie nie zmienilo
jedyne co, to pod koniec miesiaca bronie doktorat ( mam nadzieje , ze sie wyrobie,0)...zreszta, teraz,czy w pazdzierniku- wsjo radno.

logout
07:18 / 15.12.2002
link
komentarz (0)


Kim ze stumilowego lasu jestes? Test by futerko..*
06:56 / 15.12.2002
link
komentarz (0)
no i po calym tygodniu ciezkiej pracy( robieniu multimudialki na cito,0) odwzwaly sie zakwasy, przykurcze przeroznych miesni...aah ide spac

a multimudialka, jak na jedna wielka improwizacje ,to i tak byla spox

00:51 / 15.12.2002
link
komentarz (0)
nie no,ja poprostu wymiekkam...
sasiedzi z gory od ponad pol godziny tak baraszkuja ,ze zastanawiam sie kiedy wpadna do naszego pokoju- i wlasciwie wszystko bym zniosla, ale facet wydaje przy tym takie odglosy, ze nie moge zasnac...



troche poblakam sie po sieci...moze niedlugo to oni "wymiekkna" lol
09:28 / 14.12.2002
link
komentarz (0)
multimedialka nareszcie skonczona!!!
za pol godziny mam wyklad i mam nadzieje, ze nikt nie bedzie zadawal upierdliwych pytan, a jezeli tak , to mam nadzieje, ze sobie z nimi poradze...

okolo 13-tej powinno byc juz po wszystkim- nie moge sie doczekac, kiedy rzuce sie do wyra....aaaaaale jestem zmeczona ...


.
23:11 / 12.12.2002
link
komentarz (0)
MULTIMEDIALKA...









.
20:42 / 11.12.2002
link
komentarz (0)
ten tydzien pod jednym haslem:
MULTIMEDIALKA



logout
14:58 / 11.12.2002
link
komentarz (0)
nie wiem , jak dalej bedzie, ale pierwsza czesc dnia byla do dupy
w pracy pizdzi jak w kieleckim, nie przywiezli wody,wiec wypilam tylko 1 herbate z przegotowanej zoltej kranowki,jakas krowa jak wychodzila po zabiegu, powiedziala w drzwiach, ze nie lubi dentystow...( w sumie,kto lubi,ale tak komus prosto w twarz i to po tak trudnej pracy,0)
jedyne co, to sie tylko wrednie usmiechnelam i powiedzialam zgryzliwie, ze za to my lubimy wszystkich pacjentow i zeby nie zapomniala przyjsc za tydzien do usuniecia szwow ( 1:0 dla mnie,0)

pozniej musialam jeszcze przetlumaczyc jeden artykol na temat hipnozy u pacjentow przed zabiegiem,w jednej dyzurce walilo szybkopolimerem do tego stopnia , ze nie wiedzialam ,co wczesniej mi wypali:oczy ,czy gardlo, w drugiej byla siekiera,wiec siedzialam w polarze w bibliotece...i poprawilam sobie dopiero humor jak przyszlam do domu i zrobilam w 15 min wspanialy obiad-najbardziej sie odstresowalam , jak ubijalam bitki
(moze kupie sobie sobie worek?,0)


.............
15:23 / 10.12.2002
link
komentarz (0)
wrociwszy z pracy wlaczylam tvn - lecial beverly hills...i zobaczylam moj ideal mezczyzny( pod wzgledem wygladu ,of course,0)


DAVID COSGROVE...


hmmmmmmm

:,0)
22:33 / 09.12.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj podniecenie na calej lini
orgazm :,0)
zrobilam 2 zabiegi,ktorych nigdy wczesniej nie wykonywalam ( oczywiscie pod okiem specjalisty,ma sie rozumiec,0)

nawet nie mialam sie komu pochwalic, a jak "Maly" przyszedl z pracy...no coz, po prostu przyjal do wiadomosci i tyle
nic dziwnego- nie jego branza ( w takich momentach , zaluje , ze nie jestem z kims z mojego fachu , ale po chwili namyslu wydaje mi sie , ze byloby wtedy chyba wiecej minusow niz plusow...zreszta , nie bede "gdybac",0)

w kazdym badz razie jestem z siebie dumna i tyle :,0)
....................................................

z moja multimedialka jestem dopiero w polowie, a wyklad mam juz w sobote, wiec musze sie streszczac-zdazyc,zdaze...ale chyba nie zdaze doszlifowac...a tego bardzo nie lubie,chociaz ,a noz,widelec, moze i zdaze,zwlaszcza, ze mam juz ta gorsza polowe za soba, teraz powinno pojsc szybciej :,0),0),0)


...


23:22 / 08.12.2002
link
komentarz (0)
wkurwienie na maxa,moze jak troche poklne to mi ulzy...bo herbatki ziolowe jakos nie pomagaja ...
wczoraj odpadla Doda(lacznie z cala rodzinka wyslalismy z 5 sms-ow ,zeby zostala-nawet moja mama powiedziala , zebym wyslala z jej komorki pare(czyli 2,0)
dzisiaj caly czas slecze nad multimedialka i mam juz dosyc...ide spac,zwlaszcza , ze jutro hehe tez jest dzien :,0)
22:33 / 06.12.2002
link
komentarz (0)
wreszcie dzisiaj zmienilam opony na zimowe :,0)
(wczoraj , to odstawialam tance na lodzie,0)
20:31 / 04.12.2002
link
komentarz (2)
mam juz dosyc kompa na dzisiaj


logout
21:06 / 02.12.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj nieopodal skrzyzownania na swiatlach,ktos dal po klaksonie
patrze w lewo,a to kolezanka,ktora miala wczoraj przyjsc
otwarlysmy okna i zaczelysmy wrzeszczec:
-dlaczego wczoraj nieprzyszliscie?
-bo nie mielismy sily
-strasznie sie wkurzylam,dzwonilam do was,ale nikt nie odbieral
-mamy zepsuty telefon...wpuscisz mnie przed siebie?
(wpuscilam,0)

tyle na temat
i bez komentarza
logout
21:27 / 01.12.2002
link
komentarz (1)
wkurwienie na maxa!!!
caly dzien zaplanowalabym inaczej,gdyby znajomi dali znac ,ze nie racza nas odwiedzic...
nawet nie zadzwonili,ze nie przyjda,a jak ja probowalam sie do nich dodzwonic , to nikogo nie bylo w domu( na komorke nie dzwonilam,bo juz wystarczajaco nabijam rachunek netem,0)
totalne olanie

ciasto zaniose jutro do pracy,bo calego nie zjemy...
a oni...no coz , poprostu tylko udowodnili totalny brak kultury i pokazali jak nie nalezy sie zachowywac
09:03 / 01.12.2002
link
komentarz (3)
wczoraj lalysmy z dziewczynami wosk,jak to na "Andrzejki"przystalo
-mnie wyszedl otwieracz do butelek
jak wracalismy taryfa do domu to podczas rozmowy z taryfiarzem,zazartowalam,ze to znaczy ,ze wystapie w nastepnej edycji "baru"-taryfiarz uslyszal tylko ,ze wystapie w nastepnej edycji baru , i tak sie podjaral , ze chcial prosic juz teraz o autograf....hehe

16:03 / 30.11.2002
link
komentarz (0)
rano myslalam,ze sie wyspie...obudzil mnie dzwonek do drzwi
odwiedzila mnie Pamela,bo byla pewna ,ze i tak nie spie...chyba sie legne do wyra,bo wieczorem wybieram sie do Ani
bzzzzzzzzzz.........
14:04 / 30.11.2002
link
komentarz (0)
nienawidze myc okien!!!!
pomimo,ze je myje,to sa ciagle brudne!
jezeli cos myje,to chcialabym ,zeby bylo widac efekt,a te okna maja podwojna szybe i brud jest w srodku(co z kolei swiadczy o ich szczelnosci,0)

mozna by bylo powiedziec,ze nic trudnego-mozna je wymienic
otoz nie.
po pierwsze,to nie moje mieszkanie,po drugie ,nawet jakbym wymusila na wlascicielu zmiane okien , to zmienilby na najtansze plastikowe,a za takie dziekuje(w wypadku pozaru nie mozna stluc szyby,bo tez jest plastikowa ,jak i rowniez otworzyc okna , bo sie stapia,0)

niepozostaje mi nic innego jak tylko myc te ochydne okna przeklinajac
06:44 / 30.11.2002
link
komentarz (0)
jak klade sie spac, to chce sie wyspac!!!
dlaczego snia mi sie takie glupoty?
22:31 / 28.11.2002
link
komentarz (0)
w Glownej Bibliotece w Wa-wie mowili telefonicznie, ze sprawdzaja poczte rano...a tutaj mila niespodzianka: przyszedl mail wyslany o 16-tej,ze zamowienie jest w trakcie realizacji
(milo z ich strony...haha,albo pomoglo ps.,ktore brzmialo "milego dnia",0)
15:45 / 28.11.2002
link
komentarz (0)
*marzenia*
mozemy sobie w nich pozwolic na wszystko
nikt,ani nic ich nie kontroluje,wiec wszystkie chwyty sa dozwolone... :,0)
nic nie kosztuja, nikogo nie rania,nie wymagaja trudu, a w dodatku sa przyjemne dla ich wlasciciela
wlasciwie,to one ksztaltuja w pewnym sensie nasze zycie i sa motorem napedzajacym nasze postepowanie darzace do ich spelnienia
co tylko ,jezeli sie spelnia?

czasami czar pryska i trzeba zaczac marzyc o czyms innym,nowym,o czyms co stalo by sie nastepnym motorem , nastepnym celem do ktorego moznaby dazyc

natomiast nie mozna zyc tylko samymi marzeniami, bo jesli ktos marzy we snie,to musi uwazac,bo po przebudzeniu moze nie znalezc nic

20:26 / 27.11.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj dzien odwiedzin
najpierw ja bylam u Ani,a pozniej przyszla Asia,ktora widzialam wlasciwie pierwszy raz od jej slubu

baby jak to baby ble,ble,ble,ble...ale to tez jest czasami nam potrzebne :,0)
15:47 / 26.11.2002
link
komentarz (0)
Ania mnie woli w blond
kuzyn mnie woli w blond
nawet "Maly",ktory widzial mnie w blond tylko na pic,za kazdym razem jak wracam od fryzjerki pomrukuje cos tam pod nosem, ze"....nie to ,zeby mu sie nie podobalo,ale moze bym pomyslala nad zmiana koloru na blond..."
i nie to , zebym posadzala powyzsze osoby o brak gustu,ale razem z kolorem wlosow zmienilam w pewnym sensie moje zycie...i niech tak narazie pozostanie

w zwiazku z powyzszym,beda sie moje wlosy jeszcze poniewierac pomiedzy kolorami pomaranczu ,czerwieni i ich pochodnych ,zreszta lubie miec taki misz-masz na glowie(przynajmniej nie widac odrostow lol ,0)

19:55 / 24.11.2002
link
komentarz (0)
mam na klawirce poprzestawiane "y" i "z"
trudno sie przestawic...(zwlaszcza , ze w domu mam "normalnie",0)
02:01 / 24.11.2002
link
komentarz (3)
tego jeszcze nie bylo
nawalilam sie jednym piwem(trzeba to bylo odnotowac,0)

chociaz,jakby tak glebiej pomyslec ( co nie ukrywam przychodzi mi z lekkim truedm,0)to nic dziwnego jak sie tak dlugo nie pilo

00:54 / 24.11.2002
link
komentarz (0)
Rob D"clubbed to death(kuraymino mix,0)"-przepieeeeekna muza !!!
poprostu wspaniala ( zwlaszcza wstawka z piano ,0)
piekna!
cala sciezka do Matrix'u mi sie podoba , ale ta jest the best!!!

wlasnie wrocilismy z billarda(wygralam tylko raz z Miloszem,ale za to z klasa,0)
poza tym spoko luz

.
19:36 / 23.11.2002
link
komentarz (3)
nie wiem...


.
10:42 / 23.11.2002
link
komentarz (0)
wczoraj wieczorem krotki telefon i w rejs
siedzielismy dosc dlugo w jakims zalosnym klubie(muza byla tragiczna,0) z moim kumplem,ktory przyjechal na 2 tyg.ze Stanow

wlasciwie,to caly czas tylko nawijal i nawijal i nawijal...
a chodzilo mu tylko o jedno ,a mianowicie ,zeby przekonac mnie do wyjazdu do Chicago

zdeklarowal sie , ze wszystko mi zalatwi jak sie tylko zdecyduje,a ja...a ja obiecalam , ze sie zastanowie

owszem- dal duzo do myslenia,ale sama nie wiem...
wiem , ze dzisiaj mam mnostwo rzeczy do zalatwiania...wiec


logout
22:44 / 21.11.2002
link
komentarz (0)
wszyscy narzekaja na okres/przesilenie jesienne´

jak zwykle jestem inna

ostatnio nie tylko tryskam energia,ale i wyjatkowo dobrze sie czuje,albo po prostu robie wszystko na prrzekor?


eee...chyba nie
14:28 / 21.11.2002
link
komentarz (7)
ciezko na dluzsza mete zyc z facetem pod jednym dachem i
gdyby kobiety pociagaly mnie fizycznie zostalabym z pewnoscia lezbijka

majac doswiadczenie z akademika,pamietam ,ze o wiele lepiej rozumialam sie z dziewczynami , jezeli chodzi o rzeczy typowo mieszkaniowe i nie tylko
zreszta to samo podejscie do wielu spraw bardzo ulatwialo zycie codzienne
nigdy nie bylo problemow kto,kiedy,co i jak ma zrobic...a teraz ech...
jezeli sama nie powiem,co i jak , to moge zapomniec o jakiejkolwiek wlasnej inicjatywie
nie chce szufladkowac,wiec moze to tylko cecha niektorych osobnikow plci brzydkiej,ale za to cecha bardzo denerwujaca


15:44 / 20.11.2002
link
komentarz (0)
no i tak
kluski sie rozgotowaly,ale i tak musialam cos zjesc,wiec nie wybrzydzalam
:,0)
(tak to jest jak czlowiek zaczyna robic 2 rzeczy na raz,0)

.
dzsiaj moj student b.sie cieszyl , ze przyjmowal pacjenta z HIVem -wzrost adrenaliny porownal ze skokiem ze spadochronu

ja osobiscie wychodze z zalozenia ,ze kazdy z pacjentow ,ktorych przyjmuje jest potencjalnym nosicielem...i wydaje mi sie ,ze jest to prawidlowe podejscie,ale student mial pierwszy raz dzisiaj napisane w karcie czarne na bialym HIV+,wiec jak zalozyl 3pary rekawiczek,maseczke i okulary ochronne ,to wygladal jak kosmita - w sumie powinno przyjmowac sie tak wszystkich

Ö
15:09 / 20.11.2002
link
komentarz (0)
mam nowy adres mailowy( za ten ktory mam od lat kazali mi zaczac placic,wiec zmienilam serwer,0)
pierwsze 3 maile jakie dostalam od znajomych na nowy adres ,to jedno i to samo zdjecie... :,0)

..kurde kluski mi sie rozgotuja!!!
22:32 / 19.11.2002
link
komentarz (0)
mozna by o tym napisac nowele
mozna by bylo odtworzyc niektore sytuacje ,wyslac do smiechu warte i wygrac pierwsza nagrode
ale po co
wystarczy napisac w skrocie, ze nigdy nie spodziewalam sie takiego obrotu sytuacji
mianowicie: pod moja kilkudniowa nieobecnosc w pracy(a smialam sie kiedys , ze jak mnie nie bedzie pare dni,to sie wszystko zawali...,0)doszlo do rozruby
po powrocie wiekszosc z zespolu sie do mnie nie odzywala
zostalam wezwana do szefa ,pochwalona i dostalam zakaz pracy po zajeciach ze studentami-mam siedziec w papierach i zalatwiac swoja paierkowa robote,zeby w domu miec luz
dlaczego?
bo jak wyjechalam , okazalo sie , ze nikomu nie chcialo sie zostawac do konca pracy,zaczely sie skargi...i skonczylo sie na wydruku liczby pacjentow,ktorzy zostali przyjeci
and the winner was...mona

i to z tak niesamowita przewaga,ze zespol zostal opieprzony przez szefa,ja pochwalona
dlatego sie teraz do mnie nie odzywaja,bo musza zapierdalac

(tak,tak...teraz mozna sie zaczac smiac ,0)

pracowitosc zostala "nagrodzona"
i mam nadzieje,ze tak nie jest tylko w tym kraju , bo gdybym tak bylo rzeczywiscie , musialabym stwierdzic , iz jest to popieprzony kraj i jak najszybciej sie stad wyniesc-czego nie chce


najbardziej smuci mnie fakt,ze co rano bede musiala wstawac i isc do pracy ,w ktorej panuje taka atmosfera jak obecnie
(podejrzewam , ze na dluzsza mete bedzie to nie do zniesienia ,ale bede musiala to jakos wytrzymac, dopoki nie pozalatwiam sobie moich spraw...co najprawdopodobniej potrwa jeszcze pare lat...fuck!,0)
mam jedynie nadzieje , ze predzej czy pozniej (z uplywem czasu ,0)znudzi im sie to wszytko i zaczna mnie w miare normalnie traktowac
w kazdym badz razie w wiekszej mierze mam zespol do dupy i tyle
na szczescie jest jeszcze pare osob , ktore nie czuja sie przeze mnie pokrzywdzone,wiec jest chociaz do kogo czasami pysk otworzyc

jak ja to czesto powiadam :nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo
przynajmniej nie pracuje juz z taka determinacja i poswieceniem,starajac sie znalez troche czasu dla siebie i bliskich,co od kiedy juz nie jestem juz tak przemeczona przychodzi z wieksza latwoscia

uszy do gory i skaczmy jak kangury!!!(do wyra , bo jutro trzeba wczesnie wstac,0)


logout


21:41 / 19.11.2002
link
komentarz (0)
moze najpierw cos optymistycznego
moje male marzenie sie spelnilo i mam laptopa-jak wiekszosc "rzeczy" w dzisiejszych czasach ma on juz swoje imie
malo oryginalne,ale ma -brzmi ono LAPTUS

ogolnie nie lubie zdrobnien uzywanych w zyciu codziennym typu:pieniazki,karteczki,dlugopisiki itd.
ale "rzeczy" z ktorymi jestem emocjonalnie zwiazana np.auto,komp posiadaja zdrobnienia i swoje imienia

taki jest dzisiejszy swiat i pomimo iz uwazam , ze nie powinno sie az tak przywiazywac do rzeczy materialnych , czasem wydaje mi sie , ze dzieki temu one lepiej funkcjonuja...i my w sumie tez zastepujac sobie nimi cos, czego nam brak ( np auto-bezpieczenstwo,0)

w zwiazku z powyzszym nabytkienm najprawdopodobniej bede czesciej teraz dokonywac wpisow
bo jednak na "swierzo" ,to calkiem inaczej niz z pamieci po jakims czasie ( zwlaszcza ,jak juz opadna emocje ,0)
11:20 / 26.10.2002
link
komentarz (0)
przyszedl wczoraj
podenerwowal swoja osoba
poszedl
ale zostawil bol

nienawidze go!
22:34 / 19.10.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj kupilam cd tatu(przypomne sobie ruski,0)
:,0)
12:22 / 29.09.2002
link
komentarz (0)
no i tak zakonczyla sie kariera Gumisia

szybko
bolesnie
z wielkim hukiem,ktoremu towarzyszyl wstyd



`
10:31 / 22.09.2002
link
komentarz (0)
no i zaczelo sie
nie mam wlasciwie czasu na nic
nawet w weekend zalatwiam tyle spraw , ze...

nie mam co narzekac , dobrze , ze mam co robic

w zeszlym tygodniu jak bylam w Lodzi , to az sie przerazilam
piekne,zrujnowane,smutne,biedne miasto i ul.Piotrkowska-tak ni z gruszki ni z pietruszki


nie mam czasu pisac

spadam




.
00:02 / 15.09.2002
link
komentarz (0)
narazie jestem ponad tym


(ciekawe jak dlugo to potrwa ,0)



11:25 / 01.09.2002
link
komentarz (0)
no i po urlopie
dzisiaj w rejs
jutro do pracy



~`~
00:35 / 31.08.2002
link
komentarz (0)
jutro najprawdopodobniej do Krakowa ( tym razem w celach rekreacyjno-rozrywkowych,0)

dzisiaj byl b.aktywny dzien , wiec...czas na rzucenie sie do wyra

~``~

11:42 / 30.08.2002
link
komentarz (2)
podsumujmy
(tak z grubsza,0)
moje dotychczasowe zycie
po co ?
po to , zeby cos w nim wreszcie zmienic
zmienic oczywiscie na lepsze, na ...bardziej" normalne"

w podstawowce - samopas
nikt nie mial dla mnie czasu etc. pozostawala tv,ksiazki,marzenia,kiedys tam komputer atari i gry

w LO wiekszosc rzeczy musialam zalatwiac sama( jak nie wszystkie ,0) powod?
brak ojca, mama zajeta praca
efekt: makijaz ,zachowanie, ubrania stylizowane na osobe o wiele starsza niz bylam, kiedys tam papierosy i alkohol ( no bo przeciez bylam taaaaaka dorosla,0)

studia byly jak narazie najgorszym rozdzialem
przeambicjonowana w gronie przeambicjonowanych i jak sie pozniej okazalo rowniez w wiekszosci zaklamanych i zawistnych ludzi,kilka epizodow milosnych , ktore byly kropka nad "i"
efekt:kucie wiedzy , stres, alkohol , papierosy ,drobne zalamania nerwowe, zlamane serce lub ego

( tego do dzisiaj nie moge rozgryzc ...ale wolalabym , zeby to bylo ego ,0)

2 lata remisji , wyciszenia , zastanawiania sie nad sensem wszystkiego , jeden wielki dol bez dna
efekt:zalamanie nerwowe , szukanie pomocy itd

praca: niemoznosc pogodzenia sie z dorastaniem (miarka sie przebrala, teraz nagle zapragnelam , zeby to mna sie zajmowano, opiekowano ,0)
efekt: zachowanie malego dziecka , ciagly strach przed wszystkim , odmladzanie sie na wszystkich plaszczyznach- ubior , makijaz, zachowanie , chlopak mlodszy o 6 lat itd

dzisiaj uswiadomilam sobie , ze wreszcie czas dorosnac i zachowywac sie stosownie do swojego wieku

wiem , ze probowanie czegos na sile przynosi wymierne skutki , ale ja poprostu musze sprobowac, bo inaczej na nowo sie zalamie ( a jeszcze w sumie i tak nie doszlam do siebie po ostatnim razie ,0)

teraz nie pije juz od ponad roku alkoholu - zostaly jeszcze papierosy , ktorych bede musiala sie pozbyc , ogolnie to zyje , odzywiam sie zdrowo - jestem winna to mojemu wymaltretowanemu przez te wszystkie lata organizmowi

nie moge caly czas przejmowac sie tak strasznie moimi rodzicami
kocham ich z calego serca i wiem , ze oni rowniez

ale juz czas odciac pempowine, bo inaczej sama sie unicestwie i jak ich kiedys zabraknie , to juz calkowicie zwariuje

nie wiem , moze mi sie nie uda, ale zawsze warto sprobowac
najwazniejsze , ze w pelni zdalam sobie sprawe z tej calej sytuacji

powinnam liczyc i polegac tylko na sobie
od niko i niczego sie nie uzalezniac


wlasciwie to wszystko co chcialam napisac
w skrocie
dla mnie , zeby sobie to jeszcze bardziej uswiadomic

dla kogos kto to bedzie czytal , zeby nie popelnial moich bledow , albo jezeli jest w podobnej sytuacji , zeby to do niego dotarlo
i nie moge sie powstrzymac jeszce od jednego komentarzu , bo wiem , ze i ty tutaj predzej , czy pozniej zajzysz - tak z ciekawosci , czy dalej cie pamietam , wiec oto jeszcze wiadomosc dla SutEGO : CHUJ CI W DUPE!


LOGOUT



11:57 / 29.08.2002
link
komentarz (0)
no niezle sie zaczyna dzisiejszy dzien !!!
dawac komus i jeszcze sie prosic , to juz kuzwa za wiele!

lekka przesada
01:44 / 29.08.2002
link
komentarz (0)
ogladalam dzisiaj film - i dowiedzialam sie czegos ciekawego , pozytecznego
jedno krotkie zdanie , a tak mi go brakowalo
wydaje mi sie , ze zmieni ono wreszcie moje zycie



~`logout~`
14:48 / 27.08.2002
link
komentarz (0)
jeszcze nie poszlam do pracy , a juz mam koszmary senne z nia zwiazane
ej mala...wyluzuj - jeszcze pare dni laby




`
12:01 / 26.08.2002
link
komentarz (0)
bez przesady - przeciez nie odpowiadam za czyjes decyzje

poza tym zauwazylam , ze zbyt wnikliwe zastanawianie sie nad niektorymi sprawami jest szkodliwe dla zdrowia...po co sobie jeszcze bardziej uprzykrzac zycie?

ide sie wyluzowac





~``~
03:35 / 25.08.2002
link
komentarz (0)
na dyskotece techniawka i to mizerna
poza tym wies tanczy i spiewa - trzeba bylo zmontowac zrywke

w billarda przerznelam...
```````
16:19 / 23.08.2002
link
komentarz (2)
tydzien w Krynicy Morskiej wplynal wyjatkowo dobrze na moje samopoczucie(laptopa juz nie chce , bo cala kasa, ktora byla na niego przeznaczona poszla sie rzezbic nad morzem - i dobrze ,0)
dlugie spacery , plaza,ryby... zyc nie umierac!

w Elblagu tez bylo ok

zastanawialam sie co jest hitem tego lata - w Krynicy napewno "nas nie doganiat ", ale i tak najbardziej podobaly mi sie sztuczne ognie na plazy z okazji konca " bursztynowego lata " , ktore wylanialy vel rozprzestrzenialy sie z/nad woda

w wesolym miasteczku pozbieralam wszystkie nagrody ( jak przystalo na nie doszla komandoske lol :,0)

najbardziej podobala mi sie akcja z babka na strzelnicy :
-... to pozniej tutaj mam nacisnac , zeby wystrzelil no ten ..naboj ?
no coz, jak zabawa, to zabawa ( szkoda tylko , ze przefarbowalam kiedys sobie wlosy z blond na rude heheh ,0)

a teraz dalej w rejs ( trzeba jeszcze wykorzystac ta resztke urlopu no nie ?,0)


`logout`

12:14 / 12.08.2002
link
komentarz (0)
dalej wkurzona

nie chce mi sie o ym pisac
mowic
myslec


logout
18:31 / 11.08.2002
link
komentarz (0)
wkurwiona na maxa

ende
12:12 / 09.08.2002
link
komentarz (1)
ostatnie przygotowania przed podroza , jutro jeszcze na 9:00 do fryzjerki i w droge

acha...jeszcze trzeba wyslac totka , bo jest do zarobienia ok 11mln

:,0)
12:47 / 08.08.2002
link
komentarz (0)
no i wczorajszy wieczor mina sobie calkiem przyjemnie


dzisiaj zabieram sie za szal ( w sobote slub kolezanki , wiec uszylam sobie do sukienki szal , ktory teraz bede przyozdabiac roznymi pierdolkami typu rozyczki, cekinki i te sprawy ,0)

dzisiaj nigdzie nie wychodze - chyba , ze ktos mnie do tego zmusi
-luz total


(bleee ...przypomnialo mi sie , ze bede jednak musiala wyjsc FUCK! ,0)




11:41 / 07.08.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj zwali sie nalblizsza rodzina
-przygotowania w toku

kuzyn jak zwykle przyslal maila "z okazji 47 rocznicy wybuchu bomby atomowej w Hiroshimie " - hehe przynajmniej nigdy nie zapomni kiedy mam urodziny lol :,0)

do roboty mona
22:46 / 06.08.2002
link
komentarz (0)
no i tak sobie mijaja moje 26 urodziny w rodzinnym zaciszu




;logout;
11:59 / 06.08.2002
link
komentarz (1)
no tak
Ania jak zwykle pierwsza :,0)
(dzieki,0)
poza tym dostalam wczoraj przesliczne Brykacze
(jeszcze raz dzieki Aniu ,0)

26


-ladnie wyglada ( jakos tak lepiej niz 25...,0)


~``~
11:36 / 05.08.2002
link
komentarz (0)
w sobote pieczonki u rodziny
2 malych rozrabiakow( 3,5 i 5 lat ,0) i Leila , to bylo dopiero trio
nie wiadomo bylo na poczatku , kto kogo bardziej sie bal
ale pozniej jak sie rozkrecili , to byl istny zawrot glowy
(dobrze , ze mama wpadla na pomysl , zeby wziasc ze soba Leile - przynajmniej sie piesa wybawila za wsze czasy ,0)

wczoraj - lenistwo do potegi n-tej

noc troche zle przespana z powodu komara , ktory sobie troche za duzo pozwalal

dzisiaj- jak na razie brak planow


00:51 / 03.08.2002
link
komentarz (0)
lubie jak pada - przynajmniej jest czym oddychac




~`~`
11:29 / 02.08.2002
link
komentarz (0)
probowalam dobrac sobie wczoraj nowe okulary do jazdy samochodem
-nie ma szans, zeby znalezc cos pasujacego dla mojej twarzy
( a przede mna szykuje sie dosc dlugi kurs w przyszlym tygodniu , wiec prawdopodobnie skonczy sie na soczewkach ,0)

ide sobie poczytac na taras , poki jeszcze nie pada

logout
11:05 / 01.08.2002
link
komentarz (0)
dla mnie to komarow moglo by nie byc



*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~**~*~*~*~*~*~*
22:24 / 31.07.2002
link
komentarz (1)
w ogrodku

wiekszosc czasu w ogrodku
przycinam,obrywam , podlewam itp -niedlugo to chyba zaczne do nich mowic lol :,0)
(fajna odskocznia i mam zajete rece , wiec znacznie ograniczam palenie :,0)

w ogrodku -tak tak , wlasnie w tym samym- jest byly kojec , w ktorym swojego czasu mieszkala sobie jedna z moich pies
piesa ta zostala kiedys otruta , wiec zostala pochowana wlasnie w tym kojcu
w zeszlym roku dolaczyla do niej Dina , ktora trzeba bylo uspic , bo byla nieuleczalnie chora
2 tygodnie temu dolaczyl ptaszek skaleczony smiertelnie przez przypadkowego kota , ktorego Leila znalazla w trawie

kojec - obrosniety bluszczem , pnacymi rozami i innymi pnacymi sie roslinami przeistoczyl sie w cmentarzysko zwierzakow

jest to piekny cmentarz - nie jest smutny , jest pewnego rodzaju holdem oddanym zwierzakom , ktore byly kiedys kochane , rozpieszane i byly czescia tego domu i jego domownikow

czy w Polsce sa gdzies cmentarze dla zierzat ?




```````````````````````````````````````````````



11:17 / 31.07.2002
link
komentarz (0)
nie dziwie sie , ze japonczycy popelniaja podczas urlopow samobojstwa
ja mam dopiero 3-ci dzien urlopu , a jakos tak dziwnie , ze nie musze isc do pracy

zaplanowalam sobie 2 tygodnie kuracji w domu doprawadzajacej moj organizm do pozadku i wlasciwie to mam co robic ...ale co chwile przylapuje sie na mysleniu o pracy

podsumujmy ten semestr:
2 prace opublikowane , jedna oddana do druku
z 30 studentow ,ktorych uczylam i mialam zajecia praktyczne:
2 zdalo przedtermin na 5
wszyscy zdali praktyczny
6 mialo u mnie dst ( bo nie chcialam uwalac,0)
8 nie zdalo egzaminu w pierwszym terminie
suma sumarum w przyszlym roku , nie bede uwalac , ale tych cienkich nie dopudzcze do pierwszego terminu

ojejku dlaczego znowu zastanawiam sie , co bede robic jak wroce do pracy....

tststs ide przeczytac cos "odmozdzajacego"




```
17:59 / 30.07.2002
link
komentarz (2)
***UNDERNEATH YOUR CLOTHES***





-caly czas slysze te piosenke...

15:37 / 30.07.2002
link
komentarz (2)
chialabym!
bardzo bym chciala
ale ni tak, ni owak nie daje rady utrzymywac sie tylko z tego co zarabiam

wkurza mnie , ze jednak bede musiala poprosic rodzicow o kase
dawali - nie chcialam unoszac sie honorem

teraz poprosze

wiem, moglabym tak jak niektorzy moi znajomi przyjmowac w kilku gabinetach na raz (wtedy na pewno bym nie narzekala ,0) , ale jak to kuzwa pogodzic z praca naukowa ?!!

zreszta - moj wybor ( widzialy galy co braly ,0)
wiec teraz nie mam co narzekac...


ach....LOGOUT
11:28 / 30.07.2002
link
komentarz (0)
P. pracuje ze mna
jest osobnikiem plci meskiej , ok. 2 lata starszy i ok.2 cm wyzszy ode mnie
jest najwredniejszym samcem jakiego znam ( no , chociaz jakby sie tak glebiej zastanowic , to znalam juz imiennika nie wiele lepszego od niego... ,0)

2tyg temu odbylo sie starcie , ktore o malo co nie zakonczylo sie bojka - na szczescie odciagnal mnie inny kolega ( niezle musialo to wygladac...,0)
ostra wymiana zdan
pozniej znowu wyzycie sie w samotnosci w dyzurce na szafce ( kurde ale ona musi byc wytrzymala,0)

chcialabym przytoczyc pewna fraszke Tuwima na jego czesc ,a bylo to jakos tak :
"prozno repliki sie spodziewal,
nie dam mu psztyczka,ani klapsa
nie powiem nawet pies cie jebal ,
bo to mezalians bylby dla psa "



....
20:40 / 29.07.2002
link
komentarz (0)
boje sie duzych gmachow,hipermarketow,bankow itp
nie wiem dlaczego
poprostu budza we mnie pewien lek
sa wielkie, zimne ...
jest w nich gwarno, jak jestem w srodku to nie wiadomo na czym najpierw maja spoczac moje oczy

nie lubie ich - wole omijac jak na razie




.
13:28 / 29.07.2002
link
komentarz (0)
nienawidze Krakowa
tak samo jak zranien na przegubach palcow , kore ciezko sie goja

ok 30 min autem do tabliczki z napisem Krakow , ale jezdze tam tylko zeby pokazac go znajomym,albo wtedy kiedy musze...

wczoraj musialam

bleeeeee


.
17:38 / 27.07.2002
link
komentarz (1)
URLOP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




!!!
22:47 / 14.07.2002
link
komentarz (0)
wczoraj jeden kumpel , ktory byl na imprezie wyjezdza w srode do usa
dostalam od niego elektroniczna maszyne do pisania w spadku
fajna
wyglada jak laptop


:,0)


01:47 / 14.07.2002
link
komentarz (0)
cool
impreza w trakcie
sprawdzalam aukcje
dupa-przelicytowali mnie
wali mnie
i tak sobie kiedys kupie laptopa i to ladniejszego
logout


~`
19:34 / 10.07.2002
link
komentarz (0)
no i nareszcie czas dla siebie
zabroniono mi jesc swiezych jarzyn i owocow przez tydzien ( dla mnie prawie tragedia , ale jak mus to mus ,0)

czakry i inne na nowo mile widziane
- a przede wszystkim won od kompa !!!

...

logout
22:55 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
musze zmienic nie tylko mieszkanie
wypadaloby zmienic jeszcze podejscie
na takie z mniejszym wkladem serca,uczucia

bo jak tak dalej pojdzie, to sie wykoncze

>logout<
21:02 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
musze zmienic mieszkanie
moje obecne jest stanowczo za drogie

w przyszlym tygodniu rozpoczne poszukiwania

obejrzalam oferty wakacyjne
te w pl- za niski standard,zbyt wygorowane ceny
te za granica - ceny adekwatne do standardu , ale i tak zbyt wysokie jak dla mnie

najprawdopodobniej skonczy sie tak jak w zeszlym roku -gdzies w ciemno
a gdzie , to jeszcze nie wiem


na razie napalilam sie na laptopa, bo doprowadza mnie do furii sterta papierow i maszyna do pisania
dam 2000 zl i ani grosza wiecej -biore udzial w pewnej aukcji, ale zostalam juz przebita , wiec jezeli to nie osoby podstawione , to i tak nie mam szans...no coz, pozyjemy zobaczymy...

`
15:50 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
ostatnio namowilam pacjenta , zeby pousuwal sobie zeby w sposob tradycyjny , a nie pod narkoza ( usunelam mu w tym celu 1 zeba , pokazujac, ze to wcale nie musi bolec ,0)
ogolnie rzecz biorac ma do usuniecia kilkanascie "niby-zebow"(tzn sa to wlasciwie szczatki w stanie zaawansowanego rozpadu ,0)
byl juz kilka razy , a ostatnio zapytal sie , czy ja zarabiam od pacjenta ( nie mogl chyba uwierzyc , ze ktos moglby mu zyczliwie doradzic ,0)
odpowiedzialam mu , ze gdybym zarabiala od pacjenta , to bylabym milionerka i ze zarabiam 900 zl netto miesiecznie
wybuchl panicznym smiechem...

pozniej dodal , ze w takim razie nie oplaca sie studiowac

pierwszy raz mnie zatkalo,nie wiedzialam co mu odpowiedziec
wiec nie powiedzialam nic , tylko : prosze otworzyc buzie,teraz bede podawac znieczulenie...
13:39 / 09.07.2002
link
komentarz (0)
ja juz wysiadam...dawno nie bylam tak przemeczona
nawet w weekendy nie mam czasu odpoczac ( urlop na szczescie w sierpniu ,0)

jeszcze tylko 3 tygodnie ...


byla wielka draka, a jak wroci boss , to bedzie pewnie jeszcze wieksza....hehe dobrze , ze wtedy bede na urlopie


goraco,duszno,parno

to rozleniwia...a na lenistwo nie moge sobie pozwolic !
wiec...



logout
11:08 / 30.06.2002
link
komentarz (0)
jakos tak...dziwnie
lekkie wkurwienie po przeczytaniu artykulu w gazecie
3ci papieros
3cia herbata
wyspana
ladna pogoda za oknem,wiec wypadaloby gdzies ruszyc 4ry litery

niedlugo lipiec - bedzie ciezko
wlasciwie to juz jest ( w pracy ,0) ale ma byc gorzej

..."nie martwcie sie o dzien jutrzejszy , bo dzien jutrzejszy sam o siebie martwic sie bedzie ..."Mat.

w zwiazku z powyzszym zaplanuje tylko dzien dzisiejszy


LOGOUT
23:33 / 29.06.2002
link
komentarz (0)
niezle
pewnie to byla salmonella , albo jakies inne gowno
caly tydzien z glowy(ale i tak chodzilam do pracy ,0)

dopiero dzisiaj czuje sie spoko



16:49 / 23.06.2002
link
komentarz (0)
zle sie czuje
wczoraj caly dzien wymiotowalam
dopiero dzisiaj o 4:00 nad ranem moja mama zdecydowala sie na danie mi tabletek
od razu ulzylo,tzn nie mulilo juz tak jak wczesniej,ale i tak czuje sie fatalnie
mam nadzieje, ze do wieczora mi przejdzie...a teraz ide dalej wpieprzac suchary

logout
14:25 / 22.06.2002
link
komentarz (0)
najlepszy mecz jaki w tych mistrzostwach ogladalam

:,0)
00:15 / 22.06.2002
link
komentarz (0)
spotkalam dzisiaj w pracy kolezanke ze studiow
nie widzialam jej prawie rok , a zmienila sie nie do poznania
byla zaniedbana, postarzala sie jakby o 10 lat - pewnie przepracowana- nie mialam z nia nawet czasu porozmawiac, bo przyjechala z pacjentem z porazeniem mozgowym

oprocz tego big day dla jednego mojego kolegi z zespolu i drugiego ze studiow ( wiesz Aniu , ktorego...,0)- obrona doktoratu
znajac zycie poszlo bez problemow

a jak juz jestem przy nauce...to
wracam do pracy

~``logout~``
21:30 / 21.06.2002
link
komentarz (0)
zawiodlam sie ...albo okresle to mniej drastycznie :mocno sie rozczarowalam

mianowicie brakowalo mi 7 artykolow
znalazlam
ladnie opisalam
oddalam do biblio , zeby mi sciagnely
no i sciagnely
jeden
(do reszty jak sie okazalo nie ma dostepu...,0)

dzisiaj po pracy zanioslam liste liczaca tym razem nastepne 19 pozycji i jezeli sie okaze , ze nie bedzie przynajmniej siedmiu , to chyba zaczne pisac osobiscie do autorow...

a tak poza tym , to te upaly nie sa wcale takie najgorsze...troche jedynie rozleniwiaja
gorzej , ze prawdopodobnie podczas dzisiejszej jazdy mnie przewialo bo moje gadlo jest cos nie ten tego

~``~


23:24 / 16.06.2002
link
komentarz (0)
czas oddalic sie w kraine snoof

``````````````````````````````
17:20 / 16.06.2002
link
komentarz (0)
kiedys...kiedys to bede wybierac mydlo w plynie po zapachu , a nie po cenie
kiedys bede miec szafe ( oops sorry - garderobe ,0) z ubraniami skompletowanymi , obok ktorych beda znajdowac sie o odpowiednim kolorze buty i torebki ( hehe i kolorystycznie dobrana bielizna ,0)
kiedys bede kupowac sobie najnowsze kosmetyki ,najbardziej aktualne sprzety komputerowe ( ktore po kilku miesiacach bede oddawac do domu dziecka i kupowac aktualniejsze ,0)
kiedys bede chodzic do kina na wszystkie filmy , na ktore bede chciala
kiedys bede wyjezdzac na weekendy do najciekawszych miejsc na swiecie
kiedys to bede wyrzucac rajstopy z oczkiem do smieci , a nie nosic pod spodnie
i kiedys , jak sie mnie ktos zapyta jak doszlam do takiej fortuny, to powiem , ze to przez zapach mydla
ktory przypominal mi przy kazdym myciu rak, ze kiedys bedzie "kiedys"


~``~
09:51 / 16.06.2002
link
komentarz (0)
musze cos wykombinowac - zaraz siadam do roboty...
pozniej dzien minie szybciej , niz bym tego chciala( ale wlasciwie powinnam sie juz do tego przyzwyczaic,0)

tsssss


00:43 / 16.06.2002
link
komentarz (0)
'Maly' ma jutro egzamin i dyga
nic dziwnego
niezbyt wiele sie do niego uczyl

ja nic nie mowie , bo po co go jeszcze bardziej stresowac - sam wie, ile i kiedy ma sie uczyc , a jak nie wie, to zycie go jeszcze nauczy...

ojczulek jutro znowu rusza w rejs - szkoda ( jak byl przez ostatnie 2 tygodnie , to mialam wreszcie troche spokoju ,0)

ach, nie jest zle - zawsze moze byc gorzej , wiec uszy up!

logout
16:37 / 15.06.2002
link
komentarz (0)
wlasnie siedze sobie przed kompem
musialam przeinstalowac wiele rzeczy, ale najwazniejsze , ze znowu wszystko ( no ...prawie wszystko ,0) dziala tak , jak wczesniej

sacze sobie przepyszne polwytrawne biale wino z przepieknego kieliszka made in Karlove Vary ( najnowsza kolekcja ,0)
tak
pije wino , bo mam ochote, a ze ostatnio zdarza sie to bardzo rzadko , to przynajmniej potrafie delektowac sie jego smakiem i aromatem , ktory przybliza mmnie do..

pogoda na zawnatrz :przepiekna, ptaki urozmaicaja spokoj swoim spiewem
czasem powieje wiatr , ktory przy takiej temperaturze jest mile widziany i odczuwany przez moje cialo

cialo,ktoremu przydaloby sie troche wiecej ruchu...trzeba by cos zaplanowac i trzymac sie planu, no ale na razie mi sie nieeeeee chce - moze pozniej...

ogarnia mnie blogie lenistwo
lenistwo tak potrzebne od czasu do czasu zeby funkcjonowac
lenistwo bardziej wymagane od mojego organizmu ,niz jakies wakacje

wracam teraz do serfowania po ulubionych stronach- moze znajde inspiracje do mojego nastepnego obrazu



~won~

11:27 / 15.06.2002
link
komentarz (0)
no
nareszcie wyspana i wypoczeta
(dobrze zaczac dzien to podstawa ,0)



:,0)
20:50 / 14.06.2002
link
komentarz (0)
nie chce mi sie nic pisac


nie chce mi sie myslec


nic mi sie nie chce


LOGOUT
20:45 / 14.06.2002
link
komentarz (0)
.



.
15:34 / 09.06.2002
link
komentarz (0)
chcialabym wygrac glowna wygrana w lotto
pozbylabym sie wtedy niektorych problemow
i jednego najwazniejszego - tata wrocilby w koncu na stale

wiec,jezeli to cos da, napisze jeszcze raz :niech wygram w lotto glowna wygrana!!!

a tak poza tym luzik...nic ciekawego sie nie dzieje ( moze i dobrze hehe ,0)
ach,'Maly" oblal wczoraj jeden egzamin( nie pierwszy i podejrzewam , ze nie ostatni ,0), wiec nie bedzie mu sie nudzilo we wrzesniu

-ide powiesic pranie na dworze dopoki jest jeszcze ladna pogoda -


tiururururu
00:29 / 09.06.2002
link
komentarz (0)
pierwszy dzien od dawien dawna spedzony na nierobieniu niczego...no jezeli mozna do tego zaliczyc czytanie gazet i ogladanie filmow

takie odmozdzanie tez jest czasami potrzebne

~``~
15:30 / 08.06.2002
link
komentarz (0)
ostatnimi czasy mam tak niesamowite sny, ze az mnie przerazaja
biora w nich udzial osoby znane i calkiem przypadkowe ( no moze kiedys widziane na ulicy,albo w tv-ale i tak nie pamietam,0)
sny te sa nadzwyczaj zlozone i skomplikowane , ale trzymajace sie kupy i sensu ( jezeli komus je opowiadam , to jest zdziwiony ze moga sie snic tak niesamowite rzeczy,0)

w czym tkwi problem?
chodzi o to , ze budze sie niesamowicie zmeczona i wyczerpana ( jednym slowem niewyspana ,0)
podejrzewam,ze moj mozg pracuje na najwyzszych obrotach wymyslajac takie skomplikowane historie


PIERDOLE TAKIE SNY !!!
JA SIE CHCE TYLKO WYSPAC JAK SPIE!!!



logout
09:59 / 08.06.2002
link
komentarz (0)
w srode na koniec pracy ostra akcja
do tego stopnia,ze zaczelam sie drzec, zeby wezwano ochrone
skonczylo sie na tym ,ze wrocilam do dyzurki,kopnelam w drzwi od szafki,zaczelam sie trzasc i rozplakalam

(...raczej ze zmeczenia i z bezsilnosci a nie ze strachu,0)

- pozniej caly dzien byl juz do dupy


wczoraj same ciezkie przypadki i mnostwo ludzi (w poniedzialek dowiem sie na raporcie ilu zostalo "przerobionych" ,0)

a teraz...nie wiem,wszyscy w domu spia,wiec moze tez sie jeszcze poloze


~`
01:16 / 03.06.2002
link
komentarz (0)
syf
20:53 / 02.06.2002
link
komentarz (0)
wieczorem idziemy na DE MONO (ciezko bedzie jutro wstac o 5:00 i jechac do pracy...,no ale coz,0)

"Maly"oglada powtorke,ja juz prawie spakowana...

wczoraj:
mama: pozwol laleczko,ze jak tatus przyjedzie,to ci pomoze i wytlumaczy
ja: przeciez ja mam 26 lat
mama: nie moge w to uwierzyc...


(ona chyba nigdy nie odetnie pempowiny,0)
jakby rodzice tyle nie pracowali i nie wyjezdzali,to moze zauwazyliby , ze kiedys tam po drodze doroslam
(na pewno nie jest w tym momencie na korzysc, ze moj chlopak jest 6 lat ode mnie mlodszy,ale to juz moja sprawa - mnie zalezalo na prwdziwej milosci -nie na kasie,zaszczytach,opiniach, a wydaje mi sie , ze ktos starszy nie potrafi sie zakochac taka miloscia jakiej ja wymagam ... poprostu takiej N I E W I N N E J,jaka sa obdarzeni tylko ludzie mlodzi - tak zakochac mozna sie tylkoo raz i ja sama dobrze o tym wiem z autopsji,0)
zaczynam wchodzic na miekki grunt,wiec...



logout
15:13 / 02.06.2002
link
komentarz (0)
sama w domu - jak fajnie :,0),0),0)
15:26 / 01.06.2002
link
komentarz (0)
opanowala mnie goraczka MUNDIALU
(nawet udalo mi sie dostac Newseek'a z "dodatkiem"...hmmmm palce lizac,0)

`~``~``~``~``~``~``~`
11:35 / 01.06.2002
link
komentarz (0)
wczoraj zalozylismy budke dla szpakow
5 min i miala juz nowych lokatorow ( w sumie nic dziwnego - ladna,bezbieczna dzielnica,ca.1-sze pietro,nowka,bez czynszu...,0)
zaczely znosic sobie legowisko z lisci , na co "Maly"powiedzial :myslalem,ze robia je sobie z patykow,a nie z lisci
ja mu na to odpowiedzialam: no kuzwa sproboj spac na patykach

lol
22:29 / 31.05.2002
link
komentarz (0)
dziwne
dzisiaj piatek,a ja nie jestem w pracy

jakos tak..."podejrzanie"hehe
:,0)

prawie caly dzisiejszy dzien kreci sie wokol kasy
wyplacanie,zamiana,wplacanie,obliczanie,kalkulowanie,planowanie,procenty,jeden bank,drugi bank i GOWNO!
NIC DO KONCA NIE ZALATWILAM ( tylko mnie juz glowa boli od tych wszystkich cyferek,0)

w przyszlym tygodniu cd
a teraz...do nauki won!
18:37 / 31.05.2002
link
komentarz (0)
DZIEKI!!!


:,0),0),0)
15:46 / 31.05.2002
link
komentarz (0)
jak ja kurwa nienawidze FRANCJI...



niech sie stanie cud i wygra SENEGAL PLSSS!!!
02:38 / 31.05.2002
link
komentarz (0)
musze cos wykombinowac...
jeszcze nie wiem co,ale MUSZE


~`LOGOUT~`
21:53 / 30.05.2002
link
komentarz (0)
mam 1 martwego zeba
zaczynam sie rozpadac...

~``~
11:06 / 26.05.2002
link
komentarz (0)
rodzice zadowoleni z wyjazdu,'Maly' zadowolony z egzaminu,Leila zadowolona,ze ma cale stado w komplecie,a ja zadowolona,ze wszyscy zadowoleni
:,0)
oby tak czesciej



`
12:36 / 25.05.2002
link
komentarz (0)
ladnie sie wyrobilam, do tego pare rzeczy ponad standard :,0)

twraz czas dla mnie
TYLKO DLA MNIE :,0)!!!

wanna juz czeka,do tego jakas maseczka,wlosy i bede jak nowonarodzona


~`logout~`
10:10 / 25.05.2002
link
komentarz (0)
sama z Leila w domu

rodzice w Wisle
'Maly" na egzaminie

wczoraj zaczelam big porzadki w kuchni,wiec wypadaloby je dzisiaj dokonczyc,a strasznie mi sie nie chce...najlepszy sposob zeby pozbyc sie tego problemu , to chyba zaraz wziasc sie do roboty i miec to z glowy :,0)

w tym tygodniu sama musialam powiedziec pacjentowi ,ze ma raka - co jest z tym zwiazane ,co go czeka w najblizszym czasie itp
na szczescie w nieszczesciu ma G1,wiec pocieszalam go jak moglam,ale i tak caly drzal
niemile uczucie,ale coz moge na to poradzic?

~`
00:01 / 20.05.2002
link
komentarz (0)
a teraz czas isc lulu -jutro o 6-tej w rejs


>logout>
17:54 / 19.05.2002
link
komentarz (0)
bez sensu - zawsze na wszystko braqje czasu...
i nawet jakby wydluzyc dzien o godzine,tydzien o dzien ,miesiac o tydzien,rok o miesiac, to i tak byloby go za malo

CZAS- PRZYJACIEL I WROG
13:53 / 19.05.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj jest juz wspaniale :,0)
wyspana
zadowolona z zycia
z wszystkiego


:,0)
17:01 / 18.05.2002
link
komentarz (0)
no i stalo sie
nic mi sie nie podoba ,jestem na wszystkich i wszystko dookola zla!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KURWA!!!



( no coz i takie dni bywaja,0)

pierdole wszystko i ide spac
( dobrze,ze "Maly" na uczelni,bo pewnie na nim by sie odbilo...,0)
16:29 / 18.05.2002
link
komentarz (0)
ha!
musialam sobie popsuc humor...byloby zbyt dobrze...
i ktos taki jest moja rodzina!
...no ale w koncu ludzie bez skrupulow,bez serca(w skrocie:ludzie zli,0)musza byc czyjas rodzina,
a ze ta osoba akurat nalezy do mojej , to pech i tyle
pffffff
12:59 / 18.05.2002
link
komentarz (0)
zapomnialam jeszcze dodac,ze w zeszlym tygodniu lekko sie wkurwilam na pewna osobe
to ,ze jestem w pracy murzynem , to juz wiem - trudno sie dziwic ,bo jestem tam najmlodsza
ale jak sobie sprawdzilam , ze przez ostatnie 3 dni (przyjmowalam za 3 osoby,0)przyjelam 135 ,a inni w sumie 46 pacjentow,a "pewna" osoba nie raczyla ruszyc dupy ,chociaz i tak nie miala nic do roboty , to sie poprostu na nia wkurwilam
(ciekawe co bedzie jak wezme urlop-hehe pewnie wtedy zamkna interes lol ,0)
12:53 / 18.05.2002
link
komentarz (0)
w domu

znowu 1000 spraw do zalatwienia...nie wiem co najpierw,co pozniej...


ale ciesze sie , ze jestem w domu :,0),0),0)

`````````````````````````````````````````
ostatnie 2 tyg w skrocie:praca,praca i praca

oprocz tego przygotowania do "big pracy" - jak dobrze pojdzie ,to pozniej bedzie jeszcze wiecej roboty: patent,do obskoczenia konferencje , zjazdy itd

przyznali mi kase(ktorej i tak nie zobacze na oczy,0) na " mala prace", wiec chociaz nie bede musiala ladowac sama kasy w odczynniki

tak.
wpadlam.




wpadlam juz calkowicie w sidla nauki
17:30 / 05.05.2002
link
komentarz (0)
no i tak
:,0)


wczoraj bylo party u nas ( pokazalismy wa-wiakom jak sie je urzadza lol :,0)

dzisiaj musze sie jeszcze tylko spakowac i jutro w rejs

'Maly ' jakis taki skonany ,pomimo ze wczoraj nie pil zbyt duzo -jak na gospodarza przystalo( hehe a moze wlasnie dlatego ze nie pil lol ,0)

(ide poprasowac manele ,0)


`~logout~`
13:14 / 04.05.2002
link
komentarz (0)
wczoraj grill u Agaty
przyjechala parka z Wa-wy
juz na pierwszy rzut oka jak zobaczylam u panienki rolexa,"niedbale" wystajace z kieszeni jeansowej kurtki okulary z logo Versace i na nogach klapki z krokodylej skorki wiedzialam ,ze bedzie "goraco"

caly czas tylko ble,ble,ble ....kogo to ona nie zna,gdzie to ona nie byla,czego to ona nie ma i wogole
jakbym nie znala innych porzo warszawiakow,to moglabym sobie pomyslec,ze to typowe warszawskie zachowanie

ide spac,bo wrocilismy pozno i wypilam za duzo winka( jak na moje ostatnie mozliwosci , to powinnam na jednej lampce skonczyc,a skonczylam chyba na pieciu,0)

logout
11:46 / 03.05.2002
link
komentarz (0)
wlasnie sie zastanawialam jak ja tak dlugo moge wytrzymac bez muzy
czy to brak czasu ,zmeczenie , czy tez jeszcze jakas inna "nieznana" sila powstrzymywala mnie przez ponad pol rou, a prawie rok do zaprzestania sluchania ( i przezywania,0) muzy???

a moze to instynkt samoobronny?
maksymalne wyciszenie bez przezywania jakiego kolwiek dodatkowego i zbednego piekna, zastapiony innymi polsrodkami?

nie wiem, ale jezeli zaczynam juz sie nad tym zastanawiac , to znaczy , ze chyba albo zdrowieje , albo nadszedl czas do powrotu :,0),0),0)
11:06 / 02.05.2002
link
komentarz (0)
wczoraj lezalam pare godzin na sloncu,ktore tak milo grzalo
nie podejrzewalam , ze jest na tyle silne , zeby spalic

a jednak

spalilo
nos,dekolt,ramiona - ktore wssysaja kazda ilosc kremu nawilzajacego...

wczoraj soptkalam grupe ludzi z LO ( wiekszosci nie widzialam od 7 lat - nic sie nie zmienili ,0)razem trzyma ich dzialalnosc w partji(partii? tststs jak sie to pisze? :,0)
milo bylo poplotkowac na cito,wymienilismy nr tel,moze jeszcze sie kiedys spotkamy

jutro grill u Agaty,a dzisiaj? dzisiaj do pracy rodacy -wprawdzie nie zawodowej , ale zawsze :,0) (zakupy,kilka rzeczy na liscie,pilnowanie robotnikow,porzadki,no moze jeszcze jakies tlumaczonko , zeby przez reszte dni miec spokoj ,0)


logout
19:17 / 30.04.2002
link
komentarz (0)
wlasnie sciaga sie poczta(160 maili - z tego polowa pewnie spamy,a druga z listy dyskusyjnej,0)

ja jak zwykle ponad standard zmeczona
wiec ide spac
13:57 / 21.04.2002
link
komentarz (0)
w domu istne wariatkowo ...

nie wiem co najpierw...no dobra,wiem
najpierw wylaczyc kompa

:,0)
09:52 / 21.04.2002
link
komentarz (0)
no i "kawaler"o malo co nam wczoraj nie rozniosl domu...a Leila, jak Leila - najpierw nie chciala go wpuscic, a pozniej o malo jej nie stratowal swoim wielkim cielskiem chcac sie z nia bawic
w sumie jest badzo ladny-ale zastanawiamy sie jeszcze nad innym "kawalerem" do pokrycia jej za rok

pozyjemy ,zobaczymy
:,0)

ja musze jeszcze dzisiaj zrobic tlumaczenie i zgryz tacie...w ogole mnostwo rzeczy,ale teraz walne sie chyba jeszcze do wyra do "Malego" (tak chociaz na godzinke :,0)

(chore wstawac w niedziele o 6:00,0)



logout
19:10 / 20.04.2002
link
komentarz (0)
uuuf
wszystko juz pozalatwiane :,0)

teraz tylko czekac , az "kawaler"przyjdzie do Leili :,0),0),0)
08:49 / 20.04.2002
link
komentarz (0)
tak sie wlasnie zastanawialam , czy mozna internet podac do sadu za zrujnowanie zycia ( albo przynajmniej duzy uszczerbek na zdrowiu ,0)?
18:14 / 19.04.2002
link
komentarz (0)
no i tak
...dzisiaj przerobilam ponad 30 pacjentow ( zostawili mnie sama ,wiec nie mialam wyboru lol :,0)

nie wiem juz czy wole dostawac kase , kwiaty , czy usmiech wdziecznosci....w sumie wsjo radno ( najwazniejsze , ze wszyscy sa happy :,0),0),0)





````````````````````````````````````````
16:27 / 07.04.2002
link
komentarz (0)
wiem, ze za bardzo nie mam na to czasu , ale pomimo wszystko chcialabym miec kompa na codzien

tego nie zabiore , bo nawet jakbym chciala ,to nie mialabym go nawet gdzie postawic w moim mieszkaniu- ale jezeli ktos to czyta , to sponsor laptopa mile widziany - w zamian moge cos namalowac

hmm...dobra mysl , moze by tak zaczac malowac obrazy na wieksza skale i zaczac je sprzedawac ( moze ktos by je kupil ?,0)
tylko kurcze jednego mi brakuje do zrealizowania tego projektu
a mianowicie
CZASU


na razie to pomaluje sobie,ale wlosy (moze we wtorek,0)

~`LOGOUT~`
16:04 / 07.04.2002
link
komentarz (0)
slajdy gotowe juz od 8:00 :,0),0),0) i wyslane do pracy

(jak ja sie ciesze ,0)

plany na dzis: ach...nic nie planuje , bo jeszcze nie wyjdzie

~```~```~```~```~```
wczoraj byl u nas znajomy z psem ( przyszlym kawalerem Leili ,0)byl taki sliczny , ze przez caly wieczor zachwycalam sie jego uroda
nie moge sie doczekac,jak beda male pieski ...no ale z tym to chyba poczekamy do przyszlego roku
kawalera Leili musi jeszcze zaakceptowac moj tata , wiec za 2 tygodnie kolejna wizyta ( pewnie"zareczyny" hehe,0)






09:39 / 07.04.2002
link
komentarz (0)
bez sensu
wlasnie zalozylam nowe konto o takim samym loginie jak mialam przez ostatnie kilka lat
...cos mi sie ta firma nie podoba...
(maili z ostatniego tygodnia i tak juz nie odzyskam,ale mam nadzieje , ze taka sytuacja juz sie nie powtorzy,0)
17:41 / 06.04.2002
link
komentarz (0)
nie moge zasnac ( caly czas mam w glowie tylko jedno :skonczyc te cholerne slajdy!,0)
ale bol oczu i glowy uporczywie odpedza mnie od kompa

sprobuje jeszcze raz zasnac...moze tym razem sie uda




brak czasu po raz pierwszy sie opacil ( mam jeszcze zimowe opony hehe :,0)


~`lulu~`
16:58 / 06.04.2002
link
komentarz (0)
no i ponad polowa roboty z glowy!
:,0),0),0)
teraz lulu , a potem dalej do slajdow...


a tak mi sie przypomnialo:
w tym tygodniu
kobieta ok.40 -tki
usmiechnieta,zadbana,wesola
diagnoza: nowotwor lagodny
efekt:tydzien na oddziale + 4 wizyty kontrolne w przeciagu miesiaca
i co ?
i szef ja wywalil z pracy mowiac, ze jak jej tak dajemy zwolnienia , to niech jej sami teraz znajdujmy prace...

(bez komentarza,0)
12:03 / 06.04.2002
link
komentarz (0)
nie no...to juz kuzwa przesada!!!
debil kazal mi przetlumaczyc pewien tekst i wrzucic go do mojej prezentacji...
w poniedzialek zapytam sie go tylko jedno : czy wczesniej przeczytal ten artykul
teraz wiem jedno:niech spierdala na drzewo , a ja zrobie prezentacje taka jaka bede chciala
dlaczego?
bo kurwa jest moja i nikt mi sie nie bedzie do niej wpierdalal ( zwlaszcza gosciu , ktoremu przewrocilo sie we lbie , bo jest tylko troche starszy niz ja ,0)


spadowa na drzewo!!!


......................................
11:35 / 06.04.2002
link
komentarz (0)
ostatnio mnie wszystko "pffff"

jestem za bardzo przemeczona
tyle roboty i nauki naraz nie mialam od dawna(ciekawe kiedy bede miala jakis normalny,wolny week-end?,0)

"Malego"wyprawilam na uczelnie- wroci dopiero okolo 21:00
zaraz zabieram sie do tlumaczenia z www.heidelberg.de,pozniej szybko na zakupy,zeby mama miala co jesc przez nastepny tydzien z psem,pozniej henna na brwi,obiad,a po obiedzie musze skonczyc slajdy
jezeli uda mi sie dzisiaj jeszcze chociaz raz przeczytac nowotwory kosci to bede happy

...
11:29 / 06.04.2002
link
komentarz (0)
no i tak
nie mam adresu mailowego
mialam go przez kilka lat , a teraz nie moge sciagnac poczty
haslo nie pasuje, a login jakby w ogole nie istnial

napisalam juz maila do administratora...zobaczymy ,moze dostane odpowiedz
zreszta...

pffff
17:01 / 05.04.2002
link
komentarz (0)
no i kurwa tyle nauki , ze nawet nie wiem , co najpierw...
pierdole,ide spac
pfff


`~logout~`
23:58 / 01.04.2002
link
komentarz (0)
no i Swieta minely

szkoda,ze nie bylo taty ,ale za to byl "Maly"
:,0)

jutro rano znowu w rejs-ale tym razem tylko na opare dni ( w piatek wracam ,0)

starsza znowu sie pyta co robie
ja na to :nic

nie chce byc niegrzeczna , ale niech spierdala - wszystko musi wiedziec

logout

10:13 / 30.03.2002
link
komentarz (0)
kazdy chce byc kochany

:,0)
17:35 / 29.03.2002
link
komentarz (0)
niby Swieta...a ja mam jeszcze tyle do zrobienia...
(czy uda mi sie spedzic pare dni bez tych ksiazek?,0)

najlepiej zabrac sie zaraz za multimedialke i miec ja z glowy
...hmm jakbym skonczyla dzisiaj , to mialabym ..1,2,..3 dni wolnego!!!

tak
tak bedzie najlepiej
zabieram sie do pracy!!!
22:38 / 17.03.2002
link
komentarz (0)
troche za szybko mija czas...


~`
15:13 / 17.03.2002
link
komentarz (0)
w domu cisza - az sie boje hehehe ;,0)
"Maly" na uczelni
tata u znajomego
mama spi
Leila spi
...a ja ide sie pouczyc dopoki jest jeszcze jasno

~``~``
12:01 / 17.03.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj jest przesliczny dzien
taki w sam raz
nie za cieplo ,nie za zimno

ZLOTY SRODEK

nawet pogodzie udaje sie go od czasu do czasu znalezc

:,0)
23:52 / 16.03.2002
link
komentarz (0)
dziwny dzien...
siedzialam dzisiaj w bibliotece - duzo nas tam nie bylo - trudno sie dziwic
:,0)

przejzalam pare doktoratow - jednego to bym nie dopuscila, ze wzgledu na usmiercenie 24 psow- a szczerze mowiac wiele do medycyny ten doktorat nie wniosl- no ale to juz sprawa promotora

~``
00:06 / 16.03.2002
link
komentarz (3)
wlasnie doszlam do wniosku , ze okres skonczenia studiow jest skonczeniem z wiekszoscia rzeczy

w pewnym sensie to dobrze - bo nic nie moze stac w miejscu , ale dlaczego od razu tak drastycznie ?

smiac mi sie chce jak to poniektorzy na sile przed koncem studiow probowali sie wiazac....teraz po kilku latach wychodzi wszystko w praniu
i na co to komu bylo
nie wiadomo czy smiac sie , czy plakac
ja powiem jak zwykle :
kazdy ma swoje zycie ,wiec ja sie nie wtracam , bo nie chce zeby ktos sie wpierdalal do mojego

kazdy ma swoje zasady,zalezne od jego sumienia i toku rozumowania i jakie by one nie byly to sa one czescia danej osoby i jezeli komus z tym dobrze to ...najwazniejsze!


ludzie potrafia sie zmieniac , zarowno na dobre jak i na zle - czasami zmieniaja sie sami , czasami ktos inny , czasami zmusza ich do tego sytuacja
fakt jednak pozostaje faktem , ze ludzie potrafia sie zmienic - i nie zawsze jest to uzaleznione od nich samych

ja sama zauwazam w sobie zmiany
zmiany , ktore zachodza we mnie z dnia na dzien , z miesiaca na miesiac...czasami szybciej , czasami wolniej , ale zachodza
zmieniam sie ja , zmienia sie swiat wokol mnie , zmienia sie moj poglad na swiat i wszystko co mnie otacza
...ale najwazniejsze w tym wszystkim , ze powoli zaczynam rozumiec...powoli ...bardzo powoli,ale zaczynam...

~`logout`
19:18 / 15.03.2002
link
komentarz (0)
wydaje mi sie , ze lepiej jest miec zawyzona samoocene, niz zanizona

tak

na pewno lepiej


~`
16:24 / 15.03.2002
link
komentarz (0)
"Maly" pojechal wlasnie na egzamin(poprawka z matmy,0)
w pierwszym terminie ( jak to sie pozniej okazalo ,0)zdaly tylko osoby,ktore chodzily na korki - niezbyt ladny sposob wyrozniania wg mnie ,0)
i co mam teraz napisac?
"takie czasy"?
GOWNO -a nie "takie czasy"

poprostu gowno gownem pogania i tyle


~`
20:26 / 14.03.2002
link
komentarz (0)
nie moge uwierzyc , ze jutro nie musze isc do pracy !!!
niby jeden dzien , a jednak tak wiele :,0),0),0)
wreszcie sobie odpoczne
( poza tym w nocy przyjezdza tata ,0)

w pracy
cale 2 tyg taki zapieprz , ze szok, w poniedialek to w pewnym momencie nie wiedzialam jak sie nazywam

sala kliniczna wielkosci ( no nie wiem ,moze 5m na 5 ,0) 7 studentow ,2 fotele ( czyli 2 pacjentow ,0) 1 pomoc i ja
w sumie :11 sztuk
goraco
2 studentow przeprowadza wywiad z pacjentami , jakis student pyta sie co ma napisac w rozpoznaniu , inny pokazuje mi zdjecie rtg ,widze katem oka ,ze inny student wprowadza 2drzwiowa szafe po jakiejs bijatyce z obita morda i plikiem zdjec rentgenowskich, pomoc podsuwa mi cos do przybicia pieczatki i podpisania ( do dzisiaj nie wiem co to bylo ,0),reszta studentow rozmawia - nie slyszalam wlasnych mysli
wiec zrobilam "porzadek"
jedna studentke "wyrzucilam" do asysty na malej sali op
jeden student chcial sie wczesniej zwolnic , wiec powiedzialam , ze moze juz sobie isc
(...ok zrobilo sie troche wiecej miejsca ,0)
faceta po bijatyce wyslalam na jeszcze jedno zdjecie , bo oczywiscie mial 10 000 zdjec , ale najwazniejszego mu na izbie nie zrobili ,0)- wyslalam go w asyscie studenta
pozostale rozbawione towarzystwo uciszylam zadajac kilka pytan


i przez ulamek sekundy zrobilo sie na sali cicho

cisza

bloga cisza


:,0)
w takich warunkach moglam pracowac dalej , ale nie chce juz nigdy miec 2 grup studentow ( chociaz i tak zdaje sobie sprawe , ze pewnie nie raz bedzie jeszcze taka sytuacja ,ze poprostu bede musiala

teraz ide jesc( golonke ,0) a pozniej spaaaaaac


logout
20:01 / 14.03.2002
link
komentarz (0)
dzisiaj wstalam o 6 :15 ,zeby dokonczyc tlumaczenie referatu...bleeeee wczoraj siedzialam nad tym badziewiem do poznej nocy ,ale nie udalo mi sie skonczyc,wiec...w wielkim skrocie zrobilam to przy sniadaniu
w pracy wszyscy podniecali sie moja krotka spodniczka,wiec prawie nikt nie zwrocil uwagi na referat hehe ufffff
:,0)
zreszta i tak profesor prosil , zebym przedstawila go w skrocie ( bo trzeba bylo pedzic na wybory,0)..."w skrocie" ...hmmm czyli przeczytalam to co mialam napisane :,0)

poza wyborami glownym tematem bylo wczorajsze spotkanie w Wa-wie z przedstawicielami Uni i oczywiscie moja spodniczka , w ktorej moi "koledzy" widzieli mnie po raz pierwszy
( nie ostatni jak ich zapewnilam lol :,0)

po powrocie do domu czekala na mnie mila niespodzianka
"Maly" nie musial isc dzisiaj do pracy , wiec dokonczyl malowanie sypialni
....wyglada bajecznie !!!

~`~`
16:31 / 03.03.2002
link
komentarz (0)
niektore rzeczy oczywiste nie sa tak oczywiste jakby sie to wydawalo


~`
23:33 / 02.03.2002
link
komentarz (0)
znowu mam mnostwo pomyslow...ciekawe , czy ktorys z nich zrealizuje ?

~logout~
19:07 / 02.03.2002
link
komentarz (0)
w pracy moda na rozne herbatki , ktore wydaja sie byc panaceum na wszystko ( tak przynajmniej sugeruja ulotki ,0)

przez ostatnie 2 tyg zostalam poczestowana kilkunastoma gatunkami - kazdy chce mi wmowic , ze to wlasnie jego ulubiona jest najlepsza - a ja , jak to ja wybralam sie dzisiaj do sklepu ze zdrowa zywnoscia i kupilam taka , ktora smakuje mi najbardziej, a to tylko dlatego , ze nie ma ograniczonej ilosci spozywczej i jak to pieknie reklamuje ulotka , poza 10 000 roznych rzeczy , ktore leczy ma rowniez dzialanie przeciwwrzodowe-u mnie mile widziane ( w przewadze zawiera herbate zielona i nie jest tak "perfumowana" jak inne ,0)

a tak a propos perfumowania - jedna pani doktor przyniosla do pracy takie swinstwo , ze myslalam , ze pije wode toaletowa( zapach kadzidelek - ktorych notabene nie nawidze -przyprawial mnie o mdlosci ,0) , ale musialam wypic do konca , bo pani H.caly czas powtarzala , ze to tylko pierwszy lyk jest niedobry...
dla mnie byl to pierwszy , ostatni i wszystkie pozostale
bleeeee paskudztwo

`
11:32 / 02.03.2002
link
komentarz (0)
2 tyg nie bylo mnie w domu i znowu czeka na mnie 10 000 spraw do zalatwienia...ok - ruszam w rejs ( wole wszystko pozalatwiac i miec z glowy ,0)


~``
09:42 / 02.03.2002
link
komentarz (0)
troche sobie chorowalam(grypa,0) , ale niestety nie moglam sie wylezec w domciu , wiec zapieprzalam do pracy , a goraczke mialam dopiero w piatek , wiec zeszly weekend spedzilam w lozku
nie majac sily na czytanie , ani robienie nic konstruktywnego , ogladalam TV , a ze mamy "pelny pakiet" (tzn tvp1 + 2 ,0)to ogladalam te dwa programy na przemian
spalam , ogladalam,spalam,ogladalam...i o dziwo wyzdrowialam po dwoch dniach

:,0)
07:31 / 17.02.2002
link
komentarz (0)
wiem,ze niedziela dopiero sie zaczyna , ale dla mnie weekend juz minal
znowu nie odpoczelam, a szkoda

moze w przyszlym tygodniu bedzie lzej, przyjemniej,latwiej

zawsze nalezy miec nadzieje :,0)

`logout`
21:38 / 16.02.2002
link
komentarz (0)
zlosc
na
rzeczywistosc


caly tydzien poprostu zapieprz - za marne pieniadze
troche niesmaku i mieszanych uczuc - ogolnie tragedia

przychodze po pracy tak zmeczona , ze od razu po obiedzie ide spac
pozniej nie mam juz ochoty na nic

```

facet po 70 tce dowiaduje sie , ze ma raka
zaczyna plakac przy rodzinie

wychodza

my zamykamy drzwi- chwila przerwy - lzy w oczach
i tak za kazdym razem , jak trzeba powiedziec...

ja poczatkujaca,pani adjunkt z ponad 20-to letnim stazem,pielegniarka tez - to nie prawda , ze po jakims czasie przychodzi znieczulica- kazda z nas reaguje tak samo



wiem, ze mam co chcialam
to nie jest usuwanie mleczakow,ani przychodnia
, ale...
13:20 / 16.02.2002
link
komentarz (0)

nie dostalam sie na jedno z tych 2 miejsc- bylam 4-ta...zreszta nie wazne ktora bylam - poprostu sie nie dostalam i tyle





.
23:17 / 11.02.2002
link
komentarz (6)
chcialabym,zeby moje marzenia sie spelnily

:~:
00:39 / 11.02.2002
link
komentarz (6)
6 h snu przede mna....stanowczo za malo
14:56 / 10.02.2002
link
komentarz (0)
no i wystarczylo tylko troche pomyslec
wytaszczylam deske do prasowania z lazienki do stolowego i ogladajac TV nawet nie zauwazylam , jak wyprasowalam sterte prania
:,0)

11:29 / 10.02.2002
link
komentarz (0)
nie wiem dlaczego , ale nie lubie prasowac ...a czeka na mnie na desce do prasowania posciel....bleeeee
21:48 / 09.02.2002
link
komentarz (3)
bylam w czwartek na chwile w klubie studenckim ( Pamela mnie prosila , zebym wpadla,0)
odtanczylam z nia" hejMr D.J." jak za dawnych czasow ,"Maly"walnal sobie jedno pifko i poszlismy

najsmieszniejsze , ze nikt mnie nie poznal ( nawet Vasyl ,0)
moze nawet i dobrze ( ?,0)
Kuba patrzyl sie jakos tak dziwnie , ale tez mnie nie poznal

dobrze , ze nie bylo "Czlowieka Widmo"

zastanawiam sie jak to bedzie od nowego semestru jak zaczne miec zajecia ze studentami...chyba wolalalbym zostac na sali operacyjnej,ale niestety raz na semestr sa zmiany

szczerze mowiac boje sie konfrontacji ze "starymi znajomymi"...ale chyba bedzie to nieuniknione

niezreczne,ale nieuniknione

jak wrocilismy do domu "Maly" byl jakis taki nabambuszony,ale jak sie spytalam , czy cos go trapi odpowiedzial , ze nie
jak nie , to nie
wiecej juz sie nie pytalam
ale wieczorem przed snem wyszlo szydlo z worka...zaczal cos mamrotac, ze wpadlam tylko do klubu, zatanczylam ,ze wszystkie inne dziewczyny powpedzalam w kompelsy,ze inni faceci patrzyli na mnie jakby cos tam ...i wydawalo mi sie , ze byl poprostu o mnie zazdrosny
wiec sie go zapytalam :jestes zazdrosny?
on na to , ze nie
ok
jak nie to nie
juz dawno nauczylam sie , ze z facetami nie ma co dyskutowac
zwlaszcza iz uslyszalam odpowiedz na moje pytanie

tylko dlaczego pewne rzeczy wydaja mi sie czasami oczywiste , a oni boja sie do tego przyznac?
nie wiem i nie mam ochoty nad tym sie zastanawiac
nauczylam sie akceptowac niektore rzeczy takimi jakimi sa bez wnikania w szczegoly

i tak jest najlepiej


<>


17:27 / 09.02.2002
link
komentarz (3)
wstalam
glowa nadal pobolewa
(mam nadzieje, ze nie bierze mnie jakies chorobsko...pfujj,0)

~`
14:38 / 09.02.2002
link
komentarz (2)
poprostu nie moglam...zalatwilam polowe rzeczy , ale w pewnym momencie zaczal mi leb tak napierdalac, ze musialam wrocic

teraz ide sie chwile przespac...moze minie

bzzzzzz

.
09:41 / 09.02.2002
link
komentarz (5)
niby weekend,ale tyle spraw do zalatwienia, ze nie wiem , czy odpoczne...
a tak chcialabym chociaz jeden dzien poprostu nic nie robic
(moze uda sie jutro,0)
~`
23:46 / 08.02.2002
link
komentarz (1)
hihi :,0),0),0)
unieruchomilam"Malego"
zalozylam mu tzw "proce" czyli obwiazalam glowe 2 opaskami(jedna na brode i dookola glowy-kokardka na czole i druga pod broda- kokardka na czubku glowy,0) z bandaza , zeby unieruchomic mu na noc stawy
moze wyglada smiesznie , ale w jego wypadku bylo to konieczne

+logout+
23:02 / 08.02.2002
link
komentarz (1)
ciezkie 2 tygodnie
praca,sen,praca,sen

"Maly " jest troche podlamany czwartkowym egzaminem...no ale wyniki w poniedzialek,wiec a "noz,widelec" :,0)

dzisiaj o malo nie dostalam przez niego zawalu
przychodze po pracy do domu , a "Maly" wyglada jakby mial obustronna swinke
okazalo sie ,ze podczas porannego ziewania podwichnal sobie stawy skroniowo-zuchwowe...
opieprzylam go na powitanie , ze nie przyjechal od razu do mnie do pracy...no ale on "nie chcial mnie martwic "( pewnie myslal , ze obrzek sam minie,0)...tststs

teraz wyglada juz lepiej , ale biedak jest na diecie polplynnej

8*8

jestem padnieta po tym calym tygodniu , ale rowniez zadowolona
praca ciezka,za psie pieniadze , ale dostarczajaca cholernie duzo satysfakcji
a takie spelnienie potrafi wprowadzic w blogosc
jestem zadowolona ,ze w odpowiednim momencie , podjelam odpowiednia decyzje,a pochwaly od profesora jakie zebralam w ostatnim czasie tylko mnie w tym utwierdzaja
mam szczescie , ze nie trafilam na upierdliwy i dolujacy zespol
tak
dobra atmosfera w pracy jest najwazniejsza
i oczywiscie szef, ktory potrafi rowniez pochwalic, a nie tylko ganic

cieszy mnie , ze bardzo duzo sie ucze , ze mam do czynienia z rzadkimi i ciezkimi przypadkami , ze wiekszosc rzeczy staje sie dla mnie rutyna
oby tak dalej


...
21:32 / 27.01.2002
link
komentarz (1)
a jednak
stworzylam potwora

pomimo przebywania w miejscu przewiewnym (tzn na schodach do strychu ,0) moja bluzka dalej smierdzi lakierem do paznokci

(zobaczymy co bedzie jutro,0)
a jutro o godz 6 :00 w rejs


...nie chce mi sie , ale wiem , ze musze ....bleeeee
(wolalabym zostac w milym ,przytulnym domku , no ale chcac nie chcac jestem juz dorosla, wiec musze sama zarbiac na zycie,a przynajmniej udawac, ze to robie - bo badzmy szczerzy- gdyby nie rodzice , to nie mialabym nawet na benzyne...no ale gdyby nie oni , to nawet nie mialabym samochodu , wiec na benzyne bym nie potrzebowala lol,0)

8*8

14:23 / 27.01.2002
link
komentarz (1)
wlasnie stworzylam...nie,nie potwora hehe
ladna bluzke ( "odswierzylam"kalkomanie brokatem, swiecidelkami i ufiksowalam to lakierem do paznokci
wyglada bajecznie ( przynajmniej do nastepnego prania,0)

:,0)
11:56 / 27.01.2002
link
komentarz (5)
jakie to dziwne zeczy przychodza czlowiekowi czasami do glowy podczas kapieli
wszyscy narzekaja na male zarobki - i maja racje
doszlam do wniosku , ze wystarczyloby zeby np tylko 2 liczne grupy zawodowe zarabialy tak , jak zarabiaja na zachodzie Europy
wezmy np takie 2 grupy , bez ktorych trudna bylaby egzystencja , a sa liczne
sluzba zdrowia i rolnictwo

jezeli oni zarabialiby duzo , to wszystkie inne grupy zawodowe oferujace uslugi zaczelyby zarabiac wiecej ( bo te 2 gr. zaczelyby wydawac wiecej pieniedzy na dostepne uslugi ,0)po kilku latach , jak juz wszyscy byliby zadowoleni , znalazly by sie nawet pieniadze na grupy osob nie oferujacych uslug ( np emeryci , rencisci , osoby niepelnosprawne...czyli na wszystkie swiadczenia socjanle,0)
no tak ...tylko jak to zrobic , zeby chociaz te 2 grupy ( czy tez jakies inne - ale liczne ,0) zarabialy wiecej?

ach...chyba mialam za goraca kapiel lol :,0)

~`
09:55 / 27.01.2002
link
komentarz (1)
najbardziej ze wszystkich zjawisk pogodowych nie lubie wiatru
i czarnych chmur
.
00:12 / 27.01.2002
link
komentarz (1)
no i tak
czasy wiekszych stresow mam nadzieje , ze na razie minely
wypadaloby sie troche za siebie zabrac (przydalaby sie wizyta u fryzjerki,moze pare razy solarka , a na pewno musze ograniczyc palenie ,0)

nie od jutra
od teraz

>
14:18 / 26.01.2002
link
komentarz (1)
posciagalam pare programikow...wreszcie moj komp zaczyna cos przypominac...

#
12:57 / 26.01.2002
link
komentarz (1)
wydaje mi sie , ze w sumie mam szczescie
jezeli mogloby byc tak dalej , to bardzo o to prosze

wszyscy w rodzinie sa w miare zdrowi , mam fajna prace , ktora sprawia mi ogromna satysfakcje, wspanialego faceta , ktory kocha mnie ponad zycie...i ostatnio rzecz dla mnie najwazniejsza-moja Rodzina jest coraz czesciej w komplecie

prosze , zeby bylo tak jak najdluzej

( oczywiscie nie mam nic przeciwko glownej wygranej w totka ,wiec jak ktos ma przeczucie , co do cyfr , ktore maja wygrac , to prosze o danie cynku:,0)

*
10:55 / 25.01.2002
link
komentarz (1)
w dwa dni do Niemiec tam i spowrotem (musialam cos zalatwic,0)
jechalam przez Czechy i oprocz tego , ze maja fajne autostrady zauwazylam, ze nie zasmiecaja wjazdow do swoich miast(np .Pragi,0) niezliczonymi billbordami (tak jak to jest u nas,0)
owszem sa reklamy , ale sa w odpowiednich odstepach i sa wyjatkowo ladne i estetyczne

tyle na temat Czech
o Niemczech nie wspomne

`
11:12 / 20.01.2002
link
komentarz (1)
no i minal tydzien...jeden chyba z tych najgorszych
brrr
na rozmowie wypadlam podobno b. dobrze(prawdopodobnie ze strachu wstapila we mnie wyjatkowa vena tworczo-blyskotliwo-dowcipna :,0),co sie zamanifestowalo bardzo mila i wrecz radosna atmosfera wsrod komisji,0) , wczorajszy test tez jakos poszedl ... teraz trzeba tylko uzbroic sie w cierpliwosc i czekac na wyniki
:,0)


jutro mam przeczytac przed calym zespolem prace na temat zastosowania Tacho Comb w chirurgii - bedzie to moje pierwsze tego typu wystapienie,ale po zeszlym bujnym tygodniu , nie mam juz tremy przed niczym

pomimo wyjatkowo wielkiej ilosci zjedzenia przeze mnie w ubieglym tygodniu strachu , moge jeszcze dodac , ze byl to"najgorszo-pomyslny" tydzien
najbardziej ciesze sie z tego , ze juz minal :,0),0),0)

.
20:21 / 13.01.2002
link
komentarz (3)
nauka,nauka,nauka...juz mi sie chce nia zygac
a i tak jak beda chcieli to mnie zgnoja ,nie zaleznie od tego,czy bede obryta ,czy nie(bedzie to wtedy tylko kwestia czasu,0)

widze , ze przy moim zawodzie bede musiala uczyc sie do konca zycia
ok
no probl
nawet lubie sie uczyc

tylko dlaczeko ta ciagla rywalizacja?
dlaczego w dzisiejszym swiecie wazne sa tytuly i osiagniecia na polu naukowym?
przeciez pacjent i tak sam bedzie wiedzial , kto jest dobrym fachofcem,a kto nie
wiec po co to wszystko?
zeby ladnie wygladalo na pieczatce?

nie wiem, moze ma to sens (a raczej na pewno,0), mnie juz chyba wali z przemeczenia i ze strachu

i jeszcze na dodatek snil mi sie dzisiaj SutY(jakby nie mial nic lepszego do roboty,0)
pffffffff


`
22:47 / 12.01.2002
link
komentarz (2)
ostatnie 2 tyg w skrocie:duzo pracy,duzo nauki
w srode rozmowa kwalifikacyjna ,w sobote test
(2 miejsca na cale woj.slaskie,a chetnych...,0)
jak nie uda sie tym razem ,to pozniej dopiero za pol roku

ok...back do nauki
w poniedzialek znowu do pracy na 7:45
byle wytrzymac do srody... i sie nie zblaznic

nie zblaznic i wypasc jak najlepiej

a jak sie nie dostane na jedno z tych 2 miejsc to sie nie zalamac
fuck!!!
musze sie dostac!
wlasnie ,ze sie dostane!!!


~logout
12:34 / 12.01.2002
link
komentarz (0)
no i wreszcie w domciu :,0)

~`
11:42 / 29.12.2001
link
komentarz (1)

"Maly" kupil sobie wczoraj nowy garnitur ( w starym rekawy byly za krotkie,0) - troche mnie to smieszy , ze jeszcze rosnie, no ale w koncu ma 19 lat ,a chlopcy jak wiadomo rosna do 21
przyda sie ,bo dzisiaj rodzice urzadzaja "big party" dla znajomych....no a przede mna i reszta Rodzinki jeszcze duzo przygotowywan

*logout*
18:13 / 28.12.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj dzwonil Konrad
powiedzial , ze Asia miala wczoraj wypadek samochodowy i lezy w szpitalu w Gliwicach ze wstrzasieniem mozgu
"wczoraj" to PRZEKLETE wczoraj!!!

dlaczego wiedzialam , ze cos sie stanie ?

Konrad pytal sie co ma zrobic, bo pewnie nie oddadza mu zaliczki za Sylwka ( mielismy isc razem z nimi do "Gwarka",0)
ja mu na to , zeby sie nie przejmowal w tym momencie kasa , bo akurat ona jest najmniej wazna
nasza rozmowa przebiegala bardzo chaotycznie ( wlasnie wyjezdzal z Lodzi do Gliwic,0) , ale najbardziej przerazil mnie fakt , ze bezposrednio po wypadku komorka Asi sie wyczerpywala i ostatnie slowa jakie od niej uslyszal to :"trace przytomnosc.."

brrr...tragedia
a facet , ktory w nia trzasnal , zostawil auto na poboczu i uciekl na piechte ( albo byl pijany , albo jechal kradzionym ,0)

nic...mam nadzieje,ze Asia szybko wroci do zdrowia

.
23:29 / 27.12.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj byl "pan od kompa"
powiedzial , ze sytuacja jest beznadziejna i ze musi go zabrac do domu , zeby wgrac od nowa windowsa

zostanie skasowane wszystko to , co dotychczas nie zostalo
( bedzie :zero zdjec ,programow ,mp3...,0)

w sumie moze i dobrze ( nie bedzie niepotrzebnych i niemilych wspomnien ,0)
tabula rasa jeszcze raz

w obecnej chwili i tak mam wiekszosc spieprzona i nie mam dostepu do danych ( najbardziej zal mi adresow mailowych , bo co poniektorzy moga sobie pomyslec, ze o nich zapomnialam...no ale w koncu maja moj adres i jezeli im zalezy beda w dalszym ciagu pisac ,0)

.




21:47 / 27.12.2001
link
komentarz (1)
"Kazdy jest na tyle szczesliwy,na ile sie za takiego uwaza"

dzisiaj byl brzydki dzien
nie tyle co pochmurny ( bo bywaly i gorsze ,0) ale jakis taki" dziwny"

sa takie dni , kiedy zle sie czuje , mam lekki stan podgoraczkowy i niczym nie moge tego wytlumaczyc
nie ma to nic wspolnego z cisnieniem ( juz to na sobie udowodnilam ;,0),ani z zadna inna choroba
jak sie pozniej okazuje , to to "cos" ( podejrzewam , ze nadmierne promieniowanie kosmiczne , ale jeszcze tego ani nie udowodnilam , ani nie sprawdzilam ,0) ma zly wplyw nie tylko na mnie, ale i na inne osoby
w kregu moich znajomych dochodzi do roznych wypadkow ( przewaznie zawaly ,0) i nie jest to zbieg okolicznosci
to zawsze zdarza sie w " te "dni
osobiscie czuje wtedy pewien strach i niepokoj ( znam wiele osob , ktore rowniez tak reaguja ,0) i to nie w inne dni , tylko w te same co ja...

^mam nadzieje , ze nic zlego juz sie dzisiaj nie wydazy °



°
12:43 / 27.12.2001
link
komentarz (1)
to byl dlugi...baaaardzo dlugi wpis
przepadl

nie powtorze go
( moze i tak wlasnie mialo byc ,0)

^.
10:48 / 26.12.2001
link
komentarz (1)
rozni ludzie maja rozne problemy...(nie mozna powiedziec wieksze , czy mniejsze , bo jest to sprawa indywidualna,0)
ale jak to moj tata zwykl mowic : nigdy nie jest tak zle,zeby nie moglo byc gorzej

dlatego trzeba stawic czola problemom i tylko miec nadzieje , ze bedzie lepiej

^
23:15 / 23.12.2001
link
komentarz (1)
niektorym to sie juz calkowicie w glowie poprzewracalo...wystarczylo pare miesiecy mieszkania w stolicy i juz wielcy mi "warszawiacy" pfffffff

no , ale jezeli juz kogos "wypuszcza" z LO na "wielkie wody",to nawet jezeli bylaby to dziura zabita dechami , to i tak mysla , ze sa niewiadomo-kim
no , coz ...c´est la vie...tylko przykro mi bedzie patrzec jak przyjdzie w koncu wielkie rozczarowanie zyciem,ludzmi,swiatem

no , ale chyba wiekszosc z nas przechodzila to ( lub przechodzic bedzie,0) w wiekszym lub mniejszym stopniu
wszystko tylko zalezec bedzie od wytrzymalosci psychicznej i podatnosci(lub jej braku,0) na tak przykre slowo jakim jest ROZCZAROWANIE

:
12:41 / 23.12.2001
link
komentarz (0)
choinke ubierac czas zaczac


:,0),0),0)
14:24 / 22.12.2001
link
komentarz (1)
no i tak
rodzice na zakupach

tata odwiozl do K-c wczoraj wieczorem "Malego" na pociag do Gdanska
jeszcze nie minela doba , a juz zaczyna mi Go brakowac...(wlasciwie , to jeszcze zanim wyjechal , juz mi Go brakowalo , bo wiedzialam , ze nie zobacze sie z nim przez pare dni ,0)
dobrze , ze w calym domu sa rzeczy , ktore mi go przypominaja
:,0)

wczorajsza scenka:
poprosilam tate , zeby zagral na pianinie...uwielbiam sluchac jak gra(St.Luis Blues,besame muchio...,0)
potem przyszla kolej na mnie
jak skonczylam , zauwazylam , ze tata zasnal na fotelu ,doszlam do wniosku , ze poprobuje jeszcze pare koled przed Swietami, wiec przynioslam "Malemu"sluchawki , zeby podlaczyl sobie to kompa
tata spal i chrapal,"Maly" gral na kompie,ja gralam na pianinie,Leila spala
tata,"Maly",Leila i ja w jednym pokoju ( szkoda , ze mama pracowala,0)


.
13:01 / 22.12.2001
link
komentarz (1)
Mumiku ( zapomnialam jak sie robi odnosniki ,0)
zgadzam sie za to w 100 % z Toba, jezeli chodzi o ten wpis , ktorego " nie ma"
coz to bowiem za zycie z samym soba i dla samego siebie...(chociaz znam osoby , ktore to potrafia...i tylko mi ich zal.zal - nic wiecej,0)

.
12:44 / 22.12.2001
link
komentarz (1)
Mumiku nie zgodze sie z Toba
ja skonczylam juz studia,mam 25 lat , a w dalszym ciagu jezdze na sankach ,lepie balwany(jeden przesliczny okaz stoi kolo naszego wejscia,0) i nie sa mi obce bitwy na sniezki...dlatego ciesze sie jak male dziecko jak tylko spadnie swierzy snieg
moze to i smiesznie wyglada , ale nie przejmuje sie tym - najwazniejsze , ze dobrze sie wtedy bawie
wydaje mi sie , ze nie nalezy "podporzadkowywac " sie stereotypom
chociaz kazdy powinien wiedziec , na co ma ochote

moze przyjdzie kiedys taki czas , ze dojde do wniosku , ze "nie wypada"...
ale podkreslam "MOZE"

:,0)
16:38 / 21.12.2001
link
komentarz (1)
ja poprostu uwielbiam zime!!!
caly swiat jest przysypany puszystym ,swierzym, czystym sniegiem
wyglada to bajecznie
a dodawszy dekoracje swiateczne to wyglada jak z bajki

nie widac tego codziennego brudu i szarosci...

wiem Scorpiona , ze dla kierowcow i osob mieszkajacych w gorach jest to utrapieniem i wybacz, ze nie przyjechalam Ci pomoc w odgarnianiu ;,0)
12:33 / 20.12.2001
link
komentarz (1)
chcialabym byc wreszcie calkowicie zdrowa

(moze jak bede powtarzac to zdanie w kolko , to sie urzeczywistni?hehe...kto to wie? moze...? ,0)
.
11:51 / 19.12.2001
link
komentarz (1)
10 min temu przyszedl pan do zmiany programatora w zmywarce
otworzyl mu tata , a ja schowalam Leile
nastepnie wyszlam z pokoju powiedzialam mu dzien dobry(on mi odpowiedzial,0) i dalam schowany przeze mnie wczesniej programator
po 5 min weszlam do kuchni po herbate(w miedzy czasie ubralam sweter , bo zrobilo mi sie zimno ,0) - pan na mnie spojrzal i powiedzial "dzien dobry"
ja mu na to "dzien dobry po raz drugi"

czy ubranie az tak zmienia czlowieka?
:,0)
.
16:57 / 18.12.2001
link
komentarz (1)
moja"mania" zamiatania lisci wraz z pora roku przeksztalcila sie w "manie"odsniezania sniegu
nadal uwazam , ze jest to dotleniajace i odmozdzajace ,w skrocie:relaksujace zajecie
tylko co ja biedna bede robic wiosna i latem? hehe ;,0)
proste: na takie banalne czynnosci nie bede juz miala czasu

^.


22:27 / 15.12.2001
link
komentarz (1)
poprostu ODLOT!!!
**************
kominek,muzyczka i cala Rodzinka w komplecie
:,0)
"Maly"rozpala w kominku,staruszkowie juz sie zwlekaja z gory...

*logout*
16:50 / 15.12.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj rano wybralismy sie na" wycieczke" cala rodzina
z przodu tata i mama
z tylu Leila , "Maly" i ja

po odwiedzieniu "Malego" na uczelnie mielismy zrobic zakupy w hipermarkecie...i zrobilismy,a raczej moi rodzice zrobili , bo ja siedzialam z tylu z Leila i ja uspokajalam( bo Leila , jak to wiekszosc psow nie lubi jazdy samochodem ,0)

myslalam , ze juz wszystko zakonczy sie pomyslnie , gdy tu nagle w drodze powrotnej Leila z dziwnym wyrazem pyszczka spojrzala na mnie...i siup !
puscila na mnie pawia

:,0)
po powrocie do domu bylo jedno wielkie "pranie"
pranie psa
pranie mnie
pranie recznikow zabezpieczajacych tylne siedzenie ( bo to nie byl pierwszy raz Leili,0)
pranie wycieraczek w samochodzie...

ale najbardziej chce mi sie smiac z miny Leili bezposrednio przed
(tego nie da sie opisac...to trzeba byloby zobaczec ,0)

.
12:09 / 14.12.2001
link
komentarz (1)
usmiecham sie
nie boje sie zmarszczek, wiec sie usmiecham
usmiecham sie szeroko
wole sie usmiechac, niz nabambuszac

usmiecham sie , pomimo , ze od kilku miesiecy mam spieprzony komputer i outlook express i jestem odcieta od wiekszosci moich znajomych , a gosciu , ktory ma mi go naprawic przychodzi juz 8 raz i jakos nadal go nie ma (wlasnie to powinien tu teraz byc,0)

usmiecham sie :,0)

usmiechajac sie nie zadzwonie juz do niego

a jezeli kiedys on zadzwoni, lub przyjdzie , to tylko sie usmiechne



.
11:45 / 13.12.2001
link
komentarz (1)
mialam dzisiaj smutny,przygnebiajacy sen
dobrze , ze to tylko sen
"tylko" , czy "az" ?

nie wiem
przyznaje sie , ze bardzo wielu rzeczy nie wiem
i nie wiem ich coraz wiecej , bo coraz wiecej nowych rzeczy przybywa i "wypada" je wiedziec
dlaczego wypada?
bo tak mnie wychowano
za zbyt ambitnie

blad , ktory sprobuje jakos wyeliminowac z mojego zycia

.

17:53 / 12.12.2001
link
komentarz (1)
za duzo.
stanowczo za duzo wszystkiego

tyle bezsensownych ,niepotrzebnych i zbednych rzeczy otacza nas wszystkich dookola , ze az zgroza
brrrrr

od pewnego czasu zaczelam robic generalne porzadki w roznych pomieszczeniach i zauwazylam , ze te "porzadki" polegaja glownie na wyrzucaniu zbednych,niepotrzebnych,nieprzydatnych juz do niczego rzeczy

nasze mamy i babcie byly przyzwyczajone do gromadzenia wszystkiego , co mogloby sie kiedys w jakis sposob przydac (zmuszala je wtedy sytuacja nie tyle finansowa,co "sklepowa",0)

10 000 roznych rzeczy...10 000 rzeczy do wyrzucenia

az trudno czasami uwierzyc , ze na niektore z nich czlowiek wydawal pieniadze...niektore kiedys bardzo przydatne,wygodne , teraz jednak pod uplywem czasu wysluzone i do niczego nie przydatne wyladowaly w wielkich worach, ktore czekaja na wywiezienie

no coz...taki los

.
13:44 / 10.12.2001
link
komentarz (1)
ostatnio z wielkim zapalem gramy w rzutki
nawet na wizji sport ogladalismy przed wczoraj mistrzostwa...i okazalo sie , ze gramy nawet nie najgorzej ,ale nie pocimy sie przy tym tak jak goscie na mistrzostwach
:,0)
12:02 / 08.12.2001
link
komentarz (1)
dom juz "pachnie " Swietami.
wprawdzie nie ma jeszcze glownej atrakcji ( choinki ,0) , ale wiekszosc ozdob zarowno zewnetrznych jak i wewnatrzdomowych zostala wczoraj rozlozona przeze mnie i przez "Malego"
( najladniej wyglada chyba duzy swierk przed domem , ktory jest ozdobiony lampkami-siatkami ,0)chociaz ten mniejszy jest o tyle ciekawszy , ze lampki na nim zawieszone pulsuja niczym prawdziwe gwiazdki dodajac mu pewnej niezwyklosci i tajemniczosci...

warto miec wlasny dom
jaki by nie byl
chociaz wiem , ze nie kazdy moze sobie na to pozwolic,ale dopiero teraz doceniam sobie jego wartosc, jedyna w swoim rodzaju atmosfere i cieplo jakim on emanuje

.


17:26 / 07.12.2001
link
komentarz (1)
zauwazylam ostatnio u siebie dziwna rzecz
staram sie sprawiac innym wiele przyjemnosci i dopiero jak mi sie to uda czuje sie usatysfakcjonowana i szczesliwa

przescigam sie sama z soba w wymyslaniu roznych milych niespodzianek i gestow

z jednej strony brzmi to uroczo i niewinnie,ale w rzeczywistosci zaczyna mnie to troche martwic , bo jak zwykle nie potrafie znalezc zlotego srodka

nie wiem , moze to wszystko przez ten swiateczny nastroj ,a moze poprostu chcialabym , zeby ktos zrobil cos podobnego dla mnie (o...odzywa sie moj wrodzony egoizm ,0)

.
23:26 / 06.12.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj byl bardzo uroczy i udany dzien
:,0)
moze nie wszystko do konca sie udalo (nowa gra "Malego"nie chciala sie uruchomic,0), ale ogolnie rzecz biorac bylo ok

najlepiej udala sie kolacja ( chinszczyzna ,0) przy ozdobionym swiatecznie kominku :,0),0),0)


12:46 / 01.12.2001
link
komentarz (0)
mialam zaczac pracowac od grudnia, ale przelozylam termin na styczen , bo glupio by bylo zaczynac prace od urlopu ( musze jechac za granice pozalatwiac pare spraw ,0)

mam jeszcze troche czasu aby "nacieszyc" sie zyciem gospodyni domowej
:,0),0),0)

od kiedy "Maly" z nami mieszka , zauwazylam , ze moja mama "przerzuca" na niego swoja nadopiekunczosc , ktora wczesniej nadmiernie mnie obdarzala

przynajmniej mam troche wiecej spokoju

(wlasciwie to dopiero teraz zdalam sobie w pelni sprawe , jak bylam przez nia "bombardowana" nadmiarem matczynych uczuc,0)

no ale w koncu jest moja mama , wiec jej wolno, i nie mam jej tego za zle


:,0)
19:33 / 20.11.2001
link
komentarz (1)
z punktu widzenia kobiety: kazdy facet wkurwia
dlatego trzeba sobie wybrac takiego , ktory wkurwialby najmniej
( to samo moga o nas powiedziec faceci ,0)
krotko mowiac : nikt nie jest doskonaly

watpie , aby ktos spotkal na swojej drodze osobe odpowiadajacej jej w 100 % , jednakze te kilka% , ktore wkurzaja musza znajdowac sie powyzej granicy dopuszczalnosci - w innym wypadku zwiazek i tak sie rozpadnie i tak

te"kilka %" dana osoba sama musi sobie przemyslec ( czy jest sie w stanie do nich "przyzwyczaic " , czy tez nie ,0)
jezeli decyzja spadnie na "nie" , nie nalezy dluzej trzymac drugiej strony na "rezerwe"( "lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu ",0)
trzymanie kogos na "rezerwe" to nie tylko egoistyczne , ale i bardzo nieetyczne
tak.
tak uwazam.

logout
12:01 / 20.11.2001
link
komentarz (1)
za oknem wlasnie pada snieg
sikorki dobieraja sie z pewna rezerwa do karmnika na tarasie

lubie zime
lubie wdychac to orzezwiajace,zimne powietrze

jest cool :,0),0),0)

11:24 / 19.11.2001
link
komentarz (1)
wow...nowy nlog
...jakos tak dziwnie sie pisze...
(ale to tylko kwestia przyzwyczajenia,0)
FAJNIE ZE JEST BACK
:,0)
21:28 / 20.10.2001
link
komentarz (1)
nastepna impra taty - tym razem same vip`y

(za godz "Maly" wroci z uczelni ,0)
:,0)
15:23 / 20.10.2001
link
komentarz (1)
wczoraj przywiozlam Agate ze Slawkiem i zrobilismy mala impreze z tatarkiem przy piwku i herbatce
przegralam wprawdzie w rzutki (jak na prawdziwa gospodynie przystalo hehe,0), ale bylo calkiem przyjemnie,zwlaszcza iz "Maly" po raz kolejny mnie mile zaskoczyl
(i Agate chyba zreszta tez , z tego co zauwazylam ,0)


zrobilo mi sie tylko troche glupio , jak sie zegnalismy , bo Slawek powiedzial , ze teraz , to bedziemy sie na pewno czesciej spotykac...
chodzi o to , ze jak wczesniej np organizowali jakas impreze , to ja bylam jedyna ososba samotna , a tak to byly zapraszane same pary...i nie musze ukrywac, ze czesto czulam sie jak 5 kolo u wozu

owszem mial racje , ze teraz bedziemy sie czesciej spotykac , a glupio zrobilo mi sie dlatego , ze dopiero tak na prawde , to wczoraj sobie uzmyslowilam, ze majac znajomych w stalych zwiazkach do nich poprostu nie pasowalam - w sumie dobrze , ze wczesniej sie nad tym nie zastanawialam , bo bym sie jeszcze zalamala hehe
no ale teraz mam "Malego" :,0)

reasumujac:jak czlowiek nie jest w stalym zwiazku , to jest "dyskrymminowany"w towarzystwie gdzie sa stale zwiazki ( na zasadzie "niepasowania" i chociazby "zagrozenia",0).obraca sie wtedy w kregu osob rownie samotnych jak on , co nie zmienia jego sytuacji , jest za to o czym pogadac np jak to jest w dzisiejszych czasach itd. i z kim sie upic.jednym slowem czlowiek samotny skazany jest przez otoczenie na samotnosc i udreczanie sie nad samym soba...jezeli nalezy do osob uzalajacych sie nad samym soba...no a przeciez w kazdym z nas jest odrobina samowspolczucia.

trudno jest byc samotnym

dobrze , ze ja juz nie jestem

°logout°

14:18 / 18.10.2001
link
komentarz (1)
"Maly" pobil dzisiaj rekord w spaniu
wstal 5 min temu
ale nie dziwie mu sie - najpierw 3 dni pod rzad do pracy + nauka...mozna byc zmeczonym...
00:40 / 17.10.2001
link
komentarz (1)
uwielbiam taka atmosfere jaka obecnie panuje w domu
mama,tata,"Maly",Leila i ja
dzisiaj przed przyjeciem nr 2 ( tata obchodzi 60 urodziny , wiec podzielil imprezy na kilka czesci ,0)wszyscy na siebie wchodzilismy , uwazajac zeby nie wytracic komus z rak talerzy zanoszonych do piwiarni

przynajmniej cos sie dzieje w tych 4 scianach...szkoda tylko , ze w przyszlym tygodniu tata wyjedzie i wszystko bedzie tak jak dawniej

pustka

cisza... macona od czasu do czasu poszczekiwaniem Leili , albo muza z wiezy

no ale taka kolej rzeczy
°°°


"Maly" dzisiaj ostro sie uczyl , wiec zanioslam mu przed chwila zasluzona Warke Strong


°
15:54 / 16.10.2001
link
komentarz (1)
wszystko sie pieprzy w tym kompie
poczta nie dziala
drukarka swiruje
poza tym wyskakuja jakies dziwne tabelki
pewnie znowu jakis wiruch
...eeeeeh



wrrrrrr
00:37 / 16.10.2001
link
komentarz (1)
dosc opornie mi to szlo ( bo nie mialam zbyt duzo czasu ,0) ale skonczylam dzisiaj czytac
"...co ma byc ,to bedzie...a jak juz bedzie ,to trzeba sie z tym zmierzyc "
dobre zakonczenie i tyle
(H.Potter i czara ognia,0)

:,0)


17:48 / 15.10.2001
link
komentarz (1)
zaczynam chyba byc szczesliwa...
(dziwne uczucie ,0)

:,0)
16:41 / 12.10.2001
link
komentarz (1)
lubie zamiatac liscie lezace na podjezdzie
jest to zajeciem nie tylko dotleniajacym , ale i przyjemnym dla oczu (te wszystkie kolory miedzi,0)jak i rowniez lekko odmozdzajacym
tak...lubie zamiatac liscie przed domem

ide wiec zamiatac dalej

:,0)
13:36 / 10.10.2001
link
komentarz (1)
od wczoraj cwicze joge
rzeczywiscie relaksuje ...moze nie tylko same "pozycje",ale i odpowiednie oddychanie ma niesamowity wplyw na psychike

"Maly" chce , zebym cwiczyla przed pojsciem spac ( juz mi nawet znalazl w kasiazce asany jakie powinnam wykonywac
...zboczeniec haha :,0),0)

°
21:27 / 07.10.2001
link
komentarz (1)
nigdy nie moglam zrozumiec jak ludzie moga sie nawzajem zabijac , a jeszcze bardziej nie moge zrozumiec jak w "dzisiejszych czasach" mocarstwa swiata moga dopuszczac do jakichkolwiek wojen
gdziekolwiek
w imie czegokolwiek

nie moge i tyle

czy kasa zarabiana na broni i inne korzysci materialne zwiazane z jakimkolwiek konfliktem sa wystarczajaco-usprawiedliwiajace ?
wydaje mi sie , ze nie
...ja poprostu WIEM ZE NIE!!!

no , ale jak widze , to nie wystarcza

dziwia mnie z jednej strony lekarze i naukowcy pragnacy za wszelka cene uratowac lub przedluzyc ludzkie zycie , a z drugiej strony szalency z bronia w dloni nie majacy za grosz szacunku dla zycia ludzkiego ,wlasciwie dla czegokolwiek
co to do cholery jest??? jakas proba utrzymania rownowagi biologicznej ,czy co ?!

ach...wkurzylam sie....



°
18:29 / 02.10.2001
link
komentarz (1)
wlasnie sie zastanawialam nad tym co napisalam i doszlam do wniosku , ze chodzilabym do pracy, na pare godzin, ale tylko po to , zeby miec kase np na kosmetyki ( zeby nie prosic sie meza , bo moglby nawet nie zrozumiec....hehe po co tyle kasy sie wydaje na takie bzdety ,0)

:,0)
17:09 / 02.10.2001
link
komentarz (1)
jezeli mialabym wybor , to wolalabym nie pracowac zawodowo , tylko w domu opiekujac sie dziecmi i domem
uwazam jednak , ze kazda kobieta powinna miec wyksztalcenie, a przynajmniej wyuczony jakis zawod , zeby w wypadku pozostawienia jej przez meza/chlopaka ( roznie to bywa...,0) , mogla sobie sama dac rade ( czyt.utrzymac finansowo siebie i jezeli by miala rowniez i dzieci,0)
tak wiec jak zwykle wszystko znowu zmierza do kasy
jezeli moj przyszly maz moglby mi zapewnic wystarczajacy do godnego zycia standard finansowy , to chetnie zrezygnowalabym z pracy zawodowej na korzysc dzieci i jego
wiem, ze niektorzy mowiliby mi : to po co tyle studiowalas, zeby teraz siedziec w domu?
po pierwsze to nie siedzialabym w domu , tylko pracowala, tylko w inny sposob
po drugie studiowalam po to , zeby miec wyksztalcenie i zawod , ktory mi sie podoba
no ale , zeby wychodzic z takiego zalozenia jak ja , to trzeba lubic wykonywac prace domowe, a nie wszystkie dziewczyny to lubia
ja uwielbiam cos myc , sprzatac, gotowac - w moim wypadku dziala to wyjatkowo odprezajaco psychicznie takie np ukladanie ubran w szafce
fizycznie moze nie zawsze , ale ruch tez jest potrzebny
:,0)

to tyle tytulem wykonywanych przeze mnie od dwoch dni prac

w przyszlym tygodniu na nowo zajme sie czynnie praca zawodowa, a prace domowe bede musiala z braku czasu podzielic miedzy mnie i "Malego "

mam jednak nadzieje , ze kiedys moze spelnia sie moje zyczenia co do zycia jako "gospodyni domowa"

°
16:19 / 02.10.2001
link
komentarz (1)
no i tak...
:,0)
"Maly" jest dzisiaj drugi dzien w nowej pracy
obecnie musi dojezdzac 50km ,ale od przyszlego tygodnia juz tylko 15 jak sie przeprowadzimy
ciesze sie , ze jezdzi z synem znajomego mojego taty ( wreszcie ma kolege w swoim wieku , ktory jeszcze na dodatek pracuje tam gdzie on ,0)
wczoraj wrocil tak podjarany praca , ze szok
w sumie nie dziwie mu sie : pierwsza w jego zyciu legalna praca i to od razu na takim stanowisku
no a kasa...coz , po 3 miesiacach jak sie sprawdzi ma dostac podwyzke (zreszta istotne , ze ma jakakolwiek kase,za ktora zaplaci miedzy innymi czesne,0) ale najwazniejsze , ze mu sie podoba to co robi
to jest podstawa
:,0),0),0)

ja jak na razie "bawie" sie w gosposie domowa
i musze szczerze przyznac , ze bardzo mi sie to podoba
nienawidze balaganu , wiec w spokoju , a nie na szybko moge sobie pucowac , sprzatac, gotowac, pozniej bawie sie w kosmetyczke i robie porzadek z sama soba
obiad wlasnie juz ugotowalam, makijaz i fryz w nienagannym porzadku,zreszta jak cala reszta
"Maly" wroci po 16-tej , bo poprosilam go zeby zalatwil dla mnie pare spraw w Izbie Lekarskiej...a ja sobie wreszcie w spokoju do tego czasu poczytam zalegle ksiazki
:,0),0),0)
16:18 / 01.10.2001
link
komentarz (1)
no i nie pojechalam.

nie chodzi o to , ze odlozylam wyjazd do przyszlego tygodnia, ze "uciekam"
mam pooprostu mozliwosc odpoczecia jeszcze przez ten tydzien , wiec dlaczego mialabym nie skorzystac

musze sie troche stonizowac,dojsc do siebie
bo od przyszlego tygodnia zacznie sie sajgon


w piatek bylam u internisty , ktory po zbadaniu mnie przepisal mi 10 000 roznych prochow ...no coz... jezeli tylko pomoga to why not
bede musiala jeszcze zrobic sobie badanie krwi i inne bzdety ( mam spierdolony zoladek , albo trzustke...chuj wie co - moze wrzody lub cos z dwunastnica- w ten piatek powinnam juz wiedziec ,0)

juz od najmlodszych lat mialam problemy z zoladkiem ( podejrzewam , ze zalatwilam sie visolwitem , ktory wpieprzalam bez rozcienczania ,0)
z alkoholu zrezygnowalam calkowicie ...zreszta nic strasznego , bo zawsze sie po nim dziwnie czulam (tzn nie mialam kaca...ale zoladek cos go nie tolerowal,0)
gorzej z fajkami , ktore ostatnio wyliczam,ale nie mam pojecia , kiedy je calkowicie rzuce ( dobrze , ze "Maly" nie pali jak smok ... zawsze bedzie razniej rzucic palenie z razem z nim ,0)


11:44 / 30.09.2001
link
komentarz (1)
znowu zaczynam sie bac
jest to calkowicie nieuzasadniony , bezsensowny i niemile widziany lek

boje sie poprostu powrotu
mam jechac dzisiaj
a nie chce
niby wszystko pozalatwiane, niby ok
ale czuje tak niesamowity wstret do tego miasta ,ze jezeli tylko pomysle o powrocie do niego to zaczynam sie cala trzasc
zbyt duzo zla zostalo mi w nim wyzadzadzone
zbyt wiele lez i nie przespanych nocy
zbyt wiele za wiele


...no Mona ...ale to przeciez przeszlosc!!!
bylo , minelo!
najwazniejszcze, ze teraz jest juz wszystko ok!

(...tylko chyba za szybko to wszystko sie wydazylo i jakos nie moge nadazyc i uwierzyc w to szczescie ,0)


°
18:09 / 28.09.2001
link
komentarz (1)
no
nareszcie
same dobre wiadomosci: mieszkanie znalezione i wynajete ( bede mieszkac tylko z "Malym" bez dziewczyn,0)
dokumenty , ktorych nie moglam znalezc okazaly sie maloprzydatne, weic wystarczylo napisac tylko zaswiadczenie o ich zgubieniu i spoko luzik
:,0),0),0)
z akademikiem wsjo zalatwione
i wszystko wreszcze zaczyna miec rece i nogi
:,0),0),0),0),0),0),0)
mona is happy


:,0)
15:24 / 26.09.2001
link
komentarz (1)
dobra wiadomosc:" Maly" nie ma juz goraczki
zla wiadomosc : nie znalazlam tych papierow

...chwila prawdy...zaraz zadzwonie i dowiem sie jakie sa konsekwencje mojego balaganiarstwa

...
21:14 / 25.09.2001
link
komentarz (1)
chcialam jeszcze napisac, ze nowe tlo nloga jest dyprymujaco-przygnebiajaco-wkurwiajace
wolalam kolor nadziei


.
21:12 / 25.09.2001
link
komentarz (1)
ok
teraz to sie wkurwilam

najpierw dostalam tel , zeby pojsc po pewne zaswiadczenie ( na szczescie niedaleko ,wiec poszlam na piechote ,0)po piwku , to nie moglabym przeciez wsiasc do auta
pozniej okazalo sie , ze "Maly" ma 39,5 ° temperatury
wiec jego poranne zyganko bylo spowodowane raczej grypa , niz niedzielno-poniedzialkowym zatruciem

wpakowalam w niego polowe apteki , opatulilam i spi dalej
za godzine znowu mu zmierze ,a jezeli nie opadnie , to wkurwie sie jeszcze bardziej

°logout°
19:03 / 25.09.2001
link
komentarz (1)
jestem lekko zdenerwowana...ale tylko troche
normalnie to bym byla teraz chyba wkurwiona tak , ze szok...

na szczescie jest "Maly" i jakos lagodzi te wszystkie niepowodzenia i trudnosci

1.nie moge znalezc teczki z niezbednymi dokumentami do ukonczenia stazu(przeczepalam juz wszystkie 100 000 papierzysk w akademiku i w domu ...NIC..na szczescie te z akademika przywiozlam do domu , wiec nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeczepac wszystko jeszcze raz,0)
poza tym wiekszosc formalnosci , ktore mialam dzisiaj zalatwic nie zalatwilam
2.do piatku mam zabrac swoje wszystkie graty z akademika , bo nie dostalam przydzialu na przyszly rok ( mam zaplacone do konca pazdziernika,wiec moga mi naskoczyc, no ale kto mi wynajmie mieszkanie w sobote ,lub w niedziele ,0)mialam jednak cicha nadzieje , ze chociaz w pazdzierniku bede mogla sobie mieszkac i na spokojnie cos innego znalezc...
3.nie zrobilam zupelnie nic , zeby znalezc nowe mieszkanie
4."Maly" na imprezie "pozegnalno-urodzinowej" tak sie strul , ze jeszcze dzisiaj przed wyjazdem wymiotowal
5.przejezdzilam 140km w korkach i w deszczu
6:od siedzenia w aucie boli mnie pupa
7.od kiedy zalaczylam kompa jakas upierdliwa mucha-bombowiec(pewnie binladenka,0) probuje mnie zaatakowac

pozytywne rzeczy na dzien dzisiejszy :
1:"Maly" pozalatwial wszystkie formalnosci odnosnie pracy i studiow
2.pije wlasnie piwo z sokiem ,a "Maly" spi
3.kadrowa w pracy powiedziala po doniesieniu 2 kartek , ze jestem juz na czysto


:,0),0),0)

19:53 / 24.09.2001
link
komentarz (1)
za kilka godzin przyjedzie "Maly"
(przed chwila dzwonil z pociagu...,0)

pojechal w czwartek do Elblaga po pare rzeczy(swiadectwo,paszport itp.,0)

od pazdziernika zapisal sie na zaoczne studia w Wyzszej Szkole Biznesu,od pazdziernika bedzie rowniez pracowal

jutro bedziemy ogladac mieszkania do wynajecia ( wynajmiemy wieksze , zeby mogla z nami mieszkac Pamela i Ewa,0)

bedzie jeszcze 10 000 roznych formalnosci do zalatwienia w tym tygodniu hehe...ale najwazniejsze , ze jest "ruch w interesie" hehe ;,0)
wszystko jest na wariackich papierach , ale wydaje mi sie , ze niedlugo sie uspokoi


on zrobil dla mnie to , co jeszcze rok temu ja bylam gotowa zrobic dla kogos innego
zostawil wszystko, aby zaczac zycie od nowa tutaj
tutaj,na drugim koncu Polski,z dala od rodziny i przyjaciol

zaufal swojemu uczuciu, pomimo, iz tak krotko mnie zna

...mam nadzieje , ze dokonal dobrego wyboru
no i ja tez

°
19:31 / 22.09.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj przyjechala do mnie Scorpiona
:,0)

lekka zmiana planow...zamiast na impreze idziemy na dyske...ale i tak wiem, ze bedzie giiiit
hehe...juz jest giit
yep !
;,0)


°
23:22 / 21.09.2001
link
komentarz (1)
...wszystko zmienia sie jak w kalejdoskopie
w sumie wcale mnie to nie powinno dziwic

chyba jeszcze za wczesnie , zeby to wszystko opisac...
tak
jeszcze za wczesnie
(lepiej nie zapeszac,0)


°logout°
16:07 / 16.09.2001
link
komentarz (1)
"...Jesli ktos kocha nas az tak bardzo , to nawet jak odejdzie na zawsze , jego milosc bedzie nas zawsze chronic..."

"...a ten Kamien...coz,to wcale nie byla taka wspaniala rzecz.Sam pomysl: tyle pieniedzy i lat zycia , ile zechcesz! Dwie rzeczy , ktorych ludzkie istoty pragna najbardziej...Tylko ze ludzie maja wrodzony talent do wybierania wlasnie tego , co dla nich najgorsze..."

("Harry Potter i kamien filozoficzny",0)





°*°
10:48 / 14.09.2001
link
komentarz (1)
troche mi smutno
zal mi mamy,chociaz widze , iz probuje nie pokazywac swojego cierpienia

dobrze , ze tata dzisiaj przyjezdza

moim najwiekszym marzeniem jest to , zeby cala rodzina byla zawsze w komplecie...

°
02:54 / 13.09.2001
link
komentarz (1)
"Maly" przyszedl wstrzasniety

powiedzial , ze jezeli wszyscy weterynarze to takie "chuje" to on dziekiuje

wypil 3 browary
ja 3 drinki
mama obalila pol Sandemana

no i co?

kurwa bez sensu i tyle

*logout*
21:33 / 12.09.2001
link
komentarz (1)
komp naprawiony



"Maly" wykopal dzisiaj w ogrodku dol
prostokatny, ksztaltny, dosyc gleboki i jezeli nie sytuacja z jaka jest zwiazana ta czynnosc , powiedzialabym nawet , ze ladny
pod buda
w poludnie

godzine temu przyszedl weterynarz
co dzialo sie w miedzy czasie nie wiem, nie chce ani wiedziec, ani nawet sobie wyobrazac

Dina byla chora
bardzo chora
wiem , ze to bylo najlepsze rozwiazanie , ale i tak boli

"Maly" jest jeszcze w ogrodku
przed chwila pytal sie o grabie

no comments
20:06 / 20.08.2001
link
komentarz (1)
w domu komp dalej nie dziala i nie spiesze sie zeby go naprawic
nie brakuje mi sieci
(jeszcze nie ,0)
nloga tez mi nie brakuje

jak na razie jestem na sieciowym odwyku hehe...
:,0)
logout
18:35 / 16.08.2001
link
komentarz (1)
jestem w pracy
w domu komp nie dziala

dziwnie sie czuje
chyba za duzo mysle
nie widze logicznego rozwiazania...dlatego pozwole , zeby to czas sam znalazl rozwiazanie

"Maly" pojechal we wtorek
jutro przyjezdza do mnie Scorpiona

jest dobrze,a bedzie jeszcze lepiej
musi byc


:,0)
20:22 / 13.08.2001
link
komentarz (1)
znowu jakis pacjent nie przyszedl...hehe 13-go odstrasza
:,0)

haslo miesiaca:wczoraj przyjechali rodzice i przywiezli mi jedzenie i jakies tam inne glupoty
mama wiedziala , ze jest u mnie "Maly" , ale nie powiedziala nic tacie
pozniej jak do niej dzwonilam , to zapytalam sie jak tata zareagowal
a bylo tak : jak wsiedli do samochodu , tata zapytal sie mamy , czy ten chlopak tez jest lekarzem
na to mama : nie...raczej nie , bo dopiero w tym roku zdal mature

no nie..."raczej nie " ...myslalam , ze mnie poprostu rozsadzi ze smiechu , jak mi to opowiadala


:,0)
logout
18:42 / 13.08.2001
link
komentarz (1)
jestem w pracy
chwila przerwy
przerwy i "regeneracji"

tak jak "Maly" sie przyssal w czwartek , to dopiero odessal dzisiaj o 14:30 jak wyjezdzalam do pracy

teraz juz wiem , ze ja tylko mlodo wygladam
nic poza tym


*back to work*
18:31 / 09.08.2001
link
komentarz (1)

"Maly" przyjechal
wsiadl w pociag, wzial plecak , kupil kwiaty i jest
nie wiem jak dlugo zostanie
wogole nic nie wiem...


@
00:48 / 06.08.2001
link
komentarz (1)
smieszy mnie , ze wiele osob postepuje w pewien sposob , ale nie jest sie w stanie do tego przyznac ( nawet przed samym soba ,0)
w pewnym sensie zalosne , bowiem niektorzy widza tylko to ,co widziec chca
bo tak wygodniej , latwiej , bo tak WYPADA

moze i dobrze ... niech sobie zyja w tym ich zaklamanym swiecie , ale prosze niech sie nie przypieprzaja do innych

bo tak "wypada"...
a jak wypada?
jest tylko jedna zasada : nie szkodzic innym
jezeli ktos nie jest w stanie tego zrozumiec , to ...szkoda


°
22:52 / 05.08.2001
link
komentarz (1)
kochana Leila - czarna jak noc...dlatego tez tak sie wabi

caly dzien probuje ja zlapac, zeby obciac jej pazury , ale ona jak sobie wbila do tej pieknej glowki, ze nie , to nie
wystarczy , ze tylko zobaczy obcegi do obcinania pazurow to juz montuje zrywke... i pomyslec , ze to wszystko przez weterynarza, ktory ostatnio jej je obcinal ( jak ja jej obcinalam , to wszystko bylo ok , a teraz biedna ma juz taki uraz , ze nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek uda mi sie jej obciac te pazury,0)

°logout°
21:46 / 05.08.2001
link
komentarz (0)
jestem kim jestem
i dobrze sie z tym czuje


to chyba najwazniejsze , prawda ?
zeby dobrze czuc sie we wlasnej skorze

tak . to chyba o to w tym wszystkim chodzi , zeby zajac sie soba i byc szczesliwym

zeby umiec byc szczesliwym samemu ze soba

nie byc uzaleznionym ani od kogos, ani od czegos
( fuck! gdzie sa moje fajki ...hehe,0)

dopiero jezeli ktos bedzie umial zyc z samym soba , bedzie potrafil rowniez zyc z kims innym
w innym wypadku bedzie balastem dla wszystkich zainteresowanych

a balast jest nie tylko ciezki...jest rowniez zbedny

(ide sie napic herbaty,0)
21:37 / 05.08.2001
link
komentarz (1)
ale to nie tylko ja tak mlodo wygladam
wiekszosc moich kolezanek ze studiow tez
studia ( zwlaszcza nasze ,0) konserwuja
ale to nie jest do konca dobre

po studiach czlowiek wraca do swojego miasta i nie ma nawet sie do kogo odezwac, bo wiekszosc znajomych albo juz sie heitnela, albo ma dzieci...poprostu inny swiat
no ale przeciez nie bede dorastac na sile

czuje sie znakomicie
dzieki zeszlemu tygodniowi zrozumialam , ze mozna sie dobrze bawic na luzie
tego wlasnie potrzebowalam
WYLUZOWANIA SIE

:,0)
21:31 / 05.08.2001
link
komentarz (1)
no i fajnie !
ale sie ciesze!!! jutro wracam znowu do pracy :,0),0),0)
nastepne wakacje zrobie sobie dopiero we wrzesniu

jutro mam urodziny : 25 lat (a wygladam jak 19-tka,0)
specjalnie chodzilam kiedys po Galaxie i zaczepialam nieznajomych ludzi ( dziewczyny i chlopakow ,0) i pytalam sie na ile wygladam : wiekszosc jednoznacznie odpowiadala , ze na 19 ( tzn jedna powiedziala, ze na 18 ,a jeszcze inna , ze na 20...tak to wszyscy , ze na 19,0)

a na ile ja sie czuje ?
na tyle , ze nie powinnam jeszcze dostac dowodu osobistego hehe lol ;,0)

najgorsze , to to , ze moja mama nie moze sie pogodzic z tym , ze jestem juz dorosla ( dzisiaj z zakupow przywiozla mi modeline :"...ty kiedys takie ladne rzeczy robilas z modeliny...,0)
racja
kiedys


°
15:22 / 05.08.2001
link
komentarz (1)
mam problem
problem ma 19 lat , poznalam go 2 dni przed wyjazdem z Krynicy M. i tak sie napalil , ze chce do mnie przyjechac jak najpredzej

(nie wiem...jeszcze sie zastanowie,0)

w sumie moglby przyjechac do akademika, no ale jak sie jeszcze we mnie doszczetnie zabuja , to co ja zrobie z tym fantem ?

gdyby mozna bylo od razu z gory zalozyc , ze czlowiek spotyka sie z drugim tylko dla dupaki, no ale niestety nie mozna sterowac uczuciami

co bedzie jak on sie we mnie zakocha, albo jeszcze gorzej :co bedzie jak ja sie w nim zakocham ?

na wakacjach bylo milo , ale teraz ?
zaoszczedze chyba jemu i sobie tych wszystkich problemow i powiem mu , zeby nie przyjezdzal ( chociaz bardzo bym chciala, bo on jest naprawde slooodkiiii...no ale to nie jest zabawka, ani pies ,0)

00:11 / 05.08.2001
link
komentarz (1)
kurde...zaczynam chyba trzezwiec po tym calym tygodniu chlania,niespania,szmacenia sie i opalania
jeszcze jak sie dzisiaj normalnie wyspie to bedzie giit

logout
21:01 / 04.08.2001
link
komentarz (1)
najlepszy numer byl z "malibu" ...ale nawet ja tego tutaj nie opisze ze szczegolami
jezeli ktos ogladal "american pie" to bedzie wiedzial o co chodzi
tzn nie bede opisywac szczegolow , ale jeden facet po ciemku i po pijaku nalal sobie wodki do szklanki , do ktorej wczesniej jedna z nas wyplula...ja pierdole
na drugi dzien jak spotkalismy sie wszyscy razem , to zobaczyl faceta , za ktorego udzialem napil sie "malibu"

:,0)
20:56 / 04.08.2001
link
komentarz (1)
pierwszy raz w zyciu mam przesyt facetow
non-stop lecialy hasla :" patrz ciacho na drugiej"
"...e tam jakie ciacho , raczej zakalec"
"na dziewiata , patrzcie na dziewiata , zaraz bede miec oragazm"
"on bedzie moj !"
"nie! moj "
"no dobra ...najpierw twoj , a pozniej moj"
"resztki po mnie chcesz"...itd

na poczatku hasla byly po cichu , pozniej ( w miare uplywu czasu stawalysmy sie bardziej odwazne i bezszczelne,0) wafle je slyszeli i az trudno w to uwierzyc, ale niektorzy z nich sie nawet zaczerwieniali
a my mialysmy ubaw
wychodzac z zalozenia, ze wszyscy faceci to chuje dawalysmy z siebie wszystko , zeby sie tylko dobrze zabawic
no i bawilysmy sie nawet bardzo dobrze
:,0)

no ale od tego sa przeciez wakacje

°
20:46 / 04.08.2001
link
komentarz (1)
opisalam dopiero jeden wieczor....no ale bylysmy tam ponad tydzien
dziewczyny chodzily schlostane w dzien i w nocy , ja pilam co drugi dzien ( nawet barman w "Galaxie " jak mnie widzial , to mowil: "to co dzisiaj znowu herbatka?" ,0)
wogole robilysmy obore , taka , ze szok
pod koniec mialysmy w "Galaxie"nawet najlepszy "stolik sluzbowy" , przy ktorym tylko czasami siadala mafia, albo psy ( a ze byl duzy , to my tez sie ladnie z nimi miescili ,0)
raz tylko balam sie wyjsc do wc, bo takie szafy siedzialy na poczatku stolika , ze az sie balam dotknac ich w plecy , zeby przeprosic , czy moge przejsc...no ale po dwoch drinolach...hehe

jako cmy barowe mialysmy znizke na drinki , herbatki , wstep ( chyba , ze stawiali nam faceci ...,0)
a jezeli chodzi o facetow, to Pamela pobila sama siebie : codziennie miala innego ( pod koniec , to nie nazywalysmy ich juz imionami , tylko dniami tygodnia hehe ,0)

wogole dni nie roznily sie za bardzo od siebie
schemat : na plaze , do wyra , na podryw ( czyli do Galaxu ,0)o godz 5:00 powrot na nasza kwatere , albo inna i tak w kolko
szmacilysmy sie na calego i oprocz tego , ze bardzo nam sie to podobalo , to jeszcze na dodatek niczego nie zalujemy

najlepszy byl dziadek i babcia , pewnej nocy ( a raczej ranka , bo bylo juz po 5:00,0) odprowadzala nas zgraja chlopakow , no i stalysmy jeszcze przed kwatera ( smiechy- hichy i te sprawy ,0)
nagle dziadek przez balkon :" PANIENKI DO DOMU! "
a jak wchodzilysmy , to odliczal : 1,2,3....no 4"
a z balkonem , to wogole bylo za dziesiec : spimy juz w pokoju , az tu nagle dup , dup...otwieram oczy i widze 2 chlopakow stojacych przed naszymi lozkami ( dobrze , ze bylam na tyle trzezwa, ze ich poznalam ,0)otoz Pamela i Przeszczep bawily sie z nimi tej nocy , a jak oni chcieli isc na molo, to Przeszczep powiedzial , ze tam nie ma alkoholu ...no i chlopcy poszli cos skolowac, a dziewczyny nic nam nie powiedzialy i poszly spac...

wiec stalo przede mna 2 uchachanych chlopakow , ktorzy zdobyli alkohol i chcieli sie dalej bawic jednakze biedacy dowiedzieli sie tylko ode mnie ( bo dziewczyny spaly jak zabite ,0) ze to juz przesada, zeby wchodzic przez balkon i ze maja w tej chwili spierdalac, bo sie zdenerwuje

mnostwo bylo smiesznych sytuacji , ktorych nie chce mi sie opisywac
chyba jeszcze tylko to , ze pierwszy raz zarywalysmy policjantow , zeby wozili nas radiowozem do "Galaxu"...

super wakacje
18:18 / 04.08.2001
link
komentarz (1)
nie pojechalam
odstawilam zyganko i nie pojechalam tzn wyjechalam, ale po 20km zawrocilam
przeprosilam kolege , ale i tak mi glupio

trek5.sv.av.com wszedl dzisiaj na mojego nloga ze 100 razy...no coz , jak komus sie nudzi , to prosze bardzo

wszyscy mile widziani
:,0)
09:36 / 04.08.2001
link
komentarz (1)
za pare godz jade na wesele do Gliwic
szczerze mowiac nie chce mi sie(nawet nie znam tych ludzi,0), no ale jak juz obiecalam koledze , ze mu bede towarzyszyc...

logout
13:07 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
po przyjezdzie do Krynicy M. znalazlysmy zajebioza kwatere ( w samym centrum z balkonem - gdyby nie ten balkon[nawet wynegocjowalysmy nizsza cene] to nie poznalybysmy wiekszosci Rome`ow lol ;,0)
dom , w ktorym znalazlysmy pokoj nalezal do "babci i dziadka "( ktorzy jeszcze pojawia sie w tym streszczeniu ,0)

pierwszy dzien : Joanna oprocz tego , ze pracuje jako pomoc dentystyczna , to jeszcze w weekendy dorabia jako barmanka w dyscotece...wiec zaserwowala nam takie drinki , ze szok
suma sumarum: mona poszla tak nawalona na dyske , ze pierwszy raz na "zywca" zrobila gosciowi "hallo babcia" prawie ze na oczach wszystkich
sposrod wszystkich waflow dojzalam jednego , ktory sie wyroznial....hhehe a czym sie wyroznial ?
oprocz zajebioza wygladu mial kule ( jak sie pozniej okazalo mial ostatnio jakas op na kolanie ,0)wiec co ja po pijaku zrobilam ?
oczywiscie poprosilam "kulawego " do tanca
heheh :,0)
jak powiedzial , ze nie moze tanczyc , to ja : "wystarczy tylko chciec "
i co ?
i "kulawy" zaczal tanczyc z kulami i z ich konkurentka , czyli ze mna
pozniej plaza i te sprawy
:,0)

ps.pozdrowienia dla chlopcow z Wa-wy ( w moim imieniu i dziewczyn ,0)



(rzuc kamieniem w Krynicy M. , a uderzysz w chlopakow z Wa-wy , albo z Elblaga ,0)

jeeah....ale za to w jakich chlopakow ( hip-hop rulezz,0)
yeep
11:48 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
WAKACJE W KRYNICY MORSKIEJ
glowne role:
*Ja ( mona ,0)
*Joanna ( moja pomoc stomatologiczna -z wyksztalcenia pielegniarka , ktora wogole rzucila haslo , zeby wyjechac , bo ma tydzien urlopu
znak charakterystyczny : wlosy za tylek , zgrabna figura , wysoka, ladna twarz ,0)
*Pamela ( jak Pamela ,0)
*"Przeszczep"- kolezanka Pameli ....biust jak 150...ja pierdole...!!!


= kwartet nie do pobicia!



LIl Bow Wow!!!
(cdn,0)
11:43 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
zaczelo sie ciekawie juz od poczatku : po 20 min opoznienia pociagu ( powodzie i te sprawy,0)byl pozar w ubikacji, ktora znajdowala sie za nasza sciana ( gostek z Grudziadza wyszedl na korytarz i krzyknal : pociag sie pali!!!ewakuacja!!! - mama wziela dziecko na reke, rowerek i spierdala- zreszta jak reszta wagonu...a my co ? pali sie na fool ubikacja za sciana .....a my rechotamy ,ze odlot (dla ciekawskich :nie bralysmy zadnych drugs´ow , ani nie bylysmy nawalone ,0)
zasluga Joanny , ze wogole zauwazyla pozar
kilkunasoletnie lolki podpalily ubikacje i tyle ( jak na poczatek ,0)
11:26 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
wiekszosc osob na dysce pytalo sie nas , co bralysmy za drug`sy, ze mamy tyle energii i taki zajebioza humor...a my odpowiadalysmy " wolnosc, rhythm, & alkohol "

:,0)
11:23 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
zmylam juz z siebie "resztki" ostatnich dwoch dni...(makijazu nie musialam , bo zostal doszczetnie "zlizany" przed wyjazdem hehe...,0)
czlowiek zjebany jak cholera, ale spac sie nie chce
potanczyloby sie , wiec wrzucam mp3-ki z muza z Krynicy
ODLOT!
...kiedys mowiono :"sex , drugs , and rock&roll "
ja mowie teraz :" sex, techno , and alkohol " lol :,0)

zajebioza tydzien



:,0)
08:57 / 03.08.2001
link
komentarz (1)
wlasnie wrocilam...od 2 dni spalam....moment...no nie wiele
ide sie wykapac i przespac

TO BYLY NAJLEPSZE WAKACJE W MOIM ZYCIU!!!

(cdn,0)
20:05 / 27.07.2001
link
komentarz (1)
jade na pociag o 20:00,wiec wypada isc sie spakowac...

*logout*
13:08 / 22.07.2001
link
komentarz (1)
nic mi sie dzisiaj nie chce

°logout°
14:57 / 25.07.2001
link
komentarz (1)
codziennie wracam pozno wieczorem
w pn kolacja z B.
wczoraj spotkanie z Insem i Duxem...prawie caly czas rozmawiali o kompach ......blee - ale poza tym bylo calkiem przyjemnie
teraz wlasnie jestem u Izy ( w akademiku nie ma dzisiaj wody , wiec przyszlam sie do niej wykapac i umyc wlosy ,0)
w piatek jade na tydzien nad morze
nie mam veny do pisania
wiec...logout
14:32 / 23.07.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj jak ponizej
12:51 / 27.07.2001
link
komentarz (1)
wczoraj o godz 7:00 obudzilo mnie ukaszenie pszczoly
5 cm ponizej lokcia
(obroncow zwierzat prosze o nie czytanie ponizszej linijki...,0)
zabilam skubana :,0)

probowalam sobie wyssac jad , ale nie jestem kobieta guma , wiec mi sie to nie udalo pomimo roznych wygibusow
wyciskanie tez nic nie pomoglo , wiec wypilam wapno, przemylam babel sokiem z cytryny ,cebuli ( octu nie mialam ,0)
no i czekalam co bedzie dalej
no i sie doczekalam "drugiej reki"...hehe
Iza przyniosla mi masc hydrokortyzonowa, ktora lekko zmniejszyla obrzek, a raczej jego zaczerwienienie
pozniej praca, powrot do domu w deszcu , i sru do babci , ktora zawsze ma w domu "mala apteke" ...dostalam zyrtec i jakies mazidla
teraz moje biedne przedramie lezy sobie na sciereczce nasaczonej octem na woreczku z lodem , ale i tak swedzi,boli i wogole jest do d-mol , zwlaszcza , ze dzisiaj wieczorem wyjezdzam

a jade nad morze z moja pomoca , ktora jest w moim wieku ( rzucila haslo , ze ma tydz urlopu , ale nie ma z kim jechac ,wiec zglosilam sie na ochotnika ...pozniej jeszcze Pamela sie zdeklarowala , ze jedzie i jeszcze jakas kolezanka Pameli,0)
jedziemy w czworke , w ciemno ...wiec podejrzewam , ze nawet jesli nie bedzie slonecznie , to bedzie ciekawie
:,0)
01:41 / 27.07.2001
link
komentarz (1)
chcialabym napisac cos na temat kultury : mianowicie nie ma ona zupelnie nic wspolnego z wyksztalceniem

przyklad : pan doktor nie ruszyl nawet dupy , zeby odprowadzic mnie 200m o godz 22:00 do auta , a chlopak po technikum zrobil to poznym wieczorem innego dnia , pomimo , iz za 5 min sam mial pociag
no ale pan doktor jest wielkim panem doktorem ...do tego stopnia wielkim , ze potrafil wyslac mi po tym sms-a , ze bardzo mile spedzil wieczor ...powiem jedno chuj mu w dupe ( wiem, wiem ....moja "kultura" zwlaszcza w wyrazaniu tez ma wiele do zyczenia hehehe :,0)

tyle tytulem kultury na dzien dzisiejszy
:,0)
20:37 / 21.07.2001
link
komentarz (1)
ale sa rowniez mniej mile chwile
np wczoraj : przyszla babka do usuniecia osemki
ambitnie nie zrobilam zdjecia , tylko chwycilam sie do roboty
po 25 min meczarni, zrobilam krotka przerwe dla mnie i dla niej
a ona w tym momencie rzuca gryps: taki maly zabek , a pani nie moze go usunac
no myslalam , ze ja kurna jebne i zadzgam Beinem...
opadla mi chec do jakiejkolwiek dalszej pracy
kazalam pomocy zrobic zdjecie rtg i pokazalam babie jaki ma powykrzywiany korzen w es-flores , po czym dodalam , ze bardzo mi przykro , ale nie bede jej dalej przyjmowac i zawolalam innego lekarza, motywujac to moim zmeczeniem , ale tak na prawde to poprostu mialam juz tego babsztyla w d-mol
dobra , zgodze sie , ze laicy nie maja zielonego pojecia o trudnosciach przeprowadzania niektorych zabiegow, ale ja jej wczesniej wszytsko wytlumaczylam wiec jestem na 100% pewna , ze raczej chodzilo jej o moj wiek , niz o umiejetnosci ( zreszta nic dziwnego , bo czym maja sie ludzie kierowac , jak nie wiekiem lekarza - a sie zdziwia jak trafia na naszego kolege z roku , ktory rozpoczal studia majac 40 lat i na dodoatek byl takim leserem , ze szok ,0)
zreszta pierdolic
tez mam sie czym przejmowac
pffff

°
20:15 / 21.07.2001
link
komentarz (1)
pomoc zamowila swoja kolezanke do mnie na wizyte do usuniecia zebow
jak weszla i mnie zobaczyla to zwatpila
jej haslo : pani chce mi usuwac zeby ?!! nie wiem , czy da pani sobie rade ..ostrzegam ja mam bardzo kruche zeby ..ostatnio jak taki wysoki i silny pan doktor ( Scorpiona - miala na mysli Hujberta,0) usuwal mi zeby to wszystko mu sie polamalo i bardzo mnie bolalo
w skrocie : usunelam jej gorna siodemke i szostke za jednym zalozeniem kleszczy
babka poprostu zwatpila i wziela zeby , zeby pokazac mezowi... to jest jeden z wielu przykladow
pracuje tam dopiero od 2 tygodni , ale bardzo mi sie podoba i mam juz "swoich " pacjentow
poprostu ODLOT!!!!
poza tym atmosfera jest calkiem inna niz na uczelni
wszyscy sa uczynni i mili , nawet lekarze ktorzy tam pracuja , a ktorych znam z uczelni ( dziwnie jest sie tak nagle przestawic , zeby do swojego bylego asystenta mowic po imieniu ,0)zachowuja sie zupelnie inaczej
poprostu NORMALNIE...
zawsze jak mam jechac do pracy , to nie moge sie doczekac wyjazdu i przewaznie przyjezdzam tam za wczesnie , ale dzieki temu zzylam sie juz z pomocami i zawsze mam najlepszy sprzet na moim asystorku
:,0)
20:06 / 21.07.2001
link
komentarz (1)
jestem z siebie bardzo dumna !!!
jestem dobra w tym co robie i strasznie mi sie to podoba
:,0),0),0)
(chodzi mi o usuwanie zebow ,0)
jestem teraz na 100% zdecydowana , ze bede robic specjalizacje z chirurgii szczekowej
:,0),0),0)
jeje
!

w mojej dodatkowej pracy wykonuje wszystkie zabiegi chirurgiczne ( niektore po raz pierwszy w moim zyciu , ale jest giiiit ,0)

najbardziej podoba mi sie to , ze usuwam zeby , ktorych "nie da sie usunac "
na poczatku nie moglam zajarzyc jak to wszystko mi sie udaje , ale zreflektowalam sie po jakims czasie why
otoz , wiekszosc osob popelnia jeden dosyc istotny blad : mianowicie kieruja sie wiedza ksiazkowa...a ona jest owszem potrzebna, ale tylko na poczatku
bowiem cala sztuka polega na tym , zeby miec ten "feeling" , ktory ja mam i ktorego nie da sie wytlumaczyc, trzeba poprostu czuc

np sa okreslone kleszcze do usuwania roznych zebow, rozne ruchy ekstrakcyjne...ale ja je wykorzystuje tylko na poczatku np biore kleszcze do usuwania dolnych siodemek , ale jezeli czuje , ze cos jest nie tak , to od razu wiem jakie inne kleszcze mam wziasc i zawsze trafiam i wiem ( czuje ,0) w ktorym kierunku mam ciagnac
druga zasada : niegdy nic na sile - wszystko sposobem



12:11 / 14.07.2001
link
komentarz (1)
Ben Affleck - na pierwszy rzut oka tak przystojny facet , ze tylko majtki przez glowe ( haslo powered by Pamela ,0)
ale jak bylam w tym tyg w kinie , to myslalam , ze nie wysiedze do konca
z jego oczu emanowala taka pustka i glupota , ze az sie robilo niedobrze
piekne opakowanie bez wnetrza
szkoda

°
19:45 / 13.07.2001
link
komentarz (1)
ach...cos jestem za bardzo ambitna ( albo Ty mi za bardzo wszedles na ambicje ,0)
w kazdym badz razie na nlogu pierwsza :
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z okazji nadchodzacych urodzin 2lazy2die
:,0)
19:43 / 13.07.2001
link
komentarz (1)
dowiedzialam sie dzisiaj , ze jestem sponsorem wycieczki na kube pewnego docenta , ktory przebuduje mi zgryz ( a przebuduje dlatego , ze bola mnie czasami stawy skroniowo-zuchowe, bo zgrzytam zebami dgn. bruksizm,0)
musze to zrobic , bo primum : nie chce byc szewcem , ktory bez butow chodzi , a sec: jezeli bede dalej tak miatac zebami przez sen to nic mi z nich za kilkadziesiat lat nie zostanie
wiedzialam o tym juz wczesniej ( dlatego zakladalam szyne relaksujaca na noc ,0) ale uswiadomilam sobie stopien zagrozenia dopiero w tym tygodniu, jak mialam okazje spac z Pamela ( dla zainteresowanych : podobno nie tylko zgrzytam zebami przez sen , ale i spiewam vel smieje sie....heheh ,0)
:,0)
hehe najwazniejsze , ze dobrze sie w nocy bawie lol ;,0)


°
16:07 / 13.07.2001
link
komentarz (1)
odeslal Pamele z dwiema innymi na poniedzialek , bo dzisiaj nie mial czasu/ochoty ich pytac...zal mi jej
jeszcze caly weekend oczekiwania na dowiedzenie sie , ze jest debilem , nieukiem i ze nawet nie moglaby pracowac jako salowa , bo bylaby zagrozeniem dla pacjentow na sali ( jego standardowe hasla ,0)

nie chciala , zebym jechala , ale ja musialam .
tata rzadko przyjezdza.

wroce do niej wczesniej w niedziele



'
13:59 / 12.07.2001
link
komentarz (1)
wczoraj rano bylam na rozszczepach ( myslalam , ze zwymiotuje...nawet sila mnie tam juz nie zaciagna,0) a po poludniu w dodatkowej pracy(na dzisiaj mam zapisanych tylu pacjentow, ze pewnie wroce ok 21:00, ale nie szkodzi bo wyjatkowo mi sie tam podoba -pomimo iz jak na murzyna przystalo zwalaja na mnie najciezsza robote ,0)
jezeli chodzi o staz to czwartki rano na ortodoncji sa wolne, wiec chociaz tyle...
===

ide sie napic wapna, bo mam jeszcze chyba lekko spuchniete oko ( cos mi sie niezbyt dobrze na nie patrzy...hehe musze smiesznie wygladac :,0),0),0)

...a jutro na weekend do domciu - tata ma przyjechac ...cool

( nie lubie kafejek internetowych , chyba na urodziny zazycze sobie laptopa,0)
*logout*
13:45 / 12.07.2001
link
komentarz (1)
wstalam dzisiaj rano i jak spojrzalam do lustra zobaczylam mutanta...spuchniete czolo, policzek , babel z rumieniem na nadgarstku, kostce - wszystko spuchnieto-swedzace

owszem , wygladam jak mutant , ale i tak lepiej od sprawcy tej "zbrodni", ktorego wygladu nie bede przytaczac, bo jest zbyt makabryczny(potwierdzam,iz zemsta jest slodka, a sciana nie jest juz czysta...,0)

pierwszym moim zakupem w dniu dzisiejszym( oprocz wapna na obrzeki i tabletek na mozg dla Pameli w aptece,0) bylo jakies urocze urzadzenie zapewniajace na opakowaniu , ze nie jest szkodliwe dla zdrowia , za to szkodliwe dla komarow
nie jest szkodliwe, ale nalezy po wlozeniu plytki umyc dokladnie rece, nie trzymac w pomieszczeniach gdzie znajduja sie dzieci , uzywac przy otwartych oknach , nie uzywac przez alergikow i chorych na astme...czyli w skrocie jak pisalo duzymi literami na opakowaniu nie jest szkodliwe dla zdrowia ...

+
19:59 / 10.07.2001
link
komentarz (1)
jestem wlasnie w jakiejsc oblesniej kafejce....bleee
w skrocie: w pracy bylo ok, Pamela przyjechala na egzamin i mieszka teraz u mnie, za 2h ide do kina, nie moge odczytac poczty, pogoda jest ladna
:,0)
+logout+
13:12 / 09.07.2001
link
komentarz (1)
zaraz jade pierwszy raz do mojej dodatkowej pracy...i troche sie cykam , bo nie wiem jaka zastane tam atmosfere, zwlaszcza , ze jak odchodzilam z pedodoncji, to wiekszosc rodzicow chciala umawiac sie do mnie , bo ich dzieci nie chca byc przez nikogo innego przyjmowane, a ze bede od pazdziernika tylko i wylacznie na chirurgii szczekowej , to dawalam im telefon tego gabinetu w ktorym zaczne pracowac dopiero od dzisiaj

hmmm...wiec nie wiem, czy pomoce nie beda lekko wkurzone , ze dzwonili pacjenci , zeby umawiac sie z "lekarzem widmo"
no nic....zobacze


°
11:40 / 09.07.2001
link
komentarz (1)
chyba sobie przefarbuje w tym tygodniu wlosy na rudy, miedziany ...czy tez tym podobny
:,0)
blond mam juz od....hmmm

za dlugo

:,0)
20:16 / 14.07.2001
link
komentarz (1)
szykuje sie interes na wieksza skale...a ja mam miec udzialy
no coz, w businesswomen jeszcze sie nie bawilam, wiec why not...

cos mi sie to "dorosle zycie" zaczyna podobac(...zobaczymy tylko na jak dlugo ,0)
:,0)
19:06 / 21.07.2001
link
komentarz (1)
niedziela: przepytywalam Pamele przed egzaminem
zadzwonilam do "Niego"...nie wiem po..... , bo jak odlozylam sluchawke to rozryczalam sie na 1 min :,0) , wiec chcac poprawic sobie humor zaczelam dzwonic z "magicznego" telefonu na caly swiat po wszystkich moich znajomych
na koniec zadzwonilam nawet do 2lazy2die i zrobilam z nim zakupy przed wyjazdem na Chorwacje hehe

poniedzialek: spalam 3h , zatrulam sie i zygalam po sniadaniu, Pamela jako jedyna zdala egzamin ( Moj Geniusz...hehe ,0) poszlam do pracy, a po pracy dogorywalam

wtorek: pojechalam z Iza do fryzjera i przefarbowalam sobie wlosy na rozne odcienie rudego - ODLOT!!!

sroda: nie pamietam - pewnie nic ciekawego
czwartek:jak powyzej

piatek:przyjechala znowu Pamela
sobota: przyjechala nowa zdobycz Pameli - 19-letni chlopak z Poznania , ktorego odebralam z dworca, zjedlismy obiad w Rossinim...no i ja przyjechalam do domu , zostawiajac ich sobie

tyle w skrocie
10:09 / 15.07.2001
link
komentarz (1)
" Road Trippin "
(Red Hot Chili Peppers,0)
00:15 / 15.07.2001
link
komentarz (1)
ostatnio mam wyjatkowo realne i wyrazne sny
na tyle wyrazne , ze pozniej na jawie wspominam te przyjemne chwile ,ktore w nich przezylam z osobami zarowno znanymi mi z rzeczywistosci jak i z tymi , ktorych badz tez jeszcze nie poznalam , albo nigdy nie poznam...
do czego zmierzam : mianowicie nie widze roznicy pomiedzy wspomnieniami przezytymi w zyciu , a tymi we snie ( hehe na ktore mam wylacznosc :,0)
obie wersje byly, minely , nie mozna ich juz "dotknac" , jedynie przywolac w pamieci...
poprostu jedyne co po nich pozostalo , to jakas tam wzmianka w zakamarkach mojego mozgu
czy w takim razie wystarczyloby czlowiekowi tylko snic , aby moc pozniej wspominac ?
nie wiem
wiem, ze najwazniejsza jest terazniejszosc, bo tak naprawde nic innego nie ma
przyszlosc ...pfffff , a ktoz mi da gwarancje chociazby na nastepna minute


° ?
19:13 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
bolalo mnie kolano i mobilat nie pomagal, wiec pojechalam do apteki po plaster rozgrzewajacy i opaske elastyczna.
do apteki kolo kosciola , otwartej 24 h na dobe, ktora nosi wdzieczna nazwe"Apteka Sw.Lukasza"

sprytnie

°
13:32 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
nie , nie mam kaca ( po dobrym alkoholu nigdy go nie mam ,0)
...ale wole nie ryzykowac i nie wsiadac do wieczora do auta

:,0)
04:36 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
wlasnie zabilam komara , albo komarzyce
(wielkie bydle bylo ,0)
brrrrr......paskudztwo


:,0)
04:16 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
jak ktos chce sprofanowac "blue label" Johnnie Walker `a to niech doda do niego sok wisniowy Hortex´u + lod

(polecam,0)



:,0)
04:05 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
ja tez jestem 2lazy2die...
albo moze , nie tyle co lazy ...ale.....zreszta nie oszukujmy sie .....kogo to kurwa obchodzi.........

pfffff
04:01 / 08.07.2001
link
komentarz (0)
zal mi tych , ktorzy sa zalosni...
no ale coz
zycie i tak juz ich zaluje , wiec




*logout*
03:39 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
czuje w sercu , ze.......







°
00:39 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
"myslac o mnie, mysl o bardzo dobrym winie
im starsze , tym lepsze
tym bardziej w cenie
stary...ja sie nigdy nie zmienie..."



yepp
00:36 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
na fool

"PATOFONIKA"

jak mnie zaraz stad nie wywala...to .....
to
PATOFONIKA RULEZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
:,0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0),0)
00:35 / 08.07.2001
link
komentarz (1)
jest giiit
:,0)
upilam cala rodzine
hhehe
:,0)
(moja starsza robi dzisiaj "oficjalne " urodziny ,0)

poszlo tyle alkoholu , ze szok (hehe...moj "przyszly" bedzie sie musial przyzwyczaic do tego , ze u nas sie chleje ...i ze rodzinka ma slaba glowe...hhehe ,0)

kuzyn zamienil teraz kompa na TV , wiec sie dorwalam
a na razie ...logout
yep


°
17:25 / 07.07.2001
link
komentarz (1)
nie...nie musze tak dlugo czekac .
poprostu mi odpierdala i tyle

wzzzzum
zresetowalam w pamieci ostatni tydzien

["...nie wiesz o co chodzi , to sie kurwa dowiedz ...("Trzyha/Warszawski Deszcz",0)]

(jezeli Kuba odezwie sie przez wakacje , to sie jeszcze zastanowie , czy nie przywolac zeszlego tygodnia back ,0)

a na razie keep cool baby
:,0)
17:16 / 07.07.2001
link
komentarz (1)
no nie, albo za dlugo bylam na sloncu , albo sie zakochalam!

~*Kubus Puchatek~*

:,0),0),0)

w czwartek odwiozlam go na pociag do domu
ciekawe kiedy sie znowu zobaczymy?
pewnie dopiero po wakacjach w pazdzierniku ( wtedy sie przekonam czy zeczywiscie sie zakochalam , czy mi poprostu szajba odbija ,0)


*
16:17 / 07.07.2001
link
komentarz (1)
hehe...wlasnie wygralam "SATYSFAKCJE"
...cool
( jeszcze nigdy nie wygralam takiej nagrody,0)

;,0)
16:14 / 07.07.2001
link
komentarz (1)
znowu dostalam sms-a od osoby, na ktorej mysl wlancza mi sie zyglinek...bleee
(moze jak przestane odpisywac, to on przestanie pisac?,0)

sprobuje

~*~
15:09 / 07.07.2001
link
komentarz (1)
bez sensu...prawie caly czas mysle o Kubie , a wlasciwie o tym , ze nie wolno mi o nim myslec
tzn chodzi mi o to , ze niesamowicie dobrze sie rozumiemy,ale on jest przeciez przyjacielem Grzesia, wiec lepiej nie zawracac nim sobie glowy , bo beda jeszcze z tego same problemy...

hmm...sama nie wiem ( " pozyjemy, zobaczymy",0)

:,0)
19:47 / 06.07.2001
link
komentarz (1)
°"Dance With Me" Debelah Morgan °

°
17:08 / 06.07.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj dziecko ugryzlo mnie w palec i to tak porzadnie , ze krzyknelam na cala sale kliniczna "auuuuaa!!!"
( wszyscy przestali rozmawiac , pracowac i spojrzeli , kto tak krzyknal - dziecko , czy ja ...,0)

no ale musze powiedziec , ze i tak robie postepy, bo ostatnim razem ( na szczescie bylam na sali tylko ja i Iza..bo reszta lekarzy byla na "doktoratach",0)...ostatnim razem , to krzyknelam "kurwa!"...dziecko , ktore bylo NA SZCZESCIE bez mamy na fotelu , lekko sie zdziwilo ....no ale coz

:,0)
16:57 / 06.07.2001
link
komentarz (1)
zapytalam sie Kuby , czy nie napilby sie piwa ( akurat bylam po jednym zaliczeniu i przed nastepnym , wiec mialam juz dosyc nauki ,0)
Grzesiu akurat pojechal do domu, wiec Kuba "z braku laku" przyszedl do mnie

i musze powiedziec , ze jestem BARDZO MILE rozczarowana
(oczywiscie Kuba ,0)

przyszedl o 19:00 , a wyszedl po 2:00
zerwal z panienka w zeszlym tygodniu ( i szczerze mowiac , ciesze sie , ze to zrobil , bo puszczal sie z akademickim "materacem" , wiec tylko dobrze o nim swiadczy , ze potrafil sie do wszystkiego przyznac swojej dziewczynie ... no i zerwali ze soba , czy tez ona z nim ...nie wiem , nie wnikalam - co mnie to ,0)

rozmawialismy przez te 7 godzin poprostu o wszystkim ( o polityce -konflikt na Bliskim Wschodzie, o wyborach w USA, o dymisji Kaczynskiego...hehe nawet o "Mlodych Demokratach" -[Zbirkos :,0)] , o Bogu, religiach , muzyce, sexie,roznicach pomiedzy psychologia , a psychiatria, o studiach...itd,0)
poszlo przy tym 8 piw + 2 po ktore pojechalismy moim autem ( tzn dalam kluczyki Kubie , bo mnie juz nie moga zlapac po piwie ,0)

suma sumarum wiem teraz jedno : Kuba jest bardzo wartosciowym chlopakiem, chlopakiem z sumieniem ( czego nie mozna "zarzucic" jego koledze Grzesiowi ,0)

i ciesze sie , ze mialam okazje blizej go poznac

:,0),0),0)
16:38 / 06.07.2001
link
komentarz (1)
pffff...nie wiem od czego zaczac ...?
moze od tego , ze prawie wszystko mam juz pozaliczane ( oprocz Izy , to chyba jesetm jedyna taka ambitna, no ale jak od poniedzialku ide do dodatkowej pracy , to trzeba bylo :,0),0),0)

w akademiku zostalo w sumie 5 osob
jak na razie to odlot :,0)

we wtorek byly jeszcze 2 inne osoby, ktore chcac ominac kampanie wrzesniowa stukaly wiedze ( i ktorz to byl? oczywiscie Grzesiu i Kuba ,0)
do Grzesia prawie wogole sie nie ozywam ( co mi odpowiada ,0)

(dupek,0)

:,0)

po egzaminie Kuba przyszedl sie zapytac , czy moze zostawic u mnie na przechowanie pare rzeczy
(zalapalam sie na TV z magnetowidem ..hehe,0)


...





13:34 / 03.07.2001
link
komentarz (1)
weszlam wczoraj na wloski chat i uczylam sie wloskiego ( za posrednictwem pewnego chlopaka , ktory znal angielski i mi pomagal w tlumaczeniu ,0)
nawet nie wiedzialam , ze nick "mona" bedzie cieszyl sie takim powodzeniem , wiekszosc zagadywala na temat obrazu Leonarda i po kilku minutach nie wyrabialam juz z privami...
:,0)

°ciao°

23:49 / 02.07.2001
link
komentarz (1)
juz nie lubie slodkich perfum...(sa mdle i duszace,0)wlasciwie , to nie lubie zadnych...no moze pewne rodzaje meskich
ale tylko niektore

:,0)
21:37 / 02.07.2001
link
komentarz (1)
uuuuf ...juz mi przeszlo
:,0)

*"Twoja Generacja"*Pidzama Porno


°
19:16 / 02.07.2001
link
komentarz (1)
troche mi przykro , ze prezent jej sie nie spodobal
ale w koncu , to nie on jest najwazniejszy

bardziej mi przykro , ze uroczystosci typu "urodziny" , Swieta itd moglyby dla mojej Mamy nie istniec
pierdolic

dla mnie jest pare rzeczy do ktorych przywiazuje moze wieksza wage , niz powinnam ...ale mam to po moim Tacie i tego nie zmienie

i nawet nie chce tego zmieniac
( a teraz mala do jedzenia pozniej do wyra i do nauki ,0)

*°*
19:06 / 02.07.2001
link
komentarz (1)
moja Mama ma dzisiaj urodziny ( "HAPPY BIRTHDAY!!!,0)

nie mialam dzisiaj na nic czasu( jedyne co mialam w ustach oprocz fajek , to jakis batonik ,0)
dlatego ide cos zjesc...albo nie, jeszcze cos napisze...

prezent dla mamy okazal sie niewypalem, pomimo , ze staralam sie kupic cos , co jej sie spodoba ( pierwsze jej pytanie , jak go otworzyla, to :" czy to dla mnie ???" , a pozniej :" co Ci przyszlo do glowy , zeby mi to kupic ?"na koniec :"mam nadzieje, ze przyjma ci to spowrotem w sklepie,0)

no coz...Ona juz taka jest
(bardzo trudno jej dogodzic,0)

nie bede pisac o tym , ze w nocy spalam tylko pare godzin i jadac po pracy i po zalatwieniu kilku spraw myslalam w aucie , ze zwymiotuje ( stres, fajki,zero jedzenia, i probl. co kupic Mamie, bo jeszcze nic nie mialam ,0)
nie bede pisac, ze nie mialam zbyt duzo kasy i ze sie ucieszylam jak znalazlam jakies zaskorniaki ( waznosc karty kredytowej skonczyla mi sie pierwszego,0)
nie bede o tym pisac , bo jest to malo istotne


HAPPY BIRTHDAY!!!
( nie nawal sie dzisiaj Mona - trzeba jeszcze w tym tygodniu zjesc duuuzo wiedzy...,0)
FUCK!

°
11:45 / 01.07.2001
link
komentarz (1)
no i back do codziennosci....bleeeee
2 godziny jazdy przede mna , a potem kilkanascie godzin stukania wiedzy

ciesze sie ze mile spedzilam ten weekend
:,0),0),0)
( dzieki SCORPIONA , za to , ze jestes ,0)



*
00:14 / 01.07.2001
link
komentarz (1)
no i znowu narobilam "bydla"...dobrze , ze mnie tu nie znaja...ja pierdole!



*logout*
00:13 / 01.07.2001
link
komentarz (1)
nadzieja ma kolor zielony
:,0)
~*~
00:02 / 01.07.2001
link
komentarz (1)
NR 12

:,0),0),0)



*ODLOT*
15:08 / 30.06.2001
link
komentarz (1)
od wczoraj jestem u SCORPIONY :,0),0),0)
(ktora wlasnie dogorywa hehe...,0)

~`
23:35 / 24.06.2001
link
komentarz (1)
caly dzien sie ucze , ale jezeli mam byc szczera to nie umiem tego tak jak powinnam to umiec...
no coz...najwyzej jutro tego nie zalicze
szczerze?
WALI MNIE TO !!!
( ale pomimo wszystko wracam do nauki...wypada chociaz przeczytac te ksiazke do konca ,0)

*logout*
15:44 / 24.06.2001
link
komentarz (1)
...jak ja dawno nie musialam sie uczyc...
(hehe..nawet mi sie to teraz podoba,0)

*logout* ... i won do nauki :,0)
°
23:40 / 23.06.2001
link
komentarz (1)
zostane albo zakonnica, albo dziwka...

( jeszcze sie nie zdecydowalam ,0)

:,0)
19:26 / 23.06.2001
link
komentarz (1)
"coyote ugly" - tandetny film, ale dobre przeslanie.optymistyczne.jak sie chce , to marzenia sie spelnia.
oby wszystkim


°
15:43 / 23.06.2001
link
komentarz (1)
w tle Destinys Child " Survivor" na full...
za oknem wieje...wieje bardzo mocno
a niech wieje
silniej !!! mocniej!!!
niech wywieje to wszystko dookola!ten balagan , ten syf , tych ludzi zapieprzajacych jak mrowki nie wiadomo dokad i po co , ludzi traktujacych siebie na wzajem jak jakiegos najwiekszego wroga,doprowadzajacych do perfekcji profanacje roznych religii,doprowadzajacych do rozpaczy,bo nie wiedza, jak maja doprowadzic innych do szczescia
niech nie bedzie nic

nic

mozna by zaczac wszystko od poczatku...ale po co ?
zeby kiedys znowu musialo zaczac wiac?


°
12:18 / 23.06.2001
link
komentarz (1)
hehe....wlasnie mi sie przypomnialo , co mi opowiadal kolega stazysta

otoz wyszedl sobie ktoregos slonecznego dnia na zakupy , az tu nagle slyszy przerazliwy placz dziecka, odwraca sie , a tam na spacerku z mamusia dziecko , ktore niedawno przyjmowal...
...hehe biedactwo go poznalo i to nawet bez fartucha
:,0),0)
00:04 / 23.06.2001
link
komentarz (1)
chyba zaczyna odzywac sie we mnie instynkt macierzynski...
poprostu uwielbiam przyjmowac dzieci na pedodoncji
( zeby bylo smieszniej , to jak staralam sie o prace, to prosilam , zeby zapisywali do mnie jak najwiecej dzieci ,0)

one sa poprostu takie...takie niewinne
sliczne , piekne, drobne , bezbronne, nieswiadome "tego" zycia,( jak kiedys taki maluch dostal "medal za odwage " to spal w nim cala noc ,0)
jestem jedyna stazystka , ktora przyjmuje 3 letnie dzieci i nie wazne , ze gryza , kopia , wymiotuja ...ciesze sie , ze jestem w stanie do nich "podejsc" ,wytlumaczyc, ze ciocia , chce tylko wypedzic robaczki z zabkow i inne tego typu bzdety , ktore nie wiem skad przychodza mi do glowy...
:,0)
w tym tygodniu 3 razy przydazylo mi sie , ze przychodzili do mnie zrozpaczeni rodzice, ktorych dzieci nie chca byc juz przez nikogo innego przyjmowane , tylko przez "ciocie "
:,0)
ja poprostu kocham to, co robie

najchetniej przyjmowalabym tylko osoby niepelnosprawne i dzieci

wtedy nagle znajduje w sobie cierpliwosc i inne rzeczy niezbedne do przyjmowania takich osob
poza tym satysfakcja jest niesamowita
wiem , ze jestem potrzebna
czuje sie wtedy szczesliwa
szczesliwa , ze jestem w stanie pomoc

°
21:31 / 22.06.2001
link
komentarz (1)
ale sie dzisiaj wkurzylam na Grzesia...oj ...jak ja sie wkurzylam

(dobrze , ze Bog uchronil mnie od takiego palanta, jak on ...,0)
niech juz spierdala do domu na wakacje i nie zawraca glowy

( dupek ,0)

°
18:24 / 20.06.2001
link
komentarz (1)
no i tak.
pierwszy raz w zyciu zalatwilam sobie pierwsza w moim "doroslym zyciu" prace!!!
:,0),0),0),0),0)
bez wiedzy rodzicow
pojechalam i dostalam
:,0)
zaczynam od 9 lipca( moglabym juz od dzis, ale wole poczekac, az skoncze staz na pedodoncji i jak ludzie powyprowadzaja sie z akademika ,0)

dojazd 15 km w korkach,placa...no zobaczymy, bo bedzie to zalezalo ode mnie


dlaczego znalazlam sobie jeszcze dodatkowa prace ?
po pierwsze nie wiem juz teraz co bede robic w tym ogromnym akademiku , jak wszyscy sie powyprowadzaja
po drugie chce zarobic dodatkowo troche wiecej kasy i pojechac na Sycylie
:,0),0),0)
dlaczego na Sycylie?
bo moj pradziadek z tamtad przyjechal , a ja noszac wloskie nazwisko nigdy tam nie bylam
( i nie chce sie prosic rodzicow , zeby mi dali kase...a Sycylia niestety jest droga ,0)





:,0),0),0)
18:17 / 17.06.2001
link
komentarz (1)
mam dziwne przeczucie , ze "cos " sie w tym tygodniu wydarzy...
mam nadzieje , ze bedzie to cos pozytywnego

...no coz , pozyjemy , zobaczymy , a na razie...logout


:,0)
14:22 / 17.06.2001
link
komentarz (1)
"S U R V I V O R"

(Destinys Child,0)


°
03:15 / 17.06.2001
link
komentarz (1)
no... Zbirkos prowadzi audycje na www.radionet.pl ( i nawet nie najgorzej mu to idzie,0)
nawet b.dobrze !



°* ~ *°
23:54 / 16.06.2001
link
komentarz (1)
hehe...wlasnie dostalam maila od jednego z tych chlopakow z Poznania
( milo,0)

°
18:10 / 16.06.2001
link
komentarz (1)
mam nowych znajomych z drogowki ...
( sprzedalam im dowcip o policjantach z drogowki za 350 zl, a oni go "kupili",0)


(dzieki Scorpiona za ten mail z dowcipem...hehe przydal sie :,0),0)



°*°
12:15 / 16.06.2001
link
komentarz (1)
zastanawiam sie jaka jestem na prawde?

chodzi mi o to , ze wlasciwie to jestem w miare zrownowazona,spokojna,grzeczna

ale jak tylko sie napije, to wstepuje we mnie wszystko co jest przeciwienstwem tych rzeczy powyzej

popadam ze skrajnosci w skrajnosc
2 przeciwienstwa, a w koncu jedna i ta sama osoba...

zrozumialabym to jeszcze , gdybym byla falszywa i pod wplywem alkoholu pokazywalabym swoje "prawdziwe oblicze",ale ja nie jestem falszywa ,ja poprostu taka juz jestem...no wlasnie tylko jaka ???

suka, czy aniol?

a moze mam "tylko" zwichrowana psychike ...hehe
(jak ja chce zrozumiec innych , jezeli nie potrafie zrozumiec sama siebie ?,0)

no coz...najwyrazniej tak ma juz byc
"czlowiek,istota nieznana"


°
01:07 / 16.06.2001
link
komentarz (1)
mozna zyc pelnia zycia,albo na dystansie...

(ja chyba znowu powroce do mojego"dystansu"...,0)


***logout***


22:57 / 15.06.2001
link
komentarz (1)
...no i pozniej oczywiscie musialam sie popisac , ze go znam...biedna Pamela ...hehe caly czas sobie powtarzala, ze "kaj " tzn gdzie...
:,0),0),0)

popis odbywal sie we wspomnianej wczesniej spelunie, gdzie zaczelysmy grac w rzutki z jakimis "miejscowymi" i jedna z ich panienek...w sumie 6 facetow , i 3 dziewczyny ..i "cala knajpa" nasza

zeby bylo smieszniej , to okolo godziny 24:00 podjechalo jakies auto i do knajpy zaczeli sie wtaczac ...no kto ?
oczywiscie Grzesiu i jego ekipa z Kinga jako kierowca
jak zobaczyli nas w otoczeniu tzw "Warynioli" to ich zatkalo(zwlaszcza, ze Waryniole byli bardziej przypakowani od nich i sam wyglad....brrr,0),a nasze smiechy , hihy , wrzaski i oklaski towarzyszace tej grze roznoszace sie w najdalsze miejsce knajpy ( gdzie tez ekipa Grzesia usiadla na browar ,0) spowodowaly , ze szybko sie zmyli...
wszyscy jak wychodzili to powiedzieli mi czesc , oprocz oczywiscie Grzesia , ktory pewnie sie obrazil....zreszta jak ma cos do mnie , to niech powie ( nie lubie jak ktos poprostu przestaje sie odzywac ,0)
ale w jego wypadku , to juz sie przyzwyczailam do dziwnego zachowania

°

21:39 / 15.06.2001
link
komentarz (1)
w srode nie poszlam do pracy, bo zle sie czulam... :,0)

po poludniu poszlam do Izy , zeby pomoc jej w "wejsciu w swiat net`u "
a w czwartek zamiast sie porzadnie wyspac, to posprzatalam caly pokoj , pozniej przyszla Pamela i zrobilam obiad ,a po obiedzie...
to juz bylo poprostu przegiecie

w lodowce mialam czerwona Finlandie , ktora kupilam w lutym na urodziny Grzesia, ale jej wtedy nie wypilam
zaczelo sie od " malego drinola ", z Pamela, a skonczylo na pustej butelce
...ja nie moge, ale byl odjazd, dawno nie narobilam takiego "bydla"
po jednym drinolu wlaczyl nam sie szwendacz i poszlysmy na BP po fajki
na parkingu po drodze zaczepialy nas jakies bogate szczeniaki , ale ich olalysmy
jak wracalysmy, to akurat pakowali sie do swojej zajebioza karocy i probowali nas "delikatnie" przejechac
ja szlam na nich , ale w ostatnim momencie zdygalam
( pozniej plulysmy sobie z Pamela w brode, ze w sumie moglysmy sie z nimi zapoznac, zreszta olac...,0)

zrobilysmy sobie jeszcze po nastepnym drinolu do jednorazowek i poszlysmy do kawiarenki internetowej...tam weszlysmy na jakis chat i robilysmy bydlo ( przy tym padaly takie niecenzurowane slowa i smiechy hihy , ze dziwie sie , ze nas facet nie wywalil ,0)
wzielysmy nr na komorke od jakichs chlopakow z Poznania i jak wrocilysmy do akademika to zadzwonilysmy do nich z naszego "magicznego telefonu" ( ostatnio ktos sprzedal sposob jak mozna dzwonic za friko z jednego automatu , wiec dzien i noc ludzie tylko dzwonia ,0)
rozmawialysmy z nimi ponad godzine , a ludzie wkurzali sie , ze tak dlugo , wiec uslyszeli ode mnie pare slow...i zwatpili ( jak to sobie rano przypomnialam, to ja tez zwatpilam ....zreszta pffff,0)
pozniej wpadlam na pomysl odciskania moich pieknych podeszw na najwyzszym miejscu na scianie i Pamela mi dzisiaj przypomniala , dlaczego boli mnie pupa - mianowicie przy kolejnej probie pobijania rekordu w skoku na sciane wywalilam sie ( bylam ubrana w jeansy , t-shirt, i czapeczke Nike ... wiec w sumie moje zachowanie pasowalo do mojego ubioru ;,0)

butelka byla juz w tym momencie pusta , wiec doszlysmy do wniosku , ze idziemy do jakiejs knajpy, a ze byla juz 22:00, to jedna knajpa byla zamknieta....i prowadzilam Pamele na "skroty" jakimis obskornymi podworkami pomiedzy familokami do innej ( wlasciwie nie knajpy , ale speluny ,0)
Pamela , troche dygala , ale ja ja uspokoilam , ze mam gaz i znam slaski , wiec nie ma sie czym martwic...(jak to sobie teraz przypominam...to w sumie martwic mozna sie tylko stanem mojego zdrowia hehe...,0)

°
21:14 / 15.06.2001
link
komentarz (1)
no i "peklam"

wtorek : kurs tanca jak zwykle giit, pozniej poszlam do klubu z dziewczynami ( ok 24:00 ,0) i schlostalam sie 2 piwami
...no coz nie ma sie juz tej glowy co kiedys
;,0)
odstawilysmy z Pamela na parkiecie takie zboczone tance , ze na pewno snilysmy sie tamtej nocy polowie chlopakow
poza tym zapoznalam sie w ubikacji z panienka mojego ex-a ( juz sa znowu razem ,0)
nie wiem , co mi odwalilo - poprostu mialam zajebioza humor
podeszlam do niej jak czekala w kolejce i powiedzialam , ze wypadaloby zebysmy sie poznaly...i jakies tam bzdety ( panienka zrobila takie galy , ze szok ,0) cos tam mowila, ze Pawel duzo jej o mnie opowiadal ( ja jej na to , ze mnie o niej nic , bo tyko mowimy sobie czesc ,0)hehe ;,0),0),0)
potem cos tam jeszcze powiedziala, ze ostatnio jej mowil , ze powinna isc do mnie na lekcje.....do teraz nie wiem , co miala na mysli ....zreszta wali mnie to

zeby bylo smieszniej , to jak wyszlam i zobaczylam mojego ex-a , to podchodze do niego i mowie , ze:" wlasnie zapoznalam sie z twoja panienka..."

pozniej wyciagnelam asystenta na parkiet i jeszcze sie na beszczela zapytalam , gdzie jest jego panienka...

Roberta omijalam, zeby mu przez przypadek nie przywalic, wiec sie wkurzyl i jak kolejny raz kolo niego przychodzilam , to zlapal mnie za reke , a ze siedzial z Vasylem ( moj prawdziwy kumpel, z ktorym nic mnie nigdy nie laczylo ,0) to usiadlam Vasylowi na kolanach ...pozniej jak Vasyl poszedl do WC i zostawil mi swoje piwo to Robert poczestowal mnie guma do zucia, ale powiedzial , ze musze mu dac najpierw buziaka, a ze mnie to totalnie walilo , to mu dalam w policzek
porozmawialam z nim jeszcze troche na temat sexu...olalam go i poszlam tanczyc jak byla super piosenka
pozniej jeszcze odwalilam lambade z Grzesiem i rzucilam mu haslo , ktorego chyba jeszcze nigdy w zyciu nie slyszal i na pewno tego dlugo nie zapomni....zreszta nie tylko tego "hasla"

°
01:55 / 11.06.2001
link
komentarz (1)
sa jeszcze na tym swiecie piekne zeczy... jest ich niewiele,ale najwazniejsze ze sa
:,0)


°cieszy mnie , ze jestem w stanie zauwazyc to piekno °


*logout*
20:11 / 10.06.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj jest uroczy dzien , pomimo ze pogoda nie za bardzo sie tym przejmuje,zreszta....kto powiedzial , ze jezeli jest pochmurnie to nie jest ladnie ?

jest cudownie...

:,0)

usmiech z mojej twarzy nie znika(caly dzien tancze tango z moim cieniem,0)

po obiedzie ubralam sie i wypozyczylam sobie z videoteki "Zapach Kobiety"z Al Pacino ( juz kiedys go ogladalam , ale zbyt dawno temu zeby pamietac ,0)

teraz ( jezeli jest to mozliwe ,0) mam jeszcze lepszy humor, wiec pojde sie zdrzemnac , aby nic mi go nie zdazylo popsuc ( mam nadzieje , ze bede miala wyjatkowo piekne sny...tak piekne jak jest to tango ,0)

czuje sie cudownie

:,0)
15:32 / 10.06.2001
link
komentarz (1)
...poprostu piekne i tyle
( w tej chwili marze , zeby je kiedys z kims zatanczyc ,0)
wlasciwie to jestem pewna, ze je kiedys z kims zatancze
:,0),0),0)

°
15:31 / 10.06.2001
link
komentarz (1)
*°^^^Tango from "Scent of a Women" ^^^°*

( dzieki Syl ,0)

°
04:17 / 10.06.2001
link
komentarz (1)
dawno nie siedzialam tak dlugo i to jeszcze na irc-u...

"powrocmy jak za dawnych lat" hehe.....i co najsmieszniejsze,to jestem trzezwa...
no coz zmieniaja sie czasy
( w tym wypadku na lepsze,0)

°
00:47 / 10.06.2001
link
komentarz (1)
podobno bol jest tylko chwila...
no wlasnie , tylko niech ktos mi sprecyzuje jak dlugo trwa "chwila"?


°
12:50 / 09.06.2001
link
komentarz (1)
wydaje mi sie , ze dam sobie rade...chociaz niczego juz nie jestem pewna

zreszta...



#%# ~
00:20 / 09.06.2001
link
komentarz (1)
wlasnie sie dowiedzialam , ze moja ilosc przezytych dni to : 9072
:,0)
(nie mam juz gdzie lazic po tej sieci...hehehe,0)
jezeli jednak kogos interesuja bzdety tego typu , to niech odwiedzi http://rozrywka.onet.pl/biorytm

a ja tymczasem lepiej juz pojde spac :,0)


*logout*
21:59 / 08.06.2001
link
komentarz (1)
***Eagles - Hotel California ***


°
21:44 / 08.06.2001
link
komentarz (1)
wlasnie pije moje pierwsze male piwo z sokiem malinowym od...od jakichs 5 miesiecy

5 miesiecy - zero alkoholu

dlaczego pije?
nie wiem
poprostu mialam ochote i tyle.

(hehe wlasnie weszla moja mama i pierwsze co, to : " ty pijesz piwo???",0)

a juz myslalam , ze niczym jej nie zaskocze..
;,0)

21:30 / 08.06.2001
link
komentarz (1)
nie mam zaufania,ale mam nadzieje




°
22:26 / 07.06.2001
link
komentarz (1)
zaraz skonczy mi sie czas i wroce do akademika

chlopak , ktory siedzi obok caly czas sie na mnie patrzy(jestem ubrana na sportowo- prawie zero makijazu...no i te moje ochydne pryszcze , ktore nie wiem skad sie u mnie w moim wieku wziely...no ale jak juz sa, zreszta mam je tez w d-mol,0)
jest ladny- nawet bardzo
ma nie wiecej niz 17 lat( ciekawe na ile ja teraz wygladam, ale szacuje , ze na tyle ile jest napisane na moim t-shircie...czyli 18,0)
hehe
zaraz sie go zapytam co sie tak na mnie patrzy...

~~
22:19 / 07.06.2001
link
komentarz (1)
ostatni wtorek nalezal do jednych z tych udanych dni
:,0)
skonczyl sie dla mnie okolo godziny 3:00 nad ranem ( dawno tak sie nie wytanczylam ,0)
:,0),0)

Grzesiowi odpierdala juz calkowiocie , ale przestalam sie juz tym przejmowac...mam go w d-mol

zastanawiam sie czy uderzyc Roberta nastepny raz w twarz jak go spotkam( bo ostatnim razem poprostu nie zdazylam,0)czy dac sobie spokoj i go poprostu olac ( ostatnim razem w klubie , jak przechodzil to uszczypal mnie w pupe- niestety obrocilam sie w zla strone, wiec nie zdazylam go trzasnac...nie chodzi o to , ze to byl Robert, poprostu nikt nie bedzie mnie dotykal, jak ja na to nie pozwole!!!,0)
jeszcze nie wiem
zreszta tez mam go w d-mol

jedyne czego nie mam w d-mol to moja praca i Bog


***

jutro jade do domu
-nie chce mi sie

Olek pytal sie mnie , co robie w Boze Cialo( znowu chcial mnie zaprosic w gory,0)
Olek mnie nie interesuje

dostalam maila od Macka...-tez mam go w d-mol

dostalam rowniez maila od mojej kolezanki, ktora dlugo sie nie odzywala
wszystko u niej w pozadku-ciesze sie, nie wiem co mam jej odpisac...ze u mnie nie jest w porzadku, ze wszystko po staremu ?
no coz odpisze jej jak bede miec lepszy nastroj

wczoraj mialam super nastroj , ale dopiero ok godz 20:00( bez sensu, bo nawet nie wiedzialam , co mam wtedy robic - wszyscy sie ucza do egzaminow,Pamela pojechala do domu-wiec skonczylo sie na tym , ze wyprasowalam pare rzeczy z szafy, poczytalam i poszlam spac,0)

tata wczoraj pojechal
-przyjedzie dopiero za 6 tygodni

dzisiaj jest dziwny dzien

pisze w skrocie
mysle w skrocie
wszystko ( prawie wszystko ,0) mam w d-mol

dostalam jeszcze mail od Ingo (...szkoda , ze mieszka tylko tak daleko- moja bratnia dusza, jakbym kiedys wygrala w lotka , to przeprowadzam sie do Wiednia- rozmowy filozoficzno-psychologiczne , ktore z nim prowadzilam do pozna w nocyzawsze doprowadzaly mnie do euforii,ostatni raz bylam u niego w grudniu 2 lata temu....ach kogo ja oszukuje? najprawdopodobniej juz nigdy sie z nim nie spotkam

moj Ex zerwal ze swoja panienka ( podobno kraza zaklady kiedy do mnie zacznie na nowo uderzac i czy ja go przyjme back -
jedyna rzecz , ktora sie nie zmienia - ciekawosc i beznadziejnosc ludzi,0)

#&#





14:14 / 04.06.2001
link
komentarz (1)
Mumiku - a propos tej "bzdury" to jak mowi stare polskie przyslowie :" punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia"

°
21:43 / 03.06.2001
link
komentarz (1)
"Jest sie wlasciwie wiernym tylko w milosci nieszczesliwej , gdyz odbiera ona chec do rozpoczynania na nowo"
( Marcel Achard,0)

*~*
19:04 / 03.06.2001
link
komentarz (1)
...lepiej wychodzic z zalozenia , ze tak

:,0)

°
16:35 / 03.06.2001
link
komentarz (1)


czy istnieje zycie po zyciu ?




°
23:15 / 02.06.2001
link
komentarz (1)
hehe...Stas z Odessy sie odezwal na ICQ
:,0)
[ jedna z pierwszych osob , ktora poznalam via internet ( z jakies 2 lata temu ,0)]

....aaale ten czas szybko leci ( albo to ja stalam sie powolniejsza hehe ,0)

°
19:48 / 02.06.2001
link
komentarz (1)
°
jakis dzisiaj taki smutny ten dzien
°
13:53 / 02.06.2001
link
komentarz (1)
wlasnie sie zastanawiam , czy nie wziasc kompa do akademika na wakacje
jak ludzie zaczna wyjezdzac, to chyba oszaleje...

hehe albo zaczne zawierac znajomosci z "miejscowymi",albo wyprowadze sie z akademika na wakacje ( tylko nie wiem do kogo...moze do Slawka ,0)
w kazdym badz razie cos sie wymysli
:,0)

LUZIK

°
03:14 / 02.06.2001
link
komentarz (1)
aaaaale jestem padnieta
mialam ciezki dzien
wlasnie przed 5 min wrocilam z trasy( odwozilam kumpla mojego taty, ktory mieszka ok 100 km stad ,0)

czas isc lulu
:,0)
sweet snoof


°logout°
20:47 / 01.06.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj wracajac do domu, zatrzymalam sie w Plejadzie, zeby kupic sobie tusz do rzes , a ze zobaczylam reklame nowego podkladu to zapytalam o probke pania , ktora tam sprzedawala
powiedziala, ze nie maja probek , ale moge sie "poczestowac" testerami stojacymi opodal ( i dala mi zestaw do demakijazu ,0)
hmm...mnie nie trzeba takich rzeczy wiele razy powtarzac
:,0)

zmylam cala tapete i zaczelam malowac sie wszystkimi kosmetykami po koleji ( Chanel,Dior...itd,0)

skonczywszy, obliczylam , ze jezeli chcialabym kupic te wszystkie produkty, ktorych uzylam do powstania mojej "nowej facjei" to wydalabym ponad 2000 zl
a szczerze mowiac nie roznila sie wiele od tej , ktora dekoruje codziennie za laczna wartosc 200 zl ( 10 * mniej ,0)

(hehe mozna jednym slowem powiedziec , ze jestem "oszczedna " ,0)

;,0),0),0)
19:42 / 01.06.2001
link
komentarz (1)
tym razem dowiedzialam sie

"cichy wielbiciel" zadzwonil do mnie wtedy wieczorem na telefon akademicki i przedstawil sie jako Adam
zapytal sie , czy przesylka mi sie spodobala i powiedzial , ze zobaczyl mnie kiedys na korytarzu jak byl z kumplem w akademiku i koniecznie chcial mnie poznac...
musze powiedziec , ze bardzo oryginalny pomysl ( z tymi rozami ,0)
:,0),0),0)

umowilam sie z nim nastepnego dnia "na kawe", a ze takowej nie pije , to zrobilam mu herbate ( chcial mnie zabrac swoja karoca na rynek do Gliwic , ale oznajmilam mu , ze z nieznajomymi do samochodu nie wsiadam, i jak chce to moze napic sie u mnie herbaty...tzn w zasadzie nie dalam mu wyboru , wiec usiadl ,0)
po 45 min sobie poszedl pozbawiony nadziei na jakiekolwiek dalsze spotkanie ze mna (w delikatny sposob wyklarowalam mu , ze nie mam ochoty na jakiekolwiek kontakty z osobnikami plci przeciwnej,przynajmniej w obecnej chwili,0)
wyjasnilam mu, ze zaprosilam go do siebie aby podziekowac mu osobiscie za piekny bukiet... i tyle

"life is brutal"
ale nie lubie robic rzeczy wbrew sobie i swojemu sumieniu


°


20:15 / 30.05.2001
link
komentarz (1)
czyli reasumujac:musi to byc osoba, ktora zna moj dokladny adres i jest zazdrosna

kto to ?
nie wiem

mam nadzieje , ze sie dowiem , a nie tak jak bylo w zeszlym roku , kiedy to ktos wlozyl mi jedna czerwona roze za wycieraczke samochodu i do teraz nie wiem kto to byl...

chociaz jezeli mam byc szczera , to wydaje mi sie ze to moj ex (wtedy i tym razem...no nie wiem , zobaczymy,0)



~~
20:07 / 30.05.2001
link
komentarz (1)
~wczoraj dostalam sms-a nastepujacej tresci:"czesc Asiu,wreszcie zdobylem Twoj numer,mam do Ciebie pytanie:czy poszlabys ze mna jutro do kina?jesli tak to czekam na odpowiedz"


...bez podpisu,numer mi osobiscie :nie znany

odpisalam:"z Toba tzn z kim?"
(bez odzewu,0)

dzisiaj Ewa sie wygadala , ze kupila sobie nowa karte sim i zrobily mi z Pamela dowcip...


ale najlepszy numer to byl dzisiaj:
siedze sobie z Pamela w pokoju i nagle ktos puka do drzwi:jakis gostek pyta sie , czy zastal pania:(moje imie i nazwisko,0) ja mowie , ze to ja , a on wrecza mi bukiet zoltych roz
jak sie zapytalam od kogo one sa , to powiedzial , ze nie wie , bo jest tylko poslancem z kwiaciarni...

a ja do teraz nie mam zielonego pojecia od kogo moga byc
razem z Pamela doszlysmy do wniosku , ze na dowcip , to nikt by tyle kasy nie wydawal

przeprowadzilysmy dochodzenie, ktore nic nie wykazalo(poszlysmy do pobliskiej kwiaciarni , zeby sie dowiedziec, czy ktos nie kupowal dzisiaj zoltych roz - odpowiedz negatywna;zapytalysmy sie portierki , czy facet , ktory wchodzil z rozami pytal sie o numer mojego pokoju-odp. negatywna...,0)
ja przemaglowalam w glowie date(29 maja...nic nie kojarze,0) kolor zolty wskazuje na zazdrosc(Pamela doszla do wniosku , ze to Grzesiu,ale wydaje mi sie , ze na tyle go znam, ze to nie on,0)
Iza doszla do wniosku, ze to Maciek ( jeszcze wczoraj wysylal do mnie sms-y zebym przyszla do klubu,0)
ja na poczatku zadzwonilam do taty ( ale on jezeli juz mi wysyla roze, to czerwone,0)

....
19:51 / 30.05.2001
link
komentarz (1)
moj pokoj w akademiku byl dotad w tonacjach niebiesko-zoltych,przemalowalam go wczoraj na rozowo-fioletowy


odlot

:,0),0),0)

~~~~~~
21:31 / 26.05.2001
link
komentarz (1)
wlasnie doszlam do wniosku , ze nastepnym razem przyniose sobie discmana...bo atmosfera w tej kafejce jest ...no powiedzmy,ze"inna" niz w domu,wiec chociaz muza bedzie the same
:,0)

wczoraj mialam konflikt wewnetrzny, bo nie wiedzialam czy jechac do domu(Dzien Matki,0)czy zostac na weekend
...ale wydaje mi sie , ze postapilam wlasciwie

zyczenia zlozylam jej dzisiaj telefonicznie
i jest spoko
:,0)

za pare minut jedziemy z Pamela go Gliwic na rynek( biedna uczy sie do sesji,wiec jak sobie strzeli maly browarek , to na pewno sie troche wyluzuje...,0)


`~~`
21:12 / 26.05.2001
link
komentarz (1)
nie wiem od czego zaczac...
moze najpierw od tego,ze 10m od mojego akademika otworzyli kafejke internetowa...wiec podejrzewam,ze od dzisiaj bede robic wiecej wpisow
...i chyba bede musiala sobie przywiesc moja klawirke,bo ta na ktorej teraz pisze wyprowadza mnie z rownowagi...wrrrrr

******
wczoraj byl suuuuper dzien
najpierw przyjechala do mnie SCORPIONA, a wieczorem pojechalysmy na "NIEBIESKA IMPREZE" do ZBIRKOSA,gdzie poznalysmy ANNE i ROCKETMANA

JESZCZE RAZ WAM BARDZO DZIEKUJE !!!
:,0),0),0)

fajnie bylo Was poznac


:,0),0),0)


*
12:38 / 21.05.2001
link
komentarz (1)
..no i znowu zaczynam sie bac RZECZYWISTOSCI...

a wlasnie , ze dam sobie rade!!!
!!!!!!
01:07 / 21.05.2001
link
komentarz (1)
***

piekna noc
piekna pogoda
pachnie optymizmem...

***
:,0)
ide spac
zasne myslac o ...
(a to juz jest tajemnica ,0)
;,0)
21:07 / 20.05.2001
link
komentarz (0)
dawno nie stolowalam sie w McKwaku
dzisiaj bylam zmuszona zjesc tam kolacje i nawet bylam mile rozczarowana jak pani polecila wegetarianskie Sajgonki...calkiem,calkiem
na koniec "wepchnela" mi jeszcze hot-doga (nic specjalnego,0)

obawa przed BSE chyba zrobila tam spustoszenie i pewnie dlatego rozszerzaja asortyment

:,0)

°
00:37 / 20.05.2001
link
komentarz (1)
"Kiedy jest Ci zle,ze gorzej byc nie moze,zacznij sie walic kijem po nodze.Kiedy przestaniesz,od razu poczujesz sie lepiej "
/Forrest G./

°
20:45 / 19.05.2001
link
komentarz (1)
ludzie nie potrafia zyc bez plotek,a ze ostatnimi czasy nie daje powodow do ich powstawania ( z braku czasu hehe...,0) to sobie wymyslili 2 rzeczy w zeszlym tygodniu, ktore rozeszly sie w blyskawicznym tempie

najpierw dowiedzialam sie , ze jestem na okladce majowego Cosmopolitan (kolega , ktory mi to opowiedzial,mowil , ze na poczatku nie mogl uwierzyc , ze to ja , ale jak znalazl zdjecia z Sylwestra , to rzeczywiscie doszedl do wniosku, ze tylko mi doczepili kilka ciemniejszych pasemek i pokrecili wlosy-jak mu powiedzialam , ze to nie ja , to powiedzial , ze nie mam sie czego wstydzic, ze to nie CKM...no i jak tu z takim gadac ,0)
ten fakt mnie do tego stopnia zaintrygowal , ze specjalnie poszukalam w sieci majowego wydania, zeby zobaczyc o co im wszystkim chodzi
no i znalazlam(ale szczerze mowiac , to jedyne co ma ta laska podobne do mnie , to chyba biust...hehe,0)
chociaz, niech im bedzie - ale wg mnie to ona jest o wiele ladniejsza ode mnie

druga rzecz, to ktos podchwycil , ze od kilku miesiecy nie pije wcale alkoholu,wiec sobie dorobili , ze jestem w ciazy

uwazam , ze ludziom poprostu za bardzo sie nudzi (a tak narzekaja na brak czasu pfffff,0) i wlasciwie to powinni zajac sie swoimi sprawami

°
15:43 / 19.05.2001
link
komentarz (1)
no i kto by pomyslal , ze spotkam kiedys takiego medrca ?

zlecil mi wczoraj zamiast tabletek 3 rzeczy
jedna z nich mialam mozliwosc zastosowania dzisiaj...i to na prawde dziala!!!

mianowicie : powiedzial , zebym zawsze przed zasnieciem zapisala sobie na kartce , ze jutro zrobie 1 dobra rzecz dla kogos
( na poczatku wydawalo mi sie to smieszne, bo przeciez codziennie robie wiele rzeczy dla innych...ale dopiero teraz uswiadomilam sobie , ze to te "dobra" rzecz mam zrobic z pelna swiadomoscia tzn tak jakby "specjalnie",0)

no i dzisiaj w sklepie: stalam dosc dlugo cierpliwie w kolejce , zeby kupic podroby dla psow
jak przyszla moja kolej to poprosilam sprzedawczynie , zeby zwazyla 2kg zoladkow
w tej samej chwili podeszla jakas pani i powiedziala , ze ona chce tylko 1 piers z kurczaka ( sprzedawczyni spojrzala na mnie i jak zobaczyla , ze "pozwalam" zapakowala tamtej pani piers,0)
jak mialam juz zapakowane zoladki , to chcialam jeszcze kupic tylko watrobke i w tym momencie podeszla jakas inna kobieta i powiedziala , ze ona by chciala tylko 1 nozke z kurczaka
to byly sekundy
normalnie powiedzialabym , ze ja chce jeszcze tylko watrobke ( pomijajac juz fakt , ze byla kolejka ,0) i zagotowalabym sie
ale szybko sobie przypomnialam , co "on" mi wczoraj mowil i zamiast tego powiedzialam ze szczerym usmiechem na twarzy: alez prosze bardzo

i co ?
i zamiast sie wkurzyc, ucieszylam sie jak kobieta powiedziala z wdziecznoscia "jeszcze raz bardzo dziekuje"

niby mozna bylo by pomyslec , ze to nic.....a jednak tak wiele


jezeli kazdy mialby za zadanie zrobic z premedytacja tylko 1 rzecz dziennie dobra dla kogos innego , to podejrzewam , ze calkiem inaczej wygladalby ten nasz swiat
:,0)
10:37 / 19.05.2001
link
komentarz (1)
"dojrzaly owoc zawsze spada z drzewa,ale nigdy prosto do geby "
(przyslowie chinskie,0)

°
23:59 / 18.05.2001
link
komentarz (1)
od razu wiedzialam , ze nie potrzebuje zadnych tabletek, tylko psychiatry
:,0),0),0)

2 godzinna sesja i od razu czuje sie jak nowonarodzona
przywrocil mi wiare w sens zycia, moze to smiesznie zabrzmi , ale rowniez w Boga...

musze jeszcze "strawic" to wszystko co mi powiedzial,ale wiem , ze byl to najlepszy dotychczasowy ruch...
odpowiedzial mi na wiele moich pytan
uspokoil

musze tylko o tym wszystkim codziennie pamietac,a bedzie dobrze



:,0),0),0)

*lil bow wow*

°
16:44 / 18.05.2001
link
komentarz (0)
zeby zazyc tabl musze cos zjesc
wiem, ze musze, a pomimo to , kazdy kes staje mi prawie w gardle, a jak polkne, to chce mi sie wymiotowac

anorexia nervosa-czemu mnie to nie dziwi?
°
wlasnie dostalam sms-a od Grzesia "...czy wszystko OK?"
milo
bardzo milo z jego strony...
ale co mam mu odpisac? ze chce mi sie zygac ? i ze jezeli zaraz nie zazyje tabletek , ktore mialam zazyc ok 13:00 to mnie kurwica wezmie?

ok....odpisalam mu , ze da rade, i ze dzisiaj mam konsultacje co do tych tabletek i ze "bedzie dobrze( musi byc...,0)"
...hehe wlasciwie to ostatnie, to chyba on powinien napisac, no ale lubie sie pocieszac,wiec...

°
14:04 / 18.05.2001
link
komentarz (1)
no a w zeszlym tygodniu wpadlam tylko na jeden dzien z kumpela
bylysmy na kreglach ( chcialam ja troche rozerwac, bo miala dola,0)

zdarzylam jeszcze tylko w sobote odebrac naprawiona komorke ( wszystko mi sie w niej pieprzy, bo ma za duzo roznych funkcji ,0)
FUCK! nie moge wiecej pisac , bo sie qrwa cala trzese:::

*LOGOUT*


°
13:52 / 18.05.2001
link
komentarz (1)
i sie qurwa doczekalam...dzisiaj mam prywatna wizyte psychiatry,a moj tata pytal sie dzisiaj , czy zgodzilabym sie na hipnoze

( a wydawalo sie , ze jest juz wszystko dobrze, a tutaj...,0)

wszystko zaczelo sie od tego , ze zaczelam odstawiac te prochy, ktore mi neurolog przepisala te pare miesiecy temu ( nie mozna bylo tak od razu, tylko trzeba bylo zmniejszac dawke,0)
bylam juz przy 1/4 tego co zazywalam maksymalnie i czulam sie the best , az tu nagle pod koniec zeszlego tygodnia wielkie boom ...doszlam do wniosku,ze nie jestem w stanie sama ich odstawic
tel do neurolog - przepisala mi telefonicznie jakis lek , ktory mialam zazywac rownoczesnie ( tym razem nie uzalezniajacy,0) no itd...

krotko mowiac,dziwnie zaczelam reagowac na ten nowy lek
ach,nie chce mi sie tego wszystkiego opisywac...

wczoraj Grzesiu przywiozl mnie do domu moim autem i wrocil taryfa

(fajny z niego kolega...ale wiem, ze nic wiecej z tego nie bedzie ,0)


°
03:30 / 12.05.2001
link
komentarz (1)
°°°
duuuuuuzo rzeczy sie wydarzylo w przeciagu ostatniego tygodnia.....ale nie mam sily pisac..

jutro spadam back

*logout*

~
12:51 / 07.05.2001
link
komentarz (1)
moje hasla z Krynicy:

(wychodzimy noca na taras,0)
ja:" O ! Kryty basen!
Agata: "To nie jest basen...to jest pijalnia wod"

(na drugi dzien na spacerze,0)
ja: "O! Ale maja tutaj fajny dworzec kolejowy"
Agata: " To nie jest dworzec...to tez jest pijalnia"


:,0),0),0)

no i niech ktos mi powie , ze ze mna nie jest wesolo :,0)


°
12:59 / 05.05.2001
link
komentarz (1)
niezmiernie sie ciesze, ze powrocila moja niezawodna intuicja...ktora ostatnimi czasy wybyla gdzies na wakacje hehe...
no ale najwazniejsze , ze jest back
:,0)

"Nie sa godni milosci Ci , ktorzy niczym nie ryzykuja"
(Teokryt,0)

°
17:26 / 04.05.2001
link
komentarz (1)
Red Hot Chili Peppers


"ROAD TRIPPIN"




~*~
14:15 / 04.05.2001
link
komentarz (1)
hehe...widze , ze nie jestem jedyna sprzatajaca :,0),0),0)
Zenek tez sobie niezle radzi :,0)
tylko oprocz tego ja jeszcze robie porzadek ze soba ( maseczki i te sprawy,0)
no coz...ciezkie zycie kobiety...hehe ;,0)

mam nadzieje , ze do wieczora sie wyrobie...(tzn ze sprzataniem domu hehe- dla siebie az tyle czasu nie potrzebuje ,0)pozniej jeszcze musze tylko spakowac manele i bedzie giiiit

°
02:40 / 04.05.2001
link
komentarz (1)
ale nic poza tym...

dla mnie impreza nie jest impreza, jak sie nie wytancze
....nadrobie w sobote
hehe :,0),0),0)

°
02:14 / 04.05.2001
link
komentarz (1)
no i po grillu
w sumie bylo milo
bylo milo spotkac starych znajomych
:,0)
14:33 / 03.05.2001
link
komentarz (1)
no i mazurek zrobiony
:,0)

(chociaz tyle...,0)

°
11:30 / 03.05.2001
link
komentarz (1)
ladny dzien...a ja czuje wewnetrzny niepokoj

nie wiem ,jak mam sie zachowywac wobec Grzesia
nie wiem ,co do niego czuje
nie wiem, czy chce z nim byc...
nie wiem, nie wiem , nie wiem !!!

pierwszy raz mam w sobie przerazajaca pustke i metlik w glowie

caly czas wmawialam sobie, ze nie potrzebnie sie zastanawiam
ze powinnam poprostu dac temu wszystkiemu czas i zobaczyc , jak sprawy same sie potocza
ale ja juz tak dluzej nie moge...
to mnie poprostu przerasta i jezeli nie wymysle czegos logicznego, to mnie rozsadzi

haha..."czegos logicznego"...smiesznie to brzmi, ..tak "nielogicznie"
:,0)

ale ja juz na prawde sama nie wiem...

pierwszy raz nie widze z nim zadnej "przyszlosci",nie widze NIC...tak jakby byl wytworem mojej chorej wyobrazni
( a moze poprostu sie "asekuruje", zeby pozniej sie nie rozczarowac ,0)

zawsze wczesniej nie wiedzialam co czuje druga strona,ale bylam pewna co do moich uczuc,a teraz...

gdzies tam po cichu mam nadzieje, ze nie przyjedzie do mnie w sobote , ze cos mu wypadnie, ze to wszystko "rozwiaze" sytuacje
ja sie wkurze, ale spadnie mi kamien z serca i wszystko bedzie jasne

hehe...takie uciekanie przed rozwiazaniem problemu
nie wiem czy to jest dobre, ale na pewno "wygodne"
bleeeee
zygac mi sie chce
dlaczego wszystko musi byc zawsze takie popieprzone

ach,ide pocwiczyc

°

02:20 / 03.05.2001
link
komentarz (1)
wlasnie sobie wymyslilam ,ze jutro zrobie mazurka
tzn wlasciwie to juz dzisiaj
:,0)
wiem,wiem...Swieta juz dawno minely,ale musze zabrac cos ze soba na impreze,a ze alkoholu nie pije to nie pojde z pustymi rekami

:,0)
a mazurek dlatego , ze najbardziej go lubie...no i najlepiej mi wychodzi


°logout°


~°~
23:52 / 02.05.2001
link
komentarz (1)
wlasnie zostalam zaproszona przez dobra kumpele jutro na grilla

wszystko byloby super, gdyby nie fakt , ze beda tam same "pary",albo nawet juz malzenstwa
bleeee
no coz taki juz wiek hehe
:,0)
gdyby nie to , ze spotkam tam paru znajomych , ktorych nie widzialam od lat...




°
19:12 / 02.05.2001
link
komentarz (1)
wreszcie moj organizm przyzwyczail sie do tej pogody
:,0),0),0)
jest cudownie
czuje sie jak na wakacjach
:,0)
...brakuje jeszcze tylko jakiegos longdrinka (ta herbata , ktora teraz pije nie za bardzo jest w stanie go zastapic ;,0)i basenu ( chociaz jak mylam dzisiaj auto , to mialam jego lekka namiastke :,0)

jak lezalam przed chwila na tarasie przechodzily przeze mnie te wszystkie niepowtarzalne dzwieki natury ( na zmiane z dreszczami,0)

moj ogrodek , to wprawdzie nie to czym mialam sie zaszczyt rozkoszowac wczoraj...ale zawsze
pewna odskocznia
od codziennosci
od szarosci
(nienawidze szarosci!!!,0)

uwielbiam wsluchiwac sie w to co jest "nieslyszalne" ( co dla poniektorych,0)
rozkoszowac sie otaczajaca mnie natura
to sa nieliczne z tych momentow,dla ktorych ciesze sie , ze zyje



:,0)

(MONA SIE CIESZY,0)

yeah...

°
23:09 / 01.05.2001
link
komentarz (1)
po co jechac w gory, kiedy mozna 5 km dalej do znajomych ?
hehe ;,0),0),0)

poprostu odlot!!!
2 jeziorka,"pseudo"wodospad zbudowany z kamieni,kolorowe ryby,wysepka , na ktorej jest lawa i hustawka...no i oczywiscie mnostwo drzew dookola(wlasciwie las ,0)

zyc,nie umierac
:,0)

dawno sobie tak nie odpoczelam

no i dobrze, bo jutro na rano do pracy

16:44 / 01.05.2001
link
komentarz (1)
no tak,Scorpiona tylko pojechala, a ja juz dostalam opiernicz od taty, ze nie zrobilam jej rano sniadania, a pozniej jakichs kanapek na droge...
pfff...
chciala kawe i yoghurt, wiec dostala
jakby chciala jajecznice to by przeciez powiedziala...

ale moj "staruszek" chyba tego nie zrozumie


°°*°°
11:33 / 01.05.2001
link
komentarz (1)
psy daly rano taki koncert, ze myslalam, ze je ktos ze skory obdziera...
nie moglam juz pozniej zasnac, ale na szczescie Scorpiona jeszcze sobie spi
:,0)

*~Ghetto Blasta-I.O.U~*

oops...chyba "ktos" wstal
:,0)

°
23:56 / 30.04.2001
link
komentarz (1)
no coz...jutro do Ciebie, no a dzisiaj jest u mnie Mumiku

:,0),0),0)
10:18 / 30.04.2001
link
komentarz (1)
°
jade dzisiaj do pracy na popoludnie
chcialam rano, ale jakos mi nie "wyszlo"...


;,0)
21:07 / 29.04.2001
link
komentarz (0)
pierwszy raz czuje sie w domu "na luzie"...

drzwi wejsciowe otwarte na oscierz...
moj kuzyn bawi sie z moim psem na wjezdzie w aportowanie...

i to tylko z tego powodu, ze bylismy na zakupach( wiec mama jest ubrana,0) i dlatego , ze kupilismy miedzy innymi tort lodowy na ktory nie ma juz miejsca w lodowkach , wiec mama zaprosila babcie , wujka, i kuzyna ( reszta ich rodzinki gdzies"wybyla",0)

dzieki "glupiemu " miejscu w lodowce, pierwszy raz rzeczywiscie czuje sie jakbysmy byli rodzina ( ...nawet tata jest , ale ze nie za bardzo przepada za rodzina mamy , to jeszcze jest na gorze ,0)

smutne
zenujace

glupie miejsce w lodowce potrafi tak zmienic wszystko
zycie
rodzine
a moze to tylko pozory ?

nieistone...wazne , ze ja sie czuje "prawie" jak w domu
13:15 / 29.04.2001
link
komentarz (1)
"...a w zyciowym meczu,to dopiero pierwsza tercja,
w ktorym musze grac i wygrywac
jako czlowiek myslacy,nie wszystko wiedzacy,ale zycie znajacy
tak przez ten swiat idacy,slyszacy czesto glos rozwagi,
majacy wiare w siebie, ktora dodaje odwagi
duzo odwagi na sprawy,ktorych nie do konca rozumiem
na mijajace wydarzenia, ktorych wyjasnic nie umiem
chociaz juz troche pojalem,wiem, ze to jeszcze nie wszystko
trzeba ufac tylko swoim, z nimi trzymac sie blisko
ostroznie isc do przodu,czasem moze byc slisko..."

(Fenomen,0)

..hehe moj nowy ulubiony zespol

:,0),0)
02:24 / 29.04.2001
link
komentarz (1)
FENOMEN
°°°"SZANSA"°°°


°


23:47 / 28.04.2001
link
komentarz (1)
nawet nie wiedzialam , ze muzyka hip-hop moze byc az taka fajna
przez to , ze Grzesiu i jego ekipa preferuje raczej tego typu muze, to ostatnio nie tylko troche sie takiej nasluchalam , ale nawet posciagalam sobie pare mp3 tego typu
... niektore teksty sa niesmowite...takie "zyciowe" ...

wlasnie slucham mp3 zsp. Fenomen" o zyciu teksty"

°
:,0)
°
17:30 / 28.04.2001
link
komentarz (1)
dobrze , ze pogoda sie zepsula...pozbylam sie przynajmniej dylematu , czy jechac w te gory , czy nie

:,0)

13:16 / 28.04.2001
link
komentarz (1)
no tak,pierwszy raz zabralam ze soba ksiazki,zeby sie uczyc...i cos mi sie wydaje , ze nawet ich nie otworze...


°
01:31 / 28.04.2001
link
komentarz (1)
Mikolaku...zobaczysz , ze bedziesz jeszcze baaaaardzo szczesliwy...
°
00:18 / 28.04.2001
link
komentarz (1)
...kurcze ta "wiosna " naprawde wszystkim wali...

wlasnie dostalam sms`a od kumpla :
"zapraszam na dlugi weekend do Miedzybrodzia-gory,jezioro,domek,imprezki,rowery i spacerki"

fuck!
normalnie to bym pojechala, a tak to teraz nie wiem...

°
23:48 / 27.04.2001
link
komentarz (1)
...w sumie to powinnam byc szczesliwa i sie cieszyc

no wlasnie..."w sumie"
...ale tak nie jest...tzn nie do konca...

...nie powiem , zeby mi sie nie podobalo ( przynajmniej sie nie nudze - ciekawie i mile spedzam z nimi czas tzn z Grzesiem i jego zaloga , ktora jest jedyna w swoim rodzaju ...do nich poprostu "nalezy" cala uczelnia, a jak ida na jakas impreze, to musza zawsze byc w samym srodku i zawsze robia najwieksze "bydlo"...a najbardziej podoba mi sie to , ze wszyscy ich sie boja ...a nie daj Boze , zeby ktos sie krzywo spojrzal na jednego z nich ,albo zaczal dostawiac do ich panienek...,0)

najgorsze to to , ze nie jestem nawet zakochana w Grzesiu
i to nie jest spowodowane samym Grzesiem,( bo on naprawde jest kochany i slodki ,wyjatkowo dobrze sie rozumiemy i nadajemy na tych samych falach....poza tym ten jego wyglad a`la Ricky Martin.....ufffff,0)

wydaje mi sie , ze to ja poprostu blokuje..., ze nie jestem w stanie nikomu zaufac, bo boje sie zostac zraniona
zdaje sobie sprawe z tego , ze tak nie mozna ( a juz na pewno oceniac chlopaka wg postepowan innych tzn poprzednich,0)
ale w obecnej sytuacji nic na to nie poradze

ciesze sie , ze wyszlo tak jak wyszlo ...
:,0),0),0)

moze kiedys bedzie z tego cos "wiekszego",ale obecnie moge tylko stwierdzic , ze ciesze sie dniem dzisiejszym i niczego juz nie planuje i nic sobie nie obiecuje , jezeli o niego chodzi


obecnie carpe diem i nic wiecej


°




22:47 / 27.04.2001
link
komentarz (1)
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Rui Da Silva - touch me

°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°

^^°°°^^
21:56 / 27.04.2001
link
komentarz (1)
wiosna,wiosna....wiosna...ach , to Ty
:,0),0),0)


...taa we wtorek nie pojechalam z Grzesiem na kurs tanca ( bo sie musial uczyc ,0) ..pojechalam z takim innym kolega, ktory tez chodzi na ten kurs
po kursie dawaj na impreze do tego nowego klubu studenckiego ( tzn tak okolo 23:00.....no i zostalam tam do momentu az zagrali "to jest juz koniec",czyli ok 4:00,0)
na drugi dzien mialam na popoludnie , wiec "LUZIK"

:,0)

w klubie spotkalam oczywiscie "ciezko uczacego" sie Grzesia,wiec jak go wyczailam, to podchodze i mowie , ze muza jest do kitu...( bo na poczatku rzeczywiscie taka byla ,0),a on zaczyna mi opowiadac, ze sie uczyl ,ale...ja mu przerwalam i mowie "facet , czy Ty nie slyszysz co do Ciebie powiedzialam? muza jest do niczego, a Ty mi sie zaczynasz tlumaczyc , ze sie nie uczysz?! "

jego odpowiedz : " No, a komu mam sie tlumaczyc, jak nie tobie..."

no i od tego zdania sie zaczelo : ja go na zarty objelam i powiedzialam : "no dobrze , to zacznij od poczatku"

...no i w sumie tak sie to "wszystko" zaczelo...


:,0),0),0)

w przyszla sobote jedziemy do jego kumpla na weekend na impreze



°
11:53 / 23.04.2001
link
komentarz (1)
akustyczny dowcip na dzisiejszy dzien :

jedzie Polak z murzynem w pociagu i caly czas zastanawia sie skad ten murzyn moze byc...
w pewnym momencie nie wytrzymuje i sie pyta:
-Bangladesz?
(murzyn sie na niego spojrzal i nic,0)
Polak nie poddaje sie i natretnie pyta jeszcze raz ( powoli,0):
-Bangladesz???
murzyn wstaje,otwiera okno,wyciaga reke na zewnatrz i mowi do Polaka:
-Nie..nie bangla , i chcialbym , zeby juz wiecej dzisiaj nie banglalo

(powered by Mathew,0)
;,0)


°logout°
20:11 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
no i wystarczylo sie tylko troche przespac ( sen mialam miooodzio,0)
i juz od razu lepiej
:,0)
pozwolilam moim wspomnieniom na popsucie mi humoru , ale to tylko z tego powodu , ze nie mialam nic do roboty ( rada dla mnie na przyszlosc : zanim popadne w wir smutnych i w moim wypadku destrukcyjnych wspomnien , to lepiej zebym zabrala sie za cos pozytecznego do roboty...,0)

:,0)
..no ale z drugiej strony to sie ciesze , bo w sumie dawno nie mialam tak beznadziejnego humoru jak wczesniej ( ze szczegolnym naciskiem na slowo DAWNO :,0),0),0)
czyli : suma sumarum jest giit



:,0),0),0)
°
02:39 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
bez sensu.....dosyc , ze spac mi sie nie chce , to jeszcze mnie wzielo na wspomnienia...

efekt: troche mi smutno
rada:olac

pffff

°
01:29 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
ja to jestem....chcialam cos dopisac do moich poprzednich 2 wpisow i zamiast edytuj , nacisnelam usun
...no coz,najwyrazniej tak mialo byc
:,0)


lepiej juz wyloguj sie mona ...hehe
:,0)


°logout°


°
17:11 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
za oknem pochmurnie...w domu tez pochmurnie, w moim sercu...czy ja wogole mam jeszcze serce?

fuck!
pierdole!

nawet mnie juz to nie interesuje,wiec...

ide pocwiczyc ( jezeli kazda moja frustracje bede wyladowywala cwiczac , to niedlugo bede tak przypakowana jak Grzesiu...lol ;,0)

no coz ...nawet mnie zdarza sie miec czasami humor do dupy


:(




°
12:07 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
"... `cause nothin` lasts forever
even cold November rain... "

(G`N R,0)
11:47 / 22.04.2001
link
komentarz (1)
..hehe dalej nie chce mi sie spac

;,0)


°
15:29 / 21.04.2001
link
komentarz (1)
no i wreszcie mam letnie opony (tstst...najwyzszy czas ,0)


dziwnie pochmurny ten dzien ......chyba sie zdrzemne

Iza przyslala mi wlasnie sms-a , zeby jutro wybrac sie do teatru - w sumie calkiem niezly pomysl, tylko nie za bardzo pasuje mi to , ze musialabym ja wczesniej odebrac z domu ( ekstra 40 kilosow,0); poza tym nie usmiecha mi sie zostawianie auta na strzezonym parkingu , a pozniej powrot po spektaklu ( ok 22:00,0) na piechte...no a pozniej jeszcze do akademika nastepne 30km
( cos mi ten jej pomysl "smierdzi" ,0)
chyba chce , zebym ja poprostu odebrala z domu...

no coz, do teatru mozemy sie wybrac w ciagu tygodnia np publicznym srodkiem lokomocji jak tak bardzo chce

aaaale ja sie stalam podejrzliwa
( chociaz "cos" mi mowi , ze w tym wypadku sie nie myle - co jej sie tak nagle zachcialo do teatru wybierac, gdzie wczesniej nie moglam jej namowic?,0)

ach, ide spac, pozniej sie jeszcze zastanowie
:,0)

11:51 / 21.04.2001
link
komentarz (1)
musze poszukac na strychu moje stare ubranie moro , bo chlopcy wymyslili sobie , ze jak bedzie ladna pogoda , to zaczniemy jezdzic na paintball...no coz , bede miec wiecej siniakow
:,0),0)


°
22:20 / 20.04.2001
link
komentarz (1)
"Byc wolnym to moc nie klamac"....bardzo mi sie to spodobalo
(powered by Zenek ,0)


°
16:39 / 20.04.2001
link
komentarz (1)
wczorajszy dzien byl..."krotki"

o 7:00 do pracy
o 14:00 back
do 15:00 drzemka
o 15:00 przyszedl do nas "swir " na obiad ( nie moja sprawa,0)
pozniej pojechalismy na kurs tanca( odrobilam wtorkowy,0), bezposrednio po nim do Aquaparku
ok 21:00 bylismy w akademiku
obejrzalam "Nikite"
o 23:00 poszlismy do nowego klubu studenckiego ( na bramce stali koledzy Grzesia ,0)
Grzesiu byl w srodku i pierwsze co , to "...ze byl dzisiaj u mnie , ale mnie nie bylo "...jak mu powiedzialam co robilam, to mial jeszcze do mnie pretensje , dlaczego mu nie powiedzialam, bo tez by pojechal...
pfff...

(no coz...,0)


:,0)



trzeba bylo przyjsc wczesniej :,0)


( a nie chlac z kumplami cala srode ,0)
hehe...biedactwo musi sie pogodzic , ze nie jest pempkiem swiata
°
°
°
hehe...a nie jest, bo ja juz nim jestem lol ;,0),0),0)



°
15:47 / 20.04.2001
link
komentarz (1)
no nie...tak wczesnie w domu , to dawno nie bylam
:,0)


°
14:23 / 17.04.2001
link
komentarz (1)
no i tak
moja komorka jeszcze nie jest naprawiona...
chlip,chlip...
( najgorsze to to ,ze zaczynam coraz bardziej przyzwyczajac sie do tej "zastepczej",0)

olac

:,0)

komu let´s temu go...trzeba sie jeszcze do konca spakowac


°
01:36 / 17.04.2001
link
komentarz (1)
ach , nie moge cos zasnac ...i jakas "wyzsza sila " kazala mi wlaczyc kompa
;,0)

dziwne...przedtem nie moglam sie doczekac , az przyjade do domu, a w obecnej chwili nie moge sie doczekac, az z niego wyjade...

jutro wprawdzie na popoludnie , ale i tak musze pozalatwiac wiele rzeczy przed wyjazdem

nie wiem dlaczego , ale sie ciesze
:,0),0),0)
moze teraz bede mogla zasnac


bzzzzz...


°
23:32 / 16.04.2001
link
komentarz (1)
Mumik i Scorpiona wiedza co chca jeszcze zrobic /osiagnac
...ja sie chyba bede musiala jeszcze nad tym zastanowic

bo na razie chce tylko jednego , ale (niestety,0)nie zalezy to ode mnie ...


<
20:22 / 16.04.2001
link
komentarz (1)
coraz bardziej dochodze do wniosku, ze potrzebuje wakacji ...
musze gdzies pojechac,zmienic otoczenie, bo niedlugo szlag mnie trafi...musze tylko jeszcze zdecydowac gdzie i fruuuuuu


:,0)
16:26 / 16.04.2001
link
komentarz (1)
nigdzie dzisiaj nie jade

wlasnie przerzucilam gazete "cosmopolitan" i doszlam do wniosku , ze chyba nie jestem "kobieta" ....hehehe
;,0)
(nie dziwie sie , ze od dluzszego czasu nie kupuje takich gazet,0)

tandeta,reklama,pieniadze,"feminizm"-nie sprawdzajacy sie w praktyce,"perfekcjonizm" - na ktorego widok wlancza sie "zyglinek",a najbardziej mnie smiesza denne,puste artykuly i "porady" dotyczace dziedzin zycia,sexu,facetow...

jednym zdaniem : robienie wody z mozgu

°

02:29 / 16.04.2001
link
komentarz (1)
namawia mnie kumpel , zebym jutro przyjechala do "Palermo"....(piana i te sprawy,0)
sama nie wiem...

...jezeli uda mi sie jutro zebrac ekipe to pojade, a jak nie to sobie odpuszcze

°logout°
01:43 / 16.04.2001
link
komentarz (1)
wlasnie skonczylam ogladac "Tytanika"....
jak ogladalam go pare lat temu w kinie to nie zrobil na mnie wiekszego wrazenia....
(uwazalam , ze byl przereklamowany ,0)
dzisiaj jednak dal mi troche do myslenia....

zwlaszcza zdanie "obiecuje , ze sie nie poddam"

°
12:39 / 15.04.2001
link
komentarz (1)
nie ma to jak zaczac pogodny dzien pogodna muzyka
:,0),0),0)


02:09 / 15.04.2001
link
komentarz (1)
"wymagac od kogos porzucenia zludzen co do jego sytuacji to znaczy wymagac porzucenia sytuacji,ktora bez zludzen obejsc sie nie moze "
K.Marks ( z "zerwac okowy iluzji" E.Fromma ,0)






^^
°
23:29 / 14.04.2001
link
komentarz (1)
dziwny dzien...

taki...taki brzydki
pfuj

:(
11:21 / 14.04.2001
link
komentarz (1)
nigdy nie moglam zrozumiec czegos takiego jak ZAZDROSC i INTERESOWNOSC
jednakze , to co zobaczylam w tym tygodniu przeroslo wszystkie moje wyobrazenia na temat tych dwoch "cech"
...dodam tylko , ze ciesze sie niezmiernie, iz nie potrafie robic komus na zlosc kierujac sie zazdroscia i nie potrafie byc interesowna
hehe...moje szczescie
:,0)

(dziwny jest ten swiat , a ludzie jeszcze dziwniejsi,0)

zastanawia mnie teraz tylko , co takimi ludzmi kieruje?
co wyzwala w nich te "cechy"....czy jest to niezaspokojona i przerosnieta ambicja,czy tez "wrodzona" cecha charakteru?
a moze niemoznosc zaakceptowania zyciowych porazek i niepowodzen?
dlaczego nie moga zniesc tego, ze komus cos przychodzi latwiej?

...chyba nigdy tego nie zrozumiem...
no i dobrze
nawet nie chce zrozumiec



°°

21:17 / 13.04.2001
link
komentarz (1)
wygladajac przez okno nasuwa mi sie tylko jedna mysl : " co to za Swieta bez sniegu "
hehe.....lol ;,0)


°
18:07 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
logout


:,0)
09:32 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
nawet w niedziele nie potrafie spac dluzej...
buu...
:(
dzisiaj przynajmniej mialam piekny sen ( malo realny , ale piekny... ,0)
a moze wlasnie przez to ,ze taki malo realny , to taki piekny
...
01:26 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
ale mam niesamowicie dobry humor...nie chce mi sie jeszcze spac,ale przed kompem tez mi sie juz siedziec nie chce
...wiec ide cos "wykombinowac"
:,0)
( i to nie bedzie kombinezon...hehe ,0)



logout
01:22 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
you `re unbelievable
:,0)
( akurat u mnie leci ta mp3 ,0)


btw ostatnio bawilam sie przy tej piosence na urodzinach Grzesia
00:44 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
ok...dosyc tych niesmacznych zartow, bo nam jeszcze Czarus sie zalamie lub zdenerwuje...a przeciez tego nie chcemy

ale nie moglam sie powstrzymac od komentarza
zreszta nie nalezy hamowac w sobie emocji
:,0)
00:41 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
Scorpiona...to jest nas juz dwie
;,0)
00:08 / 08.04.2001
link
komentarz (1)
tacy jak my?...haha , ale sie ubawilam
to jest jedno wielkie show
jak ktos nie ma swojego zycia, to moze podgladac "SHOW" innych....no i Karolinka nie chce sie kochac z kims w programie?
buu..tststs...moze po programie zechce z Toba
a zreszta co mnie to
pfff
23:59 / 07.04.2001
link
komentarz (1)
taaa Czarus...dusza liczy sie najbardziej , tylko , ze jak smierdzi z brudu i zaniedbania cialo,to ta dusza w tym czlowieku boji sie tak na prawde pokazac

reasumujac:a ja nie lubie ludzi , ktorzy o siebie nie dbaja
22:39 / 07.04.2001
link
komentarz (1)
...hehe , no i po basenie
:,0)
nie powiem ile dlugosci przeplynelam ( wstyd sie przyznac,0)
no dobra....
4
(i to z przerwami ,0)
w saunie wytrzymalam 5 min pod biczami moze minute(moglabym dluzej , ale akurat sie wylaczyl na pare minut , a pod innymi byly duze kolejki,0)

dzisiaj dochodzi nastepne postanowienie ( cel ,0)
ogrniczyc fajki
rzucic jeszcze nie rzuce , bo nie mam ochoty ,ale MUSZE ograniczyc

ogolnie kondycje mam dobra , dopiero na basenie zauwazylam, ze nie moge podczas wysilku swobodnie oddychac i nie mecza mi sie miesnie, tylko jak odpoczywam to wynurzam sie z wody na tyle , aby klata byla ponad powierzchnia wody( woda stawia jej zbyt duzy opor ,0)

zauwazylam jeszcze na basenie , ze faceci wogole nie dbaja o swoje cialo...same pasztety, a dziewczyny jak co najmniej przed wyborami miss
...nic dziwnego , ze jezeli potem ktos jest przypakowany tak jak Grzesiu , to ma o sobie wysokie mniemanie( na jego miejscu , jakbym zobaczyla takie pasztety , to tez doszlabym do wniosku , ze jestem MrUniversum,0)

no ale w koncu Grzesiu chodzi co drugi dzien na tenis,raz w tygodniu na kosza,(we wtorki gral w noge , ale teraz chodzi ze mna na kurs tanca, ktory moge porownac do areobiku,0)no i oczywiscie na silownie...

dochodze do wniosku , ze ci , ktorych dzisiaj widzialam sa poprostu leniwi( i to nie chodzi o brak czasu , czy pieniedzy ...to jest zwykle L E N I S T W O ,0)
bo jak komus naprawde zalezy , zeby byc w "formie", to zawsze jakis sposob znajdzie

ja musze ograniczyc fajki,pozniej rzuce...a wtedy to juz wogole bede "swieta" hehe lol
;,0),0)



18:37 / 07.04.2001
link
komentarz (0)
..no tak , wszystkie stroje kapielowe wywiozlam do akademika,a za 15 min jade z kumpela na basen
no coz,wezme dwuczesciowy
:,0)

15:16 / 07.04.2001
link
komentarz (1)
jejku, az mi sie na poczatku zrobilo zal faceta w sklepie z komorkami...okazalo sie ze ten sklep nalezy do mojej "ochrony"...(miedzy innymi,0)
ja nie wiedzialam tego wczesniej ( nie chcialam tylko isc tam sama, zeby jakichs kitow mi nie wciskali i tak sobie jakos przypomnialam o moim sasiedzie...,0)
wchodze z kumplem, a ten sprzedawca , ktory mi sprzedal ta komorke zczczal sie caly trzasc...
(nie wiem, moze mial cos na sumieniu,ale jest mi to obojetne,mogl sie wczesniej zastanawiac komu opyla felerna komorke,0)
w kazdym badz razie dostalam calkowicie nowa do piatku(wprawdzie to nie moja nokia 7110 ale w piatek mam odebrac moja naprawiona,0)
:,0)
moja "ochrona" powiedziala , ze sie tym zajmie,wiec ...
LUZIK
:,0),0),0)
10:25 / 07.04.2001
link
komentarz (1)
Tysiu..."kwiatow" sie nie zrywa, jezeli sie je naprawde kocha...

°
10:16 / 07.04.2001
link
komentarz (1)
...ale dzisiaj bedzie PIEKNY DZIEN
:,0)
(chociaz obudzilam sie dzisiaj z dziwnym poczuciem niepewnosci i niepokojem
co do czego?
sama nie wiem,0)
...jeszcze sie chyba dobrze nie obudzilam....(hehe oczeta mi sie zamykaja,ale nie pojde spac,szkoda dnia ,0)

21:24 / 06.04.2001
link
komentarz (1)
nie wracam na nastepny weekend?
guzik prawda
wrocilam
:,0)
wrocilam , zeby dac do reklamacji moja nowa komorke...ale pojde tam jutro z "ochrona "...albo kasa back,albo nowa i SPRAWNA!!!

:,0)
04:24 / 02.04.2001
link
komentarz (1)
ehhhh.....nie moge zasnac
(tata chrapie tak , ze slychac chyba 2 ulice dalej,Leila tak glosno sapie, ze zastanawiam sie czy nie zdechnie...a mnie chodza glupie rzeczy po glowie...i wlasciwie to przez to nie moge zasnac
:,0)
co to sa glupie rzeczy ?( bardzo glupie...,0)
oto przyklad: otworzyli niedawno nowy Aquapark, a ze nie wracam na nastepny weekend do domu, to na pewno pojdziemy ...wiec co moze blondynka robic o tej porze?
odp: nie moge sie zdecydowac jaki stroj kapielowy mam ze soba zabrac

ach...wezme wszystkie i zobacze jaki bede miala ochote ubrac ,jak bedziemy jechac
i po problemie.

( jejku...jak ja bym chciala zawsze miec takie "problemy",a nie jakies powazne,0)

logout
:,0)
01:44 / 02.04.2001
link
komentarz (1)
wlasnie leci piosenka "nobody wants to be lonely"
...oczywiscie zgadzam sie w 100%
( a przynajmniej ja nie znam takiej osoby ,0)
ale najpierw trzeba umiec zyc z samym soba, zeby pozniej potrafic z kims innym i zeby ta osoba mogla z nami

°
00:15 / 02.04.2001
link
komentarz (1)
:,0)
niebieski rzadzi
...( a to wszystko przez te moje okulary...hehe ,0)
:,0)
00:02 / 02.04.2001
link
komentarz (1)
chyba juz wiem , czym jest SZCZESCIE...
szczescie to nie przyjemnosc, tylko RADOSC

(to nie przyjemnosc z posiadania :uczuc,ludzi, rzeczy,sukcesu,luksusu itp...
to nie przyjemnosc wynikajaca ze stanow wywolanych jak to bywalo w moim wypadku np alkoholem...bo te wszystkie przyjemnosci sa tylko chwilowe,a potem nie ma juz nic- albo pozniej jest jeszcze gorzej,0)

to RADOSC
...ktora trwa...dluzej niz przyjemnosc
:,0)

23:43 / 01.04.2001
link
komentarz (1)
wlasnie siedze sobie przed kompem i czekam , az naleci mi woda do wanny ( rodzice poszli do znajomych ,0)

zauwazylam, ze ostatnimi czasy jestem coraz czesciej szczesliwa i co najsmieszniejsze, to nie wiaze sie to z otaczajacym mnie swiatem ( bo tak na prawde to malo co sie zmienil...jezeli moge zauwazyc, to moze troche ,ale na gorsze,0)
ale ma to zwiazek z SAMA MNA

ze zmianami jakie zachodza w srodku mnie

i uwazam , ze jest to bardza wazna rzecza , zeby nie sugerowac sie otoczeniem , zeby nie byc zaleznym od niczego,nikogo , tylko i wylacznie od SAMEGO SIEBIE
i nie chodzi mi w tym momencie o zaden narcyzm ,ani egoizm...raczej o WOLNOSC , ktora tak na prawde mozna osiagnac tylko i wylacznie poprzez zgodne zycie z SAMYM SOBA i akceptacja SAMEGO SIEBIE , zrozumienie nie innych , tylko SAMEGO SIEBIE
...dopiero teraz zauwazylam , ze przez caly czas tylko krazylam w kolko oskarzajac innych dookola za moja niedole...ale tak na prawde to winna bylam tylko JA
nikt inny

od momentu , jak zauwyzylam , ze trzeba sie ze wszystkich , nawet najmniejszych rzeczy cieszyc, a te "nieszczesliwe" poprostu albo olac, albo puscic jak najszybciej w niepamiec...to zycie stalo sie poprostu piekne
( przyznam sie bez bicia , ze nie czuje tego przez caly czas...ale coraz czesciej i mam nadzieje , ze ta czestotliwosc bedzie wzrastac ,0)

:,0)
23:10 / 01.04.2001
link
komentarz (1)
nie chce byc monotematyczna....ale
PIEKNA NOC
:,0)
19:52 / 01.04.2001
link
komentarz (1)
piekny dzien
poprostu
PIEKNY
00:59 / 31.03.2001
link
komentarz (1)
"a kto wie, czy za rogiem nie stoja Aniol z Bogiem i warto miec marzenia-doczekac ich spelnienia....
kto wie , czy za rogiem nie stoja Aniol z Bogiem , nie obserwuja zdarzen i nie spelniaja marzen ? "

:,0)
00:41 / 31.03.2001
link
komentarz (1)
ale mam niesamowicie dobry humor
(hehe...az trzeba to odnotowac w kalendarzu ,0)

i tylko pomyslec, ze jeszcze miesiac temu bylam strzepkiem nerwow...a teraz caly miesiac giiit
cool
:,0)
21:53 / 30.03.2001
link
komentarz (1)
kupilam sobie krotka spodniczke
nie powiem...ladna
(wlasciwie , to Iza mnie "zmusila"...a ze ostatnio zeszczuplalam tak , ze wszystkie spodnie bez paska ze mnie spadaja...wiec w sumie cos nowego musialam sobie kupic...no ale myslalam raczej o spodniach..,0)
kiedy ja ostatni raz mialam krotka spodniczke ?!
( zalozylam chyba kilka razy okazjonalnie na egzaminy w zeszlym roku i tyle,0)
dlaczego?
nie wiem...wole spodnie,a jeansy to juz wogole
no ale, zwazywszy na zmiany jakie zachodza w moim zyciu...to why not nie sprobowac zaczac chodzic w spodniczkach ?

( zobaczymy , czy odwaze sie w niej wogole wyjsc...zawsze myslalam , ze w spodniczkach chodza tylko "cizie"...ehh ,a moze pobawie sie w bycie "cizia " heheh,0)
:,0)
zreszta, niech kazdy chodzi w czym chce
ja bede w spodniczce
hehe
(ciekawe co powiedza ludzie w akademiku , jak mnie zobacza w spodniczce-pewnie powiedza , ze juz mi calkowicie wali....zreszta nie beda sie calkowicie mylic...,0)
:,0)

21:38 / 30.03.2001
link
komentarz (1)
dzisiaj szukalam Izy ( pomoce powiedzialy mi nr pokoju do ktorego poszla ,0)wchodze , a tam ma zajecia III rok ( Izy juz tam nie bylo,0)
a asystent mowi do studentow :" widzicie,nastepna pani doktor, ktora nie chce prowadzic z wami zajec"
( ja pierdole...dobrze , ze nie byla to grupa Grzesia,chyba bym sie spalila ze wstydu,0)
°
16:32 / 31.03.2001
link
komentarz (1)
wlasnie sie zastanawiam , gdzie i kiedy pojechac na wakacje
zero pomyslu
tzn na pewno musi byc tam cieplo i musi byc muzyka...hmmm
Rio? lol ;,0)
23:08 / 31.03.2001
link
komentarz (1)
no i kolejny dzien...
nie moge sie doczekac konca Swiat Wielkanocnych...hehe , wiem , ze sie jeszcze nie zaczely...ale po Swietach maja otworzyc u nas nowy klub studencki 20 m od mojego akademika, wiec....bedzie przynajmniej gdzie chodzic
:,0),0),0)


^^
20:19 / 31.03.2001
link
komentarz (1)
umiesz liczyc ?

licz na siebie!

°
12:22 / 01.04.2001
link
komentarz (1)
wczoraj nie moglam zasnac , a moj tata wyzywal sie "artystycznie " w kuchni...wiec poszlam do niego na chwile
...nagle rzuca haslo : a ten chlopak ,co siedzial dzisiaj przy twoim komputerze , to co skonczyl ?
( wtedy uzmyslowilam sobie , ze moj tata jest tak rzadko w domu, ze byl to pierwszy chlopak ,ktorego widzial od 2 lat w swoim domu ,0)
ja na to : ze nic,studiuje informatyke zaocznie na I roku
moj tata: a kiedy zdawal mature
ja: rok temu

(juz mi wiecej nie zadawal pytan ,0)
hehe

...myslalam , ze pekne ze smiechu....moj Kochany Tatus myslal , ze cos z nim krece...

:,0)
20:22 / 30.03.2001
link
komentarz (1)
ogolnie rzecz biorac staram zerwac z przeszloscia ( na tyle , na ile jest to oczywiscie mozliwe ,0)
hehe....nawet mam nowy numer komorki , zeby nikt nie zaklocal mojego "nowego zycia"
:,0)
20:20 / 30.03.2001
link
komentarz (1)
ale niektorzy faceci sa dziwni...najpierw trzeba ich z buta, zeby chodzili za toba jak pies..blllee zenujace , a jezeli chodzi o Roberta to sama nie wiem...
( ostatnio moim zyciem rzadza kapsle ze sokow z Tymbarku...-tragedia,zeby tak nisko upasc...-...hehe....zastanawialam sie wlasnie , czy zaczynac cos z Robertem krecic, otwieram butelke a tu pisze" Nie wahaj sie !"....hehe, wiec po powrocie zadzwonilam do niego , zeby zaprosilc go na re-kolacje( ostatnio to on zaplacil- az mi szczena opadla , bo to nie w jego stylu ,0)no i jaki efekt koncowy ?
z Robertem chodze sobie po restauracjach i mile spedzam czas, a z Grzesiem na kurs tanca i tez mile spedzam czas( obydwaj oczywiscie wiedza o sobie nawzajem,0)
ogolnie LUZIK
podejrzewam , ze z zadnym z nich nigdy nie bede ( 2 przeciwnienstwa : Grzesiu luzak i zlew, Robert obrzydliwie porzadny i spokojny ,0)jedyne co ich laczy to nieprzecietna zarozumialosc i niesamowity wyglad
hehe...najlepsza to by byla jakas taka mieszanka z Roberta i Grzesia ( "ROBOES"...hehe,0)

:,0)
15:58 / 30.03.2001
link
komentarz (1)
"to cala Ty, nie mialas nic , teraz masz wszystko..."
hehe...
:,0),0),0)
02:05 / 26.03.2001
link
komentarz (1)
ciekawa jestem czy mi sie uda?
a jak mi sie uda, to ciekawa jestem , co bedzie potem?
i jezeli mi sie uda, to czy rzeczywiscie bede wtedy zadowolona i szczesliwa?
hehe...ale ze mnie ciekawska
lol ;,0)
pfff...
no coz,nie pozostaje nic innego , jak tylko sprobowac...ach , zreszta nad czym ja sie tutaj zastanawiam?!
jakby nie bylo, to i tak bedzie dobrze...
hehe...najwazniejsze, to optymistyczne podejscie



logout
23:25 / 25.03.2001
link
komentarz (1)
postawilam sobie dzisiaj bardzo wysoki cel do osiagniecia.....boje sie , ze az za wysoki
( momentami , jak o tym mysle , czuje jakbym rzucala sie z motyka na slonce,0)

raz juz probowalam i wtedy mi sie nie udalo
(efekt koncowy byl tragiczny ...ale to bylo pare lat temu,dokladnie 4,0)

moze tym razem sprawa potoczy sie inaczej
...moze...
w kazdym badz razie w obecnej sytuacji nic nie ryzykuje - mam o wiele wiecej do zyskania , niz do stracenia... ( obym sie tylko nie mylila ,0)


chociaz momentami zastanawiam sie , czy gra jest warta swieczki, czy to tylko moje niezaspokojone ego , ktore drze sie z mojego wnetrza , ze wszystko mozna osiagnac, a zwlaszcza to , co pozostalo kiedys nieosiagniete...
no nie wiem, czas pokaze

°°
:,0)
°°
13:44 / 25.03.2001
link
komentarz (1)
ale wszystko potrafi sie zmieniac w zyciu jak w kalejdoskopie...wczoraj tamto ,dzisiaj to , a jutro...

nic nie jest pewne
na nic nie ma gwarancji...

jedyne co jest pewne , to to , ze wszyscy kiedys umrzemy...i najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to , ze czlowiek nie wie na pewno co na niego czeka po opuszczeniu tego swiata( tak samo jak nie wiedzial , co na niego czeka , jak przyszedl na swiat,0)

dlatego najgorsza rzecza jest NIEPEWNOSC
i najlepiej to chyba poprostu o niej nie myslec
nie zastanawiac sie, nie wnikac, nie analizowac itd...tylko isc do przodu i brac rzeczy takimi jakie sa...

°
00:22 / 25.03.2001
link
komentarz (1)
co ma byc , to bedzie...i tak wydaje mi sie , ze nie mam na to wiekszego wplywu, albo moze wrecz przeciwnie : mam tylko nie zdaje sobie z tego w pelni sprawy ?
hmm...to pierwsze moze byc pocieszajace, ale moze tez miec "pasywny" wplyw na moje postepowanie
to drugie wymaga pracy i wiary
najlepszym rozwiazaniem bedzie chyba polaczenie obydwu tych rzeczy: dzialanie podparte w momencie rozczarowania wiara ,w lepszy obrot sprawy

...a wiec mala do dziela !!!
"do odwaznych swiat nalezy "
:,0)
00:06 / 25.03.2001
link
komentarz (1)
"co bym zrobila gdybym sie nie bala ?"
chyba wiele rzeczy...
dlatego NIE WOLNO sie niczego bac...

ostatnio patrze na swiat przez pryzmat niebieskich okularow ( w doslownym slowa tego znaczeniu - bo fundnelam sobie nowe brille korekcyjne do jazdy samochodem z niebieskimi szklami - i w przenosni tez ,0)

w moim wypadku to moje nowe podejscie do zycia, jest bardzo korzystne( zobaczymy tylko jak dlugo sie utrzyma ,0)

juz sie nie denerwuje, nie wkurzam...poprostu LUZIK
poza tym zycie jest zbyt krotkie, zeby robic rzeczy na ktore nie ma sie ochoty, tzn bez przesady...z rozsadkiem

nie wiem czy jest to zasluga tabletek( ktore nota bene mam zamiar niedlugo odstawic,0) czy tez Fromma ( ktorego ksiazek w ostatnich 2 tygodniach pozeram w dostepnym na naszym rynku ilosciach ,0) czy tez tego , ze nie bylam w domu 2 tygodnie , czy tez Grzesia, ktory jest takim zlewem , ze szok ( dla nie wtajemniczonych "zlew" to osoba tankujaca w siebie takie ilosci alkoholu , ktore jest w stanie pochlonac tylko zlew ,0)...jego czasami wrecz przerazajaca beztroskosc i ignorancja wobec zycia,a moze to zasluga Roberta, ktory jest jedyna osoba jaka znam,ktorej nie mozna wyprowadzic z rownowagi , czy tez tego , ze ostatnimi czasy duzo mysle : o zyciu, o sobie , o ludziach , ktorzy mnie otaczaja , otaczali , mieli wplyw na moje zycie
...no coz a moze poprostu dorastam?
ogolnie LUZIK ( haslo powered by Grzesiu,0)
22:06 / 23.03.2001
link
komentarz (0)
no i minely 2 tygodnie...
wrocilam do domu ( trzeba wyprac rzeczy ,0)

"LUZIK"

:,0)
14:32 / 12.03.2001
link
komentarz (0)
ZLOSC
AGRESJA nie do powstrzymania, ktora wyladowalam kopiac ile sil w nogach butelki z woda mineralna w piwnicy
zlosc na mnie
na mnie , ze istnieje, ze zyje , ze oddycham, ze mysle , a ze nie jestem sobie w stanie poradzic z moja psychika i moimi problemami...ze jestem taka wrazliwa,jednym slowem , ze dupa ze mnie i tyle
neurotyczka nie umiejaca panowac nad swoimi emocjami
moglabym pojsc do psychologa , tylko problem tkwi w tym , ze nie mam do niego zaufania
DO NIKOGO NIE MAM ZAUFANIA
NIKOMU JUZ NIE WIERZE!!!
dlaczego rodzice mnie sobie splodzili?
dlaczego , jezeli nawet nie byli w stanie sie mna nigdy opiekowac
dlaczego nigdy ich dla mnie nie bylo, kiedy ich potrzebowalam
dlaczego pozwolili mi sie samej wychowywac
dlaczego wiecej zycia poswiecaja na zarabianie pieniedzy , ktore tak miedzy Bogiem , a prawda na chuja sa w takiej ilosci potrzebne ???!
(czyz nie mogli by pracowac mniej,ale za to byc dla mnie wiecej?,0)

ja chce tylko jednego
chce czuc sie bezpiecznie, chce zeby ktos mnie kochal, zeby dla mnie byl , zebym mogla w najciezszych chwilach na tej osobie polegac

...nie raz w stanie szalu i rozpaczy wypominalam to moim rodzicom,a oni mowili , ze to wszystko robia tylko i wylacznie dla mnie...
ALE JA TEGO NIE CHCE!!!
nie potrzebuje!!!

JA NIE CHCE BYC SAMA!!!

a jezeli robia to dla mnie , to moze lepiej , zeby mnie nie bylo?

wyjechalam dzisiaj z domu z nienawiscia do wszystkiego , a przede wszystkim do siebie siebie samej
....wrocilam , bo przestraszylam sie moich wlasnych mysli
do pracy dzisiaj i tak juz nie pojde
ale musze jechac do akademika , bo jutro mam na rano
(zadzwonilam do wujka,ktory mnie odwiezie,0)


°
12:09 / 12.03.2001
link
komentarz (1)
nie martwie sie co bedzie potem ( przynajmniej w obecnej chwili,0)
ach...nie chce mi sie pisac
23:22 / 11.03.2001
link
komentarz (0)
ale mam zajebisty humor...najchetniej wsiadlabym teraz w auto i gdzies sobie pojechala ( moze nawet byc i akademik,0) wsjo radno byle gdzie
:,0),0),0)
wprawdzie nic nie stoi temu na przeszkodzie(....hehe no dobra..moja mama - jakbym teraz gdzies pojechala , to nastepnym razem wyslalaby mnie do psychiatry...,0)
wiec raczej pojde teraz do swojego kochanego lozeczka i cos sobie poczytam
...a jutro sobie pojade ...hehe :,0),0),0)

siabu diba diba da ... :,0),0),0)
22:15 / 11.03.2001
link
komentarz (1)
wlasnie zastanawialam sie czy ludzie okrutni , bezwzgledni, bez sumienia,wykorzystujacycy w perfidny sposob innych , krotko mowiac tzw ludzie zli , beda kiedys ukarani za swoje czyny ?
nie wiem kiedy i gdzie, ale jakos mi sie tak dziwnie wydaje , ze TAK!!!
a jezeli nie, to i tak juz teraz wspolczuje im, ze nie sa w stanie odczuwac tych wszystkich pieknych rzeczy co ludzie dobrzy
..............O O
_____UUUUUUUUU______
____________________
15:40 / 11.03.2001
link
komentarz (1)
juz mnie gardlo boli...pol dnia chodze i spiewam
dlaczego spiewam?
bo lubie i na szczescie nie mieszkam w bloku...hehe ,wiec nikomu to nie przeszkadza
:,0)
09:59 / 11.03.2001
link
komentarz (0)
uwielbiam chodzic rano na spacery...a zwlaszcza w niedziele,kiedy jest taki maly ruch na ulicach
:,0)
blogo
00:32 / 11.03.2001
link
komentarz (0)
mam ochote isc spac
...wiec ide
logout
°
22:18 / 10.03.2001
link
komentarz (1)
a teraz odpowiedzi:
z powodu , iz niektore osoby z nloga mnie znaja, nie odpowiem na nie ...
sa to rzeczy zbyt prywatne i na tyle intymne ,ze nie mam ochoty , zeby ktos poznal na nie odpowiedzi

w glowie
tylko w mojej glowie one sa
...ale wybitnie udalo sie Frommowi zebrac te wszystkie pytania do kupy i jezeli ktos ma problemy ze swoja egzystencja , radzilabym samemu sobie na nie odpowiedziec...a pozniej tylko wdrazyc je w zycie
ja sprobuje , nie wiem czy mi sie uda, ale sprobuje...

ok,dosc tych rozmyslan...w mojej chalupie jest wlasnie big party( wprawdzie wiekszosc rzeczy ja przygotowalam,ale to rodzice je urzadzaja,0) a ze nie za bardzo mam ochote w nim uczestniczyc, to siedze przed kompem...ale teraz ide cos zjesc
21:48 / 10.03.2001
link
komentarz (1)
...hehe , a teraz pare pytan z dzialu autopsychoanalizy:
1-od kogo jestem zalezna?
2-jakie sa moje glowne leki?
3-jakie byly rozstaje drog,kiedy podjelam niewlasciwa decyzje i poszlam w zla strone?
4-kim jestem teraz i kim moglabym byc,gdybym zawsze podejmowala wlasciwe decyzje i unikala istotnych bledow?
5-kim chcialm byc dawno temu , teraz i w przyszlosci?
6-jaki jest moj obraz samej siebie?
7-kim bede, jezeli w dalszym ciagu zyla tak , jak dotychczas?
jakie warunki sprawily , ze nastapil tego typu rozwoj?
8-jakie stoja przede mna alternatywy dalszego rozwoju?
9-co musze zrobic, aby zrealizowac te mozliwosc jaka wybralam?

...na niektore z tych pytan moglabym odpowiedziec od razu, ale nad niektorymi musze sie jeszcze zastanowic...
wiec...
16:34 / 10.03.2001
link
komentarz (1)
"...czlowiek,ktory pozostaje wiezniem swych irracjonalnych uczuc, traci zdolnosc do obiektywizmu i z koniecznosci pozostaje na lasce swych namietnosci, dokonuje racjonalizacji, wierzac, iz wyraza prawde..."

a ja nie chce byc juz dluzej wiezniem

zawsze wydawalo mi sie , ze najlepszym rozwiazaniem na stres i porazki , jak zarowno na powodzenia jest alkohol...
odkad biore te "prochy" to nie moge pic, wiec nie pije
nie pije jak jest okazja, ktora trzeba oblac
nie pije jak sie wkurwie
nie pije jak sie zalamie
nie pije jak chce na chwile "zapomniec"...
...wogole juz nie pije
i co ?
i czasami mnie poprostu SKRECA(tak , ze szok,0)...ale to tylko przez chwile,a potem przechodzi
najlepsze w tym wszystkim jest to , ze czesto pod wplywem alkoholu rozczulalam sie nad sama soba...jaka to ja biedna,jaki ten swiat jest okrutny,jakie zycie jest do dupy...itp
owszem zycie nie jest latwe, a tylko czasami piekne...ale wlasnie dla tych kilku pieknych chwil wiem , ze warto zyc
i wydaje mi sie, ze doslownie i w przenosni zaczynam TRZEZWO patrzec na swiat...
(nie powiem, nie jest to cos wspanialego...najbardziej kojarzy mi sie to z wielkim rozczarowaniem,no ale coz zrobic ...jak juz "TU" jestem...,0)

11:06 / 10.03.2001
link
komentarz (1)
jak fajnie jest zaczac dzien od sportu,a nie od papierosa...
:,0)
19:51 / 09.03.2001
link
komentarz (0)
bardzo spodobalo mi sie to okreslenie...samotny tlum...
19:46 / 09.03.2001
link
komentarz (0)
°
SAMOTNY TLUM
°
17:27 / 09.03.2001
link
komentarz (1)
dorwalam super ksiazke Fromm `a "sztuka istnienia"
"...zdaniem "realistow" ci,ktorzy staraja sie byc uprzejmi i uczynni, maja dobre intencje , sa pelni zludzen,krotko mowiac -glupi.I nie myla sie tak bardzo.Wsrod tych , ktorzy czuja wstret do gwaltu,nienawisci i egoizmu , jest wielu naiwnych.Potrzebuja tej swojej wiary w wewnetrzna "dobroc" kazdej osoby i daza do jej podtrzymania.
Ich wiara nie jest wystarczajaco silna, aby mogli uwierzyc w zyzna glebe ludzkich mozliwosci , bez zamykania oczu na brzydote i podlosc zarowno jednostek , jak i calych grup.
Przy takiej postawie ich usilowania , aby osiagnac optimum dobrostanu , nie moga sie powiesc.
Kazde intensywne rozczarowanie przekona ich , ze sie mylili,albo pograzy w depresji, poniewaz nie beda pewni w co wierzyc..."

...i no to jest wlasnie moim problemem...nie za bardzo wiem , w co mam jeszcze wierzyc...
01:15 / 05.03.2001
link
komentarz (1)
"zycie moze zostac Ci odebrane nim sie obejrzysz...i jesli sie nie postarasz o szczescie...nie bedziesz szczesliwy"

a ja mam zamiar byc szczesliwa...i czuje , ze wraca mi moc i sila , zeby to zrealizowac
:,0)
00:33 / 05.03.2001
link
komentarz (1)
no i co z tego , ze wszystko z mojego kompa diabli wzieli?
(nie mozna zyc przeszloscia...zeczy , ktorych nie mialam wczesniej odwagi skasowac i tak juz nie ma , wiec...,0)

nawet mi sie humor poprawil...
:,0),0),0)
juz mi przestalo zalezec
nie przejmuje sie
w sumie nie jest zle
zreszta co sie stalo , to sie nie odstanie
20:53 / 04.03.2001
link
komentarz (1)
cytat z mojego ulubionego filmu "lekarstwo na bezsennosc":

"Jezeli marzysz tylko we snie , to po przebudzeniu nie znajdziesz nic..."

°
18:01 / 04.03.2001
link
komentarz (1)
w moim kompie mieszkal sobie trojan
juz go nie ma.
(zeby sie go pozbyc(?,0) , zaczelam "bawic" sie DOS`em..."udalo" mi sie skasowac kilka rzeczy tak , ze nie moglam przez te ostatnie dni wejsc do sieci
a to czego nie udalo sie skasowac mnie , udalo sie mojemu koledze z 1 roku informy...,0)
jaki efekt koncowy?
moj komp juz nie jest moim kompem

wszystko trzeba bylo zainstalowac od poczatku
obecnie nie mam nic ,oprocz windowsa 98
poprostu NIC
cale 2 lata mojego "zycia komputerowego" poprostu nie istnieja...
(gdyby nie tabletki,to bym juz od godziny byla tak nawalona , ze szok...,0)


a moze to jakis znak?
znak nie tyle co mojej glupoty ( mogam przeciez wszystko(chociazby adresy mailowe i inne dane,0)nagrac na dyskietke,0)...ale znak zaczecia wszystkiego od poczatku?
zaczecia zycia "bez "sieci i osob z nia zwiazanych ...(a zwlaszcza jedna,0)

musze sie nad tym zastanowic...

23:17 / 28.02.2001
link
komentarz (1)
"...nerwice maja podloze "urazowe",zwiemy tak przezycie,ktore przynosi zyciu duchowemu w ciagu krotkiego czasu tak silny przyrost podraznien, ze nie udaje sie pozbyc ich , lub przerobic w sposob normalny,czego wynikiem musza byc stale zaburzenia w ukladzie energetycznym.....wskutek niemoznosci uwolnienia sie od przezycia o bardzo silnym akcencie uczuciowym..."

ach,lepiej juz wrzuce w siebie ta tabletke i rzuce sie spac do wyra...

bo to przypominanie sobie "przezycia o bardzo silnym akcencie uczuciowym" nie dziala na mnie leczaco...chociaz....moze Freud ma racje.....moze wystarczy poprostu tylko zobaczyc , zrozumiec problem/problemy , ktore czlowieka trapia i wywieraja na niego taki niesamowicie niszczacy wplyw....zobacze....pomysle o tym jutro , dzisiaj juz jestem zmeczona
bardzo zmeczona......spaaaaaacccccc...

21:37 / 28.02.2001
link
komentarz (1)
"...osobnik cierpiacy na nerwice byl pierwotnie czlowiekiem o charakterze bardzo energicznym,czesto z duza doza uporu, z reguly o intelekcie ponad przecietna miare...odznacza sie nadmiernie wrazliwym sumieniem i nadmierna poprawnoscia...."
no prosze,jakich ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec z ksiazki"Wstep do psychoanalizy" S.Freuda
;,0)
hehe po co ja wogole pisze n-loga? czytajac ta ksiazke mam cale swoje zycie przed oczami ( ..hmm wprawdzie sa to w wiekszosci te "malo przyjemne" momenty...ale "jak w pysk strzelil" - jakby Freud jeszcze zyl , to mialby ze mnnie stala pacjentke :,0)
a teraz zareklamuje ksiazke:
" ...w pierwszych wykladach analizuje czynnosci pomylkowe i marzenia senne,udowadniajac istnienie nieswiadomosci.Przedstawia przede wszystkim te objawy nieswiadomosci,ktore wystepuja w zyciu codziennym.Pokazuje , ze nic w naszej psychice nie jest przypadkowe.Sa tylko zjawiska zrozumiale, ktore umiemy zinterpretowac , i niezrozumiale, ktorych jeszcze zinterpretowac nie umiemy.
W dalszych wykladach autor wyjasnia podstawy nauk o nerwicach , teorie leku,teorie libido i narcyzmu oraz teorie przeniesienia ..."
...wydaje mi sie , ze kazdy znajdzie w tej ksiazce cos dla siebie , a raczej cos o sobie...
17:44 / 28.02.2001
link
komentarz (1)
wlasnie wrocilam ze spaceru z psem
nowe odkrycie : jedyne drzewo na skwerze , po ktorym mozna sie bylo wspinac zostalo sciete...no coz , ale blizny na kolanie z dziecinstwa pozostana
hehe
;,0),0)
17:48 / 27.02.2001
link
komentarz (1)
ach..nie jestem w stanie sie skupic , zeby cos napisac...juz 3 raz skasowalam to , co chcialam opisac, bo bylo to maslo-maslane( wogole tak jakos dziwnie uderza mi sie w klawirke.....pffff a babka mowila , ze po tych lekach mozna prowadzic samochod, a ja mam probl z klawirka..no nie wiem...,0)
13:36 / 27.02.2001
link
komentarz (1)
no i po wizycie u pani neurolog
przepisala mi nastepny "proch" tzn zamiast relanium...ulotka calkiem niezle brzmi:
"wskazania:GAD(Generalized anxiety disorder,0):obawa,strach,poczucie niepewnosci i zagrozenia,oczekiwania i napiecia,przewidywanie przykrosci,niepokoju,przezyciom tym towarzysza objawy ze strony ukladu autonomicznego:przyspieszone bicie serca,wzmozone napiecie miesni..itd"
18:56 / 26.02.2001
link
komentarz (1)
moim najwiekszym wrogiem jest LEK,czy jak ktos woli STRACH , OBAWA
przed czym?
sama nie wiem przed WSZYSTKIM
nie zawsze,ale ZA czesto

rozmawialam w piatek ze znajomym, powiedzial :" zrob sobie wszytskie badania...zobaczysz,one wprawdzie nic nie wykarza,ale cie uspokoja.."

no tak, tylko jak dzisiaj mialam isc na badanie krwi , to nie poszlam, bo "balam sie wyjsc na czczo z domu "...no coz nastepna fobia do kolekcji, a jak bylam u okulistki, to powiedziala , ze mam cos nie tak z tarczkami n.wzrokowego i ze to taka "uroda",ale wypisala mi skierowanie na badanie specjalistyczne zeby sie "upewnic"...
upewnic? niby kurwa w czym , ze mam jakiegos pieprznietego raka, czy co ?!!!
do internisty pojde przebadac serducho ,ale doiero jak przyjedzie moj tata
,a jutro zostaje zawozona przez znajomego do neurolog ( wprawdzie nie chcialam tam isc,ale dowiedzialam sie , ze jak jest juz ustalona wizyta , to nie powinno jej sie odmawiac , poza tym ,cytuje" moze ci cos wlasciwiego przepisze i zacznie sobie juz dzialac" niby kurwa co ? nastepny proch ?,0)

ja tu jestem zwyczajna neurotyczka :,0),wpadajaca w histerie, a oni mi cos jeszcze znajda....hehe
:,0)
wiem,chca dobrze, ja tez chce sie dobrze czuc.....ale wydaje mi sie , ze w moim wypadku ( oczywiscie , jezeli to nie jakis pieprzniety rak ,0) to nie pomoze tu ani neurolog,ani psychiatra,ani psycholog,ani zaden inny
moge pomoc sobie tylko ja
nie moge, ale MUSZE!!!
°
17:03 / 26.02.2001
link
komentarz (1)
nie sa denerwujace moje schizy typu :placz bez powodu , potem dobry humor
nie sa denerwujace moje sny , ktore po przebudzeniu mnie przerazaja...
denerwujace jest to , ze bez wiekszego w danym momencie powodu zaczynam blednac,oblewa mnie zimny pot, zaczynam sie trzasc ( czasami dusic ,0),mam zaburzenia wzroku,zaczynaja dretwiec mi rece,nogi , boli mnie zoladek , serducho wali tak jakby chcialo zaraz wyskoczyc...
tak jakbym miala zemdlec,ale nigdy nie mdleje...
ale sie boje
i wlasnie w takich momentach nie jestem sobie w stanie pomoc
ani ja ani nikt inny
°
16:52 / 26.02.2001
link
komentarz (1)
mozna miec doly
moga one byc czeste
ale w moim przypadku to nie jest dol...to sa zsumowane doly ostatniego tygodnia,miesiaca,polrocza,ostatnich lat , z ktorymi w pewnym momencie nie dalam sobie rady..
...no coz i to sie zdarza

mozna raz krzyczec przez sen , mozna nawet przez tydzien lub dluzej zle spac...
jedna osoba cierpi przez to ,ale daje sobie z tym rade ,inna poprostu "peka"...
mozna nie jesc dzien,nawet dluzej , mozna za kazdym kesem czuc odruch wymiotny,ale pomimo to "zmuszac" sie zeby cos przelknac...i tak dalej i tak dalej

ja,a raczej moj organizm poprostu "pekl",rozsypal sie na kawalki,zbuntowal

od dwoch tygodni przespalam pierwsza noc dopiero wtedy , kiedy wpakowano we mnie relanium ( wbrew mojej woli, bo nie chcialam byc faszerowana zadnymi prochami,wiec nawet jak nakloniono mnie do polkniecia, to chcialam potem zwymiotowac ta tabletke...,0)
jednakze to rozluznienie miesni, ktore z biegiem czasu zaczynalam czuc bylo poprostu blogie...(wreszcie moglam zasnac bez przykurczu rak,nog,bez zaciskania zebow...i co najwazniejsze nie balam sie zasnac,0)...juz od 3 dni jestem na relanium
14:16 / 26.02.2001
link
komentarz (1)
no i nie pojechalam do pracy
(tzn wlasciwie pojechalam,ale w polowie drogi zawrocilam,0)

weim, ze ucieczka nie jest rozwiazaniem,ale potrzebuje jeszcze tego tygodnia ,zeby wrocic do siebie,zeby nabrac sil do dalszego zycia...
ogolnie czuje sie lepiej, ale nie jestem jeszcze w stanie wrocic "TAM",do "TEGO" wszystkiego...
jeszcze nie teraz

15:44 / 25.02.2001
link
komentarz (1)
no i w sumie jest lepiej.

...ale to tylko dzieki relanium moge spokojnie pare godzin sie przespac...
ciekawe, co mi jeszcze "madrego" przepisza...
(hehe..pewnie prozac...pfff...chociaz , wole nie zartowac, bo jak ta neurolog we wtorek rzeczywiscie mi go przepisze....to..,0)

weszlam, bo obiecalam koledze przeslac pewien adres,a teraz spadam

logout
20:44 / 23.02.2001
link
komentarz (1)
jest zle.

"wyciagam" wtyczke do poniedzialku...mam nadzieje , ze wroce do siebie, bo inaczej oszaleje(a jak nie ja , to ludzie ktorym na mnie zalezy - bo sa bezradni i nie wiedza jak moga mi pomoc,0)

(wszystko mnie przerasta:praca,ludzie...poprostu zycie - nie wyrabiam juz i nie daje sobie z tym rady,0)
dlatego zrobie wszystko co jest w mojej mocy , zeby sie wyluzowac do poniedzialku...zreszta i tak mam juz ustalona wizyte u neurologa w przyszlym tygodniu,wiec jak sama sobie nie pomoge, to moze on.....zreszta kogo ja chce oszukac?
jak ja sobie sama nie pomoge, to watpie , zeby ktos inny....ahhhhh, zreszta
...pierdole , kurwa, pierdole to wszystko!!!
15:27 / 23.02.2001
link
komentarz (1)
SutY - ty lepiej nie przepraszaj, tylko nie rob tego

hacker ;,0)

a poza tym znowu udowodniles sobie , ze sam sobie zaprzeczasz ...pamietasz , mowiles kiedys , ze wlasciwie malo mnie znasz ?
ja teraz mowie , ze chyba jednak za dobrze , bo zlamales moje haslo na n-log( jak podejrzewam bez wiekszych problemow ,0)

ps. Gratulacje MrEngineer
22:28 / 18.02.2001
link
komentarz (1)
Strzala Asiek! Z gory wielkie soRRy za ta chamska ingerencje w Twoje prywatne wpisiki ale pomyslalem ze to szybsze i wydajniejsze niz mail do Ciebie ;] przepraszam ale nie najlepiej sie czuje bo mialem oblewke tytulu "engineer" w gronie rodzinnym wiec sama rozumiesz... w sumie to chcialem Cie tylko pozdrowic ps. jak bylo w kinie ;] reich rulez! huehue *#SutY#* I can hear one melody... the bass the beats & melody
16:03 / 18.02.2001
link
komentarz (1)
jupiiijeee...przezylam obiad u babci ( nawet zalapalam sie na jakies faworki, ktore dostalam do akademika,0)
:,0)
...teraz odsniezylam podjazd i schody , wiec "komu let`s , temu go"...spadam "home"
:,0)
14:20 / 18.02.2001
link
komentarz (0)
ostatnio kroluje u mnie Robbie Williams.....i kto by pomyslal...tststs

°
no coz....wiele rzeczy sie zmienia, ziemia sie zmienia, swiat sie zmienia, wiec moje upodobania muzyczne sa tylko kropla wody w tym morzu zmian
;,0),0),0)

°
najwazniejsze , zeby byc zadowolonym i dobrze sie czuc...
10:47 / 18.02.2001
link
komentarz (1)
mialam dzisiaj baaaardzo fajny sen
:,0),0),0)
hehe do teraz jeszcze sie glupio usmiecham

humor mam przedni
:,0)
(mam nadzieje, ze urodzinowy obiad u babci mi go nie zepsuje,0)
...a zreszta niech mowi sobie co chce...wali mnie to...zloze zyczenia,szybko cos tam zjem i spadam... :,0),0),0)

00:06 / 18.02.2001
link
komentarz (1)
*~F R E E S T Y L E R ~*




*~_________________~*
00:05 / 18.02.2001
link
komentarz (1)
chcialabym sie na chwile "wylaczyc"
..zeby ktos "wyciagnal" wtyczke...i zebym nie musiala myslec ...zebym poprostu nie musiala N I C
zebym mogla odpoczac...
°
23:55 / 17.02.2001
link
komentarz (1)
wlasnie przeczytalam sobie moj pierwszy( a wlasciwie drugi wpis,0) jaki napisalam na tym n-logu
bylam wtedy zakochana i szczesliwa....poza tym nic sie nie zmienilo w moim podejsciu do zycia....szkoda tylko , ze wiekszosc osob tego tak nie odczuwa jak ja....
no ale pocieszajace jest to , ze "wiekszosc" to nie "wszyscy"
:,0)
23:30 / 17.02.2001
link
komentarz (1)
hehe...wlasnie przypomnialam sobie jak mnie zaprosil do tego kina...napisal sms-a z pytaniem "moze mialabys ochote isc w niedziele do kina?"
ja mu odpisalam ze : ok i napisalam kiedy wracam z domu...
dopiero jak wyslalam sms-a w kosmos uzmyslowilam sobie , ze w sumie nawet nie zapytalam sie na jaki film...hmmm...no ale pytal sie czy chce isc "do kina" , a nie "na film"...hehe....lol ;,0)...poza tym w multikinie zawsze jest wiekszy wybor, wiec na pewno znajdzie sie cos co chcielibysmy oboje obejrzec

dziwne, ze panikuje
zawsze bylam w takich sprawach odwazna
wiedzialam , ze do odwaznych swiat nalezy...a teraz...takie glupie wyjscie do kina, a ja panikuje, jakbym byla conajmniej w podstawowce i jakby byl to pierwszy chlopak , ktory zaprasza mnie do kina...a moze rzeczywiscie jest to pierwszy chlopak od "tamtego czasu " ...i ... i wlasciwie to nie wiem , czy chce zaczynac cos z jakims innym
moze nie jestem jeszcze na to gotowa...nieeeee......to nie chodzi o to czy jestem gotowa , czy nie.....predzej o to , ze ogolnie boje sie

boje sie zostac zraniona...wiec lepiej zebym wyszla z zalozenia, ze i tak z tego nic nie bedzie i ze ide do kina z kumplem
hehe... :,0),0),0)
z bardzo fajnym kumplem
:,0)
23:01 / 17.02.2001
link
komentarz (1)
nie wiem dlaczego,ale boje sie jutrzejszego dnia
Iza wraca...bede musiala z nia porozmawiac i wypadaloby opowiedziec co swir wyprawial jak jej nie bylo(nie mowilam jej tego wczesniej , zeby nie psuc jej tych cudownych chwil , ktore spedzila w ostatnim tygodniu , z dala od tego chaosu ,0)
dlugo sie nad tym zastanawialam, czy wogole jej o tym wszystkim opowiadac,no ale...jezeli mialaby sie tego wszytskiego kiedys dowiedziec , to w sumie lepiej , zeby ode mnie
druga sprawa to Gregorio...wiem , ze w sumie bedzie to zwykle wyjscie do kina, pozniej moze jakas kolacja...ale pomimo wszystko boje sie tego

wiem , ze nie moge siedziec w nieskonczonosc "w kacie" i sie dolowac...zwlaszcza , ze on jest naprawde fajny...ale boje sie
nie wiem czego
poprostu boje sie i tyle
22:52 / 17.02.2001
link
komentarz (1)
hehe ...dzisiaj uzmyslowilam sobie, ze "ladne" pare lat temu ( tak ok. 10 lat patrzac wstecz,0) calkowicie inaczej wyobrazalam sobie moje "przyszle"zycie

pamietam , jak zastanawialam sie co bede robic w roku 2000 , gdzie bede mieszkac itp
...i teraz jak to sobie wszystko przypominam, to dochodze do wniosku ze nic, ABSOLUTNIE NIC z tego co sobie wyobrazalam sie nie spelnilo...

nie wiem czy to dobrze , czy nie ...ale zdaje sobie rowniez sprawe , ze w obecnej chwili bezsensowne byloby wyobrazanie sobie przyszlosci
(bowiem calkiem prawdopodobnie skonczyloby sie to tak jak ostatnim razem,0)
°
°
°
18:50 / 16.02.2001
link
komentarz (1)
dziasiaj pewna karta zostala odsunieta na bok
okazalo sie , ze to osoba niepelnosprawna
wzielam ta karte
...miala jaskre -tzn zamiast tenczowek miala bialkowki koloru jasno-niebieskiego , ktorymi caly czas ruszala...suma sumarum od urodzenia byla niewidoma
(dokladnie opisywalam cala sytuacje na "offline", ale 3 razy zawiesil mi sie komp , wiec teraz tylko podsumuje ,0)

przeraza mnie

przeraza podejscie ludzi , ktorzy nazywaja sie wyksztalconymi , a nie sa w stanie przyjac pacjenta , na ktorego karcie pisze "niepelnosprawny"
...chociaz miedzy Bogiem , a prawda zauwazylam , ze ona byla bardziej "pelnosprawna" od wiekszosci osob , ktore znajdowaly sie w danym momencie na sali

17:30 / 16.02.2001
link
komentarz (1)
a nie bedzie mnie , bo Gregorio zaprosil mnie do kina...
:,0)
14:50 / 16.02.2001
link
komentarz (1)
swir pojawil sie dopiero wczoraj ( ale za to byl 3 razy...za kazdym razem przynosil cos innego i coraz wiekszego - najpierw list , pozniej bombonierke, a na koniec wielkiego misia pande...to wszystko czeka na Ize na jej lozku...,0)
ja juz nawet nie oponowalam,ale tez nie wdawalam sie z nim w dyskusje...mowilam , ze moze zostawic na jej lozku i tyle...i chyba zauwazyl moj totalny brak zainteresowania (albo moja nabambuszona mine,0) wiec nawet nic nie probowal zagadac na temat Izy ( tzn moze nawet i chcial i pewnie dlatego tyle razy przychodzil...ahh zreszta co mnie tam ,co sobie taki swir mysli...pffff,0)
jak wychodzil powiedzial , ze "pozwoli"sobie przyjsc w niedziele wieczorem(a niech sobie przychodzi...hehe mnie i tak nie bedzie,0) wiec powiedzialam , ze moze Iza juz bedzie, nie wiem
21:16 / 12.02.2001
link
komentarz (1)
czuje sie wyjatkowo dobrze
:,0)
kto by pomyslal, ze "pozbycie "sie ( chociazby na tydzien - mam nadzieje,0) tego swira tak mnie rozluzni.....wprawdzie nie zdazylam mu dzisiaj powiedziec , zeby nic juz sie mnie o Ize nie pytal, ale przy nastepnej okazji nie omieszkam mu tego powiedziec :,0)


22:18 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
MARZENIA
ostatnimi czasy to nawet nie mam czasu na nie,
a zdaje sobie sprawe z tego jak bardzo sa mi potrzebne...zeby egzystowac.....zeby do nich dazyc , zeby za wszelka cene starac sie je zrealizowac
( a teraz nawet juz ich nie pamietam, nie czuje w sobie sily, ktora kazalaby mi isc na przod i dazyc do osiagniecia celu , czyli moich marzen,0)

jestem poprostu zmeczona , przytloczona problemami otaczajacych mnie osob i moja pustka duchowa
potrzebuje "wakacji "
powrotu do siebie samej

i co najgorsze ,podejrzewam, ze przez nastepny tydzien nic sie nie zmieni...


20:12 / 12.02.2001
link
komentarz (1)
no i musialam wrocic do domu ( zostawilam klucz od pokoju ,0)

jak skonczylam dzisiaj prace to jakis swir zajechal mi droge ( wlasciwie to nie jakis , tylko ten , ktory byl u mnie wczoraj,0) i zdziwiony pyta sie dlczego nie ma ze mna Izy...ja mu na to , ze Iza pojechala na tydzien na wakacje...i ze nie wiem gdzie(nie da sie opisac jego miny,0) byl do tego stopnia zszokowany , ze az sie lekko zachwial na nogach , po czym jak na swira przystalo zapytal : a gdzie pojechala, ja na to , ze nie wiem, wiec poprostu ani" me "ani "be" wrocil do auta i odjechal, ja dlugo nie czekalam i odjechalam w przeciwnym kierunku
mam nadzieje , ze na ten tydzien mam go z glowy.....no zobaczymy
13:10 / 12.02.2001
link
komentarz (1)
piekny dzien....nawet do pracy chce mi sie jechac
:,0),0),0)
(dobrze , ze mam dzisiaj na popoludnie.....chociaz jakies male urozmaicenie...,0)

°
23:22 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
#########################
"Doesn`t really matter"
#########################
21:46 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
...nie ...wlasciwie to nie chodzi o "wyrosniecie"
wydaje mi sie , ze bardziej o to , ze poprostu nie jestem szczesliwa......i szukam tego "szczescia"( i tak na prawde do konca to sama nie wiem , ani czego szukam, ani co mialoby byc tym moim szczesciem,0)
a moze nawet i podejrzewam, moze nawet i przez moment bylam szczesliwa i znalazlam to moje "szczescie".....ale to byl tylko moment i go juz nie mam i juz nie wroci...

moje zycie

troche smutno i zalosnie to brzmi.....bo tak na prawde nigdy do konca nie bylo moje
zbyt wiele razy ingerowali w nie moi rodzice
kocham ich
strasznie mocno ich kocham
ale na prawde zbyt wiele decyzji podjeli beze mnie, decyzji ,ktore mialy wplyw na moje zycie ( tylko i wylacznie moje ,0)...a wlasciwie w dalszym ciagu maja...
kocham ich i nie jestem w stanie im sie sprzeciwic ( nie wiem, moze za bardzo ich do tego przyzwyczailam.....no ale ,0)
juz sama nie wiem czy to moje zycie , czy tez ich tzn takie jakie by oni chcieli , zebym miala...

moze dlatego miewam momenty , kiedy sie buntuje i stwierdzam , ze o nie ! teraz zrobie tak jak ja chce !
ale to sa tylko momenty, poza nimi to jestem "grzecznym " dzieckiem , ktore slucha tego co pragna rodzice
...wiem,oni chca dobrze, ale wiem , ze uszczesliwiac kogos na sile tez nie mozna...a poza tym i tak zawsze ( hehe jak w moim przypadku raz na 5 lat,0) wszystko konczy sie moim "szalenstwem" ...przeczuwam , ze znowu cos wykombinuje i ze znowu bedzie to cos radykalnego...,0)





21:27 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
moje zycie
ktore ostatnimi czasy wymyka mi sie spod kontroli
zaczynam popadac....tak w "to ", czego balam sie najbardziej , a mianowicie w rutyne...ulegam moim nawykom....trace w ciagu tygodnia rachube jaki jest dzien ( bo kazdy jest do siebie tak niesamowicie podobny...,0)
rutyna i tyle
tragedia i tyle
poprostu wyczerpujaca fizycznie( w takim samym stopniu jak psychicznie ,0) praca

musze cos z tym zrobic, bo niedlugo oszaleje...

z tego co pamietam mialam w moim dotychczasowym zyciu 2 takie momenty ( za pierwszym razem zafarbowalam moje blond wlosy na rude i zrobilam trwala(mialam ok 14 lat,0), za drugim razem zerwalam z chlopakiem z ktorym bylam ponad 3 lata i wyladowalam sama w Los Angeles - mialam wtedy 19 lat ,0)
...hmmm myslalam , ze juz z tego "wyroslam"....ale mnie poprostu "nosi",rozsadza od wewnatrz , jezeli mam w kolko robic to samo...
21:16 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
a tak abstrahujac od Izy i wracajac do mnie...
...to nie tylko ten SWIR jest powodem mojego wkurzenia
...jeszcze jedna rzecz : moje zycie
20:43 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
ok
zgodze sie , ze to jest wina Izy i powinna sie juz o wiele wczesniej zdecydowac na powiedzenie jej Ex-owi prawdy tzn tego , ze wrocila do swojej poprzedniej Milosci
...ale powiedz tu prawde SWIROWI , ktory jak mu kiedys powiedziala , ze do niego nie wroci , to on jej na to ze zabije ja i siebie...
i ze ona wcale nie musi go kochac, bo jego "milosc" wystarczy na ich dwoje...a z czasem to nawet ona go pokocha...
~~~~~~
(SWIR,0)
~~~~~~

(osobiscie jakbym byla na miejscu Izy to nie wiem co bym zrobila...,0)

szczerze?
boje sie go
do tego stopnia , ze jak dzisiaj przyszedl , to nie moglam zapalic papierosa, bo tak mi drzaly rece ze strachu...

wlasciwie to minelo juz pare godzin od momentu jak pojechal , a ja dalej panikuje...

PARANOJA

#§*+$%&#ß





20:24 / 11.02.2001
link
komentarz (1)
chodze wkurzona......juz od dluzszego czasu,a wlasciwie od momentu ,jak Iza zamieszkala ze mna i przychodzi codziennie ten SWIR
tak
spojrzmy prawdzie w oczy : jej "Ex" jest SWIREM
swirem do potegi n-tej,psychopata ( kiedys bylo mi go zal, probowalam go zrozumiec...ale obecnie dochodze do wniosku , ze to nie ma sensu, poniewaz on nie tylko zyje wlasnym zyciem ( to byloby jeszcze zrozumiale,a dokladniej mowiac, w jego przypadku WSKAZANE,0) ale ingeruje w zycie innych ( chociazby moje ,0)...a to juz przesada

on zneca sie psychicznie nie tylko na Izie, jej Rodzicach ( a tak a propos, to rodzice Izy od miesiaca sie do niej nie odzywaja,majac jej za zle , ze od niego odeszla...no a sa na bierzaco,poniewaz on ich nonstop o wszystkim informuje - nawet juz kilka razy pojechal do nich i tam nocowal,0),na mnie, na polowie ludzi z akademika, ktorzy jak go widza to uciekaja,ale jeszcze do tego wszystkiego wplatal dzisiaj moja rodzine...a to juz ZA WIELE!!!
ZA WIELE!!!

w skrocie: Iza pojechala w piatek do swojego nowego faceta i zostawila komorke w akademiku, zeby sie nie stresowac
swir byl u Izy w czwartek,w piatek nie zastal nikogo w akademiku,wiec zadzwonil do mnie, zeby sie zapytac gdzie Iza- powiedzialam , ze nie wiem ( w koncu nie mam jej wpisanej w dowodzie,a dziolcha ma 28 lat....wiec..,0)

w sobote po 22:00 nonstop dzwonila moja komorka ( uparlam sie , ze nie odbiore..szczerze mowiac, to wiedzialam, ze to on....no a ze nie nawidze klamac i z trudem przyszlo mi powiedziec dzien wczesniej , ze nie wiem gdzie ona jest...wiec wolalam nie odbierac [paranoja do tego stopnia, ze balam sie odczytac sms-a, ktorego po jego telefonatach dostalam.....jak zreszta sie pozniej okazalo byl to sms tresci :wyslales 10 sms-ow....itd... poprostu PARANOJA, OBLED],0)
to bylo w sobote...no a dzisiaj...w poludnie dzwoni telefon domowy
(za trzecim razem , jak dzwonil odebralam....okazalo sie , ze to moja kuzynka mieszkajaca dom dalej z haslem, ze przyjechal chlopak Izy i , ze nie moze sie dodzwonic do nas domofonem, a chcialby ze mna porozmawiac...no i ...powiedzialm, zeby przyszedl( btw domofonu nie bylo wogole slychac...,0)
(cale szczescie , ze przyjechala do mnie na weekend przyjaciolka, wiec nie bylam sama i razniej sie czulam "goszczac" tego swira,0)
przegial
poprostu przegial

przyjechalam do domu, zeby odpoczac ( przede wszystkim od niego ,0) a ten psychopata dosyc , ze w niedziele , dosyc ze w porze obiadowej to jeszcze na dodatek w moim wlasnym domu mial czelnosc mnie nachodzic ( oczywiscie przepraszajac- bo z niego jest przeciez gentelment przez duze "G",0) zeby tak sie tylko zapytac co tam u Izy slychac ( bo nie widzial jej od 2 dni,0)
( pewnie myslal , ze zabralam Ize do siebie na weekend i na pewno zdziwil sie , jak zobaczyl u mnie inna kolezanke...,0)

no coz...

jurto na pewno znowu przyjdzie do akademika ( wtedy mu powiem , ze dzwonila Iza mowiac , ze wyjechala na tydzien odpoczac od tego wszystkiego i wszystko przemyslec...i powiem mu , ze jest to ostatnia rzecz w jakiej posrednicze pomiedzy nimi , a reszte niech zalatwiaja pomiedzy soba ,0)

15:19 / 10.02.2001
link
komentarz (1)
a wlasnie , ze dzisiaj nie bede narzekac
:P
15:21 / 04.02.2001
link
komentarz (1)
wlasnie moj pies rozszarpal slownik wyrazow obcych(moja wina-trzeba bylo odlozyc na polke,a nie na podloge...,0)
z pyska wyciagnelam jej "schizofrenie"(zbieg okolicznosci?,0)
(schizofrenia-choroba psychiczna,charakteryzujaca sie glownie otepieniem uczuciowym,oslabieniem zainteresowan i aktywnosci...,0)
tak a propos, to ostatnio czytalam, ze wiekszosc osob chorujacych na schizofrenie ma koty( zwiazek pomiedzy substancjami znajdujacymi sie w kocich odchodach oddzialujacych na oun...itd,0)

ja mam 2 psy
;,0),0),0)
(a moze to sa koty?,0)

13:54 / 04.02.2001
link
komentarz (1)
no nie kurwa , to juz przesada !!!
wlasnie otworzylam szuflade w biurku , zeby czegos tam poszukac ( z wrazenia , to nawet juz zapomnialam czego ,0) a tam...wszystko inaczej poukladane ( hmm..tzn moze inaczej : bylo poukladane, a ja nigdy niczego nie ukladam w moim biurku...no moze raz na rok, jak juz nie ma miejsca, to poprostu wyrzucam pare rzeczy i tyle,0)
dobrze , ze moja starsza jest na zakupach, bo bylaby taka awantura , ze szok....a tak to mi przynajmniej przejdzie zlosc zanim wroci...
fuck!!!
ja jej nie grzebie po szufladach!
(wprawdzie zawsze jej o wszystkim mowie, ale to nie upowaznia jej do zagladania do moich rzeczy!!!,0)

kiedys juz dostala ode mnie opieprz, ze otwiera moje listy ( jej wytlumaczenie wtedy: ze "tak sie jej jakos z rozmachu otwarlo...no ,a ze przeciez nie mam przed nia zadnych tajemnic , to sobie przeczytala..,0)
i jak ja jeszcze wtedy opierdolilam , to miala do mnie pretensje, ze jak ja tak moge na nia krzyczec...
a kurwa jakos moge!!!

pierdole kurwa, pierdole to wszystko!!!






10:25 / 04.02.2001
link
komentarz (1)
mialam dzisiaj okropny sen.....snilo mi sie , ze moj tata umarl, a ja mialam wszystkich o tym zawiadomic i za kazdym razem jak to robilam zaczynalam plakac...
( to bylo naprawde okropne uczucie ,0)
za kazdym razem jak mialam to komus powiedziec, to wmawialam sobie , ze musze byc silna, ale nie potrafilam...

NIE CHCE MIEC JUZ TAKICH SNOW !!!
21:41 / 03.02.2001
link
komentarz (1)
jesc mi sie nie chce
spac mi sie nie chce
zyc mi sie nie chce...
...wlasciwie to chce mi sie tylko zygac...
/jednym slowem: mam zly dzien i wszystko w dupie/
nawet pisac mi sie juz nie chce
,,,,,pfffff
logout
°
23:46 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
"Nieszczesliwy , kto prozno o wzajemnosc wola.
Nieszczesliwy jest , kogo prozne serce nudzi,
Lecz ten u mnie nieszczesliwszy z ludzi,
Kto nie kocha , ze , kochal , zapomniec nie zdola"
(A.Mickiewicz,0)
22:16 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
"Never be the same again"
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
20:28 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
acha, zapomnialam dodac , ze ucze sie od zeszlego tygodnia wloskiego (w sumie majac wloskie nazwisko i przodkow wloskiego pochodzenia , to najwyzszy czas...,0)
20:14 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
....hehe
:,0)
a jednak cos mi sie przypomnialo
cos .....wartego uwagi
:,0)
mianowicie nie moglam we wtotek spac...
budzilam sie pare razy,pozniej wstalam o 6:00 i nie moglam zasnac....
...wiem,"Gregorio" mial zdawac mikroby, ale balam sie wyslac mu sms-a, zyczacego powodzenia
hmm....balam sie ? nie wiem....cos mnie powstrzymywalo...wiec w sumie nic mu nie wyslalam
...tym bardziej duza radosc sprawil mi sms od niego , ze zdal mikroby, jedzie do domu ( hehe....mam nadzieje , ze nie spotka Karoliny.....lol ;,0)i ze "do zobaczenia po feriach",0)
no coz, do zobaczenia
Gott sei dank ferie trwaja tylko tydzien :,0)


21:21 / 28.01.2001
link
komentarz (1)
cos w tym jest,co napisalSyl
...ale z drugiej strony, nie dziwie sie , jezeli sie zalamie...
nie powinno sie tak myslec ,wrecz na przekor......powinno sie wierzyc....miec nadzieje
wiem , ze to trudne, ale nie "niemozliwe"
19:31 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
jezeli powiem , ze wkurwia mnie sama wizja nadchodzacych walentynek , to i tak za slabo wyraze, to co czuje...wiec...

moze jakbym miala moja "Walentynke" to bym inaczej do tego podchodzila, a ze nie mam to pierdole i tyle
(chociaz jak juz to napisalam , to dochodze do wniosku , ze w sumie fajnie byloby miec kogos komu moznaby sprawic przyjemnosc... :,0)
zreszta co ja tu.....kazdy wie , jak jest

19:26 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
...chyba tylko to , ze od poniedzialku regularnie chodze z Iza na silownie
...
poza tym nic
nic mi sie nawet nie chce pisac
ehhhhh..
°
19:17 / 02.02.2001
link
komentarz (1)
tydzien...bez wiekszych wrazen...
praca i w sumie nic poza tym ( jedyne co mnie pociesza, to fakt iz bylam w stanie pomoc osobom, ktore tej pomocy oczekiwaly,0)

mam nadzieje , ze to tylko okres przejsciowy i nie popadne w rutyne

poza tym nic...
15:54 / 28.01.2001
link
komentarz (1)
no i ponad 2 godziny pucowalam moje auto
(az strach teraz wyjechac nim na dwor, zeby sie nie pobrudzil....hehe lol ;,0)

troche to trwalo , ale nawiazalam juz z nim "kontakt"
chodzi o to , ze z moim starym autem bylam bardzo mocno emocjonalnie zwiazana( prezent na 18-tke,1 zderzenie czolowe,podczas ktorego wyjatkowo duzo mu zawdzieczam...i wogole ...,0)
dlatego tak trudno bylo mi sie z nim rozstac...
od dzisiaj zrozumialam, ze tamto juz nie wroci,a jest to nowe

auto

"Kugus"

(dlaczego moje auta zawsze mialy imiona?,0)
...moze dlatego , ze jak juz sie z nimi rozmawia,to trzeba sie jakos do nich zwracac
dlaczego z nimi rozmawiam?
bo spedzam w(z,0) nim w sumie duzo czasu,to ono wiezie mnie tam gdzie ja chce,jemu powiezam w pewnym sensie moje zycie, i musze miec do niego w pewnych sytuacjach pelne zaufanie...itd

no a sam rytual czyszczenia...hehe jakbym byla Freudem , to bym powiedziala, ze nawiazalam erotyczny kontakt z moim autem , pozwalajacy mi doznawac przyjemnosci o podlozu seksualnym...hehe ;,0),0)
a ze Freudem nie jestem , to powiem tylko , ze cos jednak jest w tym polerowaniu, "pieszczeniu" zwlaszcza gladkich i oplywowych czesci samochodu...
hehe
;,0)
13:09 / 28.01.2001
link
komentarz (1)
"Methinks , I see...where?
-In my mind `s eyes "

°^°
22:05 / 27.01.2001
link
komentarz (1)
odczuwam dzisiaj wyjatkowy spokoj...
niczym sie nie przejmuje
nic nie jest mnie w stanie wyprowadzic z rownowagi
wszystko nastraja mnie pozytywnie
nie wiem dlaczego , ale czuje sie blogo
:,0)
wszystko robie jakby na lekko zwolnionych obrotach( nawet na dwupasmowce jechalam dzisiaj ok 90/h...,0)

nie wiem dlaczego , ale jestem zadowolona z zycia ( hehe....moze poprostu pierwszy raz od dluzszego czasu porzadnie sie wyspalam....albo raczej wreszcie byl dzien, kiedy nikt nic ode mnie nie chcial, nikt sie nie czepial, nikt nie mial do mnie pretensji ,za nic nie bylam dzisiaj odpowiedzialna, na nic nie musialam zwracac szczegolnej uwagi,nigdzie sie nie spieszylam i to byl.....taki odpoczynek dla szarych komorek,mojej duszy,mojego ciala ,poprostu MNIE,0)

[takie dni,jak ten dzisiejszy sa bardzo potrzebne...aby zyc]

^°^°^
10:27 / 27.01.2001
link
komentarz (1)
dowiedzialam sie w tym tygodniu od kolezanki , ze nie umiem postepowac z facetami
powiedziala tez , ze kazdego faceta mozna zdobyc i ze potrzebna jest do tego tylko dobra strategia

osobiscie uwazam , ze bez sensu...
tzn napewno to skutkuje ( wystarczy tylko spojrzec na moja kolezanke ,0) ale ja tak nie potrafie
nie umialabym z tym pozniej zyc
tzn jestem na tyle uczciwa , ze nawet jakbym go w jakis taki "podstepny" sposob zdobyla to i tak bym dlugo nie wytrzymala i powiedziala mu prawde ( hehehe,a wtedy to by dopiero uciekal gdzie pieprz rosnie ,0)

chyba juz wole "nie umiec postepowac z facetami" , ale za to postepowac z moim wlasnym sumieniem
°

21:33 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
najwazniejsze to miec cel
jakikolwiek
ale C E L

przynajmninej wiadomo, po co sie zyje i jest do czego dazyc...
21:31 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
wczoraj napisalam sobie na kartce ,to co chce osiagnac przez nastepne pare miesiecy
zobaczymy ile mi sie z tych rzeczy uda
(ostatnim razem jak cos takiego zrobilam, to wiele z tych rzeczy mi sie udalo,0)
mam nadzieje , ze tym razem bedzie podobnie

:,0)
20:18 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
kiedys powiedziala mi kumpela (Theresa,0)" zyj jak chcesz,pamietajac o tym , ze jest dzien nastepny"
miala 100% racji

°
20:17 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
....chociaz to i tak nie zmienia postaci rzeczy,aby starac sie zeby bylo jak najlepiej
:,0)
20:15 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
c`est la vie
i nic go nie zmieni

nie jest w stanie

co mam byc to bedzie
i tyle


17:22 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
wrocilismy w niedziele po poludniu z Ustronia , a wieczorem wyladowalismy w Multikinie na "Poznaj mojego tate" z de Niro ( btw super film,0)

pod koniec lutego zapisujemy sie na kurs tanca...(wlasnie wczoraj znalazlam oferte , a juz na metku to sobie wymyslilismy,0) przynajmniej sie poznamy blizej tzn nawet jezeli nic z tego nie bedzie , to i tak wiem , ze znalazlam "bratnia dusze " , ktora mnie zrozumie
no i dobrze
przyda mi sie wyjsc od czasu do czasu , a nie tylko siedziec w tym pokoju....blee

a tak a propos bleee
...to od poniedzialku tak zapieprzamy na zachowawczej , ze szok
(wracamy z Iza po pracy i pierwsze co , to do wyra - tak jestesmy zjechane ,0)
wogole ta katedra to jedne wielkie horror show...
no ale coz c`est la vie... i tyle

a co tam u Izy.....ach wole nawet nie pisac.......ale chyba mi sie kroji czyjes weselicho
(hmmm tyle tylko , ze "Ex" Izy nic o tym nie wie ....wlasciwie to dobrze jakby wogole sie o tym nic nie dowiedzial... do wczoraj staly u nas kwiaty , ktore przyniosl w zeszlym tygodniu ...bukiet ok 1m srednicy tzn 56 wysokich czerwonych roz-wiecej pewnie nie mieli w kwiaciarni ,0)

szczerze mowiac to sie go boje.....powiedzial Izie , ze jezeli do niego nie wroci to zabije ja i siebie........psycho,0)

zreszta no comments



17:04 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
ehhhh nie moge cos zasnac...


na metku bylo nawet fajnie
w sumie sympatycznie

nawet nie wiedzialam , ze mam z Grzeskiem tyle wspolnego ( tzn alkohol pomogl , aby sie o tym dowiedziec.... no ale ,0)

mianowicie jak sie lekko zgrzalam , to zaczelam opowiadac o "Mojej Milosci" .... ( nie powiem , zeby byl to dobry sposob , aby zabawiac faceta , ktorego chce poznac blizej...no ale sila wyzsza...,0)
ale jak sie pozniej okazalo , on rowniez jest nieszczesliwie zakochany ...wiec bylo nas juz 2 sztuki.....hehe ;,0)
gdyby nie ten maly incydent ( wspominanie czegos, czego w sumie powinnam juz nie pamietac....- tak by bylo lepiej dla mnie ,0)to by bylo calkiem niezle...no ale ja jak zwykle pod wplywem alkoholu musialam sie rozkleic, troche pobuczec...ale gdyby nie to, to caly metek bylby super,0)

najbardziej wkurzali mnie moji najlepsi kumple z grupy ( okazalo sie , ze Grzesiek jest w grupie z 2 dziewczynami moich kumpli , ktorzy tez tam z nimi byli ,0)
dlaczego jezeli facet chodzi z dziewczyna mlodsza o 3 lata , to nikt sie nie dziwi ...a jezeli dziewczyna pokaze sie z mlodszym facetem to od razu jakies tam.....ahhhh
ahhh niech spadaja ( ja i tak nigdy nie moglam sie dogadac z facetami starszymi ode mnie .......- zawsze byli albo w moim wieku , albo mlodsi ,0)

(moze to ja poprostu nie doroslam ,0)

;,0)

w kazdym badz razie Grzesiek okazal sie fajnym facetem
dobrze mi sie z nim rozmawialo
mile spedzilo czas...
a co dalej ?
to czas pokaze

15:57 / 26.01.2001
link
komentarz (1)
no i 2 tyg nie bylo mnie home ( dziwie sie jak ja to przezylam....hehe,0)
do opisania mam duzo....
...ale najpierw musze sie wyspac...
:,0)
01:23 / 15.01.2001
link
komentarz (1)
ok.....czuje sie juz lepiej(o wiele lepiej,0)

tak jak na poczatku zastanawialam sie co mam zrobic, tak teraz znalazlam odpowiedz na moje pytania i juz wiem...
poprostu byc soba i dac szanse "czemus" co moze sie wydarzyc,ale wcale nie musi...poprostu musze (teraz to juz nawet chce,0) byc otwarta na to co mnie czeka
a nawet nie tyle co dac szanse czemus, a komus
....i nie pozwole aby wspomnienia mi w tym przeszkodzily

a cala reszta to juz nie ode mnie zalezy , tylko od poprostu

PRZEZNACZENIA
01:10 / 15.01.2001
link
komentarz (1)
dokladnie
Grzesiek pomimo okolicznosci w jakiej sie poznalismy wyglada na spoko,wiec why not
przynajmniej wypada go dokladniej poznac
wlasnie
a moze nie tyle co wypada, ale z tego co pisze Masklin, dlaczego nie ?
przeciez przez to , ze ktos tam zrobil mnie na szaro , nie musze od razu zkreslac wszystkich innych chlopakow...
wierze, ze kiedys zla passa sie ode mnie odwroci
:,0)


wierze
....a wiara przeciez jest najwazniejsza

teraz na nowo juz wierze
:,0)
00:46 / 15.01.2001
link
komentarz (1)
no coz.....chcialam zrobic pare odnosnikow.....ale powychodzily takie dziwne zeczy....ze wole po "swojemu"
_______
Mikolak-dziekuje Ci z calego mojego serca

_______
Masklin- masz racje.....nie jest tego wart ( zwalszcza , iz sam mi to powiedzial,0) a czas rzeczywiscie.....bardzo szybko plynie

a ja poprostu mialam dzisiaj taki "przybijajacy" dzien , wiec sie nad soba rozczulilam.......w sumie nie powinnam.....no ale "zdarza sie"...

poprostu pojade z Grzeskiem na ten metek i tyle, a co ma byc ... to i tak bedzie
:,0)

00:26 / 15.01.2001
link
komentarz (1)
23:54 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
no ale z drugiej stony, przeciez.....
przeciez nie moge do konca zycia myslec o osobie , ktora mnie totalnie olala
pfffff.....i jeszcze sie przejmowac.....bleeeee.....zenada ....totalna
(i jeszcze "slownictwo " przejelam.....to juz wogole.....,0)


ach......cos mam dzisiaj dziwny dzien......za bardzo sie nad soba rozczulam
a to wszystko gowno warte
i tyle





23:36 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
hehe....
wziasc sie i pociac
poprostu "zyglina "sie wlancza jak o tym pomysle i tyle...
fuck!!!

jest cos o czym nie moge zapomniec i to cos przeszkadza mi w dalszym "funkcjonowaniu"
23:07 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
jak ja bym chciala na wszystko lac i sie niczym nie przejmowac.....
jak ja bym bardzo chciala...

dlaczego przejmuje sie kims kto mnie skrzywdzil?
dlaczego caly czas o nim snie.....?
dlaczego marze?
wiem, ze robilam to wczesniej.....i jak moje marzenia wreszcie sie spelnily to bylam przeszczesliwa,swiat wydawal sie wtedy taki piekny,wszystko wydawalo sie wtedy takie niewazne w porownaniu z uczuciem jakim "go" obdarzylam..
....a ja stalam sie na tyle odwazna , zeby....nie chce o tym juz wiecej myslec.....przeciez do niczego mnie to nie doprowadzi

to tylko wspominanie czegos co wprawdzie bylo ( bylo wspaniale ,0)-ale juz minelo i sie nie powtorzy
i juz nie wroci
czegos,co najwyrazniej nie bylo przeznaczone dla mnie
...ciekawe kiedy znowu powiem "kocham Cie ".....tak dlugo na to czekalam , zeby to komus powiedziec, a teraz....
...a teraz
ahhh
22:58 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
"zapomne , jak tego pragniesz
zapomne ( tak bedzie ladniej ,0)
zapomne , ze wogole byles Ty...
( CHCE ZAPOMNIEC!!!,0)
zapomne , gdy juz sie zmienie
zapomne , calego Ciebie
zapomne jak pragnales kiedys mnie
zapomne jak gasiles pierwszy lek...
zapomne naszych nocy krotki krzyk
zapomne jak smakowal pierwszy...
CHCE ZAPOMNIEC!
daj mi dzien....moze dwa
przestaniesz istniec , jak przestalam ja..."
22:52 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
na czym polega moj problem?
na tym , ze pomimo wszystko czuje sie "przynalezna " do kogos , do kogo w sumie nie powinnam.....ale inaczej nie potrafie
......i pomimo iz wiem, ze powinnam zaczac wszystko na nowo , to sie waham...
22:20 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
ktos kiedys zchrzanil sprawe, a teraz ja musze przez to cierpiec...
...bez sensu...

°
20:36 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
jak juz "zaczelam "myslec...no to trudno

ale nie moge sie powstrzymac od przytoczenia pewnego opowiadania , ktore napisal Anthony de Mello, a ktore ostatnio dostalam mailem

tytul: Requiem dla Pana Zolwia

"Maly chlopczyk byl bardzo nieszczesliwy,widzac swego ulubionego zolwia,lezacego na grzbiecie kolo stawu...zolw byl nieruchomy
Ojciec staral sie go pocieszyc,jak tylko umial"nie placz synku...wyprawimy Panu Zolwiowi wspanialy pogrzeb, zrobimy mu malutka trumienke,wylozymy jedwabiem i pooprosimy przedsiebiorce pogrzebowego , zeby zrobil tabliczke z jego imieniem na grob...potem codziennie bedziemy kladli na grobie swieze kwiaty, zrobimy tez dookola maly plot z palikow"
Chlopczyk otarl lzy i rozentuzjowany zgodzil sie na propozycje taty.Gdy wszystko juz bylo gotowe, orszak zostal uformowany - tata,mama,sluzaca i glowny zalobnik - dziecko - zaczeli uroczyscie kroczyc w kierunku stawu by przyniesc cialo Pana Zolwia.
Ale Zolw znikl.
Nagle zauwazyli Pana Zolwia, wynurzajacego sie z glebi stawu i wesolo pluskajacego sie w wodzie.
Chlopczyk spojrzal na swego malego przyjaciela z glebokim wyrzutem, a potem powiedzial :"zabijmy go "


(komentarz A. de Mello ....czyli autora tego opowiadania... :
"tak naprawde , to nie ty mnie obchodzisz , ale wzruszenie , jakiego doznaje kochajac cie " ,0)


moj komentarz : po pierwsze nie wystarczy raz przeczytac to opowiadanie......aby je zrozumiec, zaglebic sie i zrozumiec ,to co ono ze soba niesie trzeba przeczytac je co najmniej 2 razy...
a jezeli chodzi o jego interpretacje, to kazdy bedzie mial inna....jezeli chodzi o moja , to przytocze ja dopiero nastepnym razem.....ale ten requiem jest naprawde "dosadny"
teraz nie chce mi sie pisac......ale i tak zinterpretowalam go juz w glowie ....
19:19 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
no a teraz sie cykam
nie wiem jak mam sie zachowac.....po prostu boje sie

po co ja go wogole zapraszalam?
dlaczego on sie zgodzil?
(mam nadzieje , ze sie we mnie nie zakochal, bo na "szybki numerek w gorach" sam wie , ze nie ma co liczyc, bo mu juz na andrzejkach powiedzialam , ze jezeli chce mnie zaciagnac do lozka, to niech nie traci czasu , bo mu sie to napewno nie uda, i ze nie spie z facetem do ktorego nie mam zaufania i ktorego nie kocham... tzn zawsze wychodze z zalozenia, ze moge "wpasc" ...,0)
zreszta i tak fama poszla, ze jestem "niedostepna ".....wiec albo facet chce sobie "cos" udowodnic, albo sie zakochal,albo , albo , albo...
a ja wiem , ze i tak wszystko ode mnie zalezy i nie wiem jak mam sie zachowac na tym metku
tzn boje sie, bo on jest ode mnie o 3 lata mlodszy, i wprawdzie zawsze uwazalam , ze nie tylko wiek,ale poprostu NIC nie gra roli,tak od "pewnego " czasu widze, ze jednak wiek tez odgrywa role
albo nie odgrywa, a ja mialam poprostu "pecha"
powtorze sie : poprostu nie wiem!!!
nie wiem co mam myslec, co robic...
tzn wiem czego chce....ale to "cos "jest niedoste,"zakazane"....poprostu "nie dla mnie"...no i co ja mam zrobic?
na chamca nic- moja maksyma, wiec nie pozostaje mi nic innego jak tylko sprobowac czegos innego, nie mozna przeciez nieustannie tylko marzyc i snic o czyms , co bylo,jest i bedzie tak nierealne...

jestem w rozterce

wydaje mi sie , ze najlepszym rozwiazaniem bedzie poprostu odczekac i zobaczyc co czas przyniesie...

°


18:21 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
no i kurwa wiedzialam , ze tak bedzie...
ZNOWU zaczynam myslec....tststs , a bylo juz tak przyjemnie i beztrosko

nie wiem, co mam zrobic z Grzeskiem...wlasciwie to juz samo "to" jak sie poznalismy bylo dziwne,ale z drugiej str tez szczere i nie udawane...
hmm...nie wiem
POPROSTU NIE WIEM !!!

to bylo w andrzejki(ten wtorek,ktory kiedys tam mialam opisac,ale mi sie nie chcialo,0)
poszlam tylko na "chwile", ale nie wiem skad wzial sie tam moj ex , ktoremu nagle zachcialo sie ze mna rozmawiac i wspominac-pewnie przyszedl ze swoja "nowa", ktora jest na III roku(zreszta to byla pierwsza sensacja wieczoru,jak ludzie zobaczyli, ze sie dosiada do mojego stolika.....od razu wszyscy inni uciekli,ale mniejsza z tym,0)
a jak mi zaczal stawiac, to sie zgrzalam szybciej niz zwykle(stres,0)
a jak sie nawalilam, to oczywiscie zaczelam mu opowiadac o mojej "Nieszczesliwej Milosci" i wogole....ale to tez szkoda slow
jak poszedl do swojej panienki ja udobruchac( bo krzywo patrzyla,0) to ja zwialam....gdzie ?
oczywiscie do baru, gdzie zaczelam dalej tankowac ( wiem, wiem....tragedia,0)
jak czekalam na zamowienie (dla nie wtajemnieczonych czasami jak jestem nawalona, to staje sie wyjatkowo agresywna....najchetniej to bym sie z kazdym prala,0) to jakis chlopak klepnal mnie w tylek( jejkuuuu....jak ja sie wkurzylam!!! odwrocilam sie i zobaczylam jakiegos przystojniaczka, ktory "niewinnymi" oczetami na mnie spogladal
byl nawalony,jego koledzy z ktorymi stal tez....,0)
jakos sie powstrzymalam i powiedzialam do jego kolegow, zeby pilnowali kumpla, bo jak jeszcze raz to zrobi , to tak mu przypierdole, ze sie nie pozbiera (hmmm, koniec cytatu,0)

tak btw zastanawia mnie to, jak niektorzy ludzie pod wplywem alkoholu potrafia sie zmieniac
nie trzeba daleko szukac...ja jak jestem trzezwa to jestem wyjatkowo bezkonfliktowa osoba,a jak sie nawale , to od razu atakuje albo raczej daje "wyemaginowana" kontre(czy tez wchodze np na irc-a i sie kloce z tymi co mi podpadna,0) a na real, to bym najchetniej kazdemu wtlukla, kto krzywo spojrzy...

wypilam co mialam wypic i poszlam "spalic" troche kalorii na parkiet...
w pewnym momencie poczulam, ze znowu ktos mnie strzelil po tylku, odwracam sie
patrze znowu ten sam chlopak
jak ja sie zamachnelam...mial tylko szczescie, ze nie z piesci ( kiedys jak przylozylam pewnemu facetowi z piesci, to o malo co nie zlamalam sobie reki,i mialam cala osiniaczona piesc.........teraz jak to sobie przypominam , to w sumie mialam szczescie, ze trafilam na takiego co mi nie oddal....wlasciwie zawsze jak dotychczas mialam szczescie....hmmm,0)
w kazdym badz razie jak mu przywalilam, to wszyscy ludzie , ktorzy wokol tanczyli rozstapili sie ( biedak.....wlasciwie to dostalo mu sie za "innych " za mojego ex-a,rowniez za "Moja Nieszczesliwa Milosc"....caly ten bol wyladowalam tym jednym uderzeniem....ale to tylko tak przy okazji - nikt nie bedzie mnie klepal po tylku!,0)
...ludzie sie rozstapili i czekali co bedzie dalej....hmm
a jakos tak dziwinie wyszlo , ze po tym jak mu odwalilam prosto w twarz spojrzelismy sobie w oczy i zaczelismy sie calowac
no i pozniej do konca bawilismy sie juz razem...
ja mu walilam prosto z mostu , to co myslalam i vica verse...
wlasciwie zadawalam mu takie pytania, ktorych na "trzezwo" nigdy bym mu nie postawila ( tzn nie tak od razu ,0) i tez odpowiadalam na jego
i to wszystko bylo takie wyjatkowo szczere i proste ( poprostu wszystko mnie walilo ,bylo mi obojetne...a ze bylam jeszcze do tego wstawiona, to przychodzilo mi to z wielka latwoscia,0)
...no i tak sie wszystko "zaczelo" tzn znajomosc

16:46 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
w sobote bal metekowy w ustroniu....nie wiem czy przyjade na weekend do domu

zobacze jak sie wszystko potoczy ( nic juz nie planuje ,0)
najgorsze tylko to , ze nie wiem , jak sie mam zachowywac wobec osoby , ktora ze mna tam jedzie...
bez sensu , ale na razie jak go gdzies spotykam to poprostu albo uciekam, albo udaje , ze go nie widze

fuck!
czy nic w zyciu nie moze byc" poprostu proste" ?
(a jeszcze sama sobie wszystko komplikuje,0)

wlasciwie to ja nie wiem po co go wogole zapraszalam...moze chcialam sobie cos udowodnic ( tylko sama kurwa nie wiem co ,0)

ja go w sumie prawie wogole nie znam
jutro pojde do niego...zapraszalam go na poczatku grudnia,wiec moze mu cos w miedzy czasie wypadlo i nie pojedzie ?

na poczatku wszyscy mieli isc w "parach" , ale okazalo sie , ze nie tylko niektorzy co ze soba chodzili to sie poklocili,ale nawet niektorzy zamezni zdazyli sie rozstac....suma sumarum duzo osob idzie "samych"

no ale skad moglam wiedziec wczesniej (nie chcialam jako jedyna isc sama...,0)

no coz....pozyjemy , zobaczymy....moze bedzie akurat fajnie





11:04 / 14.01.2001
link
komentarz (1)
no i tak...
10 dnia tego tysiaclecia usunieto mi pierwszego w moim zyciu stalego zeba ( osemke.....zaczela skubana bolec w poniedzialek,0)

Iza oczywiscie kogos ma , ale jej ex o tym nie wie,wiec przychodzi prawie codziennie i przynosi kwiaty,jak tak dalej pojdzie to zalozymy niedlugo kwiaciarnie ( raz pobil samego siebie przychodzac o godz 7:00...i przyniosl dla nas sniadanie -ja sie nie wtracam,ale to jest zalosne, a Iza podejrzewam nie chce "palic mostow"... jej sprawa , ja bym tak nie potrafila ,0)

14:48 / 13.01.2001
link
komentarz (0)
aaaaale jestem padnieta po wczorajszej imprezie....a bylo "tak sobie" tzn nic specjalnego
najgorsze, ze nawalil kumpel ,ktory mial przyniesc muze i w zwiazku z tym troche sie wkurzylam , bo w ostatniej chwili musialam latac po akademiku i zbierac jakies "normalne" cd

13:27 / 07.01.2001
link
komentarz (0)
w piatek ma byc imreza ( tzw "sylwester po sylwestrze" ,wymyslony przeze mnie pare lat temu....jest to impra na ktorej odliczamy do 12 itd....chodzilo o to , ze kazdy spedzal sylwka gdzie indziej, a ze chcielismy spedzic go tez ze soba - ja i moi znajomi- to robilismy "powtorke",0)
problem polega tylko na tym , ze ja nie zabardzo mam ochote w tym roku robic jumpa ( w zeszlym roku kumple troche przegieli i narobili chlosty..a wlasciwie kumple moich kumpli......wtedy powiedzialam , ze juz nigdy wiecej.....,0)
no ale wszyscy sie napalili( przyzwyczaili ,0) i juz w zeszlym tygodniu wiele osob dzwonilo, co z "sylwestrem"
....a ja dalej nie wiem, tzn nawet w zeszlym roku to mozna jeszcze bylo zebrac kase, kupic zarcie,balony i te sprawy....ale jak teraz ludzie sie "porozjezdzali"...
JESZCZE ZOBACZE ( podejzewam , ze w tym roku przekaze "paleczke" dziewczynom z 5-go roku, a ja im najwyzej pomoge,0)
...
14:27 / 06.01.2001
link
komentarz (1)
"pozory myla"
bylo mi zal Izy, a okazalo sie, ze wcale nie powinno...
tzn jak sie zapytalam,czy pojdzie z "nim" jeszcze na metek ( bo wiem,ze zaplacila za 2 osoby,0) to ona powiedziala, ze nie....na to ja,no to trzeba ci bedzie znalezc zastepstwo.....ona : juz ty sie o mnie nie martw, dam sobie sama rade ( i wylnela taki usmiech, ze od razu wiedzialam , ze ma juz kogos na oku...,0)
..no i rzeczywiscie okazalo sie , ze mysli juz o kims od dluzszego czasu

szczerze mowiac,nie rozumiem
nie rozumiem jak mozna odejsc od kogos majac juz kogos" na oku"...
(ale to jest juz chyba tylko i wylacznie kwestia charakteru ,0)

jak ja odchodzilam od facetow,to tylko dlatego , ze do siebie nie pasowalismy, albo jak zle mnie traktowal - nigdy nie przyszlo mi do glowy, zeby zostawic kogos dla innej osoby...
...a to z tego powodu, ze jak z kims bylam ( nawet jezeli byl to "chory" zwiazek ,0) to na nikogo innego nie zwracalam uwagi ( nawet jakby wtedy przeszedl obok mnie ktos z napisem na czole, ze "jest tym moim jedynym" , to i tak bym nawet tego nie zauwazyla...
dlaczego? bo jak jestem z kims to jestem mu wierna
i uwazam , ze tak powinno byc

owszem, moze "wygodniej" jest zostawic kogos i od razu miec kogos innego, ale to nie jest fair wobec drugiej osoby,bo przeciez jezeli odchodzimy od kogos dla kogos innego to jest to rownoznaczne z tym , ze bedac jeszcze z poprzednia osoba myslelismy juz o tej nastepnej ( w skrocie : zdrada,0)

a zdrada to jest cos poprostu OBRZYDLIWEGO

..hehe nie tylko tyle , ze moze "wygodniej" ...napewno"wygodniej",ale ja osobiscie bym tak nie potrafila

dotychczas myslalam , ze tylko faceci tak postepuja,ale teraz widze, ze plec nie ma z tym nic wspolnego, chodzi tylko i wylacznie o charakter....o nic innego...
wiadomo , ze nikt nie chce byc sam , ale "asekurowac" sie kims innym , przed podjeciem decyzji o opuszczeniu drugiej osoby....
no nie, to porostu nie ladnie

°°°
00:43 / 06.01.2001
link
komentarz (1)
wlasnie "zjadlam" wszystko na temat snowboardow,co mieli w menu na onecie...i dochodze do wniosku,ze jedyne co mam wspolnego z ta dyscyplina sportu to "freestyler"....lol ;,0)
...no nie powiem,ciekawy sport,ale z tego co widze to rowniez drogi.....
....eeeehhhhh chyba za stara juz jestem, zeby kupowac sprzet , a pozniej tylko pare razy go wykorzystac ( ok , mozna przeciez wypozyczyc,0)

wprawdzie chcialam sie nauczyc,ale teraz sama juz nie wiem...zobaczymy jaka sile perswazji beda mialy osoby , z ktorymi mam jezdzic
°
20:31 / 05.01.2001
link
komentarz (1)
no i pol dnia spedzilam przed kompem ( juz cala "swiece",0)
najpierw siedzialam w starozytnym Egipcie,a pozniej gralam w faraona...
w gre strategiczna,ktora dostalam na gwiazdke od kuzyna
hehe...od razu widac, ze lacza nas wiezy krwi,a nasz wzrok, ktory sie spotkal po rozpakowaniu prezentow mowil sam za siebie...
tzn obydwoje zapakowalismy nasze "stare" gry i sprezentowalismy sobie nawzajem :,0),0)
hehe najwazniejsze,ze bylismy obydwoje zadowoleni z "wymiany"
:,0)
17:42 / 05.01.2001
link
komentarz (1)
wsiadlam do auta,jade do pracy
(jak mi sie straaaaasznie nie chcialo....,0)
stoje w korku ( patrze - malo benzyny...na jakies 70 kilosow wystarczy...ok mysle sobie zatankuje w drodze powrotnej ,0)
jade dalej ( ojejku...jak mi sie nie chcialo jechac,a wlasciwie wracac po ciemku w zimnie,w mgle itd ,0)

szybka decyzja- pierdole,nie jade ( jak sie beda czepiac, to odrobie ,0)
po 5 km zawrocilam i doszlam do wniosku , ze wypadaloby pojsc do kosmetyczki ( walnac sobie jakas henne, zeby nie wygladac jak albinos...lol ,0)

zadowolona z zycia i mojej "szybkiej" decyzji poszlam do kosmetyczki

skonczyla zabieg,ja chce wyciagnac portfel,a tutaj sie okazuje, ze BRAK! (zostawilam w domu,0)
no kurwa niezle(kosmetyczke na szczescie znam,wiec jej donioslam pozniej , ale wyobrazilam sobie moja glupia mine jaka bym szczelila, gdyby 50km od domu,od znajomych, po zatankowaniu autka okazalo sie , ze nie mam kasy....,0)
czyli krotko:nawet lenistwo sie czasami oplaca
:,0)
23:06 / 04.01.2001
link
komentarz (1)
...hehe wlasnie przeczytalam to co ostatnio napisalam i ...
i jakbym jeszcze cpala, to bylabym typowym przykladem facetow, ktorzy mnie otaczaja
;,0)
22:47 / 04.01.2001
link
komentarz (1)
nie ogladam juz Ally McBeal,wlasciwie to nie ogladam juz zadnych "ambitnych ",smutnych,przygnebiajacych i tym podobnych filmow

nie slucham piosenek z "tekstami",preferuje darude,albo freestylera(czyli tzw piosenki bez tekstow,albo z "plytkimi"umyslowo tekstami,0)

nie czytam powiesci,wole literature popularno-naukowa

nie wspominam przeszlosci,nie ogladam zdjec,nie czytam horoskopow...

i musze stwierdzic,ze odkad "nie mysle", nie zastanawiam sie nad niczym doglebnie jest mi o wiele lzej
prosciej
(psychicznie czuje sie na pewno o wiele,wiele lepiej,0)
dlaczego?
bo juz nie przezywam,nie przejmuje sie i nie zasmucam
(nie wiem jak dlugo to potrwa,ale obecnie jest to najlepsze rozwiazanie,0)

niczego nie planuje,nad niczym sie nie zastanawiam
czekam co przyniesie mi zycie,biore wszystko tak jak jest i nie zastanawiam sie dlaczego dzieje sie tak, a nie inaczej

poprostu ODPOCZYWAM

:,0)

19:24 / 04.01.2001
link
komentarz (1)
"w zdrowym ciele zdrowy duch"
-stara prawda
od kiedy zamiast "na dziendobry "zapalic papierosa cwicze, to musze powiedziec, ze jestem bardziej "radosna" i spokojna( hehe pomijajac fakt , ze napewno zdrowsza,0)
:,0)
...hehe jeszcze przydaloby sie "cos" zamiast papieroska na "dobranoc" i pozbylabym sie nalogu hehe ;,0)
23:15 / 03.01.2001
link
komentarz (1)
jest dobrze...
a bedzie jeszcze lepiej
:,0)
....jak tylko sie porzadnie wyspie,bo wczoraj co godzine sie budzilam

°
20:43 / 03.01.2001
link
komentarz (1)
"jak minal dzien"...no coz Mr Krzysztof Krawczyk dzisiaj w moim ulubionym radiu "Karolina"(91,2fm,0) probowal sie tego dowiedziec....wiec o malo co nie wyrwalam radia z samochodu z kablami i nie wyrzucilam hehe ;,0)
dlaczego?
proste...
ludzie prymitywni, ograniczeni,leniwi i upierdliwi wyprowadzaja mnie z rownowagi,wiec pare takich okazow dzisiaj rowno opierdolilam (skretynialych kierowcow nie wiem do ktorej grupy zaliczyc....ale jak normalnie jestem spokojna..tzn najwyzej sama sobie pod nosem cos poklne,albo nie powiem nic...tak dzisiaj na swiatlach nadazyla sie okazja,zeby wyparowac z samochodu i takiego jednego-przez ktorego o malo co by mnie tu nie bylo,albo bym byla w "lekko"innym stanie-opierdolic z gory na dol,0)
komu sie jeszcze dzisiaj dostalo?
leniwej pomocy,przez ktorej lenistwo i niechlujstwo o malo co dziecko sie nie udusilo(jak mnie jutro wywala z pracy,bo ona pojdzie na skarge,to mnie to wali -ja wiem swoje i moge to jeszcze raz powtorzyc....ale podejrzewam, ze ona tez to wie,wiec nie pojdzie,0)
pacjenta(ktoremu sie wydaje, ze jest "Bogiem", bo nalezy do kasy chorych,0)
....w tym wypadku nie dam po sobie krzyczec,wiec dalam taka kontre, ze wszyscy zbledli...ale przynajmniej on sie uspokoil(nawet Iza powiedziala,ze byla w szoku,ze ja moglam na kogos podniesc glos...ale mi pogratulowala "zalatwienia"sprawy....hmm ja tez bylam w szoku,ale teraz widze, ze spokojem nie zawsze sie wygrywa...
no i pomijajac droge powrotna(tiry,mgla,deszcz,nastepne"losie" za kolkami,0)jak juz prawie bylam pod domem(ok 2 km,0).....kto sie pojawil?
oczywiscie policja,ktora jak zobaczyla "nie tutejsze" blachy,to myslala,ze trafila na jakiegos "turyste",a ze zmienilam 2 miesiace temu auto to tez go nie znala,wiec dawaj.....zatrzymala akurat mnie
ja wkurzona,glodna,...naprawde nie mialam ochoty z nimi rozmawiac,a jk mi kretyn zaczal jeszcze wmawiac, cos czego nie zrobilam ( czy ja naprawde tak glupio i naiwnie wygladam?,0) to juz calkowicie peklam i walnelam mu taka mowe,ze facet totalnie zglupial, oddal mi dokumenty i zyczyl mi spokojnej podrozy ( na co ja na koniec mu , ze te 2 km to dam jeszcze rade bez relanium,0)
wchodze do domu....a psy uradowane dorwaly jak mnie nie bylo jakas bonbonierke i wpierdolily wszystkie czekoladki....jak beda zygac ....no coz, to beda( nic na to teraz nie poradze,0)
jedyna rzecz , ktora mnie lekko przywrocila do humoru , z ktorym opuszczalam dzisiaj dom to mail od Jerrego i male piwo ,ktore jak wchodzilam po schodach na gore bylo juz puste
:,0)


22:11 / 02.01.2001
link
komentarz (1)
ide zadzwonic do Izy
20:55 / 02.01.2001
link
komentarz (1)
nie moge przestac myslec o Izie...
wiem , ze jest jej smutno , ale nie moglam z nia zostac ( moja mama sie rozchorowala,0)
chcialam ja zabrac do siebie, tylko nie potrzebnie wczesniej sie wygadalam , ze mam w domu chora starsza, wiec jak jej zaproponowalam, to powiedziala , ze nie chce przeszkadzac, ja na to , ze nie bedzie i tak sie sprzeczalysmy dopoki nie powiedziala, ze dzisiaj woli jescze byc sama (mam nadzieje , ze nie klamala.....bo ja na jej miejscu napewno nie chcialabym byc sama,0)
ale i tak mam dziwne uczucie, ze jest smutna, a ja nie moge jej pomoc

....no a moja mama na szczescie czuje sie juz lepiej(przynajmniej nie ma juz goraczki,0)
dopiero teraz zaczynam ja podziwiac za to wszystko co robi , a czego "nie widac"
dopiero 2 dni lezy w lozku,a juz caly dom sie "wali"
dopiero teraz zauwazylam, ze zastawa ze zloceniami nie myje sie w zmywarce ( bo by zlocenia zeszly,0)...no i ze sama tez sie nie myje( chociaz dalam jej 2 dni w zlewozmywaku i nic....lol,0)
psy maja zarcie z puszek i sucha karme gleboko gdzies ( wczoraj jeszcze zjadly, ale dzisiaj musialam im juz gotowac,0)
jak moja mama codziennie rano zmywala w calym domu parkiet , to jej mowilam , ze to bez sensu , ze sie przeciez tak szybko nie brudzi ( ona mi zawsze odpowiadala, ze dzieki temu moze sie "rozruszac" na dalszy ciag dnia, i ze jest to przynajmniej odskocznia od jej siedzacej pracy...wiec juz sie nigdy nie wtracalam,0)
no tak ,ale jak sie dzisiaj (dokladnie 2 dni nie byla myta podloga,0)przykleilam papuciem, to wzielam mopa i zmylam
no i no i no i .....10 000 rzeczy,ktore robily sie "same" ( ja ich nie zauwazalam , bo zawsze bylam od tych "meskich"spraw : zalatwic cos tu , cos tam ,bank,poczta,mechanik,hydraulik, tu pojechac, tamto przybic, to wykrecic,tam zadzwonic,tu sie wyklocic, itd
a teraz to sie nawet zastanawiam jak ja mam wyprac fartuch(w jakiej temp,w jakim proszku itd...a mamy nie bede budzic jak spi,0), ktory po dzisiejszym dniu wyglada jak fartuch rzeznika ( nawet pomoc powiedziala mi dzisiaj , ze od razu widac kto tu najwiecej pracuje,0)
chyba skonczy sie na tym , ze jutro wezme jakis jednorazowy z sali op ( bo wszystkie inne sa brudne,0)
owszem u siebie w akademiku gotuje, sprzatam ,ale prac to nigdy nie pralam , bo przywozilam brudne rzeczy do domu ( najwyzszy czas sie nauczyc....hehe,0)


20:29 / 02.01.2001
link
komentarz (1)
Iza - pare lat starsza ode mnie,ladna,madra i fajna
dlugo jej nie widzialam,bo mialysmy na inne zmiany....dzisiaj jak mnie zobaczyla to wybuchnela placzem(...."hehe niezle powitanie" powiedzialam, ale nie bylo mi do smiechu,bo wiedzialam czemu te oczeta zalaly sie lzami,0)
wczoraj zadzwonila do mnie z prosba, czy moglaby u mnie zamieszkac
nic sie nie pytalam
zgodzilam sie
dzisiaj dalam jej klucz
....i powiedzialam jej tylko jedno, a mianowicie cos, co tak calkiem nie dawno sama uslyszalam od kogos , kto jest o wiele madrzejszy ode mnie:nie martw sie jak to jest "ten" - to jeszcze bedzie,a jak to nie "ten", to ten wlasciwy jeszcze bedzie

w tej chwili moge jeszcze tylko jedno dodac na ten temat ( co rowniez nie tak dawno dostalam mailem od osoby,ktora mnie bardzo dobrze zna ,a co w obecnej chwili pasuje do sytuacji Izy :
" kogo kochala kobieta rozsadna,slodka,dowcipna i zmyslowa,ten posmakowal tego,co zycie moze ofiarowac najcudowniejszego"
(Senac de Meilham,0)
00:24 / 02.01.2001
link
komentarz (1)
jejkuuu !!!
ale teraz jest na dworze przeslicznie! :,0),0),0)
(troche zimno,ale da rade,0)
uwielbiam zime :,0)

pieknie wygladaja drzewa pokryte sniegiem.....drzewa i wogole caly swiat,ktory dzieki temu sniegowi wydaje sie taki czysty


23:35 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
ale nudy...musze cos wykombinowac,bo mnie ta moja energia zaraz rozsadzi
;,0)
juz wiem ,ide ulepic balwana i potarzac sie z pieskiem na sniegu
(wogole nie chce mi sie spac,a nastepny tydzien znowu mam caly czas na popoludnie....wiec sie wyspie,0)
17:41 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
widze , ze wiekszosc osob Nowy Rok laczy z "zaczynaniem od nowa"
mianowicie dowiedzialam sie przed chwila , ze od jutra wprowadza sie do mnie kumpela (no i dobrze,bedzie razniej...nigdy nie lubilam mieszkac sama ,0)

:,0)
15:03 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
no i prosze
budze sie ,otwieram oczy a tutaj taka piekna pogoda,ze szok
( az sie moja buzka sama usmiechnela ,0)
:,0)
...wiedzialam,ze wszystko bedzie dobrze od Nowego Roku( nawet kaca nie mam, pomimo , ze skonczylismy witac Nowy Rok o 6:00,0)

oby tak dalej
:,0)
02:34 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
a teraz opisze moje wspomnienia z tego Nowego Wieku
:,0)
czemu ten wiek nie mogl sie zaczac wczesniej ???
tylko jak wskazowki zegara przekroczyly ta magiczna liczbe..... i juz

od razu lepiej

( spedzam Sylwestra z osobami na ktorych mi naprawde zalezy.....to znaczy jednej brak....no ale sila wyzsza...(Happy New Year Daddy,0) ,0)




:,0)
02:05 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
opisze moje ostatnie wspomnienia z zeszlego wieku:
(krotko,ale tresciwie,0)
moje marzenia sie spelnily,jak kazde szczesliwe zakonczenie byla to tragedia






hehe
;,0),0),0)




i to wszystko
nic wiecej juz nie bedzie na temat przeszlosci
:,0)
02:02 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
urodzilam sie na nowo
:,0)



(hehe pierwsza......tzn pierwszy wpis na nlog-u w tym wieku nalezy do mnie ,0)


00:28 / 01.01.2001
link
komentarz (1)
hehe.... :,0)
nie pamietam kiedy ostatni raz o tej porze w Sylwestra bylam trzezwa :,0)
...( w podstawowce ?,0)
....pozniej to kilku nawet nie dotrzymalam :,0)
a teraz zaczne pic dokladnie o 24:00...

zagadka na dzisiaj : jaki potwor depcze taki dar jak zaufanie ?
(dlaczego na dzisiaj ? .....bo jutro bedzie juz nie aktualna
hehe... jutro nie bedzie juz zadnych potworow i im podobnych.....co ja mowie jutro? ......hehe za pare minut !!!
yeeees! ,0)

ZEGNAM TEN POPIERDOLONY 2000 ROK !
i najgorszemu wrogowi nie zycze takiego

.....jakby ziemia nie byla zamarznieta,to zakopalabym kartke z napisem rok 2000 gleboko,zadeptalabym i poplula.......

ja nie moge.....ale sie ciesze , ze on juz sie skonczyl(ok...jeszcze pare min,0) i ze juz nie wroci ( chyba , ze w najgorszych moich snach.....hehe,0)

oki jeszcze pare slow w tym wieku :

NIECH ZDROWIE,SZCZESCIE,MILOSC,SPRAWIEDLIWOSC i WSZYSTKO CO SZLACHETNE I DOBRE NIE OPUSCI WAS W NOWYM ROKU

:,0)






12:30 / 31.12.2000
link
komentarz (1)
jak ja sie ciesze
jak ja sie strasznie ciesze , ze jeszcze tylko pare godzin i ze bedzie mozna powiedziec , ze ten rok sie skonczyl
ten parszywy rok
dotychczas najgorszy w moim zyciu

(poczawszy od stycznia , skonczywszy na grudniu ,0)

teraz bedzie inaczej(musi byc inaczej,0)
wierze , ze bedzie inaczej....a wiara czasami nawet przenosi gory
bedzie przede wszystkim lepiej
wszystko co ZLE precz z mego zycia !!!

(....hehe...wydaje mi sie,ze juz posluchalo i juz nie ma ^ZLA^ .....od razu lepiej sie czuje :,0),0)


jeszcze sie Nowy Rok nie zaczal , a mnie juz sie podoba
:,0)
01:30 / 31.12.2000
link
komentarz (1)
no wreszcie.....
znalazlam dobrej jakosci mp3 "dreaming of you " Seleny
***
SELENA
***


:,0)


15:13 / 30.12.2000
link
komentarz (1)
od czego by tu zaczac?
....moze tak : tata pojechal,mama zle sie czula,wiec sie polozyla spac,ja bylam glodna ,poszlam do kuchni , a tam na piecyku stal jakis gulasz
podgrzalam i zjadlam
wstala mama , weszla do kuchni i sie zapytala : "gdzie jest jedzenie dla psow?"
(bez komentarza,0)


jak zaczne szczekac to dam znac :,0)
ps.ale takiego dobrego "gulaszu" to dawno nie jadlam ( no nie.....starsza jeszcze do teraz sie ze mnie smieje... ,0)
21:32 / 29.12.2000
link
komentarz (1)
kto by pomyslal......caly jeden dzien nie wchodzilam do sieci,pomimo , ze moglam.....
i zyje :,0)
i to nawet nie najgorzej
tststs... cos mi sie wydaje , ze ten Nowy Rok ( czy jak tam kto woli Wiek,0)....przyniesie wiele nowych zmian w moim zyciu...
no i dobrze
12:20 / 28.12.2000
link
komentarz (1)
ale sie wczoraj zgrzalam( dosyc ,ze po jednym juz cos czulam,to jeszcze zatankowalam 3 nastepne...,0)
porozmawialam z ojcem( powiedzial,ze trzeba pomagac ludziom,ale nie kosztem wlasnego zdrowia......ja na to ,ze nie potrafie....on:"jeszcze sie nauczysz" ,0)
wierze mu
wyjezdza w sobote,zobacze go pewnie dopiero za jakies 2 miesiace ( bo nastepnym razem jak przyjedzie,to ja akurat bede miec metek w ustroniu...,0)
jejku......jak ja kocham mojego tate!!!
23:49 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
...ale ciesze sie ,ze sa osoby takie jak Ty
:,0)
23:46 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
no tak Mikolaku,tylko niestety wiekszosc osob wogole sie nad tym nie zastanawia/nie przejmuje....no ale takie jest zycie....
23:10 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
zeby napisac moj ostatni wpis zdenerwowaly mnie wpisy osoby na ktorej n-log na pewno juz nie wejde
poza tym moja "intuicja "mowi mi ,ze ta osoba konfabuluje...
i pierdolic....moze ma taka potrzebe.....ale klamstw to ja nie lubie czytac
zreszta czym ja sie tu przejmuje???
nlog jest po to ,zeby pisac to co sie komu zywnie podoba...( i dzieki temu wiekszosc z nas tutaj wchodzi ,0)wiec sorry....(wlasciwie nie mam prawa do tego ,zeby sie podkurwiac tym co ktos napisal...i wogole komentowac..no ale ,ze tak sie stalo...,0)

23:07 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
ze niby ja mam problemy?
(gowno prawda,0)
przypomnialam wlasnie sobie te wszystkie lata studiow
i te moje problemy ,to "sie kryja " w porownaniu z problemami innych(co nie znaczy,ze nie porusze ich tutaj.....no ale .....bez PRZESADY!,0)
nie tylko moje.....wiekszosci......ale NIEWIELE OSOB ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWE!!!!!
wiekszosc osob zapatrzona sama w siebie nie widzi nic poza swoimi problemami i samym soba
egoizm?
moze
bardziej "masochizm".....uwazanie sie za osobe "tylko i wylacznie" cierpiaca
ok
jak komus z tym dobrze.....pfffff
"it`s my life"........motto.....tylko why wiekszosc zapomina ,ze kurwa nie jest sama na tym swiecie?????
"bo ja tak chce" " nikt mnie nie obchodzi" "nie przejmuje sie nikim/niczym""nikt mnie nie rozumie""chce umrzec"......moja odpowiedz :i kurwa dobrze ,ze was nikt nie rozumie( bo jakby chcial,to stal by sie taki jak wy......a mianowicie:
S A M O L U B N Y
W P A T R Z O N Y W S I E B I E ,0)

jezeli ktos mysli ,ze jest jedynym na tym swiecie "romantykiem",osoba ktora przezywa cierpienia,meki,udreki,niepowodzenia zyciowe/milosne to sie grubo myli....

["jezeli myslisz ,ze swiat moze obejsc sie bez Ciebie.....to sie mylisz,jezeli natomiast myslisz ,ze Ty mozesz obejsc sie bez swiata calego to mylisz sie jeszcze bardziej"]



22:35 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
***
DARUDE
***
22:03 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
no i gdzie ja bym podejrzewala ,ze nawale sie jednym piwem...
moze dlatego,ze dawno nie pilam...
....ale dzisiaj juz nie wytrzymalam
po raz kolejny odkrylam,ze mam nie tylko sumienie ( co by w sumie bylo nie najgorsze,0) ale ,ze jestem slaba i nie moge patrzec na bol innych
zdarza sie
ale ja w sumie nie powinnam sobie na to pozwolic
chyba minelam sie z powolaniem
tzn w sumie wszyscy to we mnie chwala,ze podchodze z sercem do pacjentow,ale ja na tym tyle trace ,ze szok....
poprostu nie daje sobie z tym rady
( zawsze chcialam,tak jak moj ojciec zostac chirurgiem,ale szybko zdalam sobie sprawe z tego ,ze totalnie zalamalabym sie ,jakby mi pacjent umarl na stole......wiec pomyslalam....stomatologia.....tutaj przynajmniej rzadziej (chociaz tez,0) zdarza sie zeby ktos wykorkowal..,0)
no i kurwa mam za swoje
fuck!
dzisiaj mialam tylko 6 pacjentow....ale za to jakich.....ok rozumiem...inni lekarze wysylaja na klinike,ale na klinice oprocz "super" "extra" adiunktow,profesorow i specjalistow przyjmuja rowniez starzysci ,tacy jak ja... i potem to ja przyjmuje kurwa pacjentow,ktorych "normalny" stomatolog nie chcial przyjac.....(ok niby "pod okiem" tych "wyzszych ",ale jak ja cos spierdole to tylko ja i nikt inny ,0)
tak wiec dzisiaj mialam oprocz dziecka,ktore jak zaczelo drzec paszczeke,to ja sama myslalam ,ze sie rozplacze.....nie mowiac o tym ,ze mnie pogryzlo(nawet lusterka mu nie moglam wlozyc... a co dopiero kleszcze,0)
no ,ale po 20 min rozmowy dalo sie naklonic,zeby otworzyc paszcze(jakby byl u mnie pierwszy raz w zyciu ,to byloby latwiej....ale oczywiscie wczesniej byl u jakiegos kretyna,ktory mu bez znieczulenia usunal prawie polowe uzebienia....wiec sie nie dziwie ,ze maly ma uraz,0)
a po nim mialam osobe psychicznie chora,ktora ma do usuniecia ok 6 zebow( no taa..."zebow"ladnie powiedziane....wlasciwie to sa takie "zgliszcza",ktore pozostaly....a z takimi to najtrudniej....dlubanina,jak sam skurczybyk( ale nie istotne - przyzwyczailam sie,0)
ok
w sumie mam podejscie i cierpliwosc do takich osob ( a nawet ciesze sie ,ze takie osoby przychodza do mnie ,a nie do osob,ktorzy nie maja cierpliwosci,0)
(tez dzisiaj uslyszalam tekst innego lekarza:"nie chce dac sobie usunac? to pod narkoze!"....no tak,tylko ze ogolna narkoza jest ogolnym obciazeniem dla organizmu,a bardzo czesto osoby leczace sie psychicznie maja slabe serce,wiec po co ? ..jezeli mozna inaczej ? ....no tak ,tylko ,ze wiekszosc lekarzy "nie ma czasu "... ja na szczescie mam ( przynajmniej na razie,ale nie wiem czy zalezy to od charakteru czy od "znieczulicy"...mnie sie wydaje ,ze raczej od charakteru....no ale "pozyjemy , zobaczymy",0)
i nawet satysfakcja jest wieksza,ze pomoglo sie komus , z kim sie trudniej wspolpracuje
wieksze wyzwanie= wieksza satysfakcja

ale serce mi sie kraja ,jak musze slyszec placz niewinnych dzieci i jak widze osoby , ktore sa nieuleczalnie chore...
zobaczymy jutro
wiem juz na pewno ,ze ta osoba,ktora oprocz ociazen ogolnych ma jeszcze psychiczne ,przyjdzie do mnie ,bo tak jej sie spodobalo,ze powiedziala,ze nikomu innemu nie da sie dotknac i ze przyjdzie jutro
w sumie milo
bardzo milo
a ja nie mam innego wyjscia,jak tylko wziasc sie kurwa w garsc i cieszyc,ze pacjenci mnie tak lubia
wiem....musze byc silna
nie tylko tyle co musze
ale
BEDE SILNA!!!



20:25 / 27.12.2000
link
komentarz (0)
***

DARUDE RULEZ !!!

***
19:38 / 27.12.2000
link
komentarz (1)
jakbym miala codziennie dojezdzac do pracy te 50 kilosow to bym chyba zwariowala szybciej niz to nastapi...(ta mgla,te drogi,te "losie" za kolkami swoich "ferrari"...tragedia,0)
dobrze ,ze jeszcze tylko 2 dni
....no ale przynajmniej jestem home,a nie w jakims opuszczonym akademiku
:,0)
23:34 / 26.12.2000
link
komentarz (1)
°
moja komorka

wczesniej to chodzilam z nia nawet do lazienki i nie moglam zasnac dopoki nie lezala kolo mnie
... a teraz nawet nie wiem gdzie jest
stala sie niepotrzebna
obojetna

poszukam jej jutro(dobrze ,ze mam na popoludnie,0)
°
19:48 / 26.12.2000
link
komentarz (1)
"raz sie pomylilam"???
chce sie chyba przekonac do czegos w co nie wierze...
...no ale innego wyjasnienia nie moge znalezc,wiec chyba wole myslec ,ze sie pomylilam

ach,pieprzyc to (tak napewno najlatwiej lol ;,0)
juz wiem na czym polega moj problem...ja poprostu za duzo "o tym " mysle...no ale co mam robic z ta moja "mozgownica"?
wczesniej to ja przynajmniej zasmiecalam albo wiedza,albo czyms "wyskokowym"........a teraz jak juz od pewnego czasu wogole nie pije,to pozostaje mi tylko nauka...a uczyc mi sie juz nie chce
fuck! jak tak dalej pojdzie to bede musiala sie znowu zaczac uczyc i bede chyba pierwsza osoba z mojego roku,ktora jako pierwsza zrobi doktorat...(hehe nie glupi pomysl....trzeba sie nad tym powaznie zastanowic,0)

najgorsze to to,ze uciekam przed sama soba....i cos mi sie wydaje , ze nie zdolam

przydaloby mi sie jakies pranie mozgu :,0)

18:19 / 26.12.2000
link
komentarz (1)
no i tak
Swieta sobie przeszly,oprocz jednego malego incydentu,a mianowicie puszczenia pawia w Wigilie przez mojego pieska(po uprzednim nazarciu sie wlosow anielskich z choinki,0)to minely raczej spokojnie i milo

wczoraj bylam na slubie koscielnym mojej kolezanki
bylo uroczo
uwazam ,ze beda szczesliwi( Panu Mlodemu patrzylo "dobrze z oczu"... i pomimo , iz niektorzy mowia,ze zbyt predko sie heitneli,to i tak uwazam ,ze postapili dobrze .....pffff a na co wlasciwie mieli jeszcze czekac?
jezeli im ze soba dobrze to why not? ,0)
a tak apropos "patrzenia dobrze z oczu".....to ostatnio jak powiedzialam kolezance (oczywiscie nie pannie mlodej,0),ze takiemu innemu "panu mlodemu" zle patrzy,to nie trzeba bylo dlugo czekac,zeby sie przekonac ,ze mialam racje (chociaz wszyscy ktorych znam jak jeden maz mowili ,ze oni do siebie "idealnie pasuja"...,0)
no tak...wlasnie sie rozwodza (nawet sie nie zdziwilam jak sie o tym ostatnio dowiedzialam,0)
wykrakalam?
nie
nie wykrakalam ,poprostu wystarczy komus spojrzec gleboko w oczy ,zeby wiedziec czy ma czyste sumienie ,czy nie (" oczy zwierciadlem duszy?",0)
cos w tym jest
ja jak dotychczas tylko raz sie pomylilam co do oceny kogos( raz ,a pozadnie,0)
no coz....zdarza sie
02:40 / 25.12.2000
link
komentarz (1)
wlasnie skonczylam ogladac"casablance"(tym razem przynajmniej na dvd,0)
humor mam do niczego

ahhh....ide spac
13:08 / 23.12.2000
link
komentarz (1)
Swieta Bozego Narodzenia
dla jednych cos wspanialego,dla innych wogole moglo by ich nie byc...

a ja juz sama nie wiem...
jak otacza mnie rodzina,jak jest co robic ,to chodze sobie zadowolona po domu i podspiewuje pod nosem piosenki swiateczne( ostatnio dorwalam jakies cd angielskojezyczne,na ktorym wszystkie piosenki/koledy sa pogodne,0)
efekt:piosenki sa pogodne to i ja tez

ale sa tez takie chwile jak teraz
wszyscy pojechali na zakupy,ja zostalam pilnowac psy i dom

jestem sama

nie minelo 5 min odkad wyjechali a ja wybuchnelam placzem
ok. schiza.
ale dlaczego?
przeciez dotychczas nigdy cos takiego mi sie nie zdarzalo
zawsze cieszylam sie z nadchodzacych Swiat,z tego niepowtarzalnego "klimatu"
....a teraz?

zastanawiam sie czy ta moja radosc to tylko wytwor mojej wyobrazni,takie...oszukiwanie samej siebie ,ze jest dobrze ,pomimo ze nie jest?
pierwszy raz w zyciu nie dziwie sie,ze w tym okresie odnotowuja najwiecej samobojstw....dobrze ,ze mam rodzicow i przyjaciol,naprawde nie wiem co bym zrobila jakbym byla calkiem sama...

no wlasnie S A M O T N O S C ...
takie "cos" dziwnego....sa momenty kiedy czlowiek potrzebuje/musi byc sam,ale one sa rzadkie
kazdy potrzebuje kogos i na dluzsza mete to jest nie do wytrzymania
czlowiek-takie zwierze przystosowane do zycia w stadzie
23:09 / 22.12.2000
link
komentarz (1)
...ach i jeszcze jedno:
"zycie to jedyne co tak naprawde posiadamy,wiec sprobojmy zrobic z niego cos najlepszego".....ja sie przynajmniej postaram

nie od poniedzialku,nie od Nowego Roku...
OD T E R A Z !
23:00 / 22.12.2000
link
komentarz (1)
ta "magia" zblizajacych sie Swiat Bozego Narodzenia jest niesamowita :,0)
KOCHAM MOJA RODZINE!
...jutro na zakupy,w niedziele ubieranie choinki i Kolacja Wigilijna,w poniedzialek na slub kumpeli,we wtrorek do rodzinki,a w srode back do roboty.....ale to wszystko szybko zleci...
17:04 / 22.12.2000
link
komentarz (1)
no i znowu w domciu :,0)
kupilam sobie suknie balowa
w sumie to nic szczegolnego,a jednak jak to czasami niektorym kobietom(czyt.mnie....hehe,0) nie wiele do szczescia potrzeba lol ;,0)

po co ja kupilam?( przeciez na sylwestra nigdzie sie nie wybieram i nie mam pojecia,kiedy bede miala okazje ja"publicznie"zalozyc..,0)
ktos moglby sobie pomyslec,ze "wyrzucilam" pieniadze.....otoz NIE!

cale zycie chcialam miec wlasnie taka ,a nie inna i jak ja zobaczylam na wystawie to wiedzialam,ze "znamy sie od lat"(wprawdzie jak zobaczylam cene,to przez nastepne pol godziny chodzilam ubrana wlasnie w "nia" i zastanawialam sie ,czy ja jestem jeszcze normalna...tyle kasy ...kupic,czy nie kupic....dac zadatek,czy nie...,0)
nie mowiac o tym,ze jak ja zalozylam,to lezala na mnie jak ulal
poprostu...
P E R F E K T !

i wtedy doszlam do wniosku,ze wlasciwie dlaczego nie???
dlaczego nie mialabym spelnic swojego marzenia(pierdolic to ,ze najprawdopodobniej zanim gdzies w niej wyjde to juz nie bedzie pasowac....hehe,0)
zobaczylam sie jeszcze raz w lustrze(wygladalam jak ksiezniczka :,0),spojrzalam na gapiow...kumpela mnie jeszcze "podjudzila"no i ja kupilam
i ja mam
jest moja i jest piekna
:,0)
(zaloze ja do kolacji wigilijnej i wogole bede ja sobie zakladac po domu kiedy tylko bede miala na to ochote,0)
rzecz materialna,a jednak potrafi ucieszyc(nie zabiera wszystkich smutkow,ale chociaz przez moment sprawia,ze sie dobrze czuje...,no i dobrze...,0)
narcyzm? proznosc?
nie wiem,ale od czasu do czasu tez sie przydaje
:,0)



23:36 / 17.12.2000
link
komentarz (1)
dlaczego ja tak wszystko przezywam?
nie wiem....
ale jezeli chodzi o piosenke Janet Jackson "Doesn`t matter" to w sumie ciesze sie ,ze przezywam to tak ,a nie inaczej.....

"doesn`t really matter what the eye is seeing
`cause I`m in love with inner being
doesn`t really matter what they belive
what matters to me is you`re nutty-nutty-nutty for me"
.....
wiem ,ze nigdy nie bede w stanie obdarzyc kogos uczuciami tylko na podstawie wygladu, bo zdaje sobie sprawe z tego ,ze to nie jest najwazniejsze.....jezeli ktos chce sie z kims "zestarzec" to musi znalezc w partnerze przyjaciela....kogos komu pomimo wygladu bedzie mogl powierzyc swoje mysli.....w pewnym sensie swoje zycie
bo przeciez uroda przemija
ale tylko ona
reszta pozostaje
( co nie znaczy,ze bylabym w stanie byc z kims na ktorego widok wlaczyl by mi sie "zyglinek".....chociaz "nie mow hop, dopoki nie przeskoczysz"....,0)

druga po niej to (o nie.....hehe .....to nie freestyler......lol ;,0) to Mel .C i jej "never be the same again".....chociaz jak jej teraz slucham to slysze cos innego niz wczesniej,0)
tak juz jest
probojemy slyszec w piosenkach to co nas dotyczy......a jezeli los obroci sie w inna niz dotychczas strone,to nawet w tej samej piosence czlowiek proboje znalezc to ,co w danym momencie dotyczy jego....
w moim wypadku jedyne co pozostalo w "never be the same again" to tylko tytul i cytat" nothing ventured nothing gained"...
ahhh....ide spac....
jutro do pracy,a nie chce zeby ktos ucierpial z tego powodu ,ze jestem nie wyspana
....ok....jeszcze Iglesias&Houston "Could I.."....ale obiecuje ,ze tym razem sie nie rozplacze

zajrze tu dopiero w piatek
bu........
moj nlog
chlip,chlip....
hehe.....jakos to przezyje
(musze,0)
CYa
:,0)
20:58 / 17.12.2000
link
komentarz (1)
bylam dzisiaj w Krakowie.....wprawdzie wyciagnieto mnie do niego sila....ale okazalo sie ,ze bylo fajnie,nawet przyjemnie :,0)
najlepsze sa te stragany na rynku z grzancem itp(glosie starej alkoholiczki milcz!!!....hehe,0)

zapomnialam.....moj kochany piesek widzial wczoraj po raz pierwszy w swoim zyciu snieg :,0)
hihi.....szakal szalal jak szalony......nie moglam jej wciagnac spowrotem do domu(......diablica.....,0)dobrze ,ze jest czarna(przynajmniej jej nie zgubilam,0)
.....moja kochana Leila...(po arabsku tzn "noc" `cause jest taka cala czarna,0)
:,0)
23:35 / 16.12.2000
link
komentarz (1)
no tak,wczoraj przestalam brac antybioty ,a juz dzisiaj moj mlodszy kuzyn wysmarowal mnie tak sniegiem....
przed chwila wrocilam home
weszlam na nloga,ale nie wiedzialam ,co pisac , wiec troche sobie poczytalam inne wpisy....i pozwole sobie skomentowac niektore(mam nadzieje,ze nikt mi tego nie bedzie mial za zle,0)
____
SYL: no wlasnie..po co tam dzwoniles?....ok,jest Ci smutno ,wiem ,ze czasami trudno jest to wytrzymac....ale dzwonic do kogos kogo to Ty zostawiles? Sproboj to w sobie przezwyciezyc...to nie "ta",a jezeli to nie "ta" to daj sobie spokoj(przy okazji jej tez,0)
a "Malgorzate"zobaczysz ,ze jeszcze spotkasz...i to wtedy jak sie tego najmniej bedziesz spodziewac....."uszy do gory" ;,0)
____
SUGAR: ..hehe,wiesz ja tez calkiem niedawno bylam "aniolkiem"...no ale wszystko sie zmienia i obecnie nie jestem juz "aniolkiem"(tzn w sumie jestem,ale juz nie tym ,ktorym bylam wczesniej,a dokladniej nie "Jego" aniolkiem,0)
....hehe btw przypomniala mi sie pewna bajka o aniolku:
"pewnego Bozego Narodzenia ,bardzo dawno temu,Swiety Mikolaj przygotowywal sie do swojej corocznej podrozy,jednak wszedzie zaczely sie pojawiac problemy
4 z jego elfow zachorowalo,a zastepcy nie produkowali tak szybko zabawek,wiec Mikolaj zaczal sie bac ,ze nie zdazy...
nastepnie Pani Mikolajowa oswiadczyla mu,ze przyjezdza do nich na Swieta jej mama,co bardzo zdenerwowalo Mikolaja...na domiar zlego,kiedy poszedl zaprzegac renifery,okazalo sie ze 3 z nich sa w zaawansowanej ciazy,a 2 inne przeskoczyly przez plot i zwialy(Bog jeden wie dokad,0)
Mikolaj zdenerwowal sie jeszcze bardziej
kiedy zaczal pakowac sanie,jeden z workow sie rozwalil,a wszystkie zabawki sie rozsypaly...wkurzony Mikolaj postanowil wrocic do domu i napic sie whisky,kiedy jednak otworzyl barek,okazalo sie ,ze elfy schowaly caly alkohol i nic nie bylo do wypicia...roztrzesiony Mikolaj upuscil szklanke,ktora sie rozbila w drobny mak.....poszedl po miotle,ale okazalo sie ,ze myszy ja zjadly...
i wlasnie wtedy zadzwonil dzwonek do drzwi,Mikolaj poszedl otworzyc,a za drzwiami stal maly aniolek z piekna,wielka choinka
aniolek radosnie zawolal:"Wesolych Swiat Mikolaju!! czyz nie piekny mamy dzisiaj dzien?przynioslem dla ciebie choinke,prawda,ze jest wspaniala?gdzie chcialbys zebym ja wsadzil?
..no i stad wziela sie tradycja aniolka na czubku choinki ;,0)

________
MASKLIN- postaram sie :,0),0) , ale mam nadzieje ,ze nie bedziesz mial mi za zle ,jak bede chciala zmienic kolor wlosow?...lol ;,0)


14:33 / 16.12.2000
link
komentarz (1)
Mikolak :,0)...hehe dzieki! (ty tez sie nie "puszczaj"....lol,0)
(w tym miejscu bylby odnosnik do tego co napisal Mikolak,ale ze takowych nie potrafie robic,to odnosnika nie bedzie,0)
:,0)
14:31 / 16.12.2000
link
komentarz (1)
nie moge uwierzyc.....
WLASNIE PADA PIERWSZY TEJ ZIMY SNIEG!!!!!!!
:,0),0),0),0),0),0),0)

(w tym roku to juz nie odpuszcze....naucze sie jezdzic na desce!....umiem na nartach,a slyszalam, ze jak ktos umie na nartach,to na desce sie szybko uczy....btw slyszalam,ze jezeli ktos wogole nie umie jezdzic to na desce latwiej.....ile w tym prawdy?...niedlugo sie okaze,0)
08:05 / 16.12.2000
link
komentarz (1)
pffff.....ale muzyka wplywa niesamowicie na nastroj...bleee
....jestem momentami zalosna(znowu sie rozkleilam...FUCK!,0)

Iglesias&Houston"could I have this kiss forever?"
.....hehe....juz wam odpowiadam :NIE(!,0)( ...oops sorry ,0): NO

(..no ale glos to Whitney ma niesamowity,0)

ok
gdzie moj freestyler?
no!od razu lepiej...
06:29 / 16.12.2000
link
komentarz (1)
pies chcial na spacer
ok
wstalam,wypuscilam ja,ona wyszla 2m , spojrzala w niebo i wrocila
ok
ALE DLACZEGO JA JUZ NIE MOGE ZASNAC?
...tak jak dwie poprzednie rzeczy bylam jeszcze w stanie zrozumiec,tak tego juz nie
;,0)
22:29 / 15.12.2000
link
komentarz (1)
...jest tylko jedna rzecz lepsza od bigosu,
a mianowicie kilkakrotnie podgrzewany bigos :,0)

mniaaaam
13:25 / 15.12.2000
link
komentarz (1)
musze powiedziec ,ze jestem zadowolona z efektu mojej pracy
:,0)

wprawdzie moj komp juz nie przypomina mojego (calkowita zmiana"szaty graficznej",0)
ale mnie sie podoba

23:26 / 14.12.2000
link
komentarz (1)
po co ja wlasciwie ogladam AllyMcBeal?
pfff....pewnie z przyzwaczajenia.....(moglam sobie dzisiaj oszczedzic,0)
( ***przynajmniej mialabym spokojny sen*** ,0)
to zdanie Billego na koncu odcinka dalo troche do myslenia...
:(
zwlaszcza,ze dokladnie to samo zdanie tez juz kiedys od kogos uslyszalam
kogos kogo juz nie ma...


(nie wiem co jest lepsze
wiedziec o tym ,ze sie umiera,czy nie?,0)

ok.ludzie umieraja w rozny sposob( ze starosci,w wypadkach ,katastrofach,z czyjejs reki czy tez ze swojej....itd,0)
ale najbardziej wkurwia mnie to ,ze dzisiejsza medycyna jest jeszcze tak strasznie uposledzona,ze nie moze pomoc tym ludziom ,ktorzy chca zyc...

wydaje sie ze jestesmy juz tak "daleko",ze juz tyle osiagnelismy
ale to wszystko gowno prawda
dopoki nie bedzie mozna wyleczyc KAZDEJ choroby....to medycyna bedzie tylko "przedluzaczem"

B E Z R A D N O S C ....to chyba najgorsze uczucie na swiecie

(ok,wiem,wiem...kilkaset lat temu bylo jeszcze gorzej,chociazby penicylina itd. ,ale pradu tez wtedy nie bylo,wiec...,0)

jedyne co pozostalo,to tylko modlic sie,zeby rozwoj medycyny postepowal jak najszybciej w dobrym kierunku

no a co ma byc,to bedzie







21:34 / 14.12.2000
link
komentarz (1)

starsza sie wlasnie zapytala jak ja moge tego juz tyle miesiecy sluchac....byla zdziwiona"ze tez mi sie to jeszcze nie znudzilo"
(....hehe....a ja myslalam,ze jej juz nic nie jest w stanie zdziwic,0)
hyh,a moze chciala powiedziec mi w "delikatny" sposob ,ze to ona nie moze juz tego sluchac....lol
ejj..nie....jakby chciala,to by przeciez powiedziala


21:15 / 14.12.2000
link
komentarz (1)
kilka godzin wyrzywalam sie dzisiaj artystycznie w winamp visualization studio.....!!!
a jaki "teledysk" zmajstrowalam do mojego freestylera.....nawet dj gismo by sie nie powstydzil....(!,0) ...nawet jak wpisalam refren to od razu trafilam w 80% w czestotliwosc :,0)
..potem jeszcze tylko zgasilam swiatlo w pokoju,wrzucilam na fullscreen i naglosnienie na maxa.......
i ..to byl poprostu
O D L O T


hehe.....to w dalszym ciagu jest odlot.... :,0)

:,0)
16:50 / 14.12.2000
link
komentarz (1)
no i znalazlam sobie nowe motto :
"Nie boj sie wielkiego kroku-nie pokonasz przepasci dwoma malymi"
~David Lloyd George~
.....hehe juz nawet wiem do czego ono mi sie przyda......


ale psst...narazie nie bede zapeszac
(ale mam power,az sama sie dziwie......hehe co oni wlasciwie dodaja jeszcze do tych antybiotykow...lol ........tststs ....bede musiala przeczytac ulotke ;,0)
21:49 / 13.12.2000
link
komentarz (1)
ja zaraz oszaleje...!!!
wszystko przez to,ze jestem chora i musze siedziec w domu!
zamiast zajac sie czyms porzytecznym to nie(!,0)...musze na nowo rozdrapywac rany,ktore sie jeszcze nawet nie zdazyly zagoic
a z drugiej strony to po co pisal do mnie w piatek te wszystkie sms-y
...?????????????????????
no dobra,zalozmy ,ze byl pijany...no ale czego wlasciwie on jeszcze ode mnie chce?!

*a moze to ja popelnilam blad pokazujac mu jak bardzo go kocham?(no ale ktos mi kiedys powiedzial,ze wlasnych uczuc nie powinno sie wstydzic i ukrywac,wiec...,0)
*moze lepiej by bylo gdyby tego wszystkiego nie wiedzial?(i nie byl tego swiadom,bo moze teraz ma wyrzuty sumienia,ze mnie zranil....jezeli to ten przypadek,to niech sie nie martwi....naleze do ludzi,ktorych mozna latwo zranic,ale ktorzy zawsze dadza sobie rade,0)
*moze mysli,ze trudno mu bedzie znalezc kogos,kto go bedzie potrafil tak bezgranicznie kochac jak ja?(jezeli tak,to jest w bledzie...milosc jest jedna i jezeli go ktos bedzie kochal naprawde to tak samo silnie jak ja-tak mi sie przynajmniej wydaje,0)
*moze zdal sobie sprawe,ze lepiej byc kochanym,niz kochac?(nie,nie...to brzmi zbyt zalosnie...on jest zbyt pewny siebie,zeby cos takiego pomyslec,0)
*a moze poprostu ma w pamieci wszystkie te nasze wspolnie spedzone chwile,ktore sama czesto przywoluje....no tak ....tylko ,ze jezeli ja je przywoluje to jest to w pelni zrozumiale,bo ...
ach.....nie wazne
za duzo pytan
za malo logicznych odpowiedzi
.....zreszta nad czym ja sie tu wogole zastanawiam!?
albo sie kogos kocha,albo nie
proste
"...niestety odszedl,pewnie musialo tak byc....zycia nie mozna zmienic,a jednak trzeba zyc..."
hehehe....wiec ide zarzyc antybiotyki,bo juz czas :,0)

ten kawalek mnie pozytywnie nastraja....yeah.....
Bomfunk Mc`s FREESTYLER....to byly imprezy....dobrze,ze sie juz niedlugo skonczy advent i zacznie karnawal.....czuje ,ze sie wyszaleje...
(ta...jezeli zaraz nie zazyje tych antybiotykow,to juz widze jak "szaleje".....hehe,0)

eeh pluje na te chorobe.....pffffuj!
20:14 / 13.12.2000
link
komentarz (1)
Bomfunk Mc`s FREESTYLER....uwielbiam ten kawalek!!!
00:06 / 13.12.2000
link
komentarz (1)
na mdr lecial dzisiaj program o LasVegas ,jako miescie "snow i koszmarow"
miedzy innymi pokazali znajdujace sie 10min autem od glownej ulicy "miasteczko seniorow"(takie miasto w miescie,pilnowane przez 400 prywatnych policjantow, gdzie ludzie bedacy na emeryturze czekaja na swoj "koniec"....a tak by the way to maja tam super:kazdy ma swoj bungalow i melexa,ktorym moze sie poruszac po calym kompleksie i wogole maja tam wszystko na miejscu..wiec spedzaja sobie milo czas,0)
..ale nie o tym chcialam
pokazywali pewne malzenstwo,ktore o tym wszystkim opowiadalo...byli po 70-tce,w pewnym momencie zona poszla na jakis kurs,a maz wyciagnal stare zdjecia i zaczal pokazywac je do kamery i opowiadac jacy byli kiedys szczesliwi i jak duzo przezyli razem,jak szaleli,jak jezdzili na ryby,a teraz juz nie maja sily...
i znowu uzmyslowilam sobie jakie to zycie jest cholernie krotkie, i ze to JA "niedlugo"bede ogladac zdjecia z przed kilkudziesieciu lat i wspominac "stare,dobre czasy",kiedy to czlowiek jeszcze mogl bez problemu i zadyszki zbiec po schodach
no ale coz zrobic,czasu nie da sie ani cofnac,ani zatrzymac,trzeba sie z tym pogodzic,wiem
zal mi tylko tych "pustych" dni,tych minut,ktorych nie wykorzystuje w pelni...
15:52 / 12.12.2000
link
komentarz (1)
no i sie doigralam...
myslalam,ze obejdzie sie bez antybiotykow(skonczyl mi sie katar,kaszle tylko czasami,0)....az tu nagle dostalam takiej goraczki,ze jestem na pierwszym w moim zyciu L4...
hehe...przynajmniej wygonie chorobsko i "uporzadkuje" pare rzeczy w kompie

nawet od komorki zrobilam sobie wolne-pierwszy raz w moim zyciu chcialam ja tylko "troche" dokarmic przed wyjazdem...(a biedaczka "zre" od piatku do teraz,0)i zostawilam ja w akademiku...dobrze,ze wiekszosc nr.tel. mam jeszcze w kompie...
tststs....jak to teraz pisze,to dochodze do wniosku,ze najwyzszy czas spisac te wszystkie numery w "tradycjonalny"sposob na jakiejs kartce....(bo jak nie daj Boze zgubie komore, a komp zachoruje...nawet nie chce o tym myslec,0)
20:39 / 10.12.2000
link
komentarz (1)
przyznam sie bez bicia,ze ogladam ostatnio brazylijskie seriale :,0)
..a wlasciwie to od wakacji i dochodze do wniosku,ze one wcale nie sa takie glupie(poprostu z zycia wziete i tyle,0)
dokladnie
zycie czasami jest tak popierdolone,ze tylko chwycic kamere i nakrecic serial
mialam kiedys tam opisac "srode" z zeszlego tyg
...odsypialam....(wlasciwie co ja wtedy odsypialam?juz wiem..wtorkowa impreze andrzejkowa...a wlasciwie zwiazanego z nia kaca ;,0)
wlozylam sobie stopery do uszu,ale zapomnialam zamknac drzwi
w pewnym momencie uslyszalam niesamowity huk
otwieram oczy,wyjmuje stopery,a tu jakas panienka stoi w moich drzwiach i sie pyta czy u mnie nie ma Beaty
ja dostalam takiej tachykardii,ze szok(nie lubie jak ktos mnie budzi..a wlasciwie to bylam wystraszona,bo nie wiedzialam co sie dzieje,0)
rozejrzalam sie dookola i mowie ,ze nie ma
panienka(pierwszy raz ja w zyciu widzialam,0) stoi dalej,pyta sie czy "napewno?",ja jej ,ze" tak "(powiedziala,ze sorry,zamknela drzwi i poszla,0)
w tym momencie zastanawialam sie ,czy tez na pewno juz nie spie
...nie istotne...ucieszyla mnie wizja dalszego snu
az tu nagle z mojej szafy wychodzi....Beata
no nie,wtedy to juz wogole zwatpilam
jak sie pozniej okazalo Beata weszla do szafy jak spalam,a tamta panienka szukala jej po akademiku,a ze Beata czesto siedzi u mnie(mieszka na przeciwko,0) i jeszcze na dodatek Kaska byla 5 min wczesniej u Beaty i powidziala ze Beata jest u siebie,to tamta panienka weszla do mnie
hehe.."weszla" zbyt lagodnie powiedziane...ona poprostu wparowala,a ten huk ,ktory mnie obudzil to bylo trzasniecie drzwi od pokoju Beaty(panienka-sorry za wyrazenie,ale nawet dzisiaj nie wiem jak miala na imie-jej tam nie zastala,wiec "lekko" je zamknela,0)
a o co cala akcja?
oczywiscie przez plec przeciwna
by the way to z faceta jest kretyn
chodzi z dziewczynka ponad 5 lat,ale jej nie kocha i nie wie,jak jej to powiedziec,wiec postanowil do tego celu wykorzystac Beate
(tzn tydzien wczesniej zerwal z panienka,poszedl na impreze,gdzie po pijaku Beata wymienila z nim ptialine,a ze on szalal za Beata juz od dluzszego czasu to doszedl do wniosku,ze jezeli Beata sie z nim pocalowala tzn ze juz ze soba chodza........tyle tylko ,ze Beata na drugi dzien od niego nic nie chciala,wiec postanowil wrocic znowu do swojej panienki i jej wszystko opowiedzial.....zapominajac jednak dodac,ze to on zarywal do Beaty,wiec ta panienka,ktora stala w moich drzwiach chciala dorwac Beate,zeby sprzedac jej kotleta,0)
nic dodac, nic ujac
mnie osobiscie jest zal tej panienki....bo jak jej nie kocha,to marne szanse,zeby to jeszcze zrobil
jest z nia z braku laku
i podejrzewam,ze predzej czy pozniej i tak ja zostawi
powinna zdac sobie sprawe z tego,ze "nigdy nic na sile"...
......owszem.... "powinna"....ale komus zakochanemu trudno jest to wytlumaczyc
dlatego mozna jej tylko wspolczuc.
18:44 / 10.12.2000
link
komentarz (1)
aaaale dzisiaj nudny i spiacy dzien ....
nic mi sie nie chce pisac
00:36 / 10.12.2000
link
komentarz (1)
ja nie moge!!!
weszlam sobie na ICQ ,a tu facet z ktorym nie rozmawialam od pol roku...(wczesniej duzo mi pomogl...hehe,wlasciwie to mial u mnie ksywe"psychoterapeuta",0)...jakos tak nasze drogi sie rozeszly,on zapracowany ,ja prawie wogole nie wchodzilam na ICQ...
wiedzialam,ze jego zona jest w ciazy z drugim dzieckiem(miala rodzic we wrzesniu,0)ale dopiero teraz dowiedzialam sie,ze to dziewczynka..
.....hehe trzeba to oblac :,0),0)
ide po piwo :,0)
17:53 / 09.12.2000
link
komentarz (1)
jak przyjemnie jest uslyszec"co ja bym bez ciebie zrobila"

szczerze mowiac ,to nawet wole nie myslec o tym(tyle osob przeciez ginie na skutek uduszenia sie wlasnymi wymiocinami,a jeszcze w jej wypadku,gdzie przy tym mdleje....,0)
fuck! nawet strach myslec "co by bylo gdyby",dlatego wole nie "gdybac"

ale stresior to i tak byl
nawet nie moge sobie teraz "chlapnac"na "rozluznienie",bo jakby trzeba bylo gdzies jechac itp.
dobrze,ze juz po wszystkim
12:43 / 09.12.2000
link
komentarz (1)
no ta...jak nie urok to...
ja juz prawie calkiem wyzdrowialam,to zeby sie zbyt dlugo nie cieszyc,moja starsza dzisiaj sie czyms zytrula(dobrze,ze bylam w domu,0)
najgorsze to to,ze na poczatku nie wiedzialam ,co sie dzieje-myslalam,ze ma zawal..wiec szybko do szafki po nitrogliceryne,potem jak zaczela mi mdlec,to juz wogole zwatpilam ,cisnieniomierz poszedl w ruch(przytaszczylam zestaw do reanimacji.....dobrze,ze mamy w domu to wszystko,0) ale jak zaczela wymiotowac,to kamien spadl mi z serca,bo przypomnialam sobie jak mi kiedys opowiadala,ze tak nie lubi wymiotowac,ze mdleje
2 godzinna akcja,a teraz spi....
ciesze sie,ze nie zaczelam panikowac,zawsze myslalam,ze w takiej sytuacji zapomne wszystko co mi tlukli przez te wszystkie lata studiow,ale okazalo sie,ze jednak do czegos mi sie one przydaly(mialam juz nawet przygotowany wenflon,zeby "w razie czego" tfu tfu tfu sie wkluc...,0)

po tym wszystkim czuje,ze wrocil mi power
i dobrze
najwyzszy czas
nie bede juz rozczulac sie nad soba( to nie ma sensu,0)
sa inne o wiele wazniejsze rzeczy,a mianowicie byc dla tych,ktorzy mnie potrzebuja
20:03 / 08.12.2000
link
komentarz (1)
ale mialam dzisiaj przezycie.....
kumpela,ktora jechala ze mna autem powiedziala,ze nie tylko uroslam jeszcze bardziej w jej oczach ale i ze bedzie wszem i wobec glosic jakim jestem wspanialym kierowca.... ;,0) hehe Izunia kochana.. ;,0)
.....a ja odwalilam dzisiaj takie piruety,ze az sie sama zdziwilam,ze z tego wszystkiego wyszlysmy calo( jechalam ok 50/h glowna,az mi tu nagle facet jakims mondeo z prawej.....qrde to byly sekundy i nawet nie pamietam dokladnie co zrobilam,ale wszyscy postawili oczy... jezioro labedzie ,0)
nawet nie mialam ochoty go zwyzywac
19:07 / 03.12.2000
link
komentarz (1)
wiem,wiem......mialam dzisiaj opisac jeszcze pare rzeczy.....
.....ale mi sie poprostu nie chce
dobrze,ze jutro spadam dopiero w poludnie(przynajmniej sie wyspie,0)
teraz jeszcze odpisze na pare maili i gasze kompa,bo inaczej nic mi juz z tych moich oczet nie zostanie
19:45 / 02.12.2000
link
komentarz (1)
wiem,ze niektorzy nazywaja to "naiwnymi marzeniami"....ale pragne byc tam,gdzie milosc wierna jest...
18:58 / 02.12.2000
link
komentarz (1)
heh......troche dlugi byl ten spacer....lol ;,0)
ale jestem back
nie pamietam kiedy bylam tak chora...bleeee(nawet na wlasnym dyplomatorium nie bylam,bo dostalam takiej wysokiej goraczki i drgawek,ze az sie ludzie zastanawiali czy nie dzwonic po pogotowie.....pffff.....walnelam w siebie polowe apteki i jakos dalam rade(tzn zyje....lol,0) ale co to kurfa za zycie..lol ;,0)
andrzejki zaczelam od zeszlej soboty
kupmpela wywiozla mnie do jakiejs wiochy kilkadziesiat km stad do domku letniskowego kumpla jej kupeli( jak sama nazwa wskazuje letniskowego,wiec pizdzilo jak cholera,0)....wprawdzie grzali w kominku ale i tak bylo zimno
.....towarzystwo mialo pkt spotkania na stacji w mojej miejscowosci,wiec jak sie pozniej okazalo to ja i tak mialam najblizej.......tylko jak zaczely zjezdzac sie autka to wszyscy oprocz kierowcow grzali juz od poczatku.....wiec jak dojechalismy na miejsce to wiekszosc byla juz "wesola",0)
osobiscie bylam zla ,ze Anka mnie wyciagnela......ale zdajac sobie sprawe z tego ,ze powoli zaczelam zapominac jak zyc,zdecydowalam sie pojechac...
po pewnym czasie, patrzac na wstawione towarzystwo sama zaczelam pic......ale upilam sie na smutno,wiec jak dorwalam faceta,ktory wlasnie poklocil sie ze swoja dziewczyna......to zaczelismy sie nad soba uzalac "jacy to my jestesmy biedni" ....ja sie rozplakalm,potem on.....wogole tragedia.....musialo to zalosnie wygladac
doszlam do wniosku ,ze chce mi sie tanczyc i odwalilam 8 godzinny maraton( przez nastepne 3 dni nie moglam chodzic po schodach,bo tak mnie bolaly miesnie,0)
w niedziele zdychalam,w poniedzialek do roboty,we wtorek byla impreza andrzejkowa na 180 osob kolo mojego akademika,ktora opisze jutro ,bo dzisiaj nie mam sily......ale ogolnie tragedia....
sroda to juz wogole pobila rekordy.....(tez jutro,0)
czwartek "lanie wosku " i te sprawy
piatek....hehe.....przyjechaly kumpele o 6:00 ,zeby sie 2h przespac.....pozniej na dyplomatorium.....a ja sie "wyszykowalam" ....ale zaczelam widziec takie "helikoptery" i dostalam takiej goraczki ,dreszczy,ze zaczelam mdlec.....fuck!!! (choroba + stres,0)
suma sumarum nie poszlam
pozniej impreza ( a wlasciwie kilaka bo na moim roku ludzie sa tacy zgrani,ze co poniektorzy woleli sie nie widziec,0)
jako ta "chora " i z tego powodu nie pijaca krazylam z kumpela od impry do impry
ogolnie spoko
najbardziej jednak wkurzyl mnie sms od Sutego
(zburzyl wszytko w mojej glowie,0)
nie wiem,moze chcial byc mily i uprzejmy
ale mogl sobie ( a wlasciwie mnie,0) tego zaoszczedzic
chyba ,ze chcial mnie wkurzyc( jezeli tak, to mu sie to udalo,0)
dosyc ,ze i tak mam problemy,aby zaczac "normalnie" zyc......to jeszcze na dodatek ten sms
przyjaciol to ja mam wokol siebie na codzien(wprawdzie kilku ,ale za to prawdziwych,0)
myslalam ,ze milosc znalazlam dalej
mylilam sie
ok
ale jezeli on chce zaspokoic swoje sumienie zyczac mi "dyplomu i powodzenia" to niech spierdala i da mi wreszczie spokoj....ale niech mnie nie MECZY!!!
a ze sam nie wie czego chce, to juz nie moja wina
(kazdy ma swoj rozum i wie co robi ze swoim zyciem,....kazdy sam pisze sobie do niego scenariusz...,0)
ja wiem ,ze nie popelnilam zadnego bledu,a to ze potrafilam kochac az brakowalo tchu(a ze akurat jego, to nie moja wina...tak wyszlo,0), to tylko moje szczescie,a ze on nie byl na to gotowy(pffff nie tylko "gotowy"ale moze poprostu ja to nie "ta".....ok po tym jak to napisalam to juz wiem ,ze to nie ja....wiec.....niech sie zajmie "tamta" ale ja mam juz tego wszystkiego dosyc!!!,0)NIECH DA MI SPOKOJ !!! no coz...moze jak wreszcie bedzie szczesliwy to sie ode mnie odczepi





14:59 / 19.11.2000
link
komentarz (1)
ide na spacer z psem
20:45 / 18.11.2000
link
komentarz (1)
caly czas pamietam co do mnie mowil... ,pisal, ... jak mnie calowal...,jak sie do mnie przytulal...jak lezal na moich kolanach,jak na mnie patrzyl...
i tylko te wspomnienia sie powtarzaja
i co bym nie zrobila to i tak wracam wspomnieniami do niego

dlaczego do niego?
bo byla to pierwsza osoba w moim zyciu ,ktora na prawde potrafilam pokochac,ktora obdarzylam zaufaniem,w ktorej sie zakochalam
dla ktorej bylam gotowa zostawic moja rodzine,wszystko....tylko po to by byc z nim
teraz juz rozumiem dlaczego niektorzy mowia,ze mozna kochac tylko raz w zyciu...(nie dlatego ,ze zycie jest takie krotkie,0)
tylko dlatego ,ze juz nie bede w stanie nikogo innego obdarzyc takim zaufaniem jak jego...i nawet nie tylko tyle ,ze nie bede potrafila ,ale i nawet nie chce...(pomimo wszystko wydaje mi sie ,ze naleze tylko i wylacznie do niego,0)
i nawet nie chce tego zmieniac
nie bede potrafila ze strachu przed tym bolem,ktory mnie teraz spotyka....i ze szczescia,ktore bylo w prawdzie tylko MOIM..ale bylo

ta milosc wydawala mi sie taka prawdziwa,bo pomimo wszystkiego zyla z dnia na dzien,owszem zmieniala sie ,rosla, nigdy nie przestala istniec
przykro mi tylko,ze tylko to ja tak uwazalam...no ale mowi sie ,ze milosc jest slepa
moze rzeczywiscie(a raczej na pewno,0) widzialam tylko to co chcialam widziec..no ale jeszcze nikt mi wczesniej tak nie zaimponowal jak on,wiec trudno sie dziwic
mozliwe ,ze mam napisane na czole "naiwna",ale czy to jest rownoznaczne z tym ze mozna mnie tak strasznie zle traktowac,ranic?
czy to ja jestem winna temu ,ze jestem szczera i ze wydaje mi sie iz inni sa tak samo szczerzy jak ja?
...wydaje mi sie,ze nie....ja przynajmniej nigdy nie mam zamiaru przestac byc szczera..przynajmniej kierujac sie glosem serca,a nie rozumu,nigdy nie bede miala wyrzutow sumienia
moze jest to rownoznaczne z tym,ze bede czesto dostawac w dupe,ale przynajmniej bede zyla zgodnie z moim sumieniem
jak na razie moge powiedziec,ze jeszcze niczego w zyciu nie zalowalam(...hehe moze kiedys sie lekko wstydzilam,ale zalowac na pewno nie zalowalam,0)
wiem,ze jak dozyje starosci,bede mogla spojrzec wstecz i powiedziec,ze wiele ryzykowalam(aby wiele zyskac....czasami i stracic,0)
ze przezylam moje zycie godnie i juz nawet sama mysl o tym mnie troche pociesza....chociaz i tak smutno mi,ze osoba z ktora wiazalam tyle nadziei mnie oposcila
zabral mi wszystko co najlepsze i teraz nie moge wymazac tamtych wspomnien
byl i jest tak nierealny...
lecz nie tylko zabral,ale i dal cos z czego nawet nie zdaje sobie sprawy...
dal mi szczescie na ktore tak dlugo czekalam...dal mi milosc,ktora wreszcie poczulam
,ktora probowalam zatrzymac,ale mi sie nie udalo
po mimo to jestem szczesliwa,ze wiem co to znaczy kochac z calych sil
JA TO CZULAM!!! tak strasznie mocno!!!
podejrzewam iz niewielu moze tak powiedziec
wielu szuka tego czegos przez cale zycie i nie znajduje
niektorym jednak- tak jak mnie jest jest dane znalezc "TO" i potem stracic,niektorzy maja to dluzej
ale i tak ciesze sie,ze potrafily plynac ze mnie lzy szczescia,a nie tylko rozpaczy
i za to bede mu do konca zycia wdzieczna,i dlatego nie jestem w stanie go nienawidziec,dlatego nie bede mogla (i nie chce,0) go zapomniec .....bo dal mi cos niepowtarzelnego....cos jedynego,wyjatkowego i nawet jezeli tego nie czul, to "WTEDY" to i tak byl tylko moj,a ja bylam tylko jego...i roznica polega na tym,ze ja nadal bede,a on juz nie jest(bo nie chce,0)
ale i tak wiem ,ze moze juz nigdy tego nie poczuje...ale CZULAM!!!
do tego stopnia ze nawet zawrocilo mi sie w glowie
to bylo piekne....niezapomniane
i jezeli nadal zyje,to tylko dzieki tym wspomnieniom,ktore nawet jezeli ktos bedzie chcial mi zabrac to i tak nie zabierze
nie pozwole na to
one sa tylko i wylacznie moje







16:51 / 18.11.2000
link
komentarz (1)
....kazdy dzien jest coraz gorszy,a kazda mysl wprowadza mnie powoli w obled...
probuje juz wszystkiego(ostatnio nawet zaczelam sie uczyc encyklopedii na pamiec....pfff zeby tylko o nim nie myslec,ale i tak przesladuje mnie do tego stopnia ,ze odnajduje go we wszytkim....,0)
20:17 / 17.11.2000
link
komentarz (1)
odnajduje go we wszystkim
czy kiedykolwiek mysl o nim przestanie sprawiac mi bol?
to,ze jego blask i piekne slowa mnie zwiodly dowodzi tylko tego jaka jestem naiwna i jak malo jeszcze wiem o zyciu
wydaje mi sie ,ze nigdy go nie zrozumiem(tzn zycia,0)..jest za krotkie aby zdazyc,pozatym caly czas czlowiek doznaje rozczarowan,ciagle go cos zaskakuje....poprostu nie jest w stanie sie go poznac i zrozumiec(nawet cala wiecznosc na to nie wystarczy,0)

17:04 / 17.11.2000
link
komentarz (1)
...chcialabym umiec go nienawidzic za to wszystko co zrobil,za to co mowil,jak mnie dotykal,calowal...za to co ze MNIE TERAZ UCZYNIL....ale nie potrafie.
nie chce mi sie wogole jesc(zmuszam sie na sile ,zeby cokolwiek przelknac,ale za kazdym razem chce mi sie wymiotowac.....dobrze ,ze ktos wymyslil multwitaminy - wiec jak na razie nimi sie faszeruje,zeby wogole chodzic.....na razie....ale jak tak dlugo mozna???

moze to smieszne,ale boje sie nocy,boje sie zasnac....jezeli wogole uda mi sie zasnac,to tylko z wyczerpania,ale i tak to nie trwa dlugo(gora 3 godziny,0)
wszystko jest bez sensu.
10:31 / 14.11.2000
link
komentarz (1)
czuje sie fatalnie....
jak tak dalej pojdzie,to niedlugo bede musiala zaczac brac prozac
fuck!!!
21:53 / 12.11.2000
link
komentarz (1)
dlaczego kochaja nas osoby na ktorych milosci nam nie zalezy
a my kochamy tych
ktorym nasza milosc jest nie potrzebna???
21:52 / 12.11.2000
link
komentarz (1)
jejku!!!.....chcialabym zatrzymac pare dni.....i zeby sie powtarzaly w kolko..gdyby chociaz raz ,ten raz zatrzymal sie czas ...... a tak miedzy nami to wlasciwie,to nawet jakbym mogla.....to w sumie po co?!
jezeli osoba,kttora obdarzylam takimi uczuciami nic ode mnie nie chce....
.......jakie to zalosne.....ze jezeli ktos zapuka do mych drzwi ,to bedzie to tylko wiatr
........fuck .....i jeszcze na "poezje" mis sie wzebralo....
dlaczego jestem taka naiwna???
dlaczego wierze w to co ktos do mnie mowi???
dlaczego wierze w milosc? w przeznaczenie?
w cos CZEGO NIE MA????!!!!!!!!
19:56 / 12.11.2000
link
komentarz (1)
od dzisiaj nie bede juz niczego kasowac(wybaczcie mi ostatnie posuniecia........ale po prostu wstydzilam sie przyznac do tego co czulam......tzn to milosci...-bo przeciez milos to slabosc,albo?,0)
od dzisiaj nie mam juz nikogo innego oprocz tego nlogu,komu moglabym zawierzyc moje mysli......a nawet jezeli "ON" tu zajrzy......to mnie juz nie obchodzi,co on na ten temat mysli....
19:52 / 12.11.2000
link
komentarz (1)
ci,ktorzy sledzili dokladnie to co pisalam nie musze mowic o co chodzi....
wprawdzie zdarzylam wykasowac te wpisy ,zeby "on "ich nie zobaczyl,ale i tak wszystko juz przepadlo....
jeszcze nigdy nie czulam sie tak jak dzisiaj.Wszystko zaczyna mnie gnebic.
Potrzebuje kogos,kto by mi pomogl odplatac to wszystko.Wiem jednak,ze nikt sie nie zjawi,to jest nierealne.Brakuje mi bliskiej osoby,z ktora moglabym porozmawiac.
Brakuje mi przyjaciela - brakuje mi "JEGO"
Serce moje wyciska z oczu moich lzy.....
Czekam na "NIEGO"!!!i teraz juz wiem,ze sie niedoczekam........
Czekam na przyjaciela,na tego,komu moglabym sie zwierzyc,przed ktorym moglabym sie wyplakac
Teraz juz wiem co to jest samotnosc....
to tesknota za czyms,czego pragnie sie z calych sil.
A ja wlasnie tesknie za "NIM" i nasza przyjaznia.
Potrzebuje "GO",kogos,komu moglabym zaufac.
Kogos bliskiego.
Komu moglabym otworzyc moje serce.
Ale wiem juz,ze on sie nie zjawi....
bo mnie nie chce
21:41 / 01.11.2000
link
komentarz (1)
..taaa Wszystkich Swietych....osobiscie nie potrzebuje szczegolnego dnia,aby myslec o moich najblizszych ktorzy odeszli,ale to ladnie ,ze ktos pomyslal o tym aby w jednym dniu wszyscy oddali hold swoim najblizszym,ktorych nie ma juz wsrod nas...
najbardziej przeraza mnie ilosc osob ginacych dzisiaj w wypadkach samochodowych
osob,ktore jechaly na groby swojej rodziny,a teraz...(ale paradoks,0)
poza tym irytuja mnie odpustowe stragany wokol cmentarzy..rozumiem znicze,kwiaty,ale POPCORN !!!???
(ciekawe jak dlugo potrwa,az Tirowki zorientuja sie gdzie 1-go listopada jest najwiecej ludzi pfff...,0)
nie wspomne juz o blocie na cmentarzach (-przynajmniej rownowaga biologiczna gleby zostaje zachowana,0)

.....ale slucham teraz extra nastrojowej piosenki Madonny:
"autour de moi
je ne vois pas
qui sont des anges
surement pas moi
encore une fois.."
by the way....dopiero teraz zauwazylam ze jest francuska wstawka....cool
17:35 / 15.10.2000
link
komentarz (1)
...aaaaaale nudy(psy spia jak zabite,starsza tez,0)
ja probowalam sie zmusic,ale jakos mi nie wyszlo
moze to smiesznie zabrzmi,ale JA CHCE JUZ DO PRACY...przynajmniej czas tam szybko leci....
nudy,nudy,nudy.....
21:53 / 22.09.2000
link
komentarz (1)
ogladalam dzisiaj smieszny program....na poczatku byl nudny,ale pozniej jakos wciagnal...grupa ludzi rozwodzila sie nad haslem"czlowiek-istota nieznana"
kim jest czlowiek?
kim jestesmy my?
wg jakiegos niemieckiego filozofa" czlowiek jest tym,czym jest"..ktos zacytowal Flauberta,iz" czlowiek nie zasluguje nawet na to,by sie nad nim zastanawiac"
no ale jak juz weszlam w temat i robiac Flaubertowi na zlosc(Ty "fajansiarzu"....tyle nocek zarwalam przez Twoje ksiazki..hihi,0) i zastanawiajac sie nad czlowiekiem,mozna rowniez zastanawiac sie nad samym zyciem( no bo coz to za czlowiek ,ktory nie zyje.....hehe odp.nieboszczyk ;,0)
natomiast zycie kojarzy sie z przemijaniem....tststs wlasnie mi sie przypomnialo ze juz nawet Sfinks zadawal zagadke( co to za zwierze obdarzone glosem,ktore rano chodzi na czworakach,w poludnie na dwoch,a wieczorem na trzech? ,0)
Jaki sens ma zycie ,jezeli trwa ono tak krotko?
..no ale jezeli juz trwa i skoro jest juz czlowiek,to w takim razie,jak jest zbudowana jego psychika,od czego sa uzaleznione jego zachowania,dlaczego jest taki jaki jest,a nie inny?
....pfff podejrzewam ,ze nikt nie znajdzie na to odpowiedzi...
(by the way...dobra zagadka lol ;,0)
...ale i tak na rozne sposoby ludzie proboja znalezc odpowiedziec...czy tez poprzez religie czy tez niezaleznie od autorytetow wyznaniowych
ja chyba jestem optymistka ,bo do mnie przemawiaja raczej humanisci,ktorzy uwazaja ze czlowiek jest bardzo wartosciowy,ze licza sie jego zalety takie jak: roztropnosc,wiedza,poczucie sprawiedliwosci,zdolnosc trafnej i slusznej oceny moralnej,poczucie wlasnej godnosci i pracowitosc..
Zadawalajac sie zyciem obecnym,czlowiek nie ma powodu lekac sie o przyszlosc
Nawet jezeli trudnosci zyciowe budza w nim niepokoj,to coraz glebsze wnikanie w istote istnienia przekonuje go,ze w swiecie nic nie ginie,ani nie umiera,a tylko zmienia postac swojej egzystencji.
Niektorzy uwazaja ze czlowiek ma swoj los zapisany w gwiazdach.....nie wiem.....ale wszystko wskazuje na to ,ze tak..
ale wiem,ze w sposob naukowy nie mozna wytlumaczyc kim jest czlowiek
wogole wiekszosc "duchowych" rzeczy nie mozna wytlumaczyc naukowo,poniewaz tym dominujacym elementem w czlowieku jest nie rozum,lecz uczucie.
Glos serca jest bardziej zgodny z natura anizeli glos rozumu,i dlatego uwazam ze powinno sie kierowac tylko uczuciem i jemu dawac pierszenstwo
Serce bowiem,a nie rozum prowadzi do poznania,gdyz rozum nie moze wogole pojac tego,co przezywa serce....
wydaje mi sie ze najgorsze w czlowieku jest to ,ze bardzo latwo podporzadkowuje sie tlumowi,ze mu ulega nie broniac wlasnego zdania
jaki jest wiec czlowiek? wydaje mi sie ze czlowiek to poprostu " istota nieznana".... ;,0)
hehe....czyli dalej nic nie wiadomo i jezeli chcialo ci sie to wszystko czytac....to uklon z mojej strony :,0)
nie wiem....poprostu bije mi dzisiaj...wysprzatalam dzisiaj auto prawie ze szczoteczka do zebow...i wogole jakos dziwnie sie czuje...no taaaaa...jesien..,jesien..,jesien ..a to ty ;,0),0)
21:02 / 22.09.2000
link
komentarz (1)
no i na nowo tabula rasa...